hektor51 03.02.13, 09:21 Kolejny nawiedzony. Park to nie puszcza, ani wybieg dla psów załatwiających swoje potrzeby intymne. Jak pan tego nie rozumie, to trzeba się wyprowadzić z miasta. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ryhor Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni 03.02.13, 09:35 Właśnie. Wygląda na to, że większość z tych ludzi protestuje, bo zamykają im psi kibel... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.access.telenet.be 03.02.13, 12:57 Protestują przeciwko małomiasteczkowym gustom, upiększaniu na siłę tego, co wymagałaby co najwyżej kosmetyki. Oczywiście najłatwiej uperdzielić wszystkie drzewa i pierdyknąć betonową kostkę i ogrodzenie, żeby tylko nikt nie wszedł do parku niekontorlowany. Akurat wszędzie na świecie w miastach następuje zwrot ku naturze, ale u nas oczywiście rozwiązania pod publiczkę spod Grójca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mer-llink Odrodzić Ogród za własne pieniądze urzedników IP: *.home.aster.pl 03.02.13, 13:40 Ogród Krsinskich przetrzebiła ambitna wtaha urzedników chcących pokzać "co to my". Co to my nie potrfimy? Wytniemy i już! A co nam kto zrobi! Co nam tam mieszkańcy będa się "wtrancać"! Jak będa z bardzo hłasowac, to im na złośc wszedzie połozymy pięęęknąą kostkę BAUMA! I będa oni mieli za swoje! A my -premie i odznaczenia! Dlatego proponuje Miastu: Obciążyć urzędników, którzy dopuścili do takich szkód, aby naprawili szkody z własnych -prywatnych pieniędzy. P.S> A poza tym to żal mi urzedników. Oni na każdym kroku podkreslają: - Tak sie dla was, niedobrzy obywatele, staramy! Zmudnie po nocach wymyślamy plany, aby was uszczęścliwć! A nawet niektóre plany realizujemy! A wy - niewdzięczni - nic tylko krytyka i tarmoszenie naszego kochanego Burmistrza, zaczepki i wydrwiwanie! O, niewdzięczny śródmiejski narodzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kauzyperda Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyniknęło IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 09:49 Niektórym to już nieźle siada na psychikę fakt wycięcia paru drzew. Park był zaniedbany, zapuszczony a tym samym niebezpieczny. Latem człowiek bał się przez tą dżunglę przejść, a teraz gdy w końcu zrobiono częściowy porządek, niektórzy znaleźli pożywkę aby pójść na sesję rm i wydzierać gębę. Ludzie dajcie sobie siana... albo trocin. Odpowiedz Link Zgłoś
radzido Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni 03.02.13, 19:57 Gość portalu: kauzyperda napisał(a): > Park był za > niedbany, zapuszczony a tym samym niebezpieczny. Latem człowiek bał się przez t > ą dżunglę przejść O, następny strachliwy. Jak żeś się bał, trzeba było obejść naokoło. Odpowiedz Link Zgłoś
azw2 Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni 03.02.13, 21:21 He, he, he Ale tych bojących się namnożyło ojejej. A teraz wieczorkiem bojący i tak będzie musiał obejść naokoło bo nie przejdzie :) A tak powaznie: w Łazienkach, czy w Parku Żeromskiego zamykanym ogrodzonym parku nie widziałam,żeby tak na luzie trenowano tai Chi jak w Parku Krasińskich nie mówiąc o biegających, jeżdzących na rowerach i na rolkach i można było wejść z psem! i w którym to miejscu nikomu to nie przeszkadzało a wręcz stanowiło o pozytywnym odbiorze tego miejsca. Z wszystkich dotychczas przeczytanych raportów i artykułow wynika jedno - zlekceważono zupełnie głos mieszkańców na poziomie tworzenia wizji tego miejsca przyjaznego dla mieszkańców tej dzielnicy, a nie tylko ładnego. W grupie na fb zwolenników renowacji specjalnie kasuje się głosy spokojne i wyważone pozostawiając tylko te z których wynika że grupa przeciwników to jakaś cholerna dendrosekta zapuszczonych leśnych narwanych dziadków chylacych się nad grobem. To są metody rodem... no nie powiem z jakiej epoki ale też tej sprzed moich urodzin. Na siłę tworzy się teraz wizję dzikich zarzyganych i zapijaczonych chaszczy co osoby "nietutejsze" mogą przyjąć za pewnik. A tak nie było. Nie wątpię że park będzie ładny może nawet będzie piękny, może da się oswoić szybko. Ale nie będzie tu luzu i swobody - po prostu. Nie walnę się na kocyku z ksiązką, nie pojeżdże na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Ten pan nie ma kompetencji w temacie IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 09:58 Ten pan jest geologiem, a więc jego naukowe stopnie dotycza zupełnie innych dziedzin, niż przyroda i parki. Po co więc wyróżniać jego opinie w jakikolwiek sposób? To manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Ten pan nie ma kompetencji w temacie IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 09:59 Co z tego, mieszka na Muranowie więc z automatu może gadać co mu ślina na język przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Pracownik skansenu PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 13:12 Najpierw to nasz "naukowiec" powinien zająć się swoim własnym Muzeum Ziemi - ekspozycja pamiętający co najmniej czasy tow. Wiesława, syf, nuda, brak jakichkolwiek propozycji a do niedawna nieśmiertelne kapcie. Oczywiście cały obiekt jest regularnie wynajmowany na cele komercyjne. Mam wrażenie, że placówka istnieje chyba wyłącznie po to by uzasadnić istnienie kilkudziesięciu całkowicie zbędnych i nic niewnoszących do nauki etatów. Z drugiej strony jakiej wizji remontu Ogrodu można oczekiwać po pracowniku tak zapuszczonej placówki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Pracownik skansenu PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 16:40 Park pod skarpą budowały przede wszystkim stare topole, które musiały być wycięte bo stanowiły zagrożenie dla ludzi. Przypomnijcie sobie śmiertelny wypadek z jesieni na Polach Mokotowskich. Ludzie! Stare topole trzeba wymieniać - czyli wycinać i sadzić młode drzewa. Fakt że rosły tak długo - 60 lat to właśnie zaniedbanie. Głównie przez brak planu wycinki drzew o miękkim drewnie, które szczególnie w miastach, powinny być wycinane po latach. A przyroda nadwiślańskiej doliny niech będzie do podziwiania w terenach otwartych a nie zurbanizowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Ten pan nie ma kompetencji w temacie IP: *.dynamic.mm.pl 04.02.13, 19:18 Gratuluję ignorancji - ten pan jest jednym z najlepszych polskich popularyzatorów nauki (m.in. ewolucjonizmu i antropogenezy). W swojej wypowiedzi nie powołuje się zresztą nigdzie na swoje, wykraczające znacznie poza geologię, kompetencje zawodowe - pisze po prostu jako warszawiak. Zgadzam się całkowicie z listem p. Ryszkiewicza, nie mam też wątpliwości, że jest on jak przysłowiowy "groch o ścianę": przecież przy rewitalizacjach, wycinkach i przebudowach tylu urzędników może się wykazać aktywnością, a utrzymywanie tego, co mamy, w dobrym stanie to robota nudna i nie rzucająca się w oczy... Tylko czekać rewitalizacji Łazienek - śliczny wieżowiec nad Belwederem już wyrósł, trzeba by go jeszcze obwiesić reklamami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: californian Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyniknęło IP: *.lightspeed.irvnca.sbcglobal.net 03.02.13, 10:00 Znowu sie Pan zagalopowal, Panie Marcinie. Zastanawialem sie czy podpisac apel w obronie drzew w parku Krasinskich, ale uderzyla mnie arogancja tego apelu i brak wsrod sygnatariuszy ludzi kompetentnych. Nie jest dobrze gdy emocje biora gore nad kwalifikacjami, a tak najwyrazniej jest w tym przypadku. Postanowilem poprosic wiec o rade moich znajomych z Instytutu Botaniki UW. Jeden z najbardziej kompetentnych profesorow w tym instytucie napisal mi, ze sprawa nie jest jednoznaczna, a on osobiscie woli w miescie park zamiast dzikiego zagajnika, szczegolnie jesli stanowi to nawiazanie do historycznej formy tego parku. Spora czesc drzew nad ktorymi Pan wylewa krokodyle lzy to samosiejki i topole posadzone w slusznym okresie, ktore sa zagrozeniem dla zdrowia i zycia odwiedzajacych park a takze innych drzew parku. Pozdrawiam i zycze opamietania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szuwarek Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 10:23 > Pozdrawiam i zycze opamietania. Obawiam się, że to opamiętanie przyjdzie ostatnie i będzie do tego mocno spóźnione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mb Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 10:33 Zgadzam się z autorem artykułu - nie zawsze zmienione musi być lepsze. Park fontann jest imponujący, nie rozumiem jednak dlaczego musi otaczać go pustynia. Podobnie jest z Parkiem Krasińskich - moim zdaniem dominuje w tym przypadku koncepcja kolejnego urzędniczego realizowania projektów, opartego na jakimś być może rozsądnym założeniu, ale służącego głównie wykonaniu planów, zużytkowaniu przyznanych funduszy i zasłużeniu na premię. Miastu potrzebna jest zieleń, nie tylko w postaci trawników. Rozumiem, że drzewa się starzeją. Nie lepiej jednak solidnie się przyłożyć i opracować plan wymiany, czyli stopniowego, uwarunkowanego rozrastaniem się nowoposadzonych roślin, wycinania drzew? Dokonać zmian tak, aby i w trakcie prac Park spełniał z powodzeniem swoją funkcję? Przykro mi, że coraz częściej zmuszani jesteśmy do dołączenia do otumaniającego się pogonią za awansem, reklamami i powtarzającego bezmyślnie slogany tłumu, bez szansy na ciszę, rozwagę i namysł. Fakt, spora część społeczeństwa odbywa spacery z dziećmi do galerii handlowych, po co parki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szuwarek Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 10:37 > Miastu potrzebna jest zieleń, nie tylko w postaci trawników. No dobrze, a zieleń niskopienna to pies? Przecież w ogrodzie Krasińskich ma się ona pojawić w ilościach dotąd tam niewystępujących? Chyba nie chcesz powiedzieć, że zielone miasto to miasto wyłącznie zadrzewione? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mietek ze Szmulek Wycinają krzaki w parkach i nie ma gdzie się odlać IP: *.182.109.220.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.02.13, 10:58 po kulturalnym wypiciu paru piwek. Masz rację taka niska zieleń powinna być w każdym parku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige nie ma takiej nauki! IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.13, 10:55 "........Jeden z najbardziej kompetentnych profesorow w tym instytucie napisal mi, ze sprawa nie jest jednoznaczna, a on osobiscie woli........." Cóż więc ten "najbardziej" autorytatywny autorytet powiedział? Że z punktu widzenia dziedziny którą sie zajmuje nie można opracować jedynej słusznej metody gospodarowaniu w parku bo jego dziedzina sie takimi sprawami nie zajmuje ani też nie widzi innej dziedziny ktora czymś trakim się zajmuje i do owej nie odsyla. Ponadto profesor stwierdza, ze to sprawa gustu a nie nauki. Co jest jedynym uczciwym postawieniem sprawy. Publika zdaje się wierzyć, że istnieje jakaś "nauka" która nam mowi jak wycinać i czy w ogóle wycinać, jakie parki są słuszne (dzikie, przypadkowe, obywające się bez ingerencji) czy też odpicowane i udające "historyczne" czy "zabytkowe". Podobnie wszelkiej maści samozwańcze autorytety i "specjaliści co sie znają", tak tak, również utytuowane, wśród nich urzędnicy i ich pupile - twierdzą, ze dysponują wiedzą ktora rozstrzyga ws obchodzenia sie z parkami (w tym wypadku) i że to co proponują nie wynika z ich widzimisię czyli gustu lub ich interesu gdy zarabiają na projektowaniu czy wykonawstwie. Tymczasem zadnej takiej nauki nie ma a uczciwi ludzie nauki ( i ten najbardziej kompetentny profesor z postu californiana ani ten geolog z materiału redakcyjnego) podkreślają, ze wypowiadają się w swoim imieniu i mowią co jest zgodne z ich gustem. I to jest w porządku. A jest bezwstydnym chachmęceniem to co robią urzędnicy oraz organizatorzy protestu albowiem jedni i drudzy powołują sie na jakąś "naukę" . Wystarczy przeczytać list protestujących do Min. Kultury, pełen bełkotliwej, pseudonaukowej nowomowy oraz fałszywych, gołosłownych rozstrzygnięć. Nielepsze są uczone wypowiedzi urzędników. Może przy okazji tego zamieszania wreszcie dotrze do mas, że taki park jest ekspresją jakiegoś gustu lub co najwyżej jakiejś ideologii forsującej swoją estetykę i że można tak lub inaczej. W tym wypadku inicjatywa jest po stronie zwolenników etetyki reprezentowanej przez faceta z artykułu. No i dobrze. Jest to niezbyt kosztowne i niezbyt wymagające podejśćie i jeżeli urzędnicy przekonają się, ze tak postępując zapewnią sobie spokój i dochody swym protegowanym (czyli i sobie też) to wtedy wydumane rewitalizacje się skończą. Zyskają też ptaszki, jeże i wEwiórki. Ale to nie bedzie tryumf "nauki" tylko ugruntowanie się jakiejś mody. Rownie dobrej jak każda inna! Zaprawdę, powiadam wam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: nie ma takiej nauki! IP: *.dynamic.mm.pl 04.02.13, 19:25 No ale czymże mieliby się urzędnicy wykazać, jeśli poprawiania zabytkowych parków zabraknie? Jeszcze, nie daj Boże, starczyłoby im czasu na przygotowanie MPZP i skończyłaby się budowlana wolnoamerykanka... "Gdyby nam kiedyś tego zabrakło... Nie, nie zabraknie!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianka Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyniknęło IP: *.pruszkow.mm.pl 03.02.13, 10:21 Mnie zastanawia jeden fakt. Projekt firmy Abies zakładał wycinke ok 200 drzew i na taki oto projekt bylo pozwolenie na budowe i wycinkę. Ostatecznie wycięto sporo wiecej drzew. W związku z tym mam pytanie - kto zapłaci karę? Wykonawca / firma projektowa / osoba ktora zaznaczala konkretne drzewa do wycinki ? eko-akademia.pl/2012/10/stawki-oplat-i-kar-na-rok-2013-%E2%80%93-drzewa-krzewy-zielen/ Zwykły obywatel poniosl by surowe konsekwancje wycięcia nawet "samosiejki topoli" a tu nikt nie poniesie konsekwencji? Czyli co są "rowni i równeijsi" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szuwarek Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 10:35 Wycięcie drzewa to w tym kraju taki kosmos, że ludziki z ZTP od 3 lat szykowały papiery. Każde drzewo było przez nich 10 razy omacane, ochuchane, oklepane i opukane zanim w ruch poszły piły. Więc może poszukaj sęsacji gdzie indziej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parkman Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: 31.179.201.* 03.02.13, 10:35 Oto "najcenniejsze" rady tego Pana: * Zachować otwarty i przyjazny dla wszystkich charakter parku po jego ostatecznym otwarciu - tam wszyscy dotąd dobrze się czuli i niech tak pozostanie (to nie jest wydumana obawa: inne parki po "rewitalizacji" od razu wyrzucały np. rowerzystów i ludzi z psami). I słusznie ogranicza się szaleństwa rowerzystów po wyasfaltowanych alejkach parkowych (właśnie przez likwidację tego asfaltu i zastępowanie go żwirem), bo parki to miejsce do spacerowania, a nie do uprawiania wyścigów kolarskich. A co do "ludzi z psami", to miasto jest już wystarczająco obsr... poza parkami, więc może przynajmniej w parkach można by być wolnym od ślizgania się po kynologicznych fekaliach. A poza tym nie wszyscy ludzie mają psy, może o nich też warto pomyśleć? * Nie otaczać całego ogrodu płotem - Warszawa jest już i tak najbardziej pogrodzonym miastem w Europie. Pięknie odrestaurowana barokowa brama i zabytkowy fragment parkanu wystarczą (...). Dlaczego nie przywracać ogrodzenia, które przed wojną istniało? Konkretnie, dlaczego? Czyżby dlatego, że utrudniłoby "rekreację" pewnej grupie obywateli, ceniącej sobie konsumpcję trunków wyskokowych pod chmurką (i obficie "nawadniającej" moczem i "użyźniającej" wymiocinami następnie okolicę)? No i pewnie skrępowałoby swobodę hasania i defekacji czworonogów? No to była tragedia. * Nie wyrywać z korzeniami karp po wyciętych starych drzewach - one też są (pięknym w dodatku) śladem po historii parku i swoistym ekosystemem podziemnego i przykorzeniowego życia. To, co zrobiono dotychczas, to przyrodnicze barbarzyństwo, które służyło tylko zacieraniu śladów. Te karpy to ślad po historii ZANIEDBANIA parku. Ogród Krasińskich to nie Puszcza Białowieska. * Wsłuchiwać się w opinie tych, którzy z parkiem są najbardziej związani i którzy go prawdziwie kochają (...). A więc ci, co chcą mieć w środku miasta piękny i przyjazny PARK, a nie zasr.... chaszcze, ani nie są "związani" z parkiem, ani go nie "kochają". Ma Pan tupet. * I na koniec najważniejsze - pod żadnym pozorem nie prowadzić już nigdy więcej "rewitalizacji" starych i pięknych parków (...). Jasne. Zostawić w całym mieście topole, aby same się w końcu poprzewracały na ulice, jak najwięcej krzaków (wtedy odchodów "milusińskich" nie będzie widać), niech rośnie co chce i gdzie chce... w końcu Warszawa kiedyś była puszczą. Pozostaje oczekiwać, że w kolejnym artykule zostaną równie ostro napiętnowani owi "barbarzyńcy", którzy w ramach tzw. odbudowy miasta po wojnie w skandaliczny sposób pozbawili np. Starówkę tych wszystkich ślicznych zarośli, które do 1947 roku zdążyły wyrosnąć na gruzach (widać to było na kolorowych zdjęciach prezentowanych niedawno, autorstwa amerykańskiego architekta Cobba). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szuwarek Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 10:42 > A więc ci, co chcą mieć w środku miasta piękny i przyjazny PARK Nie, nie! Żaden park. To jest OGRÓD. Warszawa parków ma bezliku, ale ogrodów publicznych ma TYLKO cztery! Łazienki Królewskie, Ogród Saski, Ogród w Wilanowie i Ogród Krasińskich właśnie. Prace remontowe prowadzone przez dzielnicę mają na celu przywrócenie miastu ogrodu, który dzisiaj jest zapuszczonym parkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brawo! Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyniknęło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 11:02 Nic dodać, nic ująć. I bardzo mnie dziwią komentarze pod tekstem. Najlepiej wszystko przyciąć, uładzić, ogrodzić, uregulować i wybetonować, bo tak jest wg niektórych "wielkomiejsko"? Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 11:03 a jeżeli tobie nie pasują drzewa, które oczyszczają nam powietrze to wypad do Nowego Yorku słoiku Warszawski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.02.13, 11:26 Kasieńko, daj na luz. Argumentacja przez próbę obrażenia? Wstydziłabyś się tak prostackiego zachowania. Podaj merytoryczne argumenty, i nie próbuj odsyłać kogokolwiek do NY. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni 03.02.13, 12:32 Mi tam obojętne jak będzie wyglądał ten park, bo i tak bywam tam średnio raz na 2 lata. Ale jedyny merytoryczny argument w tej kwestii jest taki, że o wyglądzie parków a także całego miasta powinni decydować jego mieszkańcy, a nie napływowy element w postaci różnego rodzaju "wielkomiejskich" urbanistów, jakich przybyło ostatnimi czasy wielu. Niech sobie układają swoje miasta i wsie, a od Warszawy wara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kooler Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 22:43 Tak jest! Nie wazny kierunek wyksztalcenia, maja decydowac ci 'prawdziwi' mieszkancy. Jest pewien problem bo Muranow powstal na gruzach zydowskiej dzielnicy. Skoro taki pro autochtoniczny z ciebie kolezka to zapewne zaakceptujesz jedynie decyzje ludnosci zydowskiej. Znalezienie tych paru ocalalych by zapytac bedzie problematyczne wiec moze ich potomkowie, ale na pewno nie ta spedzona w latach 50 banda sloikow z calej Polski do blokow na zagrabionej ziemi do tego bys sie nie znizyl. Jednak jak sie nie zdecydujesz na az taka konsekwencje to proponuje chociaz potraktowac obie strony konfliktu tak samo i dokladnie sprawdzic listy protestujacych pod wzgledem dlugosci zamieszkiwania, kto wie czy jakis swiezy naplywowy element sie wsrod nich nie kryje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige drzewa żadnego powietrza nie oczyszczają! IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.13, 11:48 To przekonanie o wpoływie drzew na skład powietrza i zanieczyszczenie jest oczywistą nieprawdą, nieprawdą podawaną do wierzenia nie przez naukę oczywiście. Ale jak każda wiara, i ta, mimo całkowitego bezsensu, utrzymuje sie i jest odporna na wszelkie argumenty. Ludzie uwierzą w każdą bzurę. Np w homeopatię albo scientologię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kretynom wbrew Re: drzewa żadnego powietrza nie oczyszczają! IP: *.play-internet.pl 03.02.13, 13:00 Scientologię, haha, dobre! Pozdrawiam wszystkich "ściętologów", którym na mózgi padło i biją brawo bo zdrowie drzewa w parku wyrżnęli żeby trawa mogła rosnąć. Admiratorom światłych pomysłów naszych włodarzy i innym siedzącym w kieszeni Bartelskiego polecam spacer Chmielną. Jaki gospodarz, takie "rewitalizacje"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige Re: drzewa żadnego powietrza nie oczyszczają! IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.13, 13:35 Twoje przekonanie o tym, ze te drzewa były zdrowe opiera sie dokładnie na takiej samej jakości przesłankach co przekonanie tych co wycinali, że są one chore, niepełnowartościowe etc. Każdy po uważaniu może twierdzi to lub co innego. Podobnie możesz uważać że dresy sa bardzo eleganckie albo wręcz przeciwnie. W kwestii elegancji dresów i w kwestii "zdrowia drzew" moie sposób sie doszukać prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kretynom wbrew Re: drzewa żadnego powietrza nie oczyszczają! IP: *.play-internet.pl 03.02.13, 14:21 Dres eleganckim strojem...Jakoś nie widziałem nikogo w dresie idącym do kościoła albo do filharmonii :) O tym, że wycięto połowę zdrowych drzew powie każde dziecko. Wystarczyło wiosną pójść tam i się rozejrzeć. Konia z rzędem temu kto widział tam połowę drzew spróchniałych, bez liści... Zapytaj kogokolwiek na Zachodzie Europy czy słyszał o odnowieniu parku polegającym na wycince połowy drzew. Każdy puknie się w czoło. Parę lat temu wyrżnięto w pień tysiące przydrożnych drzew na Mazurach i Suwalszczyźnie, bo niby zagrażały bezpieczeństwu kierowców. Proces trwa nadal, także w innych częściach Polski, na szczęście słychać coraz częściej głosy sprzeciwu. Czy drzewo jest winne temu, że kierowca jedzie jak wariat? Jak zwykle o wszystkim zdecydowały prywatne interesy i możliwość łatwego zarobku (poseł Florek, "gwiazda" pierwszej edycji Big Brothera był/jest właścicielem tartaku w tamtych rejonach). Teraz na nielicznych, niewykarczowanych odcinkach turyści, przede wszystkim z zagranicy zatrzymują się i robią zdjęcia, bo takiego widoku nie sposób nie utrwalić, a polski kierowca co najwyżej doda gazu. Takie jest właśnie podejście nas, polaczków, do dóbr przyrodniczych. Mam nadzieję, że doniesienie złożone do prokuratury zaowocuje karą, od której zdębiejemy jak jeden mąż i na którą zrzucimy się z podatków wszyscy, co do nogi. Wtedy dopiero będzie skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige Re: drzewa żadnego powietrza nie oczyszczają! IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.13, 14:41 Nie będzie żadnego skandalu. Na każdą wycinkę jest stosowny dokument przewidziany przez prawo. Zakład? Nie ma możliwośći ukarania nikogo bo prawo nie zostało naruszone. Twoje oburzenie jest zapewne szczere i bezinteresowne. No i ja również uważam wycinke na Mazurach za bezsensowną. Ale już emocje jakie prezentujesz to jest przejawem tego co Raymond Aron nazywa "religią świecką". Kult drzew jaki obecnie panuje ma właśnie taki irracjonalny, religijny charakter a ponadto jest zjawiskiem dość świeżym, mającym jak sądzę jakieś 40 lat. Jeszcze w latach 60-tych wycięte drzewo nie przyciągało niczyjej uwagi i nie budziło emocji.Tak jak wiele innych rzeczy, np opowiadanie kawałów o murzynach. A za to były zakazane rzeczy które teraz nikogo nie przejmują jak, na przyklad obrazki przedstawiające genitalia. Możesz twierdzić, że to postęp. Niech bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: drzewa żadnego powietrza nie oczyszczają! IP: *.warszawa.mm.pl 03.02.13, 17:32 Wystarczyło pójść tam i się rozejrzeć Hahaha gratulacje fachowej ekspertyzy :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Revan Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyniknęło IP: *.warszawa.mm.pl 03.02.13, 11:47 Oczyszczają nam powietrze....Jeśli drzewa w Warszawie mają aż tak istotny wkład to jakim cudem przeżyliśmy zimę gdy nie ma liści :) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige Boże, nie wszyscy są idiotami! Dzięki! IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.13, 11:54 Nie tylko w Warszawie ale na całej półkuli północnej w strefie klimatu umiarkowanego od miesięcy nie ma wegetacji i jeszcze przez jakiś czas nie bedzie. Różnice w składzie atmosfery są ( zależnie głównie od wysokości) ale nie wynikają z obecności drzew. Na Sacharze czy Antraktydzie jest tyle samo tlenu co w Lasku Wolskim w Sylwestra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mer-llink "Boże, nie wszyscy są idiotami!" Są analfabetami IP: *.home.aster.pl 03.02.13, 14:10 Oczywiście, że na "Sacharze" jest tak samo jak w pępku świata - w Lasku Wolskim. Disce, puer.... P.S> Wola dla Wolaków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige Re: "Boże, nie wszyscy są idiotami!" Są analfabe IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.13, 14:52 Mój analfabetyzm nie zmienia faktu, ze na Saharze jak i w pępku świata tlenu w powietrzu jest tyle samo a jego ilość zmienia sie głównie zależnie od ciśnienia tegoz powietrza. Jeżeli sie ci nie zdarza robić błędów ortograficznych to znaczy, ze ci sie nie zdarza. Ale twojej wiedzy nie kwalifikuje. Dali przyznał się kiedyś, że napisał słowo rewolucja z czterema błędami ortograficznymi. Rhebolution zamiast revolucion. Mnie ten fakt zachwyca równie mocno jak jego malarstwo. Tobie byc może musi wystarczyc duma z dobrze napisanego dyktanda, ładnego szlaczka i braku oślich rogów i kleksów w zeszycie. Szczerze gratuluję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mer-llink Re: "Boże, nie wszyscy są idiotami!" Są analfabe IP: *.home.aster.pl 04.02.13, 00:12 Pozdrawiam.:) P.S> Co do zwartości tlenu w tzw. powietrzu (tu dla porządku musielibyśmy sobie zdefiniować, co dokładnie kryje się pod terminem "powietrze"), to są notowane lokalne różnice. Dość znaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kretynom wbrew Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.play-internet.pl 03.02.13, 13:45 Zadałeś tak debilne pytanie, że zastanawiam się czy potrafisz czytać. Jeśli tak, polecam lekturę, wystarczy drugiego akapitu bo pewnie całego tekstu nie dasz rady: www.drzewa.nk4.netmark.pl/wprowadzenie/wprowadzenie.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.13, 14:28 Mam 46 lat, z wykształcenia jestem magistrem fizyki, z zawodu natomiast informatykiem. Mieszkam i pracuję w Krakowie. Ktoś powiedział, że drzewo jest przyjacielem człowieka. Tak właśnie je postrzegam... Piotr Gach Zacny człowiek zapewne, ale to co pisze na polecanej przez ciebie stronie to czysta liryka: "drzewo jest przyjacielem człowieka" "Drzewa i krzewy mają kluczowe znaczenie dla życia na Ziemi" "Także w codziennym życiu człowieka znaczenie drzew trudno jest przecenić" Tlen w atmosferze Ziemi pojawił sie zamim pojawiły sie drzewa i krzewy. Większa część (2/3 albo i 3/4 nie pamiętam) powierzchni ziemi to morza i oceany. A na lądach albo pustynie, albo trwający czasem ponad pół roku brak wegetacji. W czasie naszej zimy kiedy lasy półkuli północnej nie produkują tlenu na półkuli południowej jest wielokrotnie mniejsza masa wegetacyjna ( mniejsza pow. lądów, przewaga pustyń). Właściwie cały czas czynne wegetacyjnie są tylko tereny okołorównikowe. Większość tlenu atmosferycznego wytwarza od zawsze fitoplankton oceanów i on też pochłania większość dwutlenku węgla (powstawanie skal węglanowych). Kilkukrotnie więcej. 70%. Biomasa wytwarzana przez rośliny po zakończeniu cyklu życiowego podlega procesowi humifikacji który konsumuje tlen i wydziela CO2. Jeżeli ta biomasa nie ulega utwaleniu, np w tofowiskach, tlen wytworzony przez rośliny jest konsumowany przez organizmy edaficzne prowadzące mineralizację gleb. Różne źrodła podają różne wielkośći, ale bilans jest mniej więcej zerowy. Tlen wytwarzany przez rośliny na lądach jest pochłaniany w procesie humifikacji ich szczątków a pochłonięty przez rośliny CO2 prawie w całośći trafia spowrotem do atmosfery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyniknęło IP: *.warszawa.mm.pl 03.02.13, 11:55 Protestujący mieszkańcy Muranowa powinni się wstydzić. Mieszkają w jednej z bardziej zielonych dzielnic. Park Krasinskich sąsiaduje z parkiem ofiar stalinizmu, zaraz obok jest duży skwer wokół muzeum histori Żydów, niedaleko park Traugutta. Swoim historycznym i chamskim zachowaniem ( kto był na sesji rady i na debatach wie o co chodzi ) w obronie własnych interesów traktowania tego parku jak skweru pod blokiem, torpedują szansę na przywrócenie tego miejsca do danej świetności jak również rewitalizacji innych zapuszczonych przez ostatnie pól wieku obszarów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Revan Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyniknęło IP: *.warszawa.mm.pl 03.02.13, 12:01 Po co gazeta niemal codziennie podgrzewa atmosferę w tym temacie ? Przecież tych drzew nie da się już przykleić ponownie do pniaków by sobie dalej rosły. Ludzie dajcie sobie czas.... Poczekajmy na zakończenie prac i w tedy będzie sens oceniać ten projekt. A poszkodowanych miłośników nocnego piwa i psiego sracza zapraszamy po sąsiedzku. Parków i skwerów na Muranowie dostatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Kolejny kretyn z PANu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 12:59 Sądząc po komentarzach obrońców "sralnika" Krasińskich dochodzę do wniosku, że polskie placówki naukowe (np. PAN) stanowią jakiś zadziwiający azyl dla wszelkich maści wariatów, życiowych nieudaczników i oszołomów. Dlaczego tak osobliwe pomysły wypowiadają zawsze pracownicy polskich instytucji (pseudo)naukowych? Zaczynam chyba rozumieć prawdziwą przyczynę zapaści polskiej nauki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige Re: Kolejny kretyn z PANu IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.13, 13:29 Po co się trak nadymac i zaperzać! Nie można przyjąć do wiadomośći, ze ludziom sie podobają rożne rzeczy, że istnieją gusta od naszych odmienne i w kwestii mód bedzie zawsze dyktat większości czy też mniejszości potrafiącej z większą determinacją niż reszta przeforsować swój "jedyny słuszny punkt widzenia"? Ostateczny kształt parku będzie wynikiem przepychanki, mocowania sie na słowa i znicze. Chyba, ze się pojawi jakaś władza ktora spór rozstrzygnie ponad głowami ludu.... Jak to fajnie, ze wszyscy są tak bardzo przywiązani do swej jedynej prawdy i zamknięci na argumenty inne, niż przez nich uznane. Czy chdzi o dejście do jakiejś konkluzji, czy żeby komuś nabluzgać? Czy też o to kto będzie głośniej tupał i wrzeszczał? Chyba to ostatnie. I ten wrzask będzie widać w ostatecznym kształcie parku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Kolejny kretyn z PANu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 16:30 Jak będziesz estetykę oddawać pod ocenę "ludu" to wkrótce nasze miasta zostaną w całości zaklejone styropianową panierką i pomalowane na uroczy róż/seledyn/pomarańcz. Mieszkańcy Muranowa są zresztą z tego znani. Wystarczy poczytać artykuły w Wyborczej o termodewastacjach na Muranowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige Re: Kolejny kretyn z PANu IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.13, 17:28 Hm... To kto ma decydować? Ja i ty? No dobrze, bierzem się do roboty. To jednak będzie znowu jakies arbitralne załatwienie sprawy. Na wkust i cwiet tawariszcziej niet. Od tego nie uciekniesz. Projekt ktorego realizacja tak bardzo rozjuszyła lud nie rozjuszyła wszakże całego ludu. Jak widzisz po wpisach, są i zwolennicy całej akcji. Gdybyśmy mieli jakiegoś Duce co by orzekł tak jak tow. Stalin jakie tendencje w językoznawstwie sa postępowe i naukowe a jakie nie to by kłopotu nie było. A tak każdy obóz, jak w kwestji pedałów, znajdzie swoich profesorow - wy nas profesorem, to my też, naszym profesorem was walniem- spór jest nie do rozstrzygnięcia merytorycznie, bo żadnej wiedzy co by pozwoliła rozstrzygnąć nie ma, nie można też stwierdzić kto jest silniejszy, kogo więcej, czy tych co są za, czy tych co przeciw. Jedyne wyjście to ustawka czyli sąd boży. Wyznaczamy dzień i godzinę, stronnictwa sie gromadzą na przeciwnych rubieżach parku i urrrrra! na sztyki, na kastety, kosy na sztorc, siekiery, pogrzebacze, co kto przyniesie. No i kogo Bozia wybierze na zwycięzcę, ten bedzie decydował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: welarg Re: Kolejny słoik wypowiada się o PAN IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.02.13, 16:07 Kury sr... wyprowadzać, a nie wypowiadać się o pracownikach PAN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Kolejny słoik wypowiada się o PAN IP: *.home.aster.pl 03.02.13, 16:30 Wyciąć, wykarczować, zalać betonem i asfaltem. Będzie równo, czysto i po "miejsku". No i przybędzie tak brakujących miejsc do parkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Kolejny słoik wypowiada się o PAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 16:42 Powiedz mi mistrzu, w którym parku/ogrodzie miało to miejsce? Żeromskego? Ujazdowskim? Dreszera? mniej brandzlu a więcej myślenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Kolejny słoik wypowiada się o PAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 16:34 To zapraszam do Muzeum Ziemi (o ile wiesz gdzie jest)... Zadziwiająca placówka naukową stanowiąca "fundament" światowej nauki o Ziemi. Brutalna prawda jest taka, że 80-90% aktywności PAN ogranicza się do przejadania funduszy publicznych w ramach tysięcy etatów i bicia piany. W dodatku masz biurokratyczną strukturę i koncepcję funkcjonowania rodem z Akademii Nauk ZSRR praktycznie nie znaną w cywilizowanym świecie. Te nieliczne osiągnięcia powstają w 10-20% jednostek. Całą resztę można zaorać. Nikt w Polsce, a tym bardziej na świecie, nawet nie zorientuje się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: welarg Re: Kolejny słoik wypowiada się o PAN IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.02.13, 17:42 Moje doświadczenia z PAN są wyłącznie pozytywne. Znane mi z autopsji 3 instytuty PAN są prowadzone wzorowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: test Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 03.02.13, 16:26 test Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: test 2 Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 03.02.13, 16:31 test 2 Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyni 03.02.13, 16:56 Nie jestem naukowcem, nie jestem pracownikiem PANu więc mój głos się nie liczy ale internet jest cierpliwy więc: Na Podzamczu przed remontem była zasyfiona, zamulona i zaśmiecona sadzawka z obszczerbionymi schodami w której kąpali się okoliczni menele, dzieci i psy. Obydwoje ostatni nabywali dzięki temu odporności;-), Drzewa było to w większości topole które dożywały już swoich lat. Było pusto i miło bo mało kto tam chodził, głównie okoliczni psiarze. Teraz w lecie są tam tłumy, widocznie warszawiacy nie doceniają braku magii. Nie zgadzam się się by Ogród Krasińskich robić etapami bo po co? Raz a dobrze. Co do ogrodzenia to zgoda, ten blaszany płot to porażka Żadnych rowerzystów w parku, już w Powsinie strach chodzić, psy owszem o ile właściciele będą sprzątać, jedna kupa i szlaban (jestem właścicielką sprzątającą). Co ma pan do boule? jestem za, bo to fajna gra dla wszystkich. A zarzut, że to nie nasza kultura jest co najmniej kuriozalny. Ogrodzić, żywopłot nie przeżyje leniwych przechodniów, chyba żeby był sadzony z akacji od razu 1,5 m wysoki. Karpy w parku? Może już zostawić jak teraz jest? Będzie memoparkt Powstania Warszawskiego. Za to można by z drewna z drzew oddać rzeźbiarzom, a później zrobić wystawę. Nic nie stało na przeszkodzie by się wsłuchac w opinie mieszkańców na konsultacjach społecznych, by się pan naukowiec dowiedział dużo ciekawego na temat Żydów;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbarzynca Barbarzyńcy weszli do ogrodu i co z tego wyniknęło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 22:13 Panie znany aktor a co zrobiłeś z pięknymi sosnamy jodłamy na działce w Popowie natura 2000 nadnarwjanska ostoja wyciołeś wszystke Barbarzynco bo biedna sówka siadła na nich i kołysała a Pan aktor spać niemógł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Deweloper ma układ z bufetem IP: *.de 03.02.13, 23:03 Deweloper ma chrapkę na to miejsce. Nie tak dawno jakiś burak kupił o wojska teren na polu Mokotowskim i chciał tam budować łapartamętoffce... Problem w tym jest, że byle cham może dziś zamieszkać w stolicy i robić tutaj interesy a nawet nią rządzić! Zrobić z Warszawy miasto zamknięte dla napływu i nie będzie takich wpadek eksterminujących stolicę. Kiedyś Warszawa była takim miastem i władali nią ludzie związani kulturowo ze stolicą a nie mafia z Pierdziszewa robiąca szemrane interesy na warszawiakach. Odpowiedz Link Zgłoś