Gość: traktorek @kapitan.kirk - dokładnie tak jak piszesz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.09.12, 18:55 Dodam, że roszczeniowość (części) rowerzystów zrównuje się z chamstwem (części) kierowców. Coraz to trudniejsze do zniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: future2000 O rowerach przy Wileńskim zapomniano. Nie było ... IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 04:06 Zdaje się, że Pan Galas ma pomysł nie zgodny z przepisami, bo nie ma czegoś takiego jak wymijanie rowerzysty przez jadący w tym samym kierunku pojazd w obrębie tego samego pasa ruchu. Wyprzedzanie należy wykonać korzystając z drugiego pasa ruchu a jak go nie ma to się nie wyprzedza (sorry). Zamiast poszerzać pas dla autobusów lepiej z prawej strony wymalować ścieżkę, wyjdzie na to samo a będzie bezpieczniej i prawidłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: future2000 Re: O rowerach przy Wileńskim zapomniano. Nie był IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 04:06 nie+zgodny. Odpowiedz Link Zgłoś
franz.joseph O rowerach przy Wileńskim zapomniano. Nie było ... 17.09.12, 13:14 2. rowerzysta w zetknięciu z autobusem ma BARDZO niewielkie szanse przeżycia, i kierowca autobusu powinien o tym pamiętać (niezależnie od tego, kto ma rację w konflikcie). O tym to powinna przede wszystkim pamiętać rowerzystka. :) Cmentarze pełne są tych, co mieli pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: O rowerach przy Wileńskim zapomniano. Nie był IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 14:21 > O tym to powinna przede wszystkim pamiętać rowerzystka. :) Cmentarze pełne są t > ych, co mieli pierwszeństwo. Bardzo słusznie. A do przemyślenia - w wielu miejscach na świecie obowiązuje prosta zasada, że większa odpowiedzialność ciąży na tym, kto może wyrządzić większą krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
achzarit Re: O rowerach przy Wileńskim zapomniano. Nie był 17.09.12, 16:30 Gość portalu: Adam napisał(a): > A do przemyślenia - w wielu miejscach na świecie obowiązuje prosta zasada, że w > iększa odpowiedzialność ciąży na tym, kto może wyrządzić większą krzywdę. Jak na razie - takie "mądre zasady" obowiązują w umysłach pedałoterrorystów. Cos tak idiotycznego może wymyślic tylko ktoś kto nie ma prawa jazdy :DD - dwaj kierowcy TiRów zastanawiają się przed wypadkiem który z nich jest ciut cięższy i poniesie większą odpowiedzialność :D. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: O rowerach przy Wileńskim zapomniano. Nie był 17.09.12, 17:30 Na cywilizowanym zachodzie wiedza, ze pierwszenstwo ma zawsze slabszy uczestnik ruchu. Normalne jest, ze tramwaj czy pociag za kazdym razem ustepuja innym uczestnikom ruchu, a szczegolnie rowerzystom, kwiatowi zachodnioeuropejskiego swiatlego spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
achzarit Re: O rowerach przy Wileńskim zapomniano. Nie był 18.09.12, 10:53 wutang4eva napisał: > Na cywilizowanym zachodzie wiedza, ze pierwszenstwo ma zawsze slabszy uczestnik > ruchu. Normalne jest, ze tramwaj czy pociag za kazdym razem ustepuja innym ucz > estnikom ruchu, Pociąg zwłaszcza :D Z droga hamowania około kilometra (zależnie od hamulców, rodzaju składu i prędkości) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubelski Pedalistom wolno wszystko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 15:43 Wolno im jeździć po chodniku i po jezdni. Rezultat mamy następujący: kiedy taki pedałkowicz pomyka po jezdni, i widzi że dla pojazdów czerwone światło, to hopsa na chodnik! I po zielonym świetle dla pieszych przez przejście przez jezdnię. I jeszcze się dziwi dlaczego to tak niebezpiecznie jest przejeżdżać bicyklem po przejściu dla pieszych! Tak naprawdę to pieszym pozostaje najmniej przestrzeni życiowej. Odpowiedz Link Zgłoś
gostuniop Re: Pedalistom wolno wszystko! 18.09.12, 10:03 Głos z boczku - rowrzysty chodzącego tym odcinkiem codziennie na piechotę :-) Jechać "środkiem" - pomiędzy buspasem i "zwykłym" pasem nie da się - pas dla zwykłych pojazdów jest bardzo wąski. Z wymijaniem rowerów jadących przy krawężniku bywa różnie - czasami jest duży ruch i autobus nie ma miejsca na ominięcie rowerzysty (patrz punkt powyżej). Czasami jest pusto. Ja na tym odcinku - pomiędzy przejściem dla pieszych przy CH Wileńska i Jagiellońską zwyczajnie bałbym się jechać. To samo na chodniku - kiedy na Wileniak przyjeżdża kolejny pociąg, wylewa się z niego tłum i na chodniku miejsca nie ma W OGÓLE - nawet dla pieszych. Sugestia - objazd - przy Szwedzkiej przejechać przez tory, dobić do Białostockiej i stamtąd do Okrzei, a potem albo z powrotem do Jagiellońskiej, albo Floriańską do katedry i dalej mostem Ś-D, albo Okrzei do Wisły i do Świętokrzyskiego. Ewentualnie od drugiej strony - jakoś Ratuszową, potem koło ZOO. Za daleko? Niewygodnie? Wszystkim jest niewygodnie. Co by bufetowa nie robiła, w końcu kiedyś to metro wybudują i będzie pięknie i nowocześnie. Odpowiedz Link Zgłoś