O znikającej wiśle na poważnie [list czytelniczki]

04.10.12, 14:15
Bo niektórym ciągle się wydaje, że nieuregulowane rzeki są niebezpieczne. Jak widać, zabetonowane są jeszcze gorsze.
    • asperamanka O znikającej wiśle na poważnie [list czytelniczki] 04.10.12, 14:28
      Ten "list" jest żałosny. Zatrudnijcie w redakcji mądrzejszych gimnazjalistów udających "czytelników".

      Bo oczywiście wycinanie lasów w Wiśle i okolicach ma wpływ na retencję wody u źródeł rzeki, a "prostowanie" i betonowanie koryta rzeki na prędkość przepływu, ale wyciąganie z tego wniosku, że takie zjawiska u źródeł Wisły mają wpływ na niski stan rzeki na całej jej długości to chyba efekt zniknięcia zdolności myślenia na poważnie u Szanownej Autorki. Gdyby chodziło o Autora, napisałbym, że należy on do tej kategorii inteligentów, którym powołanie do odbycia Zasadniczej Służby Wojskowej przerwało naukę w III klasie podstawówki.

      Wisła ma dziesiątki mniejszych i większych dopływów, górskich i nizinnych, i pisanie, że jej stan na całej długości wynika z sytuacji małego potoczku który daje nazwę całej rzecze to, mówiąc po kaczyńskiemu, rojenia oligofrenika.
      • tomjani Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni 04.10.12, 15:16
        A skąd wiesz czy analogiczna sytuacja jak na Wiśle na oddcinku powiedzmy od Wisły po Skoczów nie panuje także na Sole, Skawie, Rabie, Stryszawce, Białce itd? Może tam gdzie nie zabetonowano wzorem Wisły całego koryta - to w zamian za to zabudowano stoki rzecznej doliny developerką, bo ziemia była tam najtańsza. Daleko szukać nie trzeba: betoniarsko-kostkowa mafia zamierza zabudować właśnie nadwiślańskie Błota; również na zapaskudzonych a to jednorodzinnymi klockami okno w okno, a to koszaropodobymi aparamentowcami terenach Zbytek, Zerznia, Skrzypek, Wilanowa, Zawad jeszcze nie tak dawno były pola i podmokłe łąki. A w niedalekim Piasecznie: wystarczyło zabudować dolinkę Perełki aby przy jednoczesnym ograniczeniu jej przepłyywu szamborurą w ciągu ul. Wojska Polskiego doszło w roku 2010 do kuriozalnej POwodzi podczas takiej trochę większej burzy. Ten stan będzie trwał tak długo póki grunty budowlane będą traktowane jak zwykły towar, taki powiedzmy gorszy lub lepszy gatunek kartofli. Należałoby uchwalić od zaraz specustawę chroniącą ważne dla małej retencji tereny, tak aby przyszłych naśladowców Piekuta puścić z torbami. No ale przecież tacy właśni szemrani byznesmeni stanowią quintescencję III RP. A lemingi chętne zamieszkać w wybudowanych z pogwałceniem praw Natury gargamelach będą stanowiły stabilny elektorat obecnego reżimu - przynajmniej póki ich nie zatopi.
        • Gość: welarg To nie bufet się żywi na nartostradach, ale Rycho, IP: 148.81.254.* 04.10.12, 16:13
          a wraz z nim Miro i może ktoś jeszcze.
        • asperamanka Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni 04.10.12, 16:38
          tomjani napisał:

          > A skąd wiesz czy analogiczna sytuacja jak na Wiśle na oddcinku powiedzmy od Wis
          > ły po Skoczów nie panuje także na Sole, Skawie, Rabie, Stryszawce, Białce itd?

          Po pierwsze, odpowiadając Tobie i kilku dyskutantom poniżej, którzy nie zrozumieli mojego wpisu, wyjaśniam, że nie kwestionuję tezy, iż wycinanie lasów na stokach gór i betonowanie koryt górskich potoków (i dolnych biegów rzek też) to, co do zasady, pomysł z gatunku mocno kretyńskich.

          Ja się po prostu czepiam maniery publikowania artykułów na portalu pod płaszczykiem rzekomych, jak sądzę, "listów czytelników", w dodatku kompletnie idiotycznych. W tym konkretnym przypadku chodzi o próbę stwarzania wrażenia, że poziom Wisły w Warszawie zależy od stanu wód Wisły w górnym biegu rzeki, a nie od dopływów. Mam wrażenie że redaktorzy nieboszczki "Trybuny Ludu" wymyślali swojego czasu mądrzejsze teksty rzekomych "czytelników walczących o pokój", które potem publikowali na łamach.

          I po drugie, odpowiadając na Twoje konkretne pytania, nie wiem oczywiście czy identyczna z opisywaną sytuacja nie występuje na wszystkich górskich dopływach Wisły.

          Ale trochę jednak wiem. Z przyczyn zawodowych prawie codziennie widzę na monitorze przepływy w metrach na sekundę, poziom zbiorników, i bieżącą produkcję energii w sporej części hydroelektrowni polskich, m. in. na Sanie, Sole, Pilicy, Narwi, Bobrze, Kwisie, Nysie Łużyckiej. I napiszę tylko jako najlepszy przykład, że kompletnie odludnej zlewni choćby Sanu powyżej Soliny nikt nie wybetonował ani nie wyciął roślinności, a od kilku lat w lecie dopływ wody do zbiornika praktycznie ustaje. Mamy poważne zmiany klimatyczne, czy to się komu podoba czy nie, i "susza" w lecie opisywana w "liście" niekoniecznie jest skutkiem wyłącznie działań też w liście opisywanych.
          • Gość: kixx Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni IP: *.acn.waw.pl 04.10.12, 17:19
            Gdy przeczytalem ten list w papierowej gazecie od razu nasunely mi sie podobne mysli.
            Nic dodac,nic ujac
      • Gość: badrel Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni IP: *.aster.pl 04.10.12, 15:17
        Masz rację, dość ekoterroryzmu. Co za bzdury, że wycinanie drzew ma jakiś związek z rzekami. Drzewa są z celulozy, a nie wody. Wiadomo co trzeba zrobić by Wisła przybrała - modlić się do św. Jana Nepomucena.
        • tomjani Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni 04.10.12, 15:24
          I bobry! Koniecznie trzeba wystrzelać i wytruć bobry. Najpierw narobiły dziur w wałach i brzegach przez co mieliśmy POwodzie 2 lata temu, a teraz przez te dziury ucieka woda z Wisły przez co brakuje jej w Warszawie.
      • es-tef-an Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni 04.10.12, 15:30
        Już myślałem, że wszyscy uwierzyli w te brednie.
      • Gość: 'oburzony' Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.10.12, 15:43
        Mimo że od dłuższego czasu w Polsce jest wdrażana dyrektywa powodziowa to konia z rzędem temu któremu pomogła ona w szybszej realizacji inwestycji w poprawę ochrony przeciwpowodziowej.
        Ja od kilku lat próbuję ( kończy mi się cierpliwość i piniądze) na budowę prywatnych zbiornków retencyjnych - w które zamierzam wykorzystywać na ekologiczną produkcję ryb.
        I co z tego wynka wszystkie instytucje ( urzednicy) rzucają kłody pod nogi .
        A dzięki moim pieniądzom ( bez wsparcia z UE) dzisiaj mogłoby być zretencjonowane co najmnie kilkaset tysięcy m3 wody.
        • Gość: ytst Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni IP: *.204.45.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.10.12, 19:38
          "I co z tego wynka wszystkie instytucje ( urzednicy) rzucają kłody pod nogi ." - znaczy nie danie Ci kasy oznacza rzucanie kłód?

      • Gość: Belf Re: O znikającej wiśle i..rozumku autorki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.12, 22:22
        Świetny, inteligentny i - co naturalne w tej sytuacji- dowcipny tekst komentarza. Gratulacje!
      • Gość: xxx Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.11.12, 19:08
        a jesli w pozostałych dopływach Wisły praktykuje sie to samo co w okolicach źródła? autorka tekstu opisała jedynie to co sama widziała - myśle, że w innych regionach jest podobnie
    • Gość: Wolf Ale jaja. IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.12, 16:06
      Historyk sztuki z wykształcenia i fotoedytor z zawodu uczy w "Wyborczej" hydrologii.
    • lisa2 O znikającej wiśle na poważnie [list czytelniczki] 04.10.12, 16:54
      Przecież tu chodzi o pieniądze - dotąd tamtejsi mieszkańcy mieli źródlaną wodę prawie na całej długości prosto ze strumienia, teraz muszą kupować.

      Jest biznes? Jest!
    • cometto-pl Skandaliczna polityka za unijne pieniądze? 04.10.12, 17:45
      Nie może być! Herezje!
    • naprawdetrzezwy Kresowska-Pawlak? Spec od jabłoni na Bródnie? 04.10.12, 17:55
      Jak to miło, że pisze listy do swojego (byłego?) pracodawcy na temat nieudolnie promowany przez Gazetę...
    • Gość: Henio O znikającej wiśle na poważnie [list czytelniczki] IP: *.ip.netia.com.pl 04.10.12, 18:37
      Może nie jestem hydrologiem ale wydaje mi się, że obniżenie poziomu lustra wody to jedno a zmniejszenie średniej dobowej godzinowej czy minutowej ilości przepływu wody to drugie. Myślę, że nie trzeba siać paniki, że Wisła wysycha tylko dlatego że lustro jest nisko. Może wody przepływa tyle samo co w latach kiedy też w Polsce było sucho. Być może ograniczenie Wisły wałami w Warszawie spowodowało że woda szybciej i mocniej żłobi swoje dno przez co jej lustro obniża się.
    • Gość: aron W Łodzi nie ma rzeki IP: *.paradowski.pl 05.10.12, 07:01
      W Łodzi nie ma rzeki i ludzie jakoś żyją
      • tomjani Re: W Łodzi nie ma rzeki 05.10.12, 09:06
        Gość portalu: aron napisał(a):

        > W Łodzi nie ma rzeki i ludzie jakoś żyją

        Bo Łódź wyrosła na kolei, a nie na rzece. Ciekawe czy w obecnych czasach mogłoby wyrosnąć takie miasto na busach :-P
        • Gość: aron Re: W Łodzi nie ma rzeki IP: *.paradowski.pl 06.10.12, 06:17
          duże miasto jeszcze nie, ale małe miasteczka powoli wyrastajom tam gdzie jeżdżom busy np. Dys koło Lublyna itp.
    • Gość: polaku obudż się O znikającej wiśle na poważnie [list czytelniczki] IP: *.play-internet.pl 05.10.12, 08:28
      przecież cały czas się mówi o tym że ten rząd nic nie robi ;/ LENIE SIEDZĄ NA STOŁKACH I PENSJE POBIERAJĄ A AJK SIĘ DA TO SPRZEDAJĄ CO MOŻNA ZA ŁAPÓWY ... taki rząd i tyle. od wielu nastu lat mówi się że obecne partie są zerowe i nie warto nawet na wybory iść by wybierać bo nie ma kogo... zrozumieli to już w tamtych wyborach młodzi którzy doskonale zastrajkowali absenncją na wyborach. dodam że sam też nie wybierałem bo nei ma dla mnie sensownej uczciwej partii która ROBIŁABY TO CO MÓWI, OBIECUJE. obecny rzad nic nie robi z tego co mówił a do tego zaczyna straszyć budową atomu, wprowadził niewolnictwo. a wy się cieszycie i nadal będziecie wybierać albo tłuska albo kaczora. dwóch kłamców największych :/
      • tomjani Re: O znikającej wiśle na poważnie [list czytelni 05.10.12, 09:15
        Gość portalu: polaku obudż się napisał(a):

        > nadal będziecie wybierać albo tłuska albo kaczora. dwóch kłamców największych :/

        A kogo Ty proponujesz? Postkomuchów wyrosłych na "dorobku" zbrodniczej PZPR, czy może Paligulę, specjalnie wykreowanego po to aby zagospodarowywać elektorat niezadowolony z rządów Oberthuskenfuhrera, a następnie głosować w kluczowych sprawach (np. POdwyżki wieku emerytalnego) jak obecny reżim?

        Akurat rząd Kaczora (a ściślej mówiąc zamordowana w Smoleńsku minister Grażyna Gęsicka) przygotował program porządkujący gospodarkę wodną. Gdyby został zrealizowany - być może uniknęlibyśmy POwodzi w roku 2010, a następstwa tegorocznej suszy byłyby mniej dotkliwe. No ale lemingów śmiertelnie wystraszyła wizja ABW wkraczającej do mieszkania o 6 rano, i wybrali POlityków którzy jeszcze za czasów KLD wylansowali hasło: Pierwszy miliard trzeba ukraść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja