Gość: joj
IP: *.aster.pl
07.11.12, 07:35
"Co daje łącznie prawie półtorej godziny bezsensownego stania w miejscu, gdy chce się dojechać np. z dzieckiem do przedszkola znajdującego się zaraz za skrzyżowaniem" - pisze Izabela Mikoda."
To już tak ciężko ruszyć du.pę i przejść jedno skrzyżowanie na piechotę? Koniecznie trzeba podjechać samochodem pod samą bramę przedszkola?