Gość: stolicznyj
IP: *.acn.pl
12.07.04, 15:29
SZANOWNI INTERNAUCI-WARSZAWIACY:
STOWARZYSZENIE "PRZYJAZNE MIASTO" dumnie kroczy od jednego sukcesu do
drugiego. Bliski jest ten szczęśliwy dla Warszawy dzień, gdy już niczego nie
będzie w mieście budować. Nareszcie odetchną z ulgą warszawskie gołębie,
puszczyki, kuny, łosie, koty, szczury i ogry. Nie będą już dalej niszczone
trawniki miejskie (niezbędne, aby służyć załatwianiu psich potrzeb
fizjologicznych), ani wycinane chaszcze i krzaki w centralnych rejonach
miasta, niezbędne przecież do ekologicznego (na wolnym powietrzu) załatwiania
takich potrzeb mieszkańców, jak wypróżnianie, konsumpcja napojów i środków
pobudzających, czy też prokreacja dokonywana w przyjaznym środowisku
naturalnym.
Nie wolno jednak poprzestać na powstrzymaniu NOWYCH szkód, wyrządzanych przez
inwestorów środowisku przyrodniczemu m. st. Warszawy. Trzeba pójść dalej -
dokonać radykalnej likwidacji JUŻ DOKONANYCH na obszarze dawnej Warszawskiej
Puszczy Mazowieckiej szkód, przez powstającą na tym terenie od około X wieku
po Chrystusie, szkodliwą i nieprzyjazną ekologicznie zabudowę.
Biorąc pod uwagę powyższą konieczność, logicznym zwieńczeniem wysiłków
Stowarzyszenia Przyjazne Miasto będzie zmiana nazwy Warszawy na "WOJNAROWO" i
mianowanie Prezesa Stowarzyszenia, pana Jerzego Wojnara - GENERALNYM EKO-
GUBERNATOREM miasta stołecznego WOJNAROWA.
Należy się spodziewać, że pierwszym posunięciem Gubernatora Wojnara będzie
wprowadzenie w życie postanowień (dotąd niestety nie wprowadzonego w życie)
niemieckiego tzw. "Planu Pabsta" dla Warszawy (z 1940 roku), przewidującego
wyburzenie 9/10 zabudowy miejskiej, przy pozostawieniu Starego Miasta i kilku
osiedli willowych, i jednoczesnym zredukowaniu liczby mieszkańców Warszawy-
Wojnarowa, do 100 tys. ludzi.
Zgodnie z zasadami ekologii, miejsce wyburzonych dzielnic zajęłyby zieleńce,
sady, ogrody zimowe, stadniny i poszerzona Puszcza Kampinoska (z
reintrodukcją rysia, żubra i odtworzonych genetycznie tura i mamuta, na
idealnym dla nich terenie byłego Żoliborza i Bemowa). 50% ludności Warszawy-
Wojtarowa mieszkałoby w ekologicznych ziemiankach, zamienianych w zimie na
ciepłe igloo (bez konieczności ogrzewania opałem, co powodowałby szkodliwe
dla środowiska naturalnego zadymianie). Oprócz ruchu pieszego, tylko dla
władz Warszawy-Wojnarowa (tzn. dla urzędników-członków Stowarzyszenia PM)
dozwolone byłoby korzystanie z ekologicznych furmanek, ciągnionych przez
koniki polskie oraz wytrzymałe muły warszawskie.
Ekologicznie przyjazne miasto stołeczne WOJNAROWO (d. Warszawa) - dla całego
świata będzie przykładem przywrócenia miasta w pełni ekologicznego, pod
światłymi rządami STOWARZYSZENIA PRZYJAZNE MIASTO i osobiście GENERALNEGO EKO-
GUBERNATORA, pana JERZEGO WOJNARA.
CAŁA WŁADZA W RĘCE STOWARZYSZENIA PRZYJAZNE MIASTO !!!