Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ...

IP: *.lpp.com.pl 28.08.12, 08:12
Mam nadzieję, że ów bohater ma silny charakter i nie złamie się po pierwszych skargach, jakie mogą mu się przytrafić... Bo w tym kraju to "uprzejmie donoszę" jest zbyt popularne :)
    • Gość: elv Re: Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolic IP: *.189.78.71.e-plan.pl 28.08.12, 08:22
      chciałabym na niego kiedyś trafić :)
      • Gość: beny i o to chodz, i o to chodzi IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 11:51
        obserwacja z wakacji: warszawiacy nie mówią dzień dobry wchodząc do restauracji nawet w swoim małym pensjonacie, w sklepie też nie. a jak się trafi jakiś upierdliwy i arogancki typek-panisko, tubylcy od razu mówią - o warszawa przyjechała. a typek potem wsiada do auta z rejestracją PO, KR, NO... ale stereotyp jest już mocno utrwalony i wiele osób na to pracuje :-(

        a przecież może być normalnie, miło i uprzejmie! tak się żyje lepiej.
        • Gość: wawasawa Re: i o to chodz, i o to chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.12, 14:28
          O kulturze warszawiaków, czy w ogóle Polaków jako narodu, się nie wypowiadam bo to temat rzeka, ale zasady SR oraz ich dział odpowiedzialny za biznes są PROSTE i BEZDYSKUSYJNE: to klient jest Panem i to jego winno się witać, a nie na odwrót. Co to znaczy w praktyce? Jeżeli wchodzimy do sklepu to nie mówimy "dzień dobry" tylko "dzień dobry" mówi nam sprzedawca - i wiedzą to wszyscy dobrze wychowani ludzie na zachodzie, tylko Polacy po blisko 50 latach PRL-u mają z tym problem (dlatego jak pójdą do sklepu w galerii gdzie zachodni właściciel dba o takie rzeczy mało nie padają ze zdziwienia gdy ktoś ich przywita na wejściu). Oczywiście można i powiedzieć "dzień dobry" pierwszemu, ale to tak jak przepuszczanie mężczyzn zamiast kobiet przez drzwi - nie karalne, nie naganne, ale nic normalnego w tym nie ma. W biznesie bowiem nie obwiązuje zasada, kto wchodzi ten się wita, tylko to klienta zawsze się wita pierwszego, bo z racji panujących zasad na klienta wręcz się "czeka". Z tego też powodu gdy klient wchodzi do restauracji nie mówi "dzień dobry" do kelnerów, tylko to kelnerzy mówią "dzień dobry" do niego. Niestosowne jest również angażowanie swoją osobą, innych, zwłaszcza obcych, osób, tzn. nie mówimy "dzień dobry" wszystkim obecnym na sali, tak samo jak nie wrzeszczymy "przepraszam" jak kichniemy. "Incydent" się zdarzył i nie należy skupiać dalszej uwagi wszystkich zebranych osób na sobie bo to niestosowne!
          • tomek854 Re: i o to chodz, i o to chodzi 28.08.12, 14:55
            To ciekawe co mowisz... Ja mieszkam na tym zachodzie, i tu właśnie w dobrym tonie jest mówić dzień dobry nie patrząc, czy druga strona Ci mówi, czy nie.

            Jeśli weszłabyś / wszedłbyś do sklepu i nic nie powiedział (a) czekając aż sprzedawca przywita się pierwszy - to właśnie wtedy pokazał(a)byś brak kultury.
            • Gość: Le.O.N. Re: i o to chodz, i o to chodzi IP: *.nie.fiberway.pl 05.09.12, 10:39
              Ja wyznaje zasade ze "dzien dobry" mowi pierwszy ten, kto jest dobrze wychowany i kto chce okazac szacunek drugiemu. Jak sam oczekuje szacunku od drugiej strony - to czeka az ktos jemu powie.
        • Gość: szczypcio Re: i o to chodz, i o to chodzi IP: *.home.aster.pl 28.08.12, 15:00
          Bzdura.
          Nie lubię bardzo jak ktoś w ten sposób spłyca temat i wrzuca wszystkich do jednego worka.
          To świadczy o odrobinie inteligencji.

          Moja obserwacja z wakacji:

          Są ludzie, którzy nie mówią dzień dobry w restauracjach nawet w małym pensjonacie - akurat z żoną wróciłem z owego, i są ludzie, którzy mówią i dzień dobry i smacznego...
          Nie mam pojęcia skąd byli Ci kulturalni i przyjemni a skąd Ci "zamknięci" w swoim świecie...

          Ja jestem z Warszawy i jestem po prostu grzeczny i staram się być miły dla otoczenia, co wcale nie znaczy, że każdy Warszawiak taki jest... pomijam kwestie, że za Warszawiaków uchodzi teraz masa ludzi, którzy od 3-4 lat tu mieszkają przerejestrowali samochody i udają Wielmożnych z miasta na Warszawskich blachach
          To są zwykłe kompleksy - jedni je mają inni nie.

          Wszędzie są ludzie chcący dobrze i zgorzkniałe typy, którym zawsze wszystko jest źle.
          Osobiście jako człowiek mieszkający zarówno w dobrej klasy hotelach, pensjonatach (często wspaniałych, ciepłych i familijnych) albo w namiocie nie życzę sobie takich uogólnień, które są poniekąd obraźliwe.
          • Gość: manaf Re: i o to chodz, i o to chodzi IP: *.plix.pl 28.08.12, 15:12
            to jeszcze ja coś dodam od siebie:

            według SV nie powinno mówić się smacznego tym bardziej kiedy wchodzimy jako gość do restauracji czy też "jadalni" pensjonatu! Oznacza to mniej więcej: wątpię aby to było smaczne"

            dla tych co po mnie zaraz pojadą poniższy link:
            www.mowimyjak.pl/styl-zycia/savoir-vivre/dlaczego-nie-wypada-mowic-smacznego-czemu-nie-jest-zgodne-z-zasadami-dobrego-wychowania,92_32285.html
            • stefaniszyn Re: i o to chodz, i o to chodzi 07.11.12, 22:46
              Nie mówić "smacznego", bo ma to znaczyć, że jest niesmaczne? Czyli nie mówić też "dzień dobry", bo to znaczy, że jest zły?
              Jakieś wydumane problemy. Nie jestem fanatykiem mówienia "smacznego", ale ta argumentacja jest powalająca.
              Podobnie z tłumaczeniem, że przełykający nie może odpowiedzieć "dziękuje". Może odpowiedzieć, gdy przełknie, może skinąć głową itp. Nigdy nie widziałem, by były z tym jakiekolwiek problemy. Cudzoziemcy uważają ten polski zwyczaj mówienia "smacznego" za sympatyczny, przynajmniej ci, z którymi o tym rozmawiałem.
        • Gość: Le.O.N. Re: i o to chodz, i o to chodzi IP: *.nie.fiberway.pl 05.09.12, 10:24
          Nie WARSZAWIACY, tylko POLACY. Tez zauwazylem, ze ludzie sie nie witaja i nie pozdrawiaja spotykajac na korytarzu czy w windzie. A szkoda.
    • Gość: 100krotka Brawo, przywrócił mi Panwiarę w człowieka!!! IP: 62.29.248.* 28.08.12, 08:26
      Życzę powodzenia i jeszcze więcej zapału i dobrego humoru.

      Choć doprowadził mnie Pan do łez, to są to łzy szczęścia, że życzliwość w dzisiejszym świecie jeszcze nie umarła!

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
    • dinowar Brawo! W Holandii mówi się dzień dobry po wejściu 28.08.12, 08:36
      do autobusu czy tramwaju. Czasem nawet kierowca lub motorniczy wita pasażera powitaniem i uśmiechem. A jeszcze jakby wprowadzić dyscyplinę i wpuszczać tylko pasażerów przednimi drzwiami, to by dopiero zapanował porządek. Ale to są rzeczy nie do pomyślenia w raczej hamskim, naburmuszonym grajdole.
      • Gość: Inżynier Pomysł dobry ale technicznie niewykonalny - szkoda IP: 212.182.108.* 28.08.12, 09:03
        Co racja, to racja... ale z tymi przednimi drzwiami to naprawdę się nie da. Zbyt mało autobusów, a zbyt duże potoki pasażerskiej. Wszędzie gdzie działa taki system autobus jest "dowozówką", zwykle przewozi nie więcej pasażerów niż na miejscach siedzących. W takich warunkach można myśleć o wsiadaniu z przodu a wysiadaniu pozostałymi drzwiami. U nas bywają kursy, że żadnymi nie da się wsiąść. Taki ścisk.
        Wsiadanie tylko przednimi miałoby dodatkowy atut. Płatność za przejazdy byłaby bliska 100%.
        • Gość: World Re: Pomysł dobry ale technicznie niewykonalny - s IP: *.lpp.com.pl 28.08.12, 09:56
          Gość portalu: Inżynier napisał(a):

          > Wsiadanie tylko przednimi miałoby dodatkowy atut. Płatność za przejazdy byłaby
          > bliska 100%.

          Nie bliska, tylko dokładnie 100%. I należy bezwzględnie dążyć do tego systemu właśnie :)
        • dinowar To prawda, a ponadto ilu krytyków by się znalazło! 28.08.12, 10:53
          Ba, we wspomnianej wcześniej Holandii, w tramwajach, na wysokości 3 drzwi (drugich od końca), siedzi sobie w budce konduktor i robi to samo co motorniczy - obserwuje czy każdy pasażer przykłada do czytnika kartę, a jeśli nie - trzeba kupić bilet. Tramwaj czy autobus nie ruszy, jeśli ostatni pasażer nie nabędzie lub nie "skasuje" biletu. Nie ma tam jazdy na gapę, jest porządek i jest ... kultura. U nas to nie przejdzie, choć jest coraz to gorzej - często wsiadający utrudniają wyjście wysiadającym, bo musi być piewrszy, bo musi siedzieć itd. I fakt kolejny, rzeczywiście nie ma tam tłoku takiego jak u nas (oprócz Amsterdamu - turyści), ale istotną rolę odgrywa tam kolej, chyba najlepiej rozwinięta w Europie.
          • Gość: gosc Re: To prawda, a ponadto ilu krytyków by się znal IP: *.biblioteka.waw.pl 28.08.12, 13:45
            W Wielkiej Brytanii jest identycznie, przednimi drzwiami wchodzimy, kasujemy bilet, lub kupujemy i kasujemy, mówimy dzień dobry, a tylnymi drzwiami wychodzimy. I da się miło i kulturalnie z uśmiechem na ustach. A w Polsce...ech tego chamstwa to i za 100 lat się nie wpleni
            • mala03 Re: To prawda, a ponadto ilu krytyków by się znal 28.08.12, 14:09
              W Anglii zazwyczaj kierowcę traktują pasażerowie jak dobrego znajomego, zawsze oprócz powitania zamieniają nawet 2-3 zdania. I zawsze wysiadając z autobusu wszyscy mówią dziękuję, nawet gimnazjaliści;)
            • tomek854 Re: To prawda, a ponadto ilu krytyków by się znal 28.08.12, 14:56
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > W Wielkiej Brytanii jest identycznie, przednimi drzwiami wchodzimy, kasujemy bi
              > let, lub kupujemy i kasujemy, mówimy dzień dobry, a tylnymi drzwiami wychodzimy

              W Wielkiej Brytanii większośc autobusów ma tylko przednie drzwi :)
        • Gość: z USA Re: Pomysł dobry ale technicznie niewykonalny - s IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 28.08.12, 15:10
          Bzdury opowiadasz. Mieszkam w Chicago, w szczycie autobusy sa pelne ludzi, a i tak wszyscy wsiadaja przodem, kasuja bilet kolo kierowcy, a wysiadaja przodem i tyłem, na dodatek powoli i w spokoju bez przepychanek i da sie! Kultury tylko potrzeba troche.
    • Gość: kasia Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 28.08.12, 09:04
      Super!
      Kiedyś linią 111 jeździł przesympatyczny kierowca. Fajnie że po latach trafił się jego następca. Szkoda że nie jeździ na Mokotowie..
    • Gość: reshok Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... IP: 62.29.168.* 28.08.12, 09:07
      Dajcie mu Ikarusa. Nie pogada :-)
      • Gość: Pietro Re: Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 11:35
        Ikarusów już prawie nie ma.
    • mmmm78 Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... 28.08.12, 09:10
      Na Targówku znają go już od dawna :)
      www.targowek.to/2012/08/najmilszy-kierowca-w-warszawie-jezdzi-w-212/
    • Gość: kapt gazeta idzie do piachu - zalosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 09:18
      • aaron_89 Re: gazeta idzie do piachu - zalosne 28.08.12, 13:08
        Prędzej Ty.
    • Gość: MM Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... IP: *.grupazpr.pl 28.08.12, 09:40
      A ja w tym miejscu pozdrawiam serdecznie Pana Kierowcę autobusu 365 z Bokserskiej - niezapomniana, szalona podróż z nim i jego synkiem/wnuczkiem w piątek 17 sierpnia ok. 19:00. Tak trzymać! :)
    • bezludnawyspa1511 Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... 28.08.12, 10:28
      Nie słyszałam o tym wcześniej, nie jeżdżę też autobusami ale strasznie się cieszę że tacy ludzie istnieją i trzymam kciuki za wytrwałość, bo kiedy ja się usmiecham do przechodniów na ulicy, mam wrażenie że mnie porazi błyskawica. Tak trzymać, dzięki takim ludziom może wreszcie zrobi się ludzko w Warszawie.
    • Gość: Mirek Wesoły kierowca autobusu IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 10:45
      Młody, to jeszcze mu się chce.Jeździ dwa miesiące,czyli w wakacje.Jeszcze nie poznał co to prawdziwe korki.Zobaczymy ile wytrzyma i czy będzie taki wesoły za kilka lat,jeśli jeszcze będzie kierowcą miejskiego autobusu.
      • Gość: Quasimodoxxl Re: Wesoły kierowca autobusu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 12:06
        ""Młody, to jeszcze mu się chce.Jeździ dwa miesiące,czyli w wakacje.Jeszcze nie poznał co to prawdziwe korki.Zobaczymy ile wytrzyma i czy będzie taki wesoły za kilka lat,jeśli jeszcze będzie kierowcą miejskiego autobusu. ""

        Wtedy w przerwach wesołości będzie serwował "małe wiązanki".
      • Gość: M Re: Wesoły kierowca autobusu IP: *.multi-play.net.pl 28.08.12, 13:33
        A ja mam doswiadczenia, że teraz młodym sie bardziej nie chce, więc moze bedzie jeszcze lepiej za kilka lat ;-)
    • fajny_zajety Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... 28.08.12, 13:19
      Pan Robert - "wesoły kierowca" miejskiego autobusu - to nie może być Polak tylko jakiś odmieniec! Prawdziwy Polak jest wątpiący, agresywny i zły to musi być jakiś odmieniec z innego kraju. Jarek bierz Adama zwołajcie komisje i sprawdzie czy nie jest przypadkiem ze wschodu albo gorzej.
    • Gość: L. na Facebooku ma swoją stronę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 13:28
      Można się z nim skontaktować przez jego stronę na Facebooku:
      www.facebook.com/pages/Weso%C5%82y-Kierowca/269083819870902
    • zalobanarodowa Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... 28.08.12, 13:33
      Koleś mówi piczy dzień dobry a picza ani be ani me ani uśmiechu ani nic. Społeczeństwo buców.
      • Gość: asd Re: Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolic IP: *.252.28.177.internetia.net.pl 28.08.12, 14:06
        Właśnie. Jak przeczytałem twój komentarz, tak sobie pomyślałem.
    • Gość: reksio Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... IP: *.centertel.pl 28.08.12, 13:34
      Powinien prowadzić familiadę jak Karolowi skończą się anegdotki.
      • Gość: canadol Re: Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolic IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.08.12, 14:01
        Wiadomosci na pierwszych stronach gazet na swiecie brzmia roznie n.p. "Katastrofa samolotu", "Trzesienie ziemi 9,5 stopnia", "Ogolnokrajowy strajk nauczycieli", "Zamach na prezydenta", "Zloty medal naszej biegaczki!" i t.d. i t.d. A w Polsce? "Sensacja! Wesoly kierowca usmiecha sie do pasazerow!!!" Czyzby to byl naprawde kraj bucow?
    • rabingoldblatt Jakie dopadło nas zezwierzęcenie 28.08.12, 13:45
      jezeli materiał o sympatycznym i usmiechnietym kierowcy może trafic na jedynke portalu z przekazem: - zobacz jest jeden kierowca miejskiego autobusu, który nie jest nadętym gburem.
    • Gość: alekswir Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... IP: *.nfz.gov.pl 28.08.12, 13:50
      w Gdańsku na trasie z Kowal do centrum od dawna jeździ budzący powszechną sympatię kierowca witający i żegnający pasażerów i zabawiający ich rozmową :)
    • nina_b Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... 28.08.12, 13:58
      Miłe!Oby więcej ludzi uśmiechniętych i życzliwych!Gratulacje Młody Człowieku!
    • Gość: a0g Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.12, 13:59
      Wesoły kierowca przeczytał wcześniejszy artykuł o kierowcy, który zachowuje się normalnie w nienormalnej firmie.
      A że takieprzypadkiopisują gazety, to pan "nowy bohater stolicy" też "poszedł na szkło" i jest nowy fajny artykuł o człowieku z ...... żelaza? ..... nie, cienkiej blachy zaopatrzonej w silnik i zbiornik oleju napędowego.
    • Gość: tyszanka w Tychach też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 14:02
      W Tychach jeździł na ekspresowej trasie autobusowej z Hotelowca do Katowic pan Andrzej, mężczyzna około 30-40 lat, który też do pasażerów zagadywał przez mikrofon, puszczał tą drogą radio, opowiadał od czasu do czasu przeróżne ciekawostki.
      Dodam, że działo się to w latach 1983-1985, więc w tzw. "komunie" też się czasem dawało zrobić to i owo. Prawie trzydzieści lat temu!
      Pan Andrzej był uwielbiany przez pasażerów, na jego (stałych) kursach było zawsze tłoczno, a kursy poboczne były sporo luźniejsze.
      Mimo to starałam się zawsze zdążyć właśnie na jego kurs do Katowic, nawet za cenę stania w tłoku.

      Jeśli to czyta - serdecznie pozdrawiam!
    • neith87 Da się? 28.08.12, 14:03
      Jak widać - da! :)
    • Gość: ja Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... IP: ip179-* 28.08.12, 14:15
      Brawo ,prosze sie nigdy nie poddawać....ludzie potrafią sie zmieniać na dobre:)
    • nocri Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... 28.08.12, 14:21
      Podobny kierowca jeździł wiele lat temu na trasie Katowice-Tychy w pośpiesznym E. Do dziś go pamiętam.
      • ready4freddy Re: Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolic 28.08.12, 15:11
        troche offtopikowo: czy E (z czerwoną literką) nie jeździło tak, jak teraz 801, a raczej dawne 821? czy może zmienili w pewnym momencie trasę, a litera została?
        • Gość: tyszanka Trasa "E" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 15:27
          E jeździło spod Hotelowca koło Urzędu Miasta prosto do "jedynki", a potem "jedynką" aż do zjazdu w Katowicach w prawo na drogę, która obecnie jest autostradą, potem był skręt w prawo na Francuską, do Warszawskiej i koniec trasy pod domem towarowym na Korfantego.
          I z powrotem.

          Były dwa przystanki w Tychach (początkowy pod Hotelowcem, "twarzą" w stronę Starego Rynku, kolejny obok obecnej szkoły muzycznej) i dwa w Katowicach (Francuska i końcowy)

          W obecnych trasach się nie orientuję...
    • Gość: aCH Wesoły kierowca autobusu. Nowy bohater stolicy ... IP: *.chelmnet.pl 28.08.12, 14:31
      W Gdańsku też jest taki kierowca :) Spotkalam go kilka razy w linii 256. Mam nadzieję, że ma się świetnie i dalej poprawia wszystkim humor. Trudno było się nie uśmiechnąć, kiedy witał pasazerów: witam na pokładzie w ten upalny dzień, z przyjemnością odwiozę Państwa po pracy do domu :)
    • Gość: Jacek No i sympatycznie. Oby więcej takich pozytywnych IP: *.static.chello.pl 28.08.12, 14:46
      ludzi :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja