hrabia_piotr 13.01.13, 08:48 Teraz, to (niestety) sobie mogą... poprotestować. Ewentualnie zająć się podwyżką planowaną na 1 stycznia 2014. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jacek-1111 Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów 13.01.13, 09:00 nigdy nie jest za późno trzeba protestować po co mają za te pieniądze zatrudnić następna setkę urzędników i wciskać im milionowe premie.chyba nikt się nie łudzi ze będą użyte do poprawy życia w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ghj Uprawnienia do bezpłatnych przejazdów = 60 mln zł IP: *.play-internet.pl 13.01.13, 15:54 Dla zainteresowanych. Uprawnienia do bezpłatnych przejazdów w zeszłym roku posiadało: - w ZTM: ok. 1200 osób, w tym ok. 600 to pracownicy - w Tramwajach: ponad 10.000 (słownie: dziesięć tysięcy) osób, w tym pracownicy ok. 3500 - w MZA: ponad 15.000 osób (słownie: piętnaście tysięcy), w tym pracownicy ok. 5000 - w metrze: ok. 4000 osób, w tym ponad 1500 pracownicy. Reszta to oczywiście członkowie rodzin, konkubenci, etc. RAZEM PONAD 30.000 osób (słownie: TRZYDZIEŚCI TYSIĘCY) Pomnożyć to przez 4 kwartalne bilety podmiejskie za prawie 500 zł = ok. 60.000.000 zł SŁOWNIE: SZEŚĆDZIESIĄT MILIONÓW ZŁOTYCH ROCZNIE!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żoliborzanin Re: Uprawnienia do bezpłatnych przejazdów = 60 ml IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.13, 18:11 Szokujące dane. Tyle tylko, że ta ilość osób zatrudnionych w komunikacji miejskiej tworzy lobby. I kto nie zasiądzie za sterami sprawującymi władzę w mieście to musi się liczyć z protestem. Przestrzegam przed "kiełbasą wyborczą". A z resztą, podatnik zapłaci........ Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 Re: Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów 13.01.13, 09:10 " sobie mogą... poprotestować" , no tak , mogą - oni- bo nas, hrabiów to nie dotyczy ;'-( Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_piotr Re: Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów 13.01.13, 09:23 Dotyczy, ale protestowanie dwa tygodnie po wprowadzeniu podwyżki, o której było wiadomo od roku, to strata czasu. Lepiej się zająć już znaną podwyżką planowaną na 1 stycznia 2014. Jej jeszcze (mam nadzieję) można zapobiec. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów 13.01.13, 09:12 Suuuper, świetna inicjatywa, pociągnijmy to dalej: - obywatelski protest przeciwko inflacji, - inicjatywa społeczna przeciwko temu, że jest bieda na świecie, - no i najważniejsze: jakaś akcja zbierania podpisów przeciwko zimie i śniegowi na ulicach! No kurcze, jak zbiorą z milion podpisów, to "ktoś" to MUSI zauważyć, nie? J. Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 propaguje Pan bierność???? 13.01.13, 09:16 Może jednak coś dotrze do decydentów????? : www.facebook.com/photo.php?fbid=470939416301397&set=a.470939409634731.108841.452672738128065&type=1&ref=nf Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Re: propaguje Pan bierność???? 13.01.13, 09:48 penible4 napisała: > Może jednak coś dotrze do decydentów????? : Naprawdę uważasz, że taka decyzja o podwyżkach jest spowodowana złośliwością owych decydentów? Że oni podejmują taką decyzję rechocąc złowrogo i dogadując, że "teraz dopiero my im pokażemy"? Nie chcesz być bierny - przyjrzyj sie finansom ZTM, może faktycznie znajdziesz jakąś dziurę, którą ucieka kasa (a całkiem niedawno nawet było o jednej, całkiem dużej: najkosztowniejszą grupą korzystającą z darmowych przejazdów są... rodziny pracowników ZTM) i to nagłaśniaj. Zbieranie podpisów przeciwko podwyżkom ot tak da mniej więcej tyle, co podpisy przeciwko zimie. J. Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 złośliwością? nie! 13.01.13, 10:06 ale pazernością - tak! Jakoś trzeba uzbierać na premie i nagrody dla prezesów tzw. spółek miejskich:-) Odpowiedz Link Zgłoś
balada Re: propaguje Pan bierność???? 13.01.13, 15:04 Fotka absolutnie genialna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gruby Michu Re: Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: *.warszawa.mm.pl 13.01.13, 09:46 Jarku P. wcale to nie jest szukanie gruszek na wierzbie. Warszawa płaci podatek tzw. Janosikowe biedniejszym gminom. Jest to 800 mln PLN rocznie. Po opłaceniu tego bandyckiego haraczu z jednego z najbogatszych miast w Polsce spadamy na jedno z niższych miejsc w rankingu. Gdybyśmy mieli swoje pieniądze u siebie ceny biletów mogły by nawet spaść!!! W 2011 zebraliśmy 150 tys. podpisów pod projektem ustawy obywatelskiej akcji "STOP Janosikowe", który został przekazany na ręce Marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny. W lipcu 2012 roku opracowany w podkomisji, kompromisowy projekt został negatywnie zaopiniowany na połączonych komisjach finansów i samorządu terytorialnego, a następnie prace nad nim zamrożono. Krótko mówiąc dopóki w sejmie rządzi koalicja PO-PSL, a Warszawą HGW ceny biletów komunikacji miejskiej będą rosnąć. Po kolejnej podwyżce w 2014 dogonimy drogi Berlin. Tylko Niemcy zarabiają średnio kilka razy więcej i mają dużo niższe bezrobocie. Zamiast słuchać propagandy zacznijcie myśleć! Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_piotr Re: Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów 13.01.13, 09:59 I tu dochodzimy do sedna sprawy: "Każda ekipa przez całą kadencję jest praktycznie nie do ruszenia. Jedyne, co możemy zrobić, to następnym razem ich nie wybrać". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek-tytus Re: Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.13, 19:25 Dla równowagi cała Polska finansuje utrzymanie urzędy centralne znajdujące się w Warszawie (min. wysokie płace urzędników to wydatek 10 000 000 000 rocznie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek-tytus Re: Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.13, 19:27 Dla równowagi cała Polska finansuje utrzymanie urzędów centralnych znajdujących się w Warszawie (min. wysokie płace urzędników to wydatek 10 000 000 000 rocznie) Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 Pytanie: gdzie jeszcze i kiedy, można będzie 13.01.13, 09:12 podpisać te protest???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoppodwyzce Re: Pytanie: gdzie jeszcze i kiedy, można będzie IP: *.warszawa.mm.pl 13.01.13, 13:24 Można zbierać podpisy na formularzu dostępnym na stronie stoppodwyzkom.pl/, wszystkiego dowiesz się na tej stronie Odpowiedz Link Zgłoś
flyer Veturilo, park & ride, metro, wspólny bilet .... 13.01.13, 09:53 Wymienione w tytule wynalazki znalazły się w budżecie ztm więc nie dziwne, że koszty muszą rosnąć. Kupując bilet finansuje się budowę i utrzymanie niedochodowych parkingów, które w części stoją puste albo służą mieszkańcom podwarszawskich miejscowości, finansuje się veturilo, finansuje się II linię metra i finansuje się [finansowało się] promocyjny wspólny bilet. Na przyszłość, kiedy zostanie np. otwarty nowy parking, albo nowa wypożyczalnia rowerów pod auspicjami ztm, gazeta zamiast się tylko cieszyć, powinna napisać też o ile wzrosną ceny biletów w związku z w/w inwestycjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Veturilo, park & ride, metro, wspólny bilet . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.13, 12:49 Dokładnie. Dochody budzetu (w tym wypadku bilety) i wydatki to jedna całość . Protestowanie przeciwko cenom biletów przy równoczesnym domaganiu się zeby wydatki miasta rosły to nonsens. Taka zasada dotyczy to wszystkich budzetów , również budżetu Państwa - domaganie się obniżenia podatków jest piękne i słuszne, ale wtedy i tylko wtedy, kiedy w parze z tym postulatem idzie domaganie się cięć w wydatkach Państwa, głownie socjalnych (to socjał stanowi ogromną większość wydatków Państwa) i administracyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Łżesz albo jesteś urzędnikiem IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 12:23 czyli,też łżesz.Socjal w tym kraju praktycznie nie istnieje.Za to urzędników przybywa w tempie 5000 na miesiąc.I to oni przede wszystkim przejadają pieniądze z podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
flyer Re: Łżesz albo jesteś urzędnikiem 20.01.13, 00:04 Nie. Gdybyś sprawdził, to zobaczyłbyś, że budżet ztm to park & ride, wspólny bilet, veturillo, II linia metra i wszystko co się wiąże z komunikacją. Część dopłaca Unia, ale nie wszystko. I Unia dopłaca do budowy, ale już nie do utrzymania. Kupując bilet opłacasz II linię metra, veturillo, promocyjny wspólny bilet, parkingi dla mieszkańców podmiejskich miejscowości, SKM poza granicami miasta [oszczywiście w granicach miasta, ale dla tych, którzy dojeżdżają spoza] itd. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: można? można. Darmowa komunikacja w Tallinie robi furorę IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.13, 10:08 Od 1 stycznia stolica Estonii Tallin jest pierwszą unijną stolicą, która zapewnia swym mieszkańcom bezpłatne przejazdy publicznymi środkami transportu. Okazało się, że chętnych do korzystania z darmowego transportu jest tak dużo, że trzeba podstawiać dodatkowe autobusy. A to znaczy, że władze osiągnęły swój cel - mieszkańcy Tallina samochody zostawili na parkingach. Aby móc korzystać z bezpłatnej komunikacji, trzeba wykupić za dwa euro specjalną zieloną kartę. Można ją aktywować przez internet lub na poczcie. Dodatkowo po wejściu do środka transportu kartę należy zbliżyć do czytnika. Ci, którzy nie mieszkają w Tallinie, mogą kupić bilet u kierowcy lub zaopatrzyć się w zieloną kartę z już uiszczonymi opłatami za przejazd. Przeciętnie z transportu miejskiego w Tallinie korzysta 1/4 mieszkańców miasta, czyli ponad 100 tysięcy osób. Władze stolicy Estonii na projekt bezpłatnego transportu przeznaczyły 12 mln euro. Radio ZET/PAP/ank wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Wiadomosci/Darmowa-komunikacja-w-Tallinie-robi-furore Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: post scriptum z tvn24.pl IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.13, 10:13 Od 1 stycznia estoński Tallin jest pierwszą unijną stolicą, która zapewnia swym mieszkańcom bezpłatne przejazdy publicznymi środkami transportu. Władze miasta zapowiedziały w środę dodatkowe autobusy, bo liczba pasażerów wyraźnie wzrosła. Mieszkańcy Tallina, a jest ich ok. 420 tysięcy, mogą korzystać z bezpłatnych przejazdów po wykupieniu jednorazowo za dwa euro specjalnej zielonej karty, którą następnie należy imiennie aktywować przez internet lub na poczcie. Po wejściu do środka transportu kartę należy zbliżyć do czytnika. Ci, którzy nie mieszkają w Tallinie, mogą kupić bilet u kierowcy lub zaopatrzyć się w zieloną kartę z już uiszczonymi opłatami za przejazd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaaaaaaaaa Re: z tvn24.pl IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.01.13, 12:19 I dokładnie tak POwinno być w Warszawie. Niech SŁOJE płacą dwa razy więcej, a Warszawiacy mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tirinti Re: Darmowa komunikacja w Tallinie robi furorę IP: 31.178.63.* 13.01.13, 11:22 Jakbym był mieszkańcem Talina to od stycznie bym się zameldował w innej miejscowości, żeby nie sponsorować plebsowi jeżdżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawad Re: Darmowa komunikacja w Tallinie robi furorę IP: 195.205.186.* 13.01.13, 11:45 A po mieście bez koreczków autkiem by się zasuwało, nie ładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów 13.01.13, 10:17 Rychło w czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawa Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: 195.191.184.* 13.01.13, 10:20 Pytanie czy nadal chce Pan żyć w tak zarządzanym mieście. Schemat wygląda mniej więcej tak samo w wielu miastach i wielu dziedzinach. Jak wygląda schemat: Nabiera sie kredytów i buduje sie kilka duzych inwestycji, które nie generuja przychodow i wiadomo ze bedzie trzeba do nich dokładać. Przy okazji inwestycji to wiadomo co sie dzieje - mozna poczytac w gazetach (CBA, CBŚ). Inwestycja to moze byc stadion, baseny, etc. I wazne żeby nie było tanie (jak ktoś nie wie dlaczego to polecam film "Miś"). Potem pokazuje sie ludziom puste kieszenie - bo pieniadze juz wydano, są kredyty do obsłużenia i robi sie podwyzki. Mysle ze gdyby w Warszawie miasto nie dolozylo sie np. do stadionu Legii, cen biletów ZTM nie trzeba byloby podnosic. Poza tym dlaczego 15%? Czy paliwo podrożało w tym roku o 15%? Nie - staniało!!!! Niedawno podniesiono oplate ze przedszkola. Ludzie poprotestowali, poprotestowali. I co ? I nic. Płacą. Dzięki temu że ludzie nic nie mówią, każdą decyzję można wprowadzić nawet ze złamaniem prawa (opłaty za przedszkola podniesiono bezprawnie - w sądzie miasto przegrało ze zdesperowanymi rodzicami). W tym kraju rządzą totalnie bezkarni urzędnicy, a ludzie nie mają nic do powiedzenia. Ich głos się nie liczy i trudno powiedzieć nawet że są petentem. Są dodatkiem do urzędniczych etatów tłumaczącym ich sens istnienia. Model w 100% rosyjski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heniek Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.01.13, 10:48 W ZTM nie mają pojęcia lub nie chcą ujawnić, ile tracą na ulgowych biletach w wyniku nadanych uprawnień. Jeśli nie są znane tego typu fundamentalne informacje, nie ma żadnych przesłanek do wzrostu cen biletów. Takie rzeczy mogą dziać się chyba jedynie w spółce miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: racjonalnie Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.01.13, 10:49 W Warszawie są najtańsze bilety komunikacji miejskiej w całym kraju nie porównując do Europy, więc podwyżki muszą być jeśli chcemy jeździć nowoczesnymi autobusami, tramwajami czy metrem. Lepiej zbierajcie podpisy nad rozporządzeniem, żeby SŁOIKI płaciły podatki w tym mieście bo oni najwięcej korzystają z komunikacji publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolf Fałsz. IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.13, 12:42 W Warszawie od 1 stycznia jednorazowy bilet na przejazd komunikacją miejską zdrożał z 3,60 zł do 4,40 zł, w Krakowie bilet jednorazowy z 3,20 zł na 4 zł. Przed i po podwyżce bilety w Warszawie były droższe niż w Krakowie, a więc twoje twierdzenie jakoby w Warszawie były najtańsze bilety komunikacji miejskiej w całym kraju, jest o kant dupy potłuc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Fałsz. IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.01.13, 18:00 bo powiedzial co wiedzial, tzn co wydawalo mu sie ze wie Odpowiedz Link Zgłoś
peppers01 Nic z tego 13.01.13, 10:55 Jest dziura w budzecie Miasta Warszawy wiec ZTM dostanie mniej pieniedzy z ratuszowej kasy. A swoje wydatki i koszty ma. Wydaje sie rowneiz, ze wiekszosc tych kosztow jest uzasadniona gdyz wydawana na nowy tabor i inne dzialania dazace do rozwoju komunikacji w miescie. Nie slychac np. aby ZTM (wzrorem np. PZPN czy NFZ) budowal sobie siedziby lub biura za miliony. Proble, jest w tym, ze z komunikacji miejskiej W Warszawie korzysta wiele osob nie majacych meldunku w miescie stolecznym (przyjezdzajacy do pracy w stolicy z gmin osciennych lub mieszkajacych w stolicy `na dziko). Osoby te nie placa podatkow w stolicy. Tym samy nie zasilaja ratuszowgo budzetu. Z tego powodu uwazam, ze mozna by zrozicowac ceny biletow tak aby osoby zamedlowane w stolicy placily opdowiednio mniej (np. 30 lub 40 procent) za bilety. Byloby to zacheta aby meldowac sie w Warszawie (skoro wiekszosc czasu spedza sie wlasnie w niej z jej dobr sie korzytsa) Jest zas chodzi o sama koniecznosc podwyzek to jest ona nieunikniona. Kasa miejska jest pusta z bez pieniedzy ZTM przetrwa. Nikt nie bedzie serwisowal za darmo taboru. Nikt nie da za darmo paliwa itp. Niestety w XXI wieku nie ma nic za darmo. Ale, jesli bedziemy solidarnie placic podatki to w kasie miasta bedzie wiecej srodkow do rozdysponowania. I byc moze za jakis czas (gdy zwieksza sie wplywyw do budzetu stolicy) bedzie mozna obnizyc ceny biletow Znamienne dla naszych czasow jest to iz w duzej mierze osoby najglosniej domagajace sie obnizek cen biletow jednoczesnie najglosniej protestuja przeciw likwidacji nocnych kursow metra (co dla ZTM byloby znaczaca oszczednoscia) Odpowiedz Link Zgłoś
lanou Re: Nic z tego 13.01.13, 23:10 Wszystko byłoby w Twojej propozycji w porządku, gdyby nie to, że osoby mieszkające poza Warszawą już płacą więcej za bilety. Jest druga strefa (zaczynająca się na granicy administracyjnej Warszawy). Nie tak łatwo zameldować się w Warszawie mieszkając poza nią. Mieszkam 8 kilometrów od granicy Warszawy, a w mieście tylko pracuję. Gdzie mam się zameldować, nie mając rodziny w Warszawie? Podwyżki cen biletów nie są do końca uzasadnione. Wraz z podwyżkami cen biletów nie dostajemy tak naprawdę nic w zamian. Dalej mamy stare autobusy, śmierdzące tramwaje (chociaż te nowe pesy robią wrażenie, to się akurat chwali), żadnego podniesienia poziomu usług. Autobus do mnie od 20 lat non-stop spóźnia się, każdy kurs jest inaczej niż zaplanowany. Za co mam płacić, skoro i tak płacę wysokie podatki? Mówisz, że jak będziemy solidarnie płacić podatki, to w kasie miasta będzie więcej środków do rozdysponowania. Środki z podatków idą w mniejszej mierze na autobusy czy tramwaje, ale z powodzeniem są wydawane na nowe Audi dla HGW i milionowe premie dla dyrektorów. Ja wszystko rozumiem, ale zasadą na całym świecie jest to, że jak rośnie cena, to albo z powodu droższych surowców (ale przy coraz bardziej oszczędnych silnikach i aktualnie stojących cenach paliwa o tym nie ma mowy), albo w związku z podwyższeniem jakości (ostatnio jak kierowca sklął kobiecinę za to, że zapytała go o kupno biletu, to zwątpiłem). Podwyższając ceny biletów ZTM strzela sobie w kolano. Pracuję w Warszawie dopiero od miesiąca, i pierwszy miesiąc jeździłem do Okęcia samochodem, a potem przesiadałem się w tramwaj. A nie każdy jest w stanie sobie pozwolić na samochód. Ale jak zdrożeją bilety jeszcze bardziej (to już jakieś 200% w ciągu 5 lat), to ludzie będą albo jeździć na gapę, albo starymi, rozpadającymi się rzęchami będą jeszcze bardziej korkować stolicę. Teraz wolę jeździć samochodem, bo wychodzi mi to ok. 150 zł drożej niż komunikacją (przy średnich zarobkach w Warszawie to 150 zł dupska nie urywa), a mam CIEPŁY samochód (w nowych pesach jest zimno jak diabli), jestem SZYBCIEJ w pracy (30-40 minut rano i godzinę wieczorem zamiast 1,5 godziny rano i 2 wieczorem), i NIE ŚMIERDZĘ (od tych lumpów co jeżdżą tramwajami, notabene nie płacąc za to). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlterEgo Re: Nic z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 11:41 Brakuje głównie na jeszcze większe premie i zakup kolejnych limuzyn dla urzędników ZTM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b "Niestety w XXI wieku nie ma nic za darmo" IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 12:20 Poza darmową komunikacją miejską dla pracowników ZTM i spółek komunikacyjnych,ich rodzin a nawet ich konkubin-to rzeczywiście "nie ma nic za darmo". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta2000 Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.01.13, 10:59 Czytam uważnie komentarze i nikt nie zwrócił uwagi na to ze w Warszawie wymieniono prawie cały tabor. Prawie wyszystkie autobusy są nowe - a ile kosztuje nowy autobus? Czy ktoś zna cenę nowego autobusu? Skąd pochodzą pieniądze na tyle sztuk? czy podwyżki na bilety to nie jest wynik wymiany taboru na nowy? Odpowiedz Link Zgłoś
socrates11 Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów 13.01.13, 11:07 "od stycznia płacimy ok. 15% więcej" Może w w Wyborczej, ja płacę 30% więcej, 30%!!!! to się nazywa podwyżka! Z 2,60zł bilet normalny 20minutowy podrożał 30% na 3,40zł. Odpowiedz Link Zgłoś
yes2mike Re: Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów 13.01.13, 11:11 Jedynym problemem jest to, że zdecydowana większość MUSI kupi bilety, żeby tam dojechać i się podpisać. Ciut bez sensu. To jak podpisywanie petycji przeciw piciu gorzały siedząc przy kielichu w knajpie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tirinti Stop socializmowi IP: 31.178.63.* 13.01.13, 11:20 Czas najwyższy sprywatyzować ZTM i niech firma jest dochodowa. Linie, które się nie opłacają niech będą zlikwidowane. Miejsca siedzące niech będą droższe, a buspasy zamieńmy na pasy priorytetowe, za przejazd którymi trzeba będzie dodatkowo płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfd Re: Stop socializmowi IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.13, 11:55 idiotów nie brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziom 1/3 w Warszawie to słoiki, IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.01.13, 11:32 które nie płacą podatku w moim mieście, może wprowadzić zniżki dla ludzi, którzy płacą podatki w Warszawie, a dla reszty wieśniaków wprowadzić proponowane przez HGW ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rower Oszczedna jazda IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.13, 12:21 Mysle ze jesli kierowcy autobusow jezdziliby zgodnie z ograniczeniami predkosci i ruszaliby lagodniej to ztm oszczedzilby tyle kapusty ze mogliby obnizyc ceny biletow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: *.interwan.pl 13.01.13, 12:21 DUUUŻY KROK W TYŁ. Wielu przesiądzie się do samochodów. CHcą cofnąć wspólny bilet - kolejny duuuuży krok w tył ! Protestuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PK Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.13, 13:25 Czytam te komentarze i jak dotąd był tylko jeden sensowny- również za te pieniądze z podwyżek biletów finansowany jest (oczywiście między innymi) tabor- jakie mamy w Warszawie autobusy? Jakie tramwaje? Pewnie, najlepiej żeby nie było podwyżek, cena paliwa i części zamiennych, nie mówiąc już o pensjach nie zmieniła się przecież od dwudziestu lat, a i jeździjmy dalej Ikarusami, Jelczami i "Parówkami" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qrwa Re: Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.13, 13:29 możecie sobie protestować z cenami biletów z cenami wywozu śmieci . banda POjebów ma was w pupie . dwadzieścia parę lat w polsce nie było poważnych protestów a to rozzuchwala włdzę . Odpowiedz Link Zgłoś
marian391 Najłatwie podnieś ceny biletów 13.01.13, 13:43 Nie szuka się oszczedności w ograniczeniu rozbudowanej biurokracji. Kiedyś w tzw. "nieslusznych czasach" komunikacją miejską zajmowały się MZK i dyrekcja metra. W ramach jej swoistego usprawniania utworzono MZA, Tramwaje Warszawski i ZTM. Uzyskano w ten sposób znaczący wzrost liczby urzędników no i c0o chyba najważniejsze liczby stanowisk dyrektorskich - jest wiec czym wynagradzać zwolenników rządzacych miastem ekipy. Odpowiedz Link Zgłoś
zino799 Zbierają podpisy przeciw podwyżce cen biletów 13.01.13, 13:46 Podnosi się drakońsko ceny biletów i jednocześnie zapowiada zmniejszenie częstotliwości kursowania oraz likwidację niektórych linii. Raczej to ludzi zniechęci (niż zachęci) do przesiadki z samochodów na komunikację zbiorową. Więc już się słyszy o wprowadzeniu opłat za wjazd samochodem do Centrum i podniesieniu opłat za parkowanie. Bufetowa i jej ekipa nieudaczników potrafi tylko to. Nasuwa się kilka pytań: * Jaki był sens budowy kosztowych parkingów P+R, które obecnie świecą pustkami? Ile wydano na to kasy? * Dlaczego toleruje się sytację, że SKM życzy sobie (od miasta) 100 zł za każdy przejechany kilometr, podczas gdy KM zadowala kwota tylko 40 zł? Może stosowne służby sprawdziłyby kto i ile za to bierze "pod stołem"? * Unowocześnianie taboru jest sprawą konieczną i oczywistą. Nie może to jednak być cel sam w sobie. Po Wiedniu jeżdżą tramwaje mające (na oko) znacznie więcej niż 50 lat, dobrze służą i nikomu to nie przszkadza. U nas z wielką pompą pożegnaliśmy wozy typu 13N jako (rzekomo) "przestarzałe". * Jeżeli jednak kupuje się nowy tabor - po co jest on nafaszerowany gadgetami, typu wyświetlanie trasy i nazwy przystanków, a także zapowiedzi głosowe? W większości wozów po kilku miesiącach te bajery nie działają (lub podają bzdurne informacje) i zapłacić za to przecież trzeba było. * Skoro o taborze mówimy: po co TW i MZA ta róznorodność typów taboru? Czy w MZA nie powinien być JEDEN typ autobusu, od JEDNEGO producenta, w różnych wersjach modelowych: mały - średni - duży - przegubowiec? Czy w TW nie pownien również być JEDEN typ tramwaju, od JEDNEGO producenta, ewentualnie także wersji przegubowej? Unifikacja taboru to gigantyczne zmniejszenie kosztów. * I jeszcze jedna kwestia taborowa. Dlaczego łączenie tramwajów w składy dwuwagonowe (czasem nawet trzywagonowe) polega na zczepianiu dwóch (trzech) pełnoprawnych wozów silnikowych, to znaczy każdy z nich posiada pełne stanowisko motorniczego (i jak się domyślam: również pełną aparaturę sterowniczą)? Przecież to pozostaje stale niewykorzystane, a zapłacić przy zakupie trzeba było. Dlaczego nie zamawia się tzw. aktywnych wozów doczepnych (to znaczy wyposażonych w silniki, ale bez stanowiska motorniczego i sterowanych z pierwszego wagonu)? Przecież to też są ogromne koszty. Tak było w nielicznych wozach typu Hipolit. Dlaczego z tego zrezygnowano? Pytania można mnożyć. Odpowiedzi brak. Jedyną reakcją urzędu kierowanego przez Bufetową jest wyniosłe milczenie. Na arogancji już wielu polityków się w tym kraju "przejechało". Do zobaczenia przy urnach podczas następnych wyborów samorządowych. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna8888 Bestialska wycinka w Ogrodzie Krasińskich 13.01.13, 14:28 W Ogrodzie Krasińskich w Warszawie wycięto setki drzew, w tym wiele zabytkowych, pięknych okazów, które były w pełni zdrowe, niespróchniałe i w świetnym stanie. Park, niegdyś pełen zieleni, zmienił się w pół-betonową pustynię. Zdjęcia pokazujące, jak teren wygląda po wycince możne zobaczyć na blogu aktora, pana Olgierda Łukaszewicza ( blogstar.pl/pamietajcie-o-ogrodach/ ), który oburzony dewastacją swojego ulubionego parku, opisał całą sytuację w Internecie. Warszawiaków zachęcam do odwiedzenia Ogrodu osobiście, abyście na własne oczy mogli się przekonać, jak bezczelne i aroganckie są władzę Warszawy, niszcząc resztki naszej miejskiej przyrody wbrew opiniom i bez zgody Warszawiaków. Zgodnie z planami władz miasta, park ma zostać „zrewaloryzowany”, poprzez „wzbogacenie funkcji rekreacyjnych i wypoczynkowych przez stworzenie - zwłaszcza w części współczesnej - nowych przestrzeni umożliwiających aktywne spędzanie czasu, zgodnie z oczekiwaniami społecznymi. Dla ludzi szukających spokoju i ciszy przewidziano wydzielone place wśród zieleni z widokiem na barwne partery kwiatowe.” (Cytat z opisu projektu - www.abies.waw.pl/ogrod_krasinskich_-_warszawa.html ) Projektantom wydaje się więc, że społeczeństwo oczekuje wypoczynku na sprzęcie do fitnessu i betonowych chodnikach, z widokiem na „partery kwiatowe”. Drzewa natomiast są w tym projekcie elementem uzupełniającym – gdzieniegdzie będzie sobie sterczał drobny kikucik nowo posadzonego drzewka obcego gatunku. Bo przecież w centrum miasta, wśród spalin i smogu, otoczenie drzew wcale nie jest zgodne z „oczekiwaniami społecznymi”. W konkursie na projekt Ogrodu wygrała pracownia Abies – Architektura Krajobrazu. Wydaje mi się, że warto się temu bliżej przyjrzeć. Pracownia ta, tworząc (przynajmniej w moim odczuciu) dość mierne i nieciekawe projekty parkowe, od lat wygrywa większość przetargów na rewitalizację zieleni w Warszawie (www.abies.waw.pl/projekty.html ) Wygranie takiego przetargu o wykonanie prac dla miasta i poszczególnych dzielnic nie jest wcale proste, co mogą potwierdzić na pewno setki architektów krajobrazu startujących w tego typu konkursach, a którym zawsze rzucane są pod nogi kłody w postaci biurokracji i złej woli urzędników. A jednak pracowni Abies ciągle się udaje i to głównie w przypadkach, gdy inwestorem jest miasto lub dzielnice, bo jakoś prywatni inwestorzy wybierają ją niechętnie. Przyjrzyjmy się proszę bliżej osobie właścicielki pracowni (www.abies.waw.pl/zespol_projektowy.html ) Zastanawiam się, czy i jakie kontakty oraz powiązania ma ta Pani, że z taką łatwością pozwala się jej na dewastację warszawskich parków za pieniądze podatników? Czy jest tak pewna swoich „pleców”, że protestujących mieszkańców bez cienia wstydu traktuje jak "niedoinformowaną bandę idiotów"? (To ostatnie sformułowanie to cytat z listu do mieszkanki Warszawy, która protestowała przeciwko dewastacji Parku Kępa Potocka na Żoliborzu w ramach „rewitalizacji” zaprojektowanej przez Abies.) Jak to się stało, że Stołeczny Konserwator Zabytków, pan Piotr Brabander, wyraził zgodę na wycięcie setek zabytkowych, zdrowych drzew. Czy po takiej decyzji może spać spokojnie? Czy bez szemrania wyraziłby taką zgodę, gdyby osoba prywatna chciała wyciąć zabytkowe drzewo na swojej działce? Dlaczego pani Renata Kaznowska, Dyrektor Zarządu Terenów Publicznych, zatwierdziła taki projekt, a teraz usprawiedliwia swoją decyzję kłamliwymi argumentami? (wpolityce.pl/depesze/44416-warszawiacy-przeciwko-wycinaniu-drzew-w-ogrodzie-krasinskich ) Czy władze Warszawy naprawdę uważają, że są bezkarne i że za nasze pieniądze mogą zniszczyć wszystko w tym mieście, a potem jeszcze przyznać sobie za to nagrody i premie? Warszawiacy, nie pozwólmy na to! Nie jesteśmy bezsilni wobec „władz”. Władze są wybierane przez nas, pracują za nasze pieniądze i mają służyć nam! Są struktury, których zadaniem jest nadzór nad władzami i badanie takich podejrzanych, śmierdzących spraw. Skorzystajmy z nich! Skorzystajmy z naszego prawa do sprzeciwu. Ja ze swojej strony zamierzam dalej wnikać w tę sprawę, pozbierać dowody i złożyć zawiadomienie do prokuratury. Was proszę zaś o nagłaśnianie tego przypadku. Kopiujcie proszę ten post, wklejajcie go gdzie się da. Wiem, że drzewom z Ogrodu Krasińskich to już życia nie wróci, ale może zapobiegnie dalszym dewastacjom, marnotrawieniu publicznych pieniędzy, a przede wszystkim pozwoli winnym takiego stanu rzeczy odpowiedzieć za swoje decyzje przed sądem. Odpowiedz Link Zgłoś
ilanek A tymczasem w Talinie ... 13.01.13, 14:56 W Talinie od 1 stycznia komunikacja miejska gratis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek34 A tymczasem w Talinie za darmo IP: 176.111.238.* 13.01.13, 16:33 ilanek napisał: > W Talinie od 1 stycznia komunikacja miejska gratis. Tam mają kryzys więc naturalne że obniżają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ghj Uprawnienia do bezpłatnych przejazdów = 60 mln zł IP: *.play-internet.pl 13.01.13, 15:50 Dla zainteresowanych. Uprawnienia do bezpłatnych przejazdów w zeszłym roku posiadało: - w ZTM: ok. 1200 osób, w tym ok. 600 to pracownicy - w Tramwajach: ponad 10.000 (słownie: dziesięć tysięcy) osób, w tym pracownicy ok. 3500 - w MZA: ponad 15.000 osób (słownie: piętnaście tysięcy), w tym pracownicy ok. 5000 - w metrze: ok. 4000 osób, w tym ponad 1500 pracownicy. Reszta to oczywiście członkowie rodzin, konkubenci, etc. RAZEM PONAD 30.000 osób (słownie: TRZYDZIEŚCI TYSIĘCY) Pomnożyć to przez 4 kwartalne bilety podmiejskie za prawie 500 zł = ok. 60.000.000 zł SŁOWNIE: SZEŚĆDZIESIĄT MILIONÓW ZŁOTYCH ROCZNIE!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Uprawnienia do bezpłatnych przejazdów = 60 ml IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.13, 12:10 A może szef ZTM p. Ruta ustosunkuje się do w/z informacji ? Wypadałoby. Mam dość lekceważenia podatników. Odpowiedz Link Zgłoś