Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawie ...

IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 15:07
Ja pierniczę, też mi sukces. Bulimy na to 100k/mies. niemieckiej firmie i twierdzą, że to wielki sukces, podczas gdy na zachodzie takie rowery miejskie istnieją od paru lat i nikt nie uważa tego za sukces, a kierunek zmian w przemieszczaniu się ludzi. Wielkim sukcesem byłoby wybudowanie 50km ścieżek rowerowych w ciągu roku, ale przy takiej inwestycji trzeba dłużej pomyśleć, co wyraźnie sprawia problemy włodarzom miasta.
    • roweremnasluzewiec A pod GalMok rowerzyści się teleportują... 11.12.12, 15:24
      ... lub pojadą sobie spokojnie, wygodnie i bezpiecznie jezdnią Rzymowskiego i Dolinką Służewiecką.
      Bo z największej w Polsce "dzielnicy" biurowców nie da się dojechać rowerem do odległego o 4km (GalMok-Ratusz) największego zespołu osiedlowego czyli Ursynowa.

      Właściwie miejsce i infrastruktura jest, trzeba tylko chcieć to przystosować do ruchu rowerów:
      www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec
      • kufel78 Re: A pod GalMok rowerzyści się teleportują... 11.12.12, 15:31
        roweremnasluzewiec napisał:

        > ... lub pojadą sobie spokojnie, wygodnie i bezpiecznie jezdnią Rzymowskiego i D
        > olinką Służewiecką.
        > Bo z największej w Polsce "dzielnicy" biurowców nie da się dojechać rowerem do
        > odległego o 4km (GalMok-Ratusz) największego zespołu osiedlowego czyli Ursynowa
        > .
        >
        > Właściwie miejsce i infrastruktura jest, trzeba tylko chcieć to przystosować do
        > ruchu rowerów:
        > www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec

        Nie wiem z czym masz problem. Jeździsz tylko i wyłącznie po ścieżkach? Na jezdnię boisz się zjechać? Od GalMoka jedziesz ścieżką Rzymowskiego do Modzelewskiego. Potem Modzelewskiego do Lotników, tam zjeżdżasz na jezdnię, jedziesz Wałbrzyską do przedłużenia KEN, wbijasz znów na ścieżkę i jedziesz na Ursynów. A jak jeździsz tak jak ja często, czyli z dzieckiem, to śmigasz chodnikiem wzdłuż Rzymowskiego do Puławskiej, do Wałbrzyskiej i potem Puławską do Dolinki i na ścieżkę przy Kopie.

        Nie róbmy sztucznych problemów.
        • roweremnasluzewiec Re: A pod GalMok rowerzyści się teleportują... 11.12.12, 15:54
          kufel78 napisał:

          >Od GalMoka jedziesz ścieżką Rzymowskiego do Modzelewskiego

          Ścieżka przy Rzymowskiego kończy się na Cybernetyki.

          >Potem Modzelewskiego do Lotników,
          To zupełnie inny kierunek.

          >tam zjeżdżasz na jezdnię, jedziesz Wałbrzyską

          Ja tam pojadę, ale przeciętny gość na Veturilo nie, bo ruch samochodów jest tam zbyt duży.

          >do przedłużenia KEN, wbijasz znów na ścieżkę i jedziesz na Ursynów.
          Ścieżka przy KEN koło Landu w stronę Ursynowa urywa się pod wiaduktem nad Smródką i nie łaączy się ze ścieżką pod Kopą.


          > A jak jeździsz tak jak ja często, czyli z dzieckiem, to śmigasz chodnikiem wzdłuż Rzym
          > owskiego do Puławskiej, do Wałbrzyskiej i potem Puławską do Dolinki i na ścieżkę przy Kopie.

          Po chodniku nie można legelnie jechać.
          Po drodze masz skrzyżowanie Wałbrzyska/Lotników/Puławska z bardzo dużym ruchem pieszych i samochodów. Schodzisz i przeprowadzasz?

          > Nie róbmy sztucznych problemów.

          Większość opisanej trasy czyli chodnik przy Rzymowskiego jest tak szeroka że jest kupa miejsca na wyznaczenie ścieżki. Koło pętli Wyścigi na drugą stronę Puławskiej jest tunel o szerokości 14m którym płynie sobie 2m potok i można łatwo udrożnić go dla pieszych i rowerzystów. Po drugiej stronie już jest ścieżka i zaraz jesteś na Ursynowie. Bez zsiadania z roweru, jazdy po chodnikach i pasach.

          Prościej? Wygodniej? Bezpieczniej? Krócej?
          • wolfgang87 Re: A pod GalMok rowerzyści się teleportują... 11.12.12, 16:43
            I slusznie. Do jazdy rowerem nie sluza 3-pasmowe trasy tranzytowe o podwyzszonej predkosci. I basta. Miasto powinno wytyczyc jakies trasy przebicia sie np z Ursynowa na Sluzewiec. Niekoniecznie wzdluz Rzymowskiego, ale jakas propozycja powinna byc. A nie ma. I to jest porazka. A wyganianie rowerzystow na takie trasy jest smieszne. Nie, nie tak to powinno wygladac, jak wyglada. Jest fatalnie i nie ma co mydlic oczu, ze jest znosnie. Nie jest znosnie. Jest fatalnie. Dlatego tez na rower to mila ciekawostka i w godzinach szczytu przejedzie nia 355 rowerzystow/godzine. Cale nic.
        • siedze_nic_nie_robie Re: A pod GalMok rowerzyści się teleportują... 11.12.12, 17:32
          no ja się akurat boję zjechać na jezdnię. To nie jest miejsce przyjazne rowerzystom!
          • roweremnasluzewiec Re: A pod GalMok rowerzyści się teleportują... 11.12.12, 17:57
            siedze_nic_nie_robie napisała:

            > no ja się akurat boję zjechać na jezdnię. To nie jest miejsce przyjazne rowerzystom!

            I nie Ty jedna. Wielu mieszkających na Ursynowie pracowników Służewieckiego Zagłębia nie jest zawodowymi rowerzystami i nie będą ryzykować jazdy jezdnią. Po powstaniu bezpiecznej drogi rowerowej chętnie pojadą bo to w zależności od miejsca 2-6km czyli max. kilkanaście minut jazdy, za mało nawet by się spocić. I nie będą nawet potrzebowali publicznych rowerów bo mają swoje.
            Wystarczy, że miasto uporządkuje teren i utworzy przejazd: www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec
    • kufel78 Re: Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawi 11.12.12, 15:34
      Gość portalu: ok napisał(a):

      > Ja pierniczę, też mi sukces. Bulimy na to 100k/mies. niemieckiej firmie i twier
      > dzą, że to wielki sukces, podczas gdy na zachodzie takie rowery miejskie istnie
      > ją od paru lat i nikt nie uważa tego za sukces, a kierunek zmian w przemieszcza
      > niu się ludzi.

      Jeśli patrzysz przez pryzmat kasy, to to nie jest sukces. Bo to nie ma być dochodowe, tylko miało udowodnić, że ludzie w WWA są skłonni i chętni korzystać z rowerów na krótkich dystansach (do 20 minut gratis). Jest sukces, bo system zaskoczył i wszyscy chętnie korzystają. To także w końcu rozpoczęcie procesu zmiany w mentalności kierowców, którzy muszą mieć świadomość, że teraz na drogach nie są już sami. Veturilo to przede wszystkim ~1000 rowerów na ulicach w godzinach szczytu!
    • macq84 Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawie ... 11.12.12, 15:37
      Najpopularniejsza ścieżka w Warszawie, jest jednocześnie chyba jedną z najgorszych, najgorzej poprowadzonych. Pod rondem ZS trzeba wnosić rower po schodach, bo nie ma wyjazdu, potem jest bardzo kiepsko oświetlony tunel (jak się w ciemnych okularach wjedzie, to nic nie widać totalnie), potem co chwila zmienia stronę trasy (i trzeba po kilka razy stać ekstra na światłach, ew. przejechać przez przejście dla pieszych). Przy takiej dużej trasie ścieżka powinna być po obydwu stronach. Poza tym strasznie nierówna, wykonana z tragicznej "kostki bauma" plus niebezpieczne, ostre zakręty (ścieżka zamiast łagodnie omijać drzewa, robi to prawie pod kątem prostym).

      Takie oto ścieżki mamy w Warszawie...
      • Gość: mzb Re: Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawi IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.12, 15:58
        Jeśli na Prymasa jest największy ruch, to pewnie na ścieżce wzdłuż KEN-u na Ursynowie nie były prowadzone pomiary :)
        • Gość: xxx Re: Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawi IP: *.pl 11.12.12, 22:39
          Tak, najlepiej je przeprowadzić w ładny, słoneczny dzień. Albo w weekend. Rowerzystów jak mrówków.
    • kufel78 czemu ani słowa o Mokotowie??? 11.12.12, 15:38
      Większość dzielnic włącza się w system a o Mokotowie ani słowa :/
      • roweremnasluzewiec Re: czemu ani słowa o Mokotowie??? 11.12.12, 15:58
        kufel78 napisał:

        > Większość dzielnic włącza się w system a o Mokotowie ani słowa :/

        Spróbuj poprosić Burmistrza Mokotowa czy mokotowski Wydział Inwestycji o cokolwiek dla rowerzystów, a dowiesz się dlaczego.
      • Gość: mokotowianin Bo na Mokotowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 19:17
        kufel78 napisał:

        > Większość dzielnic włącza się w system a o Mokotowie ani słowa :/

        Pewnie operator systemu nie potrafi się odpowiednio odwdzięczyć decyzyjnym urzędnikom.....
    • Gość: armanix Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawie ... IP: 195.205.254.* 11.12.12, 16:01
      A ścieżki rowerowej wzdłuż Puławskiej w kierunku Piaseczna jak nie było tak nie ma. Proszę spróbować tam kiedyś pojechać kompletnie zdezelowanym chodnikiem lub z duszą na ramieniu jezdnią wśród samochodów. A tymczasem miasto cyzeluje ścieżki w ścisłym centrum i fetuje kolejne "sukcesy".
      • Gość: kirr Re: Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 16:50
        Cyzeluje ścieżki w centrum? Przecież w centrum praktycznie nie ma DDR, ostatnio zbudowano ochłap na Noakowskiego, który prowadzi znikad do nikąd. Problemem W-wy jest właśnie to, że nie ma ścieżek ani pasów rowerowych w centrum, czyli tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Bo to oznaczałoby, że trzeba część jezdni odebrać kierowcom - a no to spalinowe mózgi w ratuszu jeszcze nie są gotowe.
        • wutang4eva Re: Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawi 11.12.12, 17:44
          I slusznie, bo z ulic korzysta 99% mieszkancow miasta, natomiast rowerami jezdzi kilku (kilkudziesieciu ?) rowerzystow. I tak jest za duzo DDR proporcjonalnie do ich uzytkownikow.
    • Gość: rowe Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 17:49
      najpopularniejszą ścieżką w Warszawie jest chodnik! Bezpieczna i szybka, a i le radochy z pieniących się dziadków :)
      • Gość: kazik Re: Najpopularniejsza ścieżka rowerowa w Warszawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 21:11
        Trollom przekazujemy nasze serdeczne "wypedalać".
    • Gość: Ola Centrum handlowe i biurowce kupują stacje Veturilo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 17:58
      Przecież można jeździć chodnikiem, te docierają wszędzie, mogli by je tylko wyrównać lub pokryć asfaltem i ludzie powinni bardziej pilnować swoje dzieciaki i psy bo spowalniają ruch włażąc pod koła.
    • Gość: Stary tani rower.. Centrum handlowe i biurowce kupują stacje Veturilo IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 19:52
      Wszystko jedno czy jeździmy rowerem z Veturilo czy własnym składakiem, góralem czy starym rowerem miejskim - to nie ma znaczenia. Najważniejszym sukcesem jest to, że ludzie w Warszawie zaczęli przemieszczać się na rowerach... robiąc zakupy, załatwiając codzienne swoje sprawy, dojeżdżając do pracy, czy na uczelnie. Człowiek na rowerze staje się czymś powszednim, tak jak na motorze, skuterze czy w aucie. Natomiast Veturilo może być fajną opcją dla turystów, którzy nie taszczą ze sobą roweru na wakacje.
      • Gość: x Veturilo to propaganda sukcesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 20:31
        Tylko, że władze dają "cukierek" czy impuls do zmian w zachowaniu ludzi i to chwyciło: ludzie chcą i próbują jeździć na rowerach.
        Ale co dalej robi władza? Nic. Żadnych ułatwień. Żadnych ułatwień infrastrukturalnych typu ścieżki, pasy (dużo tańsze), kontrapasy, śluzy i inne wynalazki.
        Co zrobiła by kierowcom uświadomić jak się jeździ po mieście wśród pieszych i rowerzystów? Nic, żadnego egzekwowania przepisów, żadnej kontroli prędkości w centrum, żadnych stref tempo 30, żadnych garbów.
        Zbudowali kawałeczek ścieżki na Noakowskiego - co dziennie jest zastawiona samochodami, bo SM nie chce się zamandatować czy wywieźć źle parkujących (blokują ruch).
        Spadł śnieg - na jezdnie sypia tony soli wszędzie czarno, DdR przez Pole Mokotowskie przy Al. Niepodległości - 10 cm śniegu.

        Zrobią Veturilo przy Galerii Mokotów (płaci Galeria a nie dzielnica!)- żadnej możliwości dojazdu do innych stacji systemu, np. na Ursynów. Co ludzie mają dookoła GM jeździć? Też się nie da bo na Rodziny Hiszpańskich jest tor wyścigowy samochodziarzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja