Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się st...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.12, 08:18
A zawsze byłem przekonany że za transport międzygminny odpowiada powiat.
a za transport między powiatami - województwo.
teraz okazuje się że za transport między powiatami i gminami odpowiada gmina. i oprócz tego również za transport gminny.
rzeczywiście zadać coraz więcej, a za tym nie idą środki
    • taka_prawda500 Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się 04.12.12, 08:57
      A mieli przedłużyć SKM do Celestynowa, żeby się w Otwocku nie trzeba było przesiadać do żółto-zielonych złomów i co??? A niech ich szlag, darmozjadów z ZTM!!!
      I do tego 2 strefa kończy się w Śródborowie...
      • Gość: World Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.lpp.com.pl 04.12.12, 09:12
        Idea zbiorkomu się sypie :) Co nawet nie dziwne, jak zaczynamy sięgać po kasę, nawet u tych najbardziej zagorzałych zwolenników komunalizacji życia codziennego mieszkańców :)
        • Gość: oko Nic się nie sypie IP: *.home.aster.pl 04.12.12, 10:47
          Mieszkańcy nie pozwolą wrócić do trzecioświatowych standardów. Trzeba tylko dokończyć sprawę. Skandalem jest to że w Otwocku nie ma linii autobusowych dowożących do stacji w taryfie ZTM, na przykład z dużego osiedla Ługi. Bronią interesu przewoźnika autobusowego, który stamtąd jeszcze jeździ do Warszawy, bez integracji z ZTM?

          Nie ma innej opcji. Mam 3 samochody, 2 zabytkowe żeby nie było, ale jechać do centrum Warszawy samochodem nie chcę i nie lubię.
        • Gość: DDD Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.12, 12:30
          Utrzymanie komunikacji zbiorowej jest również w interesie tych, którzy z niej nie korzystają.
          • Gość: Paweł Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.com 05.12.12, 04:30
            Aby ZTM się rozwijał, trzeba tam fachowców, nie pociotków ustalających trasy pod siebie

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
    • asperamanka Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się st... 04.12.12, 08:58
      Cała ta historia pokazuje dysfunkcjonalność "wspólnego biletu" w obecnym kształcie.

      Rozsądny system polegałby na tym, że bilety i jednorazowe/krótkookresowe na kartonikach, i okresowe kodowane na Warszawskiej Karcie Miejskiej, są w zasadzie pełnopłatne. Natomiast, w miejsce dopłat hurtem do komunikacji, do biletów kodowanych na WKM samorządy właściwe ze względu na miejsce zameldowania/płacenia podatków przez posiadacza mogłyby dopłacać.

      To by na zawsze przecięło dyskusję o dopłacaniu przez warszawiaków słoikom/przyjezdnym z podwarszawskich miejscowości/turystom, a przy okazji pokazałoby, ile nas realnie kosztuje radosna twórczość ZTM i Urzędu Miasta w dziedzinie transportu publicznego.

      Do tego należałoby rozważyć powrót do istniejących kiedyś biletów okresowych na jedną linię/trasę, które powinny być tańsze od sieciówek na wszystkie linie (przez całe lata bilet miesięczny na jedną linię kosztował mniej więcej 1/3 - 1/2 tego, co bilet na wszystkie linie). I wreszcie, należałoby tez samo miasto podzielić na strefy, wzorem innych aglomeracji, i wprowadzić taryfę zależną od od przejechanej odległości, a nie od granic administracyjnych. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia, by bilet np. z Białołęki do Centrum kosztował połowę tego, co bilet z np. Ząbek, które są dwa razy bliżej.
      • pis_to_pic Dopłaty 04.12.12, 09:40
        Komunikacja jest dotowana w Warszawie wpływy z biletów to ok 45% kosztów. Stąd taki system dopłat, dopłaca Warszawa dopłacają i inne gminy. Owszem można było by wprowadzić strefy, ale nie byłoby to sprawiedliwe. Na tej samej zasadzie bilet na jedna linie nie pokrywa kosztów tej jednej linii, szczególnie w przypadku transportu kolejowego.
        • asperamanka Re: Dopłaty 04.12.12, 10:03
          Ja nie mówię, że komunikacja nie powinna być dotowana. Ja tylko mówię, ze zamiast dotować abstrakcyjną "komunikację", lepiej byłoby dotować "pasażera".

          Co do stref, to czemu one nie są "sprawiedliwe"? A sprawiedliwe jest, że ktoś, kto jedzie 15 km, płaci tyle samo, co ten, kto jedzie 5 km, ale ponad 20 minut? Albo odwrotnie, ktoś kto jedzie 5 km., płaci znacznie więcej niż ten, kto jedzie 15 km (jak w podanym przykładzie trasy z Białołęki i Ząbek do Centrum)?
          • Gość: toja Re: Dopłaty IP: 95.172.68.* 04.12.12, 11:46
            Chyba jednak Ząbki i Białołęka to złe porównanie - bo Warszawa nie jest zobligowana do organizacji transportu w Ząbkach, ale jest zobligowana do organizacji transportu na Białołęce. Zresztą Ząbki to przypadek skrajny, bo dla swoich obywateli zaoferowały bezpłatną komunikację.
          • pis_to_pic Re: Dopłaty 04.12.12, 12:51
            Nie sprawiedliwe bo jeśli mieszkaniec Warszawy ze swoich podatków dotuje funkcjonowanie komunikacji to możemy mieć paradoks np. mieszkaniec Tarchomina płacący wysokie podatki będzie płacił duży podatek z którego pokrywamy komunikacje a ty mu jeszcze dołożysz za mieszkanie w strefie 4. A osoba mieszkająca w komunalnym mieszkaniu w centrum dotowanym przez samorząd, zakupi bilet tylko na strefie 1 za o wiele mniejsza kwotę. Do tego dochodzą zachęty do podroży. Strefy raczej spowodują wzrost dotychczasowych cen biletów i teraz jeśli rodzina 4 osobowa miała by kupić 2+2 bilety, to będzie sie zastanawiać czy nie lepiej jednak samochodem, który i tak większość ma.... Wtedy Ty powiesz wjazd do centrum płatny itd... reasumując wszystkie działania maja jakieś kolejne konsekwencje nie zawsze pozytywne.
      • Gość: luksusem_jadę Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.12, 10:55
        a ty masz etat komentatora? wszędzie się wymądrzasz.
      • Gość: SłoikSypialniany. Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.itsa.net.pl 04.12.12, 12:43
        Nie rozumiem, dlaczego gminy odpowiadają na niekompetentność urzędników warszawskich i zarządu ZTM.
        Ludzie dojeżdżający do Warszawy to ludzie tu pracujący. Ja warszawiak od urodzenia wyprowadziłem się za, bo nie stać mnie było na mieszkanie w Warszawie.
        ZTM strzela sobie sam w kolano, ucinając linie i skracając, nie ma najmniejszego sensu powrotu biletów na jedną linię, bo przejazd przez całe miasto w celu załatwienia czegoś to często przesiadka na 3 liniach.
        Dojazd z Wawra, do Pruszkowa to jakaś porażka.

        2. Po podwyżkach kwestią wyboru wygody pozostanie przejście na bilet WKD, bo będzie korzystniejszy niż 2 strefowy ZTM. ZTM zarobi tylko zimą, bo osobiście przesiadłem się już parę lat temu na rower, a dzięki Rowerom miejskim, podziękuję im za miesięczny.

        ZTM jest nieudolny od 5 lat zarząd ma nietrafione pomysły próbuje się zwalić niekompetencję na podwarszawskie gminy. Pozywajcie ZTM za wszelkie opóźnienia pociągów, za niezgodności rozkładów za wszystko. Polecam. Bez napierania w tym kraju dalej będziemy dalekim wschodem gdzie klienta ma się w.... a nie w portfelu.
        • Gość: Mirek Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.jf.intel.com 04.12.12, 20:52
          > Ludzie dojeżdżający do Warszawy to ludzie tu pracujący. Ja warszawiak od urodze
          > nia wyprowadziłem się za, bo nie stać mnie było na mieszkanie w Warszawie.
          Moze wlasnie dlatego ze miasto (czyli mieszkancy) doplacaja do takich ktorych nie stac na mieszkanie w miescie
          > Dojazd z Wawra, do Pruszkowa to jakaś porażka.
          Dziwne, masz bezposrednie polaczenie SKM-ka i mowisz ze to porazka. Nawet jesli jezdzi co 30 minut to i tak chyba jest to wygodniejsze od przesiadek i jazdy przez miasto.
          Moim zdaniem ZTM jest przedewszystkim odpowiedzialny za komunikacje w miescie ktora jest finansowana przez miasto. To co sie dzieje poza jego granicami jest problemem innych miast i gmin. Jesli sa one gotowe zaplacic za uslugi ZTM-u swiadczone poza granicami miasta to miasto moze sie na to zgodzic, tylko dlaczego mialoby do tego doplacac? Skoro inni, prywatni przewoznicy oczekuja zysku to i ZTM powinien miec swoje stawki na odpowiednim poziomie lub pozwolic wlodarzom pobliskich gmin na rozwiazanie problemu komunikacji we wlasnym zakresie
          • Gość: DDD Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.12, 00:15
            Tu się grubo mylisz. Warszawa wraz z przylegającymi miastami stanowi jedna aglomerację i de facto jeden organizm miejski. Nie ma znaczenia, ze Otwock, Józefów, Ząbki czy Pruszków leżą poza administracyjnymi granicami Warszawy, skoro sa z nią złączone bezpośrednio ciagami ulic. Przykladowo granica między Falenica a Józefowem jest prawie niezauwazalna. Z resztą mniejsza z granicami, chodzi o to, ze komunikacja zbiorowa Warszawy powinna docierac do okolicznych miast i bilety powinny mieć rozsądną cenę. W przeciwnym razie mieszkańcy okolicznych miast przesiądą się do samochodów lub autobusów dotowanych przez samorządy i będziesz miał samochodowy armagedon nie tylko na trasach wylotowych ale i w samej Warszawie.
            • Gość: Paweł Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.com 05.12.12, 04:38
              > Tu się grubo mylisz. Warszawa wraz z przylegającymi miastami stanowi jedna aglo
              > merację i de facto jeden organizm miejski. Nie ma znaczenia, ze Otwock, Józefów
              > , Ząbki czy Pruszków leżą poza administracyjnymi granicami Warszawy, skoro sa z
              > nią złączone bezpośrednio ciagami ulic.

              Mylisz się i to grubo. Dla ludzi pana Ruty i jego miśków z pionu handlowego granice administracyjne mają znaczenie pierwszorzędne. Doi się i zmusza gminy do dopłacania wg. swoich mętnych przeliczeń. Wydusza się ostatni grosz. I tylko pensja pana Ruty idzie w górę bez przeszkód, w 2009 roku wynosiła już kilkanaście tysięcy miesięcznie (wg. oświadczeń)

              --
              Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
      • Gość: Paweł Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.com 05.12.12, 04:33
        > Do tego należałoby rozważyć powrót do istniejących kiedyś biletów okresowych na
        > jedną linię/trasę, które powinny być tańsze od sieciówek na wszystkie linie (p
        > rzez całe lata bilet miesięczny na jedną linię kosztował mniej więcej 1/3 - 1/2
        > tego, co bilet na wszystkie linie)

        Nie ma zgody na powrót biletów jednoliniowych. Prędzej Rutę na taczce wywiozą. Dlaczego miałbym płacić za bilet na wszystkie linie chcąc jechać np. ode mnie z Przasnyskiej do Centrum (bliżej) a ktoś jadący 10x dalej takim np. 510 z Tarchomina, 521 z Falenicy miałby jeździć do Centralnego taniej na bilecie na jedną linię? Tylko dlatego, że ludzie Ruty jednych odcięli od bezpośredniego dojazdu do centrum, a innych nie. Bez sensu.

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
      • Gość: dupas Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.grodzisk.rgnet.org 05.12.12, 06:54
        Tylko że Ząbki będąc podwarszawską miejscowością mają 145 za bilet 1 strefy...
    • Gość: Buncol Warszawa nie ma interesu w rozległym SKM IP: *.pl.netia.com.pl 04.12.12, 09:27
      W interesie Warszawy jest maksymalne zwiekszenie podatników na terenie samej Warszawy.
      Inwestowanie w SKM daje efekt odwrotny bo luddzie z Warszawy przenosza się do osciennych gmin i tam płaca swoje podatki. Wawa traci na tym podwójnie bo traci podatników a dodatkowo musi płacic na ich dowóz do pracy w wawie.
      • Gość: oko Re: Warszawa nie ma interesu w rozległym SKM IP: *.home.aster.pl 04.12.12, 10:49
        No właśnie o to tu chodzi, by ci dojeżdżający z Otwocka dopłacili do komunikacji przez swoje podatki (które zapewne płacą w Rykach, tak czy inaczej :) )
    • Gość: Maciek Czy ktoś jeszcze pamięta... IP: 80.50.108.* 04.12.12, 09:28
      ...uzasadnienie trwających podwyżek cen biletów, w tym najbardziej drastycznych w przypadku biletów podmiejskich? Miało to rzekomo przełożyć ciężar finansowy na pasażerów i ograniczyć problem corocznych protestów samorządów podwarszawskich na coroczne coraz wyższe żądania dopłat ze strony Warszawy. Niektórzy wskazywali, że jest to raczej proces zarzynania wspólnego biletu i aktywnego zniechęcania do podróżowania spod Warszawy komunikacją miejską, ale miasto tłumaczyło, że wie lepiej. Mało kto z obserwatorów chyba jednak podejrzewał, że Warszawa będzie na tyle aktywna w rozsadzaniu systemu zbiorkomu w aglomeracji, by równocześnie skokowo podwyższać ceny biletów *i* nadal żądać wyższych dopłat od samorządów...
      • taka_prawda500 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta... 04.12.12, 22:46
        Maciek, święta racja!!!
    • Gość: luksusem_jadę skąpce IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.12, 10:53
      a samochody se kupić kutwy jedne a nie płakać dusigrosze!
      • Gość: ddd Re: skąpce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.12, 12:32
        I stac 2 godziny w korkach na Wale Miedzeszyńskim i Radzymińskiej, tudzież na Alejach Jerozolimskich.
      • taka_prawda500 Re: skąpce 04.12.12, 22:48
        Gość portalu: luksusem_jadę napisał(a):

        > a samochody se kupić kutwy jedne a nie płakać dusigrosze!

        Kupisz mi?
    • Gość: komunikator miejsk Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się st... IP: *.ip.netia.com.pl 04.12.12, 12:13
      Najmądrzejszy z mądrych w ZTM stwierdził, że bilet na 2gą strefę musi być droższy, bo przecież pasażerowie z drugiej strefy przesiadają się większą ilość razy niż pasażerowie z pierwszej.

      Niestety nie pomyślał, iż pasażer musi jakoś do miasta dotrzeć - nie każdy pracuje na dworcu kolejowym, żeby bezpośrednio po wyjściu z pociągu znaleźć się w pracy.

      ZTM jak zawsze wie wszystko lepiej. Ciekawe, czy po przekroczeniu granicy Warszawy prąd dla SKM kosztuje więcej, czy szybciej się składy niszczą.
      Analogia strefy jak w taksówce też nijak do mnie nie przemawia - taksówka wraca do Warszawy, bo nie złapie klienta za miastem. SKM złapie, i to całkiem sporą ilość.
      Najbardziej będzie poszkodowany Ursus i Włochy, bo nie sądzę żeby opłacało się puszczać pustą SKMkę do Pruszkowa tylko po to, żeby mogła wrócić do Ursusa i zabrać ludzi.
      • Gość: DDD Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.12, 12:34
        Taka sytuacja miała przeciez miejsce z Sulejkówkiem do ktorego dojeżdżaly puste pociagi SKM kończące bieg w Woli Grzybowskiej.
      • taka_prawda500 Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się 04.12.12, 22:53
        Gość portalu: komunikator miejsk napisał(a):

        > Najbardziej będzie poszkodowany Ursus i Włochy, bo nie sądzę żeby opłacało się
        > puszczać pustą SKMkę do Pruszkowa tylko po to, żeby mogła wrócić do Ursusa i za
        > brać ludzi.

        Do Pruszkowa SKM-ki NIE jeżdżą puste. Tam też mieszkają ludzie, którzy z pracy muszą dojechać do domu.
        • tomjani Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się 04.12.12, 23:26

          taka_prawda500 napisała:

          > Gość portalu: komunikator miejsk napisał(a):
          >
          > > Najbardziej będzie poszkodowany Ursus i Włochy, bo nie sądzę żeby opłacało się
          > > puszczać pustą SKMkę do Pruszkowa tylko po to, żeby mogła wrócić do Ursusa i
          > > zabrać ludzi.
          >
          > Do Pruszkowa SKM-ki NIE jeżdżą puste. Tam też mieszkają ludzie, którzy z pracy muszą
          > dojechać do domu.


          Nic nie zrozumiałaś. Komunikator słusznie zauważył, że w razie wyłamania się Pruszkowa lub Piastowa z II strefy ZTM najpewniej S-1 będzie kończyć bieg na Zapadniej nie dojeżdżając juz do połozonych w pierwszej strefie Wloch i Ursusa. Chyba że ZTM znów przejawi mentalność psa ogrodnika, podobnie jak to miało miejsce gdy nie płacil Sulejówek. Przypomnę: ostatni postoj handlowy wypadał na przystanku osobowym Wola Grzybowska (na granicy pierwszej strefy), po czym pociągi S-2 jechały bez pasażerow do najbliższej stacji Sulejowek Miłosna, zmienialy tam kierunek jazdy i również bez pasażerów jechaly do Woli Grzybowskiej. Powtorka tego wariantu w nowym wydaniu wyglądalaby tak że pociągi S-1 wysadzałyby wszystkich pasażerów na przystanku Ursus i puste pomykalyby na zmianę czoła do najbliższej stacji ktorą w tym przypadku jest Pruszkow. A pasażerowie na peronach Piastowa i Pruszkowa będą mogli tylko bezsilnie patrzeć na puste SKM-ki oczekując na kibel KM. Nie bedzie natomiast podobnego dylematu w przypadku Falenicy, ktora jest stacją, toteż okrojona S-1 będzie mogla tam kończyć bieg. Łajdactwo bufeciarniane woli mieć w doopie przychody z biletow podróznych z Pruszkowa i Piastowa i jeździć pustymi pociągami nie zabierając pasażerow, niż zgodzić się ich wozić nie otrzymawszy sowitego haraczu od wladz tych miast, podobnie jak to zademonstrowali juz na przykladzie Sulejowka.
          • qnegunda Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się 05.12.12, 08:23
            > A pasażerowie na peronach Piastowa i Pruszkowa będą mogli tylko bezsilnie patrzeć na puste
            > SKM-ki

            To bedą patrzeć, jak ich burmistrzowie nie beda partycypowac w kosztach do czego maja ustawowy obowiązek.
            • tomjani Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się 05.12.12, 14:09
              A może świadczy to że... do doopy z taką ustawą? Mało tego że sami pasażerowie płacą nieporównywalnie więcej za dojazd z podwarszawskich miejscowości, to jeszcze bufet chciałby aby gminy i powiaty dokładali niemal drugie tyle co Warszawa do mejscowych? Zupełnie tak jakby od Pruszkowa oczekiwano dopłat nie tylko za siebie, ale i za Otwock, Legionowo, Sulejówek, Piaseczno, od Piaseczna - za siebie, Pruszków, Otwock, Legionowo, Sulejówek etc. Pazerność bufeciarnianych decydentów w końcu musi się kiedyś rypnąć, oby wcześniej rypła się cierpliwośc lemingów które tych krętaczy wybrali.
              • qnegunda Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się 06.12.12, 08:30
                Jesteś idiotą, czy udajesz tylko?
            • Gość: Arek Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.12, 08:47
              > > A pasażerowie na peronach Piastowa i Pruszkowa będą mogli tylko bezsilnie
              > patrzeć na puste
              > > SKM-ki
              >
              > To bedą patrzeć, jak ich burmistrzowie nie beda partycypowac w kosztach do czeg
              > o maja ustawowy obowiązek.

              Ja ciebie bardzo proszę.. burmistrz ma ustawowy obowiązek zorganizować transportu na terenie gminy/dzielnicy.
              Transport między gminny, a w przypadku Pruszkowa międzypowiatowy organizuje marszałek województwa.
              • qnegunda Re: Strefa biletowa się rozpadnie? "Nawzajem się 06.12.12, 13:38
                > burmistrz ma ustawowy obowiązek zorganizować transportu na terenie gminy/dzielnicy.

                A wiec transport na jego terenie od granicy do granicy ma zapewnić.
    • gazeta_2008 Narescie kilka rzeczowych argumentów 05.12.12, 16:13
      1. Czy tylko ludzie przemieszczają się siew jednym kierunku do Warszawy? proporcje są 80/20, czyli jednak ktoś z Warszawy jedzie poza Warszawę.
      2. Koszty jeszcze raz Koszty - wielokrotnie proszony o wyliczenie utrzymania lini podmiejskich przez ZTM twierdzi, że napewno dokłada a dokładnie ile? NIKT NIGDY NIE OPUBLIKOWAŁ ILE dokładnie kosztuje np. 709, czy dotacja do kolejki SKM konkretnej lini. Jest to o tyle dziwne, że z wyliczeń mieszkańców i kilkudziesięciu tysięcy ludzi korzystających z komunikacji podmiejskiej wynika, że praktycznie każda linia jest rentowna (bez dopłat z gmin). A po obecnej podwyższe nareszcie zacznie się mocno opłacać.
      3. PŁACĘ podatki więc wymagam, czyli jeśli 80% budżetu wydaję na zakupy w innej gminie to gdzie płacę podatki, tj. jeśli większość zakupów robię w Warszawie to gdzie te moje pieniądze idą? Największe podatki są nie od ludzi tylko z biznesu, a tam gdzie są pieniądze tam są firmy i ogromne podatki dla gmin. Tak to jest że populizm z powodu 30-70 zł miesięcznie od mieszkańca ma większą gębę niż realne wpływy podatkowe.
      4. Aglomeracja ponad wszystko - pójdźmy przykładem Berlina jak zauważył jeden z przedmówców - Rutolandia ma wnosie realia naszej aglomeracji. Sir z Górczeskiej pracujący na Pradze jedzie 1 godz. 30 minut - 3-4 przesiadkami. Wykorzystuje do maksimum potęcjał, a są tacy którzy pracując na pradze mieszkają na pradze.
      doskonały system strefowy ma Berlin. Ale tu trzeba jaj by takie kontrakty negocjować raz na 4-6 lat jak to tam jest. Trzeba mieć jaja by podać ile nas kosztuje ADMINISTROLAND, ZTM, ZDM etc. Ile mamy kasy z reklam w autobusach, na dworcach, ulicach i czyj budżet to zasila, miasta czy komunikacji, ile kosztuje utrzymanie każdej linii.
      • Gość: Arek Re: Narescie kilka rzeczowych argumentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.12, 08:56
        > 1. Czy tylko ludzie przemieszczają się siew jednym kierunku do Warszawy? propor
        > cje są 80/20, czyli jednak ktoś z Warszawy jedzie poza Warszawę.
        Niemniej w godzinach szczytu w drugą stronę pociąg jedzie pusty. Dlatego ztm chce dopłat.
        Choć i tak wydaje się że połączenia skm z otwocka czy pruszkowa na siebie powinny zarabiać przy frekwencji jaka jest w tych liniach. Ale sądzę że ztm-owi chodzi o ogólną zasadę dopłat a nie o to czy to zarabia czy nie
        > 3. PŁACĘ podatki więc wymagam, czyli jeśli 80% budżetu wydaję na zakupy w innej
        > gminie to gdzie płacę podatki, tj. jeśli większość zakupów robię w Warszawie t
        > o gdzie te moje pieniądze idą? Największe podatki są nie od ludzi tylko z bizne
        > su, a tam gdzie są pieniądze tam są firmy i ogromne podatki dla gmin. Tak to je
        > st że populizm z powodu 30-70 zł miesięcznie od mieszkańca ma większą gębę niż
        > realne wpływy podatkowe.

        Akurat nie chce mi sie sprawdzać jak to jest w Warszawie. Sprawdzałem dla interesujących mnie małych gmin w Polsce i tam akurat podatek PIT był głównym źródłem dochodów. Aczkolwiek w Warszawie może być na odwrót. Jednak zwróć uwagę, że największa sieć sklepów - Biedronka, nie jest zarejestrowana w Warszawie (Kostrzyń). Lidl również (Tarnowskie Góry). płacą tylko podatek gruntowy, ale już nie CIT. jesteś więc pewien że twoje pieniądze wydane w Warszawie wzbogacają tutejszy budżet?

        Wiele by rozwiązało wprowadzenie ulgowych biletów dla osób płacących podatki w Warszawie. Na zasadzie wyrabiania karty miejskiej ważnej 12 miesięcy po przedstawieniu... no właśnie czego? potwierdzającego odprowadzanie podatków w Warszawie.
        Natomiast inni w obrębie strefy biletowej płaciliby bilet "normalny" czyli powiedzmy dwa razy droższy.
        I tym sposobem mieszkaniec Ząbek, Michalina czy Piastowa mógłby jeździć na tanim bilecie w granicach zasięgu komunikacji ZTM niezależnie czy byłby to autobus jadący z Zegrza, Leszna czy pociąg z Legionowa.
        A ci którzy celowo (czytaj złośliwie) mieszkając w Warszawie deklarują jako miejsce rozliczania podatkowego Biłgoraj płaciliby wyższą cenę za przejechanie 4 przystanków w ścisłym centrum.

        Taka zachęta odprowadzania podatków w Warszawie byłaby skuteczniejsza niż kilka punktów przy przyjmowaniu do przedszkoli.
        • Gość: spm Re: Narescie kilka rzeczowych argumentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.12, 11:04
          A nie lepie zamienić ZTM w ZTA, czyli w międzygminny (aglomeracyjny) zarząd transportu, na który w podatkach łożyłyby wszystkie zainteresowane gminy?
      • momas Re: Narescie kilka rzeczowych argumentów 06.12.12, 11:23
        gazeta_2008 napisał:


        > 3. PŁACĘ podatki więc wymagam, czyli jeśli 80% budżetu wydaję na zakupy w innej
        > gminie to gdzie płacę podatki, tj. jeśli większość zakupów robię w Warszawie t
        > o gdzie te moje pieniądze idą?[b] Największe podatki są nie od ludzi tylko z bizne
        > su [b], a tam gdzie są pieniądze tam są firmy i ogromne podatki dla gmin. Tak to je
        > st że populizm z powodu 30-70 zł miesięcznie od mieszkańca ma większą gębę niż
        > realne wpływy podatkowe.
        >
        a te wiesci skąd? Zasłyszane jednym uchem na zasadzie jedna pani powiedziala drugiej paniczy sprawdzone?
        Proponuję NAJPIERW zapoznać sie z budzetem warszawy, potem pisac...

        Prosze zobaczyć punkt :Udziały w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa
        i porównać
        W podatku dochodowym od osób fizycznych
        W podatku dochodowym od osób prawnych

        bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/574343F2-7F9A-4CE9-952C-F3F9436F62C6/840995/KOMPENDIUM7.pdf
        A dopiero potem sie wypowiadac....
        • momas Re: Narescie kilka rzeczowych argumentów 06.12.12, 11:24
          nie wytłuściło się... chodziło o zdanie:

          Największe podatki są nie od ludzi tylko z biznesu
          • Gość: rsk Re: Narescie kilka rzeczowych argumentów IP: *.51.10.146.smlw-legionowo.pl 07.12.12, 21:27
            Myślę że wprowadzenie tańszych biletów dla ludzi płacących w Warszawie podatki jest niezłym rozwiązaniem. Jednak wtedy gminy podwarszawskie - takie Legionowo, Pruszków i Otwock np. stracą wpływy z podatków, bo wiele osób się zamelduje u ciotki, wuja, stryja, babki, dziadka, KOGOKOLWIEK żeby mieć niższy bilet. Czy ma to sens? Jakiś ma na pewno...
            Ale co z tymi wszystkimi gminami podwarszawskimi? Przecież to spowoduje spory spadek wpływu z podatków... Może wtedy by nie musieli dopłacać do biletów, ale kto to wie, to przecież ZTM, tutaj wszystko może się zdarzyć
Pełna wersja