Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć miesz...

IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.13, 07:19
Patrzenie na ręce już nie wystarcza.Może czas na obcinanie tych rąk?
Jeszcze wiecej urzędników,jeszcze więcej poczucia bezkarności wśród nich.Na efekty nie trzeba czekać.Władza dba o swój elektorat.Urzędnicy+ ich rodziny,to grupa pozwalająca już mysleć o wygraniu każdych wyborów.Trzeba więc o nich dbac,dawać im premie,trzynastki,czternastki,przywileje i zapewnic bezkarność.Motłoch zapłaci.
    • dinowar Nie ma dyskusji, bo władza jest arogancka, chamska 02.03.13, 08:00
      bezczelna. Wie najlepiej, więc siłą, bez właściwej konsultacji chce realizować swoje wizje. Ignoruje głosy odmienne, nie lubi sprzeciwu, nie lubi - ludzi w ogóle. Większość pomysłów ratusza, dzielnic, to rzeczy nieudane, kontrowersyjne, bulwersujące. Przykładów jest aż nadto, wystarczy otworzyć stronę GW, od rzezi w parku, po tramwaj wożący powietrze. I w tym momencie, można by rzec tak: za karę Janosikowe płać Wawo jak dotychczas i nie płaćcie mieszkańcy podatków w stolycy, jak nie musicie. Dzięki temu, kolejnych rzezi i realizacji innych "wizji" nie będzie.
    • Gość: Marek Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć miesz... IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.13, 08:30
      A mnie interesuje to, czy jest rotacja w miejscach parkingowych. Bo jeśli nie ma, to nie daje sie zaparkować. Więc urzędników popieram. Wyborcza jak zwykle antagonizuje.
      • Gość: m. Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych?? IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 09:36
        Tam gdzie parkują głównie mieszkańcy, rotacji nie ma i nie będzie. Wiele samochodów używanych jest raz na tydzień.
        Zresztą władza sama nie wie czego chce, bo przecież tyle jest propagandy na temat przesiadania się na rower i do zbiorkomu. Ja wiele codziennych spraw typu zakupy, biblioteka załatwiam na rowerze, a samochód w tym czasie stoi na parkingu pod blokiem. I co - teraz okazuje się, że przez to nie zapewnię należytej rotacji miejsc parkingowych na moim osiedlu. Ktoś tu powinien się porządnie puknąć.
        • Gość: rys Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:06
          będzie jak wam wreszcie zniosą umowne ceny za parkowanie i wprowadzą płatny wjazd do centrum. przy drogach w śródmieściu potrzebne są miejsca do rotacyjnego parkowania a nie składowania złomu.
          • Gość: m. Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 11:10
            > będzie jak wam wreszcie zniosą umowne ceny za parkowanie i wprowadzą płatny wja
            > zd do centrum
            To słupki i parkometry zostaną stąd wywiezione na taczkach i zrzucone pod ratusz.

            > przy drogach w śródmieściu potrzebne są miejsca do rotacyjnego p
            > arkowania a nie składowania złomu
            Polecam czytanie ze zrozumieniem. Tyle jest płaczu o hałasie, zanieczyszczeniach, korkach. No a jak mieszkańcy postąpią zgodnie z tym, co ratusz zaleca (jazda na codzień zbiorkomem lub rowerem), to okazuje się, że też źle, bo rotacji nie ma. Niech się władza najpierw zdecyduje czego chce, zanim zacznie ustawiać parkometry na uliczkach na których w 99% parkują ich mieszkańcy.
            • Gość: rys Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:18
              ,,No a jak mieszkańcy postąpią zgodnie z tym, co ratusz zaleca (jazda
              > na codzień zbiorkomem lub rowerem), to okazuje się, że też źle, bo rotacji nie
              > ma. "
              a co ma jedno do drugiego? władza każe im trzymać samochód pod pod oknem, niezakażenie od tego czy go używają czy nie?
              • Gość: m. Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 11:21
                > a co ma jedno do drugiego? władza każe im trzymać samochód pod pod oknem, nieza
                > każenie od tego czy go używają czy nie?
                Samochód jest po to, żeby był dostępny w ciągu paru minut, choćby był potrzebny raz na tydzień. Po kiego grzyba urzędasy w to w ogóle ingerują i wymyślają takie idiotyzmy.
                • Gość: rys Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:32
                  ,,Samochód jest po to, żeby był dostępny w ciągu paru minut, choćby był potrzebny raz na tydzień" co to ma być? prawo biblijne? ja ci podam im ,,Chodnik jest od tego, żeby poruszali się nim piesi, nie by służyć za darmową przechowalnię złomu"
                  • Gość: m. Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 11:37
                    > ,,Chodnik jest
                    > od tego, żeby poruszali się nim piesi, nie by służyć za darmową przechowalnię z
                    > łomu"
                    Polecam zapoznanie się z obowiązującym prawem. A dopiero później wymądrzanie się.
                    • bene_gesserit Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych 02.03.13, 22:24
                      Obowiązujące prawo odstępuje uprzejmie pieszym chodnik o szerokości półtora metra. Które to półtora metra czasem kurczy się do 60cm, bo ktoś tak zaparkował.
                      • Gość: m. Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 23:36
                        Jak to się ma do twierdzenia ,,Chodnik jest od tego, żeby poruszali się nim piesi, nie by służyć za darmową przechowalnię złomu"?
                • Gość: rys Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:44
                  jak chcesz trzymać samochód tylko po to żeby z niego korzystać raz na pól roku to znaczy że masz taki kaprys, a nie realizujesz swoje ,,konstytucyjne prawo" - jak już kupiłeś grata to ma być ,,dostęp do niego w ciągu kilku minut" i ma ci to zagwarantować państwo albo miasto bo ,,samochód po to jest" ? to niedorzeczne.
                  • Gość: m. Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 11:47
                    > jak chcesz trzymać samochód tylko po to żeby z niego korzystać raz na pól roku
                    > to znaczy że masz taki kaprys
                    To znaczy że jest mi potrzebny raz na pół roku i żaden za*rany urzędas nie będzie o tym decydował. Komuna już się skończyła.

                    > jak już kupiłeś grata to ma być ,,dostęp do niego w ciągu kilku minut" i ma ci
                    > to zagwarantować państwo albo miasto
                    Przez ostatnie lata nie gwarantowało, ale też nie psuło. Przyszli psuje i popsuli a pożyteczni idioci klepią, że miasto nie musi nic gwarantować. Czyli co, mamy godzić się że urzędas umie zepsuć, ale poprawić to już nie? To na wuj nam taka władza i urzędnicy?
                    • Gość: rys Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:56
                      To w komunie ziemia była ,,bezpańska" i każdy parkował gdzie chciał; teraz za miejsca parkingowe trzeba płacić ale do niektórych to nadal nie dociera;
                      • Gość: m. Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 13:14
                        > trzeba płacić ale do niektórych to nadal nie dociera
                        Trzeba bo? Bo co niby?
            • Gość: rys Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:21
              Pozbądź się samochodu i przesiądz się na komunikację zbiorową albo rower - taką kampanię prowadzi władza.
              • Gość: m. Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 11:24
                Nie widziałem takiej kampanii. A zachowanie ludzi z władz (jazda wszędzie limuzyną służbową) pokazuje coś wręcz odwrotnego.
                • Gość: rys Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:49
                  nie widziałeś a piszesz o ,,propagandzie władzy" i ,,zaleceniach ratusza"? przeczytaj swoje własne wcześniejsze posty, sam sobie zaprzeczasz.
                  • Gość: m. Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 11:53
                    Polecam czytanie ze zrozumieniem. Władza namawia do używania na codzień roweru i zbiorkomu (choć wiarygodność tego jest taka sobie mają na uwadze, jak podróżują na codzień ludzie władzy), a nie do wyzbywania się samochodu w ogóle.
                    • Gość: rys Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 12:01
                      tak? pokaż mi takie postulaty : koniecznie z ,,zachowajcie auto!"
              • Gość: krak Re: Jaka niby rotacja na osiedlach mieszkaniowych IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.13, 11:58
                taaa... to nich zaprowadzi najpierw wśród swoich urzędników. problem z parkowaniem na ochocie bierze się z tego, że codziennie przyjeżdża tu SAMOCHODAMI kilkuset urzędników NIK oraz Ministerstwa Ochrony Środowiska. NIK miał nawet ulicę (publiczną!) wynajętą na parking, ale po dwóch latach użerania się z burmistrzem ochoty, w końcu wypowiedział im umowę (w ostatnim możliwym momencie, jak już zlikwidowali miejsca dla mieszkańców, to jeszcze na rok przedłużył, ale potem sie nie dało więc trochę się problem zmniejszył).
    • Gość: przyjaciel Re: Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć mie IP: *.ip.netia.com.pl 02.03.13, 08:39
      Problemem jest Wojciechowicz i jego sposób sprawowania władzy:
      Galas - podlega pod Wojciechowicza i generuje konflikty
      Ruta - podlega pod Wojciechowicza i psuje komunikację, zwiększa zatrudnienie (wzrost zatrudnienia za rządów Ruty o ponad 100%).
      Metro wraz z budową - podległość pod Wojciechowicza
      Tramwaj na Powstańców Śląskich - opóźniony o 3 lata - podlega pod Wojciechowicza
      Tramwaj na Tarchomin - opóźniony - także podlega pod Wojciechowicza
      Czy jest jakiś obszar w tym mieście, w którym Wojciechowicz konsultuje decyzje z mieszkańcami? Czy jest jakiś obszar, gdzie Wojciechowicz nie doprowadza do konfliktów? Czy jest w końcu jakiś obszar sprawnie przez Wojciechowicza nadzorowany?

      Pytam poważnie - może on coś potrafi, tylko o tym nie wiem.
      • Gość: przyjaciel Re: Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć mie IP: *.ip.netia.com.pl 02.03.13, 09:19
        autobusczerwony.blox.pl/2013/03/Prezydencka-wata-o-parkowaniu-i-nie-tylko.html#ListaKomentarzy
        Przeczytajcie treść z powyższego linka. Tam swoją opinię o Wojciechowiczu napisał redaktor GW.

        I porównajcie opinię redaktora z tym co poszło wygładzone do druku i do internetu na oficjalnych stronach GW.
    • Gość: bolek Re: Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć mie IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.13, 08:45
      Urzednicy najpierw robia, wydaja miliony z ue, prawdopodobnie cos im przy tym skapnie ,a dopiero pozniej konsultuja ze spoleczenstwem. Kiedy jest juz za późno, bo przeciez obywatel to motloch i oniwiedza lepiej.
    • Gość: rys Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć miesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:12
      Powinni się konsultować i wcześniej powiadomić o zmianie, ale ta kampania którą prowadzi WYBORCZA wspierając mieszkańców którzy chodniki pozamieniali chodniki na darmowe parkingi dla swoich samochodów i teraz ,,walczą" żeby ich im nie ubyło jest ŻAŁOSNA
      • Gość: m. Re: Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć mie IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 11:25
        > mieszkańców którzy chodniki pozamieniali chodniki
        > na darmowe parkingi dla swoich samochodów
        Te miejsca na chodnikach wyznaczał na Muranowie w wielu miejscach sam ZDM. Generalnie prawo dopuszcza pod pewnymi warunkami parkowanie na chodniku, więc co pchasz nos w nie swoje sprawy.
        • Gość: rys Re: Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć mie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:37
          Moje sprawy, bo to moje miasto, jego śródmieście na dodatek. Może prawo ,,dopuszcza w pewnych warunkach" ale mieszkańcy zrobili z tego wentyl, żeby stało się reguła. A wszystko przez te symboliczne opłaty za parkowanie samochodów mieszkańców.
          • Gość: m. Re: Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć mie IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 11:40
            > Moje sprawy, bo to moje miasto, jego śródmieście na dodatek.
            Ile razy w życiu szedłeś np. Dzielną czy Karmelicką?

            > Może prawo ,,dopus
            > zcza w pewnych warunkach" ale mieszkańcy zrobili z tego wentyl, żeby stało się
            > reguła.
            Jeśli coś nie jest zabronione, to jest dozwolone.

            > A wszystko przez te symboliczne opłaty za parkowanie samochodów mieszka
            > ńców.
            Opłaty mają pokryć koszty administracyjne wydania abonamentu. Koniec kropka.
            • Gość: rys Re: Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć mie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 12:20
              Kolejne biblijne prawo? niby czemu opłata ma kosztować tylko tyle co wydanie zaświadczenia? Wykup działki wielkości miejsca parkingowego i podatek za użytkowanie jej kosztuje znacznie więcej
              • Gość: m. Re: Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć mie IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.13, 13:21
                > Kolejne biblijne prawo? niby czemu opłata ma kosztować tylko tyle co wydanie za
                > świadczenia?
                Bo tak obiecano w momencie uruchamiania SPPN. Tylko tyle i aż tyle.

                > Wykup działki wielkości miejsca parkingowego i podatek za użytkowa
                > nie jej kosztuje znacznie więcej
                A co mnie to obchodzi? Miasto nie wykupuje działek pod parkingi na Muranowie, bo one tam są od lat.
    • Gość: hehe Re: Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć mie IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.13, 11:12
      He, he... "b", to rodzinka premiera Cyrankiewicza? Czy tak z własnej inicjatywy, to obcinanie rąk?
    • cillian1 Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć miesz... 02.03.13, 11:31
      co do wycinki drzew - już wiadomo kto wziął drewno po fakcie?
      Czytałem o tym na blogstar.pl. nawet jakaś pani (chyba urzędniczka się tam udzielała - broniąc).

      wiemy coś więcej?
    • Gość: Jaga29 Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć miesz... IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.03.13, 11:58
      Byłam na tym spotkaniu i muszę powiedzieć, że "władza" wykazała się absolutną ignorancją
      i lekceważeniem mieszkańców oraz lekkomyślnością w działaniu. Ustawiono znaki zakazujące parkowania na ulicach nie przygotowanych do takiej sytuacji. Straż Miejska pobierała jednak mandaty! Teraz "władza" je anuluje. Na Belwederskiej zamknięto wjazd dla sklepów dostawczych, na kolonii Staszica zakazano parkowania mieszkańcom. "Władza" jest gotowa
      t e r a z rozmawiać z ludźmi, kiedy wszystko jest zaprojektowane i częściowo wykonane. Pan Urzędnik przygotowujący plany rozszerzenia strefy, nie umiał odpowiedzieć na pytanie o ile zmniejszy się ruch samochodów w tym rejonie, choć było to podstawowe założenie tego projektu. Chciałoby się zawołać - ludzie, o co tu chodzi? Chyba o to, że" władze" są od rządzenia, a nie od pytania plebsu. Zwłaszcza, gdy samemu ma się zagwarantowane bezpłatne miejsce w każdym miejscu.
    • uzdek98 Bo urzedas POciot nie jest z warszawy, jest obcy 02.03.13, 13:36
      I dlatego traktuje to miasto i jego mieszkancow jak bankomat .... Jedyne o czym mysli to jak najwiecej sie nachapac POdczas kadencji bufeciary a POtem uciec na inny stolek .... A przy okazji cos tu zniszy ... Przeciez wies nie lubi naburmuszonej stolycy ....
    • Gość: bałkan Dlaczego urzędnik ciągle nie chce widzieć miesz... IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.13, 20:48
      cała urzędnicza machina w tym mieście jest do wymiany ale niestety jest to tak silna i wzajemnie wspierająca się struktura dodatkowo mająca POparcie w koalicji rządzącej, że nic tak naprawdę mieszkańcy nie są w stanie zrobić, no może prawie nic przykład Bułgarii pokazuje, że jednak jak ludzie chcą to mogą. Pytanie czy chcą?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja