Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac...

    • Gość: Tomek Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... IP: *.171.13.250.static.cdpnetia.pl 04.09.12, 10:07
      Mądry facet to mówi, brawo
    • lampeduza czy zabawa kosztem innych to jeszcze zabawa? 04.09.12, 10:19
      życzę zwolennikom głośnych imprez , nagłaśniających całe okolice, aby za kilka latek mieli rodzinę, małe dzieci i aby całą noc dudniły im natrętne rytmy. aby wzywali policje do interwencji a policja odpowiadała im: jak jest głośno i dzieci nie mogą spać to iddzie z tym do sądu bo my ... jesteśmy od łapania kierowców na mandaty a nie od pilnowania ...
      Życze im aby po otwarciu im w pobliżu imprezowni ktoś odpowiedział im: co nie pasuje? to przeprowadźcie się na inną ulicę, a może do innego spokojniejszego miasta.
      Przecież tu jest coś postawione na głowie! Moim zdaniem każdą bude można tak prowadzić, tak wygłuszyć aby wyeliminować hałas. zabawa nie musi odbywać się kosztem otoczenia.
    • Gość: Marzę_o_Ciszy Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 10:25
      Pracowałam w korporacji, zasuwałam i ostatnią rzeczą na jaką miałam ochotę, to było nocne balangowanie, nie miałam na to siły ani ochoty. Część ludzi pracujących w korporacjach też ma dzieci. Są oczywiście bezdzietni, balangujący, ale tacy też są i poza korporacjami. "Uwieeelbiam" to antagonizowanie: ludzie z korporacji są tacy i tacy, a pozostali tacy i owacy. Wszędzie, w korporacji i poza nią są ludzie i "ludziska".

      Zgadzam się z przedmówcami, że właściciel lokalu zamiast go wyciszyć, chce zmniejszyć czy zlikwidować ciszę nocną, bo tak mu pasuje.

      A mnie się marzą strefy ciszy w miastach, gdzie mieszkańcy mogliby odetchnąć od wszechobecnego hałasu. I to będzie nowoczesne, eko i zdrowe. I Warszawa miałaby okazję zostać prekursorem w europie....

      blog.rp.pl/bojanczyk/2011/07/03/precz-z-nocna-cisza/
    • es_zet_pe Bardzo mądry list 04.09.12, 10:30
      Bardzo mądry głos, panie Marcinie. Rzeczowa argumentacja. Ciekawe, co na to powiedzą zwolennicy nieograniczonej zabawy cudzym kosztem?
    • Gość: Piotrek Jestem ze wsi IP: *.icu.com.pl 04.09.12, 10:31
      Pochodzę ze wsi, a w Warszawie mieszkam i pracuję od 6 lat.
      Zdążyłem zauważyć drastyczne różnice w poziomie kultury młodzieży wiejskiej i miejskiej. Młodzież miejska jest zbyt roszczeniowa i z reguły stara się sprawić wrażenie "dystyngowanej", oczywiście na siłę.
      Młodzież na wsi jest raczej pokorna i bardziej pracowita.
      Poza tym chłopcy i dziewczęta z miast są głośni, hałaśliwi i potrafią być naprawdę wulgarni i chodzi mi tutaj o styl bycia, nie zaś o używanie samych wulgaryzmów.
      Z pewnością wynika to z poczucia anonimowości. Młodzian który przemieści się z Woli czy Ursynowa na Powiśle czuje się wolny jak ptak i nikt go nie ogranicza.
      Z kolei na wsi wszyscy dookoła Cię znają, wystarczy niewłaściwy ruch a już ktoś starszy potrafi za Tobą krzyknąć "Chłopcze, juto porozmawiam z Twoim ojcem!".
      Różnice w poziomie wykształcenia praktycznie nie istnieją. Jeszcze przed upowszechnieniem Internetu i telewizji, młodzi ludzie ze wsi mieli pod tym względem nieco pod górkę, dziś mogą czerpać z tych dobrodziejstw na równi z rówieśnikami z miasta.
      Jeżeli chodzi o imprezy, to na wsi zazwyczaj robi się fajne domówki, gdzie do dyspozycji jest całe podwórko, altanka, grill, muzyczka itp. Mieszkańcy wsi mają przestrzeń na własność.
      To nie jest to samo co siedzenie w klitce 50 m2 i wydzieranie gęby na całe osiedle, nie dając spać nawet kilkuset osobom.
      Dla mnie zachowanie gó...arzy którzy po kilku piwach (bo z reguły takiego dzieciaka nie stać na dobry alkohol) krzyczą innym ludziom pod oknami jest naprawdę żałosne. Tutaj nie powinno być podziału na "wyluzowanych" i "sztywniaków" tylko podział na ludzi "kulturalnych" i zwykłych "chamów". Można się bawić nawet w centrum miasta ale tak, żeby nie przeszkadzać innym. A jeśli tak bardzo chcą się odstresować po ciężkim tygodniu w pracy (a nie czarujmy się- młodzi nie wykonują szczególnie wymagających prac) to niech sobie kupią jakąś działkę za miastem i wydzierają się do woli.
      • Gość: sasza po sobotniej imprezie w remizie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 11:07
        Tylko dlaczego po sobotniej imprezie w remizie wszystkie sztachety z płotów są powyrywane?
        • polsz Re: po sobotniej imprezie w remizie 04.09.12, 11:33
          bo takie debile jak Ty przyjeżdżają
    • Gość: andel Dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 10:57
      Niech spróbują na swoich Marinach czy innych badziewnych osiedlach otworzyć taką klubokawiarnię.
      To se ne da.

      Ja mieszkam w okolicy Kredytowej. Wrzaski nawet w odległych podwórzach [zwiedzają, czy jak?] i zaszczane bramy to norma. Czasem trafi się wybita szyba lub ukręcone lusterko jak się jakiś samochód nie spodoba...
    • szafir51 Co mają do rzeczy pracownicy korporacji? 04.09.12, 11:14
      Czy ktoś pracuje w korporacji, czy w małej firemce albo sklepiku - jaka różnica?
      Czy ktoś się przejmuje cenami walut i stopą referencyjną kredytu, czy paszą dla zwierząt albo zaopatrzeniem lokalnego biznesu - co za różnica?
      Czy ktoś jest studentem czy ma "tylko" podstawówkę - co za różnica?

      Ci, co drą mordy pod bramami osiedli, chleją wódę na osiedlowych ławkach, szczają gdzie popadnie to zwykłe chamy. Miejskie, wielskie, z korpo czy nie - chamy i tyle.

      A sam list jest wg mnie nieco żenujący - pisany z pozycji zdziadziałego 40-latka, który chce dowalić "młodym, wykształconym z wielkich miast". Bo jak ktoś jest młody (przecież to nie od niego zależy, każdy był kiedyś młody), wykształcony (co to, PRL w którym wykształcony=gorszy?!?) i z wielkiego miasta (przecież też nie do końca od nas zależy gdzie się urodziliśmy i mieszkamy) - to trzeba mu dowalić. Bo to pewnie pracownik korporacji, który po trupach pędzi ścieżką kariery po to, żeby spłacić swoją klitkę na strzeżonym osiedlu, kupioną za kredyt we frankach.

      Rzuć Pan pracę, zatrudnij się w korporacji i przeprowadź na strzeżone osiedle. Będziesz Pan miał raj na ziemi.

      *) nie, nie pracuję w korporacji :P
      • Gość: Monika To właściciel lokalu wspomniał o biednych pracowni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.12, 11:52
        kach korporacji którzy dopiero nocą mogą sie schlać - bo za długo pracują, biedactwa. Niech im otwiera kluby na osiedlach - nie będą tracic czasu na dojazdy.
    • Gość: gość Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... IP: *.ip.netia.com.pl 04.09.12, 11:27
      A oto wewnętrzna sprzeczność w tekście autora: "Pozorna jest sprzeczność pomiędzy fascynacją światem minionej epoki i argumentacją, że całe miasto winno dostosować swój rytm do potrzeb i stylu życia "ludzi pracujących w korporacjach" - co oznacza tyle, że nie ma sprzeczności pomiędzy "fascynacją światem minionej epoki" oraz "argumentacją, że całe miasto powinno dostosować swój rytm do potrzeb i stylu życia "ludzi pracujących w korporacjach". Czyżby autor popierał tezę, że należy dostosować się do ludzi pracujących w korporacjach? Na to to wygląda.

      Autor ma 40 lat, więc urodził się w 1972 r., w 1989 miał 17 lat i nie za bardzo widzę, żeby aż tak dogłębnie rozumiał PRL i wlaczył o wolność, jak to sprytnie sugeruje - a wypowiada się, jakby miał co najmniej 60lat...... coś tu niegra.

      Jeszcze jedna sprawa - nie tylko ludzie pracujący w korporacjach bawią się w nocy - takż ludzie pracujący w innych, "normalnych" miejscach. Ponadto, praca w korporacjach nie jest zawsze stresująca itp... widać ewidentnie, że autor nigdy nie pracował w korporacji i zna jedynie mity na temat takich miejsc i ludzi, którzy tam pracują. Ludzie w korporacjach nie mieszkają za wielkimi ogrodzeniami - to naprawdę normalnie ludzie mieszkający w każdej części Warszawy..... Konkludując, przez autora przemawia chyba zupełnie złudna zazdrość stanu majątkowego, który on uważa, że posiadają ludzie z korporacji i ..... brak chyba zabawy od dłuższego czasu...
      • wari Re: Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Z 04.09.12, 14:10
        Gość portalu: gość napisał(a):
        >
        > Autor ma 40 lat, więc urodził się w 1972 r., w 1989 miał 17 lat i nie za bardzo
        > widzę, żeby aż tak dogłębnie rozumiał PRL

        Są też inteligentne nastolatki. Dzis to może trduno pojać, ale naprawdę to się zdarzało. Sądząc po formie listu, dużo lepszej niż np. popisy młodych dziennikarzy GW i innych gazet
        mniemam, że tak właśnie było.

        i wlaczył o wolność, jak to sprytnie
        > sugeruje - a wypowiada się, jakby miał co najmniej 60lat...... coś tu niegra.

        A co, myslisz, że o wolność walczyły tylko dziadki ze stoczni. Zadymy robili młodzi!
    • watanabefigi tylko dla buraków z nowych elit... 04.09.12, 12:23
      ...dobra zabawa musi być hałaśliwa
    • Gość: SF Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... IP: 217.154.243.* 04.09.12, 13:00
      Klika rzeczy:
      - grodzone osiedla nie powstają w samym centrum miasta, tylko głównie w tzw. "sypialniach"
      - każda dzielnica ma swoją specyfikę i nie całe miasto jest "sypialnią"
      - proszę rozróżnić, ile hałasu generuje klub, a ile klienci pałętający się poza terenem klubu
      - poza terenem klubu porządku i przestrzegania ciszy nocnej powinna pilnować policja i straż miejska (w końcu byłby z niej jakiś pożytek). Jak nie umie, niech się bardziej stara, a nie idzie na łatwizę i wnioskuje o bzdurne zakazy.
    • 9czesci99 Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... 04.09.12, 13:51
      dla wszystkich, ktorzy w pkp powisle nie byli, film obrazujacy jak "spokojne" to jest miejsce: uwaga.tvn.pl/60658,news,,nocne_zycie_kontra_cisza_nocna,reportaz.html
    • 9czesci99 Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... 04.09.12, 13:54
      dla wszystkich, ktorzy nie znaja pkp powisle, film obrazujacy jak "spokojne" to jest miejsce: uwaga.tvn.pl/60658,news,,nocne_zycie_kontra_cisza_nocna,reportaz.html
      • wari Re: Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Z 04.09.12, 14:14
        9czesci99 napisał:

        > dla wszystkich, ktorzy nie znaja pkp powisle, film obrazujacy jak "spokojne" to jest miejsce: uwaga.tvn.pl/60658,news,,nocne_zycie_kontra_cisza_nocna,reportaz.html

        Zobaczymy wreszcie ten niepowtarzalny "klimat" kultury i tradycji, którego "nie czujemy".
    • Gość: gośćgość Cisza nocna to tylko jeden przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 13:56
      Regulaminowy. Natomiast znacznie skutecznej broni spokój mieszkańców konstytucja (prawo do miru domowego) oraz kodeks wykroczeń i kodeks cywilny w przepisach o utrudnianiu z korzystania z nieruchomości. Lepiej, żeby anarchiści (bo do tych zaliczam obrońców bezhołowia knajpianego) nie starali się z tym walczyć, bo mogą osiągnąć skutek przeciwny - zaostrzenie przepisów i strajk włoski maltretowanych wrzaskami, łomotem muzyki.

      Czy ktoś zna sąsiadów owego Norberta? Może mu tak zacząć zapodawać Radio Maryja od godz. 6 rano na cały regulator ze wszystkich stron?
    • ypsilonplus Pracownicy korporacji i klubokawiarnia 04.09.12, 14:27
      To pracownicy korporacji chodza na PKP Powisle...!? A ja myslałem, że zagubiona młodzież szukająca wzorców u siebie nawzajem...?
      W takim razie muszę sie wybrać!
    • Gość: fdadf Oczywiscie okien 3szybowych niema ? IP: *.sme.bredbandsbolaget.se 04.09.12, 14:49
      wstawic okna 3 szybowe z gazem w aluminiowych ramach z pianka, szczelnych akustycznie podwojne uszczelki w drzwiach. Zakazac picia drinkow na zewnatrz ( wychodzenia na ogrodek z drinkiem jesli taki tam jest - po ciszy nocnej ) tylko na peta mozna.
      A jak ktos drze sie po godzinie to psiarnia powinna go uciszac nie wlasciciel klubu. Chyba ze wlasciciel sie wydziera.
      Ew. wlasciciel moze wynajac "gumbasa" do ochrony zeby uciszal ludzi przed klubem, ale to chyba pozaprawem bo na ulicach na przemoc ma tylko policja monopol. A ochrnona moze pilnowac ogrodek i srodek. Nie sadze ze problemem jest uciszyc ogrodek.


      Pyt. po co post-sovieciarzom z gazety ten klub? czy to ich jakas przybudowka do "wychowywania" przyszlych elit dla mas pod ich wodzostwem typu "wojewodzki" ?

      /pzodr
    • Gość: . git kultura a nie wsioki wg. mnie IP: *.sme.bredbandsbolaget.se 04.09.12, 15:03
      A wieszkosc mlodych dorobionych warszawiakow mysli w kategoriach git "kultury", nie wiedzac o tym i nie znajac grypsery, ale mysla tymi samymi kategoriami,
      dziela ludzi na kozakow ("gdzie indziej" ludzi charakternych) i frajerow ("gdzie indzej" rowniez zwanych frajerami).

      wg. mnie ta hippseriada tak wlasnie mysli. - ludzie ktorzy sie dorobili, obecna post-sovieca i lad jest ok (czyli "git"), a ludzie majacy szersze choryzonty niz kasa i pseudo sztuka (typu pop-kultura w kolorowych ciuszkach), bedacy w opozycji sa wariatami (frajerami) spychanymi poza granice spoleczenstwa fajnego ("git").

      /pzodr


      • holeff Re: git kultura a nie wsioki wg. mnie 04.09.12, 15:14
        gratuluje szerokich "choryzontów"
        • Gość: hello Re: git kultura a nie wsioki wg. mnie IP: *.net-serwis.pl 04.09.12, 21:00
          No, dmuchanie konfliktu między pracownikami korpo a klientami opieki społecznej zasiedlającymi lokale komunalne, idzie pełną parą...
    • Gość: Porcelana Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... IP: *.w90-3.abo.wanadoo.fr 04.09.12, 15:24
      Nie "ancienne régime", ale: "ancien régime". Rodzaj meski.
    • Gość: jasiek Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... IP: *.not.org.pl 04.09.12, 15:52
      Jak zdrowo napieprzone w głowie mają dzisiejsi młodzi przez te brednie wtłaczane im przez państwowych fałszerzy historii z Twoich, podatniku, pieniędzy, że im każda kapitalistyczna rynkowa głupota pachnie "peerelem" ...
      Jakby nic nie zrozumieli z najświeższej lekcji CZARNO NA BIAŁYM pokazującej, że "kapitalizm jest dla kapitalistów, a gie ... dla gó...arzy" !
      I dlatego pan kapitalista Plichta (ksywa medialna P.) miał się dobrze, wręcz znakomicie, a reszta była do bezwzględnego wydojenia ...
    • holeff Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... 04.09.12, 16:56
      Nie wiem czy człowiekowi inteligentnemu i dojrzałemu (nad tym akurat autor ubolewa) przystoi pisać teksty, u których podstaw leżą mało subtelne stereotypy i niespecjalnie kamuflowana niechęć do pewnych grup społecznych. Nie wydaje mi się, żeby przeważającą klientelą Warszawy Powiśle byli ludzie pracujący w koroporacjach, ale tego akurat autor nie musi wiedzieć (pewnie nie był). Przeczytał wypowiedź właściciela klubu i do niej się odniósł. A robiąc to, naszkicował posępny obraz, jaki rodzi mu się w głowie, gdy myśli o owej "klasie przodującej"- spłacającej we frankach swoje mieszkania w strzeżonych gettach na obrzeżach miasta i fascynującej się niezdrowo minionym ustrojem.

      Nie jestem pracownikiem korporacji i nigdy nim nie byłem, nie spłacam kredytu we frankach i nie mieszkam na terenie "cichych sypialni" Warszawy, w WP bywam bardzo sporadycznie. Przyjmując metodę autora i Jego postrzeganie świata, chciałem tylko podzielić się swoją refleksją co do pochodzenia owej fascynacji PRL'em występującej u opisanego przez autora "człowieka korporacyjnego". Mianowicie ludzie ci najczęściej, pracują w instytucjach, których struktury i sposób działania są diametralnie odmienne od struktur panujących w instytucjach za czasów Polski Ludowej. Autor może faktycznie owego sentymentu nie rozumieć, gdyż akurat, jak sam napisał, jest pracownikiem firmy, w której po przełomie 89roku nic się nie zmieniło.
    • szary212 Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... 04.09.12, 19:17
      Na temat ciszy nocnej i szanowania prawa innych do spokoju - w Szwajcarii:) -polecam tekst Marka Krajewskiego w zeszłotygodniowej Polityce...
    • Gość: Zyzio Tyle są warte słowa z "Głosu Blumsztajna" IP: *.play-internet.pl 04.09.12, 20:34
      uwaga.tvn.pl/60658,news,,nocne_zycie_kontra_cisza_nocna,reportaz.html
      I co Dubrowska. Dalej mówisz na czarne białe?
      Tyle są warte wasze słowa i "autorytety", które wypowiadają się na łamach.

    • Gość: rozterka47 Cisza nocna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 21:44
      Kompromis jest najlepszym rozwiązaniem , jedni odpoczywaja na imprezach , drudzy w ciszy i spokoju , nie widzę jednak powodu by miłosnicy spokoju musieli poświecac się młodym hałasliwym dorobkiewiczom.
      Na marginesie korporacje nie są niczym dobrym dla naszej gospodarki więc nie widzę powodu by se nimi specjalnie przejmowac :)
    • Gość: katja w Londynie... IP: *.not-set-yet.virginmedia.net 04.09.12, 21:53
      Przepisy dotyczace halasu sa bardzo restykcyjne. Dzwoni sie pod konkretny numer Policji miejskiej do walki z halasem. I tak; glosna muzyka, TV , lub inne rozrywkowe, puby, kluby i lokale rozrywkowe, prace remontowe w nieuzasadnionych porach dnia, stale szczekanie psa, samochody i alarmy antywlamaniowe. Tego moga dotyczyc skargi. Jezeli halas jest w tym momencie, w ciagu 45 min. zjawia sie potrol.

      Jezeli zrodlo hałasu jest wystarczajaco glosne, aby zostac uznane ustawowo utrapieniem, (to sa bodajze 32 decybele), funkcjonariusze odwiedzaja osobe dokonujaca halasu i prosza ja aby wylaczyla zrodlo halasu. Osoba ta nie bedzie wiedziala, kto zlozyl skarge:)
      Jezeli zawiadomienie jest ignorowane i problem nadal występuje, osoba odpowiedzialna za halas moze być podana karze i grzywna w wys. do £ 5000. Za kolejnym razem, jezeli interwencja sie powtarza, funkcjonariusze inkasuja sprzet. Proste. Znam Polaka, ktory twierdzil, ze nic mu nie moga zrobic. Bo nikit mu nie bedzie mowil, ze moze grac, albo nie. To on bedzie decydowal...Dzis juz sie nie smieje....;-)




    • autor100 Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... 04.09.12, 22:34
      Mieszkam między pl. Unii Lubelskiej a pl. Zbawiciela
      • Gość: gość Re: Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.12, 15:00
        Do 3 w nocy?! A nie łaska do 8 rano? Tak jak u mnie? Wychodzę do pracy i przedzieram się przez bydło blokujące chodnik i ulicę (trzeba uważać, żeby ich nie potrącić). Mordownia nie ma żadnych godzin "urzędowania" otwierają i zamykają, kiedy chcą. W nocy stoją zaprzyjaźnieni taksówkarze z włączonymi silnikami i zapalonymi światłami. "Rozmowy" między "gośćmi", personelem i taksiarzami słychać nawet " w sąsiedniej wsi". "Goście" to: gó...arze (część panienek w wieku gimnazjalnym), plastikowe lale i karki. Pięknie, prawda? Aha i są nietykalni.
        (Sędzia też ma dzieci...)
    • Gość: bgh Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Zac... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.09.12, 20:23
      ludzie idą spać bo jutro do pracy,a tu nici z tego! pijani imprezowicze drą mordy na całe miasto ! i o dziwo ! policjanta ani widu, ani słychu !!!! to terroryści !!!!!!!!!
      • Gość: gość Re: Cisza nocna: relikt PRL-u czy rozwiązanie z Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.12, 15:04
        Powtórzę: policjant też chce żyć, prokurator/sędzia też ma dzieci...
Pełna wersja