Pawilon Emilia po lupą i awantura w radzie miasta

IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 08:19
Jest mi po prostu przykro. Warszawa szybko się rozwija, ściągane są kolosalne pieniądze od inwestorów, a tu nagle taki myk. Rozumiem, że urzędnicy chcieli mieć i 115 mln zł, i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w środku miasta do czasu wybudowania odpowiedniej siedziby. To jest chyba najgorszy rodzaj cwaniactwa, to nawet nie jest sprawa polityczna. To po prostu kwestia kultury cywilnej i prawnej. Ręce opadają, mam nadzieję, że miasto przegra związane z Emilią sprawy w sądzie i inwestorzy nie przestaną wykładać na stół pieniędzy. Zresztą Emilia zabytkiem. Ech.
    • rlnd Re: Pawilon Emilia po lupą i awantura w radzie mi 19.10.12, 08:26
      "Informację o Emilii domagał się na początku czwartkowej sesji rady Warszawy PiS."
      Korekty domagam sie ja.
    • Gość: filut z Pragi Bufeciarze ida w zaparte i kryja lodziarnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 08:39
      jaka otworzyli

      niefortunna sytuacja - Bufeciarz opisuje przestepstwa kryminalne zagrozone wieloletnimi wyrokami niezawislych sadow wolnej Polski (bo na razie to Bufet dzwoni do takiego pacholka jak Milewski a ten ruki po szwam i sie rozgrzewa do wlasciwych wyrokow tam gdzie juz agentura w prokuraturze nie mogla ukrecic sprawy).

      ale widac ze Bufet teraz rwie juz krotkoterminowo,w swietle reflektorow - juz sami nie wierza ze twor generalow ubeckich i WSIowych sie utrzyma dluzej i chca jeszcze zagarnac pod siebie ile sie da przed ucieczka
    • fagusp Pawilon Emilia po lupą i awantura w radzie miasta 19.10.12, 09:23
      Sprawa wpisania Emilki do gminnego rejestru zabytków bulwersuje. Gorzej, że problem ma szerszy kontekst i nie dotyczy tylko tego przypadku. Po ch. ta ustawa o gminnych rejestrach? Przecież to patent na bezkarne wymuszanie łapówek od inwestorów. Nie chcę krakać, ale wcale nie zdziwiłbym się, jakby co bardziej obrotni wójtowie i burmistrzowie już zlecili swoim gminnym konserwatorom przegląd ostatnio nabytych przez inwestorów nieruchomości. Oczywiście z uwagi na konieczność zachowania dziedzictwa gminno - narodowego dla przyszłych pokoleń (znaczy się: potomstwa burmistrza i konserwatora).
    • Gość: wawawawa Wiceprezydent Wojciechowicz kpi, czy o drogę pyta? IP: *.aster.pl 19.10.12, 09:43
      "Bardzo staramy się o inwestorów", rzekł pan Wojciechowicz. Czy to jakiś kiepski żart? Urzędnicy "starają się" o inwestorów - oszukując ich?

      Pan Wojciechowicz nazywa sytuacją "niefortunną" wyłudzenie od inwestora 115 mln zł za spółkę ("Meble Emilia") która bez pawilonu na E. Plater (a ściśle mówiąc, bez działki na której pawilon stoi) nie była warta nawet jednej dziesiątej tego, co inwestor zapłacił (ponoć spółka ma jeszcze jakiś plac na peryferiach, wart może parę milionów, poza tym nie miała ta spółka żadnej wartości). I pan Wojciechowicz świetnie o tym wie.

      Suma 115 mln zł w biznesie zakupu nieruchomości, jest ogromna. Gdyby inwestor chciał - po cenie rynkowej - wykupić wszystkie mieszkania np. w kilkupiętrowym bloku stojącym za pawilonem Emilia (aby wyburzyć blok i zyskać teren pod zabudowę), to zapłaciłby w sumie (plus wartość działki) nie więcej niż 70-80 milionów.

      Wpis pawilonu do rejestru zabytków w środku nocy, w kilka godzin po przelaniu przez inwestora pieniędzy na konto ministerstwa i na kilka godzin przed podpisaniem umowy sprzedaży spółki "Meble Emilia" następnego dnia, wszystko wyjaśnia. Kto chce, niech wierzy, że ta sekwencja zdarzeń była "przypadkowym zbiegiem okoliczności".
      • Gość: orient Re: Wiceprezydent Wojciechowicz kpi, czy o drogę IP: *.ichf.edu.pl 19.10.12, 10:31
        "Suma 115 mln zł w biznesie zakupu nieruchomości, jest ogromna. Gdyby inwestor chciał - po cenie rynkowej - wykupić wszystkie mieszkania np. w kilkupiętrowym bloku stojącym za pawilonem Emilia (aby wyburzyć blok i zyskać teren pod zabudowę), to zapłaciłby w sumie (plus wartość działki) nie więcej niż 70-80 milionów. "

        Spółka Emilia to nie tylko ten barak przy E. Plater ale również własność szeregu innych punktów sprzedaży (bodajże 6), magazynów i działek inwestycyjnych. No i głupiego zarządu który mimo takiego majątku jedzie na stratach (być może celowo aby obniżyć wartość spółki przed sprzedażą). Nie jestem pewien ale ten blok, który ty wyceniłeś na 70-80 mln zł, to są chyba mieszkania pracownicze i też należą do tej spółki. Więc nie płacz tak nad losem "biednego" inwestora.
        • Gość: wawawawa Re: Wiceprezydent Wojciechowicz kpi, czy o drogę IP: *.aster.pl 19.10.12, 11:03
          >Spółka Emilia to nie tylko ten barak przy E. Plater ale również własność szereg
          u innych punktów sprzedaży (bodajże 6), magazynów i działek inwestycyjnych.

          Jasne. I to te "punkty sprzedaży" i "magazyny" były warte 115 mln złotych.

          > No i głupiego zarządu który mimo takiego majątku jedzie na stratach (być może celo
          > wo aby obniżyć wartość spółki przed sprzedażą).

          Jasne. Obniżyli jej wartość niemal do zera. Jak widać na załączonym (115-milionowym) obrazku.

          > Nie jestem pewien ale ten blok,
          > który ty wyceniłeś na 70-80 mln zł, to są chyba mieszkania pracownicze i też n
          > ależą do tej spółki. Więc nie płacz tak nad losem "biednego" inwestora.

          Skoro twoim zdaniem urzędy państwowe, samorządowe i konserwatorskie mają prawo oszukiwać inwestorów, bo ci nie są biedni, to tylko pogratulować ci moralności. Bolszewickiej.
          • Gość: orient Re: Wiceprezydent Wojciechowicz kpi, czy o drogę IP: *.ichf.edu.pl 19.10.12, 14:03
            > Jasne. I to te "punkty sprzedaży" i "magazyny" były warte 115 mln złotych.

            Jasne. One nic nie są warte.

            > Jasne. Obniżyli jej wartość niemal do zera. Jak widać na załączonym (115-milion
            > owym) obrazku

            Ale mogło być np. 200 mln. To już się w główce nie mieści.

            > Skoro twoim zdaniem urzędy państwowe, samorządowe i konserwatorskie mają prawo
            > oszukiwać inwestorów, bo ci nie są biedni, to tylko pogratulować ci moralności.
            > Bolszewickiej.

            Nikt nikogo nie oszukuje. Jak kupisz dom, który spłonie od pioruna albo zaleje go powóź to też będziesz nazywał oszustem osobę która go sprzedała? Litości.
            • Gość: traktorek Konserwator zabytów jako klęska żywiołowa? IP: 110.15.207.* 19.10.12, 19:02
              Może i jest coś na rzeczy :-)

              Ale na poważnie, to stawianie na równi losowego działania żywiołu i intencjonalnego działania człowieka raczej nie jest poprawne.

              > Nikt nikogo nie oszukuje. Jak kupisz dom, który spłonie od pioruna albo zaleje
              > go powóź to też będziesz nazywał oszustem osobę która go sprzedała? Litości.
    • Gość: WAW Pawilon Emilia pod lupą i awantura w radzie miasta IP: 195.245.213.* 19.10.12, 09:59
      Jeżeli konserwator rzeczywiście powidział, że po wpisie do ewidencji budynek Emilia zyskał na wartości to nie wypowiem się o jego stanie umysłowym, bo musiałbym uzyć słów uznanych powszechnie za obleżywe...
    • Gość: ela Niech nie przesadzają z tą pięknością Emilii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 10:01
      kolejny postmodernistyczny gniot z epoki socjalizmu.
      Inwestor powinien go zburzyć bez pytania się o zgodę, a na razie powiesić kłódki na swojej własności, dopóki miasto się nie ugnie.
      W mieście decyzje zapadają na zasadzie "bo tak" - ostatnio miałam rozmowę z wysoko postawioną panią odpowiedzialna za lokale, powiedziała, że nie będzie sprzedawać rozsypujących się mieszkań, bo "musi czymś zarządzać". A na remonty nie ma pieniędzy, bo nic nie sprzedają. I kółko się zamyka. Cały UM Warszawy jest nie po to by służyć mieszkańcom czy inwestorom, ale by kolesie z tej czy innej partii mieli stołki i "mieli czym zarządzać".
      • Gość: Gluś Ela, sama sobie odpowiedziałaś na pytanie. I tyle. IP: *.home.aster.pl 19.10.12, 10:05
    • Gość: orient Re: Pawilon Emilia po lupą i awantura w radzie mi IP: *.ichf.edu.pl 19.10.12, 10:23
      "Rozumiem, że urzędnicy chcieli mieć i 115 mln zł, i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w środku miasta do czasu wybudowania odpowiedniej siedziby."

      A rozumiesz różnicę pomiędzy Skarbem Państwa, który sprzedawał tą spółkę a ratuszem i powiązanymi z nimi urzędnikami? Jak zaczniesz rozumieć, to w tym momencie zacznij się wypowiadać. Nie wcześniej.
      • Gość: jacek A co ty rozumiesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.12, 10:37
        Rozumiesz na przykład różnicę między niefortunnym zbiegiem okoliczności, a bezczelnym oszustwem, bądź wyłudzeniem? Rozumiesz różnicę między kupieniem placu z ruderą do rozbiórki, a kupieniem zabytku, którego nie wolno ruszyć?

        Różnica między Skarbem Państwa, a ratuszem wraz z konserwatorem zabytków jest bardzo znacząca. Znaczy ona mianowicie tyle, że afera nie jest wynikiem wyłącznie głupoty jakiegoś nawiedzonego konserwatora, tylko wynikiem zorganizowanej działalności przestępczej urzędników wysokiego szczebla.

        PO strzeliło sobie tą aferą potężnego samobója. Drugiego samobója strzelają sobie teraz udając, że nie wiedzą o co chodzi i że właściwie nic złego się nie stało. HGW nie umiejąc wyjść z tego w rozsądny sposób dowiodła, że albo afera sięga zbyt wysoko jak na jej możliwości, albo rzeczywiście zasługuje na pseudonim Bufetowa. Tak czy siak PO przegrała właśnie następne wybory w Warszawie. Gratulacje!!!
        • Gość: orient Re: A co ty rozumiesz? IP: *.ichf.edu.pl 19.10.12, 11:07
          > Rozumiesz na przykład różnicę między niefortunnym zbiegiem okoliczności, a bezc
          > zelnym oszustwem, bądź wyłudzeniem? Rozumiesz różnicę między kupieniem placu z
          > ruderą do rozbiórki, a kupieniem zabytku, którego nie wolno ruszyć?

          Misiu złocisty. Tą budę, jak i każdą inną może ci konserwator wpisać w dowolnym momencie. Mogłeś mieć ją 50 lat i kupić ją wczoraj. To nie ma żadnego znaczenia.

          > Różnica między Skarbem Państwa, a ratuszem wraz z konserwatorem zabytków jest b
          > ardzo znacząca. Znaczy ona mianowicie tyle, że afera nie jest wynikiem wyłączni
          > e głupoty jakiegoś nawiedzonego konserwatora, tylko wynikiem zorganizowanej dzi
          > ałalności przestępczej urzędników wysokiego szczebla.

          Że też nie boisz się lodówki otworzyć. Wytłumacz mi zatem, jakiż to interes osobisty mają ci urzędnicy w montowaniu tej afery. Bo przy skali budżetu państwa te 100 mln to są orzeszki a patrząc na beztroskę urzędników w wydawaniu publicznego grosza, trudno mi uwierzyć, że oto grupa urzędników kierując się stanem kasy państwa robi "inwestora" w bambuko. BTW ten, pożal się Boże inwestor powinien beknąć więcej niż te 100 baniek za to co zrobił z halą Koszyki.

          > PO strzeliło sobie tą aferą potężnego samobója.

          Jaaasne. Wszyscy Polacy będą opłakiwać biedaków z Griffina i na złość zagłosują na PiS albo SLD. ROTFL. Nie ma jak ktoś opowie z rana jakiś dobry dowcip.
          • Gość: wawawawa A co ty wiesz, orient? IP: *.aster.pl 19.10.12, 11:38
            >BTW ten, pożal się Boże inwestor powinien beknąć więcej niż te 100 baniek za to co zrobił z halą Koszyki.

            Halę Koszyki rozebrała firma Avestus. Griffin Group kupił od nich tę halę niedawno temu, i zapowiada notabene jej odtworzenie (w możliwym zakresie).
            Z rozbiórką hali Griffin Group NIE MIAŁ NIC WSPÓLNEGO.

            Oto link o Koszykach: m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,106541,12481219,Hala_Koszyki_zostala_sprzedana__Obok_stana_biurowce.html

            Orient, twoje ataki na oszukanego inwestora są już wystarczająco żenujące, podobnie twoja kompletnie bezzasadna pewność siebie i arogancki ton wypowiedzi. Jednak twoja elementarna niewiedza co do spraw, o których się rozwodzisz, czyni z twoich "mundrych" dywagacji żenującą farsę. Nadeszła pora, abyś to ty "beknął" za swoje bezsensowne komentarze.

            A najlepiej byłoby, gdybyś po prostu zamilkł, skoro nic nie wiesz o temacie, o którym piszesz.
          • Gość: jacek Piękna argumentacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.12, 11:38
            Dzięki, teraz wszystko już rozumiem. Popraw mnie, jeśli się gdzieś mylę:

            Konserwator mógł Emilkę wpisać w dowolnym momencie, ale przypadkowo wpisał ją przed północą po przelaniu gotówki. Przypadkowo o tym nie wiedział, tak jak o terminie podpisania umowy. Przypadkowo nie przyszło mu do głowy, że jego wpis wywraca całą umowę do góry nogami, więc o swoim wpisie nikomu nie powiedział.

            Urzędnicy nie mają żadnego interesu służbowego w uzyskaniu dla państwa 100 milionów, bo to są dla nich drobne. Nie mają też interesu prywatnego w tej sprawie, bo przecież korupcja jest im zupełnie obca, podobnie jak mściwość. Mimo sprawy Koszyków urzędnicy zachowali pełny profesjonalizm i nie próbowali odegrać się za tamtą sprawę.

            Warszawiacy nie będą opłakiwali jakiegoś Griffina, więc po raz kolejny zagłosują na HGW wraz z ekipą, bo będą nadal wierzyć w jej pełny profesjonalizm i nieskazitelną uczciwość. Odmowa ujawnienia kulisów całej sprawy zostanie szybko zapomniana, zresztą kulisy nie istnieją, bo to był zbieg okoliczności. Odszkodowanie dla Griffina pokryje skarb państwa, dla którego 100 milionów z hakiem i odsetkami (jak już ustaliliśmy), to są grosze, po które schylać się nie warto.

            Czy dobrze rozumiem jedynie słuszną linię warszawskiej PO? Jeśli tak, to wyrazy pogardy i współczucia dla HGW. Z takimi idiotami nie da się nic sensownie zrobić. Już lepszy byłby Piskorski ze swoją bandą złodziei, oni przynajmniej mieli łby do interesów.
            • Gość: orient Re: Piękna argumentacja IP: *.ichf.edu.pl 19.10.12, 13:58
              > Konserwator mógł Emilkę wpisać w dowolnym momencie, ale przypadkowo wpisał ją p
              > rzed północą po przelaniu gotówki. Przypadkowo o tym nie wiedział, tak jak o te
              > rminie podpisania umowy. Przypadkowo nie przyszło mu do głowy, że jego wpis wyw
              > raca całą umowę do góry nogami, więc o swoim wpisie nikomu nie powiedział.

              A wytłumacz mi, co by zmieniło dla inwestora, gdyby wpisano ją np. w grudniu tego roku. Otóż nic. Mógłby tylko splunąć ze złości tak samo jak ja któremu wpisał drewniany dom który należy od prawie 150 lat do mojej rodziny a do remontu się nie nadaje, bo prawie połowa elementów rozpada się w dłoniach i nawet nie nadaje się do wykorzystania przy remoncie który musiałby polegać na rozbiórce całego domu i złożeniu go w większości z nowych elementów. Oczywiście jakbym potrzebował tego domu i wygrał w totka a tak mam działkę 3000 m2 z ruderą pośrodku. Która powoli sobie zgnije. ;-)

              > Urzędnicy nie mają żadnego interesu służbowego w uzyskaniu dla państwa 100 mili
              > onów, bo to są dla nich drobne.

              Zakoduj sobie to raz na zawsze. Urzędnik nic nie zrobi jak nie ma w tym własnego interesu albo prawo go tego nie zmusza.

              > Warszawiacy nie będą opłakiwali jakiegoś Griffina, więc po raz kolejny zagłosuj
              > ą na HGW wraz z ekipą,

              Warszawiacy mają 100 innych bardziej poważnych powodów aby się obrazić na PO, choćby prywatyzację SPEC. Problem jest tylko w braku sensownej alternatywy.

              > Czy dobrze rozumiem jedynie słuszną linię warszawskiej PO?

              Nie wiem jaka jest "jedynie słuszna linia warszawskiej PO" ani jaka jest w ogóle linia PO.
        • Gość: Olo ratuj Re: A co ty rozumiesz? IP: 195.245.213.* 19.10.12, 11:47
          Przestań się czepiać PO czy i HGW. Dokładnie taki sam numer zrobiono moim znajomym właściecielom kamienicy za miłościwie nam panujacego prezydenta - tego od spieprzającego dziada. Rodzina ta weszła w akt sprzedaży z firmą zagraniczną mając zaświadczenie o braku zainteresowania konserwatorskiego. Po roku, w trakcie transakcji okaząło sie, że ktoś wpisał domek do ewidencji i cytuję"my nie mamy obowiązku informowania o tym". W trakcie transakcji zmieniono za plecami status nieruchomości i!!!! I polityka nie ma tu żadngo znaczenia !!!! To jest draństwo w biały dzień i nie ma kary na urzędasów !!!!! Gdyby ponosili osobiste konsekwecja finansowe może byłoby inaczej. A tak Polska przegrywa kolejne procesy w Strasbourgu i płaci - z naszych podatków !!
          • Gość: jacek W tym sęk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.12, 12:12
            Gdyby HGW natychmiast po wpisie wywaliła konserwatora na zbity pysk i próbowała znaleźć wyjście z sytuacji, nie miałbym do niej cienia pretensji. Niestety, HGW zachowuje się w tej sprawie, jakby próbowała zamieść wszystko pod dywan. Tak się draństwa nie zwalcza, tak się draństwo promuje.
    • Gość: zabytkowicz prezydent odpowiada za gminną ewidencję zabytków IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 10:31
      art. 22 ustawy "o zabytkach" (...)
      "4. Wójt (burmistrz, prezydent miasta) prowadzi gminną ewidencję zabytków w formie zbioru kart adresowych zabytków nieruchomych z terenu gminy.", (...)

      "5. W gminnej ewidencji zabytków powinny być ujęte:

      1) zabytki nieruchome wpisane do rejestru;

      2) inne zabytki nieruchome znajdujące się w wojewódzkiej ewidencji zabytków;

      3) inne zabytki nieruchome wyznaczone przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) w porozumieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków. "
      Z tych przepisów wynika, że - jeśli obiekt wcześniej nie był w rejestrze zabytków (a pawilon Emilia nie był), to jego wpis (w tym przypadku) do Ewidencji Zabytków m. st. Warszawy nie nastęouje przez skopiowanie z rejestru zabytków ale przez działanie i z inicjatywy Prezydenta m. st. Warszawy (a z jego upoważnienia przez Stołecznego Konserwatora Zabytków) w porozumieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Można by więc sprawdzić jak przebiegało to "porozumienie" - kto, czy i kiedy z Urzędu Miasta wystąpił do WKZ ws, wpisu Emilii do "gminnego rejestru", bo takie działanie powinno być udokumentowane.
      • s.fug Re: prezydent odpowiada za gminną ewidencję zabyt 20.10.12, 18:15
        Gość portalu: zabytkowicz napisał(a):

        > Z tych przepisów wynika, że - jeśli obiekt wcześniej nie był w rejestrze zabytk
        > ów (a pawilon Emilia nie był), to jego wpis (w tym przypadku) do Ewidencji Zaby
        > tków m. st. Warszawy nie nastęouje przez skopiowanie z rejestru zabytków ale pr
        > zez działanie i z inicjatywy Prezydenta m. st. Warszawy (a z jego upoważnienia
        > przez Stołecznego Konserwatora Zabytków) w porozumieniu z wojewódzkim konserwat
        > orem zabytków.

        Coś słabo u kolegi z wnioskowaniem. Jest jeszcze punkt 2) - i podobno tak było w tym przypadku (przynajmniej taka informacja pojawia się w artykułach).

        Można by więc sprawdzić jak przebiegało to "porozumienie" - kto,
        > czy i kiedy z Urzędu Miasta wystąpił do WKZ ws, wpisu Emilii do "gminnego reje
        > stru", bo takie działanie powinno być udokumentowane.
    • Gość: njliber Pawilon Emilia pod lupą i awantura w radzie miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 10:45
      Ten człowiek, nazywany koserwatorem "zabytków" powinien za takie przekręty pójść do więzienia, a nie tylko pracę stracić.
    • 3krotek Wielkie halo ... 19.10.12, 10:56
      Zabytek czy nie, to i tak nowy nabywca zrobi "spaliło się w pożarze", i teren pod budowę nowego biurowca ma za pół darmo.
      Przykładów na to jest mnóstwo, dowodów podpaleń zero :)
    • Gość: ??? Pawilon Emilia pod lupą i awantura w radzie miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 11:33
      Tak jest ze wszystkim w tym mieście. Cwaniactwo. Tu nic nie można zrobić legalnie. Uznaniowe i korupcjogenne prawo miejscowe powoduje to, że każdą sprawę można uwalić na dowolnym etapie. tak to jest skonstruowane. Kto to koordynuje?
    • adam81w Pawilon Emilia pod lupą i awantura w radzie miasta 19.10.12, 14:06
      Emilia jest fajna i powinna gdzieś stać ale nie tutaj. Tutaj jest miejsce na wieżowiec. Emilię trzeba przenieść.
    • Gość: orient Pawilon Emilia pod lupą i awantura w radzie miasta IP: *.ichf.edu.pl 19.10.12, 14:06
      Mój błąd. Ale uwierzą jak zobaczę. Ciekaw jestem czy w cudowny sposób nie zginęły już elementy z rozebranej hali, po czym inwestorzy rozłożą rączki i powiedzą, że wobec tych faktów, rekonstrukcja nie jest możliwa. To jeden ze standardowych numerów deweloperów.
    • Gość: Księgowa Pawilon Emilia pod lupą i awantura w radzie miasta IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 20:06
      Jak się czyta komentarze to widać, kto kuma czaczę (orient), a kto reprezentuje zainteresowanych albo co gorsza kolesi z Min Skarbu (wawawawaw - czy jak mu/jej tam). Wszyscy, łącznie z GW grzeją się sprawą działki przy Emilii Plater zupełnie zapominając o "grzechu pieroworodnym" czyli sprzedaży przez Ministerstwo Skarbu spółki z nieruchomościami za grubo ponad 2oo milionów (tak, tak "wawawawa" wyobraź sobie, że to się dało wycenić), za niewygórowane 115 mln.
      Żeby było jasne w Radzie Nadzorczej siedzieli przedstawiciele skarbu (żaden problem żeby sprawdzić nazwiska) i klepali pogarszającą się sytuację by wystawić spółeczkę na tacy. Ot, taka trochę zmodyfikowana prywatyzacja z lat 90-tych. A że później Nasza Pani Prezydent postanowiła ochronić zabytkową (jaki prezydent takie zabytki) Emilię toż to przecież bohaterstwo, a nie oszustwo czyż nie?
      • Gość: filut z Pragi o jest juz sms z KC PO -troche dlugo zeszlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 20:40
        zanim uzgodniono linie polityczna i baze do przykrywki

        widac Bufet i tuszcza banda juz nie planuje tak dobrze jak np pod Smolenskiem kiedy smsy z podaniem przyczyn katastrofy byly gotowe juz 15min po wydarzeniu

        no ale,jest jakas gradacja przestepstw jakie ta szajka popelnia - radzieccy doradcy nie moga stac za kazdym WSIowym agentem czy szeregowym bufeciarzem jak nie stali za kazdym ubekiem czy peezetperowcem wiec nie zawsze Bufeciarze sa przygotowani do przykrycia swoich szwindli
    • Gość: ixi sa na takich sposoby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.12, 17:18
      Na konserwatora zabytkow i urzednika miasta naslac CBA i prokurature, decyzje o wpisie do rejestru cofnac rekami ministra kultury a to straszydlo w centrum miasta zburzyc
      SKAAAAAAAAAAAAANDAAAAAAAAAAAAAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja