danuta49
20.12.12, 10:08
To Paszyński,nie Jaskołd jest winny! Jaskołd się opierał, ale Paszyński jako jego szef, takie rozwiązanie na nim wymusił!!! Stąd m.in.(+ fuzja na Śródmieściu) decyzja o przejściu na emeryturę. Jaskołd był spokojnym fachowym urzędnikiem, Paszyński jest zainteresowanym tylko trwaniem na ostatnim w życiu stołku dyletantem prawnym.finansowym i organizacyjnym. On się nadaje na konferansjera (to mu naprawdę wychodzi!), a nie wiceprezydenta stolicy w trudnych finansowo czasach!!!