Dodaj do ulubionych

Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [LIST]

IP: *.free.aero2.net.pl 18.12.12, 11:16
Skrócenie do centrum - jestem skłonny zaakceptować.

Skrócenie do Wiatraków lub kasacja - stanowcze NIE!
Obserwuj wątek
      • Gość: kasik Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.noname.net.icm.edu.pl 18.12.12, 12:12
        co rozumiesz przez większość? większość tzn. większość mieszkańców Warszawy, większość mieszkańców Wawra czy większość mieszkańców Szczęśliwic?

        ten autobus jest potrzebny, w zasadzie na całej długości. jeździłam nim ze Szczęśliwic. jeździłam nim z Pragi (od grenadierów). może w ciągu dnia jeździ pusty - nie wiem. w godzinach szczytu jest zapchany na maksa zapewne na całej długości trasy. jakakolwiek usterka tramwajowa - nie da sie do niego wsiąść. raz nawet jechałam nim do Falenicy - wszystkie miejsca siedzące, do samej pętli zajęte. ja rozumiem, że komfortowe warunki przewozu to dla ZTM wersja na śledzia z puszki, niech już tak będzie, bo pewnie do innego wariantu to potrzeba cały ZTM wymienić, ale na Boga - likwidować linię "bo tak"??? kolejną już?? chyba kogoś po*

        to samo z 514, o którym Ossowski pisał parę dni temu - załadowany od politechniki, na pewno do marsa (dalej rozeznania nie mam). jak jeździł z centralnego, zapchany był już po Cepelią. po co? wyciąć. normalnie mentalność betonu pkp - niech ludzie płacą, ale niech nie jeżdżą, bo to kłopot jest........

        kilobyte napisał:

        > A teraz pytanie - co jest ważniejsze, czy dobro pojedynczych osób, czy większoś
        > ci?
      • jakw To skasujmy całą komunikację ... 18.12.12, 13:55
        kilobyte napisał:

        > A teraz pytanie - co jest ważniejsze, czy dobro pojedynczych osób, czy większoś
        > ci?
        Przecież dowolną linią zawsze jeździ zdecydowana mniejszość mieszkańców Warszawy, a większość jeździ zupełnie innymi liniami.
        Więc w sumie można kasować po jednej linii twierdząc, że większości ta linia wogóle nie jest potrzebna.
      • Gość: Marian77 Większość? IP: *.free.aero2.net.pl 19.12.12, 11:53
        Szczerze? Wali mnie "większość". W PL ta "większość" statystycznie zarabia średnią krajową. Tyle że jakoś większość osób które znam nie zarabia nawet połowy. Ta "większość" to 5% całości. Takie są realia. Jeżeli ten kraj ma tak wyglądać gdzie jest 5% bogatych i 95% nędzarzy, to ja p^&%&%$e taką większość.

        I w nosie mam oszczędności na zwykłych ludziach z powodu błędów (kryzysu) spowodowanych przez bogatych !!!

        Hej!
        • w_v_w Re: Większość? 19.12.12, 13:21
          Jakie oszczędności, przecież ZTM lobbuje na rzecz prywatnych przewoźników i tyle.
          Co ich obchodza wq....ni Mieszkańcy!!! Mizdrzą się tylko przed wyborami.
          Czy nasi samorządowcy, mam na mysli Radnych, podjęli jakieś działania?
          O Nierzad Wawra nie pytam, bo to nie lezy w ich partyjnym interesie :(

          Wawerka
      • jhbsk Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ 18.12.12, 11:48
        Ja też tak potrafię nabredzić:
        Dziady typu 101, 105, 190510, 521, 210... powinny natychmiastowo zniknąć Najgorsze że po wakacjach przez takich pieniaczy którzy będą chcieli utrzymywać podobne linie zostaną pocięte linie typu 510, 521, 210 które stanowią trzon Warszawskiej komunikacji.
    • jhbsk Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [LIST] 18.12.12, 11:46
      ZTM ma obsesję skracania linii. Nie rozumie, że przesiadki są udręką. A skasowanie 521 spowoduje, że nie będzie alternatywy w przypadku (jakże częstych) awarii pociągów. Poza tym do pociągu trzeba będzie często dojechać. Przystanki 521 są rozmieszczone od Falenicy do Wawra dość gęsto, więc wygodnie dla pasażerów.

      Tak, autobus 521 jest bardzo potrzebny.
    • Gość: ma Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.ip.netia.com.pl 18.12.12, 11:51
      dlaczego skracać do centrum, my na Szczęśliwicach tez potrzebujemy tego autobusu!!! Co z tego że pokrywa się z tramwajami, jeżeli rano jadą tak zapakowane z Okęcia, że nie da się do nich wsiąść, zimą cały czas się psują, a popołudniami stoją w korkach tramwajowych z centrum. Poza tym jest to teraz jedyny autobus z pętli Szczęśliwice, który bezpośrednio i szybko (szybciej niż tramwaj rano) jedzie do centrum.
      Niech lepiej zobaczą jak jeździ 128 - co 10 minut i prawie zawsze pusty z pętli, dopiero zapełnia się na Żwirki i Wigury, i tez jest zdublowany na całej linii z innymi autobusami.
    • Gość: mieszk.Grochowa Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potrze... IP: *.centertel.pl 18.12.12, 12:05
      Witam,
      Pani Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy,najlepiej niech Pani od razu zlikwiduje Wawer,Falenicę i Pragę Południe a linię graniczną miasta postawi na Stadionie Narodowym.Wtedy ogromny sukces a jakie oszczędności.
      Jestem przeciwko likwidacji linii 521 to jedyny autobus jaki jeździ tą trasą , potem zostają już stare ,zdezelowane składy tramwajowe bo nowe jeżdżą innymi bardziej bogatymi dzielnicami.
      I tak komunikacyjnie Grochów skazany jest na tramwaje albo prywatne linie autobusowe.Jeśli ztm nie opłaca się puszczać linii 521 tą trasą to może niech popatrzy na innych liniach gdzie można wprowadzić oszczędności.
      Euro przeszło do historii to i 521 niepotrzebne Pani Prezydent bo po co.
      I tak jak to było do przywidzenia Praga Południe nie ma żadnych korzyści z EURO 2012 a tylko zaciskanie pasa - na komunikacji,inwestycji dla szkół i przedszkoli .......
      Parafrazując "co by tu zepsuć jeszcze,co by tu...................."
      • zdzisiek66 Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr 18.12.12, 12:24
        Szanowny grochowiaku.
        Bardzo się mylisz. Pani Prezydent nigdy nie "zlikwiduje" Wawra, bo sama tam mieszka.
        Natomiast twoje i wszystkich innych potrzeby komunikacyjne ma w głębokim poważaniu, bo sama, szybko i wygodnie, jeździ do pracy służbową limuzyną z kierowcą, po buspasie, jeśli są korki.
        Jeśli sam chcesz jeździć szybko wygodnie, to nie słuchaj ratuszowych kłamstw typu "stawiamy na rozwój komunikacji miejskiej" i kup sobie samochód.
        Zresztą już tak chyba robisz, skoro nie zauważyłeś, że na linii grochowskiej kursuje sporo swingów. Powiedziałbym, że tyle samo, co w "bogatszych dzielnicach" i raczej trudno, żeby było inaczej, skoro trasy tramwajowe nie kończą się na Grochowie, tylko prowadzą przez "bogate" śródmieście na "bogatą" Wolę i Ochotę.

        • orgelmusik Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr 18.12.12, 12:39
          Można jeszcze wystartować w wyborach na prezydenta m.st. Wałwszawy i je wygrać. Po tym wszystkie linie autobusowe i tramwajowe staną się zbędne. Dzięki temu poprawi się przepustowość buspasów, w miejscu byłych torów można będzie urządzić płatne parkingi, no a tramwaje i autobusy można odsprzedać np. do Bydgoszczy. Jak widać, oszczędności są możliwe!
        • orgelmusik Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr 18.12.12, 12:47
          Dopiero na bilecie dobowym. A ja ot lubię sobie używać jednorazowe i czasowe. :/ M.in. dlatego, że częściej, niż bym chciał, jestem zmuszony korzystać z usług firmy Minibus.

          Gość portalu: abc napisał(a):

          > Warto nadmienić, że po prostu manipulujesz. Na bilecie ZTM można jechać SKM i K
          > M a wtedy pociągi jeżdżą znacznie częściej, np od teraz (z Warszawa Falenica do
          > Śródmieścia): 13:23, 13:43, 13:57, 14:08, 14:27, 14:46, 14:57.
        • Gość: Nieciej Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 21:16
          KM wolno jechać jedynie od dobowego wzwyż - na jednorazowym lub czasowym, choćby nawet 60-minutowym nie można pojechać, więc sam manipulujesz, bo wspólny bilet z KM jest przewidziany głównie dla posiadaczy Kart Miejskich z zakodowanymi biletami okresowymi, a np. ja mając do pracy 2,5 km i nie korzystając akurat w tym celu ze zbiorkomu (zwyczajnie nie opłaca mi się jechać do przystanku oddalonego o ponad 700m od miejsca pracy dwoma autobusami, w tym 521 - pieszo jest szybciej i 125/525 mi nie ucieka, permanentnie nie trzymając się rozkładu już od wyjazdu z zajezdni), muszę wykupić dobówkę żeby pojechać dowolnym pociągiem do Centrum, (co niestety jest często nieodzowne) albo czekać z pół godziny na jedyną słuszną SKM, która ma przystanki z mojego punktu widzenia głównie w polu (Olszynka, Wschodni, Stadion - to są marginalne dla większości przystanki, na których wysiadają tylko ci pracujący lub mieszkający w pobliżu - jest z nich daleko do cywilizacji w ogóle, a do sensownych przesiadek skracających czas dotarcia na miejsce w stosunku do kombinacji z 521 w szczególności). Tyle...
    • orgelmusik Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potrze... 18.12.12, 12:23
      Uważam, że każdy, kto proponuje skrócenie lub kasację linii 521, ogłupia jej rozkład, "nie zauważa" dzikich tłumów korzystających z niej, "nie wie", że wiele osób do najbliższej stacji SKM ma grubo ponad kilometr drogi piechotą - jest opłacony przez firmę MiniBus, która najwięcej kasiory zgarnia nie na pasażerach z Otwocka / Karczewa, tylko na tych wewnątrz Warszawy.

      To jest korupcja w czystej postaci, jakby ktoś tego nie wiedział.
      • zdzisiek66 Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr 18.12.12, 12:29
        Dość dawno co prawda, z rok czy dwa lata temu, jeździłem czasem 521 i rzeczywiście, nigdy nie zauważyłem, żeby wiózł powietrze. Powiedziałbym raczej, że w godzinach szczytu był tłok prawie tak okrutny, jak w tramwajach.
        Ale przecież ZTM wie lepiej, które linie są potrzebne. A wy ludzie głupi jesteście niemożebnie. Po jaką cholerę tak się ładujecie do autobusów linii, która jest zupełnie zbędna? ;)
      • Gość: Saruman the Wise Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr IP: *.lidex.com.pl 18.12.12, 13:31
        Prawdę mówiąc nie sądzę - ZTM kiedyś prowadził już wojnę z MiniBusem chcąc zakazać im korzystania z przystanków. MiniBus to często jedyna sensowna alternatywa dla autobusów miejskich... Swoją drogą jeżdżą one podobnie jak np. autobusy miejskie w niektórych miastach w Anglii, gdzie każdy płaci za bilet na wejściu do autobusu. Ciekawe czy na niektórych liniach ZTM nie mógłby wprowadzić takiego systemu - większy zysk, mniej gapowiczów, osób bezdomnych i nietrzeźwych w autobusach.
        • Gość: Paweł Re: porównaj sobie twój oderwany od świata Żolibo IP: *.com 18.12.12, 13:18
          Na jednym z forów znalazłem ciekawsze zestawienie:
          imageshack.us/a/img826/1465/jestp.jpg
          Porównaj na powyższej mapce częstotlwość przystanków tramwajowych na Obozowej i na Broniewskiego - ktoś celowo nie lubi Przasnyskiej, bo nie tylko nie ma na niej komunikacji, ale i przystanków tramwajowych w jej pobliżu.
          To, że ktoś ma gorzej to nie jest metoda argumentacji, dlaczego również ja mam mieć źle. Akurat na wskazanej mapie o ile są duże obszary bez ZTM, o tyle w zamian przystanki są często, dzięki temu nie ma w obu kwartałach bemowskich miejsca żeby trzeba było iść na przystanek 500 metrów. A z Przasnyskiej do Sadów nawalać trzeba i 620 metrów (114 za skrzyżowaniem), podobnie ponad 540 m jest na Włościańską - także na Żoliborzu jest gorzej.

          Dlatego żądam głowy Ruty, Frankowa i Kadlofa jako osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Oni muszą zostać wywaleni z ZTM za to co zrobili. Jeśli tramwajarze nie dadzą przystanków tramwajowych przy szkołach na Przasnyskiej i Załuskich i jeszcze chcą skasować Włościańską, to Karos też powinien wylecieć z TW za taką "gospodarność". Wojciechowicza rozliczymy przed wyborami, nagłaśniając kompetencje HGW i jej podwładnych miśków.

          --
          Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
          • Gość: wars Re: porównaj sobie twój oderwany od świata Żolibo IP: *.ip.netia.com.pl 18.12.12, 13:39
            Pawle, jesteś chory. w Warszawie jest mnóstwo ulic, które nie mają komunikacji. Co więcej ulic, przy których mieszkają ludzie, w przeciwieństwie do Przasnyskiej, przy której mieszkasz chyba tylko ty.

            > dzięki temu nie ma w obu kwartałach bemowskich miejsc
            > a żeby trzeba było iść na przystanek 500 metrów.

            Primo, to są Jelonki, nie Bemowo. Po drugie: np z rogu Słomianej do Tkaczy do ok 600-700 metrów do najbliższego jakiegokolwiek przystanku. Ze środka Przasnyskiej, gdzie nie ma nawet bloku do najbliższego Przystanku jest 350 m. do tramwajowego 600.

            Ja przez kilka lat do najbliższego przystanku miałem ponad 1,5 km! W Warszawie. Teraz mam bliżej jakieś 700 m.


              • Gość: Paweł Re: porównaj sobie twój oderwany od świata Żolibo IP: *.com 18.12.12, 13:58
                Uważaj bo się zesr...sz od tych swoich małych kłamstewek.
                Cała Przasnyska od Krasińskiego do Elbląskiej jest intensywnie zabudowana blokami od 1967 roku. Na Elbląskiej stoją 10-piętrowe wieżowce z których daleko do Broniewskiego (600 m) i Powązkowskiej (drugie tyle uwzględniajac dojście do przejścia).
                Odcinek Przasnyskiej od Krasińskiego do Rydygiera jest z kolei intensywnie zabudowywany nowymi blokowiskami. Inwestycja "Przy Krasińskiego" na Przasnyskiej jest na etapie wykańczania i są tam bloki 7-piętrowe.
                Człowieku, żyjesz w komuszej klice na Bemowie (to też tzw. Jelonki - nie używam tej idiotycznej nomen omen nazwy) i nie wychylasz noska na świat, a próbujesz się mądrzyć.
                Puknij się jakąś cegłówką, przejdź po Przasnyskiej i zobacz te zabudowane "krzaki" ile się drałuje na tramwaj to porozmiawiamy, ośle.
                Chyba tak samo inteligentnie rozumują eksperty z pionu przewozów ZTM, fundujące świetną komunikację... Legionowu, gdzie mieszka Ruta. Ostatnio Rucie nawet PKP Intercity zarządzono, że mają stawać w Legionowie.

                --
                Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
                • Gość: wars Re: porównaj sobie twój oderwany od świata Żolibo IP: *.ip.netia.com.pl 18.12.12, 14:20
                  chory człowieku, piszę ostatniego posta, bo i tak za dużo poświęciłem ci czasu.

                  Nie żyję w komuszej klitce, tylko w domu. Mieszkałem na Jelonkach (wiesz, było kiedyś takie miasto-ogród Jelonki, potem powstało wielkie osiedle). Bemowo to komusza nazwa osiedla wojskowych i milicjantów, położonego na północ od Dywizjonu 303. I mieszkałem w wielu miejscach Warszawy. Okolice Żoliborza znam dość dobrze. Nie kojarzyłem ul. Przasnyskiej. Na Elbląskiej byłem kilka razy. Te wielkie zabudowane pola pięknie widać na zumi (www.zumi.pl/,20.970091999999994:52.259968,,,,2,3,namapie.html zdjęcie z 2012) Kogo chcesz tam wozi? roboli? Jak zbudują, ludzie się wprowadzą, czyli za 2 lata, to autobus pociągną.

                  Pomiary odległości z Przasnyskiej do Krasińskiego i Broniewskiego zrobiłem. Wyszło ile wyszło. Do komunikacji zbiorowej masz max 500 m. To jest ogólnowarszawski standard. Nie podoba ci się, zamieszkaj sobie przy przystanku.

                  PS (przypomniałem sobie)
                  Te bloki z lat 60 na Przasnyskiej to komusze klitki czy jakaś inna forma budownictwa?

                  Nie mówię, gamoniu, że komunikacja w Warszawie jest idealna a Ruta to dobry fachowiec. Mówię krzykaczu, że Przasnyska jest skomunikowana podobnie jak wiele innych miejsc Warszawy, a od wielu lepiej.
                  Owszem są miejsca lepiej skomunikowane. Przeprowadź się tam. Może choroba ustąpi.
                  • Gość: Paweł Re: porównaj sobie twój oderwany od świata Żolibo IP: *.com 18.12.12, 14:57
                    Jeszcze trochę i przeczytamy, że Bemowo to drugi Milanówek czy Sulejówek, miasto-ogród normalnie:))) Ogród to mamy na Przasnyskiej - każdy blok ma swój ogródek, skwer itd.
                    Ale do rzeczy:
                    - zdjęcie na zumi nie jest aktualne, część bloków dawno zamieszkała
                    - zresztą interesuje mnie MOJA część Przasnyskiej tj. między Krasińskiego a Elbląską, zerknij jeszcze raz na mapkę i się z lekka punkij w łepetynkę, bo blok przy bloku stoi na Przasnyskiej od 40 lat.
                    Mało tego, komunikacja miejska już w 1957 roku jeździła Przasnyską, były to tzw. ogórki.
                    A teraz trollu wbij sobie do główki, że ja nie mówię, że Przasnsyka jest najgorzej w mieście skomunikowana. Ja mówię, że jest wciąż niewygodnie. 500-600 metrów (czy nawet 700 bo dokładnie tyle jest do 186 i 414, które to linie nie zajeżdżają na Żoliborz jak robi to np. 112 na Bródnie okrążając osiedla dookoła) to nie jest wygodny dostęp do transportu publicznego.
                    Ja mówię przede wszystkim, że wystarczy odrobina zmian, aby rejon w którym mieszkam zyskał komunikacyjnie - poprzez puszczenie busika do metra oraz postawienie przystanków między szkołami. Czy tak ciężko to ogarnąć średnio inteligentnej osobie?

                    --
                    Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
                    • Gość: wars Re: porównaj sobie twój oderwany od świata Żolibo IP: *.ip.netia.com.pl 18.12.12, 15:16
                      Owszem, miasto-ogród Jelonek było podobnym założeniem urbanistycznym do Milanówk.
                      Ale skąd ty to możesz wiedzieć. Przecież ciebie interesuje tylko "MOJA Przasnyska".

                      Wiesz, jest wiele ulic, które kiedyś miały komunikację zbiorową a dziś nie mają. Ale żadna ulica nie ma takiego oszołoma, który by wszystkim ludziom tak zatruwał życie, bo ciężko mu przejść 500 m do przystanku. I jeszcze który by atakował wszystkich innych, którzy mają gorzej i kazał im jeździć taksówką, jeśli chcą mieć trochę wygodniej. Bo tylko Pawełek może mieć wygodniej.

                      Twój dziad, jeśli nie ojciec pewnie z 6 km dymał przez las do szkoły, a ciebie bolą nóżki jak musisz przejść 600 metrów?
                      chłopie, nie wstyd ci?

                      Idąc twoim tokiem rozumowania na samym Żoliborzu powinno się puścić dodatkowe linie na następujące ulice: Braci Załuskich, Duracza, Lektykarska... Inne dzielnice pomijam

                • Gość: rsk Re: porównaj sobie twój oderwany od świata Żolibo IP: *.51.10.146.smlw-legionowo.pl 18.12.12, 21:29
                  oczywiscie, legionowo jest swietnie skomunikowane. To chyba nic dziwnego że jeździ SKM skoro ma do tego dość dobre warunki ("bliskość gdańskiego" i odremontowana trasa kolejowa...) i że jeżdżą też pociągi KM - które muszą tędy przejeżdżać jadąc do Modlina czy Nasielska, Ciechanowa a dalej do Działdowa czy też Sierpca a nawet Tłuszcza. Dziwne jest to że Legionowo ma 3 linie autobusowe ZTM'owskie - 723, 731 i 736. 723 jeździ chyba co 15 minut, 731 jeździło co 15 a teraz co 30 minut a 736 co godzinę. Daje to średnio 7 autobusów na godzinę z Żerania, jakieś 2-3 pociągi z gdańskiego i jeden z centralnego na godzinę (możesz policzyć też oczywiście "elki" (l9 l10 i l12? Chyba jakoś tak) które opłaca jednak samo miasto a nie ZTM. Pragnę podkreślić że "elki" jeżdżą co godzinę - do Wieliszewa, Janówka i chyba do Nieporętu (głowy nie dam z tym ostatnim, nawet czy to połączenie dalej istnieje). I tak jak uważam że linie 723 można obciąć i puszczać co 20 minut a 731 co 40, to i tak nie są to duże cięcia. Bo autobusy są ZAWSZE zapchane NA CAŁEJ DŁUGOŚCI TRASY. Polecam się przejechać którymś. Z 723 i 731 korzystają ludzie dojeżdżający do Jabłonny czy na osiedla na Białołęce wzdłuż Modlińskiej aby się potem przesiąść. 723 jest pełne ZAWSZE I WSZĘDZIE. 731 od Legionowo - Piaski jest już luźniejsze ale i tak nie wozi nigdy powietrza. 736? Ma tak beznadziejną trasę że jeździ z 10-20 minut dłużej niż 723 które zatrzymuje się w niektórych przypadkach na tej samej pętli (Mickiewicza) i zbiera multum ludzi którzy mieszkają pod Legionowem i dowozi ich na stację pkp Legionowo (w założeniu podobnie jak 731 gdzie od przysatnku jest może 600metrów). Jeśli chodzi o komunikację w mieście - uważam że jest naprawdę na wysokim poziomie (praktycznie nie ma miejsca gdzie by nie można dojechać autobusem/pociągiem) - w przeciwieństwie do takiego Pruszkowa gdzie trzeba pokonywać o wiele większe dystanse (czy to od SKM/KM czy to od WKD), tak skomunikowanie z Warszawą? Jest w porządku, ale uważam że przesadnym stwierdzeniem jest że jest ono ponad stan. Wiele rzeczy można by zmienić (mrzonki o autobusie do metra zamiast na Żerań, ucięcie niektórych kursów, niektóre linie mogłyby dojeżdżać nawet na nowodwory czy tarchomin i tu kończyć swój bieg- wiele ludzi i tak się przesiada na konwaliowej i jedzie na metro czy na rondo starzyńskiego). Ale Legionowo za to płaci - w roku 2012 chyba 5mln złotych (najwięcej z wszystkich powiatów) - czyli o 3 mln więcej niż płaci taki Pruszków (do którego jeździ o wiele więcej KM i podobna [trochę może mniejsza] liczba SKM [nie mów że Legionowo linie ma dwie - bo s9/s3 poza godzinami szczytu jeździ co godzinę - czyli co 30 minut jakoś).
                  Przecież gdyby Ruta temu swojemu kochanemu Legionowu tak dopomagał to byśmy płacili miliony 3, 2,5, max 4 a nie kolosalne 5 - co pochłania naprawdę lwią część budżetu miasta które ma jednak inne wydatki (szpital choćby na którego kasy nie ma:)) .

                  Tak, jestem z Legionowa- i w pełni rozumiem tok rozumowania mieszkańców z Wawra który chcą mieć 521. Jak w Legionowie są (dość rzadkie i małe ale są) opóźnienia to można pojechać autobusem który ma 2km dalej od stacji (723, 731, 736 + prywatne linie które jadą na gdański w 25 minut czyli jak pociąg). Jest to alternatywa z której sporo ludzi korzysta. Mam znajomych którzy mając prace/szkołę w okolicy Gdańskiego wolą pojechać ok. 20-30 minut dłużej autobusem i mieć przystanek pod domem niż jechać pociągiem który może nie przyjechać, opóźnić się czy cokolwiek. Autobusy są jednak najbardziej "przewidywalne" - chociaż i te dość często się psują i potrafią znikąd zakończyć kurs na kompletnym "zadupiu".

                  Pawle, apeluje do Ciebie o trochę wyrozumienia względem innych ludzi. Rozumiem Twoje żale bardzo dobrze i naprawdę chciałbym aby Twoja sytuacja uległa poprawie - niemniej jednak nie wszystko da się zrobić. :)
      • Gość: Paweł Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.com 18.12.12, 13:10
        Nadajesz kłamco z siedziby ZTM czy Tramwajów Warszawskich?
        Niezorientowanym wyjaśniam, że pomimo podpisów rodziców ze szkoły podstawowej na Przasnyskiej, pomimo walk od lat ze strony radnych i urzędu dzielnicy, ZTM nie jest w stanie puścić linii choćby mikrobusowej po ul. Przasnyskiej.
        W chwili obecnej sytuacja na tej ulicy wygląda "świetnie":
        - brak jakiegokolwiek autobusu po Przasnyskiej do metra i na Rydygiera, skutkujący faktem, że ludzie piechotą chodzą Włościańską 1,5 kilometra pod górę do metra, a rodzice ze szkoły na Przasnyskiej zajeżdżają okolice szkoły autami - co mają robić, skoro miasto nie zorganizowało ŻADNEJ komunikacji w tym miejscu, nawet mieszkańcy nowych bloków na Rydygiera skazani są na wożenie dzieci autem lub drałowanie 1-2 kilometry piechotą, bo nie ma choćby busa który by z Rydygiera podwiózł dzieciaki pod szkołę
        - ZTM jednocześnie zatruwa życie okolicy, lokalizując przystanki tramwajowe jak najdalej od Przasnyskiej - Włościańska i Sady są na rogu osiedli zamiast w centrum przy dwóch szkołach, efekt jest taki, że z Rydygiera można teoretycznie pójść 500 metrów na tramwaj aby podjechać 1-2 przystanki i drałować 550 metrów do szkoły z dzieckiem. Czy ktoś w ZTM rusza mózgownicą?
        ZTM chce podobno skasować przystanek Włościańska - prędzej Ruta na przysłowiowej taczce wyjedzie, przekonacie się.

        Podsumowując - na Przasnyskiej w ogóle nie ma komunikacji, choćby do metra Marymont, a tramwaje są oddalone ponad pół kilometra, do metra trzeba iść piechotą 1500 metrów - to jest ta świetna komunikacja Żoliborza?

        Czy ktoś jeszcze z pracowników ZTM chciałby popieprzyć na forum, jak to świetnie ma Żoliborz? Ostatnio trolle z ztm zamieściły na ztm.waw.pl nawet propagandowe info w tej sprawie, wykopać ten cały pion promocji na zbity pysk za takie działania. Podobnie z roboty wywalić należy osoby odpowiedzialne w ZTM za kształtowanie komunikacji na Żoliborzu. Dajcie nazwisko tego ciula to pogadamy konkretniej.

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
          • Gość: Paweł Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.com 18.12.12, 14:03
            OK. Ale nie wskazuj peryferii, pól itp. tylko wskaż mi choć jedno miesce w Warszawie, tak blisko centrum, tak zabudowane jak Przasnyska, gdzie mimo dostępności komunikacji dookoła, nie ma jej i odcięto ją poprzez nieumiejscowienie przystanków.
            Wystarczy, że łachudry z Tramwajów postawią przystanek między Sadami a Włościańską, zyska Przasnyska przystanek na który dojdzie się w odległości 400 metrów, zyskają dwie duże szkoły podstawowe po obu stronach ulicy. Ale nie, Ruta z Karosem wolą robić na złość, niszczyć, mącić, psuć, dlatego powinni wylecieć z siedzenia na publicznym garnuszku, a cały pion przewozów uprawiający prywatę i puszczający autobusy sobie pod blok, powinien wylecieć dyscyplinarnie na zbity pysk. W ZTM pracuje kilkaset osób i nieustannie psują komunikację miejską, czego koronnym działaniem było okrojenie tras 122 i 520 na Żoliborzu. Franków powinien dostać za to wilczy bilet aby go nie zatrudnili w jakimś kolejnym mieście gdzie będzie realizował swoje chore, szkoliwe dla transportu publicznego wizje.

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
            • jakw Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ 18.12.12, 15:50
              Gość portalu: Paweł napisał(a):

              > OK. Ale nie wskazuj peryferii, pól itp. tylko wskaż mi choć jedno miesce w W
              > arszawie, tak blisko centrum, tak zabudowane jak Przasnyska, gdzie mimo dostępn
              > ości komunikacji dookoła, nie ma jej i odcięto ją poprzez nieumiejscowienie prz
              > ystanków
              .
              To kiedyś tam te przystanki były? Bo wieki temu chodząc do szkoły na Przasnyskiej i mieszkając na Włościańskiej nie przypominam sobie,żeby układ komunikacyjny był jakoś bardziej rozległy niż ten obecny, a przystanków więcej. Więc o odcinaniu to chyba trudno mówić. Zawsze, chcąc dojechać pod drzwi szkoły na Przasnyskiej należało to zrobić samochodem, a nie autobusem.

              > Wystarczy, że łachudry z Tramwajów postawią przystanek między Sadami a Włościań
              > ską, zyska Przasnyska przystanek na który dojdzie się w odległości 400 metrów,
              > zyskają dwie duże szkoły podstawowe po obu stronach ulicy.
              A jest tam gdzie postawić przystanek bez przebudowy Broniewskiego?
        • Gość: vasquez77 Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.12, 13:50
          Wejdę w polemikę z Pawłem z Żoliborza. Mieszkam w Wawrze, konkretnie w Radości. Zakładam, że równie często jesteś w mojej dzielnicy, jak ja w Twojej (czyli prawie wcale). Nie znam specjalnie Twoich rejonów, więc będę bazował na tym, co napisałeś. Piszesz, że masz ok.500 m do tramwajów i 1500 m do metra, czyli - innymi słowy - odpowiednio ok. 5 i 15 minut marszu. Przyznaję, że ta druga odległość mała nie jest i z pewnością jest trudna do przebycia, zwłaszcza zimą. Potem jednak wsiadasz w metro , które kursuje co 2-3 minuty i psuje się niezwykle rzadko i wiezie Cię do Centrum w ok.10 minut. Reasumując, idziesz 15 minut, korzystasz z windy na stację (jeśli jesteś np.ojcem z wózkiem dziecięcym) , jedziesz 10, czyli po niespełna 30 minutach jesteś w Centrum. Teraz opiszę moją drogę. Do stacji SKM, tudzież autobusu 521 mam do przejścia ok. 1km, czyli 10 minut. Ty u siebie idziesz zimą odśnieżonym chodnikiem, nad czym czuwa każdy gospodarz domu. U mnie - śnieg po kolana, mróz po pas (jak dzisiaj), bo większość nowobogackich, mieszkających w okolicy, ma w głębokim poważaniu obowiązek odśnieżania chodnika przy swojej posesji, bo jeżdżą sobie samochodami, nawet od łóżka do kapci. Owszem, mogę podjechać sobie te 1000 m autobusem 161 (kurs co 30 minut) lub 213 (kurs co 20-30, najczęściej potwornie opóźniony, jak mam czekać nań na mrozie 10 minut, to wolę iść). Co dalej? Albo podróż napakowaną SKM-ką lub pociągiem KM 30 minut (jeśli akurat nie ma awarii i pociąg przyjedzie) lub - póki co - tym nieszczęsnym 521, który z lubością byś nam, wawerczykom, zlikwidował. Nabity równie mocno, co pociąg, tyle, że jedzie dłużej - w szczycie 40-45 minut. Jeśli jest jakaś awaria na linii pociągowej ( a, zwłaszcza zimą dzieje się tak właściwie codziennie), autobus 521 jest jedyną alternatywą, aby dostać się bez przesiadki do Centrum. A przesiadanie się zimą to naprawdę bardzo fajna sprawa... W dalszym ciągu nam zazdrościsz komunikacji? Ja nie twierdzę, że linia autobusowa w Twoim rejonie nie jest potrzebna, ale nie rozumiem jakim prawem rościsz sobie prawo do gardłowania na temat komunikacji w mojej dzielnicy, o której to (komunikacji, choć dzielnicy pewnie także) masz blade pojęcie. Mi by do głowy nie przyszło pisać komentarzy o rejonie Warszawy, w którym jestem rzadko lub wcale i domagać się tego lub tamtego. Howgh
          • orgelmusik Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ 18.12.12, 14:06
            O, witam Kolegę z dzielnicy.

            No właśnie, do 521 mam dokładnie 1 km drogi, do stacji SKM - 1.5 km. Ciut bliżej mam do 213 - 800 m, no ale ono jeździ, jak jeździ.

            Są też planktonowe Z19 i 305, które jeżdżą donikąd z częstotliwością 1/40 i 1/60 min. odpowiednio.

            I wszystko się kończy równie zatłoczonym Minibusem, bo jedzie do centrum, a nie akurat do Wiatraka, a na dodatek 1.5 szybciej, niż 521.
          • Gość: Paweł Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.com 18.12.12, 14:12
            Do Marymontu idę nie 15 a 20 minut (~1500 m), nie po linii prostej a pod górkę. Do Tramwaju który tylko na mapie w linii prostej mam w zasięgu 500 m, idę nie 5 a 11-12 minut, nie komfortowo odśnieżonym chodnikiem tylko naookoło przez zaspy, bo na os. Żoliborz IV chodniki są w wieczystym użytkowaniu WSM która często ma w głębokim poważaniu odśnieżanie i sprzątanie ulic, a miasto za ten burdel nie odpowiada.
            Tylko dlaczego mam porównywać bliski Żoliborz z Wawrem czy Wesołą? Jeśli się zmieni i będę w 20 minut docierał do centrum a Wawer nadal w 40 to będzie gorzej i niesprawiedliwie?
            Porównam to wszystko inaczej:
            jest g. 14:30 - mieszkaniec Tarchomina oraz ja idziemy do pracy, powiedzmy na metro Politechnika. Okazuje się, że mieszkaniec 2x dalej położonego Tarchomina dotrze na Politechnikę tyle samo czasu co ja z bliskiego Żoliborza.
            Dlaczego? Bo Tarchomin ma pod blokami ekspresy jadące wprost do metra, a ja zasuwam 10 minut na 122 jeżdżące co 10-15 minut nieregularnie i wbrew rozkładowi. Co jakiś czas 122 nie przyjeżdża w ogóle, wówczas czekanie 5 minut na autobus zamienia się w czekanie 22 minuty, bo i następny zjawia się opóźniony i zapchany. Jak się można wk...wić gdy podjechanie 6 minut do metra na Pl.Wilsona uzależnione jest od jednej kursującej na Krasińskiego przy Przasnyskiej linii, na którą trzeba dymać, czekać, aby doznać łaski przesiadki na zatłoczone metro.
            A wystarczy parę prostych inwestycji: przekierować 205 przez Przasnyską, udostępnić przystanek pod szkołą i dojazd do Marymontu linią lokalną (a nie opóźnionego 122 którego trasa z Bemowa wiedzie przez takie zakręcone rejony że głowa od jechania tym boli!), dodatkowo przesunąć przystanek Włościańska pod szkoły podstawowe, czy naprawdę wymagam zbyt wiele?

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
          • Gość: ~aga Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.synerway.pl 18.12.12, 14:19
            Zgadzam się z przedmówcą vasquez77 w 100%. Również mieszkam w Wawrze, tyle, że okolicy jeszcze gorzej skomunikowanej - Przewodowa. Do autobusu 161, o którym wspomniał przedmówca mam 10 min szybkim krokiem (o ile przyjedzie, a jeździ co 30 min). Inną alternatywą jest spacer do Wału Miedzeszyńskiego - ok 20 min (w zimie po nieodśnieżonych chodnikach jeszcze dłużej), którym jeżdzą i tak tylko 2 autobusy (przystanek Strzygłowska) - 146 do Dw. Wschodniego albo 702 do Wiatracznej. Czyli jest to żadna alternatywa dla osób, które chcą się dostać do centrum. Pozostaje więc nieszczęsne 161, którym można dostać się do pociągu albo do 521, które chcą zlikwidować. Dlatego też niektórym proponują zastanowić się zanim zaczną narzekać na komunikację w swojej okolicy...
          • Gość: gnf Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.ip.netia.com.pl 18.12.12, 15:11
            mieszkajac na obrzezach warszawy w dzielnicach sypialniach trzeba si eliczyc ze nie bedzie autobusu co 5 minut, wiem, wiem szkoda, ale taka prawda, na ul 17 stycznia co ejst w sumie i tak blisko centrum, wiec nie takie znowu straszne zadupie, na przystanek od ztm po licznych pismach i telefonach doeczekalismy sie, a czekalismy az 2 lata, czy to nie ejst chore?
            oczywiscie fajnie by bylo gdyby mozna bylo miec w miare sprawna komunikacje niezaleznie od dzielnicy, ale poki co to ztm robi wszystko by przegonic ludzi do aut, zeby bylo luzniej w autobusach, juz nie moge sie doczekac wiosny, by moc jezdzic spokojnie na rowerze.
        • Gość: wars Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.ip.netia.com.pl 18.12.12, 14:07
          Pawle, trollu niespotykany.

          Załóżmy, że mieszkasz w najgorszym z możliwych miejsc na Przasnyskiej, czyli gdzieś pod numerem 17.
          Do autobusu 122, który w szczycie kursuje co 7 min i dowozi ci pupę do metra, masz jakieś 400 m, 5 min marszu. i 5 min jazdy do metra. 10 min jesteś w metrze.
          Do Broniewskiego, gdzie masz tramwaje, masz jakieś 450 m, 6 min marszu. Tramwajów masz 4, każdy kursuje co 5-10 min. i dowozi cię w dowolne miejsce w centrum w 15-20 min.
          Do tego są autobusy.

          I ty mówisz, że masz źle?

          Człowieku, lecz głowę. Ja mieszkam 10 km od Centrum, do pracy jadę 50, zimą 65 min albo 80. Na rowerze - latem - jadę 30.
          • Gość: Paweł Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.com 18.12.12, 14:20
            Współczuję też mieszkańcom Pcimia, oni pod Pałac jadą 4 godziny w jedną stronę.
            Ale do rzeczy - w "najgorszym z możliwych miejsc na Przasnyskiej" mieszka bardzo dużo wściekłych na ZTM ludzi. To są bloki, budynki wielorodzinne a nie zadupie na Białołęce Dworskiej. Do 122 idę nie 5 a ponad dwa razy tyle, choćby dlatego, że takie są tu ścieżki, że nie ma wind w budynkach itd. (i tak nie liczę chodzenia po schodach).
            122 jest jedyną linią na wskazanym przez ciebie przystanku. Wielokrotnie się opóźnia, potrafi w ogóle nie przyjechać (zobacz sobie z jakiej trasy zmierza to sobie uzasadnisz).
            122 staje w okropnym korku na Krasińskiego przed Broniewskiego. 5 minut to stoi ono właśnie w tym korku, a nie dojeżdża do metra. Od wyjścia z bloku do podejścia pod Pl.Wilosna dzięki tęgim głowom z ZTM, które nie puszczają komunikacji niezakorkowaną Włościańską, spędzam więc nie 5+5 minut tylko zwykle minimum 25 minut, a w razie opóźnień, korków, niepojawienia się 122 dłużej. W te 25 minut to ludzie z bliskiego Bemowa czy Tarchomina do centrum zdążą dojechać.
            A rozmawiamy o 122 - linii, która nie każdemu pasuje, bo pierdzistołki skasowali jedyną dostępną dla mnie linię na Trakt Królewski.
            Co do tramwajów to już pisałem - 450 m i 5 min drogi do tramwajów to bym miał gdyby był przystanek między szkołami na Przasnyskiej i Załuskich. Ale nie ma, bo szmaty z ZTM wolą zatruwać nam życie.

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
    • Gość: Czytelnick Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potrze... IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 12:59
      pani po prostu kłamie:

      "Jednak w drugą stronę, na peronie powrotnym jest już masakra - jedyne wyjście z peronu prowadzi przez przejście podziemne, czyli dwie pary stromych i długich schodów, absolutnie nie do pokonania na własną rękę. Dodam, że tymi przejściami rzadko chodzą ludzie, bo większość wskakuje jednak nielegalnie na perony, więc nie ma co liczyć na pomoc przechodnia"

      Naprawdę ktokolwiek kto raz w życiu był w Falenicy uwierzy, że nikt pani a priori nie pomoże, bo wszyscy skaczą na tory?
      Skąd ta pani się urwała? Po pierwsze to przejście to nie jakiś horror tylko normalne starodawne przejście bez wygód, codziennie pokonywane przez mamy z wózkami itp.
      Po drugie TŁUMY z każdego pociągu idą przejściem podziemnym, wberw opiniom tej pani o skakaniu na tory...
      Po trzecie i najważniejsze - pani się zgadza, że 521 nie należy kasować, ale można skrócić. I tu ZTM powinien szybko wykorzystać opinie pasażera i czym prędzej przestać marnować tyle autobusów i pieniędzy w obecne 521. Skrócić, najlepiej do Wiatraka aby skończyła się wieczna nieregularność na tej linii.
      Czy wy ludzie nie rozumiecie, że przez takie działania jak 521 dublujące SKM i tramwaje ZTM wycofuje albo nie puszcza linii w potrzebne rejony? Skoro są żale o to, o tamto, to każdy komu 521 nie jest niezbędne powinien wręcz wymuszać na ZTM kasację takich dubli.
      Podobnie na Bemowie - nie rozumiem ile czasu ZTM zamierza jeszcze marnować autobusy na 109 i 105 w obecnym kształcie, bo jeśli do czasu otwarcia II linii metra w centrum to prędko się nie doczekamy. 105 w niedziele rano jeździ niemal puste przy takiej częstotliwości, po co?
      • Gość: jozefina Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr IP: *.jjs.pl 18.12.12, 17:51
        Proszę mi wierzyć. muszę założyć że nikt mi nie pomoże. każdy kto podróżuje z dzieckiem (załóżmy że z pół godziny z centrum do falenicy SKMką) przyzna, że to nie jest tak, że jak wysiadasz z pociągu na peron to od razu z dzieckiem/dziećmi/wózkiem pędzisz do schodów (przejścia podziemnego). Zazwyczaj trzeba dzieci do wózka posadzić, ubrać rękawiczki, jakoś je ogarnąć i dopiero iść dalej. A wszyscy pasażerowie bez dzieci raczej się spieszą do domu i szybko peron pustoszeje po prostu. I naprawdę większość osób przechodzi nielegalnym przejściem, a ci co wchodzą do tunelu szybko pędzą. I co mam robić? Gonić ich?
        Generalnie jest tak, że każdy kto porusza się po mieście chce być jak najbardziej samodzielny, bez konieczności proszenia przechodniów o pomoc. Oczywiście pomoc jest mile widziana, ale
        po to właśnie się walczy o windy, kładki, żeby każdy sobie sam mógł poradzić, nawet o takiej godzinie kiedy nikogo nie ma w pobliżu.
        Pan to nazywa starodawnym przejściem bez wygód. Bez wygód, czyli że jak pada deszcz to w środku jest ogromna kałuża, bo nie ma odpływu; śmierdzi tam moczem. no i są tylko schody. Ale na to nie narzekam. Jak sama jadę to ok, mogę nimi przejść. Ale co za problem zrobić chociaż prowizoryczną pochylnię na części schodów. Oczywiście są matki, które mogą mały wózek chwycić pod ramię i same się wspiąć po schodach, ale to zazwyczaj jest wózek typu parasolka, lekki i mały. Jak na razie nie ma takiej pochylni, o windzie nie wspominam. Potrzebuję 521.
      • Gość: stasi1 Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.12, 18:19
        Ale ztm nie chce wykorzystać przy tej linii opinii pasażerów i chce ją zlikwidować. Co do tego peronu środkowego w Falenicy. Czy nikt nie mógł pomyśleć i zrobić zwykłą pochylnie na końcu peronu aby można przejść do przejazdu? Tłumaczenie że to niebezpiecznie nie ma sensu, Przejazdem też chodzą ludzie, to co zamykamy przejście, a ludzie niech idą do tunelu. Ostatnio jak byłem w Falenicy to rzeczywiście nowe ogrodzenia postawili żeby nie można było przechodzić tak jak ludziom najlepiej. Więc większość pewnie korzysta z tunelu.
        A tak w ogóle to ztm myśl podjął o likwidacji tej linii opierając się tylko o mapę, czy też przeprowadził badania w terenie. Zobaczył i policzył ile jest pasażerów. Jeśli jest pełny autobus nie powinno się w ogóle dyskutować.
    • r_d Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potrze... 18.12.12, 13:02
      a ja dosyć regularnie wieczorami jeżdżę 521 z centrum i wysiadam na opaczewskiej (przystanek przed pętlą). znacznie szybszy transport niż tramwajem. a poza tym nigdy nie był pusty. w końcowym etapie 521 (od bitwy warszawskiej do szczęśliwic - to są tylko 2 przystanki!) obładowanie niewielkie, ale bardzo podobne do wieczornego w 175 lub 188 na odcinku 4-5 ostatnich przystanków przed lotniskiem. też zlikwidować te linie linie? do tego z lotniska jeździ kolejka...
      • Gość: Paweł Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr IP: *.com 18.12.12, 13:43
        Urzekła nas twoja historia o poruszaniu się 521 z centrum na Ochotę i udręce jaką szykuje ZTM.
        To nie Formuła 1 a ty nie jesteś premierem Polski dla którego 5 minut w tą czy we wtą robi kolosalną różnicę. Jak ci się nie podoba, że masz co 2 minuty tramwaj z centum na Grójecką, bo jedzie za wolno, kup sobie helikopter nie truj tyłka organizatorom transportu. Pozostaje ci jeszcze taxi, własne auto, ale pewnie cię nie stać, przecież potrzeba linii pospiesznej aby bez spóźnienia zmywać gary w mcdonaldzie.

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
        • r_d Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr 18.12.12, 14:05
          @Paweł - nie wiem, na jakiej podstawie wyciągasz wnioski o „aucie, na które mnie nie stać” i „zmywaniu garów w mcdonaldzie”. uśmiałem się z prymitywizmu powierzchownego dedukowania i pseudomerytoryczności ocen na nim opartych. dzięki:) wydaje mi się, że twoje uwagi są tyle warte, ile ewentualny zarzut, że jesteś trollem na usługach bufetowej i ztm.

          a z innej beczki, całkiem słuszna jest Twoja intuicja, że w związku z likwidacją, skracaniem i „racjonalizowaniem” linii ludzie wybiorą wygodniejszą podróż we własnych samochodach. po co opłacać coraz droższe bilety, kiedy jedyne co się w takiej sytuacji zyskuje to większa liczba przesiadek?
          • Gość: Paweł Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr IP: *.com 18.12.12, 14:26
            To była tzw. ironia, wyczuwana u osobników powyżej IQ=90. Chciałem ci zasugerować, że prowadząc tryb życia oparty na poruszaniu się zbiorkomem i wnioskując z twojej argumentacji, wielce prawodpodobne jest, że nie stanowisz elity narodu i nie pełnisz arcyważnego stanowiska w kraju, więc korona ci z głowy nie spadnie, jak podwieziesz tyłek do centrum na stojąco 3-4 minuty dłużej w tramwaju. W związku z tym twoje argumenty za utrzymaniem 521 są o kant tyłka potłuc.

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
            • r_d Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr 18.12.12, 15:30
              dyskusji nie kontynuuję, bo jak widać Ciebie bardziej wątki personalno-statusowe interesują. trudno. znajdź sobie innego interlokutora, który będzie podzielał twe zamiłowanie do argumentacji ad personam. oczywiście przyjmuję z góry i z pokorą Twoje zarzuty, że mam brudne stopy i że jestem faszystą.
            • kubissimo Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr 18.12.12, 21:41
              wow, kolego Pawle, ty naprawdę nie masz poczucia obciachu? tak strasznie jestes zachwycony swoimi nieszczególnie błyskotliwymi replikami, że ręka ci się nie zawaha przed wcisnieciem enter? mnie by sie jednak zapalila kontrolka dotyczaca zenady :/

              i skoro sam bijesz piane na temat autobusu na swojej ulicy, miast wozic tylek wypasiona bryka, to chyba tez do elit jest ci daleko.
        • Gość: Ania Re: Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 14:25
          Trochę pokory buraku. Nie masz nic do powiedzenia o linii 521 oprócz prywatnych taksówek, używania własnego samochodu, czy pozostania w domu? Linię 521 próbują likwidować średnio raz na pół roku i zawsze budzi to oburzenie mieszkańców. Ta linia jest nam potrzebna. Nie po to, żeby zażywać luksusu, tylko, żeby do pracy i szkoły dojechać. Widać po kulturze wypowiedzi, że stać cię na wszystko, więc wsadź zacne dupsko w bmw i zmykaj stąd.
    • Gość: pasażer zbiorowy Kasacja linii wzdóż torów to zysk dla Ratusza ! IP: *.scansafe.net 18.12.12, 13:22
      Obywatel zakupi kartę miejską od ZTM , a będzie jeździł KM bo SKM jeździ żadziej . Jak zacznie narzekać na tłok w KM to mu ZTM odpowie żeby pisał do KM. Coraz bardziej się dziwię Kolejom Mazowieckim że godzą się na taki układ.
      Następnym pociągnięciem powinno byc zastąpienie wszystkich linii z Tarchomina Włoch i Ursusa jakimiś 200ileś do najbliższej stacji kolejowej.
    • Gość: Adamo Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potrze... IP: *.gdos.gov.pl 18.12.12, 14:04
      Oczywiście, że 521 musi zostać! Nie wiem czy jest sens nadal ciągnąć linię do Szcześliwic, moim zdaniem linia powinna kończyć się przy Dworcu Centralnym. Większość przyjezdnych nie ma pojęcia, że 521 to dawna linia pospieszna C, a jeszcze dawniej z pętli w Radości jeździła jeszcze C bis do Centrum Warszawy - to były czasy ... (Jelczy ogórków i Berlietów).
    • dexxim Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potrze... 18.12.12, 14:33
      Pisałem już nie raz
      Wycięcie linii 521 - to odcięcie WAWRA od Centrum.
      Tylko w ostatnim czasie było chyba z pięć przypadków problemów z koleją.
      Brak prądu na Zachodnim, awarie składów itp.
      Rano muszę być punktualnie w pracy, a po południu muszę odebrać dziecko z przedszkola.
      W przypadku awarii na linii otwockiej - 521 jest jakąś alternatywą.

      Niech ZTM zlikwiduje 521, ale zapewni punktualność składów SKM. A w przypadku awarii i opóźnień niech płaci odszkodowania.

      Mieszkańcy Wawra - potrzebują mieć pewność że w określonym i przewidywalnym czasie dotrą do pracy i z powrotem do domu.

      Kolej na tym etapie rozkładu jest po prostu loterią.

    • eitha Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potrze... 18.12.12, 15:23
      małe sprostowanie, ARKA nie jeździ tą trasą od 2 czy 3 lat.
      Poza tym czym jest określenie Otwock via Falenica? Ja wiem, że autorka poznała je pewnie w swoim tom-tomie ale to chyba nie jest słowo występujące w słowniku języka polskiego. Trochę warsztatu dziennikarskiego by się przydało.
    • Gość: k. Czy autobus linii 521 jest komuś w ogóle potrze... IP: 160.44.247.* 18.12.12, 15:34
      Jest potrzebny - mnie! Codziennie nim jeżdżę do pracy i wracam do domu - przez całą Warszawę, z Pragi na Ochotę! Jak likwidowanie połączeń ma się do namawiania Warszawiaków do porzucenia samochodów i korzystania z komunikacji miejskiej?
      Podnoszą ceny za przejazdy (ceny biletów robią się naprawdę kosmiczne), i jeszcze likwidują mój autobus????????????????????????? Cudownie...
      • Gość: Marcin Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.12, 17:51
        Nawiązując do tego co powiedziałeś...
        Nie budzi w was podejrzenia, że kto z owe "prywatnej linii" pod tytułem MINIBUS musi dobrze lizać tyłek ZTM?

        Podam przykład. ZTM likwiduje 521. Mamy SKM i hucznie okrzyknięte i nieużyteczne "tramwaje" z goclawka. Nadchodzi zima. (Nie za duża - jak widać na przykładzie ostatnich dni wystarczy -5 stopni)
        Pękają szyny gdzieś na trasie z Falenicy.
        Ruch pociągów wstrzymany.
        I teraz jak dostanie się do pracy ta masa ludzi z calej linii Otwockiej?
        Żeby choćby dojechać do ww. tramwaju wsiadają w MINIBUS.
        Obroty skaczą +600%

        Nawet jak normalnie skm spóźni się 30 min to każdy kto chce zdążyć wsiądzie w busa...

        Mi się wydaje, że to raczej nie jest przypadek, a celowy układ właściciela Busów i ZTM.
        Co byśmy nie gadali onie zrobią swoje, bo na tym polegają układy.
        • orgelmusik Re: Czy autobus linii 521 jest komuś potrzebny? [ 18.12.12, 18:03
          Oczywiście. A jak nazwać sytuację, kiedy kierowca 521 w Falenicy na przystanku w kierunku Warszawy specjalnie czeka, by puścić przodem minibusa?
          ZTM naprawdę nie widzi, jak bardzo kasowa jest ta linia? To nie linia, a żyła złota!

          Wystarczy na odcinku Falenica - Wawer przyspieszyć rozkład 521, zrobić prawie wszystkie przystanki na żądanie - a czas przejazdu znacznie się skróci i stanie się konkurencyjny wobec minibusa. I nikt nie będzie do minibusa dopłacał.

          Warto porównać prędkość handlową linii 521 z, na przykład, linią 517. Cuś mi się wydaje, że jest ona (521) znacznie mniejsza.

          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > Nawiązując do tego co powiedziałeś...
          > Nie budzi w was podejrzenia, że kto z owe "prywatnej linii" pod tytułem MINIBUS
          > musi dobrze lizać tyłek ZTM?
          >
          > Podam przykład. ZTM likwiduje 521. Mamy SKM i hucznie okrzyknięte i nieużyteczn
          > e "tramwaje" z goclawka. Nadchodzi zima. (Nie za duża - jak widać na przykładzi
          > e ostatnich dni wystarczy -5 stopni)
          > Pękają szyny gdzieś na trasie z Falenicy.
          > Ruch pociągów wstrzymany.
          > I teraz jak dostanie się do pracy ta masa ludzi z calej linii Otwockiej?
          > Żeby choćby dojechać do ww. tramwaju wsiadają w MINIBUS.
          > Obroty skaczą +600%
          >
          > Nawet jak normalnie skm spóźni się 30 min to każdy kto chce zdążyć wsiądzie w b
          > usa...
          >
          > Mi się wydaje, że to raczej nie jest przypadek, a celowy układ właściciela Busó
          > w i ZTM.
          > Co byśmy nie gadali onie zrobią swoje, bo na tym polegają układy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka