Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie...

IP: *.free.aero2.net.pl 29.11.12, 12:20
""Nie wyobrażam sobie, żeby w tak reprezentacyjnej lokalizacji - przy skarpie, tuż obok Traktu Królewskiego - utrzymywać ten typ zabudowy. To tymczasowe obiekty, których powstanie w tym miejscu było zrozumiałe w okresie powojennym, ale dalsze ich trwanie jest skandalem" - przekonywał na łamach "Gazety" niecały rok temu urbanista Grzegorz Buczek."

Wyobraźnia tego pana zatrzymała się dwadzieścia lat temu, jak zachłysnął się domniemanym "zachodem" i tak mu zostało. W cywilizowanym świecie od dawna odchodzi się od betonu, ale Polska jak zwykle 50 lat za murzynami.
    • czemrok Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... 29.11.12, 12:25
      Tak właśnie Kaczyński wyobrażał sobie mieszkania dla Polaków
      • busqueros Re: Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się tak 01.12.12, 11:48
        Ach tak?
        Drewniane domy z ogródkami pośród starodrzewu? Rzeczywiście SKANDAL.
        Puknij się, człowieczku.
    • Gość: MONIKA Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.11.12, 12:31
      WIELKI ŻAL, MAGICZNE MIEJSCE.....I HISTORYCZNE... ,DLA MNIE SENTYMENTALNE.POWSTANIE KOLEJNA AMBASADA OGRODZONA PŁOTEM. POSTULUJĘ POWIEKSZENIE - PARKU UJAZDOWSKIEGO !!!!!!!!!!! ALE LICZY SIĘ PIENIĄDZ! PRZYKRE.
    • dudzislaw Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... 29.11.12, 12:35
      Zapraszamy na stronę Jazdowa: facebook.com/jazdow
      • Gość: fanton Dobry człowieku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.12.12, 09:51
        jeśli chcesz osiągnąć ludzi myślących i krytycznych, to zrób sobie stronę, obojętnie jak, teraz każde dziecko to potrafi. Na facebook mnie nie zapraszaj, podobnie jak wielu innych nie mam tam konta i podobnie jak rzesza moich przyjaciół i znajomych nie zamierzam biegać na smyczy handlarza profili konsumenckich.
    • dinowar Niszczycielska działalność ćwoków rządzących 29.11.12, 12:40
      Wawą trwa w najlepsze! Nic nie rozumieją, są najmądrzejsi, wiedzą, co dla ludzi jest najlepsze, nawet dla ambasadarów! Jak już zniszczą wszystko, co im nie pasuje, jak już wytną wszystkie drzewa, jak już sprzedadzą każdy skrawek "atrakcyjnego" terenu, jak już zmienią nazwy ulic, placów, rond itd., to co wtedy będą robić? Dłubać w nosie! Bo to najlepiej im wychodzi. Ale nie żyją sami na tym padole-grajdole.
    • Gość: yulya18 Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... IP: *.pan.pl 29.11.12, 12:47
      Panie Boże, Ambasadorze Finlandii i wszyscy dobrzy ludzie, uratujcie te domki.

      Panie Buczek, wstyd doprawdy!
    • abernathy79 Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... 29.11.12, 13:46
      Miasto niech się lepiej wstydzi placu Defilad, a od fińskich domków niech się odczepią!
      • Gość: racja Fińskie domki to nie wstyd! IP: *.ip.netia.com.pl 29.11.12, 15:12
        Dokladnie!!!

        Na tę bandę rządzącą napewno nie będę głosował (ani na PiS, żeby było jasne). Skandal za skandalem.

        Same "sukcesy":
        -Budowa II linii metra (dwie stacje z katastrofalnymi błędami - jedna zalana i uszkodzony tunel wisłostrady, a druga mogła doprowadzić do zawalenia się budynku i śmierci ludzi), a teraz kolejny raz zamknięta Marszałkowska
        -Podwyżki cen biletów ZTM (kolejne)
        -Bezsensowna zmiana logo ZTM (za grube pieniądze)
        -Wprowadzenie niewygodnych parkomatów
        -Wycinki starodrzewia na pradzie i nad wisłą
        -Skandal z muzeum sztuki nowoczesnej (grube miliony wyrzucone w błoto na projekt, sądzenie się, i dziwny wynajem Emilii którą wpisano w nocy nagle na rejestr zabytków, robiąc miastu niezłą opinię u inwestorów)
        -zbyt wiele premii dla urzędników
        -sprzedaż SPEC
        -ciągłe wydawanie zgody na przeróżne protesty/przemarsze/imprezy przez sam środek miasta, korkując je co tydzień
        -stadion dla legii za publiczne pieniądze to już historia... ale miasto na tym stale traci
        -bezsensowny spór o zmianę nazwy mostu północnego, i potem zmiana
        -brak dróg rowerowych w kluczowych miejscach
        -budowa niektórych nowych "ścieżek" rowerowych z kostki
        -brak dostosowania wielu miejsc publicznych pod potrzeby osób niepełnosprawnych
        -itd.
    • Gość: Seiren Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.12, 16:15
      Domki idealnie pasowały do klimatu miejsca, nie gryzły się z Parkiem Ujazdowskim. Strach pomyśleć jakie paskudztwo tam teraz postawią. Wszystko, co stare się rujnuje, bezmyślnie i metodycznie. Z każdym rokiem jest coraz mniej do zwiedzania w Warszawie, choć szczęśliwie wciąż jeszcze jest.
      www.seiren.pl/
    • 123jna Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... 29.11.12, 16:51
      Urodzilam sie wlasnie w takim domku zwanym finskim aczkolwiek byl szwedzkim - do dzis stoja takie w Sztokholmie w wielu miejscach - Södra Ängby, Älvsjö i Söder. Budowali je socjaldemokraci w latach 30-tych dla robotnikow, dzis to jest kultowe miejsce zwane Folhemmet jak socjaldemokratyczna szwecja - (Dom ludowy - mieli na mysli panstwo). Taka "chatka" kosztuje wiecej niz nowoczesna willa z cegly. To jest cala Skandynawia - skromnosc, szacunek dla przodkow mieszkajacych w drewniakach itp. Dzis oczywiscie zaden robotnik tam nie mieszka ale artysci, pisarze - jak zreszta w Ujazdowie. Mi rodzice dostali jak wiekszosc ten domek pracujac przy odbudowywaniu stolicy, wrocili do niej zaraz po opuszczeniu przez Niemcow, slyszeli ginacych, mordowanych sasiadow w Powstaniu. Kto opowie nam te prawdziwe a nie bunczucznie "patriotyczne" opowiesci o Powstaniu, o zniszczonym miescie? Ci ludzie, ktorzy tam mieszkali nikomu domkow i wspomnien nie przekaza a nowobogccy warszawianie pluja na "chatki", "drewniaki". Co kraj to obyczaj, u nas niezbyt elegancki.
      • Gość: RoGer Re: Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się tak IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.12, 17:12
        Całkowicie się zgadzam z wyrażonym przez Ciebie poglądem.Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: kthxbai Re: Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się tak IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.12, 16:07
        zgadzam się w stu procentach. naprawdę sporo moglibyśmy nauczyć się od Skandynawów, jeśli chodzi o poszanowanie otoczenia, przyrody, rozbudowywanie ośrodków miejskich w taki sposób, żeby były przyjazne mieszkańcom, a nie upychanie szklano-betonowych molochów, ponurych gmaszysk i stawianie ogrodzeń, gdzie tylko się da.
        urzędnicy naprawdę mają dziwne wyobrażenie o Zachodzie i dziwne podejście do urbanistyki. ktoś parę lat temu powiedział, że w Warszawie nie powinno budować się ścieżek rowerowych, bo to przecież nie wieś, żeby po niej na rowerze jeździć. sporo to mówi o mentalności naszych 'gospodarzy'.
        u nas się domki fińskie burzy, a w o wiele bogatszej Finlandii odnawia się je, dba o nie i wciąż pełnią funkcję i mieszkalną, i ozdobną... i jeszcze turystów przyciągają, jak np. ta cudna, drewniana starówka w Rauma:
        tabisite.com/photo/11fi/R0014119.JPG
        bardzo, bardzo szkoda Jazdowa.
    • stefaniszyn Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... 29.11.12, 19:26
      Osiedle powinno zostać ocalone jako pewna całość, zespół. Na urzędasów nie ma co liczyć - nie mają krzty wyobraźni, by zauważyć, jak coraz większą atrakcją urbanistyczną i turystyczną jest zachowane cudem osiedle.
      Brawa dla Tomasza Urzykowskiego.
    • Gość: GB kiedy zapadają takie decyzje... IP: *.dynamic.chello.pl 30.11.12, 01:39
      Decyzja o zmianie sposobu zabudowy i zagospodarowania zapadła podczas prac nad sformułowaniem polityki przestrzennej Warszawy (w latach 2003 - 2006) i jej uchwalenia w dokumencie Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta w październiku 2006. Wówczas zadecydowano o przeznaczeniu tego rejonu pod zabudowę o głownej funkcji usług administracji o średniej wysokości 12 m (oraz o wysokim wskaźniku zieleni). Nie wprowadzono do Studium żadnych warunków dotyczących ochrony istniejącej w tym rejonie tymczasowej drewnianej zabudowy. Takie zapisy podtrzymała Rada Warszawy w końcu 2010 roku uznając Studium za aktualne. Te zapisy Studium są wiążące dla władz miasta przy sporządzaniu i uchwalaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego tego rejonu. Jakoś nie mogę sobie przypomnieć, żeby dzisiejsi obrońcy tej zabudowy - włacznie z red. Urzykowskim - protestowali przeciwko ówczesnym decyzjom władz miasta (które obecnie po prostu wchodzą wresczie, chociaż powoli w fazę realizacji) czy nawoływali do ochrony konserwatorskiej tych domków. Moje subiektywne poglądy nie mają tu najmniejszego znczenia. A wstydem jest nie tyle istnienie w tym rejonie takiej zabudowy, a to że dla tak ważnego fragmentu Śródmieścia, w okolicy Sejmu, ważnego odcinka Traktu Królewskiego, fragmentu Skarpy Warszawskiej wymagającej ochrony planistycznej, rejonu lokalizacji b. ważnego planowanego Muzeum Historii Polski nadal nie uchwalono planu miejscowego, którego sporządzanie rozpoczęto siedem lat temu !
    • Gość: GB w cywilizowanej Europie IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.12, 15:23
      ... miasta posiadają swoją politykę przestrzenną z wyraźnie określonymi celami, które są osiągane na podstawie konsekwentnie realizowanych planów zagospodarowania przestrzennego. W cywilizowanej Europie poprzez zapisy takich polityk oraz ustalenia planów przestrzennych chroni się to, co jest istotą i faktyczną wartością dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego, a nie np. zespołem tymczasowych drewniaków, o podmiejskim charakterze zlokalizowanych "awaryjnie" - tuż obok siedzib Sejmu i Rządu, w sąsiedztwie Traktu Krolewskiego czy planowanego Muzeum Historii Polski - dla zaspokojenia najpilniejszych potrzeb w okresie powojennej odbudowy (sami autorzy tego pomysłu śmieli by się widząc te próby ich dziesiejszej ochrony!).
      Warszawa coraz bardziej oddala się od cywilizowanej Europy m. in. dlatego, że jest zabudowywana bezplanowo, a jej władze często działają arbitralnie, zwykle pod presją deweloperów, ale także w rezultacie akcji medialnych opartych na czysto sentymentalnych podstawach, w sprzeczności z własnymi publicznymi zobowiązaniami.
      Przypominam raz jeszcze: decyzja o przeznaczeniu Jazdowa na ekstensywną (tz. z dużą ilością zieleni) zabudowę o funkcji "usług administracji" o średniej wysokości 12 metrów - została wypracowana w latach 2003 - 2006 podczas sporządzania projektu polityki przestrzennej Warszawy i zapadła poprzez uchwalenie przez Radę Warszawy Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta w październiku 2006. Aktualność Studium (także co do tej decyzji !) potwierdziła kolejna Rada Warszawy cztery lata później. Niestety Władze Miasta nie są w stanie przez siedem lat sporządzić i uchwalić na tej podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który ustaliłby (w formie przepisów prawa miejscowego) szczegółowych warunkow zabudowy i zagospodarowania Jazdowa (chociażby takich, czy ta zabudowa ma być "betonowa"). Taka sytuacja tworzy niebezpieczeństwo ustalania dla ew. nowej zabudowy w tym rejonie warunków zabudowy i zagospodarowania odmiennych od tych zapisanych w Studium - na podstawie arbitralnych decyzji o WZ . To jest własnie ten skandal (jeden z wielu tego rodzaju), który oddala Warszawę od cywilizowanej Europy...
      • Gość: spm Re: w cywilizowanej Europie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 00:16
        Cieszy mnie twój głos, ale niestety jak widać po artykule i komentarzach: rozsądek i merytoryczne podejście są wrogiem współczesnych mediów i współczesnego pseudospołeczeństwa.
      • stefaniszyn Re: w cywilizowanej Europie 03.12.12, 22:59
        Gość portalu: GB napisał(a):

        > Przypominam raz jeszcze: decyzja o przeznaczeniu Jazdowa na ekstensywną (tz. z
        > dużą ilością zieleni) zabudowę o funkcji "usług administracji" o średniej wysok
        > ości 12 metrów - została wypracowana w latach 2003 - 2006 podczas sporządzania
        > projektu polityki przestrzennej Warszawy i zapadła poprzez uchwalenie przez Rad
        > ę Warszawy Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego mias
        > ta w październiku 2006.
        ----
        Znaczy się, Twoim zdaniem, jak uchwalili głupotę, to trzeba brnąć w to dalej. A przecież obecnie coraz więcej ludzi rozumie, że ta "awaryjna" lokalizacja, która przypadkiem przetrwała jako relikt, stanowi niezwykłą atrakcję, również turystyczną.
        Rozumujesz jak urzędnik (może nawet jesteś urzędnikiem): uchwalono coś tam, to tej "świętości" nie można zmienić lub choćby poprawić. Klapki na oczach...
        Reszta Twoich argumentów też podobnej wartości.
        • Gość: spm Re: w cywilizowanej Europie IP: *.xdsl.centertel.pl 04.12.12, 01:41
          czy mamy rozumieć że Twoim zdaniem prym nad prawem i ustaleniami powołanych do tego i wybranych przez obywateli organów powinny wieść opinie aktualnie aktywnych i hałaśliwych grupek? Jakie kryterium słuszności przyjmiesz? Kto głośniej krzyczy?
          Idąc tym tokiem rozumowania nie powinno się w ogóle pozwalać na jakiekolwiek zmiany i likwidację czegokolwiek, bo być może kiedyś pojawi się ktoś komu będzie się to podobało i przekona "coraz więcej ludzi". To jest mentalność obrońców KDT.
        • Gość: GB Re: w cywilizowanej Europie IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.12, 01:48
          sześć lat tem podjęto w Studium decyzję wiążącą w tej sprawie dla sporządzających i uchwalających plan miejscowy organów m. st. Warszawy - nie przypominam sobie, aby dzisiejsi obrońcy domków coś w tej kwestii wówczas robili... dwa lata temu Rada Warszawy potwierdziła aktualność Studium, a więc także tej decyzji - nie przypominam sobie, aby wówczas apelowano o jej zmianę... w końcu przyszedł (i tak o wiele za późno...) czas na jej realizację, i tyle...
    • Gość: Gość Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... IP: *.centertel.pl 01.12.12, 16:06

      Byłem dziś je obejrzeć ... dużo smutniej jest tam niż we wrześniu, nie ma ludzi, puste okna ... powstaną kolejne biurowce - 'cudownie' :( widocznie ktoś zbyt mocno zazdrościł ludziom tam żyjącym, w enklawach, prawie jak na wsi, a obok Łazienek :-/
    • Gość: gość Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się takie... IP: *.xdsl.centertel.pl 02.12.12, 17:33
      Sk... niszczą Warszawę, krok po kroku, zabytek po zabytku. Bez wyobraźni, bez wyczucia miejsca. Tylko kasa się liczy. Byłam tam dzisiaj, płakać się chce. Czy naprawdę ludzie nic nie mogą zrobić? Mamy pozwolić, żeby garstka debili niszczyła nasze miasto? Niedługo nie będzie tu już nic oryginalnego, zostaną nam Łazienki i Zamek. I będą mieli rację ci, którzy sądzą, że nic tu nie ma.
      • Gość: sdf Re: Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się tak IP: *.de 02.12.12, 21:09
        Głosowaliście na wołomin i pruszków to macie destrukcje
      • Gość: spm Re: Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.12, 11:39
        Baraki z lat odbudowy stolicy nie są żadnym zabytkiem, podobnie jak nie była nim wąskotorówka na plac Zamkowy, czy górka szczęśliwicka.
        • stefaniszyn Re: Fińskie domki to nie wstyd. W Europie się tak 03.12.12, 23:01
          Gość portalu: spm napisał(a):

          > Baraki z lat odbudowy stolicy nie są żadnym zabytkiem, podobnie jak nie była ni
          > m wąskotorówka na plac Zamkowy, czy górka szczęśliwicka.

          Baraku nie widziałeś, chłopie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja