Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob...

    • slawek12-1 Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... 06.02.13, 23:34
      W mojej parafii to księża sprzątają psie kupy. Tylko nie wiem dlaczego?
    • Gość: ktos_z_netu Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą "Ob... IP: *.opaltelecom.net 07.02.13, 00:18
      mieszkam dość daleko od Polski, ale bywam. Mam psa i on ze mną też bywa.
      Mam małe spostrzeżenia z pobytu w PL.
      po pierwsze pies jak każde stworzenie musi wyjśc i na ogół dwa razy dziennie (to akurat mój) zrobić co potrzeba. Ja z kolei wiem, że przed wyjściem muszę mieć ze sobą torebkę foliową. 500 sztuk torebek (a może 100, nigdy nie liczyłem) kosztuje równowartość 5 czy 7 zł (w zależności od kursu waluty, nie wiem jak kosztuje w PL bo po prostu nie znam cen). Tak że zdecydowanie wiem co z tym "problemem" i w jaki sposób zrobić (ba, wiem w jaki sposób zebrać, wiem kiedy jest na to czas itp).
      I tak będąc w PL widziałem zdziwienie w oczach okolicznych przechodniów - co ja wogóle robię (zdziwienie - jak ktoś może sprzątać po psie?). Drugie spostrzeżenie - to akurat względem znajomych z psiakiem - "daj spokój, co ty robisz". Wniosek z powyższych? ogóla pogarda dla WYKONYWANIA jakiejś czynności, a jednocześnie WYMAGANIE żeby było czysto. czy nie widać tu pewnego rodzaju paranoi? od razu zaznaczę, że powyższe zachowania nie były jednostkowe, tak jest zawsze jak wychodzę z psiakiem na spacer
      • Gość: Wesoły_Borsuk Re: Chodniki i trawniki pełne psich kup. Wręczą " IP: *.205.86.140.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.02.13, 00:43
        Nie, tu nie ma paranoi ani żadnych dziwnych zachowań. W PL (nie wiem, gdzie mieszkasz - nie ma informacji) spółdzielnie mieszkaniowe pobieraja opłaty za utrzymanie czystości terenów zielonych do nich należących. Nie widzę więc podstaw do wyręczania kogoś w robieniu czegoś, za co płacę.
        WYSTARCZY???
    • kat_ja1 Bardzo wysokie kary i spokoj! 07.02.13, 03:45
      Jest tylko jedna forma wymuszenia sprzatania po psie, kary, w Londynie, I strefa-500 funtow. Fakt, ze tam ilosc kamer skutecznie "pomaga" wlascicielom ;-) Kiedys w Wawie byla taka akcja ostrzegawcza, zeby psow nie wypuszczac bez kagancow, bo ktos na Saskiej Kepie bodajze, rozrzucal kielbase, czy inne mieso, nabite szpilkami. Fakt, masakryczny pomysl, tak naprawde kara dla psa, ktory nie jest winny temu, ze ma za wlasciciela kretyna. Ale pamietam telefony, jakie rozdzwonily sie w jednej z audycji i jedna z panc, mowila, ze przeciez jakby to wygladalo, jakby corka wychodzila na randke i sprzatala po psie! No przeciez to skutecznie zburzyloby romantyzm....Jak sie posluchalo paru telefonow, to w czlowieku rzeczywiscie zaczynaly sie budzic mordercze uczucia...Tak a'propos, w Londynie, posiadaczem psa, jest co pietnasty mieszkaniec! W Polsce, sa tacy, ktorzy mieszkaja na powierzchni 25 m, z mastifem!
      • Gość: lolek Zmiany w odpowiedzialności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.13, 09:41
        Skoro nie można wymóc na właścicielu sprzątania po psie należy zmienić podejście. Wzorem niektórych krajów powinna zostać utworzona służba oczyszczania miasta z odchodów, bądź ten obowiązek powinien zostać włączony w kompetencje innej służby oczyszczania miasta. Jak finansować taką działalność? Prosto. Właściciel powinien zapłacić większy podatek za posiadanie psa. Jak wymusić płacenie tego podatku? Też prosto. W czasie corocznego szczepienia psa powinien być wszczepiony czip z danymi właściciela i straż miejska przy obchodzie swojego terenu sprawdzałaby czy każdy pies na spacerze ma taki czip. Należałoby również dać ze dwa lata na wszepienie czipa wszystkim psom a po tym czasie wyłapać i uśpić wszystkie te które wałęsają się po mieście bez czipa. E voila - problem rozwiązany
        • Gość: Wesoły_Borsuk BZDURY! IP: *.205.77.125.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.02.13, 13:18
          Niby czemu mam płacić dodatkowy podatek, który będzie przeznaczony na coś, za co JUŻ PŁACĘ? Wczoraj się urodziłeś czy jak? Płacę wystarczająco na sprzątanie miasta, więc niby czemu mam płacić jeszcze więcej? Nie chodzi o kwotę, lecz o sam fakt!

          Straż miejska ma mi dotykać psa i sprawdzać czy ma elektroniczne goowno? Ha, niedoczekanie! Pierwszy który tego spróbuje może mieć problemy z mobilnością, bo też go dotknę... Poza tym jakim prawem ma mnie ktoś zmusić do zadawania psu bólu przy czipowaniu?
    • penible4 Problem kup omówiony, a sikanie!? 07.02.13, 09:58
      Panie i panowie prowadza psy na smycach i pozwalają sikać im na ławki (tak, wielokrotnie zwracałam uwage - ul. Dickensa w Warszawie), pozwalaja sikac na narożniki budynków.
      A w Paryżu wodzialam wyznaczone do psiego sikania miejsce, przy studzience kanalizacyjnej. Na asfalcie namalowany był jamniczek :-)
      Psa można przyzwyczaić do załatwianai potrzeb w okreśłonych miejscach!
      • Gość: Wesoły_Borsuk Idiota! IP: *.205.77.125.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.02.13, 13:08
        Idiota - nic innego nie przychodzi mi na myśl! Ciebie też można przyzwyczaić do szczania wyłącznie w domu. Nieważne czy jedziesz na wakacje, czy wyjeżdżasz służbowo - szczaj w domu bo tam jest twoje miejsce...

        W Warszawie, w śródmieściu też są specjalne miejsca do "wysikania" psa czy kota, ale to jest żywy organizm, taki sam jak mój czy twój - ma potrzebe to robi i nikt nie ma zamiaru zmuszać psa czy kota do nie sikania jak tego potrzebuje! Lecz się debilu! To tak, jakby ktoś ci powiedział "nie lej tu, bo nie można i gó... mnie obchodzi czy ci się chce"!
        Abstrachując: psie czy kocie siki to nic innego jak darmowy nawóz a dokładniej mocznik, więc zanim zaczniesz pieprzyć głupoty pomyśl trochę...

        PS. Pokaż mi gdzie w Paryżu widziałeś to miejsce - dokładne dane ulic i miejsce owego jamniczka!
        • penible4 Popisałeś sie tym tytułem - Re: Idiota! 07.02.13, 16:28
          Nie, wyobraź sobie, że nie załatwiam potrzeb fizjologicznych wyłącznie w domu - bywa w oracy, hotelu, samlocie, u cioci. Jednak zawsze robię to w miejscu wyznaczonym.
          Skoro umiesz nauczyć psa, żeby nie załatwaił sie w domu, równie dobrze możesz go nauczyć, zeby nie sikał na framuge drzwi klatki, na narożnik domu i na ławkę:-)
          Chyba, że jesteś mało zdolny :-)


          oznaczone symblem psa miejsce , w którym powinny załatwiać sie pieski widziałna na Montaprassie.
          • kpawlowski Co to jest Montapras?????? 09.02.13, 13:34
            Chyba chodziło ci o Montparnasse :-P Tak czy inaczej, tam NIE MA żadnych "jamniczków"... W Paryżu, podobnie jak w Warszawie są miejsca w których pies może się załatwiać (jak ktoś wcześniej napisał) ale NIE MA żadnych "jamniczków" - zastanów się zanim palniesz jak gołąb na parapet...
        • flyer Re: Idiota! 09.02.13, 20:31
          Gość portalu: Wesoły_Borsuk napisał(a):

          > Idiota [...]
          > , ale to jest żywy organizm, taki sam jak mój czy twój - ma potrzebe to robi i
          > nikt nie ma zamiaru zmuszać psa czy kota do nie sikania jak tego potrzebuje!

          Skoro kot potrafi sikać w kuwetę, a pies w jedno miejsce w mieszkaniu [jeżeli się go nie wyprowadza], to dlaczego nie może sikać w jedno miejsce poza mieszkaniem, Idioto?
    • flyer A gdzie są obrońcy psich łapek przed solą ;> 09.02.13, 20:23
      Zapewne część z nich pozwala swoim pieskom na sranie gdzie popadnie. I oczywiście nie sprzątną po swoim psie, bo są predestynowani do bardziej egalitarnych zajęć, np. protestowaniu przeciw soleniu w listach do gazety. ;>

      I gdyby ktoś wpadł na pomysł zmuszenia miasta do sprzątania kupek, to od razu odpowiem - nie da się sprzątnąć kupy po paru dniach na mrozie.Można ją w większości sprzątnąć, ale resztę i tak rozrzuci się równo po chodniku. W efekcie na wiosnę mieszkańcy W-wy mkną po chodnikach upstrzonych równą i niewidoczną warstwą psiego g.... . Nie ważne że nadal jest, ważne że nie widać i nie czuć? - moralność Pani Dulskiej się kłania. :)
      • flyer Re: A gdzie są obrońcy psich łapek przed solą ;&# 09.02.13, 20:28
        flyer napisał:

        > Nie ważne

        Zamień na "nieważne". Trzeba zwracać uwagę na duperele. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja