Gość: Warszawiak Donald Aniele, Twój rząd uczynił tak wiele :) IP: *.wum.edu.pl 07.11.12, 08:48 Hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
4krzych1 tylko "nałożnik" con Donka, śliczny Nowako... 08.11.12, 20:42 mógł takiego "Bąka Józefa" puścić, bękart con Donka ma zakaz otwierania gęby, no i nie wiadomo kto spłaca za gó...arza kredyty na mieszkanie, honde, itp... no chyba, że śliczny Nowako za prawa do wypowiedzi w imieniu "Bąka Jóżefa"... Odpowiedz Link Zgłoś
easy.przemo Nowak powinien podpisywać weksel za każdym razem 07.11.12, 08:54 ...gdy składa jakąś obietnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma szans IP: *.bchsia.telus.net 07.11.12, 09:02 A tak na marginesie, to przy sredniej szybkosci tylko 200 km na godzine trase Gdansk - Warszawa o dlugosci 350 km powinno sie pokonywac w okolo 1.5 godziny. Czyli dwie i pol godziny proponowane przez redaktora GW to ciagle spora strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crow Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 09:23 średnią prędkość 200kmh osiągnąłby pociąg jadący vmax 250 kmh. Takich pociągów nigdy w Polsce nie będzie. Vmax 200 (i to na krótkich odcinkach) to wszystko na co nas stać. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 07.11.12, 09:26 Gość portalu: crow napisał(a): > średnią prędkość 200kmh osiągnąłby pociąg jadący vmax 250 kmh. Takich pociągów > nigdy w Polsce nie będzie. Takich linii przede wszystkim nie ma - nawet po modernizacji na CKM maksymalna prędkość nie przekroczy 220 km/h. A wybudowanie planowanego "Y" dla kolei wielkich prędkości przed 2020 jest już rzeczywiście raczej nieprawdopodobne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crow Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 09:32 zdaje się, że E-65 jest dotosowywana częściowo do 250 kmh dla wychylnego pudła. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 07.11.12, 10:16 Niestety nie - nawet na CMK ma to być (dla pociągów zespolonych) maksymalnie 230 km/h, a rozkładowo 220 km/h; większym problemem nie jest tu zresztą skądinąd profil linii ani nawet stan nawierzchni (w każdym razie docelowy), ale przede wszystkim fizyczne ograniczenia wynikające z przyjętego od dziesięcioleci systemu zasilania sieci trakcyjnej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasik Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 11:52 ciekawe po co, skoro kolej zamówiła pendolino BEZ WYCHYLNEGO PUDŁA Gość portalu: crow napisał(a): > zdaje się, że E-65 jest dotosowywana częściowo do 250 kmh dla wychylnego pudła. > Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 07.11.12, 11:59 Nie jedno wszak PKP IC na świecie - z linii mogą też przecież inni przewoźnicy korzystać, np. Ceske Drahy (była już taki pomysł kilka lat temu). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.bchsia.telus.net 07.11.12, 16:24 To po co w takim razie zakupiono to Pendolino, jak i tak na naszych torach nie bedzie wykorzystywane nalezycie. Z drugiej strony, za Gomulki, jakies 50 lat temu jechalo sie Lux-Torpeda z Warszawy nad polskie morze dwie i pol godziny z jednym postojem w Ilawie. Jak widac polskie kolejnictwo nie zrobilo postepu w ciagu tyc 50 lat. To narazie tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janisko Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.man.tk-internet.pl 07.11.12, 18:08 O proszę... to gomułki już 200km/h jeździły. To już nowinka. Wyższość luxtorped wynika przede wszystkim z tego, że tory były nowiutkie. Dziś te które czekają na modernizację to własnie 50letni złom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.bchsia.telus.net 08.11.12, 05:00 Gość portalu: janisko napisał(a): > O proszę... to gomułki już 200km/h jeździły. To już nowinka. Widzisz, mozna sie czegos nowego dowiedziec na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 08.11.12, 13:00 Gość portalu: Jasio napisał(a): > To po co w takim razie zakupiono to Pendolino, jak i tak na naszych torach nie > bedzie wykorzystywane nalezycie. > Z drugiej strony, za Gomulki, jakies 50 lat temu jechalo sie Lux-Torpeda z War > szawy nad polskie morze dwie i pol godziny z jednym postojem w Ilawie. Bajki dla niegrzecznych dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 08.11.12, 14:35 Gość portalu: Jasio napisał(a): > Z drugiej strony, za Gomulki, jakies 50 lat temu jechalo sie Lux-Torpeda z War > szawy nad polskie morze dwie i pol godziny z jednym postojem w Ilawie. Przyśniło Ci się. Tym co nazywasz "Lux-Torpedą" (czyli po prostu wagonem motorowym) w czasach Gomułki prowadzone były na trasie Warszawa-Gdynia raptem dwie pary pociągów ekspresowych dziennie. Według rozkładu z 1965, czas ich przejazdu do Gdańska wynosił 4h15' i 4h19' a z Gdańska 4h19' i 4h20' ("parowcem" odpowiednio 5h10' i 5h16'); postoje wypadały w Działdowie i w Malborku (w Iławie akurat nie...). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vonsmroden Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.189.41.193.warsawhotelmetropol.com 09.11.12, 07:15 jak to po co? Żeby paru prezesów zarobiło! Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 07.11.12, 09:24 Podane w tekście 200 km/h to prędkość maksymalna a nie średnia (handlowa), która jest zawsze dużo niższa; ze względu na konieczność postojów i innych lokalnych zmniejszeń prędkości na trasie. Jeśli nie rozumiesz o co chodzi, to spróbuj np. wsiąść do swojego malucha i pokonać trasę Warszawa-Kraków w 3 godziny - przy prędkości maksymalnej powinno Ci się udać ;-P Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.bchsia.telus.net 07.11.12, 16:26 Przepraszam, w tekscie podano predkosc 230 km/godz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mądra sowa Oj głupi jesteś Jasiu, tak jak imię twoje wskazuje IP: 194.165.48.* 07.11.12, 09:25 Nie bądź Jasiu taki Kurski, który twierdzi że jak średnia na trasie Bruksela-Gdańsk wyszła mu 160 km/h to jechał zgodnie z przepisami, bo to w części były autostrady niemieckie gdzie nie ma ograniczenia prędkości. Zanim znowu coś głupiego napiszesz w temacie jazdy koleją, to do liczenia tej "średniej" włóż choćby "pośrednią", czyli czasy potrzebne na przejazd ze stacji Warszawa Centralna do "wyjścia na prostą" na wysokości Żerania i konieczne zwolnienia prędkości na węzłach takich jak Nasielsk, Ciechanów, Działdowo, Iława, Malbork i Tczew. Chyba że myślisz iż kolej wzorem GDDiA zbudowała tam obwodnice i nowe mosty przez Wisłę zdolne przenieść takie prędkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: Oj głupi jesteś Jasiu, tak jak imię twoje wsk IP: *.bchsia.telus.net 07.11.12, 17:13 Madra Sowa napisala prosto i twardo jak uderzenie cepa :"Oj głupi jesteś Jasiu, tak jak imię twoje wskazuje" Dziekuje Madra sowo za komplementy. Wlasnie takie komplementy sa wizytowka tego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mądra sowa Wizytówką kraju są niestety głupcy... IP: *.warszawa.mm.pl 07.11.12, 17:43 Kiedyś Okudżawa śpiewał "Balladę o głupcach", z której wynikało że głupi powiedzą coś głupiego tak głośno by usłyszeli wszyscy, a później szybko wmieszają się w tłum i znikna. I tak jest z tobą Jasiu. Nie bardzo rozumiesz że średnia to wypadkowa największej i najmniejszej prędkości, tak samo nie wiesz że Lux Torpeda to jeździła nie do Gdańska, ale do Zakopanego i to jeszcze przed wojną. Jest takie powiedzenie: nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a później wykorzysta przewagę. Na tym więc kończe, amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Wizytówką kraju są niestety głupcy... IP: *.bchsia.telus.net 09.11.12, 08:32 Widze, ze Ciotka Wiki przewrocila ci w glowie. Takie to juz mamy czasy. Eh ta mlodziez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mądra sowa Oj Jasiu, Jasiu.... IP: *.warszawa.mm.pl 09.11.12, 13:25 Lux Torpedą do Zakopanego to jeździł mój ojciec, a zadania na wyliczanie średniej prędkości(takie o pociągach z miasta A do miasta B), to ja robiłem w pierwszej połowie lat 60-tych, więc z tą Wikipedią to strzeliłeś znów jak... "Głupi Jasiu".... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: Oj Jasiu, Jasiu.... IP: *.bchsia.telus.net 10.11.12, 03:56 > a zadania na wyliczanie średni > ej prędkości(takie o pociągach z miasta A do miasta B), to ja robiłem w pierwsz > ej połowie lat 60-tych, więc z tą Wikipedią to strzeliłeś znów jak... Czyli wtedy, kiedy ja juz bylem na studiach. Mlodziez jestes i tyle wiesz o zyciu i historii co Ciotka Wiki ci pozwoli. Odpowiedz Link Zgłoś
rw1270 Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 08.11.12, 14:29 Czytajacy tez musi znac troche praw fizyki i rozumiec jezyk polski. Zeby miec srednia 200 km/h, to pociag musialby rozwijac ponad 300. Prasa wyraznie pisze, ze 200 km/h jest predkoscia maksymalna, nie srednia. Samoloty tez lataja 1000 km/h, a ale przelot 1000 km zajmuje im czesto prawie 2 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.bchsia.telus.net 09.11.12, 04:18 Rozczulasz mnie rw1270, O ile umiem czytac, to prasa pisze o maksymalnej szybkosci 230 km/godz. Co do praw fizyki, ktore tu prezentujesz, to wybierz sie z takimi argumentami na partyjne zebranie przedwyborcze. Potencjalni glosujacy pewnie to kupia. Jedno jest pewne, ze kiedy na swiecie pociagi jezdza coraz szybciej, w Polsce polaczenia kolejowe sa coraz wolniejsze. Dzisiaj szybciej mozna dostac sie do Warszawy z Nowego Jorku niz z Gdanska jadac pociagiem ekspresowym. Pozdrawiam i zycze milej podrozy pociagiem. Ja wybieram samolot i samochod. Przynajmniej wiem, ze bede wczesniej i w podrozy nikt mnie nie okradnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 09.11.12, 09:05 Gość portalu: Jasio napisał(a): > Rozczulasz mnie rw1270, O ile umiem czytac, to prasa pisze o maksymalnej szybko > sci 230 km/godz. To chyba komentujesz jakiś inny artykuł - w niniejszym jest bowiem mowa wyraźnie o 200 km/h, i to tylko na krótkim odcinku linii Warszawa-Gdańsk. 220-230 km/h mają jeździć pociągi na części CMK ok. 2014/2015. > Co do praw fizyki, ktore tu prezentujesz, to wybierz sie z ta > kimi argumentami na partyjne zebranie przedwyborcze. Potencjalni glosujacy pewn > ie to kupia. Twoja teza, iż prędkość średnia pociągów winna równać się ich prędkości maksymalnej (jeśli dobrze zrozumiałem) nadaje się natomiast nie tyle na typowe zebranie, co raczej na konsylium. > Jedno jest pewne, ze kiedy na swiecie pociagi jezdza coraz szybci > ej, w Polsce polaczenia kolejowe sa coraz wolniejsze. Pewne jest istotnie jedno - w omawianym artykule mowa o remoncie, który ma właśnie podwyższyć prędkość pociągów. > Dzisiaj szybciej mozna do > stac sie do Warszawy z Nowego Jorku niz z Gdanska jadac pociagiem ekspresowy > m. Pociąg ekspresowy z/do Gdańska, na obecnie całkowicie rozkopanej trasie, przebywa ją w minimum 4h55' (wskutek konieczności prowadzenia ruchu wahadłowego na odcinkach jednotorowych, zwykle jest to jednak ok. 5,5-6 godzin), zaś po remoncie ma to być 2h30'. Czas bezpośredniego przelotu między Warszawą a Nowym Jorkiem to obecnie ok. 9h30' i w dającej się przewidzieć przyszłości nie spadnie on zauważalnie. > Pozdrawiam i zycze milej podrozy pociagiem. Ja wybieram samolot i samoch > od. Przynajmniej wiem, ze bede wczesniej i w podrozy nikt mnie nie okradnie. Na zdrowie :-D Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.bchsia.telus.net 10.11.12, 05:02 > > Rozczulasz mnie rw1270, O ile umiem czytac, to prasa pisze o maksymalnej > szybko > > sci 230 km/godz. > To chyba komentujesz jakiś inny artykuł - w niniejszym jest bowiem mowa wyraźni > e o 200 km/h, i to tylko na krótkim odcinku linii Warszawa-Gdańsk. 220-230 km/h > mają jeździć pociągi na części CMK ok. 2014/2015. b]W tym artykule na temat ktorego dyskutujemy jest wyraznie napisane: "Według niego zamówione pociągi Pendolino mają być symbolem zmian na torach. To tzw. zespolone składy, bez osobnej lokomotywy, które mogą rozpędzać się do 230 km na godz."[/b] Czyli maksymalna szybkosc pociagu to 230 a nie 200 km/godz. Czyzbym sie mylil? > > > Co do praw fizyki, ktore tu prezentujesz, to wybierz sie z ta > > kimi argumentami na partyjne zebranie przedwyborcze. Potencjalni glosujac > y pewn > > ie to kupia. > > Twoja teza, iż prędkość średnia pociągów winna równać się ich prędkości maksyma > lnej (jeśli dobrze zrozumiałem) nadaje się natomiast nie tyle na typowe zebrani > e, co raczej na konsylium. Czyli mam rozumiec, ze pociag moze jechac ze srednia 200 km/godz, tylko u nas spaprano torowisko i system kontroli i ten szybki pociag bedzie sie wlokli 160 km/godz jak inni juz testuja 300km/godz. Po co wiec zakupiono te szybkie pociagi, jak nie moga byc u nas wykorzystane. Dla propagandy sukcesu, zeby Polacy mogli sobie na nie popatrzec? > > > Jedno jest pewne, ze kiedy na swiecie pociagi jezdza coraz szybci > > ej, w Polsce polaczenia kolejowe sa coraz wolniejsze. > > Pewne jest istotnie jedno - w omawianym artykule mowa o remoncie, który ma właś > nie podwyższyć prędkość pociągów. Przypominaja mi sie kawaly z mienionej epoki, w ktorych trzeba najpierw cos zniszczyc, zeby pozniej po doprowadzeniu po latach do podobnego stanu jak przed zniszczeniem oglosic wielki sukces. Skad ja to znam?? > > Dzisiaj szybciej mozna do > > stac sie do Warszawy z Nowego Jorku niz z Gdanska jadac pociagiem eksp > resowy > > m. > > Pociąg ekspresowy z/do Gdańska, na obecnie całkowicie rozkopanej trasie, przeby > wa ją w minimum 4h55' (wskutek konieczności prowadzenia ruchu wahadłowego na od > cinkach jednotorowych, zwykle jest to jednak ok. 5,5-6 godzin), zaś po remoncie > ma to być 2h30'. Czas bezpośredniego przelotu między Warszawą a Nowym Jorkiem > to obecnie ok. 9h30' i w dającej się przewidzieć przyszłości nie spadnie on zau > ważalnie. Sam w zeszlym roku jechalem z Gdanska do Warszawy ponad osiem godzin. Taka jest prawda. Co do 9 godzin z NYC do Warszawy to musze ci powiedziec, ze dokladnie tyle czasu leci sie z Zachodniego Wybrzeza do Amsterdamu. Tyle przynajmniej lecialem w tym roku z amerykanskiego Seattle. To tyle co do porownania czasu podrozy. Nie da sie ukryc, ze kolejnictwo w Polsce doluje. . > > Pozdrawiam i zycze milej podrozy pociagiem. Ja wybieram samolot i samoch > > od. Przynajmniej wiem, ze bede wczesniej i w podrozy nikt mnie nie okradn > ie. > > Na zdrowie :-D "Najlepszego", jak odpowiadaja na taka okazje na Podhalu wznoszacemu kieliszek. Nie jest to jednak podniesienie kieliszka z okazji otwarcia nowej linii kolejowej. A szkoda. > Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 10.11.12, 09:47 Gość portalu: Jasio napisał(a): > W tym artykule na temat ktorego dyskutujemy jest wyraznie napisane: "Według n > iego zamówione pociągi Pendolino mają być symbolem zmian na torach. To tzw. zes > polone składy, bez osobnej lokomotywy, które mogą rozpędzać się do 230 km na go > dz."[/b] Czyli maksymalna szybkosc pociagu to 230 a nie 200 km/godz. Czyzbym si > e mylil? Owszem, i to kilkakrotnie. 1mo maksymalna prędkość ETR610 to nie 230 km/h, a 250 km/h (220-230 km/h będą mogły jeździć za 2-3 lata po zmodernizowanej CMK). 2do dziwnym trafem jakoś przeoczyłeś te fragmenty tekstu, w których mowa jest, że na trasie z Warszawy do Gdańska przewidziane jest 200 km/h i to nie na całym jej przebiegu: Te "strzały" na początek mają jednak jeździć z prędkością 200 km na godz. Przeznaczone są na trasę z Trójmiasta przez Warszawę do Krakowa i Katowic, jednak to właśnie między stolicą a Gdańskiem pasażerowie mieli odczuć największy skok jakościowy - głównie przez skrócenie czasu przejazdu. (...) Wszystko przez to, że prowadzona od 2007 r. przebudowa trasy do Gdańska nie skończy się w tym terminie. W spółce PKP Polskie Linie Kolejowe przyznają, że nie uda się zamontować nowoczesnego systemu sterowania ruchem ERTMS, który umożliwi pociągom rozpędzenie się do 200 km na godz. - Jego montaż będzie mógł rozpocząć się w 2014 r., po zakończeniu prac na torach (...) Na razie składy Pendolino do Gdańska będą mogły jechać tylko 160 km/godz., i to tylko tam, gdzie nie ma zbyt ostrych łuków. Jeśli sięgniesz do innych publicznie dostępnych źródeł dotyczących modernizacji trasy E65, z łatwością dowiesz się, że 200 km/h planowane jest na niej tylko na kilku krótkich odcinkach, zaś na większości długości ma to być 160 km/h, z kilkoma lokalnymi ograniczeniami (zwłaszcza przy mostach) nawet do 120 km/h. > Czyli mam rozumiec, ze pociag moze jechac ze srednia 200 km/godz, tylko u nas > spaprano torowisko i system kontroli i ten szybki pociag bedzie sie wlokli 160 > km/godz jak inni juz testuja 300km/godz. Masz rozumieć, że: 1.) Jeśli prędkość maksymalna pociągu wynosi 200 km/h, i to tylko na krótkich odcinkach linii, to jego prędkość średnia na tejże linii nie może z definicji wynosić 200 km/h, ale znacznie mniej. Dokładnie na tej samej zasadzie, pomimo że składy francuskiej TGV rozwijają prędkość maksymalną 320 km/h (i bynajmniej tego nie "testują"...), ich prędkość handlowa na żadnej z linii nie przekracza 250 km/h. 2.) Trudno pojąć logikę, w myśl której radykalne podniesienie dopuszczalnej prędkości i przepustowości danej linii określasz jako jej "spapranie" :-O W każdym razie osiągnięcie prędkości rzędu 230 km/h na trasie Warszawa-Gdańsk wymagałoby wybudowania linii praktycznie całkiem od nowa, równolegle do obecnej i bez ostrych łuków - ot, takiej nowej CMK. Pomysł fajny; tyle, że kosztowałby kilkakrotnie więcej, a ze względów prawnych (trasowanie i wywłaszczanie gruntów) potrwałby też pewnie kilka razy dłużej... > Po co wiec zakupiono te szybkie pociag > i, jak nie moga byc u nas wykorzystane. Dla propagandy sukcesu, zeby Polacy mog > li sobie na nie popatrzec? Nie. Po to, by: 1.) Za-2-3 lata wykorzystywać je zgodnie z przeznaczeniem w Polsce (jak pisałem, na CMK możliwe będzie już wtedy jazda z prędkością bliską maksymalnej). 2.) W tej samej perspektywie czasowej wykorzystywać je w zgodzie z przeznaczeniem w połączeniach międzynarodowych (gdzie, w niektórych przypadkach, możliwe będzie nawet osiągnięcie prędkości maksymalnej, dzięki zasilaniu wielosystemowemu). 3.) W perspektywie dalszego ich użytkowania (ETR 610 projektowane są na 30-40 lat eksploatacji), obsługiwać nimi kolejne nowe i modernizowane linie. O "propagandzie sukcesu" można by tu mówić co najwyżej w przypadku Czechów, którzy kila lat temu kupili Pendolino starszej generacji ETR470, pomimo że ich najszybsza linia (Praga-Ostrawa) pozwala tylko na 160 km/h i nie ma żadnych planów jej dalszej modernizacji - podczas gdy w Polsce są nie tylko plany, ale i w najlepsze trwają konkretne prace. > Przypominaja mi sie kawaly z mienionej epoki, w ktorych trzeba najpierw cos > zniszczyc, zeby pozniej po doprowadzeniu po latach do podobnego stanu jak przed > zniszczeniem oglosic wielki sukces. Skad ja to znam?? Pojęcia nie mam - nie bardzo rozumiem bowiem przyczyn zdumienia faktem, iż aby utrzymać lub polepszyć stan techniczny jakiejś linii kolejowej, należy ją co jakiś czas gruntownie remontować. Czyżby np. drogi dla samochodów albo lotniska miały tę cudowną właściwość, że raz wybudowane nie psują się nigdy i nie wymagają okresowych remontów - nieraz długotrwałych...? > Sam w zeszlym roku jechalem z Gdanska do Warszawy ponad osiem godzin. Taka jest prawda A mój sąsiad w ubiegłym roku leciał z Chicago do Warszawy prawie trzy doby. Taka jest prawda - ale czy to właściwie ma czegoś dowodzić, a jeżeli tak, to czego...? > Co do 9 godzin z NYC do Warszawy to musze ci powiedziec, ze dokladn > ie tyle czasu leci sie z Zachodniego Wybrzeza do Amsterdamu. Tyle przynajmniej > lecialem w tym roku z amerykanskiego Seattle. Przyznam ze wstydem, że nigdy nie miałem zaszczytu i przyjemności odwiedzenia NY, a czas przelotu wziąłem po prostu z rozkładu linii lotniczych. Tak czy inaczej, jakoś wątpię by istniał obecnie sposób pokonania tej trasy w dwie i pół godziny, tj. w takim samym czasie jak planowany na 2014/2015 czas przejazdu pociągiem między Warszawą a Gdańskiem. > "Najlepszego", jak odpowiadaja na taka okazje na Podhalu wznoszacemu kielisz > ek. Nie jest to jednak podniesienie kieliszka z okazji otwarcia nowej linii kol > ejowej. A szkoda. Nic straconego - zapraszam za dwa lata ;-P Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma szans 07.11.12, 09:29 Prowadząca do obu miast Centralna Magistrala Kolejowa jest modernizowana. Na jej fragmencie zamontowano już system sterowania umożliwiający rozpędzanie się pociągów do 200 km na godz. Trwają tam już testy. Niestety, tu także jest zagrożenie, że nie uda się zdążyć z niektórymi pracami. Największe ryzyko dotyczy odcinka Warszawa - Skierniewice, czyli na trasie do Łodzi. Ryzyko jest zaiste tym większe, że trasa do Łodzi przez Skierniewice nie jest częścią CMK :-D Może by pan redaktor kogoś kompetentnego się poradził, przed napisaniem tekstu...? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 08.11.12, 12:59 > Ryzyko jest zaiste tym większe, że trasa do Łodzi przez Skierniewice nie jest c > zęścią CMK :-D Do Grodziska jest... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 08.11.12, 14:24 No właśnie nie jest - CMK zaczyna się właśnie dopiero w Grodzisku (i kończy w Zawierciu :-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 08.11.12, 19:53 A pociągi jadące po CMK to do Grodziska przylatują, czy lecą trasą łódzką? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 08.11.12, 20:04 Jadą trasą łódzką ;-) Artykuł po prostu sugeruje, że odcinek tejże z Warszawy do Grodziska jest fragmentem CMK i modernizuje się go w ramach modernizacji CMK właśnie - a nie jest. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crow Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma szans IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 09:29 Pendolino bez wychyłu nigdy nie pojedzie prędzej niż 200 po polskich torach. Szlak do Gdańska będzie dostosowany do tej prędkości na 10% odległości, więc choćby zastosowali dwa systemy ERTMSXYZ2012 na raz, to pendolino nie zejdzie poniżej 3 godzin. Że na CMK uda się zyskać rozkładowo 7 minut zysku, to będzie cud na miarę upadku Związku Radzieckiego. Następny taki cud dopiero za 50 lat. Miało być normalnie, a wyszedł PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 07.11.12, 10:20 Gość portalu: crow napisał(a): > Pendolino bez wychyłu nigdy nie pojedzie prędzej niż 200 po polskich torach. 1mo - pojedzie (po CMK rozkładowo 220 km/h); 2do - kto powiedział, że po polskich torach będą jeździć tylko pociągi bez wychylnego pudła? > Sz > lak do Gdańska będzie dostosowany do tej prędkości na 10% odległości, więc choć > by zastosowali dwa systemy ERTMSXYZ2012 na raz, to pendolino nie zejdzie poniże > j 3 godzin. Oczywiście, że zejdzie - pamiętaj, że poza tym, większość linii będzie miała dopuszczalną 160 km/h, a więc i tak znacznie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
uzdek98 nikt tyle nie da co platfusiarnia obieca, nowaczek 07.11.12, 09:49 idzie w slady swojego wielkiego ryzego mentora ... a glupolino po tych dziadowskich torach nie pojedzie szybciej niz 100 km/h ... ale co sie POcioty oblowia na kontrakcie to ich... juz pewno nogami przebieraja, zeby do koryta zasiasc .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janisko Re: nikt tyle nie da co platfusiarnia obieca, now IP: *.man.tk-internet.pl 07.11.12, 18:10 Kolejny burak który jajco wie o kolei... aktualnie pociągi na wyremontowanych trasach ciągną już spokojnie 120km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mądra sowa Dostajecie z tym Pendolino orgazmu a tyczasem... IP: 194.165.48.* 07.11.12, 10:04 Dostajecie z tym Pendolino orgazmu a tyczasem pomyślcie: ilu ludzi będzie nim jeździć ? Ja na tej trasie ostatni raz jechałem pociągiem jakieś 12 lat temu, a jechałem bo ze względów zdrowotnych nie miałem innego wyjścia i musiałem skorzystać z pociągu ! Bo kalkulacja jest prosta: koszt biletu i miejscówki w 2 kl. IC dla dwóch osób na trasie Warszawa-Gdynia jest wyższy niż koszt paliwa w moim samochodzie i zapewniam Was że nie nie jest to gaz, ale benzyna. Czas jazdy jest porównywalny, z tym że jadąc samochodem liczę go "od drzwi do drzwi", bo jak doliczę czas i koszt dojazdu do stacji w obu miastach, to wyjdzie i dłużej i drożej. Nawet jeżeli dzięki "Pendolino" ten czas spadnie do 3 godzin to i tak wybiorę samochód, zwłaszcza że dzięki modernizacji "siódemki" czas przejazdu też się skróci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadzu Re: Dostajecie z tym Pendolino orgazmu a tyczasem IP: 195.117.99.* 07.11.12, 10:20 te rachunki mają sens, ale jeśli jedziesz zawsze z kimś. Jak jedziesz sam to już nie, tym bardziej jak miałbyś przykładowo co dwa tygodnie kursować na tej trasie, co wielu pasażerów praktykuje. Dyskusja czy 2:30 czy 3:00 jakoś specjalnie mnie nie podnieca - wolę 3:00 niż 6:00 obecnie.. Mam samochód, ale na tej trasie jeżdzę pociągiem, bo paliwo jest horrendalnie drogie. Warszawa - Gdynia łącznie z opłatą za a1 to około 400 zł, pociągiem 136 zł w 2 klasie, a jeśli jeździ się abonamentowym to 105 zł. Jeżdząc co drugi weekend koleją wydam miesięcznie 210 zł, samochodem 750-800. Liczby mówią za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Jeżdżę do Gdańska Poskim Busem IP: *.wum.edu.pl 07.11.12, 10:39 Ostatnio za 16 zł w jedna stronę, w tym dwa poczęstunki (kawa, buła, ciastka i lody) I zawsze (w przeciwieństwie do zawsze spóźniających sie pociagów) przyjeżdżam do celu PRZED CZASEM. Podróż Polskim Busem z Warszawy do Gdańska to ok 4:30 - 4:50 h W Pendolino na tej trasie nie wierzę. Jest rozgrzebana na kilka at jeszcze co najmniej, potem przyjdzie czas na niekończące się remonty i przebudowy (jak słynny most na siodemce w Kiezmarku....) No ale i tak Donald powie, że "państwo zdało egzamin..." Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Jeżdżę do Gdańska Poskim Busem 07.11.12, 12:07 Gość portalu: Warszawiak napisał(a): > Ostatnio za 16 zł w jedna stronę, w tym dwa poczęstunki (kawa, buła, ciastka i > lody) Normalny bilet Polskiego Busa na tej trasie to 35-45 zł. Jeżeli liczysz jakiś ulgowy lub promocyjny, to konsekwentnie powinieneś porównywać go z analogicznym ulgowym/promocyjnym kolejowym. > I zawsze (w przeciwieństwie do zawsze spóźniających sie pociagów) przyjeżdżam d > o celu PRZED CZASEM. W piątek, wioząc mnie z Warszawy do Krakowa, pociąg IC dojechał 12 minut przed czasem. > Podróż Polskim Busem z Warszawy do Gdańska to ok 4:30 - 4:50 h Rozkładowo jest to 4h55', czyli jednak o wiele dłużej niż planowany czas przejazdu koleją (poniżej 3h). > W Pendolino na tej trasie nie wierzę. Na szczęście nie jest to kwestia wiary ;-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Jeżdżę do Gdańska Poskim Busem IP: *.pljtelecom.pl 08.11.12, 12:57 1. analogiczny promocyjny na IC? :-) 2. Trasy W-wa Krakow, i W-wa Poznan, to sa dwie trasy gdzie PKP ma przewage nad samochodem (jesli chodzi o czas przejazdu) i tylko te trasy. Wiec - podanie trasy W-wa Karkow jako przyklad - to slaby przyklad jak sie rozmawia o trasie W-wa Gdansk. 3. Planowane ponizej 3h? No to przeciez lepiej zaplanowac, ze sie ta trase pokona rowerem ponizej 10 minut. I wyjdzie na to, ze rowerem szybciej. Obecnie na trasie w-wa gdansk poruszaja sie pociagi co rozwijaja potencjalna predkosc 160km/h - powinny przejechac ta trase w 3h. Pendolino - jaki by nie byl, jesli rozpedzi sie do 200km/h, obnizy czas przejazdu o 30 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Jeżdżę do Gdańska Poskim Busem 08.11.12, 14:53 Gość portalu: p napisał(a): > analogiczny promocyjny na IC? :-) W przedsprzedaży SuperBiletów dostępne są nawet za 29 zł. W ogóle promocji jest bardzo dużo - zerknij na stronę IC, jak Cię interesują. > Trasy W-wa Krakow, i W-wa Poznan, to sa dwie trasy gdzie PKP ma przewage nad sa > mochodem (jesli chodzi o czas przejazdu) i tylko te trasy. No więc cóż w tym dziwnego, że kolejne trasy również chce się modernizować? > Wiec - podanie trasy W-wa Karkow jako przyklad - to slaby przyklad jak sie rozm > awia o trasie W-wa Gdansk. Przykład mój dotyczył jedynie tego, że pociągom również zdarza się przyjeżdżać przed czasem - na różnych liniach. > Planowane ponizej 3h? No to przeciez lepiej zaplanowac, ze sie ta trase pokona > rowerem ponizej 10 minut. I wyjdzie na to, ze rowerem szybciej. Pokonanie 328 km rowerem w 10 minut jest fizycznie niemożliwe. Pokonanie tej odległości pociągiem w poniżej 3h jest jak najbardziej możliwe i takie są założenia remontu (docelowo - ok. 2015 - 2h30'). Na jakiej podstawie zakładasz, że założenia te są niewykonalne? > Obecnie na trasie w-wa gdansk poruszaja sie pociagi co rozwijaja potencjalna pr > edkosc 160km/h - powinny przejechac ta trase w 3h. Obecnie na trasie Warszawa-Gdańsk trwa remont i pociągi jeżdżą znacznie wolniej. I nie za bardzo rozumiem, co Cię tak bardzo w tym dziwi - czyżby dróg kołowych nie trzeba było remontować i czy również czasem nie trwa to latami...? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkrs Re: Jeżdżę do Gdańska Poskim Busem IP: *.ip.netia.com.pl 08.11.12, 16:40 > Trasy W-wa Krakow, i W-wa Poznan, to sa dwie trasy gdzie PKP ma przewage nad sa > mochodem (jesli chodzi o czas przejazdu) Nie bałdzo. Na trasie Poznań-Szczecin jedziesz pociągiem 2:40-3:00, co dla samochodu jest nieosiągalne na tej trasie. O koszcie przejazdu nawet nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mądra sowa A jak ty to liczysz ? IP: 194.165.48.* 07.11.12, 11:26 A jak ty liczysz te 400 zł ? Trasa Warszawa Gdynia przez węzeł Lubicz i A1 to ok. 400 km. Paliwo (benzyna - przy dieslu 40% mniej) to 4x8lx6 zł=max. 200 zł+ opłata za A1 30 zł. W sumie, licząc z bardzo dużą górką (nikt nie każe Ci jechać autostradą "ile fabryka dała" i palić 16l/100 km) 230 zł. Pociąg IC 2 kl z miejscówką to 140 zł + koszty dojazdu do i od stacji - lekko 10 zł. Przy jednej osobie faktycznie jesteś "do przodu" jakieś 50 - 80 zł ale przy dwóch ? Koszt jazdy samochodem możesz jeszcze obniżyć. Wystarczy jechać "siódemką", wtedy spadnie Ci zużycie paliwa i odpadnie opłata za A1. Za całość wyjdzie wówczas z górą 120-130 zł a więc taniej niż IC. Czas jazdy podobny, bo to co nadrobisz autostradą A1, to stracisz na dojeździe z Płońska do Lubicza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: A jak ty to liczysz ? IP: *.pljtelecom.pl 08.11.12, 13:03 samochodem po a1: srednie salanie mam 6.5 - 380km = 25l * 6 = 150 + 30 = 180zl po 7 mam 5.6. - 340km - 19l * 6 = 114 -kluczowy jest czas przejazdu i to, ze godzine moge sobie wybrac - to tak jakbym skrocil czas przejazdu o dodatkowa godzine. samochodem 5.5h (bo nie napisze 4.5 :-) ) pociagiem: 6h + ok 1 godz do i z dworca. --Pociagiem w 3h? Przesiadlbym sie na pociag. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: A jak ty to liczysz ? IP: *.jf.intel.com 09.11.12, 02:11 Rozumiem ze masz taki cudowny samochod ktory nie wymaga wymiany fltrow i oleju a opony wcale sie nie zuzywaja. Niestety dla innych ten koszt jest duzo wyzszy niz tylko samo zuzycie paliwa Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma 07.11.12, 10:34 donek2010 napisał: > Kolej, to kolejny sukces Tuska! I jak przystało na PKP: NIEDASIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.as13285.net 07.11.12, 10:51 Za to twoi idole od helu i sztucznej mgly tyle linii kolejowych zmodernizowali w swoim czasie, ze az glowa mala. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_to_pic Tylko u nas... 07.11.12, 10:55 Jak to jest, że tylko u nas wszystkie Państwowe inwestycje się nie udają? Kiedy sektor prywatny buduje osiedla, biurowce, cokolwiek zawsze mają to na czas za kwotę jaką ustalili i bez żadnych problemów. Kiedy buduje Państwo, jest drogo mimo przetargów, są opóźnienia mimo specjalnych ustaw i priorytetów, są fuszerki mimo super kontroli, koniec końców firmy które powinny zarabiać upadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiS Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.79.214.78.atman.pl 07.11.12, 11:20 oczywiscie to tez wina Tuska - ciekawe... wy PiSowscy Hitlerowcy naprawde macie rowno nasr... pod sufitem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wino tuska Ludzie no proszę! Ciekaw jestem, kto jeszcze IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 17:50 na poważnie bierze te wszystkie obietnice tuskolesi! W dwie godziny z Gdańska do Warszawy? Słabo to widzę. Oto porównanie PRAWDZIWYCH czasów przejazdu z większych miast do stolicy: citycheck.pl/index.php/pl/turystyka/188-pkp Odpowiedz Link Zgłoś
gdyniek W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma szans 07.11.12, 17:52 Zatem za 2 lata tak czy inaczej będzie się jechało 3 godziny? Niech będzie! Niech będzie i 3 i pół godziny, tylko błagam zróbcie chociaż te cholerne tory w terminie! Odpowiedz Link Zgłoś
ela-59-59 W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma szans 07.11.12, 18:14 Platforma obiecywała w sprawie kolei tak wiele,że trudno uwierzyć w zapewnienia p.Nowaka.Natomiast skutecznie podzieliła kolej na spółki i spółeczki,w której są zarządy ,radny nadzorcze pompujące kasę niemiłosiernie.Na modernizację zabrakło..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dareckiddd Re: W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 07.11.12, 22:41 Za rządow PO najwiecej pieniędzy zostało przeznaczonych na modernizacje kolei niż kiedykolwiek wcześniej. przykłądy : modernizacja trasy Warszawa- Łódź , Warszawa -Gdańsk, wiele km zrewitalizowanych linii, wielka modernizacja dworców np. Gdynia Główna, Warszawa wschodnia, Wrocław Główny, Poznań główny, Krakó Główny , Katowice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Re: W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 13:22 Na spółki to podzielił kolej rząd Jerzego Buzka a nie PO. Odpowiedz Link Zgłoś
rw1270 Nie uwierze jak nie zobacze 08.11.12, 14:16 Absolutnie nie wierze w dwie i pol godziny, nawet po pieciu latach. Przy tej liczbie wiosek i stacji, oni sie w zyciu nie odwaza puscic skladow 200 km/h, nawet po wszystkich przebudowach. Moze 50 km na calej linii bedzie widzialo predkosci maksmalne, a na reszcie pociagi beda zwalnialy do 160 albo i nawet 120 km/h, nawet te najbardziej nowoczesne sklady. Bedzie tak: 1. Z wielkim hukiem "otworza" zmodernizowana linie i wpisza do rozkladu nie 2:30, ale 2:45 i to tylko pewnie jeden na dobe, co sie nie bedzie zatrzymywal. Poniewaz wiekszosc zatrzymuje sie co najmniej w Dzialdowie, Ilawie, Malborku, Tczewie, a czesc jeszcze w Mlawie, Ciechanowie, Nasielsku, to nawet sklady "pendolino" beda mialy co najmniej 3:00, a zwykle to i pewnie 3:30 albo i cztery godziny (kazde zatrzymanie dodaje 10-15 minut). Wiec podobnie jak w poznej komunie - zadnych nowosci. 2. Pociagi beda mialy co najmniej 10-minutowe spoznienia praktycznie kazdego dnia, a raz na jakis czas to i godzinne, bo okaze sie, ze jakims odcinku system w ogole nie dziala (dopiero go koncza i zajmie im to jeszcze pol roku), wiec trzeba zwolnic tu, tam i siam. Potem jeszcze cos sie gdzies popsuje, cos gdzies ukradna, trzeba bedzie cos wymienic, itd. 3. Po dwoch-trzech latach rozklad zostanie urealniony do trzech godzin dla nie zatrzymujacego sie pendolino i czterech/czterech i pol dla reszty i tyle nam zostanie z supernowoczesnej kolei. To i tak lepiej niz teraz, wiec bedzie sie z czego cieszyc, ale jesli bilety podrozeja proporcjonalnie do oficjalnie zaanonsowanej "dwu-i-polgodzinnej" podrozy, to nikt nie bedzie jezdzil. 4. Na koniec dodam, ze pewnie po otwarciu linii, wszyscy uznaja, ze robota skonczona i nikt juz nie bedzie sie zajmowal pie...mi w postaci odpowiedniego serwisu, biezacego utrzymywania, wiec po wczesnym urealnieniu rozkladu, dlugosc podrozy bedzie dalej rosla w tempie 5 minut na rok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Nie uwierze jak nie zobacze IP: *.bchsia.telus.net 08.11.12, 16:57 Za 2 lata dorobimy sie konia i bata..... Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Nie uwierze jak nie zobacze 08.11.12, 20:05 > Absolutnie nie wierze w dwie i pol godziny, nawet po pieciu latach. Przy tej l > iczbie wiosek i stacji, oni sie w zyciu nie odwaza puscic skladow 200 km/h, naw > et po wszystkich przebudowach. Jedni wierzą w rozpylanie helu, inni nie wierzą w technikę. > 0, ale 2:45 i to tylko pewnie jeden na dobe, co sie nie bedzie zatrzymywal. Pon > iewaz wiekszosc zatrzymuje sie co najmniej w Dzialdowie, Ilawie, Malborku, Tcze > wie, a czesc jeszcze w Mlawie, Ciechanowie, Nasielsku, to nawet sklady "pendoli > no" beda mialy co najmniej 3:00, a zwykle to i pewnie 3:30 albo i cztery godzi > ny A daj i pięć, niczego sobie nie żałuj... (kazde zatrzymanie dodaje 10-15 minut). No cóż, widać, ze dawno pociągiem nie jeździłeś... > 2. Pociagi beda mialy co najmniej 10-minutowe spoznienia praktycznie kazdego dn > ia, a raz na jakis czas to i godzinne, bo okaze sie, ze jakims odcinku system w > ogole nie dziala (dopiero go koncza i zajmie im to jeszcze pol roku), wiec trz > eba zwolnic tu, tam i siam. Potem jeszcze cos sie gdzies popsuje, cos gdzies u > kradna, trzeba bedzie cos wymienic, itd. A czemu nie 2-godzinne te opóźnienia? Jak szaleć, to szaleć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rw1270 Re: Nie uwierze jak nie zobacze IP: *.res.bhn.net 09.11.12, 05:32 Nie w technike nie wierze, tylko w polskie wykonanie. Postoj dodaje 10 minut do rozkladu z powodu koniecznosci zwolnienia kilkuset ton ze 160, czy 200 km/h do zera i ponowne rozpedzenie do tej predkosci plus nawet jednominutowy postoj co co najmniej 10 minut. Praw fizyki nie da sie oszukac. Im bardziej skomplikowane systemy, tym bardziej katastrofalne w skutkach sa awarie. Pociagi niemieckie, jak sie spozniaja, to juz na dobre. Podobnie jest z samolotami i kazda inna skomplikowana operacja logistyczna. Im wiecej elementow trzeba zgrac, tym wieksze konsekwencje, gdy cos nie zadziala. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Nie uwierze jak nie zobacze 09.11.12, 09:17 Gość portalu: rw1270 napisał(a): > Postoj dodaje 10 minut d > o rozkladu z powodu koniecznosci zwolnienia kilkuset ton ze 160, czy 200 km/h d > o zera i ponowne rozpedzenie do tej predkosci plus nawet jednominutowy postoj c > o co najmniej 10 minut. Praw fizyki nie da sie oszukac. Owszem; ale i nie ma potrzeby ich naciągać ;-) Polecam np. porównanie sobie rozkładowych czasów przejazdów pociągów przez CMK - tych zatrzymujących się we Włoszczowie Pn. i tych przejeżdżających mimo. Różnica wynosi ok. 5 minut, a przy tym pociąg stoi na peronie zdecydowanie dłużej niż minutę. A mowa tu nie tylko o wyhamowaniu ze 160 km/h do zera i analogicznym rozpędzeniu się, ale i o zjeździe na boczny tor przez dość skomplikowany układ torowy stacji... Co zaś do zakupionego przez Polskę Pendolino ETR610, to jego wartość przyspieszenia maksymalnego przy masie roboczej wynosi 0,49 m/s2 - czyli może się rozpędzić do 200 km/h w 113 sekund, a zastopować teoretycznie jeszcze szybciej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: std W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma szans IP: 217.148.122.* 08.11.12, 14:45 a ja wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego urzędasy nie mogły zlecić zaprojektowania takich turbo szybkich pociągów w Polsce ? Może nie jestem ekspertem ale co najmniej 10 lat to wystarczająco długo, aby stworzyć, przetestować, opatentować i wyprodukować takie pociągi. Tym bardziej, że modernizacja kolei z roku na rok się przedłuża. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats A za rok w 1,5 godziny? Tez nie ma szans? 08.11.12, 15:48 Ale o ile szybciej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dad Re: A za rok w 1,5 godziny? Tez nie ma szans? IP: *.play-internet.pl 08.11.12, 18:39 Dokładnie, beznadziejny tytuł.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wosia W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma szans IP: *.hstl5.put.poznan.pl 08.11.12, 16:21 Czy zna ktos tytuł tej muzyki? moze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma IP: *.bchsia.telus.net 08.11.12, 16:58 Za 2 lata dorobimy sie konia i bata..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma szans IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.12, 16:44 W 1997 roku IC Kaszub z Warszawy Wsch do Gdanska jechał 3 h 10 min. Ile miliardów kosztuje przebudowa trasy - która nic nie dała? Kupiono za setki milionów francuskie pendolino - a czas jazdy będzie taki sam jak w 1997 roku!!!!! dlaczego TYM się nie zajmie prokuratura? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma 08.11.12, 20:11 Gość portalu: koko napisał(a): > W 1997 roku IC Kaszub z Warszawy Wsch do Gdanska jechał 3 h 10 min. Mniej więcej się zgadza. > Ile miliard > ów kosztuje przebudowa trasy - która nic nie dała? A co to znaczy "nic nie dała"? Twoim zdaniem, nie remontowana i nie modernizowana linia kolejowa nie niszczy się w trakcie użytkowania i przez wieczne czasy ma takie same parametry?? > Kupiono za setki milionów fr > ancuskie pendolino - a czas jazdy będzie taki sam jak w 1997 roku!!!!! Nie taki sam, bo docelowo 2h30'. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max W 2,5 godziny za dwa lata do Gdańska? Nie ma szans IP: 146.90.1.* 08.11.12, 18:41 rozumiem że to tusk dusi terminy żeby zamienić samolot na pociąg w ramach oszczędne państwa i żeby reszta szlachty mogła łatwo dojechać do will w sopocie mieście najgorszej w polsce architektury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syd W 2,5h? predzej mi kaktus na dloni wyrosnie;) IP: *.16-1.cable.virginmedia.com 08.11.12, 19:44 W 2,5h? predzej mi kaktus na dloni wyrosnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andel W 2,5 godziny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 22:38 Za 10 lat, i nie w 2,5 a w 5. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: W 2,5 godziny? IP: *.bchsia.telus.net 09.11.12, 04:49 Ile ma ta kolej jechac? 400 km/h? Nic specjalnego. Mamy juz autostrady ktorymi mozna gnac Bugatti czy Maseratti 350 Km/h..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: W 2,5 godziny? IP: *.bchsia.telus.net 09.11.12, 05:11 To jakie jest wasze zdanie z tym pociagiem? A moze to wszystko to jest tylko Pierdol ino....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vonsmroden Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.189.41.193.warsawhotelmetropol.com 09.11.12, 07:13 Spoko, za rok dyrektorem PKP zostanie Michałek, to pociągi będą w godzine jeździć, a do biletów, będą nam jeszcze dokładać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Pendolino do Gdańska już za dwa lata? Nie ma IP: *.bchsia.telus.net 09.11.12, 14:47 Wszystko wyglada dobrze tylko jak sie wysrac ze zdezaka przy takiej szybkosci... Jeszcze ci jaja urwie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syd i bilet w cenie 150 zl w jedna strone musi byc IP: *.dab.02.net 20.11.12, 23:06 i bilet w cenie 150 zl w jedna strone musi byc Odpowiedz Link Zgłoś