Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n...

IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.12, 09:16
Mam jedno wielkie marzenie. Po zbudowaniu II linii metra niech ulica Targowa stanie się piękną ulicą z ciekawymi sklepami. Ciekawy sklep - czyli z niezbyt drogimi rzeczami pięknie wyeksponowanymi, wystawa zachęcająca do wstąpienia, towar w najlepszym gatunku - ale oczywiście nie taki jak na Placu Trzech Krzyży. Praga to paryski Montmartre - ma przyciągać, w zakupy wciągać i klientów nie naciągać :) Sklepy, sklepiki, butiki - to mi się marzy na ulicy Targowej. A tam tylko banki, szmaciarnie z ciuchami szóstej kategorii (a jak są jakieś lepsze, to tak drogie jak nowe) i jakieś badziewie po 5 zł. Tych sklepów, które mają "normalny" towar jak na lekarstwo! Prago kochana! Spraw, by Targowa za dwa lata wypiękniała i przyciągała!
    • Gość: Marian W sklepie na ulicy to kupuję co najwyżej jogurt, IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.11.12, 09:32
      bułkę i gazetę jak jestem w pracy. Na zakupy jeżdżę do galerii gdzie mam wygodny parking i wszystko w jednym miejscu.
      • Gość: Warsza Re: W sklepie na ulicy to kupuję co najwyżej jogu IP: *.rzeszow.vectranet.pl 08.11.12, 10:22
        A mi się to podoba, galerii za bardzo nie lubię bo za duże po prostu.

        Warsza.pl
    • Gość: gość Który dom handowowy w centrum nie może wynająć ? IP: *.ip.netia.com.pl 08.11.12, 09:46
      No, fajnie pisze się taki raport na życzenie klienta, który ma problem z wynajęciem powierzchni w swoim nowym obiekcie. Potem spędza się dziennikarzy na konferencję prasową, którzy te głupoty przepiszą.... i może najemca się znajdzie.
      1) Bardzo pięknie przemilczano w raporcie wpływ internetu na zachowania konsumentów - Tesco wstrzymało budowy nowych marketów, nie z powodu mody na centra miast, tylko z powodu migracji klientów do modelu zakupów internetowych. Polecam poczytanie ostatnich wywiadów z prezesem Tesco.
      2) Poza nielicznymi wyjątkami, typu osiedlowa Biedronka, budka z lodami itp, to sklep bez parkingu w Warszawie nie ma sensu.
      • Gość: joj Re: Który dom handowowy w centrum nie może wynają IP: *.aster.pl 08.11.12, 10:57
        Tym bardziej, że w kolejnym artykule opisują, że wzrośnie kwota za wynajem :)
    • Gość: r_xxx Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.12, 09:50
      Mogę wrócić do sklepów "na ulice" pod warunkiem, że będą to sklepy inne niż w galeriach.
      Małe, większe, z własnymi kolekcjami, jedzeniem, biżuterią, sztuką.
      Do HM, Zary czy innego supermarketu z ciuchami - wolę pójść do Galerii.
    • kudlaty_z_broda Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają 08.11.12, 09:59
      I do tego poproszę jeszcze, aby Targowa przestała być ulicą tranzytową (czyt. budowa obwodnicy Pragi). Cudownie by było, gdyby Targowa zwężona była do dwóch pasów w jedną stronę i puszczona środkiem po torowisku (tak jak W-Z). A po bokach szerokie chodniki, ogródki kawiarniane, zieleń... Ech, marzenia

      dobranoc, miłych snów prażanom życzę.
    • Gość: na ten sam temat Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 10:05
      tekst na ten sam temat - z wczoraj: www.e-wilanow.pl/forum/24/4015
    • Gość: welarg To super pomysł ! Banki co max. 200 m ! IP: 148.81.254.* 08.11.12, 10:10
      Apteki moga być co 100. Jeszcze sex-shopy bym rozgęścił.
    • krwe Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... 08.11.12, 10:15
      jestem całym sercem za sklepikami i tzw. życiem miejskim na ulicy, jednak w Warszawie jest za mało trotuarów czy też w ogóle chodników z prawdziwego zdarzenia/ ciągów pieszych. w galeriach handlowych samochody nie parkują na chodnikach tylko mają swoje parkingi. w mieście powinno byc tak samo- parkingi albo jedna strona ulicy tylko z szerokim chodnikiem dla pieszych. chodząc ulicami ciężko się chodzi we dwoje bo trudno się wyminąć z pieszymi z naprzeciwka, chodzi się więc gęsiego i często jeszcze po kałużach. te remonty ostatniej ekipy to porażka i żenada. to juz chyba lepiej nic nie robic niż robić tak byle jak i bez głowy.Mokotowska jest klimatyczna, uwielbiam te ulicę, ale jak można pozwolić na takie wąskie chodniki ?!
      • ko_mentator Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają 08.11.12, 11:46
        Pamiętaj, że na Mokotowskiej mieszkają też ludzie, którzy chcą gdzieś zaparkować samochód. A chodniki, jak szerokie by nie były, i tak zostaną zaanektowane przez knajpiarzy.
        • Gość: miu Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.centertel.pl 08.11.12, 12:15
          Owszem, jednak ma racje, ze zaparkowane na chodnikach samochody sprawiaja, ze warszawskimi ulicami nie chce sie chodzic!!!!

          Warszawa rozpaczliwie potrzebuje podziemnych parkingow! Mozna takie stworzyc pod Pl.Konstytucji pod Pl.Zbawiciela, pod wszystkimi parkami i skwerami. Tam mieszkancy mieliby abonamenty, natomiast chodniki zostalby uwolnione od samochodow!!!
          • swiete.jeze Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają 08.11.12, 12:22
            > Warszawa rozpaczliwie potrzebuje podziemnych parkingow!

            To jest naprawdę zaskakujące. Niby kryzys, ludziom na jedzenie brakuje, a zaparować nie ma gdzie.
            www.lisboncyclechic.com/wp-content/uploads/2012/11/escola-600x455.jpg
            • Gość: miu Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.centertel.pl 08.11.12, 14:51
              W czasach kryzysu zawsze poglebiaja sie nierownosci miedzy bogatymi i biednymi. W Warszawie np. calkiem dobrze sprzedaja sie luksusowe nieruchomosci z ceniami powyzej miliona za mieszkanie, sa w ofercie zegarki po 150 000zl sztuka (czyli sa nabywcy), otworzono galerie Vitkac - dla bogatych, a biedota moze i nie ma co do garnka wlozyc...
    • Gość: Wolf Gdzie wolisz robić zakupy? Tam gdzie jest towar. IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 10:19
      To oczywiste. Kupuję tam, gdzie dostanę towar, którego potrzebuję.
    • Gość: Jaga29 Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.11.12, 11:12
      Centrum martwe, bo nie ma gdzie zaparkować i trzeba płacić. Marszałkowska ,
      plac Zbawiciela, Mokotowska, wyłożone kostką dla koni, w pantofelkach muszę chodzić po jezdni, bo tylko dla aut równiutko. Aż się dziwię, że GW, która ma dodatek "Wysokie obcasy" i je lansuje, nie wszczyna akcji przywracającej wygodny chodnik dla kobiet właśnie. Chyba, że naczelnym jest facet, to wyjaśniałoby ten brak zainteresowania. W galerii jestem lady - suchą nogą z auta do sklepu, wszystkie branże , ładnie pachnie, kino na górze, skrzydełka chrupiące niżej. Architektura Arkadii urocza, czego chcieć więcej... A w sobotę mogę pospacerować Nowym Światem i podjechać na Stare Miasto.
      A tak na marginesie - przecież galerie były, czymże innym były bowiem domy towarowe?
      • Gość: szpak Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 12:22
        odniosą sie do wypowiedzi: „centrum martwe bo nie ma gdzie zaparkować i trzeba płacić”. Czy jak jedzie Pani do Paryża lub Londynu to kupuje Pani ciuchy w mallu czy też na Oxford St i wielu ulicach Paryża ? Nie odstraszają tam Panią opłaty ? Nie odstrasza absolutny brak możliwości zaparkowania? A no właśnie. Całe miasto jest bowiem tak zaplanowane aby zniechęcać ludzi do jeżdżenia samochodem , wprowadza się nawet opłaty za wjazd do Centrum. I dlatego właśnie jest tam tak ładnie, i jest tak dużo życia. Bo im więcej aut, tym mniej prawdziwego miasta. Opłaty i brak możliwości zaparkowania nie przeszkadzają aby wymienione miejsca – można by dodać jeszcze wiele innych – były najatrakcyjniejszymi miejscami zakupów. Dostarczenie wielu miejsc parkingowych rujnuje kwintesencję miejskości gdyż tworzy się wówczas wielki parking i nikomu nie jest przyjemnie chodzić po takiej przestrzeni. To przestrzeń charakterystyczna dla otoczenia MALLI tj. ARKADIA położonych w miejscach które charakteryzuje industrialny charakter i brak spacerowiczów. Jeśli chce Pani parkować za darmo to tylko mall Panią zadowoli, ale z Pani wypowiedzi wynika, że lubi Pani zakupy i modne buty, wiec zakładam że perspektywa zakupów w Paryżu czy Londynie Panią nie odstrasza... Dlaczego zatem mamy rujnować własną przestrzeń fundując sobie rozległe tanie parkingi w mieście? Co wówczas z tego miasta zostanie – tylko wspomnienie.
        • Gość: Piotr Przecież pani napisała, dlaczego u nas nie chodzi. IP: *.polskieradio.pl 08.11.12, 13:16
          Nie chodzi, bo chodniki wykłada się brukiem dobrym dla koni a nie dla ludzi w pantoflach. Ktoś uznał, że kamienny bruk jest trendy. A on jest ładny, ale niepraktyczny dla pieszych. Na ulicach pieszych chodniki są gładziutkie.
          Nie chodzi, bo nie ma gdzie zaparkować a wygodnie zbiorkomem dojechać się nie da.
          Nie chodzi, bo u nas sklepy niesieciowe mają ceny z kosmosu. Domy towarowe przy Oxford Street zaoferują coś na każdą kieszeń, są atrakcyjne wyprzedaże, akcje promocyjne. U nas te wszystkie sklepy są dla wybranych, reszta ogląda przez szybę nie mając śmiałości by wejść.
          No i na Oxford Street / Champ Elisees itp nie leży przez 1/3 roku śnieg/breja po kostki.
          Nachodziłem się w szczenięcych latach po Marszałkowskiej biegając od koszul do butów, od butów do płaszczy, od płaszczy do księgarni, potem znów do butów i tak 20 razy ubierając się i rozbierając. Teraz wybieram Arkadię lub Złote Tarasy. Idę na spacer (mieszkam w Śródmieściu), kupuję wszystko w jednym miejscu.
          • winniepooh Re: Przecież pani napisała, dlaczego u nas nie ch 08.11.12, 20:54
            > No i na Oxford Street / Champ Elisees itp nie leży przez 1/3 roku śnieg/breja p
            > o kostki.

            na Ox St. śnieg może i nie leży, ale za to deszcz ciągle pada, a Londyńczykom taka pogoda nie straszna
    • Gość: dw A co z parkowaniem? IP: 194.181.92.* 08.11.12, 11:31
      Ulice nie są z gumy i nie rozciągną się. Klient sklepu musi mieć gdzie zaparkować. Po co miałbym jechać do sieciówki na jakimś deptaku w Śródmieściu i kombinować gdzie zaparkować i jeszcze za to płacić haracz? Wolę do Arkadii gdzie nie płacę za parking i nie muszę parkować kilometr od miejsca docelowego. Klient nie przyjedzie tam na większe zakupy, bo albo będzie musiał obładowany siatami jechać komunikacją miejską, albo przeciskać się z tymi wąskimi chodnikami pomiędzy samochodami i tłumem ludzi do samochodu zaparkowanego kilometr dalej.
      • Gość: mi Re: A co z parkowaniem? IP: *.centertel.pl 08.11.12, 12:11
        Z tekstu wynika, ze klient polski to calkiem inny klient niz Wloch, Anglik, Francuz, Dunczyk, Belg, Holender czy Niemiec a nawet Japonczyk. Wszystkie wymienione narody koncentruja handel W MIASTACH na handlowych ulicach, a nie w zamknietych bunkrach bez doplywu swiezego powietrza. Niemcy maja calkiem dobrze rozbudowane systemy parkignow miejskich, ale zarowno oni jaki i wszyscy pozostali Europejczycy opieraja sie na komunikacji miejskiej, a niektorzy (Dania, Szwecja) takze na rowerach. Znacznacy odsetek paryzan czy tokijczykow w ogole nie posiada samochodu.

        Dlaczego Polak MUSI przyjechac do srodmiescia samochodem???!!! Dlaczego dla Polaka przyniesienie do do domu sukienki czy spodni w reklamowce jest wyzwaniem nie mieszczacym sie w glowie???! Kto jednorazowo kupuje dziesiec kg ubran, tak ze ich przeniesienie jest wyzwaniem??? Przeciez to nie jest zgrzewka wody i pietnascie kg zarcia na dwa tygodnie jakie taszczy sie z supermarketu, gdzie rzeczywiscie musi byc parking!
        • Gość: dw Re: A co z parkowaniem? IP: 194.181.92.* 08.11.12, 12:32
          > Wszystkie wymienio
          > ne narody koncentruja handel W MIASTACH na handlowych ulicach, a nie w zamkniet
          > ych bunkrach bez doplywu swiezego powietrza.

          Ja wolę zamknięty bunkier niż łażenie po ulicy jak jest zimno, czy pada. Wjeżdżam do Arkadii, parkuję na parkingu podziemnym, nic mi na łeb nie pada, zostawiam kurtkę w samochodzie, w galerii mam ciepło i przyjemnie, a nie muszę w grubej kurtce ładować się do sklepu, w międzyczasie się w niej zgrzać, zdejmować jej do przymierzenia jakiegokolwiek ciucha, potem znów zakładać i w kolejnych sklepach to samo. Kończę zakupy, coś zjem i nie muszę ponownie odśnieżać samochodu, który w międzyczasie został zasypany. Jak ktoś lubi sobie utrudniać życie, to niech się pałęta po ulicach. Ja wolę mieć wszystko w jednym miejscu i w ogóle nie jeździć do Śródmieścia, bo nienawidzę tego tłoku, szumu, hałasu i pędu.

          > Dlaczego Polak MUSI przyjechac do srodmiescia samochodem???!!! Dlaczego dla Po
          > laka przyniesienie do do domu sukienki czy spodni w reklamowce jest wyzwaniem
          > nie mieszczacym sie w glowie???!

          Nie musi. Wolę jechać nawet poza Warszawę, niż pchać się do śmierdzącego Śródmieścia czymkolwiek. Przejazd komunikacją miejską w godzinach szczytu jest wyzwaniem. Codziennie jeżdżę, to wiem. Tłok, ścisk, samemu ciężko się zmieścić, a co dopiero z siatami.
          • Gość: mi Re: A co z parkowaniem? IP: *.centertel.pl 08.11.12, 14:54
            Wlasnie przez takie myslenie i postawty Warszawa slumsowacieje zamiast piekniec, mimo ze staje sie coraz bogatsza.
            • Gość: dw Re: A co z parkowaniem? IP: 194.181.92.* 08.11.12, 15:16
              A jaką powinienem mieć postawę i myślenie, żeby Warszawa nie slumsowaciała?
              • Gość: miu Re: A co z parkowaniem? IP: *.centertel.pl 08.11.12, 19:35
                Moze ustalmy co miejskiego lubisz?? Srodmiescie opisujesz - delikatnie mowiac - z niechecia. Moje posty to OBRONA MIASTA, Ciebie miasto mierzi, dusisz sie w nim. Dla takich osob idealne miejsce to centra handlowe wyrzucone na obrzeza, z bardzo dogodnym dojazdem i wieeeelkimi parkingami, w tym krytymi. Takie centra nie morduja miast, nie szkodza im.
                • Gość: Gosc Re: A co z parkowaniem? IP: *.ip.netia.com.pl 08.11.12, 20:50
                  Miasta jakie znasz umrą. Raporty badawcze mówią, że w najbliższych kilku latach popyt na powierzchnie biurowe w Europie spadnie o 30%. Sklepy i galerie handlowe opustoszeją. A to wszystko przez internet, komórki i idące z tym zmiany w sposobie pracy, konsumpcji, rozrywki.
                  Już teraz niektóre duże światowe banki nie chcą dawać długoterminowych kredytów na budowę biurowców, które nie są przystosowane do bardzo elastycznych form pracy, w których pracownik przebywa w biurze tylko przez niewielką część swojego dnia pracy, a to oznacza m.in. dostęp do autostrady i dużą liczbę miejsc parkingowych.
                  • Gość: miu Re: A co z parkowaniem? IP: *.centertel.pl 09.11.12, 11:28
                    Dlaczego "w Europie"? Reszta swiata rzadzi sie innymi prawiami?
          • Gość: gość poratlu Garaże podziemne - nie muszę mieć kurtki! IP: *.204.0.78.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 22:45
            Gość portalu: dw napisał(a):

            > Wjeżdż
            > am do Arkadii, parkuję na parkingu podziemnym, nic mi na łeb nie pada, zostawia
            > m kurtkę w samochodzie, w galerii mam ciepło i przyjemnie, a nie muszę w grubej
            > kurtce ładować się do sklepu, w międzyczasie się w niej zgrzać, zdejmować jej
            > do przymierzenia jakiegokolwiek ciucha, potem znów zakładać i w kolejnych sklep
            > ach to samo

            A ja ogóle nie muszę mieć kurtki. Wsiadam w garażu podziemnym mojego bloku, wsiadam w garaży w pracy, potem do garażu centrum handlowego i z powrotem do domu.
        • Gość: Tirinti Re: A co z parkowaniem? IP: 78.8.207.* 08.11.12, 12:44
          No i włąśnie dlatego ich gospodarki są w kryzysie.
          Chiny, których gospodarka sięrozwija likwidują sklepiki i budująwielkie centra handlowe.
          • Gość: mi Re: A co z parkowaniem? IP: *.centertel.pl 08.11.12, 14:53
            Brednie. Chiny tez sa dotkniete przez kryzys.
            • tirinti Re: A co z parkowaniem? 08.11.12, 23:20
              No tak rozwijają się trochę wolniej. Za to zachód się cofa w rozwoju.
        • Gość: PW Jak jest się singlem, to problemu nie ma. IP: *.polskieradio.pl 08.11.12, 13:23
          Ale proszę się wybrać na zakupy 4 osobową rodziną...
          Po pierwsze ubrań czy butów robi się kilka kilogramów.
          Po drugie młode towarzystwo trzeba w każdym sklepie rozebrać a potem ubrać.
          Po trzecie lubi toto się napić, odpocząć, pomarudzić - w Arkadii jest gdzie przysiąść a na Marszałkowskiej, Chmielnej, Nowym Świecie - ani jednej ławki. Ani jednej.
          Po czwarte za bilety na zbiorkom zapłaci się więcej niż za przyjazd samochodem a dzieciaki przeżyją traumę kontaktu z brudnymi i chamskimi rodakami.
          Po piąte... szkoda czasu.
          • Gość: żal Re: Jak jest się singlem, to problemu nie ma. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 13:46
            ,,a dzieciaki przeżyją traumę kontaktu z brudnymi i chamskimi rodakami. "
            trzymaj je pod kloszem, żeby tylko się ,traumy" nie nabawiły do czterdziestego roku życia
            robi sie dzieci, a o wychowaniu nawet bladego pojęcia
          • Gość: miu Re: Jak jest się singlem, to problemu nie ma. IP: *.centertel.pl 08.11.12, 15:03
            I to mowi czlowiek pracujacy w Polskim Radiu? Moze nawet dziennikarz??? Nie masz swiadomosci, ze brak lawek, slumsowacenie srodmiejskich ulic jest KONSEKWENCJA przeniesiena handlu do galerii????!!! Warszawa na tym traci!!! Polskie miasta jedno po drugim traca charakter europejskich miast!!!! Staja sie betonowymi nieprzyjaznymi przestrzeniami ktore TRZEBA pokonywac samochodem!!! To jest wlasnie przeklenstwo! Powinienies miec fajna miejska przestrzen, gdzie twoje dzieci i ty moglibyscie wyjsc z przyjemnoscia na spacer, zakupy, itd. - to integruje spolecznestwo miasta, tworzy sie spolecznosc, identyfikacja z miejscem gdzie zyjesz (jak w Krakowie, Wiedniu czy Kopenhadze, czy Paryzu i Londynie gdzie Champs-Elysee i Oxford Street sa symbolami miasta). Kazda kolejna wielka galeria to cios w serce miasta, naszego miasta!!! Ja chce tych sklepow na ulicach, a nie w bunkrach. Bunkry najlepiej przerobic na parkingi, zas zycie przywrocic na ulice.
            • Gość: www Re: Jak jest się singlem, to problemu nie ma. IP: *.internetia.net.pl 08.11.12, 20:32
              "moglibyscie wyjsc z przyjemnoscia na spacer, zakupy, itd. - to integruje spolecznestwo miasta, tworzy sie spolecznosc, identyfikacja z miejscem gdzie zyjesz"
              Co za bzdury....
              • Gość: miu Re: Jak jest się singlem, to problemu nie ma. IP: *.centertel.pl 08.11.12, 20:55
                Buraku, nie umiesz rozmawiac. Smiecisz.
              • Gość: tali Re: Jak jest się singlem, to problemu nie ma. IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 22:18
                toś się popisał żebraku
            • wutang4eva Re: Jak jest się singlem, to problemu nie ma. 08.11.12, 21:07
              Powinienies miec fajna miejska przestrzen, gdzie twoje dzieci i
              > ty moglibyscie wyjsc z przyjemnoscia na spacer, zakupy, itd. - to integruje sp
              > olecznestwo miasta, tworzy sie spolecznosc, identyfikacja z miejscem gdzie zyje
              > sz (jak w Krakowie, Wiedniu czy Kopenhadze, czy Paryzu i Londynie gdzie Champs-
              > Elysee i Oxford Street sa symbolami miasta).

              W arkadii mozliwosci integracji miedzy ludzmi sa takie same, jesli nie wieksze. Skoro centra handlowe maja tyle klientow, to znaczy ze widocznie ludzie je wola , wiec niby dlaczego im tego zakazywac? A do odwiedzin w centrach handlowych nikt nikogo nie zmusza. Jak ktos nie lubi to niech kupuje "pod chmurka".
              • Gość: miu Re: Jak jest się singlem, to problemu nie ma. IP: *.centertel.pl 09.11.12, 11:32
                Belgia, Holandia, Francja i inne panstwa nie pozwalaja na tworzenie wielkich galerii w centrach miast, wlasnie dla dobra miast i ich mieszkancow. Jest to swiadoma polityka wladz, ktora sprawia ze mieszkancy czerpia nawet 60% ogolnych dochodow z turystyki oraz uslug.
            • duch_mariana Re: Jak jest się singlem, to problemu nie ma. 08.11.12, 21:31
              > Powinienies miec fajna miejska przestrzen, gdzie twoje dzieci i
              > ty moglibyscie wyjsc z przyjemnoscia na spacer, zakupy, itd. - to integruje sp
              > olecznestwo miasta, tworzy sie spolecznosc, identyfikacja z miejscem gdzie zyje
              > sz

              Mało masz parków i fajnych miejsc, gdzie można wybrać się na spacer? No to CI wyliczę tak na szybko:
              - Park Skaryszewski
              - Park przy Podskarbińskiej
              - Lasy na Rembertowie
              - Park Praski
              - Ogród Saski
              - Prawy brzeg Wisły przez całą Warszawę, Tygodnia Ci nie starczy żeby to wszystko obejść
              - Park przy Morskim Oku
              - Agrykola
              - Lewy brzeg Wisły do Centrum Olimpijskiego i dalej jak już się ten beton skończy gdzieś za Trasą Łazienkowską
              - Park za Muzeum Narodowym
              - Lasek Bródnowski
              - Choszczówka
              - Park - lasek na Białołęce przy Strumykowej jeśli dobrze pamiętam
              - Pole Mokotowskie (chociaż niechętnie bo tam za dużo ludzi)
              - Ogródki działkowe na Targówku
              - Lasek za nasypami kolejowymi przy Starzyńskiego
              - Jeziorko Czerniakowskie
              - Glinianki Sznajdra

              To jest ta fajna, miejska przestrzeń o której piszesz. Po co mi tłum ludzi na ulicach, po co mi przeciskanie się między zaparkowanymi samochodami, po co mi czekanie na światłach, po co mi hałas i smród na spacerze? Jak idę na zakupy to cenię sobie możliwość zaparkowania i to, że mam prawie wszystko w jednym miejscu i załatwiam jednym podjazdem, a nie muszę ganiać po dużym mieście, bo jeden sklep na Marszałkowskiej, inny w Al. Jerozolimskich, trzeci na Banacha, czwarty na Puławskiej przy Al. Lotników, piąty na Czerniakowskiej.

              > Ja chce tych sklepow na ulicach, a nie w bunkrach.

              Mnie na ulicy tylko spożywczo - monopolowy potrzebny, bo nie chce mi się za każdą pierdołą do Tesco na Stalową albo na Wileniak. Jakaś knajpa gdzie można się napić piwa w normalnej cenie i nie patrzeć na te pedalskie mordy lansiarzy. Ewentualnie apteka. Całą resztę mam w galeriach handlowych
              • Gość: miu Re: Jak jest się singlem, to problemu nie ma. IP: *.centertel.pl 09.11.12, 11:37
                Widac, ze kompletnie nie rozumiesz co to jest miasto, a co las. Spacer kojarzy ci sie wylacznie z lataniem w chaszczach. Widocznie wychowales sie tam gdzie bylo tego wiecej niz budynkow. Miasto to dla ciebie zakupy, nic poza tym.
        • Gość: www Re: A co z parkowaniem? IP: *.internetia.net.pl 08.11.12, 20:29
          "Z tekstu wynika, ze klient polski to calkiem inny klient niz Wloch, Anglik, Francuz, Dunczyk, Belg, Holender czy Niemiec a nawet Japonczyk. Wszystkie wymienione narody koncentruja handel W MIASTACH na handlowych ulicach,"
          Gówno prawda, ze tak powiem. Mało wiesz dziecko.
          • Gość: miu Re: A co z parkowaniem? IP: *.centertel.pl 08.11.12, 20:53
            Sila twoich argumentow mnie rozbawila, pryszczaty dzieciaku.
            • Gość: www Re: A co z parkowaniem? IP: *.internetia.net.pl 08.11.12, 23:01
              Nie chce mi się nawet o tym pisać. Szkoda mojego czasu, pryszczu. Może jak pomieszkasz parę lat w Wiedniu, czy Monachium (jak już skończysz szkołę i zaczniesz normalne życie) to będziesz dla mnie partnerem do rozmowy.
              Na razie powiem tylko tyle, ze bredzisz.
    • gandan-10 Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... 08.11.12, 11:32
      Artykul jest bardzo nie na czasie,tz. sklepy prywatne,drogo,towar pochodzi z supermarketow,tak nie powinno byc,tagze zabronione.Od tego sa hurtownie gdzie powinni robic zakupy.Brak kontroli PIH daje tym ludziom zarabiac,nieuczciwosc nie poplaca.Galeria daje rosadne ceny np.szynka gotowana w galeriach 16,90 w sklepiku 27,50zl za kilogram,jeden z przykladow.
      • Gość: kixx Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.acn.waw.pl 08.11.12, 14:14
        szynka za 16.90:))))
      • Gość: Ahaaa Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.12, 14:33
        @gandan-10
        "np.szynka gotowana w galeriach 16,90 w sklepi
        > ku 27,50zl za kilogram"
        hahaha.. szynka za 16,90???
        Zapewniam że to nie ta sama szynka .. może zbadaj skład chemiczny, albo zawartość szynki w szynce..?
        Czego, jak czego, ale żarcia (wędlin, mięsa, serów) za żadne skarby świata nie kupię
        Tak dla przykładu.. ser zółty, już starty w cenie 1,90 PLN kupiony w Markecie, termin ważności jeszcze jakieś dwa tygodnie. Po otwarciu, to co zostało w paczce spleśniało po 2 dniach, nieotwarta jakieś 3 dni przed terminem ważności. Identyczna wielkościowo paczka takiegoż sera kupiona w moim samie pod domem, za 2,20, nie pleśnieje nawet otwarta i zapomniana w lodówce, już, po terminie ważności. Ser nawet nic nie stracił ani na zapachu ani smaku. Zjadłam, a że jest "po terminie" to się zorientowałam jak wywalałam puste opakowanie., tylko było już po fakcie. Jak widać żyję i mam się dobrze
    • Gość: aaa Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... IP: *.elk.mm.pl 08.11.12, 11:41
      Bylem ostatnio w Lodzi. W centrum handlowy Manofakturze tysiace ludzi, czysto, zadbane budynki, nawet byly jakies fontanny, mini park. Poszedlem kilkast metrow w centrum - wielki syf!!! Ponadto na Piotrowskiej w odrebie 200 m bylo chyba z 30 sklepow pod wynajem/sprzedaz.
      Ale moim skromnym zdaniem i galerie doczekaja kryzysu. Jest ich za duzo i jest tam to samo. Przyszlosc to stety/niestety (sam jeszcze nie wiem) sklepy w sieci. W centrach miast powinno byc duzo wszelakiej gastronomii. To tworzy klimat miasta.
      • Gość: mi Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.centertel.pl 08.11.12, 12:21
        Niestety, w Lodzi polityka wladz miasta zamorodowala Piotrkowska. Wszystkie sklepy sa teraz w Manufakturz i, w Galerii Lodzkiej, a w konsekwencji jedna z najpieknieszych handlowych ulic Europy jest kompletnie martwa, w dodatku widac na niej kryzys, czyli wiele lokali swieci pustkami.

        To na Piotrkowskiej powinny byc wszystkie sklepy! Wtedy byliby tam ludzie, a miasto zarabialoby pieniadze z wynajmu. A tak miasto nie ma kasy na remont budynkow, bo pieniadze z wynajmu powierzchni handlowych trafiaja do kieszeni wlascicieli galerii a nie dla miasta i kolo sie zamyka.
        • ww_lodz Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają 01.12.12, 22:59
          Gość portalu: mi napisał(a):
          > Niestety, w Lodzi polityka wladz miasta zamorodowala Piotrkowska. Wszystkie skl
          > epy sa teraz w Manufakturz i, w Galerii Lodzkiej, a w konsekwencji jedna z najp
          > ieknieszych handlowych ulic Europy jest kompletnie martwa, w dodatku widac na n
          > iej kryzys, czyli wiele lokali swieci pustkami.

          Nieprawda. Ostatnio naliczyłem ok. 60 sieci mających swoje sklepy przy Piotrkowskiej. Do tego dochodzą te "prywatne". Ponadto działa na niej ok. 150 lokali gastronomicznych.
          Mówię o 2-kilometrowym odcinku od trasy WZ do placu Wolności.
          W dodatku właśnie rozpoczął się remont ulicy. Piotrkowska jest na dobrej drodze do swojej "sławy" z lat 90., a jak napisałem, i teraz radzi sobie dobrze.
          Wystarczy nie być (łódzkim) malkontentem, żeby to widzieć.

          Jedynym problemem głównej ulicy Łodzi jest fakt, że 90% handlu zamyka się o godzinie 18-19 i nie otwiera wcale w niedziele.
      • Gość: Buncol Łódź ma za mały potencjał niestety IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.11.12, 21:33
        Manufaktura spoko, ale wyciągnęła cały handel w centrum. Warszawa znacznie potężniejsza gospodarczo ma na tyle duży potencjał aby zapełnić centra i jeszcze starczy na sklepy i knajpy na ulicach. W Łodzi niestety już nie i dlatego centrum Łodzi wygląda jak wygląda.
        10 lat temu Piotrkowska była jedną z fajniejszych ulic handlowych w PL , teraz to zwykły podupadły deptak
        • Gość: sky Re: Łódź ma za mały potencjał niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 00:28
          Niestety nie jest nawet deptakiem, tylko ulicą.
    • Gość: Łukasz Jasiński Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... IP: *.catv.net.pl 08.11.12, 11:50
      Proponuję wyremontować Miodową i Nowy Świat na wzór Krakowskiego Przedmieścia, a całość wyglądałaby w sposób następujący:

      - trasa od pomnika Powstania Warszawskiego poprzez Miodową do placu Zamkowego pełniłaby otwartą rolę paranaukową (różne wystawy kulturalne i uroczystości miejskie na placach) - przy okazji zwiedzi się Stare i Nowe miasto
      - trasa od placu Zamkowego poprzez Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat do placu Trzech Krzyży pełniłaby rolę kulturalną, odpoczynkową i turystyczną
      - zielone Aleje Ujazdowskie pełniłyby rolę aktywnego wypoczynku (spacery, jazda na rowerze, biegi itp. itd.) - trzeba będzie ileż tam kalorii spalić po obiedzie w restauracji i ochłonąć po emocjach paranaukowych i kulturalnych
      - centralnym punktem w mieście byłby plac Józefa Piłsudskiego*, ale w nowej formie - z pałacem Saskim i Bruhla jako siedzibami władz miejskich; odbudowałbym jeszcze po bokach przedwojenne kamienice, a także - w miejscu nieistniejącej Cerkwi zbudowałbym nowy Kościół (św. Wojciecha i św. Stanisława)
      - gdy zapadnie wieczór - bierzemy ukochaną za rączkę lub całą rodzinę i schodzimy na skarpę do parku Fontann, a potem bulwarami pod pomnik Syreny - z łezką w oku żegnamy się z Warszawą

      *tutaj prócz państwowych uroczystości atrakcją turystyczną mogłoby być widowiskowe zmiany warty: nad kolumnami pałacu będzie powiewa narodowy sztandar, a z głośników leci marszowa muzyka - wszyscy stanęli na baczność - zmiana warty, akurat teraz przyszedł czas na żołnierzy z Marynarki Wojennej

      - Tatusiu, a kiedy zobaczę armię specjalną?
      - Jutro, synku...


      • Gość: dw Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: 194.181.92.* 08.11.12, 12:38
        > - gdy zapadnie wieczór - bierzemy ukochaną za rączkę lub całą rodzinę i schodzi
        > my na skarpę do parku Fontann, a potem bulwarami pod pomnik Syreny - z łezką w
        > oku żegnamy się z Warszawą

        A nie lepiej przejechać na praską stronę i iść na spacer do Skaryszaka albo Parku Praskiego, do ZOO, ścieżkami na dzikim brzegu Wisły, po drodze piwko w napotkanych knajpach?
        • Gość: Łukasz Jasiński Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.catv.net.pl 08.11.12, 13:26
          Oczywiście, że można - dobrze byłoby, aby miasto wybudowało dwie kładki ze skarpy na praską plażę i ogród zoologiczny. Zresztą, jestem również za pewną korektą administracyjną: Praga Północ powinna nosić nazwę samej Pragi, a Praga Południe - Grochowa. Tak, tak - bardzo również pragnę, aby miasto wreszcie zaczęło ratować przedwojenne kamienice, ale cóż ja - wyklęty warszawski poeta - mogę?
    • Gość: miu Niestety, nie. IP: *.centertel.pl 08.11.12, 12:27
      Bardzo bym chciala, zeby autorka tekstu miala racje, niestety teza artykulu jest bardzo naciagana. W galeriach handlowych sa tlumy, a na ulicach pustki. Tak wyglada Polska jak dluga i szeroka. Sklepy na miescie ledwo przeda, jedna Mokotowska wiosny nie czyni, zreszta nawet tam nie ma jakichs tlumow przechodniow. Ludzie przyjezdzaja, wychodza z samochodu, wchodza do sklepu. To wszystko. Nie ma zadnego powodu, zeby warszawskie finansowe elity spacerowaly Mokotowska, ktora jest ohydna i trudno sie nia chodzi.
      • Gość: dw Re: Niestety, nie. IP: 194.181.92.* 08.11.12, 12:34
        > Nie ma zadnego powodu, zeby warszawskie finansowe elity spacerowaly Mokotowska, ktora
        > jest ohydna i trudno sie nia chodzi.

        Bo na spacer to się do lasu chodzi albo do parku, a nie w ciasne uliczki śmierdzącego miasta albo w tłum ludzi.
        • Gość: miu Re: Niestety, nie. IP: *.centertel.pl 08.11.12, 15:05
          Wychowalam sie w miescie, a nie w we wsi bialowieskiej.
          • Gość: Niu Re: Niestety, nie. IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 21:55
            Niestety patrząc na twoją kulturę osobistą, trudni się domyślić.
      • Gość: Łukasz Jasiński Re: Niestety... IP: *.catv.net.pl 08.11.12, 13:49


        Oczywiście, że można - dobrze byłoby, aby miasto wybudowało dwie kładki ze skarpy na praską plażę i ogród zoologiczny. Zresztą, jestem również za pewną korektą administracyjną: Praga Północ powinna nosić nazwę samej Pragi, a Praga Południe - Grochowa. Tak, tak - bardzo również pragnę, aby miasto wreszcie zaczęło ratować przedwojenne kamienice, ale cóż ja - wyklęty warszawski poeta - mogę?


        Kiedyś (oj, to już jakieś sześć lat temu) moja była non stop ciągnęła mnie do Galerii Mokotów...

        - Ooo!!! Widzisz, Łukasz, jakie to ładne...
        - No, a tamto takie drogie...
        - Super!!! Superrr!!! Suuuperrr!!!

        W końcu usiadaliśmy do jakiejś tam budki z jadalną trucizną - hamburgerami i frytkami...

        - Kochanie, trzeba kupić to, tamto i to...
        - Przydałoby się jeszcze tamto i tamto...
        - No, może jeszcze to i to i to...

        Za kilka dni znowu się spotkaliśmy...

        - Widzisz, miła, to jest Jeziorko Czerniakowskie - rezerwat przyrody w moim mieście...
        - No i co z tego!?
        - Chodź, pokochajmy się na łonie...
        - Nie! Nie! Nie! Ja chcę do Mokotowskiej!!!

        Pokazałem jej jeszcze Stare Miasto, dziki brzeg Wisły od strony ulicy Bartyckiej - jest tam przepiękny widok na warszawskie wieżowce, kopiec Powstania Warszawskiego, a także mało znane zaułki miejskie - piliśmy piwo i kochaliśmy się w publicznych miejscach. Dałem jej wszystkie moje wiersze i próbowałem rozmawiać o życiu, a ona mi marudziła o galerii, groziła znajomościami w mafii - w końcu - zniknęła.

        - Co za ulga (nie, nie kpię)...
      • ko_mentator Re: Niestety, nie. 08.11.12, 14:38
        Tyyyyyyyyy!!!!!!!!!! Jak Mokotowska jest ohydna, to chciałbym Ciebie zobaczyć.
        • Gość: miu Re: Niestety, nie. IP: *.centertel.pl 08.11.12, 15:08
          Coz, a ja bym nie chciala zobaczyc Ciebie .
          • ko_mentator Re: Niestety, nie. 08.11.12, 15:18
            Nigdy tak brutalnie i bez powodu nie dostałem kosza :)
            • Gość: miu Re: Niestety, nie. IP: *.centertel.pl 08.11.12, 19:38
              O, ile uroku w tej odpowiedzi :D
              Czyz jednak naprawde bez powodu??? Jakiz to zatem Ko_mentator wrzeszczal powyzej???
              • ko_mentator Re: Niestety, nie. 08.11.12, 21:37
                Przepraszam, to był "niekontrolowany wybuch patriotyzmu lokalnego".
          • Gość: Łukasz Jasiński Re: Niestety... IP: *.catv.net.pl 08.11.12, 15:26
            A to dlaczego? :)
        • Gość: Łukasz Jasiński Re: Niestety... IP: *.catv.net.pl 08.11.12, 15:23
          Nie mówiłem o Mokotowskiej jako ulicy, ale - galerii. Na przyszłość, bęcwale, czytej ze zrozumieniem. Acha, oto mój życiorys:

          Łukasz Jasiński (ur. 27 lipca 1981 r. w Warszawie) – poeta, filozof i krytyk literacki o bardzo głębokim ubytku słuchu. Absolwent Liceum Zawodowego Nr 31 w OSWG im. Jana Siestrzyńskiego w Warszawie przy ul. Łuckiej 17/23 z dyplomem tytułu zawodowego poligrafa (1999 – 2003). Świadectwo dojrzałości uzyskał przed Państwową Komisją Egzaminacyjną przy Mazowieckim Kuratorze Oświaty w Zespole Szkół im. Michała Konarskiego w Warszawie przy ul. Okopowej 55a (2006). Jest także byłym pracownikiem Archiwum Akt Nowych w Warszawie przy ul. Hankiewicza 1 na stanowisku pomocnika archiwisty (2007 – 2012). Publikuje na internetowej stronie: Poezji Polskiej, Krytyki Literackiej, Poetów Polskich, Nieszuflady i Poetów Po Godzinach. W postaci książkowej wydał dwa tomiki: Wiersze (2002) i Kowal i podkowa (2010). Jest także twórcą nowego kierunku filozoficznego – jasinizmu.

          Jasinizm – idea filozoficzna zakładająca, że najwyższym czynnikiem panującym we Wszechświecie jest Bóg (może być również zwany Ideą, Absolutem, Refleksją, Kosmosem, Cudem, Sensem lub po prostu – Najwyższym), który dał ludzkości wolną wolę w dążeniu ku doskonałości (pełnego człowieczeństwa) poprzez byt na Ziemi.

          Ze względu na swoje ułomności psychiczne i fizyczne ludzkość znajduje się w trzech fazach bytowania:

          - duchowym (najwyższy poziom)
          - ideowym (średni poziom)
          - materialnym (najniższy poziom)

          W fazie bytowania duchowego znajdują się jednostki wybitne pod względem moralnym aspirujące do miana przywódców religijnych, a także różni prorocy, wizjonerzy i posłańcy. Cechy rozpoznawalne: moc boska (zjawiska nadprzyrodzone).

          W fazie bytowania ideowego znajdują się jednostki wybitne pod względem intelektualnym aspirujące do miana przywódców politycznych, a także ludzie wolnych i ścisłych zawodów – w zasadzie bywa to elita danego narodu. Cechy rozpoznawalne: myślenie teoretyczne (twórcze) i praktyczne (badawcze).

          W fazie bytowania materialnego znajdują się jednostki walczące o przetrwanie wszelkimi dostępnymi metodami – w większości są to ludzie, którzy walczą o zabezpieczenie bytu rodzinie, przyjaciołom i znajomym. Cechy rozpoznawalne: ateizm, konsumpcjonizm i nepotyzm.
    • Gość: Tirinti Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... IP: 78.8.207.* 08.11.12, 12:42
      Otwierają biedronki i sklepiki z używanymi ubraniami na wagę dla plebsu, którego nie stać na samochód.
      Jak kogoś stać to jeździ tam gdzie może wygodnie zaparkować.
      • Gość: k Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.11.12, 21:38
        Gość portalu: Tirinti napisał(a):

        Jesteś niewolnikiem samochodu, jak większość dojeżdżających z daleka.
        Są ludzie, którzy wracają spod miasta i chcą żyć w mieście niekoniecznie z samochodem, który może sobie w dzisiejszych czasach kupić każdy lump.
        • tirinti Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają 08.11.12, 23:19
          To ty jesteś niewolnikiem biedakomu.
          Obecnie to faktycznie mam daleko do pracy bo mieszkanie mam na Mokotowie a pracuję w Łodzi, ale nawet jak pracowałem na Mokotowie 2km od mieszkania to często jeździłem do pracy komfortowym samochodem. A jak Galeria Mokotów wprowadziła płatny parking to sobie znalazłem pracę w Łodzi. Od wynajętego mieszkania mam też 2km a jeżdżę komfortowym samochodem.
          Łódź jest teraz znacznie bardziej przyjazna pracownikom niż Warszawa więc dziwię się, że jeszcze ktokolwiek chce w Warszawie pracować.
          • Gość: mm Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.centertel.pl 09.11.12, 12:03
            Rzeczywiscie jestes milonerem, skoro wprowadzenie drobnej oplaty w GM sprawilo, ze wyniosles sie do Lodzi.
    • Gość: maciek Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... IP: *.play-internet.pl 08.11.12, 15:47
      Jako klient też jestem zwolennikiem odrębnych salonów, a nie bezpłciowych galerii, które coraz częściej zamieniają się w molochy. Ciekawa opcja powstaje teraz na Starej Pradze – Centrum Praskie Koneser, gdzie oprócz mieszań ma być dużo przestrzeni z pasażami, na których będą sklepy, kawiarnie... Dobry pomysł żeby ożywić to legendarne, zabytkowe miejsce ;)

      • Gość: dw Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: 194.181.92.* 08.11.12, 15:53
        > Centrum Praskie Koneser, gdzie oprócz mieszań ma być
        > dużo przestrzeni z pasażami, na których będą sklepy, kawiarnie...

        No to ja współczuję tym, którzy tam zamieszkają. Codziennie od rana do nocy będą mieli spęd ludzi pod oknami.
        • Gość: www Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.internetia.net.pl 08.11.12, 20:39
          "Codziennie od rana do nocy będ
          > ą mieli spęd ludzi pod oknami."
          Dokładnie. W zyciu bym tam nie zamieszkał. W domu chce miec spokój a nie gadające pod oknem plotkary i dostawy o 4 rano.
    • Gość: realista Sklepy na ulicy? Nie ten klimat. IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 20:43
      Takie debilizmy to mogą być w ciepłych krajach.
      U nas? Pada, zimno, mokro, wchodzisz do sklepu to parują ci okulary.... ma-sa-kra
    • Gość: mike Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 20:49
      Tak, tak... galerie handlowe niemodne, a ustawiają się do nich w kolejkach chętni na lokal...
    • Gość: tt A w Katowicach czy Gliwicach jest odwrotnie! IP: *.sileman.net.pl 08.11.12, 21:25
      A w Katowicach czy Gliwicach jest odwrotnie! Patrz:
      Galeria Katowicka, Galeria Europa Centralna i nowa część Silesia City Center.

      No szkoda :/

      Katowice już nigdy nie będą żyły nocnym życiem.
      • Gość: miu Re: A w Katowicach czy Gliwicach jest odwrotnie! IP: *.centertel.pl 09.11.12, 12:02
        Rzadko bywam w Katowicach, dlatego mi latwo zauwazyc zmiany. Pamietam, ze kiedys centrum Katowic bylo pelne ludzi. Gdy bylam tam ostatnio (chyba dwa lata temu) centrum Katowic wygladalo na martwe i senne, takie... malomiasteczkowe (aglomeracja wieksza od Warszawy). Nie wytrzymalam i zapytalam pare przypadkowych osob na "Gdzie sa wszyscy ludzie? Co sie tu stalo?". "Teraz wszyscy jezdza do Siliesi" - to byla najczestrza odpowiedz.
    • Gość: k Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.11.12, 21:34
      A samochody i tramwaje?
      Hałas strasznie odstrasza, ludzie wolą w spokoju robić zakupy.
      Też bym z ochotą widział Targową jak się rozwija i przyciąga rzesze spacerowiczów, ale bardzo wiele trzeba zmienić.
    • gregoson Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... 08.11.12, 21:46
      Problemy warszawiaków.... Kogo to, kurna obchodzi? Tak to jest jak redaktorzyny piszą artykuły mając za cały obraz kraju i świata to co widzą z okna swojej piwnicy.
    • miczum Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... 08.11.12, 21:56
      Zabawne, bo parę dni temu był artykuł, że największe wzrosty notują ci, którzy koncentrują swoją działalność w centrach handlowych, a tu proszę jaka odmiana. Z artykułami na gazecie jak z prognozą pogody.
    • Gość: bloger Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 23:28
      A wiecie jak robią zakupy faceci? I jak wpływają na kobiety? :)
      blog.cleverpath.pl/mezczyzni-w-sklepie/
    • ymiatacz Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają n... 08.11.12, 23:32
      Bardzo żałuję, że nie ma u nas prawdziwych ulic handlowych. Wydaje mi się , że jest kilka powodów tego stanu rzeczy przede wszystkim nie mamy naturalnych deptaków z w miarę równomierną zabudową tak np jak na oxfort street, duże szerokie ulice, brak samochodów, ścisła zabudowa itp. Druga kwestia to polski konsument jest kompletnie inny od np takiego anglika. Z tych komentarzy co przeczytałem to w Polsce zakupy się robi z obowiązku, nie jest to przyjemna rzecz natomiast w takiej angllii idzie się chyba trochę żeby spędzić przyjemnie czas. Kwestia tutaj też jest zarobków. Na zachodzie można sobie pozwolić na dużo więcej ciuchów. Poza tym marki w Polsce w porównaniu do innych krajach zachodu to jest tragedia, u nas nie ma praktycznie wyboru a zagraniczne marki są dla nas zdecydowanie za drogie.
      Poza tym kompletnie nie rozumiem jak można być zwolennikiem galerii. Sklepy nie mają kompletnie wyrazu, są miejsca gdzie jest 10 ciuchów w jednym sklepie. Sklepy powinny być duże dwu piętrowe aby klient miał wybór, utożsamiał się z marką.A takie galerie to mi trochę bazary przypominają. Ktoś tutaj pisał, że nie ma miejsc gastronomicznych. Nie rozumiem jak można woleć jakieś parszywe sieciówki w galerii od różnorodnych knajp i barów z prawdziwego zdarzenia w mieście gdzie jeszcze można się napić piwa:).
      Podsumowując aby Warszawa miała ulice handlowe z prawdziwego zdarzenia potrzebuje o ile to jest w ogóle jeszcze możliwe odpowiednich ulic do tego oraz wzrost zamożności polaków tak aby zakupy były zakupami gdzie człowiek może sobie pozwolić na więcej niż kupno dwóch szmatek w miesiącu. Myślę, że w jakimś 2030 Warszawa się w końcu takiej ulicy dorobi chociaż wtedy może być już zapóźno bo przyjdzie nowa epoka internetu. I tak okaże się, że Polska straciła jedną epokę z życia bo nie zdążyła dojrzeć.
      • Gość: miu Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.centertel.pl 09.11.12, 11:58
        Klopot w tym, ze Polacy kojarza miejskie ulice z przestrzenia brudna, niebezpieczna, nieprzyjemna, zas galerie handlowe sa dla nich czyste, bezpieczne, przyjazne. Niestety, taki stan rzeczy jest KONSEKWENCJA decyzji wladz polskich miast o wydaniu zgod na budowe handlowych mastodontow jak Polska dluga i szeroka. Przypominam: wiekszosc europejskich panstw nie wydaje takich zgod ze wzgledu na dbanie o rozwoj wlasnych miast, o przyciaganie do nich ludzi.

        Polskie decyzje sprawily, ze w ciagu ostatnich dwudziestu lat miejskie ulice zeslamsowacialy, bo miasta nie maja pieniedzy na utrzymywanie ulic (np. zyski z tysiecy sklepow w warszawskich i lodzkich galerii ida do rak wlascicieli galerii a nie dla miasta).

        Niestety, zatrzymanie tego procesu jest teraz bardzo trudne, nie tylko technicznie, ale takze dlatego, ze - jak widac w tym watku - w ciagu tych lat wielu ludzi zaczelo myslec w bardzo specyficzny sposob: "zyje na pewnym poziomie, wiec musze jezdzic samochodem, bo przeciez nie bede sie mieszac z motlochem z komunikacji miejskiej, ktorego to mlotlochu w moim mniemaniu nie stac na samochod; tylko tluszcza jezdzi komunikacja miejska". To porazajaca postawa, godna Meksyku. Paradoksalnie, dotyczy to nie tylko ludzi skazanych na brudne stare autobusy, ale tez mieszkancow mieszkan polozonych np. wzduz linii metra. Oni tez na co dzien uzywaja samochodu. Sama widze jak co roku w metrze maleje ilosc dobrze ubranych ludzi.

        W efekcie miasta sa zakorkowane (najbardziej w Europie), szare i smutne, bo nie ma na nich ani przechodniow ani rzesiscie oswietlonych wystaw, ani fajnych sklepow.
        • Gość: spm Re: Galerie handlowe już niemodne. Sklepy wracają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.12, 22:42
          Pozwolę sobie sprostować: taki stan rzeczy nie jest konsekwencją zgody władz miast na budowę centrów handlowych, lecz konsekwencją CAŁOŚCIOWYCH DZIAŁAŃ DOTYCZĄCYCH PRZESTRZENI PUBLICZNEJ PO 1989. W Amsterdamie i Berlinie idę na zakupy z przyjemnością bo wiem że na chodniku nie potrąci mnie rower, że będę mógł przejść przez jezdnię i że nie będę napastowany przez bezdomnego. Władze publiczne Warszawy i innych miast polskich nie dają mi takiej pewności. Przejścia dla pieszych zastawione samochodami, po chodnikach śmigają rowerzyści, bezdomni wyzierają z nor i ruszają na żer.
          Uciekanie ludzi do zamkniętych, czystych, bezpiecznych, PRYWATNYCH przestrzeni jest konsekwencją całkowitego oddania pola i rezygnacji przez państwo ze swoich obowiązków.
          Proszę zauważyć jak funkcjonują służby: straż miejska holuje samochody przy okazji robienia miejsca pod imprezy, takie jak sylwester albo mecze na narodowym. Jednocześnie praktycznie nie zdarza się holowanie samochodów stojących na pasach w śródmieściu. Właściciel prywatnego CH usunie bezdomnego ze swojego terenu, miasto nie usunie go z tramwaju. Właściciel prywatnego CH jest w stanie nie dopuścić by skretyniałe paniusie nie jeździły rowerami po alejkach, SM nie jest w stanie zapewnić tego samego na chodnikach. To właśnie świadomość tego że znajdujemy się w przestrzeni niczyjej, niekontrolowanej, pozbawionej reguł i zasad sprawia iż ludzie nie mają ochoty spacerować i robić zakupów na mieście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja