Gość: tom.tom
IP: 94.42.88.*
27.11.12, 11:14
Sytuacja z wczoraj. Skrzyżowanie Modlińskiej z Kowalczyka. Przechodzę przez pasy, zanim dotarłem do wysepki po środku drogi światło zmieniło się na czerwone. Staję. Z Modlińskiej w Kowalczyka skręca w tym samym momencie samochód, zatrzymuje się przede mną i miga mi światłami. Zapewne, żebym jednak skusił się i przeszedł przez pasy na czerwonym. Rezygnuję. Gościu podjeżdża, otwiera szybkę i mnie opierd**a, dlaczego marnuję jego czas i nie przechodzę.
Nic mnie już nie zaskoczy...