Nowa Świętokrzyska: szpalery drzew, ścieżka row...

    • sammler Nie zwolni 17.07.12, 12:01
      Dopiero taki parking zwolni tam przestrzeń, by urządzić ją w wyjątkowy sposób: dla pieszych i pod różne funkcje kulturalne, instalacje rzeźbiarskie, spektakle teatrów ulicznych - marzy Zaręba.

      Nie zwolni, jeśli będzie kosztował choćby złotówkę, a w okolicy nie nasilą się kontrole straży miejskiej i pracowników ZDM. Bo polski cwaniak zaparkuje wszędzie, byle tylko za parking nie płacić, bo uważa, że wraz z zakupem samochodu nabył prawo do parkowania gdzie mu się żywnie podoba...

      S.
    • bleman Ruch samochodowy w srodmiesciu 17.07.12, 13:41
      powinien zostac ograniczony do minimum.
      Nie widze powodu dla ktorego tyle samochodow ma się pchać przez centrum miasta. Ruch tranzytowy i na obrzeża powinien iść obwodnicami.

      Poza tym:
      Komunikacyjnie akurat najwieksze osiedla mieszkaniowe warszawy sa dobrze skomunikowane przy pomocy ZTM i metra, wiec nie ma powodu, żeby ludzie dojeżdżali do śródmieścia samochodami.
      • greg.waw Re: Ruch samochodowy w srodmiesciu 17.07.12, 13:57
        > Nie widze powodu dla ktorego tyle samochodow ma się pchać przez centrum miasta.
        > Ruch tranzytowy i na obrzeża powinien iść obwodnicami

        Może dlatego, że nie mamy wystarczająco rozbudowanej sieci metra?
        A może dlatego, że Warszawa nie wykorzystuje istniejącej sieci kolejowej?
        A może dlatego, że Warszawa nie posiada nawet jednej obwodnicy z prawdziwego zdarzenia?
        A może dlatego, że władze Warszawy każą swoim mieszkańcom chodzić pieszo jak np. od przyszłego tygodnia na pl. Wileńskim?
        • Gość: Admiral Re: Ruch samochodowy w srodmiesciu IP: 195.216.250.* 17.07.12, 14:44
          Ale nie chodzi przecież o ogólnomiejski tranzyt. Nikt z Kijowskiej, chcący dojechać na Pl. Grzybowski nie będzie jechał obwodnicą.
          • greg.waw Re: Ruch samochodowy w srodmiesciu 17.07.12, 15:32
            Zgadza się, ale gdyby była sprawna komunikacja publiczna, to nie opłacałoby się jechać z z Kijowskiej na pl. Grzybowski samochodem. Jechali by tylko ci, którzy mają rzeczywistą potrzebę (np. coś ciężkiego lub dużego do przewiezienia). Jednak aby tak rzeczywiście było potrzeba metra (kilku linii), sprawnej komunikacji kolejowej i obwodnic.
            Najpierw należy zapewnić sprawną komunikację publiczną a potem ograniczać ruch samochodowy w centrum!
          • Gość: Varshewer Re: Ruch samochodowy w srodmiesciu IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.07.12, 15:49
            A po co jechać z Kijowskiej na pl. Grzybowski samochodem, skoro co parę minut są pociągi z Dw. Wschodniego na Dw. Centralny?
            • greg.waw Re: Ruch samochodowy w srodmiesciu 17.07.12, 17:23
              Czy przewieziesz szafę pociągiem?
              • bleman Re: Ruch samochodowy w srodmiesciu 17.07.12, 19:34
                a jak często przewozisz szafy ?

                I jaki % podróżujących codziennie samochodem przewozi coś więcej niż własną pupę i ewentualnie jedną torebke/plecak ?
              • sportif Re: Ruch samochodowy w srodmiesciu 17.07.12, 22:25
                codziennie rano wozisz do pracy szafę?
        • bleman greg masz racje 17.07.12, 16:18
          W warszawie pojawia sie problem z organizacja transportu zbiorowego i pewne jego niedostatki

          Kuriozum jest, że to tej pory nie udało się dobrze zintegrować sieci metra, kolejek podmiejskich(SKM,KM,WKD) z reszta transportu zbiorowego.

          Ale akurat warszawa jest też miastem w którym jest miejsce zeby nad tym zapanować. Są miejsca na dociągniecie niektorych odcinków, na parkingi, ba! nawet jest sporo miejsca na nowe linie tramwajowe.

          Zwiekszanie przepustowosci transportu samochodowego to sciezka do nikad na dluzsza mete.
          • dorsai68 jakie zwiększanie? 17.07.12, 17:22
            > Zwiekszanie przepustowosci transportu samochodowego to sciezka do nikad na dluz
            > sza mete.

            Tu nikt nie mówi o zwiększaniu. Tu podstawowym problemem jest niechęć grupki fanatyków do pozostawienia jezdni w spokoju.
            O ile nie budzi mojego sprzeciwu zwężanie Świętokrzyskiej na odcinku Rondo ONZ - Marszałkowska, to za głupi pomysł uznaję zwężenie kolejnego odcinka: Marszałkowska - Nowy Świat.
            To nic nie zmieni. korki nadal będą powstawały dokładnie w tych samych miejscach: na zwężeniach. Dziś powstają na zwężeniach z 3 do 2 pasów, a po zmianach będą powstawały na zwężeniu z 2 do 1 pasa.

            I założę się, że będą jeszcze dłuższe. Bo inaczej kierowcy reagują gdy 3 pasy zbiegają się w 2, a inaczej gdy z 2. pasów muszą się zmieścić na 1.
            • bleman Re: jakie zwiększanie? 17.07.12, 17:37
              A co innego poza korkami wymusi na kierowcach korzystanie z komunikacji publicznej ?

              Mozna zawsze dowalic congestion charge :)
              • wutang4eva Re: jakie zwiększanie? 17.07.12, 19:28
                Nie trzeba tego wymuszac, wystarczy, zeby ta komunikacja byla i wtedy wiekszosc bedzie wolala z niej korzystac. Na razie trudno ten zbior wolnych zapchanych bydlowozow nazwac komunikacja, predzej nazwac to mozna transportem bydla.
                • Gość: gość portalu Re: jakie zwiększanie? IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.12, 20:17
                  Oj... bydło ma bardziej humanitarny transport... W przypadku transportu zwierząt są przepisy określające minimalną powierzchnie, jaka musi przypadać na jedno zwierzę.
                  A w warszawskiej komunikacji jeździ tyle ludzi, ile da się upchnąć żeby drzwi się zamknęły.
                  • wutang4eva Re: jakie zwiększanie? 17.07.12, 21:15
                    Masz racje, moja opinia w pelni nie oddala tego, jak to wyglada na codzien. Jest o WIELE GROZEJ NIZ TRANSPORT BYDLA. Ciekawe, ze tyle sie mowi o humanitarnym transporcie zwierzat, natomiast jesli chodzi o transport ludzi, to juz tu zaden lewak nawet sie nie zajaknie o humanitarnych warunkach przewozu.
              • dorsai68 Re: jakie zwiększanie? 17.07.12, 20:02
                Ta "komunikacja zbiorowa" wg Ciebie to jakiś twór z literatury science-fiction. Rozciągliwe, dążące do nieskończoności "coś", o nieograniczonej pojemności...

                W twoim spojrzeniu na Świętokrzyską sporo tego fiction i śladowe ilości science.
                • bleman Re: jakie zwiększanie? 17.07.12, 21:11
                  Na pewno jest bardziej rozciągliwy i skalowalny niz transport indywidualny(samochody osobowe).

                  Porównaj ile miejsca zajmuje jeden autobus przewożący 40 pasażerów a ile samochody osobowe zajmujące dokładnie taką samą powierzchnie jezdni.

                  Dodatkowo, jesli chodzi o transport publiczny to masz jego rózne rodzaje, od najprostrzego, jak autobusy, przez tramwaje, kolejke podmiejska, metro, czy nawet wypożyczalnie rowerów.
                  Dzieki temu łatwiej go dostosowac do róznych warunków, niż zwykły samochodowy transport indywidualny.

                  Poza tym, sam powiedz, który kierunek lepszy:
                  taki: transportationnation.org/wp-content/uploads/2010/08/pop-up-cafe.jpg
                  www.atmospheuropa.eu/wp-content/uploads/2012/01/City-of-Vienna.jpg
                  czy taki:
                  upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3c/Atlanta_city_center.png
                  www.foreclosurelistings.com/images/resources/atlanta-ga/atlanta-ga-downtown.jpg
                  ?

                  Wolisz miasto żyjące, miasto przyjazne pieszym, czy miasto parkingów, estakad i 10 pasmowych ulic, które wyludnia się o 18:00 jak wszyscy wracaja do swoich mini pałacyków na przedmiesciach ?
                  • dorsai68 Utopia vs absud? 18.07.12, 01:13
                    Świętokrzyska to nie uliczka na Starym Mieście. Nie jest też fragmentem jakiegoś wielkiego, węzła komunikacji międzymiastowej. Oba przykłady "od pały".
                    O więcej "science" jeszcze raz proszę. Jak będę miał ochotę na "fiction", sięgnę po Tolkiena.

                    Świętokrzyska prowadzi do przeprawy przez rzekę więc samochody i tak na nią wrócą po uruchomieniu metra. Więcej powiem: wrócą samochody, ale nie wszystkie autobusy ZTM. Bo ZTM cały czas prowadzi politykę "niedublowania" komunikacji naziemnej z metrem.

                    Postawię dolary przeciwko kasztanom, że bez względu na to jak zmieni się Świętokrzyska, korki z niej nie znikną. Bo problem ze Świętokrzyską nie leży na Świętokrzyskiej, tylko w braku alternatyw dla niej: mostów i obwodnic.
                    I zaklinanie rzeczywistości, tworzenie utopijnych planów i projektów tego nie zmieni.

                    By ograniczyć ruch samochodów przez Śródmieście, trzeba go rozładować u źródeł powstawania, a nie przecinać w połowie.
      • Gość: s Re: Ruch samochodowy w srodmiesciu IP: 195.42.249.* 17.07.12, 14:28
        chyba cie pogielo. sa tak wspaniale skomunikowane, ze dojezdzac musze samochodem, bo wozenie dziecka i siebie przez godziny autobusami konczylo sie wiecznym spoznieniem i omdleniami. na podloge nie upadalam, bo byl taki scisk, ze ludzie trzymali mnie w pionie do nastepnego przystanku po prostu stojac tam gdzie stali.
      • dorsai68 O losie, utopista. 17.07.12, 17:12
        Śródmieście to również dzielnica mieszkaniowa. Na niespełna 16 km2 powierzchni mieszka tu ponad 126 tys. ludzi. To nie jest dzielnica biurowa.

        Obwodnice?
        Poproszę! Już teraz natychmiast, a najlepiej na wczoraj!
        Tu wszyscy na te obwodnice czekamy z utęsknieniem. Od kilkudziesięciu lat co najmniej.
    • Gość: aad Nowa Świętokrzyska: szpalery drzew, ścieżka row... IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.12, 14:14
      Cos wspaniałego, sam jeżdżę autem i denerwuje sie czasem przy wolniejszym ruchu, ale jestem w stanie to zaakceptowac w zamian za przyjazna, zielona przestrzen w stylu europejskim. SUPER! Oby wiecej takich pomyslow i realizacji.
    • Gość: marek A co z ulicami obok? IP: *.ip.netia.com.pl 17.07.12, 14:16
      Jeśli mamy ograniczać ruch na Świętokrzyskiej, to ograniczmy też ruch na małych uliczkach sąsiadujących (Twarda, Królewska, Grzybowska). Inaczej cały smród tam się przeniesie, kosztem tamtejszych mieszkańców. A tam zabudowa jest ciaśniejsza i przeniesienie tam ruchu spowoduje znacznie większe uciążliwości dla tamtejszych mieszkańców.
    • Gość: spm jedno pytanie odnośnie ogródków IP: 158.66.1.* 17.07.12, 14:18
      dlaczego szerokość chodników łączy się z istnieniem ogródków kawiarnianych? Takowe istnieją np. na Poznańskiej gdzie chodnik jak i cała ulica są wąskie. Podobnie jest na Wilczej, oraz na kilku innych ulicach, jak i w setkach miast Europy. Dlaczego w miejscu gdzie są szerokie chodniki i uspokojony ruch np. na Marszałkowskiej między placami Zbawiciela i Unii, ogródków brak i hula wiatr? Dlaczego ogródkami nie zaroiła się wyremontowana Chłodna? Dlaczego nie widać ich na pl. Grzybowskim?
      • Gość: marek Re: jedno pytanie odnośnie ogródków IP: *.ip.netia.com.pl 17.07.12, 15:01
        To proste: wcale nie ma tylu chętnych do siedzenia w ogródkach. Często goście mieszczą się spokojnie w środku knajpy, poza tym pogoda u nas nie rozpieszcza. A za posiadanie ogródków na chodniku płaci się ZDM-owi (za użycie chodnika), są to spore pieniądze, więc każda knajpa kalkuluje czy warto.

        Miasto pełne restauracyjnych ogródków - jak w krajach śródziemnomorskich, to u nas utopia. I pogoda inna, i zwyczaje inne, i zarobki inne...
        • w.s3 Re: jedno pytanie odnośnie ogródków 10.08.12, 15:25
          Gość portalu: marek napisał(a):

          > To proste: wcale nie ma tylu chętnych do siedzenia w ogródkach. Często goście m
          > ieszczą się spokojnie w środku knajpy, poza tym pogoda u nas nie rozpieszcza. A
          > za posiadanie ogródków na chodniku płaci się ZDM-owi (za użycie chodnika), są
          > to spore pieniądze, więc każda knajpa kalkuluje czy warto.
          >
          > Miasto pełne restauracyjnych ogródków - jak w krajach śródziemnomorskich, to u
          > nas utopia. I pogoda inna, i zwyczaje inne, i zarobki inne...
          Do oszołomów z Ratusza to nie trafia .Oni mają wizje tak jak mieli ze szklanymi domami pełnymi słońca jak w Italii. I z tego słońca wyszło tyle, że zimą siedzieliśmy na lekcjach w paltach i często rękawiczkach. Architekci wezmą kasę i będą zachwyceni realizacją projektu z którego będzie wielka kicha.
    • is200 no cóż gazetka ręczy głową, że będzie lepiej... 17.07.12, 14:37
      likwidując tam ruch samochodowy;

      zobaczymy czy rowerzyści będą się poruszać tymi ścieżkami, a nie chodnikami, i czy powstaną tam jakieś miejsca usługowe typu kawiarnie itp, a nie banki;

      ręczy głową za to gazetka i wszyscy co są za tym pomysłem! skoro tak nienawidzą samochodów i zapewniają, że będzie lepiej, poczekamy czy będą na tyle honorowi jak sie nie uda...
    • wutang4eva Nowa Świętokrzyska: szpalery drzew, ścieżka row... 17.07.12, 16:37
      Nazjezdzalo sie w ostatnich latach do Warszawy ludzi nie wiadomo skad, gdzie drogi dwupasmowej nie widzial taki cale zycie i teraz chce swoje wiejskie zwyczaje przenosic do miasta. Jak sie komus nie podoba Warszawa, to niech tutaj NIE PRZYJEZDZA! albo zostan na swojej wiosce albo jedz do holandii czy innej danii. Jak przyjezdzasz do Warszawy to szanuj jej zwyczaje i tradycje. Oczywiscie wiekszosc z tych projektantow to tez takie same wiesniaki, dlatego wiekszosc z nich ma takie wlasnie wizje.
      Co najwazniejsze Warszawa nie lezy ani we wschodniej ani w zachodniej Europie. Znajduje sie w Srodkowej Europie i zadne gadanie tego nie zmieni. Nie ma zadnego powodu do wstydu. Tylko zakompleksiony burak na kazdym kroku porownuje sie do tego mitycznego cudownego zachodu i sam chce byc zachodni. Powtarzam jeszcze raz bo zlewaciale mozgi nigdy nie rozumieja za 1szym: Tu jest srodek Europy i nigdy nie bedzie ani zachodu ani wschodu.
      Natomiast sciezka rowerowa to marnotrawstwo pieniedzy i przestrzeni publicznej, zwazywszy na fakt, ze przez ponad pol roku nikt z niej nie ebdzie korzystal a w pozostale 4-5 miesiecy skorzysta z niej pewnie kilkanascie osob.
      • Gość: gość portalu Re: Nowa Świętokrzyska: szpalery drzew, ścieżka r IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.12, 20:23
        Ścieżki są potrzebne. Nawet na te 5 miesięcy w roku. Ale aby je na Świętokrzyskiej wyznaczyć, wcale nie trzeba zwężać jezdni.

        Chodniki na Świętokrzyskiej są tak szerokie, że zmieszczą ścieżkę, szpaler drzew (na odcinku od Emilii Plater do Marszałkowskiej, już jest), ławki, ogródki i równolegle zaparkowane samochody (a miejscami nawet skośnie). A jezdnie można zwęzić, zachowując liczbę pasów. Zwężenie pasów w celu uspokojenia ruchu jest ok. Odzyskane w ten sposób miejsce, można by wykorzystać na pas rozdzielający jezdnie z (tak !) szpalerem drzew.
        • Gość: spm Re: Nowa Świętokrzyska: szpalery drzew, ścieżka r IP: 158.66.1.* 18.07.12, 09:12
          Dokładnie!
          Niestety, ekotaliban tego nie przyjmuje do wiadomości, podobnie jak jątrzący redaktorzy GW. Kompromis niestety nie jest celem tej dyskusji, dlatego wszelkie głosy rozsądku mówiące że na dotychczasowej szerokości wszystko się zmieści, będą zaraz zakrzykiwane.
          Wszystko to jest dość zabawne w kontekście tego że większość ruchu pieszego w tamtym rejonie generowali ludzie idący do metra. Gdy teraz stacja będzie pod min. finansów, ruch ten zmaleje.
      • w.s3 Re: Nowa Świętokrzyska: szpalery drzew, ścieżka r 10.08.12, 15:33
        wutang4eva napisał:

        > Nazjezdzalo sie w ostatnich latach do Warszawy ludzi nie wiadomo skad, gdzie dr
        > ogi dwupasmowej nie widzial taki cale zycie i teraz chce swoje wiejskie zwyczaj
        > e przenosic do miasta. Jak sie komus nie podoba Warszawa, to niech tutaj NIE PR
        > ZYJEZDZA! albo zostan na swojej wiosce albo jedz do holandii czy innej danii. J
        > ak przyjezdzasz do Warszawy to szanuj jej zwyczaje i tradycje. Oczywiscie wieks
        > zosc z tych projektantow to tez takie same wiesniaki, dlatego wiekszosc z nich
        > ma takie wlasnie wizje.
        > Co najwazniejsze Warszawa nie lezy ani we wschodniej ani w zachodniej Europie.
        > Znajduje sie w Srodkowej Europie i zadne gadanie tego nie zmieni. Nie ma zadneg
        > o powodu do wstydu. Tylko zakompleksiony burak na kazdym kroku porownuje sie do
        > tego mitycznego cudownego zachodu i sam chce byc zachodni. Powtarzam jeszcze r
        > az bo zlewaciale mozgi nigdy nie rozumieja za 1szym: Tu jest srodek Europy i ni
        > gdy nie bedzie ani zachodu ani wschodu.
        > Natomiast sciezka rowerowa to marnotrawstwo pieniedzy i przestrzeni publicznej,
        > zwazywszy na fakt, ze przez ponad pol roku nikt z niej nie ebdzie korzystal a
        > w pozostale 4-5 miesiecy skorzysta z niej pewnie kilkanascie osob.
        Zielony motłoch (uniwersyteckie wykształcenie,pochodzenie wieś lub miasto w I lub II pokoleniu)) dla czterech miesięcy, w których ekologicznie porusza się po mieście rowerem nie przyjmie tego do wiadomości.
    • Gość: Papageno Nowa Świętokrzyska: szpalery drzew, ścieżka row... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.12, 11:57
      Pleneria to banda wydrwigroszy.Mieszkam obok Placu Grzybowskiego i to co tam zrobiono za pieniądze podatników to skandal.Projektanci zlikwidowali piesze i kołowe ciągi komunikacyjne,które były używane przez dziesięciolecia.Plac przebudowano pod kontem izreelskich wycieczek,a nie mieszkańców Warszawy.Koszty przebudowy były paranoiczne.Zima wnetrze Placu Grzybowskiego jest nie do przejścia dla starszych osób.No cóz lepsze izraelskie wycieczki od warszawskich staruchów,którzy to i owo poza oficjalna historią pamiętają ;-) Mam nadzieję,że tym łobuzom z Plenerii nie uda się spieprzyć ul.Swiętokrzyskiej w duchu post maoistiowskiej lewicowej utopii urbanistycznej.
    • w.s3 Nowa Świętokrzyska: szpalery drzew, ścieżka row... 10.08.12, 15:19
      Jak za Bieruta i Gomułki, dla ludu komunikacja zbiorowa i per pedes a właścicieli samochodów natychmiast do tiurmy. Świętokrzyska umrze powolutku i na piechotę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja