Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej w...

IP: *.unknown.vectranet.pl 28.08.12, 07:24
i PO sprawie ;)
    • Gość: Jekaterina Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej w... IP: *.home.aster.pl 28.08.12, 07:27
      Artykuł na równie niskim poziomie co cała ta sytuacja. Proszę nauczyć się składnie pisać.
    • Gość: Zyzio Agora ma "brylant" w swoich szeragach. IP: *.play-internet.pl 28.08.12, 07:35
      Agato Żelazkowska, marnujesz się przy Czerskiej. Idź pisać materiały dla budek z piwem. Tam widzę twoją przyszłość!
      • Gość: boletz przecież właśnie dla budki z piwem napisała... IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 08:12
        ..., bo chyba nikt inaczej nie nazwie tego "klubu". Styl noty też króciutki - może na ajpadzie między jednym klubowym kuflem a drugim?
        Precz z melinami - lepsza zapuszczona toaleta od meliny.
        • Gość: konrad Re: przecież właśnie dla budki z piwem napisała.. IP: *.home.aster.pl 29.08.12, 21:04
          - w tygodniu pikniki, mnóstwo rodziców z dziećmi, młodych na rowerach, psów ganiających za frisbee, leżaki do wynajęcia
          - wieczorami imprezy i koncerty na które przychodziły tysiące osób

          świetna, przyjazna atmosfera

          krótko mówiąć wspaniała przestrzeń miejska

          jeżeli nie wie się o czym mowa, to lepiej się nie wypowiadać, bo można wyjść na idiotę
    • Gość: hmm Re: Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej IP: *.play-internet.pl 28.08.12, 07:38
      raczej sPISek ;P
    • Gość: Miss Saigon Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 07:43
      Dobrze mieć znajomych na Czerskiej. "Ej no, nie doczytaliśmy o tym przetargu, weź no, zrób jakiś artykuł, może da się coś odkręcić". A tak się produkuje pseudoskandalik, którego istotą jest próba ograniczenia przez najemcę prawa właściciela do dysponowania swoim mieniem. Wyobraź sobie, panienko Żelazowska, że różne miejsca w mieście mogą mieć inne przeznaczenia niż "kultowe knajpy", "alternatywne galerie" i inne "przestrzenie kulturalne", nacechowane głównie niechęcią do płacenia czynszu.
      • rydzyk_fizyk Re: Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej 28.08.12, 11:21
        Czy te wszystkie "kultowe klubokawiarnie" mają tych samych właścicieli?
      • Gość: mops ale sajgon... IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 11:54
        a jakie według ciebie może mieć inne i co najmniej szlachetne przeznaczenie piwnica na agrykoli, która swój "toaletowy" żywot zamieniła na klub gdzie mnóstwo ludzi w tym zagranicznych turystów raczy się dobrą zabawą? dawne kible staną się teraz muzeum sztuki sakralnej? otóż nie. będzie tam kolejny klub z muzyką dla młodzieży słuchającej radia eska i rodzinek jedzących lody w drodze do łazienek. władze miasta robią wszystko, żeby warszawa była jak najdalej od europejskich stolic, które życie nocne miasta traktują jako inwestycję. takie miejsca jak plac są świetną reklamą warszawy wcale nie gorszą od starówki czy wilanowa. a najbardziej krzyczą ci, którzy w tych miejscach nigdy nie byli i słyszą o nich pierwszy raz czytając prasę. polaczkowatość pierwszego sortu.
        • Gość: Miss Saigon Re: ale sajgon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 17:38
          Proponuję, żeby toaleta pełniła funkcję toalety. To mało?
          • Gość: mops Re: ale sajgon... IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 21:49
            jeśli wolisz toaletę na agrykoli zamiast miejsca gdzie można w ciągu dnia odpocząć na leżakach, skorzystać z baru, coś zjeść i spotkać się ze znajomymi a wieczorami posłuchać muzyki na żywo lub potańczyć przy dobrym np. funku pod gołym niebem to nie mam argumentów. tak przy okazji bo pewnie się nie orientujesz na agrykoli są dwie knajpy w których można skorzystać z toalety za opłatą lub bez więc jeśli chciałabyś w przyszłości tam przyjechać to raczej twoja propozycja zostanie wyłącznie propozycją bo największy ryzykant nie wszedłby tam w sedesowy biznes. pozdrawiam i przy okazji zachęcam do bojkotu kawiarni misianka w parku skaryszewskim bowiem tam też kiedyś była toaleta.
    • Gość: freeman Taaa IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 07:50
      Klubów ci u nas dostatek ale publicznych kibelków ze świecą szukać (nie liczę toitoiek bo tam nie da się nawet wejść,a co dopiero coś...zrobić). Może szalet powinien zostać....szaletem. Wiem że opuszczone i zdewastowane toalety nie budzą w mieście zainteresowania za to różni biznesmeni od lat upodobali sobie je na restauracje ale może wreszcie się to zmieni co? Szokujący pomysł prawda.
    • esmeralda_pl Re: Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej 28.08.12, 07:57
      Dziewczyno, jakie Wyższe Szkoły Biznesu Bez Stresu pokończyłaś??? Gdzie wstęp, rozwinięcie i zakończenie???
      A co do Placu Zabaw - no niestety, tak to jest, że gdy się prowadzi biznes, to trzeba takich spraw jak zamówienia publiczne pilnować. Dlaczego tylko właściciele Placu Zabaw mieliby dostać informację o przetargu?
      • Gość: notremak Re: Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 08:48
        Ty, zdaje się, rozumiesz tylko teksty w rodzaju: "Ala ma Asa. As to pies Ali"?
        • esmeralda_pl Re: Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej 28.08.12, 08:54
          no cóż... tym komentarzem dałeś świadectwo swojemu poziomowi intelektualnemu i bogatemu zasobowi słownictwa... Broniąc dziewczynki, która pisze na poziomie III klasy podstawówki świadczysz o sobie...
    • tuli5 Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej w... 28.08.12, 08:02
      Kolejna odsłona przedstawienia pt. "zróbmy troche kultury, naiwni entuzjaści je rozławią, a my cichcem sprzedamy to miejsce, albo wybudujemy lofty". Ciekawe, ze tylko "kultowe knajpy", "alternatywne galerie" i inne "przestrzenie kulturalne" przeszkadzają "okolicznym mieszkańcom", nigdy chamskie dyskoteki, pod którymi klientela wali się po mordach
    • Gość: ### Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej w... IP: *.chem.uw.edu.pl 28.08.12, 08:12
      czy naprawde nie mozna bylo napisac tych kilku zdan nie lamiac wszelkich regul stylistycznych?
      czy autorka ma zdaną mature? kurs dziennikarstwa? kurs skladnego pisania? kurs bezslangowego pisania tekstow do gazet i czasopism? kurs pisania zdan pojedynczych?
    • Gość: Dziki Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 08:19
      zastanawia mnie jedno-jak klub istniejący ok. 5-ciu lat może być miejscem kultowym ? Czy to aby nie nadużywanie tego określenia ?
      Czy jego "kultowość" nie bierze się aby z tego, że pisze o nim Gazeta ? Czy inne miejsce, istniejące dłużej ale nie będące w zasięgu zainteresowania redakcji Gazety jest już kultowe czy jeszcze nie?

      Lokal gastronomiczno-wyszynkowy istniał w tym byłym kiblu od kilkunastu lat i jakoś nie potrzebował wsparcia Gazety żeby dawać sobie radę. Dopiero jakieś niepojęte zainteresowanie redakcji portalu wprowadza dziwny ferment.

      Sprawa sprzedaży tego miejsca jest prosta jak budowa cepa-właściciel (MPO) ogłosił przetarg który został ogłoszony publicznie na stronie internetowej. Stanęło do niego 3 oferentów którzy najwyraźniej sprawdzają informacje o przetargach w spółkach miejskich.
      Dlaczego nie robi tego dotychczasowy dzierżawca ?
      Lenistwo ? Brak zainteresowania ? Totalny tumiwisizm ?

      Efekt jest taki jaki jest-został kupiony razem z lokalem przez nowego najemcę.
      Trochę za późno na placz, lament i podpieranie się znajmymi dzienikarzami z Gazety.

      Fejs zbuk i lansik w sieci to nie wszystko. Niekiedy trzeba wyleźć z wirtuala do swiata realnego i zainteresować się swoimi sprawami.

      A czy nowy najemca będzie gorszy ?
      Może tak, może nie. Trudno powiedzieć.

      Proponuje autorce więcej obiektywizmu dziennikarskiego, to jej obowiązek.
      Bo na razie zachowuje się ona (i redakcja także) jakby posiadali jakieś udziały w klubach o których w ostatnich dniach piszą.
    • Gość: piter Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej w... IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 08:44
      Mimo dziur budzetowych i kryzysow jak to ciagle od POglebiarek slyszymy gdy sa na cos potrzebne pieniadze, Bufetowa ochoczo wysupla kolejne kilkadziesiat mln na premie dla swojej watachy. W nich bedzie zawarta okragla sumka dla pana prezesa MPO i jak to za kazdym razem podkresla p prezydent jest to za wypracowanie zyskow. Widac wlasnie jakie dzialanie pochwala bufeciarnia.
    • Gość: Paweł ...Zabrakło dobrej woli... IP: *.aster.pl 28.08.12, 09:32
      Jak zwykle czysta, niczym nie skrępowana, bezinteresowna polska złośliwość miejskich urzędników...
      • Gość: gość Re: ...Zabrakło dobrej woli... IP: 31.178.126.* 28.08.12, 10:38
        Kultowy!! A mogli też stanąć do przetargu. Szkoda kasy było? Dobrze jest mieć znajomka "dziennikarza"!
        • Gość: agaton A gdzie standardy i uczciwość? IP: *.aster.pl 28.08.12, 11:11
          Od miejskiej spółka wymagałbym przestrzegania niepisanych zasad biznesowego savoire-vivre'u. MPO nie złamało ustawy o zamówieniach publicznych - info o przetargu zostało opublikowane odpowiednio wcześniej. Ale w dobrym tonie byłoby bezpośrednio poinformować o tym fakcie najemcę, którego działalność wylansowała to miejsce i podniosła jego wartość. Miejska spółka powinna wyznaczać standardy biznesowego savoire-vivre'u, a nie je przekraczać.
          Nie zmienia to faktu, że komentarz, autorstwa Agary Żelazowskiej, jest żenujący.
          "W sprawie Placu Zabaw MPO zabawiło się w głupiego Jasia, a może w komórki do wynajęcia. Pięć lat temu wynajęło opuszczony szalet, który stał się klubem w Warszawie popularnym. Teraz postanowiło je sprzedać, ale najemców o tym nie poinformowało". - trudno uwierzyć, że takie niegramatyczne zdania wyszły spod klawiatury redaktorki naczelnej "Gazety Stołecznej", największego dodatku lokalnego "Gazety Wyborczej". Nieprawdziwa jest też teza zawarta w tytule. Założyciele Placu Zabaw nie stracili klubu. Nieruchomość została sprzedana. Nowy właściel nie wymówił Zabawowiczom umowy - a przynajmniej milczy o tym Stołeczna. Rodzi się pytanie dlaczego żurnaliści nie sprawdzili czy nowy właściciel - którego personalia są jawne, wszak wygrał przetarg publiczny - nosi się z takim zamiarem? Dać głos drugiej stronie - to elementarz żurnalistycznego rzemiosła. Na tym - jak się wydaje - m.in. polega dziennikarska uczciwość i bezstronność. W tekstach Stołecznej o sprawie Placu Zabawa tego zabrakło.
          • asperamanka Re: A gdzie standardy i uczciwość? 28.08.12, 11:31
            Gość portalu: agaton napisał(a):

            > Od miejskiej spółka wymagałbym przestrzegania niepisanych zasad biznesowego sav
            > oire-vivre'u. MPO nie złamało ustawy o zamówieniach publicznych - info o przeta
            > rgu zostało opublikowane odpowiednio wcześniej. Ale w dobrym tonie byłoby bezpo
            > średnio poinformować o tym fakcie najemcę, którego działalność wylansowała to m
            > iejsce i podniosła jego wartość. Miejska spółka powinna wyznaczać standardy biz
            > nesowego savoire-vivre'u, a nie je przekraczać.

            OK. Mnie wkurza po pierwsze to, że od kilku dni mamy w Gazecie akcję "ratowania" różnych lokali, które ponoć są "kultowe", przed zakusami złej władzy chcącej ponoć "zamordować" jakąś działalność "kulturalną". Na wiosnę była obrona "skłotów", wcześniej Baru Prasowego, wcześniej nieśmiertelne psie kupy, a teraz redaktorzy rzucili się na odcinek "kultury".

            W kwestii Placu Zabaw, po pierwsze, istotnie MPO, oprócz zamieszczenia publicznych ogłoszeń i wywieszenia informacji o przetargu na swojej stronie internetowej, mogło poinformować najemcę, że lokal zamierza sprzedać. Ale z drugiej strony wychodzi na to, że obecni najemcy lokalu zagrzybionym hipsterskim palcem w sandale nie kiwnęli, żeby się dowiedzieć, co właściciel zamierza zrobić z lokalem w którym prowadzą działalność, choć pewnie nawet nie trzeba było ogłoszeń studiować, a wystarczyło raz na miesiąc zadzwonić do MPO i zapytać, co słychać.

            I po drugie, przyjmijmy że "działalność najemcy wylansowała to miejsce, i podniosła jego wartość". To po ludzku mówiąc oznacza, że miejsce warte jest 400 tysięcy nie jako zrujnowany szalet, tylko jako klub "Plac Zabaw", bo jako szalet jest pewnie warte 1/4 tego. Konsekwencja jest taka, że nowy właściciel, jeśli nie ma pomysłu na taka działalność w tym miejscu, która spowoduje wzrost jego wartości ponad te 400 tysięcy, po prostu utrzyma tam działalność obecnego klubu, bo przecież nie będzie zarzynał tej kury znoszącej złote jajka.

            Natomiast na pewno ten nowy właściciel od tak "kultowego" i zyskownego lokalu będzie chciał wyższego czynszu, bo przecież na bezdurno 400 tysięcy nikt nie wykłada, i o to w tej całej awanturze pewnie chodzi. Wy się lepiej wszyscy zastanówcie, czy ta cała akcja z obroną prasową Placu Zabaw nie ma własnie na celu "zmiękczenia" nowego właściciela, żeby nie ustalał nowego czynszu, bo jak nie, to się mu zrobi odpowiedni PR. Spółkę miejską, taką jak MPO, się z oczywistych względów łatwo w ten sposób "zmiękcza", z prywatnym, który wyłożył własną kasę, może być trochę trudniej, więc spodziewajmy się kolejnych artykułów na ten temat ;-)
      • Gość: Mieszkaniec Solca Re: ...Zabrakło dobrej woli... IP: *.play-internet.pl 29.08.12, 11:28
        To nie jest złośliwość niczyja, tylko prawo właściciela do dysponowania swoją własnością. Właściciel zaoferował działkę do sprzedania, a ktoś to kupił. Zabraniasz im tego?
    • Gość: Zyzio Wzór kultowej notki IP: *.play-internet.pl 28.08.12, 10:58
      Oto wzór kultowej notki. Alternatywny sposób pisania nadaje, jakże lubiany, przez "dzieci Elby" i hipsterów charakter publikacji Gazety Stołecznej. Szkoda by było, by ten styl uprawiania dziennikarstwa zniknął z prasowej mapy przez proste niezrozumienie, że nie liczą się interesy warszawiaków. Liczą się tezy zawarte w kultowej Gazecie Stołecznej i dobro jej przyjaciół.
      Kto z tym walczy skazany będzie na ciszę, spokój i brak kultowych miejsc. Nie dla niego alternatywne miejsca kultury z kapslami w tle! Zostanie mu mieszkać i rządzić się w mieście, którego już piórem nie dotknie żaden stażysta/"matysiak"/Dubrowska z Czerskiej.
    • Gość: Flo Tak miało być i tak się stało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 11:23
      Klub został wpuszczony na to miejsce by POdnieść wartość i prestiż działki. Gdy to osiągnięto wywala się ludzi i klub a działeczkę sprzedaje po wyższej cenie. Kaska płynie do kieszeni zainteresowanych a życie toczy się dalej i PO sprawie :) Jak głosowaliście tak macie.
      • Gość: Dziki Re: Tak miało być i tak się stało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 11:43
        @Flo napisał(a):
        "Klub został wpuszczony na to miejsce by POdnieść wartość i prestiż działki"

        Jaki prestiż ? Starego kibla ?

        Kawiarni, która parę lat temu nazywała się źródełko i przebywali w niej różni pijaczkowie ?
        Myślisz że wystawienie leżaków na trawnik zwiększa prestiż czegokolwiek ?
        Przestań !
        To jakieś brednie.

        I dookoła tej prestiżowej lokalizacji pętającve się bandy podpitych/nawalonych ludzi, szukające "dymu", zaszczywające okoliczne krzaki i rozrzucające dookoła byste puszki i butelki.

        Prestiż !
        Też coś.

        Taka sama prawda jak nazwanie tego kibla "kultowym".

        Bull shit !
        • Gość: mops Dziki - nie wiesz czym piszesz IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 12:04
          jesteś kolejnym dowodem na to, że głos w sprawie zabierają ludzie nie mający pojęcia o miejscu. otóż pragnę cię oświecić, że źródełko nadal funkcjonuje i jest knajpą znajdującą się po drugiej stornie mostu w odległości około 150m od placu... krzycz!- nawet jeśli nie wiesz po co...
    • sloik_spod_radzynia Władza otworzy tam bufet 28.08.12, 11:32
      I będzie serwować pyszną POmidorówkę.
    • krwe władza Warszawy do wymiany ! 28.08.12, 11:47
      • Gość: antyBufet Wiemy o tym wszyscy, ale głupie wpisy na forum GW IP: *.home.aster.pl 28.08.12, 14:01
        to nie ta droga.
    • varsovinn Czekam na list Nahrebeckiej 28.08.12, 13:40
      Czekam teraz na list otwarty Nahrebeckiej w obronie "kultowego" kibla w którym trzeba robić ferment.
    • Gość: miu Re: Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej IP: *.fbx.proxad.net 28.08.12, 16:45
      Nie bylam tam.
      Na zdjeciu widze bude z plyty pilsniowej. Czy to jest "klub"? " W dodatku "kultowy"??? Wow.

      Sprzedanie tego za 400 tys, czyli 100 tysiecy euro, to jest cos. Taka jest stopa zwrotu na kartonowej budzie w Warszawie???
      • Gość: midas Re: Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 23:04
        Misia, no właśnie - nie byłaś. A szkoda. W letnie wieczory wokół tej niepozornej budy gromadzą się setki, a czasem i tysiące ludzi. Przyjeżdżają na rowerach, wypożyczają leżaki, z głośników sączy się dobra muza, której nie spotkasz w mordowniach na Mazowieckiej. Ludzie siadają na trawie, piwkują, rozścielają koce, podchodzą do budy, przy której jest dj'ka i... tańczą. Naprawdę wystarczy, by czas do świtu minął niepostrzeżenie. Jako fan Placu Zabaw i jego niezwykłej, miejskiej, luźnej atmosfery zapraszam tych wszystkich pieniaczy, którzy zabierają tutaj głos, a nigdy nie pofatygowali się, by zajrzeć tam w weekendowe wieczory. Przyjdźcie, sprawdźcie, zasmakujcie! :)
        • Gość: miu Re: Stworzyli klub i go stracili. Zabrakło dobrej IP: *.fbx.proxad.net 29.08.12, 11:56
          Misiek, przy kazdej taniej budzie w duzym miescie zbierze sie tlum, bo tanio.
          Buda z plyty pazdzierzowej pozostanie jednak buda z plyty pazdzierzowej, z tlumem lub bez.
    • Gość: filut z Pragi to chyba syn zasluzonego towarzysza z szechterowki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 08:27
      prowadzi kultowy post-szalecik

      czy inaczej szechterowka by poswiecala tyle miejsca na standardowa operacje Bufetu

      Bufet sprzedaje na waciki i na premie dla swoich nowych 20.000 pierdzistolkow z walizki przywiezionych do Warszawy zeby gnebic warszawiakow, codziennie ze dwa takie miejsca i nikt nad tym nie placze na Czerskiej

      ale,tutaj takie zdziwienie jak u Sipowicza - my ciebie tak popieramy a ty Bufecie nas tak traktujesz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja