Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po...

14.12.12, 07:11
Panowie Policjanci argumentują że patrole stałe stają przy przejściu dla pieszych (na wysokości Pałacowej), więc to miejsce szczególnie niebezpieczne.
Przyczółkową jeżdżę codziennie do pracy (Wilanów-Konstancin) przez ostatnie 4 lata widziałem tam 5 (pięciu!) pieszych, w tym jednym był umundurowany policjant drogówki (radiowozy stały po obu stronach ulicy). Bo w końcu kto tam ma chodzić skoro nie ma w okolicy budynków! Pozostałe przejścia dla pieszych są ze światłami!
    • Gość: Krzysztof Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakach a.. IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 07:26
      ...w liczbie zabitych na drogach.

      Po co radar na wylotówce?
      Bo przyszedł wreszcie czas na respektowanie przepisów!
      • Gość: szary Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.wolomin.net 14.12.12, 07:35
        Kolego owszem przepisy należy respektowac-ale nie bzdurne,jeśli na tej trasie jest ograniczenie do 60,to w miescie miedzy budynkami powinno się jeżdzic 20....może lepiej pchać te samochody?bedzie bezpieczniej.
        • Gość: World Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.lpp.com.pl 14.12.12, 08:14
          Kurski pokazał już wielokrotnie ile warte są ograniczenia prędkości w tym kraju :)
        • Gość: R.Grajber Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 08:27
          Po co sie denerwowac.Jedziesz zgodnie z przepisem i co Cie obchodzi policja.Ty nie jestes od komentowania przepisow ale od ich przestrzegania.Stad u nas tylu lekarzy,ekonomistow,politykow /patrz otoczenie demonstrantow/Spokojnie.Nerwy niszcza zdrowie i spada potencja.
          • misiu-1 Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac 14.12.12, 08:45
            Kiedyś przepisy zabraniały przechowywania Żydów i nakazywały donosić na tych, którzy przechowywali. Jak nie przechowywałeś i donosiłeś - mogłeś być spokojny.
            • kretynofil Nie widzisz różnicy? 14.12.12, 10:07
              Ci, którzy stanowili to prawo, wprowadzili je w wyniku zbrojnej napaści, byli okupantami.

              Prawo o ruchu drogowym zostało napisane przez wybranych w wolnych, demokratycznych wyborach posłów. Posłów głupich, może nie tych, na których głosowałeś - ale takie jest życie.

              Nikt pod bronią tego przepisu nie wprowadził, więc daruj sobie demagogię rodem z piaskownicy...
              • Gość: wawak Re: Nie widzisz różnicy? IP: *.dynamic.mm.pl 14.12.12, 12:32
                Poseł nie wprowadza limitów prędkości na poszczególnych ulicach.
                W Warszawie robi to człowiek HGW, niejaki Galas.
                • Gość: chyzy ruj Re: Nie widzisz różnicy? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.12.12, 12:47
                  hehe 10/10 kretynofil trafiony zatopiony.

                  Pewnie głosował na tego jegomościa:
                  www.youtube.com/watch?v=KckjYVki0-s
                • kretynofil A HGW, baranie, skąd się wzięła? 14.12.12, 13:14
                  Niemce na taczce przywieźli?
                  • misiu-1 Re: A HGW, baranie, skąd się wzięła? 14.12.12, 13:18
                    Nie Niemcy, tylko bezpieka z moskiewskim rodowodem. Potem jeszcze tylko formalność głosowania i można było ogłosić "wybór" bufetowej na urząd.
                    • kretynofil Bezpieka z moskiewskim rodowodem? Serio? 14.12.12, 13:23
                      A może kosmici? Żydokomuchomasoneria na trójkołowych rowerkach?

                      Lecz się na głowę.

                      Nie twierdzę, że demokracja działa dobrze, a nasza władzuchna (na którą nie głosowałem, na marginesie) jest czysta niczym lelija - ale jest różnica pomiędzy działaniu wbrew władzy (do czego odwagi nie macie, bo zwykłe picze z Was wszystkich) a działaniu na niekorzyść współobywateli - a stwarzanie zagrożenia na drodze w wyniku przekraczania prędkości jest dokładnie tym...
                      • misiu-1 Re: Bezpieka z moskiewskim rodowodem? Serio? 14.12.12, 13:52
                        kretynofil napisał:

                        > A może kosmici? Żydokomuchomasoneria na trójkołowych rowerkach?
                        > Lecz się na głowę.

                        Umiesz czytać? Napisałem wyraźnie kto, więc nie wyskakuj tu z prymitywnymi chwytami erystycznymi w postaci sofizmatu słomianej kukły. W Polsce rządzi bezpieka z komunistycznym rodowodem, która wraz ze swoimi konfidentami urządziła sobie mistyfikację pt. "okrągły stół" a idioci, jak widać na załączonym obrazku, święcie w to uwierzyli.

                        > Nie twierdzę, że demokracja działa dobrze

                        Ależ działa doskonale. Dwadzieścia lat z okładem wygrywają ci, którzy mają wygrać, a jak przypadkiem wygra ktoś inny, to albo robi się "nocną zmianę", albo wspólnym wysiłkiem reżimowych mediów robi się taką propagandową sieczkę w mózgach lemingom, że szybko sytuacja wraca w ustalone koleiny.

                        > stwarzanie zagrożenia na drodze w wyniku przekraczania prędkości jest dokładnie tym...

                        Bredzisz, synku. Cały czas rozmowa toczy się o łupieniu kierowców w sytuacji, kiedy to rzekome zagrożenie istnieje tylko na papierze, jako pretekst do rabunku.
                        • kretynofil Powtarzam, lecz się... 14.12.12, 14:04
                          > Umiesz czytać? Napisałem wyraźnie kto

                          Rzecz w tym, że wcale nie napisałeś. Rzuciłeś sloganem zaczerpniętym z mediów (opozycyjnych, ale mediów) i masz się za mądrego. Równie dobrze mógłbym Ci cytować Monikę Olejnik.

                          > Ależ działa doskonale. Dwadzieścia lat z okładem wygrywają ci, którzy mają wygrać

                          Oczywiście. Chyba że akurat wygrywają ci, którzy powtarzają te brednie o okrągłym stole. Wtedy wybory są demokratyczne. No i tylko jedna teczka została sfałszowana, a NKWD rozdawało wille na Żoliborzu AKowcom.

                          Powtarzam, lecz się na głowę...

                          > Bredzisz, synku. Cały czas rozmowa toczy się o łupieniu kierowców w sytuacji, kiedy to rzekome zagrożenie istnieje tylko na papierze, jako pretekst do rabunku

                          Moim zdaniem (a mam do niego prawo, mimo Twoich zapędów do iście stalinowskiego podejścia do prawdy objawionej) to zagrożenie jest bardzo realne. Twoje słowo przeciwko mojemu. Koniec, kropka?
                          • misiu-1 Re: Powtarzam, lecz się... 14.12.12, 14:09
                            Kiedyś będzie ci wstyd za swoją bezbrzeżną głupotę i naiwność.
                            • kretynofil Serio? 14.12.12, 14:22
                              Wiesz, jeśli nazywasz mnie głupkiem, to najpierw musisz sam nad sobą popracować. Zwłaszcza, skoro nie potrafisz zrozumieć, że pieniądze Twojego pracodawcy pochodzą od społeczeństwa, w którym ten pracodawca pracuje.

                              Wiem, wiem, to przełomowa koncepcja. Wierzę w Ciebie. Poradzisz sobie z jej ogarnięciem!
              • misiu-1 Re: Nie widzisz różnicy? 14.12.12, 13:05
                Nie ma istotnej różnicy. W jednym i drugim przypadku rządzą okupanci, traktujący tubylców jak owce do strzyżenia. Musisz być bardzo młody i naiwny, jeśli wierzysz w "wolne, demokratyczne wybory".
                • kretynofil Szkoda mi Was, naprawdę... 14.12.12, 13:15
                  Wiesz co mnie najbardziej śmieszy? Że takie gnidy jak Wy mają odwagę pluć w Internecie, ale z prawdziwym okupantem byście współpracowali z pieśnią na ustach :)
                  • misiu-1 Re: Szkoda mi Was, naprawdę... 14.12.12, 13:22
                    A wiesz, co mnie śmieszy? Kiedy sk***syny rzucają "gnidami"
                    • kretynofil Nazywasz mnie sku*wysynem? 14.12.12, 13:24
                      Serio? Bo co? Bo przestrzegam prawa?

                      Wolę nie zastanawiać się czym się trudnisz :)
                      • misiu-1 Re: Nazywasz mnie sku*wysynem? 14.12.12, 13:54
                        Ja cię nazywam "sku*wysynem"? Uchowaj Boże. Ja się tak wyraziłem tylko o tych, którzy rzucają "gnidami". Bo przepisy tego zakazują, a ty przecież przepisów przestrzegasz, nieprawdaż?
                  • Gość: okaryna Re: Szkoda mi Was, naprawdę... IP: *.root.ie 15.12.12, 15:50
                    czytając twe wypociny dochodzę do wniosku, że jesteś debilem. Mam nadzieję, że zdechniesz bezpotomnie- twe geny nie zostaną nikomu przekazane. Właśnie takimi ścierwami jak ty, byli szmalcownicy. Pierwszy byś robił loda okupantowi cieciu.
              • Gość: parkingowy Re: Nie widzisz różnicy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 14:23
                a niby jak się ma uchwalone prawo do znaku na konkretnej ulicy?
                że niby mogli uchwalić, iż znak "ograniczenie prędkości do 60 km/h" nie istnieje?
                że może być 40, 50 i 70 a 60 nie?
          • Gość: JLB Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 09:18
            Gość portalu: R.Grajber napisał(a):

            > Po co sie denerwowac.Jedziesz zgodnie z przepisem i co Cie obchodzi policja.Ty
            > nie jestes od komentowania przepisow ale od ich przestrzegania.

            Przepisy nakazują ci między innymi zameldować się na pobyt czasowy lub stały w ciągu 72 godzin od przybycia do nowego miejsca, płacić abonament RTV, zakazują jeździć rowerem po chodnikach poza kilkoma wyraźnie określonymi sytuacjami, bezwzględnie zakazują przejeżdżania rowerem po przejściach dla pieszych, nakazują bezwzględnie przestrzegać ciszy nocnej między 22 a 6 rano, i tak mogę wymieniać długo, a ty napisz, że nigdy i pod żadnym pozorem nie łamiesz żadnego przepisu.

            Tylko nie pisz mi tu ulubionego demagogicznego argumentu ekooszołomów, że tamte naruszenia nie zabijają, a prędkość rozwijana przez blachosmrodziarzy zabija, bo na tej konkretnej drodze te 60 km/h na całej długości nie ma najmniejszego sensu, i. służy tylko wyciąganiu kasy od nieświadomych.
            • kretynofil Ale w czym problem? 14.12.12, 10:04
              Ja większości wymienionych przez Ciebie przepisów przestrzegam i krzywda mi się żadna z tego powodu nie dzieje.

              Oczywiście, masz prawo uważać, że to ograniczenie jest bezsensowne - ale to nie znaczy że masz prawo je łamać i pomstować na policję, kiedy za jego nieprzestrzeganie dostajesz karę. Równie dobrze złodziej może napisać, że łapanie go na gorącym uczynku to "łapanka" "w celu poprawienia statystyk" a "policja powinna zająć się łapaniem morderców". Czym jego argumenty różnią się od Twoich? On nie ma szacunku dla cudzej własności, Ty dla cudzego bezpieczeństwa. On wybiera wygodną drogę łamania prawa, Ty robisz to samo. On oczekuje że prawo nie będzie jego dotyczyło - Ty domagasz się tego samego.

              Dlatego: jeśli uważasz, że ograniczenie jest niesłuszne, to pisz do lokalnego samorządu (czy do kogokolwiek kto za nie odpowiada) z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Pisz do skutku. W ten sposób to działa.

              A jak prawo i porządek Ci nie odpowiadają, to jest na świecie wystarczająco dużo miejsc ogarniętych chaosem, do których możesz się przeprowadzić i korzystać z "wolności". Był już jeden taki co się odgrażał że to zrobi - ale jakoś wymiękł na końcu...
              • Gość: watako23 Re: Ale w czym problem? IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 11:38
                > Ja większości wymienionych przez Ciebie przepisów przestrzegam i krzywda mi się
                > żadna z tego powodu nie dzieje.
                Większość czyli nie wszystkie. Ciekawe jakich argumentów używasz by się usprawiedliwić. "Nie chce mi się", "Są bezsensowne", "Nie przystają do nowoczesnego i uświadomionego społeczeństwa". Czyżbyś nie miał szacunku dla prawa i wybierał wygodną drogę do jego łamania? No bo nikt cię nie złapie.
                Wydawało by się że taki prawy obywatel jak ty ze zrozumieniem "zasad współżycie społecznego" przestrzega praw stanowionych przez wybrany w wolnych wyborach rząd a przynajmniej doniesie na siebie i ukorzy się za ich nie przestrzeganie.
                • kretynofil Tak bardzo Cię to interesuje? 14.12.12, 12:00
                  > Większość czyli nie wszystkie. Ciekawe jakich argumentów używasz by się usprawiedliwić.

                  Żadnych. Łamię prawo i jestem gotów ponieść tego konsekwencje, jeśli zostanę złapany, bez typowego dla wsiowych macho miauczenia, ze im zły policjant krzywdę robi. Jak dostałem niesłusznie mandat, to poszedłem (wtedy jeszcze) do kolegium, gdzie się wybroniłem. Jak mi się należał to go zapłaciłem bez płakania na łamach gazety. W żadnym razie nie uważałem że moje widzimisie pozwala mi decydować o zasadności prawa.

                  Widzisz różnicę?
                  • Gość: watako23 Re: Tak bardzo Cię to interesuje? IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 12:31
                    > Żadnych. Łamię prawo i jestem gotów ponieść tego konsekwencje, jeśli zostanę zł
                    > apany, bez typowego dla wsiowych macho miauczenia, ze im zły policjant krzywdę
                    > robi. Jak dostałem niesłusznie mandat, to poszedłem (wtedy jeszcze) do kolegium
                    > , gdzie się wybroniłem. Jak mi się należał to go zapłaciłem bez płakania na łam
                    > ach gazety. W żadnym razie nie uważałem że moje widzimisie pozwala mi decydować
                    > o zasadności prawa.
                    >
                    > Widzisz różnicę?

                    Czyli prawo można łamać co by tylko nie dać się złapać a jak już to nie "wsiowo miauczeć" tylko w zależności od swojego uważania zasadności kary, ponieść ją czy nie. Tak to się każdy nawet poważny bandyta może umoralniać. (Ciekawe czy zasadność kary oceniasz sam czy dopiero w następstwie wygranej w kolegium czy innym organie odwoławczym)

                    > W żadnym razie nie uważałem że moje widzimisie pozwala mi decydować
                    > o zasadności prawa.

                    Nooo, odważne wyznanie. Domyślam się że masz na myśli już dowolne istniejące przepisy prawa a nie istnienie ogólnej idei istnienia prawa. Jeśli tak to jesteś przykładem że tak rzeknę bezmógowca prawnego gdzie wystarczyło by ci zakazać prawnie odwołania do kolegium i tego że policjat decyduje o mandacie i byłbyś automatycznie przekonany że trzeba płacić. no bo takie prawo.
                    Jeśli jednak by chodziło o samoą idee prawa to zważ że te wsiowe miauczenie wcale nie jest przeciwko prawu jako takiemu tylko jego głupim przepisom i jeszcze głupszym wykonawcom.
                    • kretynofil Nie 14.12.12, 13:21
                      > Czyli prawo można łamać co by tylko nie dać się złapać a jak już to nie "wsiowo miauczeć" tylko w zależności od swojego uważania zasadności kary, ponieść ją czy nie.

                      Prawa nie należy łamać, tego nie napisałem. Trzeba jednak mieć odwagę cywilną, której Wam, mamisynkom, brakuje, żeby karę ponieść z godnością.

                      > Tak to się każdy nawet poważny bandyta może umoralniać.

                      Dopóki nie robi z siebie ofiary wymiaru sprawiedliwości (jak Wy w tym wątku i ta picza, której wypociny komentujemy) to oczywiście że tak. Niektórzy mordercy też uważają, że mieli prawo popełnić zbrodnię, a niektórzy może nawet mają rację.

                      Nie zmienia to faktu, że prawo jest prawem, i zawiera mechanizmy obrony, kiedy uznajemy że jest niesłuszne. Uwaga: łamanie prawa nie jest jednym z nich.

                      > Jeśli tak to jesteś przykładem że tak rzeknę bezmógowca prawnego gdzie wystarczyło by ci zakazać prawnie odwołania do kolegium i tego że policjat decyduje o mandacie i byłbyś automatycznie przekonany że trzeba płacić. no bo takie prawo.

                      Jedną z podstawowych zasad prawa jest możliwość odwołania się od jego wyroku lub walka o jego korzystną dla siebie interpretację.

                      Śmieszy mnie natomiast jedno: piszesz że ja się "umoralniam", "usprawiedliwiam" - a tak naprawdę to Wy tu piszczycie jak banda naburmuszonych dziewczynek i próbujecie odwrócić uwagę od faktu, którym jest to, że łamiecie obowiązujące prawo...
                      • Gość: watako23 Re: Nie IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 13:53
                        To widzę że doszliśmy do jasności w twoich rozważaniach że prawa "nie należy łamać ale można" jak się nie dasz złapać a jak już się dasz to trzeba "z podniesioną głową" ponieść karę. Ciekawa konstrukcja myślowa.

                        > Nie zmienia to faktu, że prawo jest prawem, i zawiera mechanizmy obrony, kiedy
                        > uznajemy że jest niesłuszne. Uwaga: łamanie prawa nie jest jednym z nich.
                        Co za bełkot. Od kiedy to prawo jakby z zasady swojego istnienia zawiera mechanizmy obrony. Przecież może ale nie musi. Jak sobie rządzący postanowią że nie ma to nie ma i tyle.

                        > Śmieszy mnie natomiast jedno: piszesz że ja się "umoralniam", "usprawiedliwiam"
                        > - a tak naprawdę to Wy tu piszczycie jak banda naburmuszonych dziewczynek i pr
                        > óbujecie odwrócić uwagę od faktu, którym jest to, że łamiecie obowiązujące praw
                        > o...

                        A mnie śmieszy twoje podejście. Takiego podwórkowego twardziela co jak dostał po gębie (tak nie za mocno) to przyjął to z "godnością" i niemalże dumą bo takie są podwórkowe zasady ustalone przez silniejszych. A jak ktoś powiedział dla gazety że to niesprawiedliwe, głupie i w rzeczywistości to bandyterka uprawiana przez "stróżów prawa", to jest naburmuszoną panienką.
                        • kretynofil Nie 14.12.12, 14:15
                          > To widzę że doszliśmy do jasności w twoich rozważaniach że prawa "nie należy łamać ale można" jak się nie dasz złapać a jak już się dasz to trzeba "z podniesioną głową" ponieść karę. Ciekawa konstrukcja myślowa.

                          Oczywiście że można. Wszystko można, tylko trzeba mieć cywilną odwagę ponieść konsekwencje, a nie pie*dolić jak mały Kazio, że to nauczycielka była winna że dostał pałę za brak pracy domowej - bo to dokładnie tu robicie...

                          > Co za bełkot. Od kiedy to prawo jakby z zasady swojego istnienia zawiera mechaizmy obrony. Przecież może ale nie musi. Jak sobie rządzący postanowią że nie ma to nie ma i tyle.

                          Od kiedy? W naszej cywilizacji mniej więcej od czasów Oświecenia. Ja tu nie jestem od udzielania korepetycji.

                          > A jak ktoś powiedział dla gazety że to niesprawiedliwe, głupie i w rzeczywistości to bandyterka uprawiana przez "stróżów prawa", to jest naburmuszoną panienką.

                          To nie jest bandyterka, to jest prawo. Jeśli wszyscy zaczniemy je kwestionować (i w ten sposób usprawiedliwiać jego łamanie) to jesteśmy od krok od anarchii. I ja nie mam nic przeciwko anarchii - tylko wiesz: rybka albo pipka. Źle Ci w państwie prawa? Policja Cię ogranicza? Wypie*dalaj do Somalii, tam nikt nie będzie Ci narzucał "bandyckiego" prawa.

                          Fakt, przerobią Cię na sukę lokalnego kacyka zanim zdążysz zawołać "mamo", ale przecież to będzie zgodne z Twoją filozofią traktowania prawa z przymrużeniem oka, prawda?
                          • Gość: watako23 Re: Nie IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 15:20
                            > Oczywiście że można. Wszystko można, tylko trzeba mieć cywilną odwagę ponieść k
                            > onsekwencje, a nie pie*dolić jak mały Kazio, że to nauczycielka była winna że d
                            > ostał pałę za brak pracy domowej - bo to dokładnie tu robicie

                            Tutaj mamy z przypadkiem że to nauczycielka zadała małemu Kaziowi specjalnie taką pracę której w praktyce nie jest w stanie zrobić i taki Kazio jak ty jest dumny że dostał pałę ale inni takimi desperatami nie są.

                            > Od kiedy? W naszej cywilizacji mniej więcej od czasów Oświecenia. Ja tu nie jes
                            > tem od udzielania korepetycji.

                            Czyli nie zawsze. Więc różnie bywa. I gadać że prawo to prawo jest dobre dla nierogacizny.

                            > To nie jest bandyterka, to jest prawo. Jeśli wszyscy zaczniemy je kwestionować
                            > (i w ten sposób usprawiedliwiać jego łamanie) to jesteśmy od krok od anarchii.

                            lub zmiany prawa na normalne co oczywiście może budzić wściekłość mających profity
                            ale to już tak jest.

                            > I ja nie mam nic przeciwko anarchii - tylko wiesz: rybka albo pipka. Źle Ci w p
                            > aństwie prawa? Policja Cię ogranicza? Wypie*dalaj do Somalii, tam nikt nie będz
                            > ie Ci narzucał "bandyckiego" prawa.

                            Są jeszcze stany pośrednie między chorym prawem a anarchią. A co do somali to też tam mają prawa.

                            > Fakt, przerobią Cię na sukę lokalnego kacyka zanim zdążysz zawołać "mamo", ale
                            > przecież to będzie zgodne z Twoją filozofią traktowania prawa z przymrużeniem o
                            > ka, prawda?

                            Może ty byś dał się przerobić i zrobiłbyś to z dumą jeśli jest tam takie prawo. No bo inaczej to anarchia a co to to nie :).
                            • kretynofil Bredzisz, dziecko... 14.12.12, 16:16
                              > Tutaj mamy z przypadkiem że to nauczycielka zadała małemu Kaziowi specjalnie taką pracę której w praktyce nie jest w stanie zrobić i taki Kazio jak ty jest dumny że dostał pałę ale inni takimi desperatami nie są.

                              Widzisz, durniu, rzecz w tym, że nie - bo jazda bez przekraczania prędkości jest jak najbardziej wykonalna. Odnosząc się do tego przykładu, to jest to tak jakby Kazio dostał pałę, bo miał nauczyć się tabliczki mnożenia, ale było to niewykonalne, bo właśnie wyszła nowa część Call of Duty i "musiał" w nią grać.

                              > Czyli nie zawsze. Więc różnie bywa.

                              Wiesz, rozumując tak jak Ty, policjant powinien móc Ci przetrącić kolana (łagodna kara za przestępstwo przeciwko społeczności z okresu średniowiecza). Na pewno o to Ci chodzi?

                              > Są jeszcze stany pośrednie między chorym prawem a anarchią.

                              Nie. Jeśli nikt do prawa się nie stosuje (całości lub wycinka) to już jest anarchia. Czy mogę w odniesieniu do Ciebie zawiesić sobie tymczasowo prawo o ochronie majątku? Dlaczego nie? Przecież nadal będę przestrzegał NIEKTÓRYCH przepisów prawa?

                              > Może ty byś dał się przerobić i zrobiłbyś to z dumą jeśli jest tam takie prawo.

                              Gdyby było takie prawo i gdybym tam mieszkał, to bym walczył o zmianę tego prawa LEGALNIE lub wyjechał stamtąd. Po prostu.
                              • Gość: watako23 Re: Bredzisz, dziecko... IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 16:35
                                > Wiesz, rozumując tak jak Ty, policjant powinien móc Ci przetrącić kolana (łagod
                                > na kara za przestępstwo przeciwko społeczności z okresu średniowiecza). Na pewn
                                > o o to Ci chodzi?

                                Jakby takie prawo ustanowili to co byś im zrobił. Prawo to prawo.

                                >>> Fakt, przerobią Cię na sukę lokalnego kacyka zanim zdążysz zawołać "mamo", ale
                                >>> przecież to będzie zgodne z Twoją filozofią traktowania prawa z przymrużeniem o
                                >>> ka, prawda?
                                >>
                                >>Może ty byś dał się przerobić i zrobiłbyś to z dumą jeśli jest tam takie prawo. No bo inaczej to >>anarchia a co to to nie :).

                                > Gdyby było takie prawo i gdybym tam mieszkał, to bym walczył o zmianę tego praw
                                > a LEGALNIE lub wyjechał stamtąd. Po prostu.
                                :)))
                                I niech to wzniosłe zdanie będzie zwieńczeniem tej wymiany zdań i uprzejmości.
                              • dirtydog Re: Bredzisz, dziecko... 14.12.12, 18:08
                                Hej,
                                ty jesteś DEBILEM czy tylko takiego zgrywasz ?
        • mirekmm Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac 14.12.12, 09:37
          Tam gdzie jest to stosowane jest bezpieczniej. Wyguglaj sobie hasło "Tempo 30".
      • Gość: wawiak Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 07:36
        odezwał się krzysio, urzędas
        utrzymujący się z naszych podatków
        i mandatów "za nieprzestrzeganie".
        • Gość: Gość Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 07:48
          To przestrzegaj - kto ci broni?
          • Gość: World Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.lpp.com.pl 14.12.12, 08:13
            Gość portalu: Gość napisał(a):

            > To przestrzegaj - kto ci broni?

            Najbardziej to Kurski broni :)
      • Gość: japierdyle a moze pora zacząć ustawiać znaki z głową?? IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.12.12, 08:07
        NIEDASIE w tym śmiesznym kraju. I nie trzeszcz, że ograniczenie w tamtym miejscu ma sens.
        Jest to typowe miejsce trzepania kasy przez milicję*.

        * policja służy pomocą OBYWATELOWI, w tym państwie służy tylko i wyłącznie władzy do gnębienia ludzi.
        • kretynofil Wiesz co jest najzabawniejsze? 14.12.12, 10:23
          > * policja służy pomocą OBYWATELOWI, w tym państwie służy tylko i wyłącznie władzy do gnębienia ludzi.

          Wiesz kto mówi to samo? Złodzieje, gwałciciele, mordercy, aferzyści, oszuści - jak rozumiem, Twoja krew?
          • Gość: World Re: Wiesz co jest najzabawniejsze? IP: *.lpp.com.pl 14.12.12, 11:40
            kretynofil napisał:

            > > * policja służy pomocą OBYWATELOWI, w tym państwie służy tylko i wyłąc
            > znie władzy do gnębienia ludzi.

            >
            > Wiesz kto mówi to samo? Złodzieje, gwałciciele, mordercy, aferzyści, oszuści -
            > jak rozumiem, Twoja krew?

            Ale przecież to samo mówi Brudziński, Hofman, Błaszczak, Fotyga, Macierewicz, Kaczyński i cała ich spółka :)
            • kretynofil Re: Wiesz co jest najzabawniejsze? 14.12.12, 12:01
              Ponownie: jedna krew :)
              • Gość: watako23 Re: Wiesz co jest najzabawniejsze? IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 12:55
                >> Wiesz kto mówi to samo? Złodzieje, gwałciciele, mordercy, aferzyści, oszuści - jak rozumiem, Twoja krew?

                Większość z nich też mówi na powitanie "Dzień dobry". Myślę że to samo co ty. Jak to rozumieć wg twojej logiki.
                • kretynofil Inteligencja... 14.12.12, 13:36
                  ...nie jest raczej Twoją mocną stroną, co?
                  • Gość: watako23 Re: Inteligencja... IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 14:29
                    Taka insynuacja od kogoś takiego jak ty naprawdę nie jest obraźliwa.
          • Gość: japierdyle Re: Wiesz co jest najzabawniejsze? IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.12.12, 15:34
            z takimi jak ty po prostu się nie dyskutuje.
      • Gość: tomasz Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 09:03
        Pytanie tylko jaki mają sens te przepisy - 60 km/h na dwupasmówce to ośmieszanie i brak szacunku dla prawa przez tego kto to prawo stanowi a nie brak przez kierowców.
        Jak można mieć w Polsc szacunek do przepisów jak sama władza ich nie szanuje i robi sobie z prawa jaja.
      • Gość: miecio Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 09:39
        >Bo przyszedł wreszcie czas na respektowanie przepisów!

        pewnie masz na myśli kodeks drogowy ale przepisy to nie tylko toto, to także setki innych ,choćby porządkowe (śmieci, wywóz, cisza nocna itp) czy przewozowe w komunikacji- te też chętnie respektujesz czy może mentalność kalego, ja to dobrze mnie to bee.
      • Gość: JLB Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 09:39
        Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

        > ...w liczbie zabitych na drogach.
        >
        > Po co radar na wylotówce?
        > Bo przyszedł wreszcie czas na respektowanie przepisów!

        Coś ci napiszę. Wprowadzenie ograniczenia prędkości na drogach w ogóle nie wzięło się ze względów bezpieczeństwa. Do połowy lat 1970-tych kodeks drogowy mówił, ze poza obszarem zabudowanym wolno jechać, cytat, "z prędkością nieograniczoną, ale bezpieczną", a w obszarze zabudowanym 60 km/h, chyba ze znaki wprowadzają inne ograniczenie, przy czym "obszarem zabudowanym" były co najmniej 3 budynki w odległości nie większej niż 30 metrów od drogi. To zmieniono w latach 1980-tych wprowadzając białe tablice miejscowości. Stąd masz tę słynną scenę na początku "Misia".

        Oczywiście, jeśli spowodowałeś wypadek, to się zawsze twierdziło, że prędkość nie była "bezpieczna". Podobnie masz do dziś w Niemczech, gdzie po autostradzie na której nie ma znaku ograniczającego możesz jechać ile fabryka dała, ale spowoduj wypadek jadąc ponad 130 km/h, to ruski miesiąc popamiętasz.

        Ograniczenie w Polsce do 100 km/h jako zasadę, a po kilku latach do 90 km/h, wprowadzono wyłącznie ze względu na oszczędność paliwa po pierwszym kryzysie naftowym. Tylko takie argumenty podawano. I tę sama argumentację zastosowano w wielu innych krajach. Potem zaczeto mówić o "bezpieczeństwie", kiedy kryzys naftowy sie skończył, a jeszcze potem się jednak okazało, że argument o "bezpieczeństwie" też nie jest niepodważalny, i limity zaczęto podnosić.

        I paradoksalnie, zabierz drogówce i innym inspekcjom radary, i zmuś ich do patrolowania miejsc rzeczywiście niebezpiecznych, typu przejścia dla pieszych, i wyłapywania rzeczywiście niebezpiecznych wykroczeń, typu jazda slalomem, wyprzedzanie na trzeciego, itp., to bezpieczeństwo wzrośnie, a nie spadnie. Taki eksperyment zrobił jakieś 10 lat temu komendant policji na Radom i okolicę. Zabrał suszarki. Tylko policjanci byli bardzo niezadowoleni, bo wygodniej stać w krzakach niż aktywnie patrolować, a poza tym na tę akcję poszło za dużo benzyny, i zabrakło kasy. W krzakach stać jest też taniej.
        • kretynofil Co za pieprzenie! 14.12.12, 10:12
          Misiek, co Ty p-dolisz?

          W latach 70-tych samochodów było kilkukrotnie mniej, większość z nich nie było w stanie przekroczyć prędkości, którą dzisiaj uznałbyś za bezpieczną...

          Zrozumcie wreszcie, że kiedyś wypadek, nawet na jednej z głównych arterii, w zasadzie nie zaburzał funkcjonowania innych ludzi, natężenie ruchu było tak małe, że blokada w jednym miejscu nie wpływała na ruch w całym mieście.

          Dzisiaj, kiedy samochodów jest znacznie więcej, jeden "miszcz kierownicy z bedonia" potrafi zdezorganizować cały dzień kilkunastu tysiącom osób - i dlatego tak ważne jest szanowanie innych, bo czasy, kiedy jedyną konsekwencją wypadku była wizyta u blacharza minęły bezpowrotnie...

          A jeśli tego nie potrafisz zrozumieć to weź swój tyłek i zabieraj go z miasta, bo cywilizacyjnie nie dorosłeś do życia w dużym skupisku ludzi...
          • asperamanka Re: Co za pieprzenie! 14.12.12, 10:54
            Dwie kwestie.

            Po pierwsze i przede wszystkim, znaki drogowe w Polsce są ustawiane jak popadnie, często bez sensu, i niejednokrotnie czasowe ograniczenia związane z pracami drogowymi zostają na długo.

            Od pewnego czasu Ministerstwo Transportu ogłasza, że w przyszłym roku dokona generalnego przeglądu prawidłowości i celowości oznakowania polskich dróg, bo znaków i ograniczeń jest po prostu za dużo.

            Masz klasyczny casus Wisłostrady w Warszawie, na której długo obowiązywało ograniczenie do 80 km/h, potem, gdy w Warszawie uchwała Rady Miasta wprowadzano powszechną zasadę ograniczenia prędkości do 50 km/h, uczyniono to i na Wisłostradzie, by w końcu po długich bojach podnieść ten limit do 70 km/h. Pamiętaj, to jest cały czas ta sama ulica, organizacja ruchu i rodzaj skrzyżowań jest też wciąż ten sam, i argumenty w dyskusji były też wciąż te same. I równie przekonująco uzasadniały i 80,i 50, i 70 km/h.

            Jeśli ograniczenia są powszechnie uważane za bezsensowne, to ich stosowanie nie buduje szacunku dla przepisów, wręcz przeciwnie - sprzyja powszechnemu przyzwoleniu na łamanie prawa.

            A po drugie i na marginesie, jako wspomnienie, to ja pamiętam samochody lat 1970-tych i zaczynałem nimi jeździć, bo prawo jazdy mam i jeżdżę odkąd skończyłem 16 lat. One oczywiście przekraczały prędkość, którą można by uznać za "bezpieczną". W małym Fiacie i 50 km/h nie było bezpieczne dla kierowcy i pasażerów, a w większych autach - 70 - 80 km/h. 100 km/h w dużym Fiacie łeb od hałasu urywało. Brak ABS-ów, stref zgniotu, wzmocnień bocznych, poduszek, kanciaste kształty wewnątrz, sztywne pasy bezpieczeństwa, mógłbym wymieniać długo. A drogi, pełne furmanek, oczywiście nieoświetlonych przeważnie, gwoździe od podków dzięki którym na trasie Warszawa-Kraków gumę łapałeś i trzy razy... Ech, łza się w oku kręci :-)))
            • kretynofil Re: Co za pieprzenie! 14.12.12, 12:07
              Zrozum, ja nie bronię ustawienia znaków, bo sam czasem się wściekam na durne przepisy, ale ich nie łamię.

              A jeśli chodzi o samochody, to ostatnio z kimś o tym dyskutowałem. Te wszystkie ABSy (których nadal, na marginesie, większość aut nie ma) to tylko fragment obrazka. Od lat 70-tych czas reakcji kierowcy się nie zmienił, a to on ma decydujący wpływ na długość drogi hamowania. Kolejna sprawa, kluczowa moim zdaniem, to natężenie ruchu, które drastycznie zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku, bo "tolerancja błędu" jest znacznie mniejsza. Myślę że się z tym zgodzisz.

              Więc tak, samochody są bezpieczniejsze, ale kierowcy nie mają lepszego refleksu, piesi nie dorobili się stref kontrolowanego zgniotu. Możesz się sprzeczać, ale ilość śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych jest niezaprzeczalnym dowodem tego, że jeździmy za szybko i wszystkie te nowinki techniczne nie zapobiegają najgroźniejszym w skutkach wypadkom.
      • radeks11 Re: Polska przoduje, ale nie w ustawionych znakac 14.12.12, 20:12
        Na mapie wypadków za rok 2011 jest 10 skrzyżowań z ilością wypadków powyżej 4. Dlaczego żaden z nowych fotoradarów ani żadna z nowych kontroli nie została zaplanowana na tych skrzyżowaniach? I dlaczego wiele z kontroli kaskadowych zostało zaplanowanych w miejscach, gdzie nie odnotowano wypadków w ogóle a reszta tam, gdzie jest ich względnie mało?

        Ja tego nie ogarniam.
    • and192 Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... 14.12.12, 07:49
      Nie wiem Panie Bodku, jak Panu to wytłumaczyć delikatnie i tak, żeby się Pan nie poczuł dotknięty. Ma Pan mentalność typowego Polaka, który zawsze wie lepiej. I dlatego Polska jest krajem, gdzie ginie najwięcej ludzi w wypadkach w całej Europie. Nawet w Ruminii jeżdżą lepiej! Pana nikt nie nauczył, że kontestowanie wszystkich norm i nakazów społecznych jest prymitywizmem. Pan ma rozbuchany egoizm i bezzasadne przekonanie, że jest Pan kimś lepszym od innych użytkowników tej szosy z Konstancina do Warszawy. Współczuję Panu, Pańskiej rodzinie, Pańskim dzieciom, które chowa Pan na swoje podobieństwo i ludziom, którzy będą mieli okazję spotkać Pana. Kiedy w Polsce będzie tak jak w Skandynawii, gdzie na duzo lepszych szosach jest ograniczenie do 50 i tamtejsi obywatele respektują te nakazy, w szybkich i drogich autach. Szanują jeden drugiegi i siebie samych! A my w tym stałym podważaniu wszelkich norm tracimy godność. Ciągle jesteśmy ciemną, pełną frustracji i pretensji do świata masą. Sorry za te słowa. Bardzo bym chciał, żeby Pan się nad tym bez emocji zastanowił i spróbował zachowywać się jak europejczyk. Pozdrawiam i życzę wesołych i bezpiecznych świąt.
      • Gość: aa Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.centertel.pl 14.12.12, 07:59
        Jak było wczoraj na imprezce u Jarka, wszechpolaku?
      • Gość: Kilo do and192 IP: *.ip.netia.com.pl 14.12.12, 08:01
        Widzę, że kolejny z "mentalnością typowego Polaka" się pojawił. W tym kraju wprowadza się gros kretyńskim przepisów, a jak ludzie próbują wskazać niedorzeczność danego prawa budzi się grupa klakierów krzyczących o "typowych Polakach" nie potrafiących dostosować się do "norm". NIE Panie and192 - Polacy kontestują głupotę, bo są inteligentni i wiedzą, kiedy jakiś przepis lub miejsce w którym się go wprowadza ma za zadanie nie poprawę jakości życia, tylko zarobek dla grupy już i tak dojącej ten kraj urzędasów. "Współczuję Panu, Pańskiej rodzinie, Pańskim dzieciom, które chowa Pan na swoje podobieństwo i ludziom, którzy będą mieli okazję spotkać Pana", ponieważ jak powiedzą skacz, to bez refleksyjnie Pan podskoczy. Czasem warto się zastanowić, bo może sufit jest nisko i obije Pan sobie głowę.
        • bajkizmchuipaproci Re: do and192 14.12.12, 09:29
          tak trzymać 100%
        • grudziaz Re: do and192 14.12.12, 09:40
          Gość portalu: Kilo napisał(a):

          > Widzę, że kolejny z "mentalnością typowego Polaka" się pojawił. W tym kraju wpr
          > owadza się gros kretyńskim przepisów, a jak ludzie próbują wskazać niedorzeczno
          > ść danego prawa budzi się grupa klakierów krzyczących o "typowych Polakach" nie
          > potrafiących dostosować się do "norm". NIE Panie and192 - Polacy kontestują gł
          > upotę, bo są inteligentni i wiedzą, kiedy jakiś przepis lub miejsce w którym si
          > ę go wprowadza ma za zadanie nie poprawę jakości życia, tylko zarobek dla grupy
          > już i tak dojącej ten kraj urzędasów. "Współczuję Panu, Pańskiej rodzinie, Pań
          > skim dzieciom, które chowa Pan na swoje podobieństwo i ludziom, którzy będą mie
          > li okazję spotkać Pana", ponieważ jak powiedzą skacz, to bez refleksyjnie Pan p
          > odskoczy. Czasem warto się zastanowić, bo może sufit jest nisko i obije Pan sob
          > ie głowę.
          Obicie tzw. głowy osoby and192 nie będzie skutkowało niczym poza obiciem pustej puszki, szkody nijakiej nie będzie
        • Gość: KOlo765 Re: do and192 IP: 31.178.10.* 14.12.12, 10:27
          Jasne Polacy są inteligentni i dlatego lataliby na księzyc, wymyslili komputery jako pierwsi, stworzyli szczepionkę na raka tylko im ruskie żydy z Cupertino podstępnie zakazały. Jedz czloiweku 200km/h i walnij w cos tym glupim łbem!
        • Gość: bartek Re: do and192 IP: *.static.chello.pl 14.12.12, 13:48
          > NIE Panie and192 - Polacy kontestują głupotę, bo są inteligentni

          OK, skoro Polacy są tak inteligentni (a w domyśle Skandynawowie głupi), to czemu u nas jest znacznie gorzej niż w Skandynawii (i to nie tylko pod względem śmiertelności na drogach)?
      • Gość: kempes Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: 212.160.138.* 14.12.12, 08:07
        a gdzie gość napisał, że jest lepszy on innych? Napisał tylko, że na prostej, bezpiecznej, drodze stoi bezsensowne ograniczenie prędkości, z czego korzystają wszelkie służby mające ponoć zwiększać bezpieczeństwo użytkowników tej drogi. Używanie własnego mózgu, analiza rzeczywistości i wyciąganie wniosków - tego współczujesz autorowi listu i jego rodzinie... cóż, jak sie czegoś nie ma to się tego nie rozumie... a i złem może się wydawać...
      • Gość: bb Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.wolomin.net 14.12.12, 08:11
        Kolego and,jeśli nie podwazano by norm i nakazów,zakazów itp. to świat stał by w miejscu,ziemia dalej byłaby płaska,palono by czarownice na stosie...
        Tu nie chodzi o brak jakiejkolwiek kontroli,a o dostosowanie do realiów-nawet radiowozy-nazwijmy to "niepolujace" w danym momencie poruszaja się tam 80-tką.
        Śmiesznie to nawet wygląda-jak za nimi ciągnie się sznur samochodów i nikt ich nie wyprzedza.
        Współczuje ludziom,którzy tak kochają przepisy i nakazy,cóz-armia urzedasów w naszym kraju rośnie...
        • and192 Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. 14.12.12, 08:24
          Kolego bb, próbujsz dać jakieś sensowne argumenty, więc Ci odpowiem tak, jak odpowiedział mi policjant, który mnie tam złapał kilka lat temu: znak nie jest tam nieuzasadniony bo łuki drogi zostały źle wyprofilowane i kozacy wypadają na pola. Co do Twojego argumentu o postępie: jakże byłoby pięknie w naszej Ojczyźnie gdyby każdy osioł łamiący zakazy drogowe zostawał Kopernikiem! Hej!
          • Gość: Alexander_Wielki Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 09:08
            Jakie to zabawne... Wyróżnić jedną osobę odpowiedzią, bo "daje sensowne argumenty"... A gdzie twoje "sensowne argumenty", które wykraczałby poza zbiór dobrych porad z książeczki "Wzorowy obywatel, cz.2 - respektowanie prawa i stosunek do służb porządkowych"?
      • Gość: Fixknor Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: 194.181.193.* 14.12.12, 08:29
        Panie and. problem jest inny. Autor pisze o bzdurnym przepisie. To ze nie przestrzegamy to inna sprawa. Natomiast na tej konkretnej drodze sami policjanci mówią ze zatrzymują powyżej 90 km/h!!! To o czymś świadczy. A absurd można potwierdzić jadac kilka kilometrów dalej na droge 721 w kierunku piaseczna. Tam pozza miejscowymi ograniczeniami do 50 jest 70 !!! a droga jednopasmowa z naćkaną zabudową przy drodze i bez chodników!. I o to chodzi! To jest własnie chore, na takich drogach giną ludzie a nie na szerokich jezdniach w polu.
      • Gość: PW Jak by tu Pana nie obrazić... IP: *.polskieradio.pl 14.12.12, 08:55
        Co do zasady zgadzam się z Pana wypowiedzią - rzeczywiście kontestowanie wszelkich norm jest oznaką prymitywizmu i niedostosowania do nowoczesnego społeczeństwa. Chodzi jednak o to, by te normy miały jakiś sens.
        Niestety wiele naszych norm sensu żadnego nie ma i to my, społeczeństwo musimy wymuszać ich zmianę. Z jednej strony poprzez tradycyjny mechanizm demokratyczny - wybory, z drugiej strony poprzez nacisk medialny - bo niestety nie mamy wpływu na wybór, przykładowo, głównego psuja w mieście - pana Galasa.
        Pisanie i publikowanie takich listów jest elementem słusznego nacisku medialnego. Dzięki takim naciskom urzędnicy w ogóle coś robią. Udało się podnieść prędkość na Wisłostradzie do 70-80km/h, może uda się ją podnieść na kolejnych ulicach, dla których ograniczenia do 50-60km/h jest po prostu bezsensowne.
        No i jest jeszcze coś, co nas różni od miast zachodnioeuropejskich - tam funkcjonuje sprawny mechanizm obwodnic. Można jechać 50km/h przez 2-3km, dojechać do obwodnicy, śmignąć 20km a potem podjechać pod dom kolejne 2 km zgodnie z przepisami. Gorzej, jak obwodnic nie ma. Trzeba wtedy przystosować główne ulice do szybszego ruchu tranzytowego poprzez poprawę szybkości i płynności ruchu (zielone fale, podniesiona prędkość przejazdu do 70km/h). I o to chodzi autorowi listu. Miasto natomiast nie poprawia płynności ruchu a zamiast tego stosuje mechanizmy represji by wymusić przestrzeganie idiotycznych nakazów czy zakazów. Pytanie - czy miasto jest dla ludzi, czy ludzie dla miasta?
        • kretynofil Ale wymuszajcie te zmiany - legalnie! 14.12.12, 10:17
          Złodziej kradnący Twój samochód też, wedle Twojej durnej argumentacji, jest przedstawicielem awangardy dążącej do rewizji prawa własności. Morderca - światłem na horyzoncie wspaniałej przyszłości wolnej od krępującego wolność prawa innych do życia.

          Fajnie?

          Nie, nie fajnie. Fajnie to będzie, jak zamiast zapie*dalać bezmyślnie, zaczniecie w legalny sposób walczyć o zmianę tych przepisów. Kto wie, może macie rację, może to ograniczenie nie ma sensu - ale jedyny sposób żeby to zmienić, to naciskać na lokalne władze, domagać się zmiany.

          Zagrażając dojrzałym, myślącym użytkownikom dróg nie zmienicie prawa, najwyżej kogoś zabijecie...
          • Gość: watako23 Re: Ale wymuszajcie te zmiany - legalnie! IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 11:50
            > Złodziej kradnący Twój samochód też, wedle Twojej durnej argumentacji, jest prz
            > edstawicielem awangardy dążącej do rewizji prawa własności. Morderca - światłem
            > na horyzoncie wspaniałej przyszłości wolnej od krępującego wolność prawa innyc
            > h do życia.
            No cóż, w historii i to niedalekiej takie rzeczy się zdarzały i część z nich przetrwałą do naszych czasów jako atrybuty "nowoczesnego społeczeństwa". Czymże są podatki jak nie zawłaszczeniem czyjejś własności. Czymże jest wywłaszczenie działek pod autostrady. Posługujesz się takimi prostackimi przykładami typu wchodzi złodziej do twojego domu w nocy z łomem. Zapewniam cię że nie trzeba wchodzić w nocy i z łomem by komuś zagarnąć własność. W najprostszym sposób wystarczy większość by takie prawo ustanowić i możesz sobie pisać protestów ile wlezie. W praktyce jest jeszcze większa dowolność by ludzi zmusić do "akceptacji" kradzieży (bardzo łatwo) i morderstwa (z tym trochę trudniej). Np. Zawsze można postawić znak ograniczenia 30 na dwupasmówce i powiedzieć że to dla bezpieczeństwa. I zawsze znajdzie się ktoś kto będzie bronił złodziejstwa straży miejskiej argumentem "bo takie jest prawo" i to dla bezpieczeństa biednych dzieci hasających samopas po tej dwupasmówce.
            • kretynofil Zrozum, durniu... 14.12.12, 12:12
              ...że sprawa jest prosta: wyjeżdżając na drogę wyrażasz zgodę na przestrzeganie regulaminu poruszania się po tej drodze. Jeśli go nie przestrzegasz, regulamin narzuca konkretne kary. Wszystko jest jasne od samego początku, a regulamin nie jest ustanowiony przez kosmitów, tylko przez przedstawicieli większości społeczeństwa. Chcecie zmienić prawo? Załóżcie Partię Kretynów i Buraków, ogłoście w swoim programie zniesienie kar za morderstwa z premedytacją przy użyciu samochodu i czekajcie na głosy. Dostaniecie ich większość - proszę bardzo, będziecie mogli grać w realu w Carmageddon do woli.

              Problem w tym, że sami też czasem będziecie stawać się ofiarą, ale takiej długowzroczności nie spodziewam się po kimś kto nie potrafi ogarnąć podstawowego pojęcia jak "umowa społeczna"...

              Wy, durnie, zachowujecie się jak idiota, który kupił w sklepie kurę i potem ma pretensje do sprzedawcy że nie poluje na tygrysy...
              • Gość: watako23 Re: Zrozum, durniu... IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 12:51
                > ...że sprawa jest prosta: wyjeżdżając na drogę wyrażasz zgodę na przestrzeganie
                > regulaminu poruszania się po tej drodze. Jeśli go nie przestrzegasz, regulamin
                > narzuca konkretne kary. Wszystko jest jasne od samego początku

                A rodząc się wyrażasz dobrowolną zgodę na prawo obowiązujące na twoim terenie. Dobre.

                > a regulamin nie jest ustanowiony przez kosmitów, tylko przez przedstawicieli większości społe
                > czeństwa. Chcecie zmienić prawo? Załóżcie Partię Kretynów i Buraków, ogłoście w
                > swoim programie zniesienie kar za morderstwa z premedytacją przy użyciu samoch
                > odu i czekajcie na głosy. Dostaniecie ich większość - proszę bardzo, będziecie
                > mogli grać w realu w Carmageddon do woli.

                Widać brak zrozumienia problemu przykrywany bluzgami. No ale tak bywa jeśli się myśli że prawdę wyznacza większość. Zawsze to ułatwia życie. Bo zawsze większość może ustanowić że okradnie mniejszość. Nawet z sumieniem nie będzie miało problemu bo to bzdura i zawsze można prawnie uznać za nieistniejące. No i zawsze mniejszość może założyć swoją partię.

                Jakbyś czytał ze zrozumieniem to nie chodzi o zniesienie kar z premedytację za morderstwo (przecież nie ma w tym przypadku znaczenia czy używamy noża czy samochodu). Ochłoń i pomyśl.

                > Problem w tym, że sami też czasem będziecie stawać się ofiarą, ale takiej długo
                > wzroczności

                Pewnie ofiarą zwiększenia prędkości na dwupasmówce z 60 do 90 lub nawet stu będzie usprawnieni ruchu, mniejsze korki i większe bezpieczeństwo jazdy. Chętnie się na taką ofiarę zgodzę.

                > nie spodziewam się po kimś kto nie potrafi ogarnąć podstawowego poj
                > ęcia jak "umowa społeczna"...

                Co dla ciebie jest podstawowym pojęciem to nie znaczy że dla innych też. Nawet twoje rozumowanie takiej "umowy" nie jest wyznacznikiem. Nie jesteś pępkiem świata. Więc to żaden argument.
                • kretynofil I co jeszcze? 14.12.12, 13:35
                  > A rodząc się wyrażasz dobrowolną zgodę na prawo obowiązujące na twoim terenie. Dobre.

                  Poniekąd. Jeśli nie odpowiadają Ci prawa na terenie na którym żyjesz, możesz się wynieść. Krzyżyk na drogę.

                  > Widać brak zrozumienia problemu przykrywany bluzgami. No ale tak bywa jeśli się myśli że prawdę wyznacza większość.

                  Ja nie piszę o "prawdzie". Ja piszę o tym, że korzystasz z dróg, które są wspólnym wysiłkiem budowane przez tą większość. Zbuduj sobie tor rajdowy z domu do pracy, znieś tam wszystkie ograniczenia i rób co uważasz.

                  Bo nie rozumiesz prostej rzeczy: ja nie bronię "władzy", ja bronię stanowiska ludzi, którzy po tej drodze jeżdżą - a większość z nich do przepisów się stosuje i nie mają ochoty cierpieć w wyniku Twojego kozakowania.

                  > No i zawsze mniejszość może założyć swoją partię.

                  Oczywiście że może i sam Cię do tego zachęcam.

                  > Jakbyś czytał ze zrozumieniem to nie chodzi o zniesienie kar z premedytację za morderstwo

                  Nie, masz rację. Chodzi o zniesienie kar za przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym wedle Waszego widzimisie. I oczywiście nie widzisz powiązania pomiędzy prędkością a konsekwencjami potrącenia pieszego - bo przecież jest ABS a każdy pieszy, tak jak Twoje auto, ma strefy kontrolowanego zgniotu.

                  Zrozum: prędkość zabija pieszych. Wiem, że dla Ciebie to pusty slogan, ale statystyka jest nieubłagana - mamy najwyższy odsetek wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych, a "przeżywalność" pieszych potrąconych przez samochód spada drastycznie powyżej magicznej granicy 55km/h.

                  To są FAKTY.

                  > Pewnie ofiarą zwiększenia prędkości na dwupasmówce z 60 do 90 lub nawet stu będzie usprawnieni ruchu, mniejsze korki i większe bezpieczeństwo jazdy.

                  Oczywiście, że tak - bo ruch wolniejszy, ale płynny, jest sprawniejszy...

                  > Co dla ciebie jest podstawowym pojęciem to nie znaczy że dla innych też.

                  Oczywiście - dlatego powtarzam: jeśli nie dorosłeś do życia wśród innych ludzi, to wyprowadź się do głuszy. Życie w mieście oznacza kompromisy, oznacza szacunek dla innych i rozumienie, że nie jesteś pępkiem wszechświata. Nie ogarniasz tego? Wyprowadź się. Wszystkim będzie lepiej.
                  • Gość: watako23 Re: I co jeszcze? IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 14:20
                    > Poniekąd. Jeśli nie odpowiadają Ci prawa na terenie na którym żyjesz, możesz si
                    > ę wynieść. Krzyżyk na drogę.
                    Nie poniękąd. Tylko nic takiego nie wyraziłem. Może ty to zrobiłeś. Ja nie. I są inne sposoby na prawa które są głupie i służą niemoralnym potrzebom silniejszych, niż wyprowadzenie się stąd.

                    > Ja nie piszę o "prawdzie". Ja piszę o tym, że korzystasz z dróg, które są wspól
                    > nym wysiłkiem budowane przez tą większość.

                    No tak przecież mniejszość nie płaci podatków.

                    > Zbuduj sobie tor rajdowy z domu do pracy, znieś tam wszystkie ograniczenia i rób co uważasz.

                    Myślisz że to takie prostackie jak ty sądzisz. Myślisz że prawo w polsce pozwala na zbudowanie prywatnej drogi do użytku na której nie będzie żadnych ograniczeń? Daj spokój.

                    > Nie, masz rację. Chodzi o zniesienie kar za przekraczanie prędkości w terenie z
                    > abudowanym wedle Waszego widzimisie. I oczywiście nie widzisz powiązania pomięd
                    > zy prędkością a konsekwencjami potrącenia pieszego - bo przecież jest ABS a każ
                    > dy pieszy, tak jak Twoje auto, ma strefy kontrolowanego zgniotu.

                    To widać dyskutujesz ze stwierdzeniami wymyślonymi przez siebie.

                    > Zrozum: prędkość zabija pieszych. Wiem, że dla Ciebie to pusty slogan,

                    Niech chodzą wolniej :).

                    > ale statystyka jest nieubłagana - mamy najwyższy odsetek wypadków śmiertelnych z udział
                    > em pieszych, a "przeżywalność" pieszych potrąconych przez samochód spada drasty
                    > cznie powyżej magicznej granicy 55km/h.
                    >
                    > To są FAKTY.

                    A co to ma do rzeczy w sprawie dwupasmowej trasy w polu? Piesi po niej biegają? Przeczytaj najpierw artykuł i zobacz tą trasę.

                    > > Pewnie ofiarą zwiększenia prędkości na dwupasmówce z 60 do 90 lub nawet s
                    > tu będzie usprawnieni ruchu, mniejsze korki i większe bezpieczeństwo jazdy.
                    >
                    > Oczywiście, że tak - bo ruch wolniejszy, ale płynny, jest sprawniejszy...

                    Ale szybszy i płynny jest jeszcze sprawniejszy
                    Napisałem że ruch po dwupasmówce z prędkością 90 czy 100 jest lepszy. Coś nie doczytałeś.
                    • kretynofil Hihihihihi 14.12.12, 14:32
                      > I są inne sposoby na prawa które są głupie i służą niemoralnym potrzebom silniejszych, niż wyprowadzenie się stąd.

                      Oczywiście że tak. Głupie prawa należy zmieniać; w tym wątku podałem kilka propozycji jak to zrobić.

                      Tyle tylko, że Ty nie chcesz ZMIENIAĆ prawa, Ty chcesz je bezkarnie łamać. Pierwsze wymaga pracy i konsekwencji (coś co charakteryzuje odpowiedzialnych, dojrzałych ludzi), a drugie to zwykłe zachowanie Kazia, który dostał w szkole pałę i obraża się na wychowawcę, czyli zwykłe gó...arstwo.

                      > Myślisz że to takie prostackie jak ty sądzisz. Myślisz że prawo w polsce pozwala na zbudowanie prywatnej drogi do użytku na której nie będzie żadnych ograniczeń? Daj spokój.

                      Oczywiście że pozwala. Na swoim prywatnym terenie możesz robić co chcesz i nikt nie ma prawa się do tego wtrącać.

                      > A co to ma do rzeczy w sprawie dwupasmowej trasy w polu? Piesi po niej biegają?

                      Już tu ktoś pisał o tym, że są tam przejścia dla pieszych. Jak rozumiem, są po to, żeby piesi po nich nie chodzili?

                      > Ale szybszy i płynny jest jeszcze sprawniejszy

                      Niekoniecznie. Ryzyko kolizji gwałtownie rośnie wraz ze wzrostem prędkości a kolizje bardzo negatywnie wpływają na płynność ruchu. Oczywiście, powiesz że na autostradach tak nie jest, ale skup się: TO NIE JEST AUTOSTRADA.

                      > Napisałem że ruch po dwupasmówce z prędkością 90 czy 100 jest lepszy.

                      Dwupasmówka dwupasmówce nie jest równa, tak trudno to zrozumieć?
                      • Gość: watako23 Re: Hihihihihi IP: *.play-internet.pl 14.12.12, 15:55
                        > Oczywiście że pozwala. Na swoim prywatnym terenie możesz robić co chcesz i nikt
                        > nie ma prawa się do tego wtrącać.

                        Kodeks Drogowy art. 1- 31

                        I. Przepisy ogólne

                        Art. 1
                        .....
                        2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.
                        .......

                        > Niekoniecznie. Ryzyko kolizji gwałtownie rośnie wraz ze wzrostem prędkości a ko
                        > lizje bardzo negatywnie wpływają na płynność ruchu. Oczywiście, powiesz że na a
                        > utostradach tak nie jest, ale skup się: TO NIE JEST AUTOSTRADA.

                        nie powiem że to autostrada tylko dwupasmowa ulica w polu z jednym nieużywanym przejściem bez świateł i z ograniczeniem na całej długości do 60. Więc nie popadajmy w skrajności bo nie mówiłem o 140 km tylko 90 100. A 80 jest czymś normalnym i nagle 95 procent naturalnie przestało by być przestępcami na tej drodze. Bo tak jeżdżą i jest tam bezpiecznie.
                        • kretynofil Potrzebujesz jeszcze tylko... 14.12.12, 16:21
                          ...w kodeksie drogowym znaleźć potwierdzenie tego, że wszystko po czym może jeździć auto to droga, potem wytłumaczyć to właścicielom torów wyścigowych. A najlepiej postawić tam fotoradary :)

                          > Więc nie popadajmy w skrajności bo nie mówiłem o 140 km tylko 90 100.

                          Szansa przeżycia pieszego przy potrąceniu przy tej prędkości spada do zera.

                          Oczywiście, powiesz, że nie ma tam ludzi. Bo przecież, jak wiadomo, samochody jeżdżą same i nikt nigdy z nich nie wysiada :)

                          > Bo tak jeżdżą i jest tam bezpiecznie.

                          W Polsce w ogóle wszyscy jeżdżą bardzo bezpiecznie, tylko piesi, z rozpaczy że nie stać ich na auta masowo popełniają samobójstwa rzucając się pod koła w specjalnie do tego wyznaczonych miejscach, oznaczonych równoległymi liniami, mających symbolizować drogę ku wieczności.

                          Ja-asne.
              • misiu-1 Re: Zrozum, durniu... 14.12.12, 13:14
                kretynofil napisał:

                > podstawowego pojęcia jak "umowa społeczna"...

                Nic takiego nie istnieje, naiwny człowieku. To tylko pusta figura stylistyczna mająca usprawiedliwiać ICH niegodziwości i złodziejstwa. Słyszałeś kiedyś o kimś takim, jak Murray Rothbard? On wykpił tę teorię powiadając: "zlikwidujmy przymus płacenia podatków i szybko okaże się, czy istnieje jakaś "umowa społeczna".
                • kretynofil Jeżeli dla Ciebie nie istnieje... 14.12.12, 13:45
                  ...to czemu upierasz się, żeby żyć w tym społeczeństwie?

                  Bo jest wygodnie korzystać z tego co społeczeństwo daje Tobie (pracę, która pozwala zarobić na samochód, drogi, które pozwalają nim jeździć, ochronę, która sprawia, że jeszcze go nie straciłeś, służbę zdrowia, która będzie ratowała Twoje życie w razie wypadku), ale odpłacić odpowiedzialnością już nie potrafisz.

                  Po prostu: jesteś pasożytem...
                  • misiu-1 Re: Jeżeli dla Ciebie nie istnieje... 14.12.12, 14:08
                    Co za bolszewickie brednie? Nie społeczeństwo daje mi pracę i pozwala zarobić, tylko mój całkiem prywatny pracodawca. Drogi są jedynie pretekstem do rabowania mi pieniędzy w podatkach, a reżimowa "ochrona" jest wyłącznie zagrożeniem, bo w sytuacji, kiedy naprawdę potrzebowałbym ochrony przed prywatnymi bandytami, będzie i tak bezużyteczna. Hasełka o "ratowaniu życia" opowiedz rodzinie Olewników i rodzinom ofiar "seryjnego samobójcy", ciućmoku.

                    Ile jest warta ta cała twoja ludowa "demokracja", widać po sprawie Milczanowski vs. Oleksy. Pierwszy, będąc ministrem w rządzie tego drugiego, oskarżył go o szpiegostwo na rzecz Rosji. W zależności od rozwoju sytuacji, jeden z nich powinien w rezultacie trafić do więzienia. Albo za szpiegostwo, albo za publiczne, fałszywe oskarżenie trzeciej osoby w państwie. Żaden z nich nawet nie stanął przed sądem.
                    • kretynofil Pieprzysz jak potłuczony... 14.12.12, 14:20
                      > Co za bolszewickie brednie? Nie społeczeństwo daje mi pracę i pozwala zarobić, tylko mój całkiem prywatny pracodawca.

                      O ile Twoim pracodawcą nie jest mennica, to zakładam, że Twój pracodawca tych pieniędzy nie drukuje, tylko dostaje od swoich klientów. Czy gdybyście z Twoim pracodawcą wynieśli się ze społeczeństwa to nadal by Ci płacił?

                      > Drogi są jedynie pretekstem do rabowania mi pieniędzy w podatkach, a reżimowa "ochrona" jest wyłącznie zagrożeniem, bo w sytuacji, kiedy naprawdę potrzebowałbym ochrony przed prywatnymi bandytami, będzie i tak bezużyteczna.

                      Somalia na Ciebie czeka. Krzyżyk na drogę! Tam żaden "reżim" nie będzie Cię okradał, nie będzie wyzysku podatkowego, fotoradarów, ZUS, Tuska, Millera, Straży Miejskiej, Kretynofila. Będzie raj na ziemi. Pojedziecie sobie ze swoim prywatnym pracodawcą, on będzie Ci płacił, Ty bedziesz sobie jeździł gdzie będziesz chciał i jak szybko będziesz chciał - pomyśl o tym!
                      • misiu-1 Re: Pieprzysz jak potłuczony... 14.12.12, 14:40
                        Tak to wygląda rozmowa z idiotą. Ciekawe, czy za niemieckiej okupacji też byli kretynofile, którzy by powiadali "nie podoba ci się reżim, to się wynieś do Somalii"?
                        • kretynofil Jeszcze raz... 14.12.12, 15:21
                          > Tak to wygląda rozmowa z idiotą.

                          Doceniam autokrytykę.

                          > Ciekawe, czy za niemieckiej okupacji też byli kretynofile, którzy by powiadali "nie podoba ci się reżim, to się wynieś do Somalii"?

                          Jeszcze raz: różnica między sytuacją dzisiejszą, a okresem niemieckiej okupacji polega na tym, że Polscy nie najechali żadni okupanci. Oczywiście, dla Ciebie symbolem okupacji jest niespełnienie marzeń Twoich sympatii politycznych a jego potwierdzeniem głos prawdy z Torunia - i mam świadomość tego, że nie jestem w stanie Cię przekonać.

                          Dyskutuję z Tobą w zasadzie tylko po to, żebyś do końca się ośmieszył, pozwalając dowolnej osobie czytającej te komentarze ocenić z kim ma do czynienia :)
                          • misiu-1 Re: Jeszcze raz... 14.12.12, 18:12
                            kretynofil napisał:

                            > Doceniam autokrytykę.

                            Idź do przedszkola z takimi odzywkami, kretyno-cośtamcośtam.

                            > Jeszcze raz: różnica między sytuacją dzisiejszą, a okresem niemieckiej okupacji
                            > polega na tym, że Polscy nie najechali żadni okupanci.

                            A ja ci powtarzam, że nie ma żadnej różnicy, czy okupanci najechali, czy są miejscowi.

                            > Oczywiście, dla Ciebie symbolem okupacji jest niespełnienie marzeń Twoich sympatii
                            > politycznych

                            Nie. Symbolem okupacji jest złodziejstwo uprawiane przez dzisiejszych okupantów. Większe, niż za okupantów niemieckich.

                            > a jego potwierdzeniem głos prawdy z Torunia

                            Jak jak lubię idiotów, którzy od razu wyskakują z zarzutem z Kaczyńskiego albo Rydzyka. Źleś się wybrał ze swoim obskurantyzmem.
      • Gość: Alexander_Wielki Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 09:03
        Dorzuciłeś gościu do pieca. I z tą "mentalnością", i ze "Skandynawią", i z tą "ciemną, pełną frustracji i pretensji" masą. Gdybym na podstawie mizernych przesłanek chciał coś napisać o tobie musiałby się pojawić słowa o prostaku, który wyrwał się ze wsi pod Grójcem i zachłyśnięty wielkim światem nie umie spojrzeć nań krytycznie tylko stoi z rozdziawioną japą i czeka na wskazówki z megafonu gdzie iść, jak żyć. Chłopaczyna tak bardzo chce być europejski i nie wyróżniający się, że gotów byłby dać się wykastrować, gdyby tylko wymagała polityczna poprawność i konformizm.
        Używaj gościu częściej rozumu, bo jak zdasz się w 100% na centralę w Brukseli i organa państwa odpowiedzialne za stanowienie prawa i jego przestrzeganie to niedługo stanie się zbędny.
      • Gość: pepe11 a może by tak jak w Szwecji IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.12, 09:03
        do and 192
        dla uściślenia w Szwecji gdy nie ma potrzeby to sie nie ustawia znaków bez sensu.Nie ma ograniczeń przed zjazdami z autostrad do 40 jak u nas bo to logiczne że zakręt itd
        znaki w okresie np wakacji przed szkołami kiedy nie są potrzebne po prostu jak w Niemczech składa się i w ten sposób unieważnia
        Tam znaki służą do sterowania zachowaniami by było bezpieczniej.
        U nas do zarabiania przez ITD lub SM
        Tylko 2% masztów radarów w Szwecji jest załadowanych.Znam takie do których nic nie wkładano od 10 lat i nadal w tym miejscu jest bezpiecznie a u nas wszystkie tysiące (niedługo) będą aktywne.Dla bezpieczeństwa wystarczy przecież tylko atrapa bo nie wiadomo jak jest naprawdę.W innych krajach się sprawdza.
        Drugi wątek to taki że w Skandynawi maszty stawiane są tylko zgodnie ze statystykami zdarzeń i opiniami komun (prawdziwych wspólnot gminnych a nie polskich gmin czyli karteli urzędniczych )
        Ale sprawdzone sposoby u nas?Po co?
        • Gość: Alexander_Wielki Re: a może by tak jak w Szwecji IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 09:16
          Szwecja to również tzw. "bezpłciowe przedszkola", wszechobecna polityczna poprawność i absurdalnie umniejszenie praw rodzicielskich.
      • Gość: PW I jeszcze 3 grosze... IP: *.polskieradio.pl 14.12.12, 09:10
        Znaki drogowe są stawiane w sposób bezsensowny. Jest ich zbyt dużo. Kierowcy nie mają nawet szans, by je dostrzec i się do nich dostosować, bo musieliby patrzeć na pobocze cały czas.
        Symbolicznym zwieńczeniem trudów głównego inżyniera ruchu pana Galasa jest znak - totem przy wjeździe na wiadukt trasy WZ.
        tvnwarszawa.tvn24.pl/absurdy,news,indianski-totem-na-trasie-wz,57724.html
        Na jednym słupie wiszą tam 4 znaki i 4 tabliczki z objaśnieniami wyjątków czy godzin obowiązywania zakazu. Żaden kierowca jadący przepisowe 50km/h NIE MA SZANS by wszystko to przyswoić i się dostosować. Czekam na ten piękny dzień, gdy ktoś zatrzymany przez SM czy Policję nie przyjmie mandatu i wygra w sądzie z miastem udowadniając w ten sposób skrajną niekompetencję urzędników.
        Na tym również polega demokracja, drogi Panie...
      • Gość: tegie Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 10:13
        Ogólnie to racja, ale tylko ogólnie. Owszem, przepisów należy przestrzegać, ale też nie można ludzi traktować jak idiotów. W tym miejscu ograniczenie służy wyłącznie nabijaniu kasy mandatami, od lat. Nikt tam nie jeździ 60 km/h bo to jest zwyczajnie niebezpieczne. Na Wisłostradzie, w terenie intensywnie zurbanizowanym jest ograniczenie do 70, w porywach do 80, a chwilę później na kompletnym pustkowiu i przy zbliżonym standardzie drogi jest już 60. Droga prosta jak drut, dwupasmowa, praktycznie poza terenem zabudowanym i 60? Nie ma ku takiemu żadnego racjonalnego wytłumaczenia, oprócz pokusy łatwej kasy z mandatów.
      • Gość: M. Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.static.chello.pl 14.12.12, 10:20
        szacun!
      • Gość: Adam Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 11:04
        Przeczytałem z zaciekawieniem Pana wypowiedź i twierdzę iż napisał ją Pan tylko po to żeby coś napisać oczywiście nie zna Pan tej drogi z Konstancina do Warszawy - której dotyczy dyskusja oczywiście rozdmuchał Pan swoją wypowiedź na wszystko i na nic........ takie biedolenie trzy po trzy żeby coś napisać. Odpowiem Panu iż autor tego artykułu ma bardzo dużo racji - kiedyś pytałem Policjanta który mnie tam zatrzymał czemu tu jest ograniczenie do 60 odpowiedział prosto nie on ustala durne przepisy on jest od egzekwowania prawa. Po dwa pasy ruchu w każdym kierunku - nie ma tam niebezpiecznych skrzyżowań nie ma przejść dla pieszych bo i gdziesz piesi mieliby tam chodzić skoro po dwóch stronach rozciągają się pola obydwie jezdnie oddzielone pasem zieleni - swoją drogą to pas zieleni jest taki szeroki jak pas startowy dla samolotów. To wcale nie chodzi oto żeby tam rozwijać nie wiadomo jakie prędkości ale w graniach 80-90 powinno być tam dozwolone. Wierzę w rozsądek kierowców a liczba mandatów tam wystawianych drastycznie by spadła. Powiem tak jeśli Policja ma jakieś normy w wystawianiu mandatów to wystarczy tam stanąć na godzinę i od razu norma zostanie wyrobiona razem z premią
      • Gość: wojtem Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.telkomadsl.co.za 14.12.12, 12:32
        Szkoda mi tego sfrustrowanego Europejczyka "and192" , biedaka z kompleksem nizszosci tak wielkim jak dystans miedzy Berlinem a Moskwa
    • Gość: aa precz z ukrytymi podatkami IP: *.centertel.pl 14.12.12, 07:57
      Skok na kasę "bogatych" warszawiaków.Akurat na tej trasie bogaci nie jeżdżą, a przejście jest tylko głupim pretekstem.
    • ksks3 Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. 14.12.12, 08:00
      Tak .
      Polują na ludzi !
      Bo nic wspólnego to niema z bezpieczeństwem na drodze.
      Zasada jest prosta, poustawiać ile się da zakazów i nakazów. Mniejsza o to jaki maja sens, ale ważne żeby było ich na tyle dużo, żeby kierowca zgłupiał. Wtedy staje się łatwym celem dla poborców specjalnego podatku drogowego.
      Podatku ?
      Tak ! Przecież Rostkowski wyznaczył sumę wpływów i wpisał ją do budżetu !!!!!
      I tu jest pies pogrzebany.
      A potem władza się dziwi, że mówimy o nich ..... O N I .
    • Gość: Stone Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 08:09
      Nieliczni piesi w ogóle nie mają żadnego powodu, żeby chodzić tam poboczem, ponieważ w odległości kilku metrów biegnie wydzielony ciąg pieszo-rowerowy do Powsina. Trzeba by na głowę upaść, żeby iść poboczem obok jezdni. Rowerzyści też tam nie jeżdżą jezdnią z tego samego powodu. Dlatego ograniczenie prędkości do 60km/h jest tam absurdem rodem z PRL-u.
      • Gość: aa Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: 91.224.144.* 14.12.12, 08:17
        ależ emocje,
        a że codziennie tamtędy jeżdżę więc muszę przyznać całkowitą rację autorowi artykułu,
    • misiu-1 Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... 14.12.12, 08:43
      Co za głupie pytanie - po co piraci drogowi napadają i rabują kierowców? Po szmal.
    • Gość: barozi Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... IP: 88.220.49.* 14.12.12, 08:55
      Nieraz jeżdżę tamtędy do Piaseczna i uważam, że to ograniczenie jest jak najbardziej potrzebne. Nie ma żadnych barier na pasie zieleni, a nawierzchnia jest dość mocno pofalowana. Jak przy 90 czy 100 km/h podbije samochód to kierowca może skończyć na przeciwnym pasie czołówką z innym samochodem. Dodatkowo co chwilę skrzyżowanie i gdzieniegdzie przejścia dla pieszych. Może pieszych to tam dużo nie ma, ale rowerzystów jest aż nadto.
      • Gość: japierdyle Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.12.12, 09:10
        rowerzystów jest tam nadto?? Szkoda tylko, że nie zauważyłaś/eś, że jeżdżą oni po ścieżce rowerowej oddalonej od jezdni jakieś 20 m
    • ryhor Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. 14.12.12, 08:56
      W kwestii przestrzegania dozwolonej prędkości nie jestem święty, ale zgadzam się na surowe kontrole i karanie, o ile zostaną dostosowane dozwolone prędkości do warunków na konkretnych odcinkach ulic. Na Wisłostradzie jest miejscami 80, a na Przyczółkowej tylko 60! 50 Na Puławskiej na całym odcinku ursynowskim! Aleje Jerozolimskie w kierunku Pruszkowa za Dw. Zachodnim 60! Takie ograniczenia nie mają sensu i nakłaniają ludzi do przekracznia przepisów.
      • Gość: kuwaka01 Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.jmdi.pl 14.12.12, 09:11
        Przestancie ściemniać kto tam jeździ 60 ? W Polsce normą jest przekraczanie do 20 od tego co jest na znaku- policja za to nie łapie bo jej sie nie opłaca. Płaczą ludzie którzy tam jeżdżą 100 i więcej , zostaną złapani i kasa i punkty liczą się od znaku - więc uzbiera się sporo i z tej przyczyny płacz. Jestem na 100% przekonany że jak by była tam 100 ludzie by jeździli 120. I nie róbcie z siebie aniołów bo większość z Was tak jeździ.
    • Gość: tak tak Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 09:37
      Jestem ciekawy jakie będą opinie o tym wydarzeniu na Przyczółkowej z początku czerwca tego roku.
      Jechałem z Konstancina do Wilanowa Land Roverem (marka chyba ważna bo to przecież wypasiona bryka) zgodnie z przepisami 60km/godz. W miarę często jeżdżę tą trasą toteż pilnowałem się aby nie przekroczyć prędkości. Na wysokości ul.Pałacowej zostałem zatrzymany przez stojącą na poboczu policję z laserem na którym pokazali mi prędkość 104km z propozycją mandatu 400 zł i 8 pkt. Po dłuższej dyskusji o mojej prędkości i skierowaniu do sądu odpuścili natychmiast, jak jeden z nich zobaczył w moim samochodzie kamerkę ukrytą za lusterkiem.
      • Gość: Paweł Mnie tak chcieli na Połczyńskiej naciąć. Laserowy IP: *.home.aster.pl 14.12.12, 10:10
        radarek, wicie-rozumicie, świeci że leciałem prawie 120, a ja bydlakom zrobiłem seans filmowy, bo wideorejestrator mam zintegrowany z prędkościomierzem.
      • Gość: tegie Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 10:27
        Dokładnie taką samą sytuację miałem tam 2 lata temu, tyle że mi zaproponowali 500. Nie wiem jak jest teraz, ale jeszcze niedawno polimilicjanci mieli premie od ilości wystawionych mandatów, więc w majestacie prawa okradali ludzi.
    • Gość: autor Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... IP: *.ip.netia.com.pl 14.12.12, 09:47
      skończy się łapanka, jak uzbierają trochę kasy z pseudo płatnych stref parkowania...
    • Gość: Tirinti Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... IP: 78.8.207.* 14.12.12, 09:57
      Nawet dbanie o bezpieczeńśtwo jest złe bo kraj jest przeludniony pełen bezrobotnych i emerytów.
    • Gość: to ja Brak jednolitych zasad IP: 95.172.68.* 14.12.12, 10:20
      Na pewno wielu kierowców przestało by kontestować gdyby w całym kraju były podobne zasady stawiania oznakowania, a przynajmniej w całym mieście. U nas podejście jest takie, że oznakowanie stawiane jest pod najgorszego kierowcę o najniższych umiejętnościach, ale też niezbyt konsekwentnie. W innych miastach - np. w Gdańsku praktycznie wszystkie dwujezdniowe ulice, nawet w ścisłej zabudowie mają ograniczenie do 70. I co? No i w zasadzie wszyscy, oprócz może Warszawiaków i Ślązaków, przestrzegają tych ograniczeń!. Czy Przyczółkowa jest bardziej niebezpieczna od Wisłostrady? Szczególnie Czerniakowskiej? A może jest bardziej niebezpieczna od wyłączonej z terenu zabudowanego Żołnierskiej, czy Czecha? A może jest też bardziej niebezpieczna od Strażackiej - też przebiegającej poza terenem zabudowanym?
      • wolfgang87 Re: Brak jednolitych zasad 14.12.12, 12:39
        Otóż to. Na Czerniakowskiej 70 to za dużo. A jest 70. I to od niedawna.

        W Krakowie na Alejach 3 Wieszczów tez jest 70 w scislej miejskiej zabudowie i to tez jest za duzo.

        A na Przyczolkowej jest 60, choc spokojnie moze byc 100. I k... nie ma 100, jest 60 i oczywiscie miśki, ktore stoja i susza. Ciekawe jak oni potem moga patrzec na siebie w lustrze w domu. Ja bym nie umial.

        Stad rozgoryczenie, ze urzedasy pracuja niechlujnie, a wymagaja od nas nie wiadomo czego i jeszcze karać chcą.

    • volim Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... 14.12.12, 10:51
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 60km/h wydaje się mało, gdy siedzi się wygodnie w super bryce i słucha muzyki. 80km/h to dużo, gdy wyrżnie się w dziecko, rower, inną brykę lub choćby krawężnik.
      • Gość: jAŚ Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 13:02
        Jedź na tę drogę bezmózgu ,a po obejrzeniu się zastanów
      • radeks11 Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. 14.12.12, 20:20
        Na mapie wypadków za rok 2011 jest 10 skrzyżowań z ilością wypadków powyżej 4. Dlaczego żaden z nowych fotoradarów ani żadna z nowych kontroli nie została zaplanowana na tych skrzyżowaniach? I dlaczego wiele z kontroli kaskadowych zostało zaplanowanych w miejscach, gdzie nie odnotowano wypadków w ogóle a reszta tam, gdzie jest ich względnie mało?
    • Gość: JGallas Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... IP: *.devs.futuro.pl 14.12.12, 11:41
      W Polsce nie da się nie złamać przepisów dot. prędkości, są one zagmatwane : 50km/h w mieście, w nocy 60, 100km/h poza miastem, 110 na ekspresowej jedno-jezdniowej, 120 na dwu-jezdniowej, 140 na autostradzie. Do tego pierdzielnik z ograniczeniami. Wisłostrada 70 km/h Puławska 50 km/h,. Modlińska 60. Do tego idiotyzm ze skrzyżowaniami, które odwołują ograniczenia, trzeba się zastanawiać czy minąłem skrzyżowanie, czy nie. Zrobienie porządku z tym pie...olnikiem to jest wyzwanie, a nie kupowanie super radarów i polowanie na niezrozumiałych ograniczeniach.
      • kretynofil Jeśli to jest dla Ciebie zagmatwane... 14.12.12, 12:15
        ...to może powinieneś zrezygnować z prawa jazdy?

        Obserwując jak niektórzy kretyni zachowują się na drodze, zastanawiam się czy oni są tacy durni - i właśnie mam odpowiedź. To kategoria ludzi dla których ograniczeina prędkości są "zagmatwane"...

        A już najbardziej przeraża mnie to, że Wy macie prawa wyborcze...
      • Gość: wawak Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.dynamic.mm.pl 14.12.12, 13:00
        Poza miastem jest 90 a nie 100. I to od co najmniej 30 lat.
    • sniffsnoopy Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... 14.12.12, 11:43
      O co to bicie piany przepraszam bardzo? Odcinek jest generalnie krótki, a ograniczenie prędkości 60-70 km na godzinę. Jeżeli ktoś chce rzeczywiście zaoszczędzić te 5 minut - proszę bardzo, ale tylko przy prędkości 140 km/h. Taka jest niestety prawda. Jeżeli kogoś podnieca jazda slalomem i wyprzedzanie wszystkich zawalidróg - jego sprawa. Jazda po mieście z dużymi prędkościami na niewiele się zdaje.
    • zoja007 Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... 14.12.12, 12:07
      Jakiś czas temu wracałam w środę o 1.30 w nocy do domu. Stali przy Pałacowej w kierunku Konstancina.
    • Gość: wawak Tam powinno być 70 a nie 60 IP: *.dynamic.mm.pl 14.12.12, 12:30
      Na Przyczółkowej i Drewny (przynajmniej na pewnych odninkach) powinno być 70 a nie 60.
      Podobnie w Dolinie Służewieckiej gdzie jest 60 oraz na Puławskiej na wysokości Wyścigów (jest 50 na bezkolizyjnych, bez przejść jezdniach).
      • Gość: occam Re: Tam powinno być 70 a nie 60 IP: *.30.10.132.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.12.12, 16:24
        Bądźmy szczerzy. Te ograniczenia prędkości są tam od 10-15 , moze więcej lat. Wtedy moze i miały sens. Przyjścia nie miały sygnalizacji świetlnej itd itp.

        Część takich kwiatków należałoby dostosować do aktualnej sytuacji, a nie bezczelnie kosic na tym kase. Inna sprawą jest to ze jak idiotyczny przepis nie jest, należy się stosować. A walczyć o jego zmianę nie zza kierownicy.

        Osobiście uważam ze np na Modlińskiej tez powinno być nie 60 a 70, za to prawy pas (aktualnie buspas , kiedys ruch lokalny), do 50 i rozdzielony od środkowego i lewego tymi gumowanymi odblaskami co by sie chamstwu odechciało skakac na prawy i lecieć po oporach.
    • Gość: jk Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... IP: 62.233.251.* 14.12.12, 14:06
      Limity prędkości to bezpieczeństwo, upłynnienie ruchu i ograniczenie hałasu i obciążenia środowiska. Pan Bodzio pewnie nigdy nie słyszał o tych rzeczach.
      W Polsce kwitnie przekonanie, że jak dociśniemy gaz do dechy to szybciej dojedziemy. A to jest prawda, ale tylko na drogach do tego przystosowanych a nie poza nimi. A już zwłaszcza nie w mieście. Zresztą panu się coś pokręciło. 60 na godzinę to podwyższenie limitu prędkości a nie jego obniżenie na obszarze zabudowanym.
      Fajnie jest mieszkać sobie na wsi i mieć ciszę za oknem, mieszkańcy bloków niech słuchają w wąchają moją rurę...
      Żenada
      • pizza987 Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. 14.12.12, 15:08
        To jest to sławetne i strasznie uczęszczane przejście dla pieszych na ul. Przyczółkowej przy skrzyżowaniu z Pałacową:

        goo.gl/maps/nxyF3
        Regularnie 2 razy w roku silna ekipa porządkowa wykopuje spod trawy wspomniany chodnik przejścia na pasie rozdzielającym jezdnie. Mnie to ograniczenie nie przeszkadza, jeżdżę tamtędy codziennie od ponad 8 lat po 2-4 razy dziennie, ale logiki ustanowienia na tym odcinku ograniczenia do 60 km/h w stosunku to tego miejsca: goo.gl/maps/znfUh gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 km/h a kawałek dalej na północ już do 80 km/h...

        Łowy na Przyczółkowej są na porzadku dziennym, jak nie oznakowani przy Pałacowej to nieoznakowani na odcinku Europejska-Przekorna, co ciekawsze i tak większość bractwa porusza się na tym odcinku dosyć karnie ok. 80 km/h, co pewien czas zdarzy się delikwent goniący ok. 100 km/h. Tego ostatniego mi nie żal, ale stan umysłu znakologów oraz funkcjonariuszy służb wykorzystujących te kwiatki wzbudza moją troskę...
    • Gość: ccorvuss Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.12, 14:12
      To prawda, ograniczenie na wylotówce do Konstancina, jeżdżę tamtędy codziennie, ograniczenie jest totalną fikcją, brak zabudowań... Warto jednak pamiętać, że w Konstancinie mieszkają ludzie zamożni, których samochody przy prędkości 60 km/h wydają się jakby stały w miejscu... Wypadki na tej drodze zdarzają się wyjątkowo rzadko. To tylko kwestia POLOWANIA !
    • Gość: filut z Pragi podwojna ksiegowosc Sir Vicka Rostovsky pruje sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 14:22
      jak stara szmata, wiec Tusek poslal wszystkich salcesonow do ratowania budzetu

      beda trzepac, jak mlode byczki swoje koniki, zeby choc pare set milionow zedrzec jak kiedys zbojcy na szlakach

      zawsze to pare dni dluzej kiedy gola dupa Tuska nie wyjrzy zza krzaka i szajka bedzie mogla wyciskac co sie da z Polski
    • at.r Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... 14.12.12, 15:01
      To jest wina pełniącego obowiązki inżyniera ruchu p Gałasa.
      Pytanie dlaczego na Wisłostradzie w centrum może być ograniczenie do 70 a na Przyczółkowej do 60 gdzie jedziemy w terenie praktycznie niezabudowanym.
      A Przyczółkowa to przecież przedłużenie Wisłostrady.
      Niestety to kolejne dzieło bezmyślnego urzędnika, który nie myśli, ale oczywiście jest obłożony przepisami.
      Jeszcze nikt nie skazał urzędnika za brak decyzji.
      Klasyczne pytanie, Dlaczego wyjeżdżając z Janek katowiczanką nie znajdziemy tablicy z napisem Katowice?
      • Gość: ale Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.187.244.26.ip.abpl.pl 14.12.12, 23:40
        to jest gierkówka, a droga prowadzi do Wrocławia
      • Gość: mwhaha Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.12.12, 09:53
        stary dowcip. już od dawna jest tablica.

        goo.gl/MBQXj
        goo.gl/Ymo78
        goo.gl/UdgLC
    • at.r Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... 14.12.12, 15:06
      Czy widział ktoś aby policjant zatrzymujący kierowcę za przekroczenie prędkości sprawdził np stan świateł?
      postojowe, krótkie, długie, hamulcowe, migacze z tyłu i przodu?
      Nic tylko kasa.
      A gdzie działania prewencyjne?
      Po ulicach jeżdżą samochody z jednym światłem, potencjalni samobójcy!
      Za PRL były milicyjne akcje światło.
      Chciałoby się powiedzieć wróć PRL
      • Gość: Mirek Re: Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 18:30
        Policja przymyka oko na samochody z jednym światłem od czasu gdy wymiana żarówki w reflektorze wymaga demontażu połowy samochodu i nie można tego zrobić na ulicy.Także posiadacze lamp ksenonowych mają problem.Gdyby policja zatrzymywała takie samochody to zajmowałaby się tylko holowaniem, bo niesprawnego nie mogą dopuścić do ruchu,więc prościej udawac że nie widzą.
        • Gość: zx TU154SK wydał dyrektywę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 20:28
          TU154SK wydał dyrektywę, żeby puścić Polaków z torbami.
          A kierowców łupić najłatwiej. Cieszcie się, że jeszcze policja do nich nie strzela.
          A zaraz zapłacimy krocie za wywóz śmieci.
          Zielona wyspa nadeszła.
          A w następnych wyborach - głosujecie znowu na TU154SKa. By żyło się lepiej. Naszym.
    • Gość: azet To bezprawie - nieoznakowane radiowozy IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 12:08
      Jakim prawem robią nam foto z NIEOZNAKOWANYCH samochodów - ustawa NAKAZUJE informować o fotoradarach!!! Mamy zatem do czynienia z łamaniem prawa, bo Sejm przyjął następujące zmiany w prawie : 1) FOTORADAR nie może udawać niczego np. drzewa, kosza na śmieci etc. 2) MUSI być znak informujący o kontroli w odpowiedniej odległości 3) NIE MOŻNA stawiać fotoradaru, bądź prowadzić takiej łapanki bez zgody ITD oraz Policji. Środki z fotoradaru gmina może przeznaczyć tylko na poprawę bezpieczeństwa drogowego, dlatego wiele gmin zaczęło likwidować straże miejskie, bo fotoradar przestał być dla nich intratnym biznesem
    • Gość: Azet Nieoznakowane radiowozy polują na wylotówce. Po... IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.13, 12:35
      DROGI NA ZACHODZIE UE
      Wróciłem z podróży samochodem po Francji i Hiszpanii. Autostradami, drogami, przez miasta, miasteczka, obwodnice. Jestem pod wrażeniem szczególnie tego co mają Hiszpanie. Autostrada płatna biegnie często równolegle do AUTOSTRADY darmowej... Na każdym metrze widać tam MYŚLENIE o kierowcach. I to nie w kategoriach: FOTORADAR i kasa dla gminy, państwa. Przejechałem kilka tysięcy kilometrów i te fotoradary można było policzyć na palcach... Tam kierowcy nie są po to by ich łupić co kilometr. Tam tworzy się tak drogi by kierowca musiał z konieczności, a nie ze strachu jechać ostrożniej. Drogi są doskonale oznakowane, na trudnych zakrętach non stop mrugają czerwone strzałki kierunkowe, przy zbliżaniu się do miejsc niebezpiecznych nikt nie bawi się w jakieś czarne punkty + fotoradary, tam robi się na jezdni poprzeczne hałasujące pasy - podobne do wjazdu w strefę bramek płatnej autostrady. Jest dużo rond, chyba na wszystkich skrzyżowaniach, ale wjazd na rondo jest przez zwalniający pagórek, który zmusza do wyhamowania. Zjazd z ronda - już tego nie ma, chyba, ze jest tam przejście dla pieszych. Te przejścia najczęściej są szerokie i zrobione na takich zwalniających pagórkach. Wszędzie znaki szybkości są ustanowione rozsądnie i tak, że w praktyce nie ma potrzeby do nich się nie stosować. I nie jest to 30 km/godz... No i najciekawsze - NIGDZIE nie widziałem tych okropnych ekranów !!! Jeździ się blisko osiedli, miast, plaż i nie ma... A u nas to 10% kosztów każdego kilometra autostrady. Przekręt czy głupota? To tyle refleksji z których nasze "barany" d/s ruchu drogowego i tak nie skorzystają, bo NAJWAŻNIEJSZYM jest rabowanie kierowców a NIE ICH BEZPIECZEŃSTWO !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja