Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu...

IP: *.play-internet.pl 11.07.12, 08:28
Te ekrany to wrecz idiotyzm. Zniszczono nimi np. trase Mostu Polnocnego. Zamiast budowac te ochydne ekrany, moze by zajeto sie np. zdeastowanymi poboczmi w okolicach gieldy samochodowej?
    • Gość: służewiak Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 08:34
      Wystarczyło nie przedłużać KEN. I już - hałasu niema, ekranów nie trzeba.
      A jak juz przdłużali to po co w standardzie "expresówki" - 2x2 pasy + pasy skretu na skrzyżowaniach????
      Mokotów budujac tą drogą działa na szkodę mieszkańców, dobrze robi tylko części mieszkańców Ursynowa - tym którym nie chce się wsiąść w jadące pod spodem metro.

      Dodatkowo projekt ekranów jest tak idiotyczny że zostaną one zbudowane za chodnikiem i scieżką rowerową czyli piesi i rowerzysci bedą słuchać wycia aut, nie będą też chronieni przed wypadajacymi z jezdni piratami czy ochlapywaniem.

      No ale czego spodziewac się po mieszkajacym w domku pod Pruszkowem burmistrzu?
      • Gość: Andy Re: Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzd IP: 195.216.250.* 11.07.12, 13:18
        Jakiej ekspresówki??? Czy ty masz pojęcie, o czym wogóle piszesz? Nie każda dwujezdniowa droga to ekspresówka.
        Dla Twojej wiadmomości, potoki ruchu wskazują, że gdyby nawet droga była jednojezdniowa też trzeba by stawiać ekrany.
        • Gość: służewiak Re: Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 21:21
          Gość portalu: Andy napisał(a):

          > Jakiej ekspresówki???

          Wiesz baranie co to jest cudzysłów? I co to znaczy w cudzysłowie?

          >Czy ty masz pojęcie, o czym wogóle piszesz? Nie każda dwu
          > jezdniowa droga to ekspresówka

          To powiedz to kierowcom że tam jest cały czas ograniczenie do 50km/h a nie do 130.

          > Dla Twojej wiadmomości, potoki ruchu wskazują, że gdyby nawet droga była jednoj
          > ezdniowa też trzeba by stawiać ekrany

          To trzeba jej było niebudować.
    • Gość: PW Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.lot.pl 11.07.12, 08:35
      A po co zmieniać przepisy, skoro dzięki nim producenci ekranów akustycznych (wielce prawdopodobne, że nieobcy rządzącym) zarabiają wielkie pieniądze?
    • Gość: Gość Ta "Reprezentacyjna aleja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 08:43
      Jesli to co widać na zdjęciu jest "reprezentacyjną arterią Ursynowa i Mokotowa" to ja jestem Królem Chin. To zwykły ściek samochodowy, nawet bez chodnika i drogi rowerowej.
    • roweremnasluzewiec Priorytety władz Mokotowa 11.07.12, 08:55
      Na przedłużanie KEN władze Mokotowa napalone są jak "szczerbaci na suchary" mimo tego że przydatność tej inwestycji jest dość dyskusyjna.

      Przed przedłużaniem drogi rowerowej z Ursynowa na Służewiec władze Mokotowa bronią się jak mogą mimo tego że oznacza to kilkaset samochodów korkujacych i zawalających ulice mniej. www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec

      Ostatni odcinek KEN z wiaduktem kosztował 30mln, nie licząc ekranów. Nowy (Wilanowska-Puławska) będzie kosztował kilkanaście. DdR + przejście dla pieszych pod Puławską to jakiś marny % tych kwot, ale "niedasię"
      • asperamanka Re: Priorytety władz Mokotowa 11.07.12, 10:18
        Tu nie ma co przeciwstawiać sobie obu tych inwestycji, tylko trzeba zrobić i jedno i drugie. I przedłużenie KEN do Puławskiej jest potrzebne, i DDR. I miasto nie powinno w tej ostatniej kwestii zasłaniać sie brakiem kasy, bo podejrzewam że jedna impreza typu "Sylwester na Placu Prostytucji" wraz z badziewnymi "artystami" i sprzątaniem rozbitego szkła będzie kosztował podobnie.
        • roweremnasluzewiec Re: Priorytety władz Mokotowa 11.07.12, 10:38
          asperamanka napisał:

          > miasto nie powinno w tej ostatniej kwestii zasłaniać sie brakiem kasy

          Brakiem kasy zasłania się Burmistrz Mokotowa.
          Miejskie Biuro Drogownictwa pisze mu żeby nadał sprawie budowy DdRu "wysoki priorytet"
          tinyurl.com/cy3cfmw
          ale on ma to gdzieś.
          Jestem pewien że gdyby wystąpił do miasta o kasę poza swoim budżetem to by ją dostał.
          Dopiero teraz, po 6 latach ktoś z urzędników ruszył tyłek zobaczyć most na własne oczy - oczywiście z misją "niedasię".

          www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec
          • Gość: gosc Re: Priorytety władz Mokotowa IP: *.acn.waw.pl 11.07.12, 12:07
            w interesie mieszkańców Mokotowa nie jest budowa KEN... to jest tylko w interesie Ursynowa
            • albwu Re: Priorytety władz Mokotowa 14.08.12, 13:06
              skoro jest TYLKO w interesie Ursynowa to niech Ursynow buduje u siebie.

              Ursynów protestuje przeciwko S2 motywując, że im jest niepotrzebna (a nie widzi potrzeby innych dzielnic).
          • Gość: Zdzich Re: Priorytety władz Mokotowa IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.12, 08:19
            A to pan Szymul poszedł z Ursusa za panem Bogdanem? Świetnie, bo to duet największych "niedasiów" jaki świat widział. A co do rowerów to w Ursusie też nic się nie dało zrobić żęby było lepiej. I jeśli chodzi o komunikację też się nie dało. Ehhhh... Wyrazy współczucia dla mieszkańców Mokotowa...
            • Gość: tw niestety tak IP: *.k.omnitec.pl 12.07.12, 12:32
              Gość portalu: Zdzich napisał(a):

              > A to pan Szymul poszedł z Ursusa za panem Bogdanem?

              bip.warszawa.pl/Menu_podmiotowe/Dzielnice/Mokotow/Urzad_Dzielnicy/WID/Marek_Szymul.htm
              Naczelnik Wydziału Inwestycji

              > Świetnie, bo to duet największych "niedasiów" jaki świat widział

              I wszystko jasne :-(
              • Gość: Gość Re: niestety tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.12, 20:00
                > Gość portalu: Zdzich napisał(a):

                > > Świetnie, bo to duet największych "niedasiów" jaki świat widział

                Eeee... budowa KENu idzie im całkiem sprawnie... przypadek?

                A że Mokotowowi niepotrzebna to inna sprawa.
    • Gość: kiks Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 09:02
      Nieźle nachapali się cwaniacy przy ekranach na A2, ale widać nie wszyscy, jeszcze paru głodnych zostało. A jest z czego użreć.
      • Gość: mk Re: Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzd IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 11:03
        Dokładnie na A2 w szczerym polu nastawiali tych ekranów. Pytanie, po co?
    • Gość: miecio Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 09:07
      A może ekrany postawić w Alejach Ujazdowskich przed URM i Belwederem, na Krakowskim Przedmieściu przed pałacem no i wokół sejmu. Można też wokół urzędów dzielnic- zwykle stoją przy krzyżówkach ruchliwych ulicach więc hałas straszny. Może wtedy coś by zaświtało w tych pustych łbach
    • Gość: kkkkkk Ursynów to słoiki - myśleli że mieszkają w "niebie IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.07.12, 09:09
      haha
    • Gość: jakmi Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze szt. IP: 193.201.36.* 11.07.12, 09:13
      Mieszkam w Śródmieściu przy samej Puławskiej, od jezdni do budynku jest ze 3 metry więc hałas na pewno jest większy niż dalej przy Landzie, ale o ekranach nie może być mowy.
      Przyznam że do hałasu ruchu ulicznego naprawdę można się spokojnie przyzwyczaić, natomiast problemem są pojedynczy wariaci (nie tylko, choć głównie na motocyklach) - oczywiście ze zmodyfikowanymi tłumikami, którzy koniecznie chcą sprawdzić czy na 150m pomiędzy światłami wykręcą ponad 100km/h.
      Patrząc na to uważam, że znacznie skuteczniej, taniej i estetyczniej walczył by z hałasem fotoradar (dla motocyklistów koniecznie fotografujący również z tyłu), przy okazji bezpieczniej było by na przejściu dla pieszych.
      Marzeniem był by stały patrol odbierający dowody rejestracyjne samochodom i motocyklom hałasującym bardziej niz dopuszczają to normy. Ale w Śródmieściu takiego patrolu nigdy nie widziałem.
      • gom1 Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze 11.07.12, 09:19
        Gość portalu: jakmi napisał(a):
        > Patrząc na to uważam, że znacznie skuteczniej, taniej i estetyczniej walczył by
        > z hałasem fotoradar (dla motocyklistów koniecznie fotografujący również z tyłu
        > ), przy okazji bezpieczniej było by na przejściu dla pieszych.

        Zamiast "leczyć" skutki, należy wyeliminować przyczyny. Szkoda, że projektant nie pomyślał o drodze "2x1":
        www.zm.org.pl/?a=amsterdam-2x1-119
        Dwupasmówka "zachęca" do szybkiej jazdy. Uspokojenie ruchu i zawężenie "arterii" do jednego pasa, wyeliminowałoby większość rajdowców. Byłoby miejsce i na chodnik i na DDR i nie trzeba by inwestować w ekrany.
        • dorsai68 Projektant nie musi myśleć. 11.07.12, 09:47
          Projektant projektuje to, czego wymaga klient.
          Klient, jak widać na zdjęciach, nie wymagał miejskiej ulicy, z chodnikami, drogami rowerowymi i zielenią, ale drogi o parametrach "ekspresówki".
          • Gość: tw Teraz to "po ptokach" IP: *.k.omnitec.pl 11.07.12, 10:13
            dorsai68 napisał:

            > Projektant projektuje to, czego wymaga klient.
            > Klient, jak widać na zdjęciach, nie wymagał miejskiej ulicy, z chodnikami, drog
            > ami rowerowymi i zielenią, ale drogi o parametrach "ekspresówki".

            Dokładnie tak. I jak tą "autostradę" już wybudowali to ma spełniać obowiązujące normu hałasu i od początku wiadomo było że samochody na 2x2 pasach wygenerują tyle hałasu że potrzebny będzie ekran.

            I zamiast teraz jęczeć przeciw ekranom, czy rządać zmiany norm trzeba było krytykować tą inwestycję przed zatwierdzeniem projektu. Teraz można tylko krytykować władze za tak durne pomysły jak budowanie wielopasmówek w zwartej zabudowie (i to prowadzących do centrum). Oglądał ktoś projekt "KENu" na Bukowińskiej? Też takie g?

            Na Wołoskiej historia się powtórzy. Czy ktoś powstrzyma władze Mokotowa zanim zamienią dzielnicę w węzeł autostradowo-parkingowy???
            • Gość: Andy Re: Teraz to "po ptokach" IP: 195.216.250.* 11.07.12, 13:29
              Pieprzysz jak potłuczony o jakiś ekspresówkach, tymczasem prognozy natężenia ruchu wskazują, że przy jednej jezdni też musiałbyś stawiać ekrany. Żeby tego uniknąć trzebaby wogóle nie budwać bezpośredniego przebicia do Domaniewskiej.

              • Gość: tw Potłuczony IP: *.k.omnitec.pl 11.07.12, 13:36
                Gość portalu: Andy napisał(a):

                > Pieprzysz jak potłuczony o jakiś ekspresówkach,
                Ty chyba "pieprzysz jak potłuczony".
                Czy w moim tekscie poza cytowaniem poprzednika pada słowo "ekspresówka".
                Wiem że w technikum drogowym tego nie uczą ale nigdy nie jest za późno:
                so.pwn.pl/zasady.php?id=629876
                > trzebaby wogóle nie budwać bezpośredniego przebicia do Domaniewskiej.

                A widzisz, czasem jednak potrafisz wyciągnąć zupełnie logiczne wnioski. Nie trzeba było.
        • Gość: m. Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.12, 11:15
          > Zamiast "leczyć" skutki, należy wyeliminować przyczyny.
          Jestem za. Wybudujmy sieć tras bezkolizyjnych!

          > Dwupasmówka "zachęca" do szybkiej jazdy. Uspokojenie ruchu i zawężenie "arterii
          > " do jednego pasa, wyeliminowałoby większość rajdowców.
          Droga ma określoną klasę techniczną wynikającą ze Studium Zagospodarowania, uchwalonego przez Radę Warszawy. Z klasy technicznej wynikają określone rozwiązania - szerokości pasów, odległości między skrzyżowaniami, pasy do skrętów itp. Więc jeśli ci się nie podoba, to proponuję zacząć od lobbowania Rady Warszawy o zmianę Studium, a nie pretensji do projektanta.

          > Byłoby miejsce i na chodnik i na DDR
          Przecież są.
          • gom1 Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze 11.07.12, 11:20
            Gość portalu: m. napisał(a):
            >> Byłoby miejsce i na chodnik i na DDR
            > Przecież są.

            Na wiadukcie też?
            • Gość: m. Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.12, 11:50
              Są obok. Nie widzę problemu. Pieszo mało kto tam chodzi poza spacerowiczami.
              • gom1 Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze 11.07.12, 11:59
                Gość portalu: m. napisał(a):
                > Są obok. Nie widzę problemu. Pieszo mało kto tam chodzi poza spacerowiczami.

                Pokażesz mi to "obok":
                bi.gazeta.pl/im/1/11288/z11288731Q,Wiadukt-al--KEN-tuz-po-otwarciu.jpg?
                • Gość: m. Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.12, 12:29
                  Dobrze wiesz, że kadr nie obejmuje DDR, która tam schodzi na dół od strony Mokotowa przechodzi pod wiaduktem. Odcinki bez DDR to może ze 100 metrów.
                  • gom1 Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze 11.07.12, 12:35
                    Gość portalu: m. napisał(a):
                    > Dobrze wiesz, że kadr nie obejmuje DDR, która tam schodzi na dół od strony Moko
                    > towa przechodzi pod wiaduktem.

                    Ale na samym wiadukcie nie ma. I tu jest pies pogrzebany.

                    > Odcinki bez DDR to może ze 100 metrów.

                    To ja dziękuję za takie "ułatwienia".
                    • Gość: m. Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.12, 13:11
                      > Ale na samym wiadukcie nie ma. I tu jest pies pogrzebany.
                      No już bez przesady. Jest tuż obok. Jak jadę samochodem, to uznaję za normalne że w pewnych miejscach ja muszę nadkładać drogi, gdy rowerzysta jedzie na wprost (np. przecięcie Nowego Miasta Świętojerską - Mostową) i jakoś mi korona z głowy nie spada z tego powodu.
                      • Gość: tw Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze IP: *.k.omnitec.pl 11.07.12, 13:15
                        > No już bez przesady. Jest tuż obok
                        Nie ma tuż obok bo kończy się pod mostem i dalej nie ma DdR.

                        > Jak jadę samochodem, to uznaję za normalne
                        > że w pewnych miejscach ja muszę nadkładać drogi

                        I tak dało się dojechać z KEN do Puławskiej Dolinką Służewiecką, to po co było budować ten most, drogę i teraz ekrany?

                        • Gość: m. Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.12, 14:25
                          > Nie ma tuż obok bo kończy się pod mostem i dalej nie ma DdR.
                          Nie ma, bo nie ma jej wzdłuż KEN do Surowieckiego. To jest problem a nie konieczność jechania pod wiaduktem.

                          > I tak dało się dojechać z KEN do Puławskiej Dolinką Służewiecką, to po co było
                          > budować ten most, drogę i teraz ekrany?
                          Da się też jechać na rowerze inną drogą, więc po co ten szum o tą DDR?
                          • gom1 Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze 11.07.12, 14:29
                            Gość portalu: m. napisał(a):
                            > więc po co ten szum o tą DDR?

                            O to, że skoro zaplanowano taki zgrabny wiadukt, to można było pomyśleć o DDR. Teraz już faktycznie "po jabłkach", w przyszłości pewnie nikt nie wyciągnie wniosków i nadal będą podobne kwiatki. Zwyczajnie ręce opadają.
                            • Gość: m. Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.12, 14:46
                              Ale przecież prawdziwym problemem jest brak DDR od Dolinki do Surowieckiego. Jednak jak już ten kawałek powstanie, poprowadzenie DDR pod wiaduktem umożliwi bezkolizyjne przeprowadzenie tej DDR z zachodniej strony ulicy na wschodnią. W przeciwnym razie to przekraczanie byłoby na światłach i znowu ktoś by marudził, że musi czekać więc on pojedzie sobie jezdnią.
                          • Gość: tw Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze IP: *.k.omnitec.pl 11.07.12, 15:03
                            Gość portalu: m. napisał(a):

                            > Da się też jechać na rowerze inną drogą, więc po co ten szum o tą DDR?

                            dało się - samochodem, więc wiadukt KEN był zbędny.
                            A rowerem się nie dało - tam też nie ma DdR :-)
                      • gom1 Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze 11.07.12, 13:22
                        Nie jest tak kolorowo. Jadąc od strony Ursynowa muszę wcześniej wiedzieć, że DDR odbija w lewo w Surowieckiego i biegnie dołem przez Park Kozłowskiego. Z kolei od strony Mokotowa (Land) mam tylko możliwość jazdy jezdnią lub DDR po lewej stronie ulicy - DDR zjeżdża pod wiadukt i znowu nie ma informacji dokąd prowadzi.

                        Ani to wygodne, ani rozsądne. Za to oczywiście jest to zgodne ze "standardami" budowania szlaków transportowych dla rowerzystów w PL. Po przecież "Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździ".
                        • Gość: m. Re: Główne źródło hałasu na drodze to pojedyncze IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.12, 14:23
                          Tylko za pierwszym razem jest problem, a poza tym nie ma to akurat nic wspólnego z tą inwestycją. Po prostu dzielnica Ursynów zrobiła sieć DDR u siebie, ale nie zadbała o dalsze powiązania i budowa wiaduktu nie ma nic do rzeczy.
              • Gość: tw Nie ma DdR IP: *.k.omnitec.pl 11.07.12, 12:06
                Jest kawałek chodnika + DdR ale nie na całości. Za Sonaty (?) DdR przechodzi w ciąg pieszo-rowerowy mimo tego że jest kupa miejsca:
                static.panoramio.com/photos/1920x1280/67868017.jpg
                mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/67868019.jpg
                Obok samochody mają 3 pasy.

                A na moście nie ma obok tylko pod. Rowerzyści są młodzi i sprawni, dla przyjemności pojadą sobie z górki i pod górkę nadrabiając 400m.
                I nie jest chodnik + DDR tylko sam chodnik. DdR Kończy się kawałek za Smródką i nie łączy się z DdR pod Kopą Cwila:
                static.panoramio.com/photos/1920x1280/67868011.jpg
                chyba że to nazywasz DdR.

                No a że na moście nikt nie chodzi... to oczywiste że nie chodzi jeśli tam jest tylko jezdnia bez chodników.
                • Gość: tw Re: Nie ma DdR IP: *.k.omnitec.pl 11.07.12, 12:11
                  O i jeszcze filmik z tej rowerowej rozpusty:
                  www.youtube.com/watch?v=Azk5iqsAiBA
                • Gość: m. Re: Nie ma DdR IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.12, 12:32
                  > Jest kawałek chodnika + DdR ale nie na całości. Za Sonaty (?) DdR przechodzi w
                  > ciąg pieszo-rowerowy mimo tego że jest kupa miejsca:
                  To też jest rodzaj DDR.

                  > A na moście nie ma obok tylko pod. Rowerzyści są młodzi i sprawni, dla przyjemn
                  > ości pojadą sobie z górki i pod górkę nadrabiając 400m.
                  400 metrów to się nadrabia między Dolinką a Surowieckiego, co akurat nie ma nic wspólnego z tą inwestycją.

                  > No a że na moście nikt nie chodzi... to oczywiste że nie chodzi jeśli tam jest
                  > tylko jezdnia bez chodników.
                  A jakież to tłumy będą masowo chodziły z buta ze Służewia na Ursynów, skoro pod spodem jeździ metro?
                  • Gość: tw Powtarzam: Nie ma DdR IP: *.k.omnitec.pl 11.07.12, 13:23
                    Gość portalu: m. napisał(a):
                    > To też jest rodzaj DDR.

                    Nie to nie "rodzaj DdR". Na drodze dla rowerów i pieszych pirszeństwo ma pieszy który może chodzić gdzie chce bo brak separacji ruchu. Nawierzchnia też jest inna niż na DdR.

                    A jeśli to to samo to proponuję odcinek jedzni KEN przed Landem wyłożyć brukiem i postawić znaki "Strefa Zamieszkania".

                    > 400 metrów to się nadrabia między Dolinką a Surowieckiego, co akurat nie ma nic
                    > wspólnego z tą inwestycją.

                    Oczywiście że ma, brak DdR na moście uniemożliwia przedłużenie DdR przy KEN

                    > A jakież to tłumy będą masowo chodziły z buta ze Służewia na Ursynów, skoro pod
                    > spodem jeździ metro?

                    To po co budowano tam tą drogę jeśli pod spodem jest metro można więc przejechać metrem.
                    • Gość: m. Re: Powtarzam: Nie ma DdR IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.12, 14:21
                      > Nie to nie "rodzaj DdR". Na drodze dla rowerów i pieszych pirszeństwo ma pieszy
                      > który może chodzić gdzie chce bo brak separacji ruchu.
                      A zapoznaj się z definicją DDR w PoRD.

                      > Oczywiście że ma, brak DdR na moście uniemożliwia przedłużenie DdR przy KEN
                      Oczywista bzdura, bo wystarczy istniejącą alejkę po południowo-zachodniej stronie połączyć z DDR pod wiaduktem i pociągnąć dalej zachodnią stroną KEN. Tym sposobem DDR będzie zmieniać stronę z zachodniej na wschodnią pod wiaduktem, więc bezkolizyjnie.
                      • grzegorz_s_g Re: Powtarzam: Nie ma DdR 12.07.12, 09:38
                        Gość portalu: m. napisał(a):

                        > > Nie to nie "rodzaj DdR". Na drodze dla rowerów i pieszych pirszeństwo ma
                        > pieszy
                        > > który może chodzić gdzie chce bo brak separacji ruchu.
                        > A zapoznaj się z definicją DDR w PoRD.
                        Znaczy nie zaprzeczasz, że jest wyraźna różnica, czy trzeba wymijać pieszych (w tym spacerowiczów w parku, ludzi z psami na długich smyczach itd.), czy jedzie się swobodnie? Pytanie ,,tw.'' o ,,strefę zamieszkania na KEN-ie'' nie jest tylko żartem.
      • dorsai68 Albo w Śródmieściu, albo przy Puławskiej. 11.07.12, 09:44
        Sorry Winnetou. Nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko.
    • Gość: funfunia 24 Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: 194.152.60.* 11.07.12, 09:14
      A może ktoś by pomyślał, żeby postawić ekrany wzdłuż puławskiej, na odcinku naprzeciwko Toru Wyścigów Służewiec? Obstawiam, że jednak tamtędy jeździ więcej samochodów (a w nocy zdecydowanie więcej motorów) niż na KEN-ie przy Landzie, a bloki stoją praktycznie przy samej puławskiej i oddziela je od ulicy tylko szpaler drzew, a i to nie na całym odcinku. Ale o tych meiszkańcach to już nikt nie raczy pomyśleć...
      • dorsai68 Żarty sobie robisz?! 11.07.12, 10:01
        Na odcinku Dolina Służewiecka - Pileckiego, zabudowa mieszkaniowa odsunięta jest od skrajni ul. Puławskiej o dobre 50 metrów!
      • Gość: gosc zapraszamy na KEN IP: *.acn.waw.pl 11.07.12, 12:08
        www.youtube.com/watch?v=cbp7-hzc7Ac&feature=player_embedded
    • dermalamor Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... 11.07.12, 09:36
      Absurd goni absurd... I jak tu teraz dziwić się, że linia tramwajowa na Tarchomin utknęła, ponieważ razem z nią urzędnicy wymyślili 6 pasmową arterię! Nie tylko że taka nie jest potrzebna, ale zapewne również została by obudowana ekranami... Wyobraźmy sobie ekrany akustyczne wzdłuż Marszałkowskiej, Alej Jerozolimskich... Co tam! Zafundujmy je na Nowym Świecie, a co! Paranoja!
    • Gość: Arek"Aiwa-Platz" Trzeba chcieć IP: *.cdma.centertel.pl 11.07.12, 10:25
      Wystarczy naszadzić gęsto iglaków wzdłuż jezdni i zielono cały rok
    • Gość: jajs Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 10:44
      Koś bierze w łapę przy wydawaniu takich durnych decyzji środowiskowych.
      • dorsai68 Och, nie! 11.07.12, 15:44
        > Koś bierze w łapę przy wydawaniu takich durnych decyzji środowiskowych.

        To nie tak. Gdyby było jak twierdzisz, byłoby to karalne, godne potępienia, ale zrozumiałe. To "dupochron", czyli zabezpieczenie dla urzędnika, żeby nikt się go nie czepiał, ze o mieszkańcach nie myślał i hałas drogowy w decyzji uwzględnił i że ulica w związku z powyższym wszelkie EU ISO i PN normy spełnia.

        Dupa cała, głowa spokojna, pensja na konto. Urzędnik też człowiek, jak nie musi, to się wychylał nie będzie. "On tylko wykonuje rozkazy".
    • Gość: wawa Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.jmdi.pl 11.07.12, 10:45
      Kilka lat temu były artykuły że Dolina Służewiecka jest zakorkowana że nie ma jak wyjechać z Ursynowa. Teraz że nowa droga nie potrzebna, bo za dużo pasów, że za dużo samochodów. Innym razem że spać nie można w nocy, bo samochody hałasują. Jeszcze inna osoba piszę o konieczności postawienia fotoradarów. To teraz jest droga będą ekrany - to też źle. Miasto się rozwija i trzeba zaakceptować pewne zmiany. A że ekrany nie zawszę muszą być bure i brzydkie to już inna sprawa. W Berlinie też są przelotówki i też bywają ekrany, ale przede wszystkim jest dużo nasypów obrośniętych zielenią, lub ewentualne ekrany również obrośnięte zielenią. Dzięki czemu mamy całe ściany zielonej roślinności.
      Dla pocieszenia przecież KEN będzie jeszcze bardziej wydłużony - przecież wiadomo o tym od kilkunastu lat. I założenia nie będzie to napewno reprezentacyjna ulica tylko typowa przelotówka szybkiego ruchu
    • Gość: mk Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 11:11
      Wilanowska po remoncie oszpecona. Teraz ten kawałek al. Ken odgrodzą 6m ekranami. Trasa mostu Północnego wygląda prawie jak tunel.. Warszawa to najbrzydsze miasto w PL.
    • Gość: Babcia klozetowa Z tymi ekranami, to faktycznie dostają pie...a ! IP: 194.165.48.* 11.07.12, 11:20
      Jechałem ostatnio nową A2. Lekko licząc połowa trasy jest w ekranach, które nie tylko kosztują miliony w momencie montażu, ale które trzeba będzie na bieżąco myć, malować i uzupełniać, bo rodzime bydło jak nie obsra sprayem, to ukradnie drzwi ewakuacyjne lub z arkusza plexi zrobi sobie okno w oborze. Co jakaś szopa czy chałupina to już co najmniej 500 metrów ekranu. To samo jest na S8, na trasie Siekierkowskiej i na każdej nowej obwodnicy najmniejszej nawet pipidówki. Ale najśmieszniejsze są dla mnie ekrany na szybkich arteriach miejskich. Może i chronią przed hałasem tych co mieszkają na parterze i pierwszym piętrze ale tym powyżej czwartego, to dodatkowo zwiększają szum a czasami poprzez "umiejętne nachylenie" wręcz go kierunkują ! Może i jest to jakiś sposób na stworzenie dodatkowych miejsc pracy, bo ktoś te ekrany robi, sprzedaje, montuje, myje i naprawia, ale czy akurat ja muszę za to płacić ?
      Naprawdę ktoś powinien się mocno trzasnąć w łeb !
    • Gość: gh67 Wszystkie członki opadają... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 12:08
      Żeby to chociaż jeszcze potem we względnej czystości było utrzymywane, ale gdzie tam... A może tak ktoś wziąłby za japę nadzorcę jednego z najbardziej poronionych przykładów, czyli ekranów przy Rosoła, które wyglądają jakby ktoś je obs.ał i obrzygał jednocześnie (takiego syfu naprawdę dawno nie widziałem) i wymusił na nim choć jedno coroczne czyszczenie z bazgrołów - a może niech mieszkańcy bloczków z tyłu się dorzucą, tak o nie pyszczyli, coby mieć cicho i przyjemnie...
    • Gość: KK Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.219.51.165.static.nsti.pl 11.07.12, 13:52
      Ale przyznacie, że dla mieszkańców bloków położonych przy KEN, oraz uczniów szkoły będzie to korzystane.
      Nieprawdą jest że dla uczniów SP46 jest większy hałas od przystanku na Wałbrzyskiej. Dziennikarz (-yna) nie pokusił sie zerknąć na Google jaki jest kształt budynku szkoły. Prawie wszystkie sale lekcyjne są od stony KEN. Od Wałbrzyskiej jest sekretariat, biblioteka, pokój nauczycielski, kuchnia, itp.
      Ale do mądralowania się i puentowania to ta nacja jest pierwsza, jakby miała monopol na mądrość.
    • Gość: popo Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: 167.202.201.* 11.07.12, 14:46
      Redaktorze Szanowny,

      a był Redaktor na budowie Nowolazurowej? Widział Redaktor, że użyję Jarosława K. ulubionego wyrazu, porażające ekrany wzdłuż tej ulicy? Wygląda to przede wszystkim głupio, potem strasznie, a na końcu śmiesznie. Nagle W POLU wyrasta las sześciometrowych podpór pod ekrany tworzący ponadkilometrowy tunel. Jakiś obłęd. Rzygać sie chce od samego patrzenia.
    • Gość: służew No to tu trzeba zrobić tunel... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.12, 19:46
      Jeśli przy szkole przekroczone sa normy to w kanionie Nowobukowińskiej w który Olesiński wpycha 2x2 pasy KENu trzeba bedzie zrobiś dźwiękoszczelny tunel:

      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,12119509,Dokoncza_al__KEN__Rusza_budowa_odcinka_do_Pulawskiej.html
      Oczywiscie nie jest on uwzględniony w tych 17 bańkach które płacimy za 900 metrów tej pieknej miejskiej aleii.
    • Gość: arti-art Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.aster.pl 13.07.12, 00:00
      zamiast budować ekrany proponuję zamurować w okolicznych budynkach okna, mieszkańcy też będą mieli ciszej,
      a najlepiej zacząć o okien tego kogoś kto te debilne przepisy wymyślił
      • biustyna.xxl Re: Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzd 04.08.13, 15:47
        gość portalu: arti-art napisał(a):

        > a najlepiej zacząć o okien tego kogoś kto te debilne przepisy wymyślił

        tu jest ten magik

        "Przypominam wszystkim weszacym spiski i korupcje - zwlaszcza zwolennikom prawych i sprawiedliwych, ze ow rygorystyczny przepis - najostrzejszy w Europie - wprowadzil wielbiciel Radia Maryja i pana Rydzyka Jan Szyszko, minister srodowiska w rzadzie Jaroslawa Kaczynskiego w 2007 roku pod koniec swojej kadencji. On tez zalatwial unijna kase na odwierty Rydzykowi w ostatnich godzinach swojego urzędowania."
        • biustyna.xxl Re: Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzd 04.08.13, 20:00
          Przez złe przepisy autorstwa resortu środowiska, na ekranowaniu Polski straciliśmy ok. miliarda złotych - pisze "Rzeczpospolita" i punktuje: ekrany postawiono tam, gdzie powstać wcale nie musiały, a koszt budowanych dróg zwiększył się aż o 25 proc.

          Sprawa dla organów ścigania

          Autor przepisów prof. Jan Szyszko (minister środowiska w rządzie PiS) twierdzi, że nie spodziewał się aż takiego efektu rozporządzenia.

          - Sądziłem, że ekrany powstaną tam, gdzie jest duże zagęszczenie ludności - mówi w rozmowie z "Rz" Szyszko. Jego zdaniem, tą sprawą powinny się zająć służby kontrolne państwa, łącznie z organami ścigania.

          Pytany, czy w sprawie rozporządzenia naciskały na niego jakieś firmy lub lobbyści, zaprzecza.
    • Gość: jasiek Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.not.org.pl 14.08.12, 10:41
      To już zaczęło nie być śmieszne ...
      Wydaje mi się, że w sprawie tych ekranów czas podjąć działania podobne do sprzeciwu wobec ACTA !
      Najwyraźniej bowiem widać, że komuś normalnie "odbiło" i nie ma komu krzyknąć "król jest nagi" !
      Chyba trza wziąć szablę Kilińskiego i pogonić precz te głupoty !!!
    • Gość: Mieszkam_tam Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 09:55
      Jestem mieszkańcem osiedla, przez które przebiega odcinek KEN będący przedmiotem dyskusji. Moje kilka groszy do tejże:

      1. Przedłużenie KEN do (wraz z Rolną) do Wilanowskiej JESZCZE nie spowodowało znacznie zwiększonej uciążliwości, ruch nie wzrósł dramatycznie.... ale to przede wszystkim dlatego, że brak końcowego odcinka (Bukowińska do Puławskiej przy Idzikowskiego) czyni tę arterię mało przydatną jako logiczna droga dostania się z Ursynowa do Centrum. Dojeżdża się bowiem do Wilanowskiej i tak czy siak staje w korku przy Dworcu Południowym. Odcinek to też na tyle krótki i kręty, że jest na szczęście mało przydatny dla frakcji motocyklistów niezadowolonych z rozmiaru swoich penisów i łudzących się, że jazda w środku nocy przez miasto 150 na godzinę przy 150 decybelach spowoduje, że ich penisy się powiększą. Kłopotów należy się spodziewać w momencie ukończenia całej arterii do Puławskiej.

      2. Jest może i mieszkaniec walczący z ekranami, ale od pewnego czasu trwa zorganizowana akcja mieszkańców przeciwko pewnym zapisom projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (mpzp) dla tego rejonu. I jednym z postulatów - już dwa razy wyrażanym w pismach przesyłanych do odpowiednich władz Warszawy (jako uwagi społeczności lokalnej do wyłożonego projektu mpzp) jest właśnie budowa tunelu akustycznego. Odnośny zapis brzmi następująco:

      "Dla terenu 4.2.KD-Z al. KEN domagam się zapisu nakazującego zasłonięcie al. KEN tunelem na odcinku długości około 360 m – od progu wiaduktu w kierunku północnym do wyjścia ze stacji metra Służew."

      Niespecjalnie wiadomo o które wyjście ze stacji chodzi - czy to północne tuż przy Wałbrzyskiej, czy południowe, bardziej od niej oddalone. Jeśli północne, to zasłoni także rzeczoną szkołę, jeśli południowe to nie zasłoni.

      3. W projekcie mpzp zaznaczona jest strefa zwiększonego zagrożenia hałasem rozciągająca się od samej granicy obszaru mpzp (linia Smródki) do południowego wyjścia z metra Służew. Tam budowa infrastruktury antyhałasowej miałaby pewnie większe umocowanie prawne niż poza strefą. Obecnie oferowane rozwiązania (dźwiękoszczelne okna itd.) jaki mają sens w lecie (a i w zimie się wietrzy)?

      4. Ja osobiście jestem zwolennikiem wprowadzania różnych rozwiązań antyhałasowych. Hałas jest na tyle szkodliwy dla zdrowia (na przyzwyczajonych także działa) i uciążliwy, że względy estetyczne mają niższy priorytet. Chętnie bym zobaczył ekrany wzdłuż Dolinki Służewieckiej, jako że tam jest główny letni tor wyścigowy dla ww. motocyklistów niepogodzonych z własnymi penisami.
      • Gość: Dziewczyna Mozarta Re: Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzd IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.13, 22:25
        Popieram przedmówcę.

        Wiecie może, czy planowane jest umieszczenie ekranów również w części KEN na południe od ul. Wałbrzyskiej (przedłużenie obecnie istniejącego ekranu w kierunku południowym)?

        Pozdrawiam!
      • tomek-z72 Re: Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzd 07.09.14, 23:21
        Ulica Rolna Przebiega i dzieli na 2 połowy osiedle Służew Niski. Spodziewaliśmy się znacznego problemu, ale na razie boli nas omijanie korków ulicą Niedźwiedzia
        Zobacz więcej tu o Służewie tu:
        www.sluzew.org.pl/
    • Gość: zielony Schowają KEN: kilkumetrowe ekrany wyrosną wzdłu... IP: *.centertel.pl 18.08.12, 07:20
      zamiast ekranów milion razy lepsze i tańsze są drzewa i krzewy ewentualnie wały z ziemi z zielenią
    • Gość: BBB Ekrany sa potrzebne !!! IP: 192.156.102.* 26.11.12, 11:02
      Nie wiem kto pisze te artykuły i na czyje zlecenie. Te ekrany to zbawienie dla ludzi mieszkajacych w poblizu takich ulic. Wymienić okna ?? Niech sie w głowe puknie !!! Tu chodzi tylko o to zeby ludzia namacic w głowie.
Pełna wersja