Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 08:07
Nic dziwnego, że nie znaleźliście na "środkowym" peronie Śródmieścia, to jest peron dla wysiadających!
    • Gość: Kamila Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: *.30.30.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.11.12, 08:35
      Byłam w podobnej sytuacji rok temu - wsiadłam w niewłaściwy pociąg (miałam bilet na trasę W-wa - Żyrardów, przez pomyłkę wsiadłam w pociąg kolei mazowieckich zamiast w regularny pkp). Byłam w zaawansowanej ciąży, bieganie po pociągu nie wchodziło w grę. Gdy przyszedł konduktor wyjaśniłam sytuację i poprosiłam o bilet... i dostałam mandat.
      Mandat zapłaciłam, ale odwołałam się: wydawało mi się, że fakt posiadania biletu na tę trasę udowadnia moją chęć podróżowania z biletem + naprawdę nie miałam możliwości bezpiecznego przemieszczania się po pociągu. W odpowiedzi na odwołanie dostałam wyciąg z regulaminu. O jakim indywidualnym rozpatrywaniu każdego przypadku tu mowa?

      (A moją złość pogłębił fakt, że koło mnie dwóch panów - z biletami - piło piwo. To chyba też nie jest zgodne regulaminem, niemniej konduktor nawet nie zwrócił im uwagi. Może indywidualne przypadki to były)
      • swiete.jeze Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 08:46
        > Mandat zapłaciłam, ale odwołałam się

        Jeśli zapłaciłaś, to przyjęłaś.
      • Gość: midas Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 08:48
        no widzisz, to taka polska serdecznosc, ktora sie chelpimy.
        a po prawdzie, soviet mental mocno tkwi w narodzie - w manierach, sposobie bycia, wzajemnych relacjach. trzeba miec to niestety na uwadze.
        • Gość: Babcia klozetowa Młody jesteś i bardzo mało wiesz... IP: *.warszawa.mm.pl 24.11.12, 13:05
          @midas
          Co ty wiesz o czymś, co określasz (po łacinie ?) słowami soviet mental ?
          Wyobraź sobie że w tym "związku sowieckim" w metrze nie było biletów, bo pieniądze wrzucało się do bramki bez pokwitowania. A w tramwaju jak ktoś miał bilet miesięczny, to po wejściu pokazywał go współpasażerom. W Polsce dwa razy zrobiono eksperyment "na uczciwość". Raz (w latach 60-tych) był to trolejbus "SAM", gdzie zamiast konduktora była skarbonka, drugi raz na fali "solidarnościowej odnowy moralnej" jesienią 1980 roku pod "Sezamem" ustawiono stoisko z gazetami i skarbonką. Z trolejbusu zrezygnowano po miesiącu, z gazet po dwóch dniach.
          • Gość: shit Re: Młody jesteś i bardzo mało wiesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 01:09
            To samo było w Nowym Jorku. Wrzucało sie "quarter" i przechodziło przez bramkę. Zrezygnowano z tego ale bynajmniej nie przez naciągaczy. Po prostu ceny zaczęły iśc w górę.
          • kilovolt Re: Młody jesteś i bardzo mało wiesz... 25.11.12, 01:19
            Ależ są jeszcze miejsca w Polsce gdzie się kupuje na uczciwość np. w kościołach. Tam najczęściej gazetki są na stoliczkach a kaskę wrzuca się do skarbonki. Kościół jednak pieniązki potrafi liczyć i wiadomo że kaska odgrywa tam ważną rolę, zatem gdyby miał do interesu dokładać szybko by z tego zrezygnował. Zatem musi to działać.
      • kapitan.kirk Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 10:11
        Gość portalu: Kamila napisał(a):

        > wsiadłam w niewłaściwy pociąg (miałam bile
        > t na trasę W-wa - Żyrardów, przez pomyłkę wsiadłam w pociąg kolei mazowieckich
        > zamiast w regularny pkp).

        Bez urazy, ale nie bardzo mogę pojąć, jak można popełnić taką pomyłkę - pociągi TLK na tej trasie to klasyczne składy wagonów z lokomotywami, pociągi KM to zespoły trakcyjne z automatycznymi drzwiami, wszystkie pomalowane w bardzo charakterystyczne barwy zakładowe i opisane na burtach; odjeżdżają też na ogół z różnych peronów, a niekiedy nawet z różnych dworców.

        > Byłam w zaawansowanej ciąży, bieganie po pociągu nie
        > wchodziło w grę.

        Nikt nie wymagał od Ciebie "biegania" po pociągu; wystarczyło normalnie iść. Chodzenie po pociągu zasadniczo nie różni się od chodzenia poza pociągiem (na peron jakoś zaszłaś).

        > Gdy przyszedł konduktor wyjaśniłam sytuację i poprosiłam o bil
        > et... i dostałam mandat.
        > Mandat zapłaciłam, ale odwołałam się:

        Adekwatny par. 9 ust. 13 Regulaminu mówi:
        Podróżny nie posiadający ważnego biletu na przejazd lub posiadający bilet nie zalegalizowany/nie aktywowany, zobowiązany jest wejść do pociągu pierwszymi drzwiami (licząc od czoła składu) i zgłosić się do kierownika pociągu w celu nabycia, zalegalizowania lub aktywowania biletu. W przeciwnym razie podróżny jest traktowany jak osoba jadąca bez ważnego biletu i wówczas – oprócz należności przewozowych – uiszcza opłatę dodatkową ustaloną na podstawie rozporządzenia MI z dnia 20.01.2005r. Wyjątek stanowią osoby:
        − niepełnosprawne lub o ograniczonej sprawności ruchowej,
        − niewidome, podróżujące bez przewodnika lub z psem przewodnikiem,
        − poruszające się na wózku inwalidzkim, odbywające przejazd z lub bez osoby towarzyszącej.
        Odprawy tych osób dokonuje się w trakcie kontroli i nie pobiera się od nich opłaty dodatkowej za wydanie biletu w pociągu.


        Czy będąc w widocznej zaawansowanej ciąży miałaś ograniczoną sprawność ruchową? Możliwe; a jeśli jeszcze do tego np. w pociągu był tłok, nie wierzę w konduktora który nie ulitowałby się nad Tobą i nie sprzedał Ci normalnego biletu z opłatą za wystawienie w pociągu (w przeciwieństwie do kontrolerów z Renomy, konduktorzy nie mają raczej większego interesu osobistego w "mandatowaniu"). Mam zatem wrażenie, że albo ciąża nie była aż tak zaawansowana, albo pociąg nie był zatłoczony, albo na pierwsze stwierdzenie konduktora że Twój bilet jest nieważny, wyskoczyłaś na niego z gębą że jest jak gestapowiec i się nie zna na swojej robocie (albo wszystko na raz ;-). W każdym razie, trzeba było mandatu nie płacić, a jedynie przyjąć wezwanie do zapłaty i następnie złożyć odwołanie, z załączonym zaświadczeniem lekarskim że trudno Ci chodzić.

        > wydawało mi się, że fakt posiadania bilet
        > u na tę trasę udowadnia moją chęć podróżowania z biletem

        Twoja chęć lub niechęć nie bardzo tu przewoźnika obchodzi, bo TLK i KM są dwiema osobnymi firmami - to trochę tak, jakbyś miała pretensję do obsługi empiku że nie pozwala Ci wynieść na ulicę książki wziętej z półki bez zapłaty, chociaż wcześniej zapłaciłaś za nią w innej księgarni internetowej i masz na to kwity. Do samolotu Lufthansy też by Cię nie wpuścili z biletem na Ryanaira; nawet na tej samej trasie...

        > (A moją złość pogłębił fakt, że koło mnie dwóch panów - z biletami - piło piwo.
        > To chyba też nie jest zgodne regulaminem, niemniej konduktor nawet nie zwróci
        > ł im uwagi. Może indywidualne przypadki to były)

        A czy pili przy konduktorze, czy schowali? A jeśli to drugie, to czy powiedziałaś o tym konduktorowi, czy też zdałaś się na jego umiejętności telepatyczne...? ;-)
        Pozdrawiam
        • Gość: Ja Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 11:40
          jesteś kapitanem ale chyba w PKP :)..... obrońco złodziei..... zobaczymy jak ty pogadasz sobie z hamskimi kanarami i zostaniesz zaocznie skazany ... hahaha.... naiwniak
          • kapitan.kirk Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 12:17
            Gość portalu: Ja napisał(a):

            > jesteś kapitanem ale chyba w PKP :).....

            Na szczęście nie - już nawet niezależnie od faktu, że Koleje Mazowieckie nie mają nic wspólnego z PKP ;-)

            > obrońco złodziei.....

            Złodziej to ten, co jedzie bez biletu, czy ten co go łapie - bo nie bardzo rozumiem...?

            > zobaczymy jak ty
            > pogadasz sobie z hamskimi kanarami i zostaniesz zaocznie skazany

            Na najbardziej nawet chamskich kanarów jest bardzo prosta rada - mieć bilet lub kupić go bez ściemniania. Ciekawe, czy gdyby Przedmówczyni lub Autorka artykułu została przyłapana na tym, że wynosi boczna bramką ze sklepu zakupy bez płacenia, też znalazłaby tylu żarliwych obrońców po zastosowaniu argumentu, że spieszyło się jej, a miała za daleko do kasy albo dla wygody chciała podejść do kas z drugiej strony...

            Pzdr
            • Gość: Babcia klozetowa Ja to potomek Kalego, tak samo ciemny jak on IP: *.warszawa.mm.pl 24.11.12, 12:55
              @ kapitan,kirk
              Ten ~Ja to potomek Kalego, tak samo ciemny jak on i tak samo cwany. Sienkiewicz opisał ten przypadek już 101 lat temu. Ale czego się spodziewasz po kimś kto nawet nie wie że "cham" pisze się przez ce-ha ?
              • Gość: Jasio Re: Ja to potomek Kalego, tak samo ciemny jak on IP: *.bchsia.telus.net 27.12.12, 01:12
                Ale czego się spodziewasz po ki
                > mś kto nawet nie wie że "cham" pisze się przez ce-ha ?

                Wszystko zalezy od punktu widzenia. Kiedys kupilem puszke z jakims miesiwem, na krorej bylo jak byk napiesne: HAM.
            • Gość: Ahaaa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 14:33
              "Ciekawe, czy gdyby Przedmówczyni lub Autorka
              > artykułu została przyłapana na tym, że wynosi boczna bramką ze sklepu zakupy be
              > z płacenia"
              Przecież ta kobieta bilet kupiła, tylko pomyliła składy. Nie wsiadła do pociągu z zamiarem jechania na gapę .
              Takie rzeczy się zdarzają, jak okazała bilet i po stwierdzeniu pomyłki,i chciała wykupić nowy na ten skład to konduktor mógł się wykazać zwykła ludzką życzliwością. Nic więcej
              • kapitan.kirk Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 25.11.12, 14:50
                Gość portalu: Ahaaa napisał(a):

                > Przecież ta kobieta bilet kupiła, tylko pomyliła składy. Nie wsiadła do pociągu
                > z zamiarem jechania na gapę .

                Ale jakie to ma znaczenie dla przewoźnika?? Jego przecież nie interesuje "zamiar" czy dobre intencje pasażera, tylko prosty fakt, czy zapłacił mu on za przejazd. To trochę tak, jakbyś wziął kredyt w PKO i spłacał go na konto Aliorze, a potem dziwował się, że PKO ma jakieś pretensje o to że pieniądze do niego nie trafiają; no bo przecież nie miałeś zamiaru ich nie zwracać, tylko pomyliłeś banki...

                > Takie rzeczy się zdarzają, jak okazała bilet i po stwierdzeniu pomyłki,i chciał
                > a wykupić nowy na ten skład to konduktor mógł się wykazać zwykła ludzką życzli
                > wością. Nic więcej

                W 99 przypadkach na 100 tak się właśnie dzieje (jeśli mowa o konduktorach, a nie pracownikach Renomy, którzy dostają sporą działkę od każdego mandatu), dlatego też wydaje mi się, że wersja zdarzeń opisana przez Przedmówczynie jest najpewniej niekompletna.

                Pozdrawiam
              • Gość: Jasio Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.bchsia.telus.net 27.12.12, 01:15
                > ........... konduktor mógł się wykazać zwykła ludzką życzli
                > wością. Nic więcej

                Mogl, ale po co, jak mogl tez komus dokopac?
          • Gość: Babcia klozetowa Kto tu broni złodziei ? IP: *.warszawa.mm.pl 24.11.12, 12:47
            Według ciebie złodziejem jest kolej, która egzekwuje od gapowiczki karę. Bo jazda bez biletu, to nie okradanie przewoźnika, tylko taka zabawa.

            Resztę" kapitan.kirk" wytłumaczył dokładnie. Choć mam wrażenie że dla takich jak ty, to złodziejem będzie nawet policjant wlepiający mandat za przejście przy czerwonym świetle przechodniowi, który tłumaczy że się spieszył i nie wiedział że na czerwonym nie wolno. Bo przecież ta pani używała identycznych argumentów.
            • Gość: geordi Re: Kto tu broni złodziei ? IP: *.dynamic.lte.plus.pl 24.11.12, 17:54
              akurat przechodzenie na czerwonym to kiepski przykład. W cywilizacji nie mandatuje się tego, jeżeli fakt przejścia nie stwarza zagrożenia.
              W PRL-bis obywatel musi poczuć respekt dla władzy (w tym endżyniera G.)..
            • Gość: anty po jeb IP: *.warszawa.mm.pl IP: *.de 25.12.12, 15:00
              ile ci płacą za ośmieszanie się na forach gnido wszawa
        • Gość: qqryq Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.home.aster.pl 24.11.12, 12:10
          Głupi jak zwykle. Żal dyskutować. Idź do agenta służb sowieckich Jarka K. się wypłakać, i przestań obrażać kapitana Kirka swoim nikiem.
          • kapitan.kirk Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 12:19
            Gość portalu: qqryq napisał(a):

            > Głupi jak zwykle.

            Nie przesadzaj - czasem zdarzają Ci się też lepsze momenty.

            > Żal dyskutować. Idź do agenta służb sowieckich Jarka K. się w
            > ypłakać,

            A w jakiej sprawie, bo nie chwytam?

            > i przestań obrażać kapitana Kirka swoim nikiem.

            Siebie miałbym obrażać...? ;-)
            Pzdr
        • Gość: x Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 13:07
          > Twoja chęć lub niechęć nie bardzo tu przewoźnika obchodzi, bo TLK i KM są dwiema osobnymi > firmami - to trochę tak, jakbyś miała pretensję do obsługi empiku że nie pozwala Ci wynieść
          > na ulicę książki wziętej z półki bez zapłaty, chociaż wcześniej zapłaciłaś za nią w innej
          > księgarni internetowej i masz na to kwity. Do samolotu Lufthansy też by Cię nie wpuścili z
          > biletem na Ryanaira; nawet na tej samej trasie...

          Oczywiście formalnie masz rację, choć postawmy sobie pytanie o co właściwie dokładnie chodzi. Chodzi o to, żeby grać w grę "mam Cię Ty skurw****" i udowodnić pasażerowi, że albo chciał oszukać albo jest zwyczajnie głupi, nieuważny, bezmyślny czy też chodzi o to, żeby zapłacił za przejazd za co oczywiście powinien zapłacić?

          Z centrum Wiednia odchodzą na lotnisko Schwechat dwa pociągi - jeden zarządzany przez ichniejsze koleje oraz drugi prywatny. Oba odchodzą z dwóch różnych peronów. Oprócz różnicy w cenie kilku euro różnią się one tym, że ten "miejski" zatrzymuje się na wielu stacjach po drodze a ten prywatny nie. Czas podróży miejskim to ok. 1 godz. czas podróży prywatnym ok. 20 min.
          Zakupiłem bilet - nie doczytałem, że kupiłem na miejski. Wsiadłem do prywatnego - nie doczytałem, że to prywatny. Przyszedł konduktor, wyjaśnił w czym problem i zażądał... DOPŁATY do biletu, który już kupiłem, choć był na całkiem inny pociąg + bodaj 1 czy 2 euro za wystawienie biletu w pociągu. Można? Można!

          Ani ja nie mam satysfakcji z tego, że się w sumie dwukrotnie pomyliłem i że nie zapłaciłem kary, ani zapewne konduktor jej nie miał, że mu się udało złapać i oskarżyć o kradzież pasażera, który wcale "ukraść" nie chciał. A wystawienie mandatu i kary jest formą oskarżenia o kradzież. To jest po prostu normalność, znana w całym cywilizowanym świecie.
          • greg.waw Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 20:57
            Ja w Szwecji miałem jeszcze ciekawsze doświadczenie. Pomyliłem pociągi i pojechałem w przeciwnym kierunku (była to stacja "końcowa", z której wszystkie pociągi odjeżdżały w jednym kierunku i dopiero później poza miastem skręcały w odpowiednim kierunku trasy).
            Gdy przyszedł konduktor i zobaczył mój bilet, to nie dość, że nie zapłaciłem mandatu, to konduktor skontaktował się z maszynistą pociągu i maszynistą pociągu jadącego w przeciwnym kierunku. Zatrzymał oba pociągi w polu i pozwolił mi przesiąść się do właściwego pociągu.
            • robert_wwa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 21:29
              Ale po pierwsze miałeś bilet więc to raz więc widać, że gapa po prostu (to nie obraźliwe, nie tak to odbieraj jakby co). A dwa pociągi w polu się zatrzymały bo mogły to zrobić bez uszczerbku dla rozkładu. Gdyby były na trasie to na pewno by tego nie zrobiły. A do tego była to dla nich lepsza opcja aniżeli wypuszczanie zagubionego pasażera w polu gdzie bo oni by za to odpowiadali jakby Ci się coś stało poza trasą. Więc zwyczajnie łatwiej było cię przesadzić i mieć problem z głowy.
              • greg.waw Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 23:04
                To było "na trasie" po przejechaniu kilku kilometrów od stacji. Już widzę coś takiego w Polsce ;)
                Powodem pomyłki była nieznajomość szwedzkiego - na pociągu była napisana miejscowość, do której chciałem jechać. Pociąg jechał z tej miejscowości. Żeby było ciekawiej to nie były jakieś pociągi podmiejskie, tylko międzynarodowe.
                • robert_wwa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 25.11.12, 00:40
                  Szczerze? Wręcz niemożliwe tzn gdyby jechał zgodnie z rozkładem to w tak poukładanej Szwecji by tego nie zrobił co najwyżej wysadził na jakiejś stacji i powiedział co dalej. Bo inaczej to ich koszty przecież za spóźnienie a jeden pociąg 1min w plecy to ileś kolejnych również dla jednego pasażera?
                  Ale też nie napiszę Ci "nie wierzę" bo diabli wiedzą może ale wydaje się po prostu mało prawdopodobne i tyle.
                  • droch Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 30.11.12, 13:50
                    > > Ale też nie napiszę Ci "nie wierzę"

                    Ale ja napiszę - nie wierzę w tę łzawą bajeczkę. Zatrzymanie pociagu w polu oraz wysadzenie pasażera poza krawędzią peronu - to kwalifikowałoby się na kryminał dla kierownika pociągu.
                    • Gość: Jasio Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.bchsia.telus.net 27.12.12, 01:29
                      Wiezlismy kiedys kajaki pociagiem na splyw na Brdzie. Kierownik pociagu widzac studentow zatrzymal pociag za mostem przechodzacym przez Brde, abysmy szybko spuscili nasze kajaki na wode. Nie chcial za to zadnej kasy .........

                      Tyle tylko, ze bylo to w innych czasach. Jeszcze za Tow Gomulki.
                • Gość: ap Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 10:40
                  A ja widziałem jak zatrzymano pociąg, żeby wysadzić pasażerów, którzy pociągi pomylili i potem zatrzymano następny, właściwy. Da się. Ale to było już poza Warszawą i w stacji, a nie w polu.
        • Gość: Anaixxx Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 17:18
          i co użyło ci jak wypunktowałeś ciężarną kobietę? poczułeś się lepiej ..
          • kapitan.kirk Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 25.11.12, 15:03
            Ciężarnym kobietom ustępuję miejsca w pojazdach czy poczekalniach, na ich prośbę pomagam z jakimiś ciężarami etc. Natomiast nie widzę absolutnie żadnego logicznego powodu, dla którego miałaby im przysługiwać jakaś specjalna ochrona podczas dyskusji na forach internetowych.
            Pozdrawiam
        • Gość: Ahaaa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 14:26
          @kirk
          Bez urazy, ale nie bardzo mogę pojąć, jak można popełnić taką pomyłkę - pociągi
          > TLK na tej trasie to klasyczne składy wagonów z lokomotywami, pociągi KM to ze
          > społy trakcyjne z automatycznymi drzwiami, wszystkie pomalowane w bardzo charak
          > terystyczne barwy zakładowe i opisane na burtach; odjeżdżają też na ogół z różn
          > ych peronów, a niekiedy nawet z różnych dworców
          ."
          Bez urazy, ale jak ktos jest np ze Szczecina to nie musi takich rzeczy wiedzieć wiedzieć i9 rozróżniać KM od TLK
          Ciekawi mnie co innego. Ide do kasy na dworcu i kupuje bilet z Warszawy do Zyrardowa na dzień nastepny np, to czy pani w kasie mi powie, jakim pociagiem moge pojechać, czyn ie powie?

          "Nikt nie wymagał od Ciebie "biegania" po pociągu; wystarczyło normalnie iść. Ch
          > odzenie po pociągu zasadniczo nie różni się od chodzenia poza pociągiem (na per
          > on jakoś zaszłaś).
          "

          W sumie, jak spacerowanie po pociągu i peronie nie stanowi różnicy, to ktoś, bez nogi poruszający się na dwóch kulach też se może konduktora poszukać. Na peron jakoś zaszedł przecież
          • kapitan.kirk Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 25.11.12, 15:11
            Gość portalu: Ahaaa napisał(a):

            > Bez urazy, ale jak ktos jest np ze Szczecina to nie musi takich rzeczy wiedzieć
            > wiedzieć i9 rozróżniać KM od TLK

            W Szczecinie, podobnie jak i w całej Polsce, po torach jeżdżą różni przewoźnicy. Wydaje mi się, że sprawdzenie do jakiego pociągu, autobusu czy samolotu właśnie wsiadamy, jest czynnością dla zdrowego umysłowo człowieka raczej oczywistą; a ewentualne gapiostwo nie zwalnia od odpowiedzialności.

            > Ciekawi mnie co innego. Ide do kasy na dworcu i kupuje bilet z Warszawy do Zyra
            > rdowa na dzień nastepny np, to czy pani w kasie mi powie, jakim pociagiem moge
            > pojechać, czyn ie powie?

            Owszem, jeżeli oczywiście sam wcześnie nie zaznaczysz którego przewoźnika wybierasz. Inaczej przecież nie będzie wiedziała, jaki bilet Ci sprzedać (do Żyrardowa kursują pociągi trzech firm - oprócz ww., jeszcze Przewozów Regionalnych).

            > W sumie, jak spacerowanie po pociągu i peronie nie stanowi różnicy, to ktoś, be
            > z nogi poruszający się na dwóch kulach też se może konduktora poszukać. Na pero
            > n jakoś zaszedł przecież

            Ktoś bez nogi poruszający się o kulach nie ma obowiązku, o którym mówisz, gdyż zwalnia go od tego cytowany przeze mnie wyżej przepis regulaminu.

            Pozdrawiam
            • Gość: Ahaaa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 17:31
              "W Szczecinie, podobnie jak i w całej Polsce, po torach jeżdżą różni przewoźnicy
              > . Wydaje mi się, że sprawdzenie do jakiego pociągu, autobusu czy samolotu właśn
              > ie wsiadamy, jest czynnością dla zdrowego umysłowo człowieka raczej oczywistą;
              > a ewentualne gapiostwo nie zwalnia od odpowiedzialności.
              "
              Co nie znaczy, ze jak pojadę tam z Warszawy to jestem w stanie "po kolorze" wagonów odróżnić TLK od ichniejszych Kolei Zachodnipomorskich np (nawet nie wiem, czy takie istnieją, gdybam :) )
              Zakup biletu lotniczego rządzi się innymi prawami a i dostanie się do innego samolotu graniczy z cudem, o co dba obsługa lotniska i bardzo skrupulatna kontrola. Prędzej Twój bagaż poleci innym samolotem, niż Ty :P

              "Owszem, jeżeli oczywiście sam wcześnie nie zaznaczysz którego przewoźnika wybie
              > rasz. Inaczej przecież nie będzie wiedziała, jaki bilet Ci sprzedać (do Żyrardo
              > wa kursują pociągi trzech firm - oprócz ww., jeszcze Przewozów Regionalnych).
              "
              Ok, dzięki za info :)

              "Ktoś bez nogi poruszający się o kulach nie ma obowiązku, o którym mówisz, gdyż
              > zwalnia go od tego cytowany przeze mnie wyżej przepis regulaminu
              "
              Nie odniosłam się do treści regulaminu, tylko do Twojego stwierdzenie "że jak się dostała na peron, to może spacerować po pociągu :)
              Pozdrawiam
          • alefajnie Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 26.11.12, 10:53
            Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był, to wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!
    • czesiu.wisniak Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... 24.11.12, 09:24
      Jest kryzys proszę pani. Państwo będzie kradło i zdzierało w każdy możliwy sposób z obywatela, bo przewodnia siła narodu przyzwyczaiła się do luksusu. To znany sposób prywatyzacja zysków i nacjonalizacja kryzysu.
    • Gość: Misiaczek Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 09:35
      Władze KM maja rację ,jak zawsze. To ja proponuje taki oto zgodny z regulaminem KM scenariusz. 18 rowerzystow wraz z rowerami i sakwami wchodzi pierwszymi drzwiami i zajmuje miejsca.I oczywiscie zgłasza panu kierownikowi pociagu brak bileciku. Wszystko zgodne z prawem przepisami. Ale czy ze zdrowym rozsadkiem? Tego jak mi sie wydaje KM brak!
      • nienietak6 dziki krajj 24.11.12, 10:17
        W normalnym państwie władze nie traktują obywatela jak przestępcę, ale mu pomagają. I tak konduktorzy ludziom bez biletu w pociągu czy autobusie bilet sprzedają. Siada i jedzie spokojnie, a jak przychodzi pracownik, sprzedaje mu bilet. Proste? Ale nie dla urzędników tego ciemnego kraju.
        • robert_wwa Re: dziki krajj 24.11.12, 11:28
          Bo w normalnym kraju może nie ma tylu złodziei/cwaniaczków. Wsiadasz do pociągu a kontroler przychodzi po 30 min i te pół godziny masa osób jechała by na gapę czekając aż bilet do nich przyjdzie i kontroler im sprzeda bo przecież tak być powinno? Jak się przed tym ustrzec?
          • sammler Re: dziki krajj 24.11.12, 14:17
            robert_wwa napisał:

            > Wsiadasz do pociągu a kontroler przychodzi po 30 min

            Organizację pracy na kolei przeciętny pasażer wiesz gdzie ma?

            S.
            • robert_wwa Re: dziki krajj 24.11.12, 19:59
              I to już wina pasażerów nie kolei. Bo kontroler nie jest od chodzenia i szukania bezustannie kto by chciał kupić bilet. Prosta sprawa.
      • trysk.w.pysk Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 15:14
        znakomity przykład z tymi rowerzystami :)) klasyczny strajk włoski
    • Gość: Daniel Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: *.opera-mini.net 24.11.12, 10:21
      Praktyki rodem z ZTM-u pana Leszka R. Bezczelna gapowiczka jeszcze po gazetach lata:-)
      • Gość: mentos Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 20:08
        Słyszy się o kanarach polujących na kupujących bilety w automatach biletowych w tramwajach czy autobusach. Tyle, że w KM bilety nie idą drastycznie w górę co rok jak to ma miejsce w ZTM-ie...
    • Gość: Paweł Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: *.205.95.211.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.11.12, 10:26
      Sam wielokrotnie "pisałem" za to wezwania do zapłaty. Regulamin jest po to aby go przestrzegać. Owszem sam będąc kiedyś pracownikiem Z.W. Renoma, podchodziłem z pewną rezerwą do tego zapisu. Kobieta w ciąży, starsze osoby mające problem z poruszaniem się, sprzedawałem im bilet.
    • Gość: Bzgola Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: *.play-internet.pl 24.11.12, 11:02
      Nie rozumiem opisanego tu problemu.
      Pasażerowie chcący kupić bilet u konduktora wchodzą pierwszymi drzwiami. Jest regulamin i trzeba go przestrzegać. Ale skoro szanowna pani "poszkodowana" postanowiła regulamin złamać to już jej problem. Mandat trzeba zapłacić.
      • greg.waw Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 13:08
        Można wymyślać w regulaminach wiele takich pułapek na pasażerów. Tylko czy państwo (bo KM są własnością państwa) ma zastawiać takie pułapki?
        Pułapka w regulaminie polega w tym przypadku na tym, że pasażer dowiaduje się o tym, że powinien wsiąść odpowiednimi drzwiami dopiero będąc w pociągu, jeżeli przeczyta powieszony w pociągu regulamin. Zwykle ci, którzy wsiadają do pociągu bez biletu, bo nie zdążyli zrobić tego na stacji, nie mieli także czasu na czytanie regulaminu na peronie. Czasem taki pasażer nawet nie wie gdzie jest przód pociągu!

        Jechałem KM chyba 3 razy w życiu i też się zdziwiłem, że KM wymagają wsiadania bez biletu przednimi drzwiami. Też dowiedziałem się o tym czytając regulamin jadąc już pociągiem, ale akurat miałem bilet.

        Do tego regulamin KM jest sprzeczny z regulaminem PKP, który, o ile się nie mylę, wymaga zgłoszenia się do konduktora i nie wymaga wsiadania przednimi drzwiami. Uwierzcie, dla ludzi, którzy jadą pociągiem raz na kilka lat PKP i KM mogą być nierozróżnialne.
        • robert_wwa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 20:14
          Ale nie znajomość regulaminu jest winą pasażera. Na stronie KM, ZTM są i w czym problem? Każdy obiekt sportowy, większy sklep, teatr itd ma jakieś regulaminy i kupując bilet godzisz się na to a że się nie zapoznałeś to nie jest wina drugiej strony tylko twoja.
          Nie każdy rozróżnia KM od PKP, no sorry można było nie rozróżniać pewnych spółek PKP od siebie ale KM od reszty? Przecież mają tak charakterystyczne malowanie, że nie sposób. Trzeba się trochę po prostu orientować co nas otacza.

          A nie wiem, że trzeba wsiadać pierwszymi. Ok ale jak nie masz biletu w autobusie to gdzie wsiadasz? Koło kierowcy bo on sprzedaje. Analogicznie tu zawsze z przodu jedzie kierownik pociągu (czy jak on tam się nazywa) więc ciężko oczekiwać, że takowy będzie w każdym przedziale.
          • greg.waw Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 20:51
            Jeżeli ktoś jeździ pociągiem raz na kilka lat i wsiada na stacji, której nie zna, to może nawet nie wiedzieć, w którym miejscu peronu stanąć, żeby wsiąść z przodu (z którego kierunku przyjedzie pociąg). Jeszcze bardziej może to być utrudnione, gdy pociąg stoi na peronie i podróżujący wpada w ostatniej chwili na peron.
            • robert_wwa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 21:25
              Ogólnie u nas obowiązuje ruch prawostronny i nie jest specjalnym problemem domyśleć się w którym kierunku będzie pociągu z danego peronu jechał.
              Prosta sprawa nie spóźniać się. Do pracy, do szkoły, na pociąg na randkę gdziekolwiek. I trudno aby regulamin przewidywał i był pod tych szczególnie co są nierozgarnięci (nie wiedzą w którym kierunku jechać) i tych co się na zegarku nie znają.
              A poza tym jeśli nie tak to jak ty byś to rozwiązał?
              • greg.waw Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 23:08
                Rozwiązanie jest banalnie proste: zaraz po wejściu do pociągu należy zgłosić się do konduktora, lub obowiązek udania się na początek składu, ale nie obowiązek wsiadania drzwiami z przodu.

                Z pociągami, a szczególnie z zatrzymywaniem na większych stacjach, ruch prawostronny nie zawsze się sprawdza. Do tego jak wsiada się do pociągu na nieznanej stacji, to nie wie się, w którą stronę ma jechać pociąg. Zna się tylko miejscowość, do której chce się dojechać. Wtedy nie wiadomo, która to ta "prawa" strona.
                • robert_wwa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 25.11.12, 00:48
                  No prawa to zawsze prawa ;) Jedziesz np w stronę Ząbek to ustawiasz się przodem do kierunku w którym podążasz i na 99,9% pociąg po prawej stronie stanie pociąg który tam właśnie będzie zmierzał. To działa i znajomość stacji nie ma wiele znaczenia trzeba znać kierunek w którym chce się jechać a jak się nie zna to spytać po prostu kogokolwiek.

                  A co do banalnie prostego. No właśnie jest problem wsiadasz na Śródmieściu i "udajesz, że idziesz" konduktor do przedziału wchodzi jak dojeżdżasz już do Piastowa i prosisz o bilet z Ursusa bo jak on ma udowodnić, że ty wsiadłeś wcześniej i faktycznie szukałeś tego gościa? Nie ma takiej opcji aby to skontrolować taką opcją jest właśnie wejście przednimi drzwiami bo znaczy, że ten bilet faktycznie chciałeś kupić.
                • kilovolt Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 25.11.12, 01:07
                  Ale takie rozwiązanie jest niezgodne z regulaminem. Tu nie ma co kombinować, jeżeli ktoś jeździ często to regulamin raczej zna i później tylko rżnie głupa, nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności. Natomiast jeśli ktoś korzysta sporadycznie to raczej w bilet się zaopatruje, no bo jak nie wie jakie obowiązują zasady w środku lokomocji z którego korzysta to wsiada na własne ryzyko bo nie może też być pewny że może wogóle taki bilet kupić w pociągu. Po prostu jeśli ktoś chce wsiąść bez biletu to powinien dokładnie wiedzieć co trzeba zrobić, jeśli tego nie wie to nie wsiada w ciemno tylko idzie do kasy kupić bilet i jedzie następnym. Tu nie ma nic skomplikowanego.
    • black_garters Kupiłem bilet "nielegalny" 24.11.12, 11:19
      Czy tzw. legalizacja biletów to nie regulaminowa paranoja? Kupuję bilet abonamentowy stojąc grzecznie w kolejce do kasy. Mimo, że zapłaciłem i odstałem swoje, bilet zgodnie z regulaminem jest "nielegalny". Aby go zalegalizować muszę ponownie ustawić się w kolejce do kasy i ostemplować kolejny odcinek biletu. Nie wystarcza kasowanie tego odcinka przez konduktora w pociągu. W Polsce, w odróżnieniu od krajów od dawna cywilizowanych, nie ma stosownych kasowników przy wejściach na perony! Stój w kolejkach, byś wiedział kto tu panem, a kto petentem (no bo nie klientem)!
    • robert_wwa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 11:25
      No dobra ale jakiś regulamin musi być. Wsiadam ostatnim wejściem i siadam wiedzę, że idą panowie z kontroli to ja wstaję i zaczynam iść i mówię "idę przecież kupić bilet" i jaka tu dyskusja? Jak niby inaczej to rozwiązać?
      • Gość: Ppp Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.11.12, 12:26
        A co w sytuacji spóźnienia? Pociąg poczeka aż dojdą do pierwszych drzwi?
        • robert_wwa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 12:52
          Trzeba się nie spóźniać :D A poważnie to jak ty byś to rozwiązał? Tak aby nie zyskiwały cwaniaczki które będą czekać? Spóźnienie się jest twoim problemem nie nas wszystkich akurat.
          • greg.waw Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 21:08
            Tak jak jest od dziesięcioleci w PKP. Po wejściu do pociągu należy się zgłosić do konduktora i tyle.
            • robert_wwa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 21:34
              Cóż dla mnie to logiczne nie mam biletu to wsiadam tam gdzie jest największe prawdopodobieństwo, że go znajdę lub kogoś innego kompetentnego. Czyli czoło pociągu z tyłu nie koniecznie. Bo też i konduktor nie zawsze przejdzie koło mnie ja trasie 50min więc jadę 30min i podchodzi mówię, że ja dopiero wsiadłem i pół godziny za free. Ludzie to oszuści niestety i wszystkie regulaminy są tworzone przez naciągaczy bo większość wie, że wsiada to kasuje. A jak w komunikacji często widać, wsiada kanar to kasowniki w ruch. Dlatego zabezpieczenia muszą być a poz tym jak pisałem nie mam biletu wsiadam z przodu a nie liczę, że akurat kontroler z jakiegoś powodu jest na końcu składu.
        • Gość: x Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 13:05
          w sytuacji spóźnienia czeka się na drugi pociąg albo ponosi ryzyko dostania mandatu
          ludzie nie bądźcie dziećmi
      • Gość: gość na złość Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.insp.waw.pl 24.11.12, 13:13
        no to poczekaj, jak będziesz musiał biec z wózkiem z niemowlakiem do pierwszego wejścia
        • Gość: etam Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.11.12, 14:44
          Nikt tu nie mowi o matce z dzieckiem w wozku, ani o czlowieku niepelnosprawnym itp. A wyobrazasz sobie, ze czlowiek o kulach zasuwa przez caly pociag do pierwszych drzwi, albo czlowiek niewidomy? Mowimy tu o ludziach sprawnych bez niemowlakow w wozku. Bo to zazwyczaj ci sprawni biegna spoznieni do pociagu...
        • robert_wwa Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 20:03
          Skrajności są złym przykładem. Problemem są cwaniaczki. Na trasie Warszawa-Skierniewice jeżdżą pociągi przyspieszone i co? Na wysokości Grodziska np często ktoś zrywa hamulec bo skoro tam nie staje to ja sobie zatrzymam bo muszę wysiąść.
          Matka z wózkiem czy niewidomy, bez żartów nie to jest problemem. A jak byś to rozwiązał ty aby nie było tak, że wszyscy bez biletów wsiadają i czekają aż kanar będzie i wtedy nagle się obudzą że oni już idą?
    • Gość: Kris Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: *.bb.sky.com 24.11.12, 12:59
      Moja rada .Jesli czuje sie pani oszukana przez kolej to prosze zrobic tak:
      Udaje sie pani na komisariat policji zgłasza pani zaginiecie dowodu osobistego z data cofnieta od mometu wydania mandatu. Z potwierdzeniem zgłoszenia udaje sie pani do urzedu miasta dostaje pani dokument potwierdzajacy zaginiecie dowodu. Kopie tego dokumentu wysyła pani do siedziby koleji mazowieckich a ci moga pani naskoczyc.
      Jesyt to sprawdzony sposób sprawdziłem to osobiscie.
      Jak było by pani mało to mozna dalej.
      Wyrabia pani nowy dowód a na własne potrzeby a do karania za zły regulamin posługuje pani sie na koleji starym dowodem (wiem ze jest to nie dokonca fer ale przecierz pani chciała kupic ten bilet ) Majac dwa dowody ładuje sie pani do pociagu i prosi odrazu o kare czyli mandat który pania upowaznia do przejazdu , potem odsyła pani kopie potwierdzenia zgłoszenia i tak w kółko dopuki nie uzyska pani całej kwoty która obarczyli pania za chec kupna biletu.(a tak poza tym słuzby kontrolujace kolej to zbieranina chamów i oszustów sam zostalem wystrzelony w powietrze przez rewizora który mnie okłamał nawet miałem sprawe w sądzie). Po tym jak zostałem oszukany i po odrobieniu godzin społecznych które nakazał mi sąd jezdziłem koleja za darmo własnie na ten sposób stary dowód i kredytowy wraz z karą za które nie płaciłem. Chory kraj
      • Gość: ip Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 20:37
        Brawo, daj jeszcze kilka sposobów na cwaniaków.
        O jednym zapomniałeś. KRD działa niezależnie od tego. Zbiera się, zbiera... i po 10 latach jak się nazbiera, to przyjdzie smutny pan, który 50 calowy TV opyli ci za 100 zł.
    • Gość: x Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 13:02
      w tej sytuacji uważam, że pani jest sama sobie winna
      niestety jesteśmy dorośli, ponośmy konsekwencje swoich zachowań, wiedziała Pani, że będzie jechać kolejką na zebranie i że będzie się Pani spieszyć, trzeba było bilet kupić dzień wcześniej
      • Gość: Klara Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.11.12, 19:04
        to jedno. Baba myslala, ze jak bedzie lamentowac- nieważne gdzie, w pociagu, gazecie itd. to jej sie upiecze jak dzieciakowi. druga sprawa to taka, ze taką spiewkę może kazdy sobie wymyslec (i malo istotne, czy prawda bylo, ze chiala zaplacic za bilet, czy tez nie). Ostatnia rzecz, dziwi mnie jak mozna pomylic TLK z KM? Ja dla mnie Pani oś kręci.
    • Gość: blady.felix Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 13:05
      Wielokrotnie w pociągach IR spotkałem się z przypadkiem, że osoba miała bilet na TLK. Konduktorzy w takich sytuacjach informowali podróżnego, że to jest inny przewoźnik i że musi kupić u niego nowy bilet, a na tym na TLK nanosili stosowną informację i pasażer oddawał bilet w kasie w miejscu docelowym. Chociaż wg regulaminu mogli wystawić mandat za jazdę bez ważnego biletu, bo to są dwaj różni przewoźnicy.
    • fubrawiec Do wszystkich świętych... 24.11.12, 13:39
      ...świętszych od papieża (kapitan kirk i inni). Rozumiem, że regulamin rodem z PRLu jest dla was rzeczą świętą, nie ważne jak jest durny. Rozumiem też, że nie byliście nigdy w żadnym cywilizowanym kraju i nie wiecie jak takie rzeczy tam funkcjonują. Podpowiem, że wszędzie można załatwić tą sprawę w sposób cywilizowany bez walenia klienta (u nas petenta) w głowę regulaminem. Rozumiem, że macie wąskie horyzonty i w każdym widzicie złodzieja (może czerpiecie z własnego przykładu?). Ale dlaczego tak się upieracie przy swoim zdaniu?
      • Gość: zz Re: Do wszystkich świętych... IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 14:10
        Dura lex, sed lex
      • robert_wwa Re: Do wszystkich świętych... 24.11.12, 20:07
        Zaproponuj coś lepszego. Bo pisanie "wszędzie w cywilizowanych krajach jest inaczej" konkretnie jak bo to zdanie co napisałeś jest puste i nic nie wnosi.
        A poza tym zły regulamin ok to trzeba pomyśleć jak go zmienić zebrać podpisy napisać do gazety chociażby aby zmienili ale z jakimiś pomysłami na co go zmienić. A do czasu kiedy jest regulamin to jest i niech każdy sobie decyduje który przestrzega, tak? Jazda z biletem to też nie prawo a wynika z regulaminu to też łamiemy bo jak nie jest święty to po co przestrzegać?
        • greg.waw Re: Do wszystkich świętych... 24.11.12, 21:10
          Banalnie proste: po wejściu bez biletu do pociągu należy zgłosić się do konduktora i tyle.
          • robert_wwa Re: Do wszystkich świętych... 24.11.12, 21:37
            A gdzie go najłatwiej znaleźć? Na początku. A poza tym znajdujesz i jedziesz kilkadziesiąt minut już to jak Ci udowodnić, że tak jest a nie, że dopiero wsiadłeś tak jak mówi pasażer? A Polacy to oszuści niestety. Trasa Warszawa-Skierniewice to powiedzmy 60min i kontroler jest z raz zazwyczaj czyli defacto za każdym razem mogę mieć pół drogi za free bo nikt mi nie udowodni, że go nie szukałem.
      • tymon99 Re: Do wszystkich świętych... 23.12.12, 17:02
        w różnych cywilizowanych krajach różnie te rzeczy funkcjonują.
        w niektórych cywilizowanych krajach, na przykład, nie mając biletu nie dostaniesz się na peron.
    • Gość: cnd Czyli, mam biec przez całą długość pociągu, IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 14:03
      żeby koniecznie wejść pierwszymi drzwiami. A jeśli pierwsze drzwi są zablokowane, jak to bywa np. zimą, czekam na następny pociąg, a jeśli.... itd.
    • sammler To dotyczy nie tylko KM 24.11.12, 14:13
      Tak samo jest w PR i PKP Intercity... W tym ostatnim puszczają nawet komunikat, że osoby bez biletu "będą karane" (jakby nie mogli tego ująć inaczej)... Jakby się zmówili... Do niedawna można sobie było spokojnie usiąść w przedziale i czekać na konduktora... Teraz jednak wszędzie postanowili nakładać kary de facto za to, że ktoś nie wsiadł pierwszymi drzwiami lub nie zgłosił się od razu do konduktora... Bo przecież bilet nadal można kupić u konduktora (nadal pobierana jest za wystawienie biletu w pociągu dość wysoka opłata).

      Nie rozumiem tego... Czy koleje chcą zrazić do siebie i tych, którzy jeszcze korzystają z ich usług? Przecież to, że ludzie nie zgłaszają od razu chęci nabycia biletu wynika najczęściej z tego, że chcą mieć gwarancję zajęcia miejsca siedzącego albo z faktu, że składy są tak przepełnione (jak na linii Warszawa-Łódź), że czasem nie da się do określonego wagonu wejść. To nie tramwaj, gdzie można obserwować przystanki i wysiąść przed kontrolą... Tu i tak każdy za bilet zapłacić będzie musiał...

      S.
      • kilovolt Re: To dotyczy nie tylko KM 25.11.12, 01:53
        Mylisz się, w ekspresach Intercity wogóle nie masz obowiąku zgłaszania się do konduktora, możesz sobie usiąść i czekać, w TLK musisz zgłosić się do konduktora ale wszystko jedno którymi drzwiami wsiądziesz. Natomiast w Przewozach Regionalnych też musisz wsiąść przednimi drzwiami. Zatem nie uogólniaj bo jak widzisz jest to bardzo różnie. Decydujące znaczenie mają tu odległości pomiędzy stacjami. W ekspresach, gdzie wiadomo że każdy zostanie skontrolowany podchodzą do tego rozsądnie i kar tam nie wlepiają tylko sprzedają bilety.
        • sammler Re: To dotyczy nie tylko KM 26.11.12, 10:47
          kilovolt napisał:

          > Mylisz się, w ekspresach Intercity wogóle nie masz obowiąku zgłaszania się do k
          > onduktora, możesz sobie usiąść i czekać

          Zgadza się. Tyle że to NIE JEST sprzeczne z tym, co ja napisałem... Pisałem o wszystkich trzech przewoźnikach, dlatego pisałem i o wejściu przednimi drzwiami, i o zgłaszaniu się do konduktora (użyłem alternatywy)...

          W pociągach wyższych kategorii niż TLK fakt, że możesz sobie usiąść i czekać nie ma praktycznie żadnego znaczenia, bo tam i tak obowiązują miejscówki (prawie 100% siedzi na swoim miejscu i raczej ci wolnego nie zajmie)... To właśnie przede wszystkim w TLK powinno NIE BYĆ obowiązku zgłoszenia się do konduktora... Dlaczego, chyba napisałem wcześniej...

          S.
    • Gość: Romek Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 14:19
      Koleje Matołeckie słynna z naciagania klienta.
      przy opóźnieniu 30 min potrafią 2 razy bilet sprawdzać
    • Gość: oiooo kolejna gapa IP: *.unknown.vectranet.pl 24.11.12, 16:12
      która chciała, myślała....
      I zderzyła się z życiem.
    • jasko_bartnik Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 24.11.12, 16:52
      A dlaczego ta Pani nie kupiła biletu o kontrolerów? Przecież jest taka możliwość. Owszem, kosztuje to ok. 60 PLN ale jest taka opcja.

      Gość portalu: roman napisał(a):

      > Nic dziwnego, że nie znaleźliście na "środkowym" peronie Śródmieścia, to jest p
      > eron dla wysiadających!
    • Gość: kicha Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 09:35
      Trzabyło z roboty wyjść wcześniej to by się zdążyło kupić bilet na dworcu...

      Taaa, rozumiem, że trza zapie....lać, żeby franeczkowy kredyt za klitę zwaną apatamientem spłacać....
    • Gość: m.h. Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: 80.50.108.* 26.11.12, 08:46
      to ja się czuję upodlony jak zmusza się mnie do czytania o skretyniałych pasażerach co "nie wiedzieli" że tylko pierwszymi drzwiami można wsiąść bez biletu
    • krissirk90 W USA to normalne, wsiada sie bez biletu kazdymi d 27.11.12, 04:45
      W USA mozna wsiasc bez biletu. Kiedy przyjdzie konduktor kupuje sie bilet u niego . Jest drozszy o 2-3 dolary niz kupiony na dworcu.
      Wsiada sie kazdymi drzwiami, siada i czeka sie na konduktora. On zawsze przechodzi przez caly pociag po zatrzymaniu sie na kazdej stacji.
      Cos takiego jak gapowicz nie istnieje !!
    • gazeta_2008 Do roberta 30.11.12, 13:03
      W bardzo prosty sposób wprowadzić biletomaty w pociągach co 2-3 przedziały, czyli 3-4 na cały pociąg. Tłumaczenia że inaczej się nie da i że musisz wsiadać zawsze pierwszymi drzwiami jest kretynizmem godnym KOMUNISTYCZNEGO Państwa. W wielu pociągach JEST 2 KIERWONIKÓW, dlaczego obaj siedzą w jednej kanciapie, dlaczego nie KEROWNIKÓW w ostatnich drzwiach?
      PRZEDE WSZYSTKIM biletomaty i to nie od ilości kilometrów tylko tak jak w mieście wsiadasz do klejki i masz bilet JEDNA CENA za wejście do pociągu np. 5 zł prosta obsługa biletomatu, prosta wycena. TO JEST TAK PROSTE że szefostwu KM do głowy nie przyszło by wyzbyć się obowiązku sprzedaży przez konduktora biletów.
      • tymon99 Re: Do roberta 21.12.12, 21:52
        w żadnym pociągu nie ma 2 kierowników. żadnym.
    • 12celina Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. 22.12.12, 08:17
      Tak właśnie KM reperują dziurawy budżet. Ja miałam bilet, a dostałam mandat od konduktora w pociągu, bo powiedział że bilet jest źle wystawiony. Ja mam płacić za błąd kasjerki bo to JA powinnam sprawdzić pracę i kompetencje kasjerki. I to nie prawda, że każdą sprawę rozpatruje się indywidualnie. Żadna argumentacja nie ma znaczenia. Z automatu przychodzi wezwanie do zapłaty. Po 5 latach straszą mnie komornikiem i ogromnych kosztach jakie poniosę i że oddadzą mój dług firmie windykacyjnej. Piszą, że dług przedawnia się po 10 latach, a to kłamstwo. Wierzytelność przedawniła się po roku od dnia przewozu. Moja mama powiedziała mi "zapłać i będzie spokój". Ale dlaczego ja mam płacić podwójnie za przejazd? Nie zapłacę. Obecnie przysłali mi, że wpiszą mnie do KRD.
      • tymon99 Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. 22.12.12, 23:19
        a to tak trudno przy zakupie biletu spojrzeć, czy dostało się właściwy?
        owszem, wpiszą cię do krd. w sumie dopóki mama cię utrzymuje, nie jest to problem :)
        • Gość: 12celina Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. IP: *.web.vodafone.de 23.12.12, 11:25
          Jeżeli ktokolwiek prawdza to prawdza ogólnie datę, godzinę. Nikt nie wnika w zczegóły. A według konduktora była niewielka różnica w czaSie przyjazdu. Ale w takiej Sytuacji powinnam mieć możliwość reklamacji, a nie miałam, bo do nich nic nie trafia. A przedawca ponoSni odpowiedzialność z tytułu rękojmi. I jezcze jedno do KRS mogą mnie wpiać tylko z orzeczeniem z Sądu.
          • tymon99 Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. 23.12.12, 15:12
            Gość portalu: 12celina napisał(a):

            > no do KRS mogą mnie wpiać tylko z orzeczeniem z Sądu.

            i tu się, dziecko, również mylisz. reszty bełkotu nie zaszczycę odpowiedzią.
    • Gość: Karramba Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki re... IP: 31.179.129.* 22.12.12, 23:50
      Rzeczywiście wielkim bólem kolejnictwa jest, że często pracują w nim wąsaci leniwi buce, którym nie chce się dupska ruszyć po całym pociągu, tylko siedzą cały czas na przedzie. Nawet nie reagują, gdy jacyś śmierdziele piją alkohol i palą na końcu pociągu. Oj trzeba będzie w takich sytuacjach spisać kolejarza i skargę wysmażyć, że pociągu nie pilnuje.
      • tymon99 Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki 25.12.12, 11:16
        może miałby więcej czasu na pilnowanie pociągu, gdyby mniej czasu tracił na ściganie amatorek darmowego przewozu?
    • Gość: darek Re: Chciałam kupić bilet, dostałam mandat. "Taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.12, 17:53
      panato.pl/4e9a
Pełna wersja