ceziu75
23.01.13, 07:43
Koszty "Nowego Systemu Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Warszawie" poniosą mieszkańcy domów jednorodzinnych. Miasto założyło sobie, że to oni sfinansują wielodzietne rodziny i "biednych emerytów" tym samym przerzuciło swoje obowiązki na inną grupę społeczną. Władze Warszawy mówią o dopłatach dla biednych mieszkańców, a nie wskazują środków w budżecie na nie. Obecnie mieszkańcy domów najbardziej segregują śmieci bo to oni płacą za każdy pojemnik, worek. Obecnie miesięcznie koszt wywozu z domku co 2 tygodnie 120 l to około 32 zł władze wprowadzając opłatę z metra chcą ściągnąć od nich blisko 70 zł. Specjalnie na sfinansowanie najuboższych. To działanie jest nie konstytucyjne.
Drugie ważna rzecz dotyczy wszystkich Władze Warszawy nie przewidziały, że jeśli usługa będzie źle wykonana przez firmę mieszkaniec zapłaci mniej. Zapłaci tyle samo!. TO JEST NIERÓWNOŚĆ STRON UMOWY. Uniemożliwianie prawa do reklamacji źle wykonanej usługi wywozu śmieci, czy też uniemożliwienie odwołania się od decyzji, że śmieci były źle posegregowane i podniesienia o 40% opłaty za ich wywóz. Tłumaczenie się, że w pierwszym etapie to edukacja i dlatego nie ma możliwości odwołania się od decyzji to nic innego jak "Dyktat Firm Śmieciowych" na co w Państwie Prawa nie ma miejsca. Poskarżysz się na firmę śmieciową oni z zemsty podniosą Tobie opłatę o 40% i ty nie będziesz mógł się odwołać.
TO GODZI W INTERES MIESZKAŃCÓW. STAWIA ICH NA POZYCJI PRZEGRANEJ.
CZEMU TO POMIJACIE? CZEMU NIE PISZECIE O INTERESIE MIESZKAŃCÓW KTÓRZY PŁACĄ WYSOKIE PODATKI.