my-bubele
13.11.12, 15:33
W tym roku dostaliśmy spadek po babci mojego faceta, właśnie zakończyliśmy wszystkie papierkowe sprawy… to mieszkanie na pradze północ - bardzo zadbane i dość duże, bo 46 metrów, ale ja jakoś nigdy tam nie bywam, bo nie mam po co - pracuję w centrum. Misiek mnie namawia, żebyśmy zamieszkali w tym mieszkaniu bo tam spędził dzieciństwo i zapewnia, że mi się spodoba i się przyzwyczaję. Mnie przeraża druga strona wisły… Wynajmujemy w Śródmieściu i chciałam sprzedać chatę po babci, żeby kupić gdzieś na Mokotowie, ale on się upiera, że Praga to prawdziwa Warszawa, a nie to "nowobogackie centrum"! Czy ktoś może mi powiedzieć, jak tam jest naprawdę? Czy dobrze, czy źle, czy ludzie są spoko, czy dresiarnia (jak to piszą ciągle)? Nie chcę się z nim rozstawać z takiego powodu, ale on jest zdeterminowany i prawie się spakował!