Gość: ojejku orany IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.03.13, 10:45 jak zwykle siejecie ferment. Przecież arłukowicz mówi, że jest dobrze!. Jak on mówi, że tak jest to znaczy tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: pawel Dostali 151 mln zł od miasta, ale zamknęli ośrodek IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.13, 11:34 sam nie wiem, może to przedłużająca się zima wywiera takie wrażenie, ale mam poczucie, że ten kraj się sypie... Odpowiedz Link Zgłoś
cometto-pl 151 milionów? To chyba pomyłka jakaś... 19.03.13, 11:40 Za to można wybudować taki ośrodek od podstaw i jeszcze zostanie na kilka lat działania. Odpowiedz Link Zgłoś
stary.gniewny Re: 151 milionów? To chyba pomyłka jakaś... 19.03.13, 20:33 Wcale się nie dziwię. Po co ośrodek skoro 151 milionów starczy na działki na wszystkich uzależnionych przez najbliższe 50 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Dostali 151 mln zł od miasta, ale zamknęli ośrodek IP: *.artcomp.waw.pl 19.03.13, 12:08 arłukowicz, działaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojejku orany Re: Dostali 151 mln zł od miasta, ale zamknęli oś IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.03.13, 13:56 przecież właśnie "działa". Zapoci się biedaczysko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc TYLKO Dostali 151 tys. zł od miasta, ale zamknęli ośr... IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 21:11 P. A. Kłodecki nie jest dr nauk, jest mgr. Ma b. wiele zródeł dochodu i pewnie osiągnąl ustawowy wiek emerytalny. Młodzi dadzą radę pracować za 1/3 Jego pensji, więc niech nie udaje, ze odchodzi, bo "honorowy". Teraz króluje "prawda ekonomiczna" i ona rządzi. Arłukowicz / przypominam, do niedawna Sojusz Lewicy/ to miotła do zarabiania innej miotły NFZ. "Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie, chcieliście Polską, no to ja macie". Hucba, arogancja, kasa. Tę dyrekcję IPiN należy wymienic. I tak nadejdzie podobna, jesli nie gorsza, bo po to są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Dostali 151 tys. zł od miasta, ale zamknęli o IP: *.ifpan.edu.pl 27.03.13, 09:37 życzę autorowi tego komentarzu, ze by nigdy nie został pacjentem takiego ośrodka, a nie w roli uzależnionego a nie w postaci współuzależnionej osoby. Los do mnie tak się nie uśmiechnął i zostałam pacjentką Pana Adama. I jestem mu bardzo wdzięczna. Mi jest obojętnie czy jest on doktorem, czy magistrem. Mi pomógł i to dla mnie, i nie tylko dla mnie, jest ważne, a nie tytuły. A pytanie ile kto i gdzie zarabia w czasach dzisiejszych wydaje się nie stosownym. Nikt nie zabrania młodym pracować i wałczyć o swoja prace. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś