Dom na środku nowej al. KEN. Zawinili urzędnicy?

IP: *.microsoft.com 27.11.12, 09:06
Urzędnicy Mokotowa jak zwykle popisali się swoją nieudolnością. Są najbardziej niekompetenti w całej Warszawie. Ciekawe jakie premie i nagrody dostaną ???
    • Gość: Hirek Przypomni mi może ktoś, którego to w kajdankach IP: *.home.aster.pl 27.11.12, 09:24
      z urzędu na Mokotowie wyprowadzili funkcjonariusze i pi razy drzwi, w którym roku to było?
    • intransigent Ciekawe wnioski 27.11.12, 09:48
      "zabudowa w sąsiedztwie wytyczanej ulicy jest zbyt gęsta i wysoka, a to niezgodne z zapisami planu zagospodarowania."

      Czyli trzeba kilka pięter, albo i całych bloków rozebrać :] A następnym razem zainteresować się przed kupnem mieszkania, co jest planowane pod blokiem.
      • asperamanka Re: Ciekawe wnioski 27.11.12, 10:02
        Tak, cały ten tekst jest doskonałą ilustracją mentalności różnych ludzi:

        "Wojewoda uchylił pozwolenie na budowę w obrębie spornej działki. Burmistrz mówi "Gazecie": - Czekamy sobie spokojnie na nowe."

        I dobrze, i burmistrz, i jego urzędnicy owszem, powinni sobie spokojnie czekać na nowe pozwolenie. Ale na bezrobociu, z wilczym biletem, i z regularnymi wizytami u prokuratora prowadzącego przeciw nim postępowanie o niedopełnienie obowiązków.

        "Ona też zapewnia, że "nie ma nic przeciw" planowanej drodze, byle tylko nie przebiegała między blokami. - Bo to będzie kanion, w którym będziemy żyli w hałasie i smrodzie. Ruch można było skierować bliżej stacji Wilanowska - przekonuje Robert Szczepanik, przewodniczący wspólnoty. Na uwagę, że plan zagospodarowania miasta ulicę przewidywał w tym miejscu jeszcze długo, zanim wyrosły bloki, odpowiada tak: - Ale miasto się rozwija i urzędnicy powinni patrzeć na to, co się dzieje."

        Jasne. Przebieg ulicy trzeba zmienić, bo grupie inteligentnych inaczej chciało się kupić okazyjnie "apartamenta" w "rezydencji pod Orłem", nie patrząc na plany miasta wobec otoczenia. Rzecz się ma tak, że rodzina pana Marczyńskiego odzyskała hektar gruntu w rejonie Dworca Południowego, odebrany dekretem Bieruta. Opchnęli to szybko deweloperom, a deweloperzy ze swej strony opchnęli zbudowane tam mieszkania szybko frajerom, którym nie chciało się sprawdzić planu zagospodarowania. Ten plan zaczęto sporządzać w 1995 roku, a uchwalono ostatecznie w 2006, a ulica "Nowobukowińska" była w nim od samego początku; ba, planowano ją w tym miejscu od lat 1970-tych, od czasu budowy Ursynowa.

        To jest Polska właśnie.
        • Gość: mega zdziwiony Re: Ciekawe wnioski IP: *.scansafe.net 27.11.12, 12:06
          dla kogo są miasta? dla mieszkańców czy dla aut? kolejna droga? plany owszem były w latach 70tych (jak to teraz ważne że za minionego ustroju coś zaplanowano i należy się tego trzymać...). pomijam że plan powstał w chwili gdy pomysły (o perspektywach realizacji nie wspomnę) o budowie metra na ursynów chwiały się w posadach.. ale co tam budujmy obwodnice do obwodnic, betonujmy i asfaltujmy wszystko... a będziemy mieszkać albo przy kolejnej drodze albo bedziemy mieli okna od sąsiedniego bloku w takiej odległości, że przez własne okno położymy na parapecie w innym bloku cokolwiek... pomijam już to ile jest inwestycji w warszawie nie mających okien do środka studni na tzw. "wewn. dziedziniec", kilka metrów od sąsiedniego bloku czy na ruchliwą ulicę, ale cóż wszyscy mieszkający tam to twoim zdaniem frajerzy, dobrze, że ty nim nie jesteś...
          • asperamanka Re: Ciekawe wnioski 27.11.12, 12:54
            Gość portalu: mega zdziwiony napisał(a):

            > pomijam już to ile jest inwestycji w warszawi
            > e nie mających okien do środka studni na tzw. "wewn. dziedziniec", kilka metró
            > w od sąsiedniego bloku czy na ruchliwą ulicę, ale cóż wszyscy mieszkający tam t
            > o twoim zdaniem frajerzy, dobrze, że ty nim nie jesteś...

            Tak, niestety, mieszkający w takich nowych budynkach w takich warunkach (studnie, okna przeciwległych budynków stykające się parapetami, budowa ekspresówki pod oknem, itp.) ludzie to są frajerzy w tym sensie, że w przeciwieństwie do czasów "ustroju słusznie minionego" oni na te mieszkania nie dostali przydziału, który brało się z pocałowaniem w rękę. Ci ludzie mieli wybór, i oni te mieszkania kupili, za ciężkie pieniądze, przeważnie na kredyt będący kulą u nogi na kilkadziesiąt lat, i mogli łatwo sprawdzić co i gdzie kupują. Wielu z nich tego nie zrobiło, i wobec tego nie powinni dziś mieć pretensji do wszystkich naokoło, że pod ich oknami powstaje dawno planowana ulica.
    • hoffi42 Dom na środku nowej al. KEN. Zawinili urzędnicy? 27.11.12, 09:53
      Podobna sytuacja będzie z Ciszewskiego przy osiedlu słoików.To się zdziwią
      • tk_s Re: Dom na środku nowej al. KEN. Zawinili urzędni 27.11.12, 10:39
        Podobnie będą płakać ci przy Płaskowickiej jak kiedyś ruszą sprawę ekspresówki na wschód od Puławskiej. Też jest w planie od 30+ lat.
        --------------------------------------------------------
        Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter)
        --------------------------------------------------------
        • asperamanka Re: Dom na środku nowej al. KEN. Zawinili urzędni 27.11.12, 11:23
          Podobnie będą żądać zmiany planów też ci, którzy kupili "apartamenty" na różnych "Osiedlach Leśnych" i w rejonie ulicy Osmańczyka na Bemowie, kiedy się zorientują, że w planach dawno zatwierdzonych ekspresowa S7 przebiega o rzut beretem od ich okien.

          To samo dotyczy tak chwalonego w Gazecie osiedla pudełek by "JEMS Architekci" przy Górczewskiej wzdłuż linii kolejowej, gdzie po drugiej stronie budynków planowana jest przelotowa ulica w układzie 2x3.

          Generalnie deweloperzy odnoszą wielkie sukcesy we wciskaniu frajerom "luksusowych apartamentów w spokojnej okolicy o 10 minut od Centrum" w rejonie planowanych tras. A ci naiwni albo nie sprawdzają planów, albo nie wierzą, że te trasy mogą powstać już za ich ziemskiej kadencji :-)))
    • Gość: Maciek Dom na środku nowej al. KEN. Zawinili urzędnicy? IP: 80.50.108.* 27.11.12, 10:10
      Urzędnicy zawinili, brnąc w pomysł pchania kolejnej trasy centrum/Ursynów - byle tylko zwiększyć ruch samochodowy, korki, hałas i smród. No, ale w Warszawie każda ulica to obwodnica.
    • uzdek98 warszawiakom zachcialo sie walza a dostali stolza. 27.11.12, 10:36
      no i wszystko jasne... znowu wina smierdziuchow urzedasow... tak to konczy jak sie zatrudnia familiantow i POciotow... nie dosc, ze nieroby to jeszcze kompetencje na poziomie kopacza rowow... a moze przesunac towarzystwo na strategiczny odcinek osuszania stacji metra...
      moze tu sie sprawdza...a co najwazniejsze nie beda POdejmowac decyzji...
Pełna wersja