"Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą R...

IP: *.acn.waw.pl 14.11.12, 12:13
lubię nabo za to, że jest pierwszym sensownym miejscem na sadybie, która była i nadal jest totalną pustynią gastronomiczną. natomiast knajpa roku? żarty! takich miejsc w Warszawie są dziesiątki. tym się od nabo różnią, że właściciele nie mają tak szerokich kontaktów w mediach.
    • Gość: Wojtek "Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą R... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 12:24
      Nowak wez gitare i udaj sie na PLOWIECKA 5b tj Goclaw albo Grochow przy Rondzie MARSA. Jesttam Bar Goclawski gdzie serwuja prawdziwe FLAKI jak u Flisa na Hozej i dalsze adresy oraz wspaniale polskie pierogi w roznych wersjach bez udziwnien azjatyckich W porze obiadowej pelno ludzi i serwuja dania na wynos. Zwykla polska knajpa palce lizac a nie cudaki polecane przez NOWAKA.
      • Gość: mer-llink Mówmy NIE terminowi KNAJPA! IP: 178.73.48.* 14.11.12, 17:36
        Ja nie chce, aby moja restauracja zyskała miano Knajpy. Nawet Roku.

        Restauracja ma byc restauracją: ostoja jakości, klasy, dyskrecji, smaku i czystości (takze w WC).

        Knajpa, to pyfko, wrzaskunek, dymek, brudny klozet i bylejakie towarzycho.

        Panowie Restauratorzy, nie zgadzajcie się , aby Wasze lokale szargano w konkursie p.t. Knajpa.

        Ja odmawiam...
    • Gość: Krytyk :-P "Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą Roku IP: *.play-internet.pl 14.11.12, 12:25
      Już kiedyś komentowałem wpis o tej knajpie i ciekawe recenzje ze zdjęciami dań znalazłem także na blogach Restaurantica.pl, Froblog, Wheresthefood. Warto się z nimi zapoznać bo dają dodatkowy przegląd wnętrz i menu...

      Dodatkowo ostatnio Restaurantica umieściła Nabo na swojej liście restauracji przyjaznych dzieciom - Lista restauracji z mapką...

      Warto podjechać na Sadybę, żeby przekonać się osobiście...

      Pozdr

      K.
    • freya A "nabo" znaczy.... 14.11.12, 12:52
      A po duńsku nabo znaczy sąsiad:)
    • Gość: gość "Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą R... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.12, 14:34
      Bez przesady... takich knajp setki w Warszawie, może wreszcie właściciele przestaliby naciskać medialnie tylko wypromowali miejsce dobrym jedzeniem i atmosferą a do tego im jeszcze daleko...
    • Gość: nika Re: "Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą IP: *.centertel.pl 14.11.12, 14:42
      Mnie się nie podoba ale to oczywiście rzecz gustu. Bistro z cenami restauracji a sąsiedztwo dość osobliwe - "chińczyk" ze swoim specyficznym zapachem. Czy Pan Nowak to dostał abonament roczny za szybkie wypromowanie?
    • kan_1 "Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą R... 14.11.12, 15:01
      Szczerze, to żadnej z potraw wymienionych przez autora nie wziąłbym do ust.
      Ohyda jak dla mnie.
      • Gość: sloik Re: "Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.12, 22:15
        wiadomo; nie ma to jak domowy bigos ze słoika popity herbata ze szklanki
    • Gość: Hejter Srejter "Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą R... IP: *.ip.netia.com.pl 14.11.12, 17:25
      Jak zwykle hejterzy węszący spisek Nowaka z restauracją :-P

      Akurat do Nabo nie można się za bardzo przyczepić jeśli chodzi o jedzenie i miłą obsługę to zaczyna być problem z sąsiedztwem Chińczyka... Proszę...

      Jak już piszecie i hejtujecie to może napiszecie co w zamian proponujecie? Co?
      Jak napisaliście, że jest takich knajp na pęczki to wymieńcie może, która? Czy wstydzicie się waszych gustów?

      Dla mnie Nabo jest po prostu OK. Oczywiście nie jest to knajpa luksusowa jak tego zadufanego w sobie Wojciecha Modesta, któremu trzeba jednak przyznać, że stworzył nową jakość na rynku (ale dla raczej dobrze ustawionej finansowo części społeczeństwa). Nie jest to też miejsce zakąskowe dla klubowiczów jak Przekąski Zakąski, natomiast jest to restauracja jakich POWINNO być w Warszawie wiele. Takich nadających się na codzienny lunch albo obiad rodzinny w weekend. Żeby nie była za droga, ale żeby jakość była rozsądna a obsluga sympatyczna. Podobne restauracje to np. Sepia na Bemowie, U Madziara w Śródmieściu, Ciepło Zimno na Ursynowie czy Non Solo na Ochocie. Dobrze, że została doceniona, bo na takich powinny się wzorować nowo powstające restauracje.

      Howgh, tako powiedziałem :-)

      H.S.
    • Gość: Pasibrzuch "Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą R... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 22:54
      Pewnie, jak się komuś udaje to najlepiej mu zarzucić, że sobie tą sławę kupił. Hejterom proponuję się wziąć za robotę, a frustracje zostawiać na siłce. Byłem w Nabo i uważam, że choć do ideału im brakuje to zapału i bardzo dobrego żarcia zdecydowanie nie. Moje ulubione to zupa rybna i żeberka duszone, mniam, mniam! Największy minus, to że taka jedna ładna Pani kelnerka nie zwraca na mnie uwagi... Poza tym to dobrze, że takie miejsca powstają i że komuś się chce coś robić, a nie pierdzieć w stołek i narzekać. Swoją drogą nie sądzę, że Nowakowi trzeba serwować abonament żywieniowy żeby zdobywać jego głosy bo z racji roboty żarcie i tak mu uszami wychodzi ;-) Dla mnie Nabo jest the best!
    • Gość: klient "Pięknie tu niesłychanie". Nabo będzie Knajpą R... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.12, 23:15
      Byłem w Nabo jeszcze letnią porą i to co przeżyłem wyjątkowo zniechęciło mnie do dalszych wypraw w okolice ulicy Zakręt.

      Przede wszystkim siedząc w "ogródku" (i tak określenie baaaardzo na wyrost) czułem swoisty zapach znajdującego się obok azjatyckiego lokalu. Dodatkowo kiedy siedziałem na leżaku z tego właśnie lokalu wytoczył się trafiony osobnik i oddał mocz 10-15 metrów ode mnie. Pytanie, śmiać się czy płakać?

      Kolejna sprawa dotyczy jedzenia. Oczywiście nie każdemu musi smakować duńska kuchnia, jednak dla wszystkich, którzy chcą spróbować dań z okolic skandynawii polecam najpierw bar w sklepie IKEA. Ceny które spotkałem w NABO porównywalne są do restauracji wysokich lotów, a w zamian nie oferują wysokich wrażeń. Kolejny minus.

      Bardzo przeszkadza mi również forma tej kawiarni/restauracji/baru/bistro? Z jednej strony restauracyjne dania, a z drugiej kawa na wynos w papierowych kubkach. Zdecydujcie się na co stawiacie. Rozumiem że z każdego klienta każdy grosz się liczy, ale może nie za cenę ośmieszania własnego wizerunku.

      Mimo wszystko pozdrawiam miłośników Danii czyli jak można gdzieniegdzie przeczytać (państwa, które zaledwie sto lat temu było małym biednym krajem z niewielką liczbą mieszkańców) i może jeszcze kiedyś wasze NABO odwiedzę.
Pełna wersja