Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u [...

IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.12.12, 19:25
Zakupy przed świętami .. koszmar mojego dzieciństwa i młodości .... Cytrusy płyną, panie, śledzie rzucili, karpie tylko zdechłe. I te tłumy.
Tego, kto narzeka na 'dzisiejsze czasy', powinno się przenieść np. w rok 82 i kazać mu zrobić święta dla 4-osobowej rodziny.
    • Gość: lilpop Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u [... IP: *.dynamic.chello.pl 07.12.12, 19:31
      Kiedys pomarancze, mandarynki dostawalo sie w paczkach od mikolaja, jak przyplynely z cuby, a dzis dzieciaki dostaja kasze z MOPSu, oczywiscie jesli rodzicie spelniaja glodowe kryterium minimum dochodow
      • asperamanka Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u 07.12.12, 19:49
        Tiaa, jasne. Nie idealizuj tamtych czasów.

        Po pierwsze, z Kuby mandarynki nigdy nie przypływały, bo nie były stamtąd eksportowane. Z Kuby przypływały ewentualnie pomarańcze i grapefruity, przy czym te pomarańcze się określało jako "pastewne", bo były zielone i prawie bez soku, choc słodkie. Taki gatunek.

        Po drugie, pomarańcze w "dekadzie sukcesu" kosztowały 40 zł/kg (później ceny już tak się zmieniały, że nie pamiętam), i to była zabójcza cena, ponad 10 razy tyle co jabłka czy gruszki, i tyle co kg kiełbasy zwyczajnej, jeśli się ją udało w sklepie upolowac. Też nie każdego było na nie stac, nawet jeśli akurat trafił na miejsce, gdzie "rzucili". Moja babcia na przykład miała 1100 zł miesięcznej renty po mężu w tych latach.
        • Gość: moe Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.homenett.pl 08.12.12, 16:21
          Po drugie, pomarańcze w "dekadzie sukcesu" kosztowały 40 zł/kg (później ceny ju
          > ż tak się zmieniały, że nie pamiętam), i to była zabójcza cena, ponad 10 razy t
          > yle co jabłka czy gruszki

          Teraz lepiej;)P Gruszki i jabłka kosztują trzy razy tyle co banany ;)
          • Gość: Babcia klozetowa Jabłka i gruszki też nie były za darmo IP: *.warszawa.mm.pl 09.12.12, 11:23
            Jabłka i gruszki kosztowały ok. 10 zł za kilogram. W czsach Gomułki i Gierka gólnie wszystko było proporcjonalnie droższe niż dziś. Przy pensjach w granicach 3 - 3,5 tys pralka kosztowała 10,5 tys., lodówka tyle samo a najtańszy samochód 70 tys.
            • stedo Re: Jabłka i gruszki też nie były za darmo 09.12.12, 12:37
              Nie wszystko, oj nie wszystko. Produkty podstawowe, jak chleb, mleko, sery miały ceny podobne.Prąd, gaz, benzyna były dużo tańsze.
            • Gość: R. Re: Jabłka i gruszki też nie były za darmo IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 13:26
              Ale weź też pod uwagę, że ta pralka czy lodówka była projektowana pod kątem pracy przez ok. 25 lat... I weź też pod uwagę, że młody człĸowiek nie płacił niewiadomo jakiej sumy za wynajem pokoju na wolnym rynku, tylko mógł zamieszkać w hotelu robotniczym...
              • garkuchta Re: Jabłka i gruszki też nie były za darmo 09.12.12, 14:02
                No nie, zawsze możesz wynająć miejsce w baraku dla ukraińskich robotników rolnych pod Warszawą. Cena niska, a standard porównywalny z hotelem robotniczym z lat 70-tych. I nie opowiadaj mi, że bylo inaczej - mieszkałam obok takiego przybytku i ze 2 razy byłam 'na pokojach'.
                • stedo Re: Jabłka i gruszki też nie były za darmo 09.12.12, 14:19
                  Znowu nie tak. Hotele robotnicze miały standard normalny. Był dostęp do ciepłej wody, ogrzewania, były łazienki na kilka pokoi. A że lokatorzy dewastowali, bo nie byli "zwyczajni" takich luksusów to inna sprawa. I nie porównuj do baraków dla obecnych imigrantów.
                  • garkuchta Re: Jabłka i gruszki też nie były za darmo 09.12.12, 15:29
                    Hotele robotnicze miały standard normalny.
                    Tak. Standard normalny. Więc może podam, jak wyglądał 'normalny standard' w holetu robotniczym w mieście 25-tysięcznym, końcówka lat 70-tych.
                    - budynek 3-piętrowy, nieotynkowany
                    - pokoje niecałe 16 metrów, 4-osobowe, 4 żelazne łóżka, 1 dwuczęściowa szafa wnękowa przy wejściu, ze 2 półki, stół i krzesła. Stolików nocnych nie pamiętam. Brak bieżącej wody w pokoju. Parę lat wcześniej pokoje były 8-osobowe - stały piętrowe łóżka, ale ja już tego nie widziałam.
                    - niedomykające się, wypaczone drewniane okna, które na zimę trzeba było uszczelniać gipsem i plastrami. Drzwi wejściowe z dykty.
                    - 1 łazienka na piętro - 3 toalety, 2 umywalki. Ciepła i zimna woda. Na piętrze kilkadziesiąt pokoi.
                    - w podziemiach natryski - wspólne pomieszczenie z 3 siatkami natrysków. 1 toaleta.
                    - na ostatnim piętrze kuchnia, 2 kuchenki 2-palnikowe (nie pamiętam, elektryczne czy gazowe). Brak lodówki, jedzenie trzymane w siatkach za oknem.
                    - przy portierni malutka sala z czarno-białym telewizorem i paroma krzesełkami.
                    - brak pralni, suszarni, brak żelazka (ponoć było, ale zepsuli).
                    W 79 roku podobny standard miał zresztą mój akademik, tyle że było dużo półek na ścianach, a budynek był otynkowany. No i była 1 lodówka na piętro :)

                    Nie porównuję do baraków dla emigrantów, tylko do baraku dla ukraińskich robotników rolnych pod Warszawą, czytaj uważnie. Te, które znam, mają szczelne okna, lodówki, mniej osób przypada na toaletę czy natrysk. Można wynająć miejsce za psie pieniądze.
      • Gość: rocznik63 To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.12, 15:26
        Co ty piszesz chyba ze twoi rodzice byli w PZPR to dostałeś nie tylko paczki!!, normalni ludzie w latach 65,70,70,89 nic nie mieli bo była nędza i wielka BIDA!
        • Gość: rocznik63 Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.12, 15:28
          miało być 65,70,80,89 , to były najgorsze czasy mojego dzieciństwa i lat młodzieńczych tak zmarnowanych w kraju przesiąkniętym wielka komuną!!
          • Gość: Franciszka Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w IP: *.skarzysko.vectranet.pl 08.12.12, 15:52
            To jeszcze napisz jak było w latach 20 i 30 XXw jaki był dobrobyt.
            Pomarańcze gniły na ulicach a psy leżały obżarte szynką , co?

            Poczytaj trochę to zaczniesz doceniać lata 50, 60 i 70 młody człowieku.
            A propaganda zawsze żywa.
            Zobacz z tamtego okresu to nawet zdjęć nie ma.
            Wiesz dlaczego?

            Za 50 lat będzie się pisać o ciężkich czasach z początku XXIw.
            I nie pisz, że się mylę.

          • Gość: zgred Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w IP: *.cdma.centertel.pl 08.12.12, 16:57
            Wspłczuję ci i rozumiem cię znakomicie, ja w wieku 2 i 7 lat też strasznie przeżywałem kondycję człowieka zamieszkujacego Polskę, upodlonego i zgnębionego przez komunę. Jak miałem dwa lata to jeszcze działałem w opozycji, w coś wierzyłem, zacząłem też pisać doktorart na temat grzechotek, ale w wieku 7 lat byłem już przez to steranie życiem w takich warunkach bardzo zgorzkniały i zniechęcony. Nie będę tego ukrywał. Wtedy ostatecznie porzuciłem ideały, karierę i walkę o lepsze jutro dla mojej wówczas już dość licznej rodziny (pluszowy miś urodził mi córkę, gumowa kaczuszkę a potem, już po rozwodzie z misiem lalka siostry dwóch synów, pajacyka i osiołka) i miałem świadomość, że rozmieniam się na drobne, przegrywam życie. Własciwie tylko lektura Sartre'a i traktatów filozoficznych z cyklu "Poczytaj mi mamo" pozwoliła mi przezyć te ciężkie i traumatyczne lata (drugi i siódmy rok mojego zmarnowanego przez komunę życia) nie popadając w szaleństwo, alkoholizm i inne degenerujące nałogi!!!
            • Gość: wawiak Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w IP: *.play-internet.pl 09.12.12, 03:16
              :-D)))))
              dobry jesteś, zgredzie!
            • Gość: wuwuwu Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 11:42
              :D świetny tekst!
          • Gość: moe Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w IP: *.homenett.pl 08.12.12, 17:10
            miało być 65,70,80,89 , to były najgorsze czasy mojego dzieciństwa i lat młodzi
            > eńczych tak zmarnowanych w kraju przesiąkniętym wielka komuną!!

            Hau hau wielki leming !
        • cracken001 Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w 09.12.12, 04:27
          Gość portalu: rocznik63 napisał(a):

          > Co ty piszesz chyba ze twoi rodzice byli w PZPR to dostałeś nie tylko paczki!!,
          > normalni ludzie w latach 65,70,70,89 nic nie mieli bo była nędza i wielka BIDA
          > !
          *****************************
          NO I DLACZEGO KLAMIESZ?????? JAKA bieda?? Ty jestes rocznik 63?Ja-56'i ZADNEJ BIDY nie pamietam!!!Z cytrusami byl problem,i nawet przynaleznosc do PZPR nieczego nie zmianiala,bo ich po prostu NIE bylo na rynku-"rzucano" w okresach przedswiatecznych,ale pamietam z tamtych lat PELNE haki w sklepach miesnych,obwieszone kilkudziesiecioma gatunkami wedlin...pierwszorzednych PRAWDZIWYCH wedlin,jakich juz nie bedzie dane w III RP NIKOMU jesc,pamietam niezle zaopatrzone sklepy spozywcze,tyle,ze maslo sprzedawano na wage,krojone nozem z wielkich bryl,a po mleko chodzilo sie z wlasnym pojemnikiem-ale to bylo PRAWDZIWE,pachnace maslo,i PRAWDZIWE mleko,z ktorego mozna bylo zebrac smietane!! Sprobuj zrobic to obecnie!! Sklepy odziezowe moze nie powalaly roznorodnoscia,ale wzornictwo bylo bardzo interesujace(jak na tamte czasy),no i polki byly niezle zaopatrzone,tyle tylko,ze jesli czlowiek chcial kupic cos 'wystrzalowego"..musial sie niestety nachodzic po tychze sklepach...ale za to JAKA byla radocha,kiedy udalo cos sie upolowac.CO kulalo??zaopatrzenie w ryby-wieczny sledz i makrela w puszce w rybnych a przed swietami karp,po ktorego ustawiala sie zawijana kolejka.Drogie byly wedliny luksusowe,typu kabanos(choc osobiscie ich nie lubie),czy szynka-PRAWDZIWA szynka,a nie w 70% z wody,i polepszaczy.Ergo-BEZCZELNIE KLAMIESZ!!! Bo ludzie mieli calkiem sporo,choc taki byle jaki telewizor marki Wisla kosztowal horrendalne pieniadze,ale TAK sie dzieje ze WSZYSTKIMI nowosciami,za to kto juz kupil-WSZYSTKICH SASIADOW poznal-zycie towarzyskie kwitlo,ze obecnie nawet nie ma co marzyc!!!TO SE NE VRATI...a szkoda...szczegolnie tego zycia towarzyskiego
          • Gość: abababa Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.12.12, 08:37
            Chyba mieszkałeś w innej Polsce.
            Bo owszem, w latach 60-tych mleko było, masło było krojone, czekolada Wedla też czasem się trafiała. Tyle że wciąż trzeba było stać w kolejkach, żeby to kupić. Nawet rano o 6 najpierw ze 30 osób po chleb i mleko, później z 15 czekało pod kioskiem, aż przywiozą gazety.
            Ale wzornictwo odzieżowe czy przemysłowe, no ja cię przepraszam.
            Jedyne, co ratowalo, to zaprzyjaźniona dobra krawcowa.
            Bieda ? Moi rodzice mieli wyższe wykształcenie i troje dzieci. Owszem, było co jeść, ale już na jakieś dyrdymałki typu moja nauka w państwowej szkole muzycznej (125 zł miesięcznie) nie było nas stać. Tak samo kolonie czy obozy - nie każdy dzieciak i nie co roku, bo to jednak wydatek. Moje pieniężne prezenty z pierwszej komunii zostały przeznaczone na tapczan i żyrandol. Na wymarzone radio (najprostsze) zarobiłam, pomagając przy żniwach przez 2 lata.
            I nie porównuj tamtejszego i współczesnego mleka, tak jak nie porównujesz jakości tamtejszych i dzisiejszych telewizorów :)
            Dla mnie tamte czasy to koszmar. Koszmar kolejek, hegemonii sprzedawczyń, traktowania ludzi z buta, nienawiści do ciężarnych, szaro-burego świata i poczucia beznadziei.
            abababa, rocznik 61, wtedy mieszkanka 20-tysięcznego miasta
          • lebonheur Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w 09.12.12, 10:03
            Masz stuprocentowa racje. To mitologizowanie okresu poprzedzajacego lata 80-te jest doprawdy zastanawiajace. Jestem rocznik powojenny, nie brakowalo mi niczego, pomarancze byly w okresie swiatecznym czyms specjalnym, ale moze dlatego mialy swoj urok. Ktos tam pisze, ze to byly "odpady chlewne" ; co za bzdura ! To co teraz kupujecie, nasycone konserwantami, pozbawione smaku - to sa dopiero odpady. Sklepy oferuja pomarancze nadajace sie do sokowirowek, mniej do jedzenia. Pomarancza pomaranczy nierowna. Odziez : wybor byl z cala pewnoscia skromniejszy, ale to nie byly tak jak teraz poliestry i acrilic, ale tkaniny naturalne. Jakos lepsza i ... zdrowsza. Buty : byly sklepy Bata, oferujace dobre obuwie. Ktos tam pisze, ze zajecia pozaszkolne kosztowaly 125 zl. i rodzicow (z dyplomami wyzszych uczelni !) nie bylo stac... Kto w to uwierzy ? Ja - NIE !
            • Gość: abababa Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.12.12, 12:12
              To uwierz.
              Nie zajęcia pozaszkolne w szkole, a nauka w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia.
              Cena z przełomu lat 60/tych i 70-tych 125 zł miesięcznie dla dziecka 'normalnego', 62,5 zł dla dziecka nauczycielskiego.
              Bardzo chciałam nauczyć się grać na skrzypcach (instrument pożyczyłaby mi na 'wieczne nieoddanie' kuzynka). Rodzice posadzili mnie przy stole, pokazali swoje pensje (łącznie zarabiali niecałe 5 tysięcy) i pokazali wydatki z ostatnich lat, skwapliwie zapisywane w kajeciku. Raty za mieszkanie, które wg lewaków 'dostali', raty za szafę, koszt wyżywienia, leki dla zainfekowanych dzieci. Wyszło, że przy mojej nauce w muzycznej byłoby 'na styk' - parę złotych miesięcznie oszczędności. Po raz pierwszy zostałam wtedy postawiona przed koniecznością dorosłego odpowiedzialnego wyboru i sama powiedziałam, że w takim razie moja nauka nie wchodzi w grę.
              Przeżycie było tak silne, że cyferki pamiętam do dziś.
          • Gość: historyk Re: To był wiel, jak robiono zakupy świąteczne w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 00:53
            Erekcję tez pewnie wtedy solidniejsza miałes.
      • slupikk Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u 08.12.12, 15:35
        haha pomarańcze pamiętam były zielone i ohydne, wszystkie towary były ******podobne, czekolada była czekoladopodobna, pomarańcze też niewiele miały wspólnego z owocami...
        straszne czasy!!!!!!!!
        • tadeusz542 Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u 08.12.12, 16:02
          slupikk napisał:

          > haha pomarańcze pamiętam były zielone i ohydne, wszystkie towary były ******po
          > dobne, czekolada była czekoladopodobna, pomarańcze też niewiele miały wspólnego
          > z owocami...
          > straszne czasy!!!!!!!!
          slupikk ! a kto ci takich głupot naopowiadał ?. Do lat 90 XX wieku żywność była prawie wyłącznie naturalna i nie znali dzisiejszych sposobów jej konserwacji dlatego pewnych rzeczy nie dało się sprowadzać sukcesywnie bo psuły się piorunem ,zwłaszcza ,że lodówki domowe pojawiły się w sprzedaży w połowie lat 60 a do tego czasu były jedynie chłodnie w sklepach .W obrocie było np Kakao i łuski kakaowe
          kakao z łusek wcale nie smakowało gorzej od tego z kakaa w proszku. Receptury większości słodyczy które wsuwasz teraz pochodzi z czasów PRL-u i ja je wtedy jadłem . Czasy wyrobów czekoladopodobnych były ale krótko, Ja pewnie miałem jakieś lepsze szczęście od Ciebie bo pomarańcze jednak kupowałem pomarańczowe i banany też nie były zgnite ale kobiety które potrzebowały podać te owoce za kilka dni brały zielone żeby zdążyły dojrzeć w domu. Z bananami to jest prosty sposób na dojrzewanie . Weź zielonego banana i potrzyj go zwykłą folią PCV do dwóch godzin będzie żółty.
          • Gość: moe Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.homenett.pl 08.12.12, 16:30
            kakao z łusek wcale nie smakowało gorzej od tego z kakaa w proszku. Receptury w
            > iększości słodyczy które wsuwasz teraz pochodzi z czasów PRL-u i ja je wtedy ja
            > dłem . Czasy wyrobów czekoladopodobnych

            Teraz wiele produktów jest czekoladopodobnych :)wedle norm z PRL-u TO nie jest czekolada :) którą kupujecie obecnie w sklepie .
            Sery zółte podobnie ,nawet te sery ,które mogą mieć w nazwie "ser", to też byłyby wątpliwe .
            Nie wypomnę o wędlinach i chlebie .
            Obecnie chleb spełniający normy kosztuje około jednego euro za pół kilograma
          • Gość: aaa Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: 195.184.82.* 08.12.12, 16:36
            Ale tego, co wtedy było kartkową 'wołowiną z kością', nie dałbyś nawet własnemu psu.
            Jeśli nie pamiętasz, polecam wycieczkę do sklepu na zapadłą białoruską wieś. Ostatnio przerobiłam coś takiego.
            • Gość: moe Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.homenett.pl 08.12.12, 16:41
              Ale tego, co wtedy było kartkową 'wołowiną z kością', nie dałbyś nawet własnemu
              > psu.
              > Jeśli nie pamiętasz, polecam wycieczkę do sklepu na zapadłą białoruską wieś. Os
              > tatnio przerobiłam coś takiego.

              Zdajesz sobie sprawę ile kosztuje obecnie wołowina z koscią ?;)
              Kogo stać obecnie na taki rarytas .
              • Gość: abababa Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.12.12, 08:41
                To nie chodzio cenę. Jedne rzeczy zdrożały, inne staniały.
                Mówię o czymś innym - o JAKOŚCI tego, co było w sklepach.
                Ktoś zachwycał się mlekiem, z którego ubijał śmietanę. A ja w dzieciństwie byłam na wycieczce w miejscowej mleczarni i potem przez wiele lat mleka i jego przetworów do pyska nie brałam. Niedawno znów byłam w mleczarni na wycieczce, tym razem kadzie były czyste, ręce pracowników umyte i bez brudu za paznokciami. Wtedy syf i smród nikomu nie przeszkadzał, populacja kupowała wszystko.
                Pamiętasz ten smrodek, unoszący się w sklepach mięsnych ?
          • Gość: slupikk Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.net.stream.pl 08.12.12, 16:52
            dobra, a jadłeś czekoladę Twardowską??? Smakowała Ci??
            Musiała bo innej w sklepach nie było ;)
            • tadeusz542 Niestety slupikk była od mlecznej po gorzką 09.12.12, 18:45
              Slupikk musiałeś zeżreć matce czekoladę do polewania wypieków , dzisiaj też taką kupisz . Szkoda mi Ciebie bo z tego co piszesz wynika ,że raz w życiu jadłeś czekoladę i to niestety nie przeznaczoną dla dzieci , również zeżarłeś matce pomarańcze które kupiła na święta i trzymała żeby dojrzały ale nie zdążyły .
              Prawdopodobnie mięso o którym piszesz ,że psu byś nie dał to jednak była karma dla zwierząt i przez ciebie jakiś pies nie poszamał. Popraw się i nie wypisuj głupot PRL- to było jednak Państwo przyjazne ludziom czego o dzisiejszym syfie napisać się nie da.
    • asperamanka Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u [... 07.12.12, 19:42
      Warto byłoby dodac, że kilkakrotnie występująca w podpisach ulica Kniewskiego 14 to dziś znów ulica Złota, odcinek wschodni od Marszałkowskiej do Zgody, bo ktoś w Gazecie po prostu przepisał opisy zdjęc z NAC bez wyjaśnienia. Ten sklep Miki był mocno uczęszczany, bo był w nim spory wybór :-)
      • zenith700 Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u 07.12.12, 20:54
        A poza tym, to może budynek w którym był sklep Miki miał adres Kniewskiego 14, ale jego witryny i wejście było od pasażu (obecnie) Wiecha. A tyż obok była kultowa pijalnia wermutów Amfora :-)
        • asperamanka Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u 07.12.12, 21:11
          Ech, Amfora... I reszta też prawda. To budynek przy Pasażu Śródmiejskim, przylegający krótszym bokiem od Złotej do przedwojennego budynku, w którym było Kino Palladium. Ten budynek z kinem był ciekawy dlatego, że na nim w czasach komuny, przy wejściu do bramy, wisiała tabliczka z numerem Złota ileśtam, właściciel "Towarzystwo Ubezpieczeń Riasecurazioni Generali di Trieste". Nie wiem czy jeszcze jest, bardzo dawno już nie mam żadnego interesu, żeby chodzic w te rejony. Na tę tabliczkę to myśmy się z kolegami sporo napatrzyli, bo od tej strony się stało w kolejce żeby wejśc do Hybryd :-)
          • Gość: lego Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.12, 06:23
            Na Hybrydach wisiała tabliczka "Stowarzyszenie Użytkowników Maszyn i Urządzeń Produkcji Radzieckiej" albo podobnie ;-)
        • Gość: notremak Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.12, 21:15
          Wcale nie wermutów, to znaczy: nie tylko wermutów. Po prostu winiarnia, całkiem nastrojowo urządzona i prowadzona. Wybór był ograniczony (trochę ciekawiej było w pierwszych latach Gierka, ale wtedy nawet banany się zdarzały, jadalne, po 45 zł/kg): wina węgierskie - egri bikaver "szpanował" jako kultowa marka, ale koneser mógł się napić naprawdę dobrego tokaju aszu czy szamorodnyi'ego (choć najlepsze szły oczywiście na Zachód), także znacznie gorszego tokajskiego furmintu. Zdarzały się: mori ezerjó, badacsonyi szurkebarat, badasconyi harslevelu... Były wina bułgarskie, rumuńskie, a niekiedy rodzynki gruzińskie w rodzaju saperawi czy mukuzani.
          I komu to przeszkadzało?
          • zenith700 Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u 08.12.12, 16:27
            Masz rację! Mnie najbardziej utkwił w pamięci CioCiosan, ale Byczą Krew też sobie przypominam :)
      • stedo Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u 08.12.12, 15:48
        A trochę dalej na południe wzdłuż tego budynku, za zakrętem,na ówczesnej ul.Rutkowskiego, obecnie Chmielnej, naprzeciw kina Atlantic istniał salon Mody Polskiej, najelegantszy sklep z odzieżą damską w PRLu. Mody polskiej tam było niewiele, przeważała zachodnia.
    • Gość: dziadek Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u [... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.12, 00:40
      Całe pokolenia wychowaly się na takich zabawkach i na obręczy z popychaczką i na zośce i na cymbergaju itd, itd.I bylo pięknie bo byliśmy mlodzi. Dzisiaj jest dużo więcej zabawek ale polowaznich to jakieś stwory ,maszkary i inne obrzydlistwa! No cóż takie czasy,nieprawdaż. Prawdaż!!!!!!
    • Gość: dziadek Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.12, 00:49
      Do aaa nie pisz bzdur naczyta się lewych książek i opisuje bzdury.Prawda, bylo ciężej ale święta byly wyprawiane dla wielu osób i przyjmowalo się gości i samemu szlo się w gości. Stoly byly zastawione. Tylko byl jeden klopot, że poświętach trzeba bylo iść do tej cholernej roboty. Nie tak jak teraz, np. bezrobotny nie musi iść do roboty.A w ogóle cielawe jak u bezrobotnego wyglądają święta w tym obecnym raju?????
      • Gość: aaa Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: 195.184.82.* 08.12.12, 16:26
        Taaa, naczyta się książek ...
        Powtórzę jeszcze raz - urządź święta w 82 roku dla 4-osobowej rodziny, nawet mając dwie kartki dziecięce.
        Koszmar kolejek .. nienawiść do ciężarnych i inwalidów ... listy kolejkowe.
        To, co wtedy było 'wołowym z kością' na kartki, nie dałbyś dziś nawet własnemu psu.
        I choć różnie teraz bywa - raz na wozie, raz pod wozem - błogosławię kapitalizm.
        • Gość: zenek Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.12, 19:01
          @aaa
          i tak nie przetłumaczysz...
          jest typ człowieka, który uważa że za komuny było lepiej i już.
          nie ma co się kopać z koniem.
        • lebonheur Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u 09.12.12, 12:16
          Kartki zywnosciowe : dzieci 1-9 lat : 2 kg miesa
          10-15 lat : 3,5 kg miesa
          16-20 lat : 4,2 kg miesa

          Dorosli : kobiety ciezarne i karmiace ; mezczyzni b.ciezka praca fiz. : 5 kg miesa
          (ciezka praca : 4 kg miesa)
          Kartki wprowadzono na 3 miesiace - przetrwaly lata, do lipca 1989. Wolny rynek uwolnil ceny : w Krakowie w lipcu 89 1 kg wolowiny z koscia kosztowal 1500 zl ; na targu w Plocku 4000 zlotych...
          Blogoslawic kapitalizm ? Gdzie sa fabryki, stocznie, kopalnie ? Skad sa ludzie przeszukujacy smiecie w poszukiwaniu jedzenia ? Dlaczego ci blogoslawiacy kapitalizm wyruszaja na podboj swiata - zamiast budowac wlasny, lepszy swiat ? Lepiej myc kible w Niemczech ? Zbierac pomidory w Holandii ? Wszystko robic, lacznie z rozbojem i prostytucja - byleby tylko nie za zlotowki ? I porownywac, i przeliczac wszystko na kilogramy miesa, ktorego kiedys nie mozna bylo kupic. Mieso jest w Polsce produktem prestizu, statusu ; samochod, mieso i wodka.
          Piszesz "koszmar kolejek"... Wowczas istnial tez "zawod" kolejkowicza ; emeryci, rencisci i inni wykupywali, by sprzedawac tym co pracowali i nie mieli czasu na "kolejki". Kosciol rozdzielal "dary" - te dary tez byly pozniej sprzedawane. Czekoladopodobna czekolada ? A co macie teraz ? Chyba nie 70-90% czekolade ? Gdzie jest Wedel ? Winiary ? Polska zzerana przez globalizm, ale "jest fajnie, bo kocham kapitalizm". Sprawdz najpierw, na ile kapitalizm kocha ciebie.
          • Gość: abababa Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.12.12, 12:27
            Ej, synku ....
            Kartka dla dorosłego to było 2,5 bodajże kg mięsa miesięcznie i to wystanego od 3 w nocy. Jakość taka cudowna, że teraz buś nawet na nie nie splunął. Bez kolejki bywały parówki (oczywiście na kartki) o których fama głosiła, że są wyrabiane z papieru toaletowego. 100 gram kawy lub 0,5 litra alkoholu lub dwa wina miesięcznie. 12 paczek papierosów miesięcznie. Buty na kartki (a mojego numeru na płaskiej podeszwie przez 3 miechy nie mogłam znaleźć w Wwie, w końcu kupiłam 2 numery za duże).
            Zaiste raj.
            Popłaszczyłbyś się przed panią w mięsnym parę razy, żeby sprzedała ci lepszy kawalek ochłapa - przeszłaby ci natychmiast tęsknota za światem, o którym nie masz pojęcia.

            Dokładnie tak samo byli bezdomni i buszujący po śmietnikach, tylko bardziej się kryli (bo milicja). A na saksy się wyjeżdżało, jeśli tylko udało się jakoś zalatwić zaproszenie, paszport i wizę. I też pracowało przy truskawkach w Norwegii, malowaniu domków w Szwecji, oliwkach w Grecji czy w szklarniach Holandii. Slyszałeś kiedyś o jeżdżeniu do Skandynawii 'na obrazki'? Aaa, widzisz :)
            Stacz kolejkowy - tak. 'Szoruj babciu do kolejki pięć po czwartej...' - tak śpiewal Trzeci Oddech Kaczuchy.
            Bosz.... ależ to było upodlenie ....
      • Gość: to byl dobrobyt Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.pools.arcor-ip.net 08.12.12, 17:20
        Do aaa nie pisz bzdur naczyta się lewych książek i opisuje bzdury.Prawda, bylo ciężej ale święta byly wyprawiane dla wielu osób i przyjmowalo się gości i samemu szlo się w gości. Stoly byly zastawione. Tylko byl jeden klopot, że poświętach trzeba bylo iść do tej cholernej roboty. Nie tak jak teraz, np. bezrobotny nie musi iść do roboty.A w ogóle cielawe jak u bezrobotnego wyglądają święta w tym obecnym raju?????

        I z powodu tego dobrybytu krew sie polala w ´70 i w ´81. Kupowano paszporty i zapelniano obozy dla uchodzcow w Austrii, RFN, Berlinie Zachodnim. Co za niewdzieczny narod polski.
        • Gość: asd przeczytalem to mamie... IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 08.12.12, 17:31
          ...wlasnie przeczytalem twojego posta mojej mamie... ale sie usmiala!!!!!!!!
          Dzieki!
    • Gość: gość z portalu I klimat takich zakupów był specyficzny... IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.12, 15:13
      A teraz galeria na galerii i ludzie całe dnie tam spędzają bez celu, nowa, w morde, rozrywka rodzinna. Ciekawe porównanie: citycheck.pl/index.php/pl/zycie-w-miecie/196-galerie-handlowe
    • ilanek powtarzają się te zdjęcia 08.12.12, 15:13
      niektóre zdjęcia w tym małym zbiorku występują dwukrotnie
    • net_friend Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u 08.12.12, 15:18
      Prawdopodobieństwo dostania czegokolwiek konkretnego typu palto, radiomagnetofon rosło wraz z oddalaniem się od dużych miast. Swoją wieżę Unitry kupiłem każdy element w innej wsi:)
    • Gość: Edytkus Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.dyn.optonline.net 08.12.12, 15:36
      Pamietam doktora na baterię (taką duza klockowata w niebieskim papierku) z pierwszego zdjecia, ej, czasy mego dziecinstwa, alez zebralo mi sie na wspomnienia :)
    • zyfrek Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ZD... 08.12.12, 15:37
      Pamietam tamte czasy, bylo okropnie ciezko.Np. 1.brak oszolomow
      2.przy kazdym karpiu dwoch SB-kow
      3.za duzo pracy
      4.darmowe wyksztalcenie
      5.zwiazki zawodowe dawaly prawie za darmo wczasy i / o zgrozo ! /kupowaly bilety do teatru i kina.
      6.i TA PZPR ktora SZanowala robotnikow.
      7.no i nie wozili nas na awantury po calym swiecie w interesie naszych drogich przyjaciol.
      BYLO OKROPNIE CIEZKO.
      • Gość: aaa Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: 195.184.82.* 08.12.12, 16:34
        1. oszołomy byli zawsze i wszędzie. Nie było tylko internetu, więc nie wiedziałeś, że jest ich aż tylu.
        2. nie było 2 SB-ków przy każdym karpiu, ale mojej matce złamano w tłoku po karpie dwa żebra bodajże w 77 czy 78.
        3. pracy w bród i każdy miał ją w du.pie. Za to płaca np. nauczycielska to 1/2 robotniczej.
        4. studia owszem, bezpłatne, tak samo jak dziś na uczelniach państwowych. Przez wiele lat dopłata do akademików i wyżywienia, zniesiona w pierwszej połowie lat 80-tych. Ale pozostałe utrzymanie nie spadało z nieba, finansowali rodzice.
        5. wczasów nigdy nie było za darmo. Trzeba było płacić, 'dostawało' się je raz na parę lat. Ja w tych czasach byłam z rodziną na wczasach tylko 2-krotnie, może dlatego że nie należałam do partii wiodącej. Za bilety do kina czy teatru też się płaciło, związki organizowały tylko ze zniżką autokar. Na to były pieniądze z funduszu socjalnego (teraz też są takie fundusze).
        6. owszem, TA PZPR. Wiece i obowiązkowa obecność na pochodach pierwszomajowych. Jeśli ktoś nie należał, miał deko przechlapane. Kierownicze stanowiska pod warunkiem zapisania się do wiodącej siły.

        Owszem, było cholernie ciężko. Przede wszystkim człowiek nie miał możliwości żadnego wyboru i czuł się cholernie stłamszony. Na szczęście nie pamiętam początku lat 50-tych.
        • tadeusz542 ale się boją tego socjalizmu! 09.12.12, 18:37
          Moje drogie dzieci Komuny to w Polsce nigdy nie było tylko był Socjalizm - To po pierwsze.
          Po drugie to bierzcie jednak poprawkę na to co tłuką Wam do głowy w szkołach bo wasi nauczyciele też Polski Ludowej nie przeżyli więc opowiadają Wam to czego sami się nauczyli.
          Polska co w porównaniu z obecnym burdelem była jednak Ludowa miała wzloty i upadki i raz z towarami było lepiej a raz gorzej ale pieniądze ludzie mieli a ktoś już dostał mieszkanie to mógł je traktować jak własne . W Waszym wypadku sytuacja wygląda tak ,że raz robotę macie a raz nie i raz Was stać a innym razem nie stać a z chałupy byle dupek wypieprzyć was może.
          Tamta władza przed ludźmi respekt miała a ta ich pierd..oli, Jak Jaruzelski wprowadził stan wojenny to zaraz Minister Pracy,Płac i Spraw Socjalnych wydał pismo nr PP500-1565/81 według którego zakłady pracy płaciły swoim internowanym pracownikom jak za urlop wypoczynkowy , Nie wierzycie to wpiszcie w wyszukiwarkę ten numer PP500-1565/81. Dzisiaj możecie strajkować do usr.anej śmierci i pies z kulawą noga się do Was nie pofatyguje . Fakt ,że postrzelali kilku facetów ale gdyby Wam zagrozili ,że zatrzymają ciepłownię grzejącą kilkaset tysięcy ludzi w 22 stopniowe mrozy to dzisiejsza policja też by użyła ostrej amunicji .
          • znow_ja Re: ale się boją tego socjalizmu! 09.12.12, 19:12
            No tak, była to kraina mlekiem i miodem płynąca. Kraj przeszczęśliwych ludzi.
            I chyba we łbach im się przewracało, że na siłę doszukiwali się niemieckich przodków, żeby spierdzielić do Reichu. Dziwnie obozy przejściowe na Zachodzie były pełne właśnie nas. No i w tym Raju jakoś dziwnie się burzyli - w 56, 68, 70, 80 .... No ale wiadomo, Polacy to głupcy. Co im się mogło nie podobać ?
            Dla przypomnienia, szanowny przedpiśco, przeczytaj sobie o czkawce, którą nam się jeszcze odbija ten socjalistyczny Raj.
            wyborcza.biz/biznes/1,100896,12968394,Ogromne_dlugi_PRL__Do_dzis_panstwo_oddaje_Polakom.html
      • Gość: kixx Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: *.acn.waw.pl 08.12.12, 16:35
        jesli tesknisz to jedz do Korei , na pewno ci sie spodoba
        • Gość: moe Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: *.homenett.pl 08.12.12, 17:03
          > jesli tesknisz to jedz do Korei , na pewno ci sie spodoba

          Nie lepiej do Niemieć ? Socjalistyczne państwo jest tuz za progiem ;)
          Albo może do Szwecji ?
          • Gość: abababa Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.12.12, 08:47
            Szwecja i Niemcy to nie jest socjalizm w wydaniu krajów bloku wschodniego, więc nie opowiadaj bzdur. Jeżeli można nas z czymkolwiek porównać, to powiedziałabym że lata 50-te do Korei, a okres późniejszy do Białorusi i Kuby.
            Możesz pojechać i sprawdzić, ciekawe czy ci się psodoba :)
      • garkuchta Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 09.12.12, 14:04
        no i nie
        > wozili nas na awantury po calym swiecie w interesie naszych drogich przyjaciol


        Nie musieli wozić. Do Czechosłowacji sami na czołgach pojechaliśmy.
    • tadeusz542 z lat 1979 jest lalka w dzwonach i facet przed skl 08.12.12, 15:48
      Gazeto Wyborcza - z lat 1979 jest to zdjęcie z ekspedientką która trzyma lalkę w dzwonach i ten facet przed wystawą cała reszta to lata 60 i na dodatek wczesne lata 60 . to widać z wyglądu przedmiotów i ubioru ludzi . Bez obrazy ale żeby określić datę mniej ,więcej ze zdjęcia to trzeba było niestety tamten okres przeżyć.
      Nic mnie tak nie śmieszy jak to kiedy gó...arze usiłują mi staremu opowiadać o PRL-u , wczoraj w przychodni kiedy czekaliśmy przed gabinetem lekarskim ludzie opowiadali o swoich problemach ze Służbą Zdrowia a na to jakaś dwudziestolatka mówi " No to nie są czasy PRL-u żeby do lekarza trzeba było chodzić na kolanach" a na to ludzie "Do lekarza to się teraz chodzi na kolanach"
      • Gość: moe Re: z lat 1979 jest lalka w dzwonach i facet prze IP: *.homenett.pl 08.12.12, 16:36
        mówi " No to nie są czasy PRL-u żeby do lekarza trzeba było chodzić na kolanach
        > " a na to ludzie "Do lekarza to się teraz chodzi na kolanach"

        "Do lekarza to się teraz chodzi na kolanach" ,jeżeli jest sie ubezpieczonym .Parę milionów młodych dynamicznych z wielkich miast dyma w robocie bez ubezpieczenie na umowie śmieciowej ;)
        • Gość: amadeusz Re: z lat 1979 jest lalka w dzwonach i facet prze IP: *.150.246.94.ip4.artcom.pl 09.12.12, 09:35
          Piszesz bzdury. Pracując na umowach śmieciowych ma się takie samo prawo do leczenia w ramach NFZ, jak z umowy o pracę. Można nie mieć natomiast płatnego zwolnienia lekarskiego. Pisząc tą nieprawdę, robisz to świadomie czy z głupoty?
      • Gość: Kumpel Re: z lat 1979 jest lalka w dzwonach i facet prze IP: *.ghnet.pl 09.12.12, 11:11
        Teraz to się płaci i każdy specjalista jest od ręki. Jak się jest nieudacznikiem to ma się przesr... niezależnie od ustroju.
    • cucurucu Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ZD... 08.12.12, 15:57
      Bylo bardzo swiatecznie mimo ogolnie widocznej biedy. Byl nastroj oczekiwania. Na te pomarancze, mandarynki, czekoladki Wedla zawieszone na choince prawdziwej, zywej. Przygotowania swiateczne zaczynaly sie polowie grudnia a nie w polowie listopada, kolejki po karpia, kolejki wlasciwie po wszystko co bylo potrzebne do tego wieczoru wigilijnego. I zawsze byl snieg, duzo sniegu!
      • rlnd Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 09.12.12, 10:49
        Jak tak Ci teskno, to zawsze mozesz sobie te kolejki i te braki w asortymencie zasymulowac ...
        Ze sniegiem moze byc nieco gorzej ...
      • lebonheur Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 09.12.12, 12:20
        Mam takie same wspomnienia i nikt mi ich nie odbierze piszac najgorsze bzdury.
        • Gość: mi Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: *.fbx.proxad.net 14.12.12, 00:44
          Dzisiejsi mlodzi za kilkadziesiat lat beda tak samo wspominali... minone "fajniejsze" czasy. Normalne. Starzejacy ludzie zawsze uwazaja ze za ich mlodosci bylo lepiej i ze teraz to juz nie to samo, i nie tak smakuje, i bylo lepiej. Kazdy z nas przez to przejdzie.
    • sligo73 zagadka :-) 08.12.12, 16:00
      Zagadka:
      Jaką zabawkę wybierze klientka (zdjęcie nr 1) stojąca jako trzecia w kolejce ? ;-)
      • Gość: bjoss Re: zagadka :-) IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 08.12.12, 16:44
        Pewnie młodego chemika
    • Gość: EUROpejczyk Zobacz, jak ubrany jest plebs! IP: *.acn.waw.pl 08.12.12, 16:07
      Jak widzę stare baby moherowe na ulicach, szczególnie w pobliżu bazarów to wiem, że są ubrane w te same nędzne ciuchy, co na tych zdjęciach sprzed pięćdziesięciu lat.
      Dokładnie te same, skrajnie nieestetyczne palta i buty.
      Te stare baby zatrzymały się mentalnie i odzieżowo w czasach Gomułki!
      • lebonheur Re: Zobacz, jak ubrany jest plebs! 09.12.12, 12:24
        Gość portalu: EUROpejczyk napisał(a):

        > Jak widzę stare baby moherowe na ulicach, szczególnie w pobliżu bazarów to wiem
        > , że są ubrane w te same nędzne ciuchy, co na tych zdjęciach sprzed pięćdziesię
        > ciu lat.
        > Dokładnie te same, skrajnie nieestetyczne palta i buty.
        > Te stare baby zatrzymały się mentalnie i odzieżowo w czasach Gomułki!
        Jako "Europejczyk" musisz wiedziec, ze im czlowiek bogatszy, tym przecietniej ubrany. Ale jesli az tak cie boli starosc zle ubrana - dofinansuj ich emerytury, zapros do tanca. A jak jest z twoja babcia ?
      • Gość: mi Re: Zobacz, jak ubrany jest plebs! IP: *.fbx.proxad.net 14.12.12, 00:46
        Ty sie tez zatrzymasz. Wczesniej lub pozniej. Po obcesowym tonie widac, ze jestes jeszcze mlody i glupi, i nic nie rozmiesz. Niektorzy tacy zostaja do smierci.
    • Gość: cobras Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ZD... IP: *.e-wro.net.pl 08.12.12, 16:10
      miałem taką wóz strażacki, był extra, drabina wysuwała się za pomocą korbki, miłe wspomnienie
    • Gość: historyk z IPN Zobacz jak kupowano 50-60 lat temu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.12, 16:23
      Te zakupy robiono 15 lat po wojnie, ktora zrujnowała kraj. A ten kraj się odbudowywał. Aż do czasu, gdy go ponownie zrujnowały złodzieje i sprzedawczyki.
      Jak to przyjemnie porównywać rzeczywistość sprzed 50 lat z obecną. IPN będzie zadowolony.
      W Juesej tez nie od razu były supermarkety i komputery. Tam tez pakowano w papier.
    • takorzeczezara Czego tak boją się sprzedawczyki ? 08.12.12, 16:27
      Że straszą nas rzeczywistością sprzed 60 lat. !5-20 lat po wojnie ?
      Chcą nas przekonać, że może być gorzej , niż przy rządach złodziei ?
    • Gość: Watyklan Za Gierka wybudowano: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.12, 16:27

      - trasa Warszawa-Katowice (GIERKÓWKA, niecałe 300 km - jedna z nielicznych dziś dróg dwujezdniowych o tej długości w Polsce),
      - trasa Łazienkowska wraz z drogami dojazdowymi w Warszawie,
      - dwujezdniowa droga Tuszyn-Łódź,
      - szpital "Centrum Zdrowia Dziecka",
      - szpital "Centrum Zdrowia Matki Polki",
      - rafineria ropy naftowej w Gdańsku,
      - odlewnia żeliwa w Koluszkach,
      - Zakłady Dziewiarskie "Kalina" w Łodzi,
      - zakłady produkcji dywanów "Dywilan" w Łodzi,
      - zakłady odzieżowe "Cotex",
      - zakład produkcji profili giętych w Bochni,
      - zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego w Leżajsku i Lipsku,
      - huta miedzi w Głogowie,
      - produkcja blach walcowanych na zimno w Hucie im. Lenina (obecnie im. Tadeusza Sendzimira),
      - Płocka Fabryka Maszyn Żniwnych (wyd. 2,5 tys. sztuk kombajnów zbożowych BIZON),
      - zakłady mleczarskie w Węgrowie, Ciechanowie, Chodzieży, Zabrzu,
      - produkcja autobusu Jelcz w Kowarach,
      - zakłady mięsne w Ostródzie, Sokołowie Podlaskim, Zielonej Górze,
      - Port Północny i naftoport (mieliśmy wtedy własne tankowce),
      - zakład kineskopów kolorowych na licencji amerykańskiej w Piasecznie (wtedy jedyny zakład w Europie produkujący tej klasy sprzęt),
      - produkcja układów scalonych i półprzewodników w Naukowo-Produkcyjnym Centrum Półprzewodników CEMI w Warszawie,
      - 11 elektrowni (w tym największa - Kozienice I - o mocy 1200 MW; - po 1989 r. - ZERO elektrowni)
      - i wiele, wiele innych.
      - w latach 70' oddawano do użytku ok. 300 tys. MIESZKAŃ rocznie, a obecnie ok. 1/3 tej liczby, w latach 90', jeszcze mniej.
      - w latach 1970-75 płace wzrosły o 40%,
      - w dekadzie 1970-80 - wzrost PKB o ok. 80% (po 1989 r. potrzeba było na taki sam wyczyn 20 lat),
      - spożycie mięsa na głowę było wyższe niż dziś, mięsa nie myto i nie nasączano (CONSTAR),
      - w 1982 (rok kryzysu wywołanego przez "Solidarność" finansowaną przez CIA)
      - od tego roku mierzy się w Polsce liczbę osób żyjących poniżej minimum socjalnego
      - żyjących poniżej tego minimum - 24 %, obecnie - powyżej 60%!!!.
      - we wrześniu 1980 r. (kiedy Gierek odchodził) zadłużenie Polski w Klubach Paryskim i Londyńskim wynosiło ok. 17,6 miliardów dolarów. Na osobę (615 USD) było ono mniejsze niż na Węgrzech (836 USD) lub Jugosławii (856 USD). Pod względem zadłużenia byliśmy na 12-13 miejscu w świecie, co odpowiadało naszej ówczesnej produkcji. Przypominam, że Polska posiadała wówczas rezerwy walutowe w wysokości ok. 1,3 mld USD, 4 mld USD w surowcach i półfabrykatach, jak również blisko miliardową nadwyżkę eksportu nad importem (wartość eksportu w 1980 to ok 10 mld USD; bilans handlowy pogorszył się po strajkach "S"). Dług Gierka został prawie całkowicie spłacony w roku 2009. Gierek, kiedy rządził, mieszkał w rządowych willach (które przy niektórych dzisiejszych chałupach wyglądały jak psia buda). Po internowaniu mieszkał w domku typu klocek w Ustroniu. Jeździł maluchem 126p kupionym na talon. Żył tylko z emerytury belgijskiej za okres przepracowany w tamtejszych kopalniach.
      • Gość: aaa Re: Za Gierka wybudowano: IP: 195.184.82.* 08.12.12, 16:39
        A teraz dodaj, że dopiero przed rokiem skończyliśmy spłacać długi, zaciągnięte w czasach Gierka (pomimo znacznych umorzeń).
        • Gość: moe Re: Za Gierka wybudowano: IP: *.homenett.pl 08.12.12, 16:42
          > A teraz dodaj, że dopiero przed rokiem skończyliśmy spłacać długi, zaciągnięte
          > w czasach Gierka (pomimo znacznych umorzeń).

          Ile Gierek wziął długów ? Że tyle czasu spłacamy ?
        • Gość: redore Re: Za Gierka wybudowano: IP: *.dynamic.mm.pl 08.12.12, 16:49
          Co ty bredzisz niedouczony matole? Dług Gierka był liczony w MILIONACH. Gierek za pożyczone pieniądze zostawił inwestycje sprzedawane do dziś. Dług Gierka był niczym do tego co sprokurowano w trzeciej RP. Wynosi obecnie ponad 800 MILIARDÓW zł.
          • Gość: Bank Komercyjny SA No i kto tu niedouczony? IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.12, 21:32
            Dług Gierka był, niestety, liczony w miliardach dolarów, nie w milionach. A były to dolary o sile nabywczej o wielu wyższej, niźli dziś.
            Podczas strajków sierpniowych 1980 roku jakiś ważny partyjniak po raz pierwszy na głos powiedział w Dzienniku Telewizyjnym to, o czym szeptano od lat: że zadłużenie w walutach wymienialnych jest wysokie. Podał nawet na głos wysokość owego zadłużenia: dziewiętnaście miliardów. Wcześniej owa wysokość była tajemnicą państwową - z Wolnej Europy można było usłyszeć jedynie dane szacunkowe (zbliżone).

            Owe circa dwadzieścia miliardów zadłużenia należało zestawić roczną wielkością eksportu wolnodewizowego (eksportu "do Drugiego Obszaru Płatniczego - się wówczas mówiło!): który nigdy za Gierka nie przekroczył siedmiu, góra siedmiu i pół miliarda dolarów...
        • lebonheur Re: Za Gierka wybudowano: 09.12.12, 13:01
          do "aaa" : dlug publiczny Polski wynosi obecnie (wrzesien 2012) : 1.004.905.795.808 zl. przez 2 ostatnie kadencje wzrosl o 400 mld zl a obsluga tego dlugu kosztuje podatnikow rocznie 55 mln zl. Przeterminowane platnosci Polakow (kredyty, pozyczki) wynosily na koniec 2011 : 35,48 mld zlotych. Polska i Polacy zyja na kredyt.
          • garkuchta Re: Za Gierka wybudowano: 09.12.12, 13:14
            Nie myl pojęć.
            Dług publiczny to nie tylko pobrane za granicą kredyty.
            Dług publiczny (albo zgodnie z definicją ustawową „państwowy dług publiczny”) – obejmuje nominalne zadłużenie podmiotów sektora finansów publicznych, ustalone po wyeliminowaniu przepływów finansowych pomiędzy podmiotami należącymi do tego sektora (skonsolidowane zadłużenie brutto), zaciągnięte z następujących tytułów:

            1.papiery wartościowe opiewające wyłącznie na świadczenia pieniężne (poza papierami udziałowymi),
            2.pożyczki (w tym papiery wartościowe, których zbywalność jest ograniczona),
            3.kredyty,
            4.przyjęte depozyty,
            5.zobowiązania wymagalne (tzn. zobowiązania, których termin płatności minął, a które nie zostały przedawnione lub umorzone).

            Przedpiśca wyżej, podając zadłużenie Gierka, mówił wyłącznie o pobranych na Zachodzie kredytach - więc wartości są zupełnie nieporównywalne.
            • gandalph Dokładnie tak... 12.12.12, 22:41
              ale gamonie i tak tego nie zrozumieją.
              Pozdro
              G.
      • Gość: spm Re: Za Gierka wybudowano: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.12, 19:44
        Była nadwyżka eksportu nad importem bo nie było nas stać na kupno niczego z zagranicy, a pieniądze z eksportu szły na spłatę długów.
        Był zakład produkcji profili giętych w Bochni, nie było cukru.
      • Gość: Bank Komercyjny SA W 1795 roku, kiedy Pierwsza Rzeczpospolita IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.12, 21:40
        odchodziła w niebyt, nie było na ziemiach polskich ani jednego kilometra linii kolejowej. A w 1918 roku, kiedy Polska wracała na mapę Europy - miała ona całkiem rozbudowaną (wprawdzie tylko na części swego obszaru) sieć połączeń kolejowych. Wszystko to zasługa zaborców, prawda?
        Zatem co? Krzyczymy: "Chwała dwóm Keiserom i jednemu Carowi!"?

        Tak zwana Polska Ludowa trwała cztery i pół dekady. A niektórzy do dziś nie mogą wyjść z podziwu, że obraz kraju na wejściu oraz na wyjściu znacznie się różnił.

      • stedo Re: Za Gierka wybudowano: 08.12.12, 21:48
        Zapomniałeś o sztandarowej inwestycji- hucie Katowice. Zaczęto też budowę elektrowni atomowej w Jarosławcu, ale już nie zdążono i przerwano.
        • stedo Re: Za Gierka wybudowano: 08.12.12, 21:54
          I fabrykę małych fiatów w Bielsku-Białej.
      • Gość: j. Mów do mnie jeszcze IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 02:18
        Gość portalu: Watyklan napisał:

        > - trasa Warszawa-Katowice etc etc etc....

        Miałem dwadzieścia lat, gdy ostatnio słuchałem takiego propagandowego pitolenia... Wtedy cholera mnie brała, dziś słucham z rozrzewnieniem. Nie żebym nagle dał się nabierać, ale dziś wszystko, co młodość przypomina, brzmi jak słodka muzyka. Nawet pierdzenie starego politruka.
        • Gość: wawiak Re: Mów do mnie jeszcze IP: *.play-internet.pl 09.12.12, 03:29
          lubisz słuchać pierdzenia...
          ciekawe hobby, ale nie musisz sie tym tutaj
          chwalić.
      • Gość: Bank Komercyjny SA Re: Za Gierka wybudowano: IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 09:27
        "11 elektrowni (w tym największa - Kozienice I - o mocy 1200 MW; - po 1989 r. - ZERO elektrowni)"

        A ten słynny DWUDZIESTY STOPIEŃ ZASILANIA - czy to nie za Gierka aby?
        • stedo Re: Za Gierka wybudowano: 09.12.12, 13:01
          Tak za Gierka, ale dlatego budowano nowe elektrownie.Nastąpił szybki wzrost produkcji i nie zdążono z produkcją energii. Prądu brakowało, bo technologie produkcji były energochłonne, przeważał przemysł ciężki i ogólnie nie było "mody" na oszczędzanie energii,która była tania.
          • Gość: spm Re: Za Gierka wybudowano: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.12, 17:23
            Nie, po prostu planowaniem zajmowali się debile i zaplanowali budowę przemysłu do którego potem nie było prądu. Analogicznie, w kraju w którym nie było to potrzebne, gigantyczne pieniądze szły na budowę dróg po których nie było komu jeździć, nie było wystarczającej ilości ciężarówek do przewozu towarów potrzebnych dla rozwoju przemysłu, podczas gdy nie inwestowano nic w kolej mającą odpowiednie moce przerobowe. Zbudowano jedynie CMK i LHS do wywozu polskich towarów za granicę. Tylko komuna mogła coś tak idiotycznego wymyślić.
            • Gość: Bank Komercyjny SA Po prostu, ogromna część PRL-owskiego wielkiego IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 20:26
              przemysłu to był przysłowiowy wąż bez przerwy pożerający własny ogon:
              - górnictwo węglowe znaczną część wydobycia oddawało kolei, hutom stali i elektrowniom,
              - kolej w znacznej mierze zajmowała się przewozem węgla z kopalń do hut i elektrowni oraz wyrobów stalowych z hut do kopalń i elektrowni,
              - huty dużą część swej produkcji oddawały na rzecz maszyn górniczych, szyn kolejowych i na konstrukcję nowych mocy energetycznych,
              - zaś na produkcję elektryczności istniał ogromny popyt ze strony zelektryfikowanej kolei, przemysłu stalowego i górnictwa.

              W dużej mierze taką z poprzedniego systemu wziętą, nieunowocześnioną strukturę gospodarki zachowała do dziś Ukraina. Efekt? Ano, 45-milionowa Ukraina wytwarza ok. 165 mld kWh energii elektrycznej rocznie. A tymczasem cały ukraiński PKB ma roczną wartość zaledwie ok. 163 mld USD (wg oficjalnych kursów walut).
              Dla porównania, 38-milionowa Polska wytwarza ok. 148 mld kWh prądu rocznie (mniej!), lecz polski PKB wynosi 506 mld USD (też licząc po kursach oficjalnych). Czyli w dzisiejszej Polsce - mimo iż nie jest ona jeszcze czempionem rozwiązań energooszczędnych - efektywność wykorzystania każdej kilowatogodziny jest trzyipółkrotnie wyższa, niźli na Ukrainie.
              • tadeusz542 pieprzycie ludzie niczym załoga mojego byłego zakł 09.12.12, 21:13
                Ludzie! pieprzycie z tą energią elektryczną niczym załoga mojego byłego zakładu pracy. Wybrali mnie tam do Rady Pracowniczej i po jakimś czasie pewnien nasz kooperant który robił dla nas
                te rzeczy których nam się nie opłacało zgłosił chęć kupna zakładu . Jednym z jego argumentów było to ,że prywatne zarządzanie będzie korzystniejsze dla zakładu i zakład na tym zyska.
                No to mówię ludziom ,że z naszym interesem jako załogi jest żeby zakład nam dawał prace i nam dawał zarobić a niewielkie zyski możemy inwestować ale jak weźmie go prywaciarz to sami wiedzą ,że wypieprzy natychmiast pół załogi , i zupełnie zakład przeformuje . Załogę weźmie za mordę i wszyscy stracimy. Ale gdzie tam ! ludziom jakby opaskę na oczy założyli i stali się niczym ten byk co domagał się wizyty u rzeźnika .a najbardziej gardłowali za sprzedażą konstruktorzy bo mieli z nim rozmowę i on im powiedział że bez konstruktorów to się on nie obejdzie i konstruktorzy mają pracę zagwarantowaną ,Nadto Straż Przemysłowa zapewniał gościa ,że w razie czego to oni są do dyspozycji . Poza tym w umowie zagwarantował ,że nikogo nie zwolni . I zakład w efekcie sprzedali był piątek . W poniedziałek konstruktorzy przychodzą do roboty a było ich kilkudziesięciu a tu zamiast ich archaicznych rysownic stoją komputery i kręcą się jacyś młodzi ludzie . Na korytarzu wyszedł do nich kadrowiec i powiada ,że od dzisiaj ich dział będzie odpowiadał za ochronę zakładu mają się w całości zgłosić do komendanta Straży Przemysłowej który im przydzieli zmiany i zorganizuje do pracy a ,że nie mają pokończonych kursów to na razie będą stróżowali . Jeszcze tego samego dnia wypowiedzenia dostało 300 osób z 700 osobowej załogi . Ja nie czekałem na tę chwilę tylko poszukałem sobie innej pracy kiedy stało się jasne ,że zakładu nie uratuję . Potem latali do mnie po radę ale co mogłem im poradzić ? Jedynie to żeby siedzieli na dupie i pracowali ze wszystkich sił to może ich w robocie zatrzyma.
                • Gość: Bank Komercyjny SA Re: pieprz IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.12, 20:58
                  Tiaaa... A jakby zakład pozostał państwowy, to nadal zatrudniałby dwu-albo więcej ludzi, niż potrzeba i ci ludzie spokojnie by sobie na wieki wieków pracowali - choćby przy owych archaicznych rysownicach - bez potrzeby troszczenia się o jutro. Każdy uwierzy!

                  • stedo Re: pieprz 11.12.12, 11:08
                    Może nie do końca.Restrukturyzacja i racjonalizacja zatrudnienia pewnie by nastąpiła, ale stopniowo, z mniejszymi kosztami społecznymi.
                    • Gość: Bank Komercyjny SA Jak skracać psu ogon? IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 11:23
                      "stopniowo, z mniejszymi kosztami społecznymi."

                      Po stronie psa / kota koszty są zapewne mniejsze, gdy mu się skraca ogon stopniowo: na przykład o jeden centymetr dziennie - niż gdyby go skrócić raz a dobrze. Zwierzę na pewno mniej wtedy cierpi i sobie chwali.

                      Pytanie: czy w 1948 roku Ludwig Erhard wprowadził w Niemczech gospodarkę rynkową (częściowo wymienialna waluta, uwolnienie większości cen) w miejsce kartek oraz przydziałów-Bezugscheinów - stopniowo czy za jednym zamachem?
                    • gandalph Bzdura! 11.12.12, 20:18
                      stedo napisała:

                      > Może nie do końca.Restrukturyzacja i racjonalizacja zatrudnienia pewnie by nast
                      > ąpiła, ale stopniowo, z mniejszymi kosztami społecznymi.
                      1. Nie ma czegoś takiego jak "koszty społeczne".
                      2. Jak to sobie wyobrażasz, jeden sektor działa według gospodarki rynkowej, a inny - nakazowo-rozdzielczej? Albo może połowa hut w gospodarce rynkowej, a druga - jak dotychczas?
                      3. Podmioty gospodarcze w swoich decyzjach kierują się sygnałami z rynku; jeśli w wyniku ingerencji państwa te sygnały są zafałszowane, to wówczas podmioty podejmują nieracjonalne decyzje. A potem są kłopoty - recesja i w efekcie jeszcze gorsze "koszty społeczne".
                      A tak przy okazji, jeśli mogę coś zarzucić Balcerowiczowi i jego ekipie, to to, że reformowali za wolno i za płytko, a nie za szybko!
      • lebonheur Re: Za Gierka wybudowano: 09.12.12, 12:32
        Otoz to ! Ale mozesz sie przekonac czytajac reakcje, ze ten "nowy narod" niczego nie rozumie, mozgi karmione nadmiarem miesa traca miliony komorek wiecej dziennie. Nie przezyli nic, nie widzieli nic, mama opowiedziala o kartkach zywnosciowych i "biedzie". Chcieli wyjazdow za granice kraju i nazywali to "wolnoscia" , teraz nie moga zwiazac konca z koncem.Wolnosc ma sie w sercu, nie na papierze. I odnosnie twojej listy osiagniec : co pozostalo ? Gdzie jest ten narodowy majatek, kto go zniszczyl ?
        • garkuchta Re: Za Gierka wybudowano: 09.12.12, 14:10
          Nikt nie musiał niszczyć. Tak świetnie budowaliśmy, że sam się rozpadł.
          Pamiętam tytuł z Trybuny Ludu 'Rok po oddaniu zjazd z Trasy Łazienkowskiej wymaga kapitalnego remontu'.
          A mieszkania w wielkiej płycie pamiętasz? Listę usterek i 'fachowców', którzy to usuwali?
    • Gość: rwt Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.zarzew.net 08.12.12, 16:34
      A gdzie Play Station?... Nie dowieźli?
    • ia1 Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ZD... 08.12.12, 16:39
      Zajrzyjcie też na bloga o starych zabawkach z mnóstwem ciekawych zdjęć:
      starezabawki.blogspot.com/
    • vomitorium1 Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ZD... 08.12.12, 16:39
      to za komuny
      były święta (???)
    • Gość: baba Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ZD... IP: *.dynamic.mm.pl 08.12.12, 16:42
      To prawda i za PRL nie ma co tęsknić. Ale jest też druga strona medalu i o tym qrwa zasmarkane pismaki nawet się nie zająknięcie mając mózgi wyprane przez IPN. A to, że w tym PRL odbudowano z ruin Warszawę i Wrocław i resztę, że tylko w Warszawie za Gierka wybudowano m.in. stutysięczny Ursynów gdzie mieszkania OTRZYMAŁA inteligencja wywodząca się ze wsi, itd, itp. Teraz deweloperzy też budują i to lepsze. No to niech nauczycielka, robotnik itp. spróbują sobie kupić. PRL był i krzyż mu na drogę, a co wy się tym ciągle epatujecie, a ten ipeenowski bełkot o PRL jest uproszczonym kłamstwem i kaczyzmem. Wsadźcie sobie w dupę te wasze strachy o peerelu, już go nie ma. Dzisiaj dzieją się draństwa, o których w PRL nawet nie śniono, a wy mordy w kubeł bo jesteście zerami.
      • Gość: paszczakowna1 Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 07:14
        > . A to, że w tym PRL odbudowano z ruin Warszawę i Wrocław i resztę, że tylko w
        > Warszawie za Gierka wybudowano m.in. stutysięczny Ursynów gdzie mieszkania OTRZ
        > YMAŁA inteligencja wywodząca się ze wsi, itd, itp. Teraz deweloperzy też budują
        > i to lepsze. No to niech nauczycielka, robotnik itp. spróbują sobie kupić.

        ROFL. Tobie się dziecko zdaje, że te mieszkania za darmo były? Kredyt się zaciągało i trzeba go było spłacać (w przypadku moich rodziców jedna pensja na to szła), no i wsad gotówkowy też mieć. Całkiem jak dzisiaj.
        • stedo Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 09.12.12, 13:20
          Ale zważ na relacje kosztów.Na mieszkanie tzw. lokatorskie M3/ok.40m2/ trzeba było mieć "wsadu" ok.30tys. I potem po zamieszkaniu już płaciło się tylko czynsz. Za mieszkanie własnościowe M3 o takiej samej powierzchni trzeba było mieć tegoż wsadu ok.70tys. i potem jeszcze spłacać kredyt.Całość kosztowała ok.200tys. Spłata kredytu to było kilkaset zł. Pensja śr. netto to było ok.3tys.Na start młodzi po studiach dostawali te polskie przysłowiowe 2tys. .Z wykształceniem śr.1,2-1,5 tys.zł. Ale praca była, bez problemu, stabilna.Można było planować, bo wiedziało się na co można liczyć.A jak ktoś pojechał na saksy, choćby na kilka miesięcy to już wracał bogaczem. Przy cenie 100zł/$ na czarnym rynku za wakacyjne saksy można było kupić i urządzić mieszkanie.
          • garkuchta Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 09.12.12, 14:17
            Nieprawda, że przy mieszkaniu lokatorskim tylko płaciło się czynsz. W ramach comiesięcznych opłat była też spłata - nazwijmy to współcześnie - raty kredytu. Tyle że wszystko płaciło się Spółdzielni, a nie bankowi. Jeżeli spłaciło się ten kredyt, obciążenia finansowe nagle malały parokrotnie.

            Jaka była relacja złotówki do dolara ? Kuzynka - lekarz na prowincji w 1986 roku zarabiała z kilkunastoma dyżurami równowartość 8 dolarów miesięcznie. Pojechała na 2 miesiące do Szwecji na saksy. Z płacą 5 dolarów/godzinę myślała, że złapała panaboga za nogi. Po powrocie kupiła dwupokojowe mieszkanie na Mokotowie.

            Niestety nie każdy mógł wyjechać na saksy ...
            • Gość: wawiak Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: *.play-internet.pl 09.12.12, 21:59
              /.../Jaka była relacja złotówki do dolara ? Kuzynka - lekarz na prowincji w 1986 roku zarabiała z kilkunastoma dyżurami równowartość 8 dolarów miesięcznie. Pojechała na 2 miesiące do Szwecji na saksy. Z płacą 5 dolarów/godzinę myślała, że złapała panaboga za nogi. Po powrocie kupiła dwupokojowe mieszkanie na Mokotowie. /.../

              @kuchta, wracaj do garów i słoików
              tam będziesz zmywakowi i ścierom do podłogi
              wciskać rewelacje o 8$ miesięcznie dla młodej lekarki
              i mieszkaniach na mokotowie za 2000$.
              (ukończyłaś jakieś studia ekono na jednej z tych
              nowych "wyższych uczelni"?)
              • garkuchta Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 09.12.12, 23:09
                1. jeśli się nie ma argumentów, rzuca się inwektywani w kierunku autora
                2. mam 51 lat i skończyłam studia w czasach, kiedy słowo 'wyższe wykształcenie' cokolwiek znaczyło
                3. jeżeli wydaje ci się, że pamiętasz tamte czasy, zacznij łykać jakiś miłorząb, bo jednak z pamięcią coś nie tak
                4 tak, kuzynka w 86 po stażu zarabiała z kilkunastoma dyżurami równowartość czarnorynkowej ceny 8$
                5. nie, nie kupiła mieszkania za 2 tys $, lecz za ponad 3 tys. Przez wiele lat cena metra kwadratowego w Wwie stała twardo na poziomie 100$.
                • Gość: wawiak Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: *.play-internet.pl 10.12.12, 00:23
                  @garkotłuku (chcesz inwektyw, to je masz... teraz)
                  ta twoja kuzynka była "młodą lekarką po stażu"
                  z pensją salowej na pół etatu?
                  jesli nie wiesz ile wynosiła wtedy średnia miesieczna płaca
                  to spytaj druciaka.
                  on wie, chociaż nie skończył studiów "w tamtych czasach"
                  i nie robił specjalizacji w rozróznianiu dworcowych i białoruskich sklepowych smrodów.
                  spytaj go przy okazji, ile m2 mieszkania mozna było wtedy kupić za przeciętną pensję
                  a ile teraz.
                  pytaj druciaka, nie kuzynki, bo ona cię oszukuje... ;-)
                  • Gość: rocznik 1974 Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: *.62.classcom.pl 11.12.12, 12:53
                    Chrzanisz, a co gorsza obrażasz.
                    PRL to widziałeś tylko na obrazku.
                    • Gość: wawiak Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ IP: *.play-internet.pl 11.12.12, 18:34
                      jak ja żyłem w prl,
                      to ty, na goowno mówiłeś papu.
                      a teraz bierz ściere i na zmywak.
                      do garkotłuka!
                      • garkuchta pieprzenie 11.12.12, 22:51
                        Taaa, socjalizm widziałeś na filmach Barei.
                        Śmieszny był, więc ci się podoba.
                        Ciekawe czy obejrzałeś przed chwilą na kanale Historia 'Ostatni prom'?
                        Na tym promie nie byłam, ale atmosfera była w Polsce dokładnie taka.
                        Ej, gó...arze, gówaniarze ....
              • stedo Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 11.12.12, 11:15
                To jest prawdopodobne. W drugiej połowie lat 80tych czarnorynkowa wartość dolara gwałtownie poszybowała w górę.Nie pamiętam do ilu doszła przed Balcerowiczem ale było to chyba kilkaset zł, zamiast dotychczasowych 100.Był też okres gdy dolar kosztował 3tys. zł., ale to chyba póżniej.
                • znow_ja Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 12.12.12, 17:10
                  Masz rację.
                  Przez wiele lat dolar stał na poziomie 100 zł, później lekko drgnął na 120 zł.
                  W drugiej połowie lat 80-tych skoczył mocno w górę - może dlatego, że troszkę poluzowano i ludzie znów mogli wyjeżdżać na saksy.
                  W '87 kolega kupił kawalerkę na Powiślu, jakieś 30 metrów, za ok. 1700 $. Wydawało się, że tyle pieniędzy człowiek nie jest w stanie zarobić przez całe życie :)
                  • gandalph Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 14.12.12, 00:03
                    Pod "koniec Gierka" dolar stał na poziomie ok. 120-130 zł, jesienią 1981 r. poszybował do 800-900 zł, a nawet 1000 zł, a to w związku z masowymi wyjazdami rodaków za granicę i nasilonym wykupem dolarów. Potem spadł, już nie pomnę, do jakiego poziomu. Wiosną 1989 r. kurs dolara wynosił ok. 8000 zł. Z dniem 1 stycznia 1990, czyli wejściem w życie ustaw wg reformy Balcerowicza, wprowadzono sztywny kurs 1 $ = 9500 zł. Mniej więcej po roku wprowadzono tzw. pełzającą dewaluację i do czasu denominacji 1.1.1995 kurs doszedł do ok. 22500 zł (czyli 2,25 nowego złotego) za dolara.
    • onefoks Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ZD... 08.12.12, 16:44
      to co pokazują prawdą jest ale też jest prawdą że nie było bezdomnych , bezrobotnych (wręcz był obowiązek pracy)i głodnych,również żaden uczeń nie pozwoliłby sobie na takie szmacenie nauczyciela bo wyleciałby ze szkoły jak z procy z wilczym biletem a mamusia z tatusiem razem z wrednym synalkiem napociliby się u prokuratora.
      • gandalph Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL [ 14.12.12, 00:16
        onefoks napisał:

        > to co pokazują prawdą jest ale też jest prawdą że nie było bezdomnych
        Byli i to w dwojakim sensie. Byli tacy, którzy mieszkali gdzieś w piwnicach czy na strychach, były też wcale liczne przypadki, że 3 pokolenia gnieździły się w klitce.

        , bezrobo
        > tnych (wręcz był obowiązek pracy)
        Bezrobocie w PRL "likwidowano" w ten sposób, że do roboty wymagającej 2 ludków "zatrudniano" 5 (tzn. 5 dostawało wypłatę), robotę robiło dwóch, a nawet jeden.
        >i głodnych,
        Jesteś pewien?

        >również żaden uczeń nie pozwoliłby
        > sobie na takie szmacenie nauczyciela bo wyleciałby ze szkoły jak z procy z wilc
        > zym biletem a mamusia z tatusiem razem z wrednym synalkiem napociliby się u pro
        > kuratora.

        To akurat prawda.
    • iremus Jakie to żałosne. Kupowali za własne pieniądze 08.12.12, 17:05
      Bo mieli robotę. Teraz wszystko z darów. A na Zachodzie rodzice swoim dzieciom kupowali laptopy, palmtopy, MP-3, MP-4, itp a ich dzieci po świętach srały czekoladą
      • gandalph Re: Jakie to żałosne. Kupowali za własne pieniądz 14.12.12, 00:11
        iremus napisał:

        > Bo mieli robotę.
        Mieli zatrudnienie, tzn. figurowali na liście płac. Czy to była robota? To zależy! Jedni pracowali, inni tylko patrzyli. W moim laboratorium na 10 zatrudnionych pracowały tak naprawdę 3 osoby, reszta się obijała, ale wypłatę dostawali wszyscy. Nie wiem, jakie były proporcje w innych zakładach pracy, ale sądzę, że podobne: 2 pracuje, 5 przygląda się.

        >Teraz wszystko z darów.
        Nie, wtedy była zasada, czy się stoi, czy się leży...
    • Gość: trudek46 Re: Zobacz, jak robiono zakupy świąteczne w PRL-u IP: *.walbrzych.vectranet.pl 08.12.12, 17:28
      panie coś pana poj..ebało,chyba nie "żyłeś "w latach 70-tych,albo byłeś co dziennie nachlany,skoro dajesz takie wstawki,poj...ebusie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja