Protest podwykonawców A2. Żądają zaległych pien...

IP: *.citylan.com.pl 21.11.12, 12:59
Już w 2003 roku kiedy jeszcze pracowałam jako księgowa doszło w naszej firmie do takiej sytuacji,że generalny wykonawca który przez rok systematycznie płacil co miesiąc moejmu szefowi za wykonaną wielką inwestycję nagle przestał płacić. Akuart wtedy szef zmarł, urząd gminy wpłacił transze generalnemu wykonawcy a oni mieli nam wpłacić ale już nigdy już nam nie wpłacili bo ogłosili upadłość. Mieli tylko biur, maszyny w leasnig tak więc nie było jak zciągnąć od nich pieniędzy. Urząd wtedy też miał żal że gdby wiedzieli to nie płacili im tylko od razu do nas. Szef miał przez 2 lata , na czas wykonywania robót zatrudnionych o 3 x więcej pracowników niż miał dotychczas, wziął kredyt na dom.
Dziwię się ,że taka sytuacja ma teraz miejsce prawie po 10 latach, nic nie zmieniono w przepisach
Pełna wersja