sibeliuss
22.08.12, 12:39
Prawie codziennie stołeczni strażnicy miejscy znajdują porzucone rowery z publicznych wypożyczalni. Ich użytkownicy nie odstawiają jednośladów do stacji, tylko zostawiają je gdzie popadnie – na ulicy, koło dworców, a nawet w krzakach. A może ich to słono kosztować.
wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/to-prawdziwa-plaga-zostawiaja-rowery-gdzie-popadni,1,5223418,region-wiadomosc.html