Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob...

IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 09:09
a gdzie nasi dzielni strażnicy Teksasu w postaci straży miejskiej??
Przecież właśnie do tego ta formacja został powołana.
Z radarami stoją, paralizatorami się zabawiają, wszystko byle nie robić.
A tak na marginesie: w miasteczku Wilanów nie chcieli Biedronki, bo to niby sklep dla plebsu.
Ale psich kloców to już nie sprzątają, takie to jaśniepaństwo. hyhyhyhy
    • Gość: gość Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.ip.netia.com.pl 06.02.13, 09:11
      Nie wiem czemu nie wprowadzic PODATKU od psiaka? powiedzmy 10 pln miesiecznie - daloby to ponad 13 mln rocznie na sprzatanie tych gówien . Obowiązkowy czip w obroży w którym bylby zapisany stan oplacenia podatku . Pies bez obrozy , bez podatku - mandat 500 pln . I po problemie.
      • Gość: World Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.lpp.com.pl 06.02.13, 10:16
        Niestety ale mieszkańcy Stolicy (nieważne jakiego pochodzenia i z którego pokolenia) wolą taką właśnie obesraną rzeczywistość i buntują się zmianom - co właśnie dokładnie widać w ostatnim temacie "rewitalizacja parku" :)
        • Gość: gość Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: 195.117.224.* 06.02.13, 11:05
          Miasto mogłoby zwiększyć ilość śmietników, gdyż mimo tego że mieszkam w centrum muszę paradować z psią kupą w ręku przez całą ulicę, mało to przyjemnie, mimo to nie zniechęcam się i nadal sprzątam po psie
          • Gość: Moniek Goldman Jak ruskie przyjechali to w Izreal ten sam problem IP: 62.159.77.* 06.02.13, 14:38
            • Gość: zaszczuty Re: Jak ruskie przyjechali to w Izreal ten sam pr IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.13, 18:55
              Kurde, znowu Miasteczko Wilanów. To chyba moja kupa na tym zdjęciu.
      • asperamanka Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " 06.02.13, 11:12
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Nie wiem czemu nie wprowadzic PODATKU od psiaka? powiedzmy 10 pln miesiecznie
        > - daloby to ponad 13 mln rocznie na sprzatanie tych gówien .

        Dowcip polega na tym, że zgodnie z nową ustawą śmieciową to miasto po 1 lipca br. ma obowiązek zorganizować wywóz odpadków z całego obszaru administracyjnego miasta. I zapłacimy za to jak za lód na pustyni.

        Czyli teoretycznie wywóz psich kup masz "w cenie" i bez dodatkowego podatku od psa, podobnie jak wywóz twojego worka ze śmieciami nie tylko z osiedlowego śmietnika, ale też z ulicznego kosza po drugiej stronie miasta.

        Natomiast na te psie kupy którymi obsr@ne jest miasto, jest tylko jedna rada. Mandaty w prohibicyjnej wysokości. I tym powinna się zająć Srasz Wiejska, a nie fotoradarami, kaskadowymi kontrolami, itp. O spraw ruchu drogowego jest policja.
        • Gość: Babcia klozetowa Tylko kto wypaczył tą straż miejską ? IP: 194.165.48.* 06.02.13, 11:43
          Kiedy w początku lat 90-tych powołano Straże gminne/miejskie, założeniem ich było właśnie walczenie wyłącznie z tzw "drobnymi grzeszkami", czyli karanie nie sprzątających dozorców, nielegalnych handlarzy czy osób zaśmiecajacych ulice bądź trawniki. Ale szybko odezwał się "głos ludu", który w zawodowym i oczywiście niepłacącym podatków ani "placowego" handlarzu ze szczęki czy łóżka widział wyłącznie "babcię z pietruszką" a próbę ukarania za rzucony na ziemię śmieć czy rozdeptany/rozjechany świeżo posiany trawnik traktował jako "złośliwe gnębienie" niewinnych obywateli.
          I dalej już poszło samo. W ślad za owym "głosem ludu" poszli posłowie, którzy dla niczego innego niz dla dla zwykłego populizmu zaczęli tą straż coraz bardziej psuć, robiąc z niej jakąś pseudopolicję, w sumie takie "ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra" - jak w marcu 1968 roku powiedział "pewien klasyk" :-)
          Policji to oczywiście na rękę, bo dziś w miastach 80% tzw chuliganki realizuje Straż Miejska. Oni też użerają się z pijakami, a po przekazaniu fotoradarów ITD policji zostaje już tylko skupić całą siłę na jak najszybszym umarzaniu niewykrytych włamań i kradzieży :-)

          No i jeszcze jedno. Znając "skrupulatność" naszych sądów, to jak taki strażnik miejski po 8 letnim procesie miał by udowodnić że dane gó... wyszło spod ogona tego a nie innego psa ? Wszak tzw "twarde dowody" w tej sprawie to istnieją wyłącznie w reklamie Pedigre Pall :-)
          • asperamanka Re: Tylko kto wypaczył tą straż miejską ? 06.02.13, 12:19
            Gość portalu: Babcia klozetowa napisał(a):

            > No i jeszcze jedno. Znając "skrupulatność" naszych sądów, to jak taki strażnik
            > miejski po 8 letnim procesie miał by udowodnić że dane gó... wyszło spod ogona
            > tego a nie innego psa ? Wszak tzw "twarde dowody" w tej sprawie to istni
            > eją wyłącznie w reklamie Pedigre Pall :-)

            Ależ to proste. Chipujemy wszystkie psy. Przy okazji chipowania pobieramy materiał DNA od piesków. Następnie kupujemy niezbędny zrobotyzowany sprzęt, który będzie sam jeździł po mieście, i każdą konkretną kupę znalezioną na ulicy przypisywał, po DNA, do odpowiedniego pieska i właściciela. Następnie kupujemy też sprzęt, który będzie automatycznie wysyłał do właścicieli pisma o wysokości mandatu za kupę w zależności od jej gramatury i miejsca znalezienia, wraz z rachunkiem za badanie materiału genetycznego.

            Na cały ten powyższy sprzęt da się zorganizować odpowiednie przetargi, zatrudnić tabuny konsultantów, a także nowych urzędników w referacie psich kup, itp., itd., więc urzędnicy powinni być zainteresowani, a problem będziemy mieli rozwiązany :-D

            Może nawet jakieś środki unijne da się na to wziąć w ramach programu "innowacyjna gospodarka"., to wtedy jeszcze i urzędnicy centralni się pożywią :-)))
            • Gość: domino0001 Re: Tylko kto wypaczył tą straż miejską ? IP: *.204.99.82.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.02.13, 13:20
              Pobieranie próbek kup i analiza DNA psów to wcale nic śmiesznego. W niektórych miejscach w Stanach tak robią, oglądałam kiedyś o tym program. Uważam, że to jedynie słuszna metoda. Mandaty trafiałyby pod właściwe adresy, do tych, którzy nie kochają swoich pupili na tyle, by po nich sprzątnąć. Nagle okazałoby się, że problem psich odchodów generuje niezły przychód miastu. I można byłoby przejść chodnikiem bez uczucia obrzydzenia.
            • Gość: Babcia klozetowa Wchodzę w ten biznes ! IP: 194.165.48.* 06.02.13, 13:27
              asperamanka napisał:

              Na cały ten powyższy sprzęt da się zorganizować odpowiednie przetargi, zatrudnić tabuny konsultantów, a także nowych urzędników w referacie psich kup, itp., itd., więc urzędnicy powinni być zainteresowani, a problem będziemy mieli rozwiązany :-D
              Może nawet jakieś środki unijne da się na to wziąć w ramach programu "innowacyjna gospodarka"., to wtedy jeszcze i urzędnicy centralni się pożywią :-)))


              Widzę że pomimo występującej kiedyś (sory :-)) "różnicy zdań", poglądy mamy zdrowe i zbieżne. Wchodze w ten interes, możesz być kierownikiem, mnie - jako że nie jestem pazerny :-) - wystarczy w zupełnosci stołek zastępcy :-)))
            • Gość: Ahaaa Re: Tylko kto wypaczył tą straż miejską ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.13, 13:27
              @asperamanka
              "przypis
              > ywał, po DNA, do odpowiedniego pieska i właściciela."

              hahaha,, określenie składu diety danego osobnika na podstawie jego kupy to rozumiem, ale żeby zaraz DNA i to osoby towarzyszącej robiącemu kupę :)
              • Gość: Jan Re: Tylko kto wypaczył tą straż miejską ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.13, 22:47
                tyle wiesz ile zjesz.. o genetyce nic a nic.
        • Gość: miu Oplaty i sprzatanie przez miasto IP: *.fbx.proxad.net 06.02.13, 11:56
          Karanie niewiele da, bo straz miejska nie ma zadnych szans na upilnowanie ponad stu tysiecy psich tylkow... dziennie!

          Swiadomych wlascicieli psow jest niewielu. Czasem ich widuje i bardzo szanuje, ale to tylko garstka. Polskie spoleczenstwo nie reaguje, gdy ktos lamie prawo lub zasady zycia spolecznego (w Niemczech ludzie-przechodnie natychmiast robia glosna awanture, kolejni sie dolaczaja, a w Szwajcarii natychmiast dzwonia na policje - tam jest porzadek). U nas potrzeba jeszcze dziesiecioleci albo nawet wiekow na stworzenie spolecznestwa obywatelskiego.

          Dlatego miasto powinno zakupic motory do sprzatania odchodow, takie jakie sa w Paryzu (tam ilosc obcokrajowcow tez nie pozwala na stworzenie spoleczenstwa obywatelskiego). Nastepnie mozna latwo wyliczyc ile rocznie kosztuje sprzatanie 365 odchodow rocznie po jednym psie i nalozyc oplate na posiadaczy psow, z ktorych wykroooi sie owe motory i pensje.

          Co roku powinny byc wydawane kolorowe, widoczne z daleka jaskrawe breloczki potwierdzajace doknanie oplaty (co roku inny kolor i ksztalt).
          Policja i straz miejska bez trudu, z daleka, bez lapania pieska, widzialaby kto oplacil roczna oplate. Za te pieniadze miasto/dzielnica powinno sprzatac odchody.
      • Gość: Halina Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.mt.pl 06.02.13, 19:58
        Ależ jest już podatek od psiaka. W moim mieście (Dębica) jest to 80 złotych rocznie za psiaka w bloku i 30 złotych rocznie za psiaka w domu. Żadna nowość. Tak w ogóle to nie mam psa (ani kota).
        • Gość: gość niedzielny Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.112.189.109.customer.cdi.no 06.02.13, 20:58
          Przecież to jest śmieszna opłata, można wręcz powiedzieć: NIE MA żadnej OPŁATY.

          Powinna być opłata oscylująca w okolicach 500zł miesięcznie za psa i wszelkie problemy z kupami zostałyby rozwiązane :)
    • gom1 Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... 06.02.13, 09:14
      Widzę, że moje dawne hasło ze stopki "jeżdżenie rowerem do pracy jest tak ekscentryczne jak sprzątanie po swoim czworonogu" jest wciąż aktualne. Przykre.

      A poza psimi kupami największy syf robią palacze - hałdy śniegu przy przystankach stopniały odsłaniając kolekcje niedopałków. Wstyd.
      • Gość: wdr Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.emea.ibm.com 06.02.13, 10:53
        zgoda, ale jednak wdepnięcie w niedopałek jest mniej uciążliwe niż w psią kupę ;-)
        • gom1 Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " 06.02.13, 11:10
          Gość portalu: wdr napisał(a):
          > zgoda, ale jednak wdepnięcie w niedopałek jest mniej uciążliwe niż w psią kupę ;-)

          Prawda, ale odruch wymiotny mam ten sam.
    • Gość: Bazyliszek Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.13, 09:14
      Prawdą jest, że nie jesteśmy dobrymi opiekunami zwierząt ani gospodarzami swojego miejsca na ziemi.
      OPiekun zwierzęcia to nie tylko karmiciel, to ciągła opieka i dbanie o wszystkie aspekty życia ze zwierzęciem - również sprzątanie! Niestety, najczęściej zajmowanie się zwierzęciem, to właśnie takie obrazki jak przedstawione powyżej. Brakuje nam odwagi, by zwrócić uwagę na niestosowność takiego postępowania, zaś straż miejska ma w głębokim poważaniu wykonywanie swoich obowiązków. Może należy zastosować sposób Kondrata z "Dnia świra"?
    • Gość: miecio Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.13, 09:18
      Może zorganizować konkurs. najpiękniejsze gó..., najpiękniej rozdeptane gó..., najbardziej obsrany trawnik, najbardziej obsrany chodnik itp O zwycięstwie informować na klatkach schodowych w promieniu np 100 metrów- oczywiście z dokumentacją foto. Niech "bohaterzy" maja dumę- o to mój ukochany piesek to gó... zrobił, to JA się przyczyniłem do zwycięstwa
    • Gość: janek Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.13, 09:37
      służby miejskie w ogóle nie reagują a przecież to by były pieniądze ,na Bródnie ich nie widać a gówna lezą na chodnikach, ratusz udaje ze problemu nie ma widocznie wodzowie mają psy i .....
      • Gość: gość Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 19:19
        Krajan z Bródna? Zadaj inne pytanie- otóż dlaczego obecnie park bródnowski pokrywają grubą warstwą gówna koni panów policjantów? Oraz dlaczego mamusie wysadzające dzieci w krzaczkach opodal placu zabaw (bardzo nowoczesnego placu zabaw) na siusiu i nie tylko nie są karane powodując tym samym niesamowity smród unoszący się w okolicy placu zabaw....pomimo że czyściutkie toy-toye stoją kilka metrów dalej
    • Gość: antydog Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.13, 09:44
      I pomyśleć, że to są kupy psów rodowitych warszawiaków, gdyż sloiki zwierzat nie mają.
      • Gość: Marek Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.play-internet.pl 06.02.13, 09:56
        No, akurat to nie jest prawda. Widać sam jesteś przyjezdny i nadal masz jakieś kompleksy. Miasteczko Wilanów to w znacznej mierze element napływowy, podobnie jak na Ursynowie. Kup i jednym i w drugim miejscu co niemiara. Kultura osobista nie zależy od miejsca pochodzenia, ale przyzwyczajenia już tak. Miłego dnia bez wdepnięcia w kupę.
        • Gość: antydog Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.13, 11:44
          Ano właśnie nie jestem przyjezdny ale mam dużo znajomych przyjezdnych. Komentarz był trochę ironiczny. Sam mieszkam na Mokotowie obok radia. Tylko na parterze w jednym mieszkaniu babka ma 3 psy i w życiu jej nie widziałem aby sprzątała. Codziennie idąc do pracy widzę kogoś a to z owczarkiem niemieckim a to z bokserem i nigdy nie widziałem by ktoś z nich sprzątnął po swoim psie. Zresztą jak tylko śnieg stopniał to na placu przed klatką to istne pole minowe. Masakra, ale jakby zwrócić uwagę to jakie awantury by były. Czasami mam ochotę zrobić jak bohater filmu "Dzień Świra" i za przeproszeniem nas..ć komuś tez przed domem. Również życzę dnia bez kupy!
      • Gość: bezsenna_pani Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.home.aster.pl 06.02.13, 14:02
        A skąd wniosek, że słoiki zwierząt nie mają ;)?

        Jestem 'rodowitym słoikiem klasycznym' i mam całe stado - z psem włącznie.
        Widać z potrzeby wiejskich genów ;).

        Ale ad rem-sprzątam po swoich podopiecznych i mam za złe "psiarzom", którzy zaniedbują ten OCZYWISTY obowiązek, robiąc czarny PR miłośnikom psów, a z siebie ostatnie fleje.

        Szkoda, że SM, czy tam policja nie wykorzystuje narzędzi, jakie mają do walki z osobami, które nie rozumieją co dokładnie znaczy mieć zwierzę i być za nie odpowiedzialnym!

    • sig1187 Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... 06.02.13, 09:51
      Faktem jest że sporo tego wylazło spod śniegu, ale chciałem dorzucić parę słów na plus. Od kiedy około 20 lat temu dostałem pierwszego psa, widzę ogromny postęp w sprawie sprzątania psich kup. Na początku nie robił tego nikt, ja też. Potem zacząłem chodzić z torebkami na wypadek gdyby pies się załatwił na chodniku, aż wreszcie od około 12 lat sprzątam zawsze. W parku, koło którego mieszkam (Morskie Oko) sprząta po swoich psach ogromna większość właścicieli, zwłaszcza młodych. Naprawdę widać postęp i wyraźną poprawę w postawie właścicieli psów. Na wszystko trzeba czasu. Idzie ku dobremu.
      • Gość: msara Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.edipresse.pl 06.02.13, 10:09
        Większość z nas sprząta (też przychodzę na Morskie Oko), ale sporo osób tego nie robi i nie czuje obciachu zostawiając psią kupę.
        • Gość: Babcia klozetowa Ta "większość" to ile ? IP: 194.165.48.* 06.02.13, 11:09
          Gość portalu: msara napisał(a):
          Większość z nas sprząta (też przychodzę na Morskie Oko), ale sporo osób tego nie robi i nie czuje obciachu zostawiając psią kupę.

          Ta "większość" to ile ?
          Bo z mojej obserwacji to wychodzi że jakieś 0,005% :-)
          • Gość: Ahaaa Re: Ta "większość" to ile ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.13, 11:27
            Gość portalu: Babcia klozetowa napisał(a):

            > Gość portalu: msara napisał(a):
            > Większość z nas sprząta (też przychodzę na Morskie Oko), ale sporo osób tego
            > nie robi i nie czuje obciachu zostawiając psią kupę.

            >
            > Ta "większość" to ile ?
            > Bo z mojej obserwacji to wychodzi że jakieś 0,005% :-)

            No widzisz babciu :) Bo ci co sprzątają nie zostawiają śladu i ich faktycznie nie widać.. Co najwyżej możesz zrobić "przeglad koszy" w celu policzenia torebek z kupami :)
            Za to śladów niesprzątających jest mnóstwo i sa najbardziej widoczne A ilość? Jeden pies zrobi 2 kupy dziennie x 7 dni to masz 14 min w ciągu tygodnia - Tylko od jednego psa
            • karamustafafa Re: Ta "większość" to ile ? 06.02.13, 12:29
              Ja widzę psy wykonujące czynność walenia kupy na chodnik. Często. Nigdy natomiast nie widziałem, żeby po tej czynności nastąpiła czynność sprzątania. Dlatego nie każ mi proszę grzebać w śmietnikach, żeby sprawdzić ile kup tam leży, bo ich tam nie ma. Nie pisz też proszę, żębym zwracał uwagę ludziem, żeby sprzątali po swoich psach, bo nie mam na najmniejszej ochoty wdawać się w dyskusję z id.iotami.
              • Gość: Ahaaa Re: Ta "większość" to ile ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.13, 13:48
                @karamustafafa
                Zupełnie o co innego chodziło... ale nie ważne :)
                Ja Ciebie rozumiem.. nie wiem gdzie mieszkasz, bo u mnie kupy są również w śmietnikach.
                Ja uwagi nie zwracam, tylko zapodaje torebkę.. z racji posiadania psa, zawsze w kieszeni jakaś mi się zapodzieje i jak widzę, ze ktoś nie sprząta, to mu wręczam takową ze słowami "pożyczę torebkę, bo widzę, ze Pan/Pani nie ma" :) I to kurcze działa
                Mnie dziwi tez inna rzecz.. co ludzie mają za psy, ze te walą kupska na chodniki. Od dziecka, czyli ponad 40 lat mam psy i wszystkie lecą "na coś miękkiego" czyli trawnik, w życiu żadnemu mojemu psu, nie przyszło do głowy coby walić na środku chodnika
                Pomijam chodnik nieodśnieżony, bo pies nie wie, czy pod śniegiem jest chodnik czy trawa.
      • zewszad_i_znikad Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " 06.02.13, 10:28
        Też mam wrażenie, że się jednak poprawia. Koło mnie (Ursynów) przy roztopach było widać śliczną wystawę kup wzdłuż trawnika, teraz naprawdę widać tego dużo mniej. Za to narasta zupełnie inny problem, to znaczy palenie... pewien młodzian sprowadza sobie kumpli, przesiaduje z nimi na klatce schodowej, słucha radia w holu (!!!), pali truciznę zwaną tytoniem... nie są zupełnie agresywni, ale do ich ptasich móżdżków nie wchodzi informacja, że ich zachowanie jest niegrzeczne i wielu osobom przeszkadza. Co gorsza, niedawno para ludzi w średnim wieku wyzwała mnie od gó...arzy (właśnie w formie męskiej, czyżby naprawdę brali mnie za chłopaka?), kiedy zwróciłam im uwagę za wchodzenie z papierosem do budynku.
        • unhappy Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " 06.02.13, 11:00
          > Co gorsza, niedawno para ludzi w średnim wieku wyzw
          > ała mnie od gó...arzy (właśnie w formie męskiej, czyżby naprawdę brali mnie za
          > chłopaka?), kiedy zwróciłam im uwagę za wchodzenie z papierosem do budynku.

          Polakom uwagi się nie zwraca. Jesteśmy doskonali w każdym calu i zwracanie nam uwagi jest po prostu niewyobrażalnym chamstwem i proszeniem się o kłopoty do zostania pozbawionym życia włącznie.

          Nie ryzykuj. Spuszczaj głowę. Udawaj, że nie widzisz.
          • gom1 Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " 06.02.13, 11:20
            Mogę Cię cytować?
            • unhappy Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " 06.02.13, 11:29
              gom1 napisał:

              > Mogę Cię cytować?

              Oczywiście.
    • Gość: w221 Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.lukman.pl 06.02.13, 09:52
      Na chodniku posprzątam, a na trawniku nie. Od kiedy przyjezdni tutaj wkraczają to dziwną manią stało się sprzątanie po psie. Czyżby Wam przeszkadzały wspomnienia? Nie będę sprzątał, a 2 jakiś tyg temu jak byłem z psem na spacerze nie sprzątnąłem, panowie sprawiedliwości SM podeszli i mandacik chcieli wlepić. Powiedziałem sad lecz, że to szkoda czasu bo z dniem 31.12.2012r. rada Warszawy nie uchwaliła ponownie przepisu. :). Mina strażników bezcenna. Płace więc mogę być obsrane, a po drugie do chodzenia to służy chodnik, a dla dzieciaków place zabaw. Trzecią kwestią jest to by patrzeć pod nogi. Mam psa od 12 lat, chodzę po trawniku, po chodniku i w "prezent" nie wdepnąłem. Ludzie jak Wam przeszkadza to sprzątajcie, płace podatki za psa, płace więc mnie pocałujcie w nos.
      • Gość: gosc Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.ip.netia.com.pl 06.02.13, 09:55
        Lukman jakie to podatki za psa płacisz w Warszawie??
        ????
        • Gość: w221 Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.lukman.pl 06.02.13, 10:40
          internet firmowy ;). Łuków i Warszawa ;].
          Ja jestem 6 pokoleniem Warszawiaka ale nie będę się z Panem kłócił :]
          • Gość: gosc Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.ip.netia.com.pl 06.02.13, 10:59
            a to co z pracy napisac nie mozna?

            pytałem tylko jakie podatki w Warszawie za psa Pan opłaca - coś niezrozumiałego jest w tym pytaniu??
            • Gość: w221 Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.lukman.pl 06.02.13, 11:02
              Jest podatek od psa po Panu Kaczyńskim L - 1 zł:). Ja nie lubię dzieci to czemu mam za nie płacić? Z moich składek durne mamusie chodzą i jęczą, że najpierw są w ciąży i należy im się gwiazdka z nieba, a potem, że smarkacza nóżki bolą. (Mam 26 lat). Dzieci nie trawie, tokiem rozumowania ludzi, mam kopać dzieci jak oni zwierzęta, zakładać im na ręce worki papierowe i podpalać. Tok rozumowania Polaków.
              • Gość: Ja Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.tktelekom.pl 06.02.13, 11:17
                Widać, że Twoja durna mamuśka też dzieci nie lubiła i dobrze Cię po główce lała, bo z mózgu galareta została!
                • Gość: w221 Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.lukman.pl 06.02.13, 11:19
                  Ja nikogo nie obrażam, a Pan zaczyna. Może się spotkamy i powiem mi Pan to w twarz? :)
                  • zewszad_i_znikad Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... 06.02.13, 11:25
                    Obraża Pan poczucie estetyki wszystkich, s...ąc swoim psem po trawnikach.
                  • Gość: Ja Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.tktelekom.pl 06.02.13, 11:26
                    Ja też nikogo nie obrażam.. Pisał Pan coś o durnych mamusiach, więc rozumiem, że opisywał Pan to z autopsji, czyli "mówił" Pan również o swojej Matce.
                    • Gość: w221 Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.lukman.pl 06.02.13, 11:33
                      Mówię o "dzisiejszych" rodzicach, którzy głowy mają nie te co Nasi rodzice kiedyś. Teraz bezstresowe wychowanie jest takie dzikie lecz to temat na inną rozmowę.
                      • Gość: ghyy Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.tktelekom.pl 06.02.13, 11:45
                        I kompocik codziennie był do obiadu!
              • eizoo Nie ma podatku od 2008 r. 06.02.13, 11:32
                Jest opłata, którą Rada Gminy MOŻE wprowadzić uchwałą.
                Ale nie musi.
      • Gość: Marek Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.play-internet.pl 06.02.13, 10:00
        Idąc Twoją logiką: za kanalizację i ścieki też płacisz, to pewnie nie spuszczasz wody w kiblu?
        • Gość: w221 Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.lukman.pl 06.02.13, 10:59
          idąc twoim tokiem myślenia, nie powinniśmy żyć, ponieważ i tak umrzemy. Ja powtarzam słowa ludzi, które ludzie powtarzają w różnego rodzaju instytucjach publicznych. "Siedzi Pan za moje" to ja odpowiadam płace to sprzątajcie.
          • jch2013 Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... 28.04.13, 07:22
            Podobną filozofię wyznaje mój sąsiad z klatki, syn ambasadora Polski w Bośni i Hercegowinie, a przy okazji bratanek znanej zakonnicy prowadzącej fundację „Chleb Życia”. Człowiek ten pomimo tak zacnego ojca, po prostu gardzi sąsiadami. Wyprowadza dużego i niebezpiecznego psa bez smyczy i kagańca i pozwala mu biegać na niewielkim dziedzińcu między blokami, z którego korzysta wiele osób. Pies oprócz tego, że atakuje inne psy (na razie na szczęście nie ludzi) zostawia wielkie kupy, zarówno na trawnikach jak i na chodnikach, w które ciągle ktoś wdeptuje. Na grzeczne zwracanie uwagi i prośby, żeby chociaż poszedł gdzieś dalej ze swoim pieskiem, reaguje agresją i wyśmiewaniem. Twierdzi, że ponieważ jest synem ambasadora, a w dodatku płaci podatki, to ktoś powinien po nim posprzątać. Przepisy, które obligują go do sprzątania po psie ma gdzieś. W swoistym poczuciu humoru mówi, że jak będzie chciał to sam się załatwi na trawniku, a dzieciaki niech spi…. z trawników to się nie wybrudzą.
            Administrator pozwał go raz do Sądu, mając dowody w postaci nagrań z kamer. Pan Jakub owszem grzywnę uiścił, ale swojego zachowania nie zmienił i jak co roku latem pojechał na koszt podatników na parę miesięcy do taty na placówkę.
      • Gość: gość Re: Na chodniku sprztaamy, a trawniku... IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 19:24
        I w warszawie płącisz te podatki????To dziwne bo w wawie od kilku lat nie ma podatku od posiadania psa.
        warszawianka z psem
    • Gość: Dreadd Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.13, 09:53
      Zdecydowania właśnie takimi sprawami powinna się zajmować straż miejska!
      Uważam, że poza mandatami powinna być również 2 opcja: np. jak ktoś nie chce przyjąć mandatu za nieposprzątanie to sąd przydzieli mu 24 godziny prac społecznych przy sprzątaniu chodników - zaczynając od psich kup oczywiście ;)
      P.S. Piszę to sam będąc właścicielem 2 psów
      • Gość: bezsenna_pani Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.home.aster.pl 06.02.13, 14:19
        poza mandatami powinna być również 2 opcja: np. jak ktoś nie chce pr
        > zyjąć mandatu za nieposprzątanie to sąd przydzieli mu 24 godziny prac społeczny
        > ch przy sprzątaniu chodników - zaczynając od psich kup oczywiście ;)

        Bardzo mi się ten pomysł podoba! Dodałabym sprzątanie trawników, skwerków i innych "okupowanych" miejsc :)

        Piszę to będąc właścicielką 1 psa :)
    • portobello_belle Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... 06.02.13, 10:00
      Mój czteromiesięczny szczeniak, przez 5 tygodni od kiedy jest u mnie, zrobił ok 120 kup. Gdybym po nim nie sprzątała, to można sobie wyobrazić, jaką powierzchnię byłby w stanie już zaminować. A tak to plastikowy woreczek (do dostania w paczkach po kilka rolek w każdym sklepie zoo), ręka w worek, kupa w rękę, zawijam, wyrzucam i po krzyku. Co prawda mam o tyle szczęście, że tuż koło mojego placu jest kosz na odchody, ale i tak na pewno nigdzie nie zostawiłabym kupala na widoku.
      Na szczęście wielu współspacerowiczów sprząta po psach -jednak to głównie domena ludzi młodych. Mocno starszych ludzi wyprowadzających swoje pokraki raczej nikt ani nic nie przekona do zmiany przyzwyczajeń - nigdy nie sprzątali, więc dlaczego nagle mieliby zacząć.
    • Gość: aga040481 Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.dynamic.mm.pl 06.02.13, 10:11
      mam suczkę po której zawsze sprzątam i strasznie mnie to wkurza że inni właściciele nie sprzątają po swoich pieskach, bo gdyby każdy właściciel sprzątał nasze chodniki i trawniki nie wyglądały by jak jedna wielka kupa :( a przecież posprzątanie po swoim ulubieńcu zajmuje nie więcej niz 5 sekund
    • Gość: kass Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.13, 10:15
      a wiecie, kto najczęściej wdeptuje w psie kupy? właściciele psów. niesprzątanie po swoim psie to po prostu robienie sobie i innym pod nogi, a do tego zaśmiecanie przestrzeni publicznej przeważnie pod własnym domem lub w jego sąsiedztwie.
      mam 2 psy i nie wyobrażam sobie, że mogłabym po nich nie posprzątać. dzienna produkcja to w sumie 5-6 kup, tygodniowo daje to około 40, które leżałyby na kawałku trawnika przed moim blokiem, gdybym ich nie zbierała. nie rozumiem ludzi, którzy zawzięcie walczą o prawo do niesprzątania po psiaku - to jest walka o to, by te -naście czy -dziesiąt kup mogło spokojnie leżeć pod ich oknami.

      jest jeszcze inny problem, którego się w mediach nie porusza, a który świetnie znają psiarze - ludzkie kupy, zalegające w parkach, za krzaczkiem, pod drzewkiem. małe i duże, dziecięce i żulerskie. my sprzątamy, a potem nasze psy znajdują wielkie, śmierdzące świadectwa trawienia panów, którym za daleko było do toi toia, czy ślady po dzieciaczkach, których rodzicom nie przyjdzie do głowy, by sprzątnąć po maluchu. świetnym przykładem jest park skaryszewski - na wysokości ulicy saskiej między główną aleją a placem zabaw dla dzieci znajduje się skwerek otoczony krzakami, a w nich zatrzęsienie ludzkich kup. i to 100 m od toi toia, przy samym placu zabaw!

      bardzo proszę o poruszenie tego wątku w gazecie!!!
      • Gość: Ja Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.tktelekom.pl 06.02.13, 11:22
        Nie to, żebym się czepiała, ale jak za przeproszeniem odróżniasz kupę psią od ludzkiej??!!Pytam poważnie bo psa nie mam.
        • Gość: msara Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.edipresse.pl 06.02.13, 12:36
          przy ludzkiej są zazwyczaj chusteczki higieniczne, papier
          • Gość: :/ Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.13, 19:16
            Nigdy nie widziałam w mieście ludzkiej kupy, w krzaki nie zaglądam. A psie narzucają się wyjątkowo nachalnie, są nawet na schodach w bloku!
        • Gość: kass Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.13, 23:16
          ja nie odróżniam, za to moje psy bezbłędnie. psiej kupy nie ruszą, w ludzkiej najchętniej by się wytarzały. i ten smród... nieporównywalny w jakimkolwiek zwierzęcym, to chyba kwestia naszego jedzenia naszpikowanego różnymi świństwami.
          do tego zwykle są jakieś chusteczki i miejsca specyficzne, typu "za krzakiem, niewidoczne z ulicy/alejki".
    • cornelius-ltd Miliony ton psiego i kociego goowna zalega Polske 06.02.13, 10:19
      Zyjemy w srodowisku odchodow naszych "milusinskich".Tysiace ludzi choruje od tych odchodow.Najwiecej dzieci,ktore w KAZDEJ piaskownicy maja setki kocich min.Czemu zamiast psa nie wezmiesz sobie bezdomnego czlowieka.Pomoze w domu,przypilnuje gospodarstwa,pogada,gdy bedziesz sie nudzil...
    • greetings.from.ambergoldland Psów więcej niż ludziów ;) 06.02.13, 10:35
      Ech, pieski, pieski. Problem z odchodami coraz bardziej widoczny i uciążliwy bo i czworonogów coraz więcej. Trzydzieści lat temu w moim bloku (mającym około 50 lokali) było 6 - 8 psów. Teraz jest ich prawie 20.
    • Gość: orient Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.ichf.edu.pl 06.02.13, 10:38
      Podatek 200 zł/mc rosnący do 500 zł/mc od psa + 1000 zł mandat za niesprzątnięcie po swoim pupilu powinny ograniczyć tą zarazę.
    • Gość: Marian Dla mnie psiarz to nie człowiek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.02.13, 10:42
      Ja przestałem się pieprzyć z tymi chamami. Jak widzę jakąś wieśniarę z psem, który sra to od razu na cały głos żeby pół ulicy słyszało jadę jej qwami ile wlezie.
      • kinio101 Re: Dla mnie psiarz to nie człowiek 06.02.13, 15:33
        Psiarze i nikotyniści to najwięksi popaprańcy.
    • sensymila67 Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... 06.02.13, 10:48
      przecież miasta i gminy pobierają podatki za posiadanie psa!!więc o co chodzi??do roboty!!
      • yggdrasill Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " 06.02.13, 10:56
        sensymila67 napisał:

        > przecież miasta i gminy pobierają podatki za posiadanie psa!!więc o co chodzi??
        > do roboty!!

        O jajco. Według takiej logiki powinniśmy rozpier.dalać na ulicach swoje śmieci, pety, zepsute sprzęty i trupy zmarłych babć, bo PRZECIEŻ PŁACIMY PODATKI I KTOŚ POSPRZĄTA. Weź się jeb.nij w łeb.
        • Gość: w221 Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.lukman.pl 06.02.13, 11:05
          Tez się "uderz". Od 1.01.2013r. nie ma obowiązku sprzątania po zwierzętach. Proponuje poszukać.
          • Gość: World Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.lpp.com.pl 06.02.13, 12:04
            Gość portalu: w221 napisał(a):

            > Tez się "uderz". Od 1.01.2013r. nie ma obowiązku sprzątania po zwierzętach.
            > Proponuje poszukać.

            Od swojej daty urodzenia (nie proponuję szukać) nie masz obowiązku nawet żyć. Także możesz sobie je ukrócić, jak tak wstydzisz się sprzątania po sobie :)
            • Gość: w221 Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.lukman.pl 06.02.13, 12:05
              Jakie to polskie komu przygadać na dodatek nie na temat. Jestem za eutanazją takich ludzi jak World.
              • Gość: World Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.lpp.com.pl 06.02.13, 12:07
                Gość portalu: w221 napisał(a):

                > Jakie to polskie komu przygadać na dodatek nie na temat. Jestem za eutanazją
                > takich ludzi jak World.

                I wzajemnie! :)
                • Gość: w221 Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.lukman.pl 06.02.13, 12:09
                  Nie ma za co. Wychodzi na to, że kocioł przygadał garnkowi. ;)
                  • Gość: World Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.lpp.com.pl 06.02.13, 12:16
                    Gość portalu: w221 napisał(a):

                    > Nie ma za co. Wychodzi na to, że kocioł przygadał garnkowi. ;)

                    Zdecydowanie! Też jestem za eutanazją, witamy w klubie :)
          • rydzyk_fizyk Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " 06.02.13, 17:55
            Obowiązku sprzątania faktycznie nie ma ale sranie psem swoje kosztuje:

            Art.144.§ 1.Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność lub też dopuszcza do niszczenia roślinności przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem albo na terenach przeznaczonych do użytku publicznego depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu,
            podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.
    • Gość: Babcia klozetowa Miłośnicy piesków czemu schowaliście się do budy ? IP: 194.165.48.* 06.02.13, 11:04
      Równo tydzień temu, na forum artykułu pt. "Pomogli setce zwierząt, teraz grozi im bankructwo", po moim wpisie krytykującym bezsensowne wywalanie w błoto ogromnych pieniędzy na opłacanie tzw "bezdomnych zwierząt", pewna liczba "miłośników" psów wylała na moją siwą głowę hektolitry pomyj łącznie z propozycją eutanazji...

      Teraz, kiedy poruszono "drażliwy" temat psich gówien, przy którym niestety wyłazi zwykłe chamstwo i tumiwisizm właścicieli psów, (z niesmiałością zwróce uwagę, że tylko w samej Warszawie jest ich razem z "wyprowadzajacymi" ponad 200 tysięcy, a więc co piąta osoba !), wszyscy ci "miłośnicy" wleźli do budy i siedzą cicho jak dwulatek który skryty w kącie narobił w majtki i wstydzi się mamusi.
      Co ciekawe - jak by tak na podstawie różnych for internetowych, listów do gazet itp. policzył "tych co sprzatają", to wyszło by ich co najmniej 50%. A tym czasem ja, w ciągu ostatnich 2 lat, na swoim "starym" a więc szczycącym się "inteligenckim" rodowodem Ursynowie (konkretnie rejon psiego mega-sralnika nazywanego Kopą Cwila) spotkałem 1 - słownie jedną osobę, która taka czynność wykonała !. Na zwróconą uwagę, każdy ze starszych lub w wieku dziecęcym opiekunów dostaje natychmiastowej głuchoty i chorobliwego skrętu karku w stronę przeciwną zwracającemu tą uwagę (o tych w wieku 16 - 30 lat nie wspomnę, bo oni są dużo "odważniejsi" - potrafią zagrozić swoim "łagodnym" i oczywiscie prowadzonym bez kagańca pitbulem albo zwyczajnie naubliżać).

      Pytam więc jeszcze raz: GDZIE JESTEŚCIE "MIŁOŚNICY" ?
      Pytanie szczególnie kieruję do "najaktywniejszych" i najbardziej elokwentnych forumowiczów z przed tygodnia, a więc do:
      ~zdziwaczalastarapanna; ~jungleman; ~Paweł Gruszczyński; ~HZ; ~poirytowana i ~A
      Pozdrawiam - babcia
      • Gość: w221 Re: Miłośnicy piesków czemu schowaliście się do b IP: *.lukman.pl 06.02.13, 11:07
        Ciekawi mnie jedno. Jak Pan/Pani ubliża to jest wszystko ok lecz jak Pańskie ego zostanie urażone to wylewa Pan swoje żale na forum. Powtórzę po raz kolejny od 1.01.2013r. nie trzeba sprzątać po zwierzętach. Co do schroniska wole dać zwierzętom niż dzieciom z sierocińca.
        • Gość: Babcia klozetowa Jak nie trzeba to nie trzeba IP: 194.165.48.* 06.02.13, 11:24
          Czyli rozumiem że jak np. od 1.07.2013 r. z jakiś powodów tzw. "ustawa śmieciowa" nie wejdzie w życie, to bedzie Pan/Pani wysypywać je do lasu lub nawet wręcz na trawnik.

          PS A co do dawania: Pani/Pana pieniądze, Pani/Pana sprawa, tyle że jak trafi Pan/Pani do niedoinwestowanego hospicjum, to szybko nastąpi przewartościowanie pańskich poglądów. Ale małe uszczególnienie: ja nie poruszałem prywatnych darowizn - bo to jest wyłącznie sprawa Pana/Pani sumienia, ale marnotrawstwo społecznych pieniędzy, przeznaczanych na tzw. "bezdomne zwierzęta", które przy odrobinie logiki (np. obowiązek czipowania wszystkich psów) wcale nie były by bezdomne. Przypominam że Warszawę kosztuje to rocznie ok. 30 milionów zł ! Co najmniej połowa tych pieniędzy jest zwyczajnie marnowana.
          • Gość: w221 Re: Jak nie trzeba to nie trzeba IP: *.lukman.pl 06.02.13, 11:32
            Czyli tak. Ustawa śmieciowa to co innego bo za śmieci płace w czynszu. Dla większości ludzi zwierzęta to zabawki, które jak się znudzą można wyrzucić. Te dzieci z domów dziecka, których ludzie nie chcą tez należy zabijać. to jest Pana/Pani tok rozumowania...
            • Gość: World Re: Jak nie trzeba to nie trzeba IP: *.lpp.com.pl 06.02.13, 12:15
              Gość portalu: w221 napisał(a):

              > Czyli tak.

              To pogratulować Polsce takiego śmieciarza lasów, trawników itp. :)
        • Gość: Bar Azja łojciec po krowie też nie sprzontał IP: 62.159.77.* 06.02.13, 14:33
    • Gość: Gonia Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 11:08
      Jest nieźle! Niestety psiarze pozostawiają wiele do życzenia. Nie każdy sprząta, a przede wszystkim nie sprzątają dzieci i młodzież wyręczający rodziców w psich spacerach. Ja codziennie na spacer noszę ze sobą psi zestaw zawierający między innymi foliowe torebki służące do zbierania kup. Sprzątam po swoich zwierzakach, chociaż są małe i nie zostawiają dużych min. Zdarza się jednak, że zbierając "spaliny" po moich psiakach, zrobię krok do tyłu i ląduje po kostki w monstrualnym g.... jakiegoś potwora. A z innej beczki - wszyscy plują na psiarzy, ale wypuścić koteczka który nafajda na klatce schodowej to już jest ok.
    • Gość: w221 Jak mamusia lub tatuś ze smarkaczem... IP: *.lukman.pl 06.02.13, 11:10
      Jak mamusia/tatuś ze swoim smarkaczem wychodzi na dwór i mu się zachce, to tez obszczywa lub zasrywa trawnik to jest dobrze. Banda hipokrytów.
      • unhappy Re: Jak mamusia lub tatuś ze smarkaczem... 06.02.13, 11:37
        Gość portalu: w221 napisał(a):

        > Jak mamusia/tatuś ze swoim smarkaczem wychodzi na dwór i mu się zachce, to tez
        > obszczywa lub zasrywa trawnik to jest dobrze. Banda hipokrytów.

        Jako posiadacz dzieci poinformuję cię o dwóch sprawach:

        1. Sikania psów/dzieci nikt się nie czepia. Trudno zebrać psie siki, choć tu problem też jest poważny bo psy w blokowiskach mają zwyczaj obszczywania powierzchni w okolicy wejść. Po prostu cuchnie. Mamuśki/tatuśki nie wyprowadzają dzieci szcz... na dwór. Jeśli dziecko sika na dworze to jest to sytuacja awaryjna. To znaczy rzadka. Nie problematyczna.

        2. Grubsza potrzeba. Nie wiem jak inne mamuśki/tatuśki, ale ja w sytuacji awaryjnej tak ująłem dziecko (już odpieluchowane), że narobiło do reklamówki. Reklamówkę bach do kosza. Załatwione. Raz dzięciecym g*wnem wysmarowałem samochód debila, który zablokował cały chodnik. Przyznaję, to było nieeko, ale dyspenserem karzącej substancji była pielucha. Pieluchę wyrzuciłem do kosza.
        • Gość: w221 Re: Jak mamusia lub tatuś ze smarkaczem... IP: *.lukman.pl 06.02.13, 11:40
          To się Panu chwali, lecz 99% rodziców tak nie robi.
          • peryklejtos Re: Jak mamusia lub tatuś ze smarkaczem... 06.02.13, 14:14
            Osoba jak widzę dzieci nie ma tyko psa. Jak w ogóle można porównywać celowe wyjście ze zwierzęciem w celu załatwienia jego potrzeb fizjologicznych z np. spacerem z dzieckiem, któremu się zachce, czyli sytuacją awaryjną? Jeśli jest to małe dziecko to robi w pieluchę, jeśli większe to rodzic udaje się do toalety. Jakoś nigdy nie widziałem by dziecko robiło kupę na chodnik, w przeciwieństwie do psów, które robią to masowo. Porównywanie tych dwóch spraw to postawienie tematu na głowie.
    • Gość: bufetowa płacę podatki i wymagam IP: *.play-internet.pl 06.02.13, 11:22
      Dopóki urzędnicy pobierają haracze pod pretekstem sprzątania po psach nie mam najmniejszego zamiaru sprzątać po swoim psie!
      Zlikwidujcie te podatki i sprywatyzujcie trawniki. Wtedy każdy będzie dbał o swój trawnik. Może nawet ktoś za odpowiednią opłatą udostępni swój kawałek trawnika dla mojego psa!

      Wstydzę się osób które biorą za coś pieniądze i tego nawet nie starają się wykonać. Tak jest w Polsce ze wszystkim łatwo jest pobierać haracze na emerytury, zdrowie, drogi, a także na sprzątanie psich kup. Tylko jak przychodzi do wypłacenia emerytur to są one niskie w odniesieniu do tego co się wpłaciło, jak ktoś zachoruje to często musi jeździć po kilku ośrodkach i liczyć na to że łaskawie go wezmą pomimo płacenia składek, płacimy na drogi kilka opłat a drogi w Polsce są takie jakie są. Tak samo jest z odchodami psów, ktoś kasuje za sprzątanie, a w rzeczywistości nikt tego nie sprząta.

      Urzędnicy radzę brać się do roboty. Albo nie brać pieniędzy i narzucić obowiązek sprzątania na właścicieli psów!
      • Gość: sklepowa Re: płacę podatki i wymagam IP: *.tktelekom.pl 06.02.13, 11:38
        A przepraszam jakiej wysokości jest podatek za psa??? Bo ja płacę bardzo wysokie podatkina; służbę zdrowia, szkoły, przedszkola, drogi itd...Niestety nie widzę, żeby moje pieniądze były przeznaczane na te właśnie rzeczy. Dlaczego Ty masz mieć lepiej??!!
    • Gość: jan czy właściciele psów lubią brud? IP: *.netline-sj.pl 06.02.13, 11:23
      codziennie spacerują wśród psich kup i dodają kolejne kupy dlaczego im to nie przeszkadza? czy osoby posiadające psy są bardziej odporni na brud i syf wokół nich?
    • antykonformista Łódź pozdrawia Warszawę. i mimo wszystko zazdrości 06.02.13, 11:23
      jeśli miałbym wymienić kilka zalet Warszawy, to w pierwszej trójce byłoby "mało psów". naprawdę jesteście miastem, z mojego punktu widzenia, BEZ PSÓW. śródmieście jest BEZ PSÓW!

      w Łodzi jest znacznie, znacznie gorzej. pełno starych ludzi. jako rozrywkę, kupują sobie psa. nie pilnują jego kup, bo pies jest tylko od tego, żeby do niego gadać, reszta starych ludzi nie interesuje, zresztą zdrowia nie mają by po nim sprzątać. ale to jeszcze nie jest problem, starzy ludzie głównie na blokowiskach mieszkają, niech se pieski srają na ich skwerki.

      żule ze śródmieścia. to jest problem! każdy z tych obsranych kamienic w centrum (i nie mówię o Piotrkowskiej, gdzie już przeważnie mieszkają ludzie zamożni, ale wystarczy 100m w boczną uliczkę wejść) no więc żule z kamienic, także z tych np na Bałutach, też niedaleko centrum, po prostu MUSZĄ mieć psa. dla nich pies jest terapią tak jak i dla starców. wyżywają się na tych psach, jak nie oni to ich dzieci, odreagowują swój niski status społeczny. dlatego pies jest obecny w każdej śmierdzącej grzybem i papierosami, kamienicy, w każdym absolutnie mieszkaniu czai się jakiś obrzydliwy kundel, najczęściej teriero-podobny.

      ilość gówien w centrum miasta po prostu przeraża.

      Warszawa jest miastem BEZ PSÓW. i bez starych ludzi, i bez żuli. dlatego właśnie, bez psów.
      • Gość: pawelec Re: Łódź pozdrawia Warszawę. i mimo wszystko zazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.13, 20:05
        Kolego ! Zdejmij te okulary przeciwsłoneczne to Tobie minie ten zachwyt. Pozdrawiam
      • 111doradca Re: Łódź niech nie zazdrości zasranego środmiescia 07.02.13, 17:13
        Co ty człecze pleciesz. Sobota rano godzina 7.oo. na Parkingowej w Warszawie między Sądem Rejonowym , a Ministerstwem Rolnictwa oraz na Żurawiej i Wspólnej . Jedyni przechodnie to osoby z psami w celu siusiu i kupki. Wystarczy ,ze psy poczują zapach kupki niesprzątnietej w poprzednich dniach i wokół tego miejsca zaczyna się festiwal. Zwłaszcza między samochodami , bo z daleka nie widać .Dlatego łatwo w nie wdepnąć przy wsiadaniu lub wysiadaniu i po kilku minutach odór roznosi się po całym samochodzie , domu lub biurze. Chodzić trzeba uważnie jak podczas grzybobrania inaczej biada i wątpliwa przyjemność mycia w domu butów. Chyba przyjdzie zmienić nazwę miasta z Warszawa na Warpsawa od Warsza i psa, albo na Warsrawa. Nie ma czego zazdrościć.
    • Gość: autochton Nie po to adopcjowałem swojego Psa, żeby teraz IP: 217.153.29.* 06.02.13, 11:24
      biegać za nim i spszątać po trawnikach. Są otpowiednie słurzby bioro pieniondze to niech sprzontajo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja