Gość: nordic79
IP: *.play-internet.pl
19.09.12, 16:47
W cieniu tego odkrycia niszczony jest inny zabytek- ocalałe przęsło mostu Poniatowskiego wysadzonego w czasie II wojny światowej, które dotychczas spoczywało w rzece, a podziwiać je można było przy niskim stanie wody. Zachowane były tory tramwajowe, bloki betonu, drewniany bruk, którym była wyłożona jezdnia dla wyciszenia dźwięku powozów i podkutych końskich kopyt. W ramach wydobywania zabytku, który ma stać się ozdobą Instytutu Dróg i Mostów, przedwojenny beton został rozkuty, przęsło pocięte palnikami, nie ma też śladu po torach, a drewniane kostki brukowe przewracają się w nieładzie poza ogrodzonym taśmą terenem, potykają się o nie zwiedzający, nie wiedząc co depczą, bo nikt się nimi nie interesuje. Tam, gdzie koparki nie rozgrzebały ziemi do końca, gdzieniegdzie można jeszcze dostrzec zarys kilku, kilkunastu kostek ułożonych przez przedwojennych brukarzy. Gdy poziom wody się podniesie, drewniany bruk zostanie bezpowrotnie utracony. Gdzie jest konserwator zabytków?! Dlaczego na to pozwala?!