Gość: ADAM
IP: 62.233.201.*
30.06.04, 09:04
Gdzie byliscie "przyjaciele" Andrzeja S
jak od conAJMNIEJ pieciu lat ROZPACZLIWIE DAWAŁ SYGNAŁY O SOBIE JAK naduzywał
alkoholu i narkotyków???"
Dlaczego nikt z was nie podał mu pomocnej dłoni?
eksperci, terapeuci dyplomowani, duchowi uzdrowiciele guru polskiej terapii?
adam