szczecin-wawa
04.07.04, 12:04
Desperacko poszukuję dziewczyny, która jechała naprzeciwko mnie pociągiem
Szczecin - Warszawa (piątek 2.07; expres odjazd 17.30, przyjazd 22.55).
Siedzieliśmy w wagonie nr 6 przy oknie.
Nic o niej nie wiem. Nie wiem kim jest ani jaki ma charakter. Ale było w niej
to coś, co nie pozwala mi teraz o niej zapomnieć. Miała ciemne oczy o mądrym,
ciepłym spojrzeniu. Chciałem ją zaprosić na kawę na sobotę, ale górę wzięła
moja wrodzona nieśmiałość; zresztą pewnie by się przestraszyła i odmówiła
("kto w dzisiejszych czasach umawia się z nieznajomymi").
Odpuściłem więc sobie zapraszanie na kawę, pożegnałem się grzecznie i
poszedłem do domu.
Teraz, dwa dni później, wciąż nie mogę o niej zapomnieć. Jak mogłem odwrócić
się na pięcie i pójść sobie od dziewczyny, która zrobiła na mnie tak silne
pierwsze wrażenie. I drugie i trzecie też. Bez dania sobie żadnej szansy
spróbowania. Przynajmniej bym wiedział, czy to TA dziewczyna.
Dlatego teraz, jak jakiś maniak, muszę szukać pomocy na forum internetowym.
Proszę was zatem o informacje o tej dziewczynie. Jeżeli ktoś wie, o kim mowa
niech wyśle do mnie e-maila lub da znać mojej współpasażerce; na pewno mnie
pamięta - będzie wiedziała czy chce się ze mną spotkać czy też nie.
Informacje o mojej towarzyszce podróży: ciemne, krótkoostrzyżone włosy;
ubrana w dżinsy, czarną bluzkę/swetr(?), czerwony golf; wzrost raczej wysoki;
nie udało mi się dojrzeć tytułu książki którą czytała, ale na drugiej
zewnętrznej stronie okładki było zdjęcie kobiety; oprócz książki czytała
pismo Focus; do czytania zakładała okulary, które troskliwie czyściła;
prawdopodobnie jest studentką - przy kontroli biletowej pokazywała
legitymację studencką; wsiadła razem na stacji Szczecin Główny, wysiadła na
stacji Wa-wa Centralna.
PS. Wiem, że to co napisałem jest ckliwe, sentymentalne. Po prostu żałosne.
Rzyg, rzyg. Bądźcie litościwi i nie róbcie sobie ze mnie zbyt dużych kpin. Ja
po prostu muszę zrobić wszystko, żeby się z nią zobaczyć lub dowiedzieć się,
że ona nie chce się ze mną spotkać.