Gość: Mieszkaniec
IP: 194.203.201.*
25.09.12, 11:03
Rychło w czas. Kontrabandą handlują od początku istnienia bazaru. Są na tyle beszczelni, że handlują lewymi fajkami pod nosem mobilnego komistariatu, który przyjeżdza od czasu do czasu, po tym jak banda "handlujacych lewizną brudasów" chciała pobić mieszkanców walczacych o usunięcie bazaru z Bakalarskiej. Myślę, że jakby Policja i Izba Celna robiła takie naloty co weekend to mogłaby się pochwalić większymi sukcesami, niz jedna kobieta i towar za marne 16 tysięcy.