"Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [LIST]

IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.03.13, 14:06
Że wam się nie znudzi to wymyślanie tych listów... Stara szkołą Trybuny Ludu i Żołnierza Wolności...
    • Gość: robo "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [LIST] IP: 78.133.161.* 26.03.13, 14:23
      Gdzie jest Warszawska Karta Rodziny?
      A ja chyba wymelduję się z W-wy, bo mam taką możliwość, mimo że nie byłem, ani nie jestem słoikiem.
      Przynajmniej zaoszczędzę na ubezpieczeniu samochodu. Przy okazji podatkami wesprę biedniejszy region kraju, niż urzędniczo-biurokratyczny gigant, jakim jest Warszawa.
      Ojciec trójki dzieci.
    • bialoleka.jest.jedna "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [LIST] 26.03.13, 14:28
      Witamy w Warszawie! Miło spotkać lokalnego patriotę :)
      • Gość: robo Re: "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [L IP: 78.133.161.* 26.03.13, 15:13
        W W-wie nie musisz mnie witać, bo urodziłem się tu i mieszkam całe życie.

        Wkurza mnie to, że władze są tak oporne w działalności socjalnej...
        Niby nawołuje się do meldowania w W-wie, a co daje się w zamian?
        • robert_wwa Re: "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [L 26.03.13, 15:53
          To kwestia raczej uczciwości wobec sąsiada a nie władz miejskich.
    • asperamanka Re: "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [L 26.03.13, 14:48
      Gość portalu: Hehe napisał(a):

      > Że wam się nie znudzi to wymyślanie tych listów... Stara szkołą Trybuny Ludu i
      > Żołnierza Wolności...

      Wiesz, zasada jest ta sama. Żołnierza Wolności nigdy w życiu nikt normalny nie kupił. Trybunę Ludu czasem się kupowało, bo miała niezły dział sportowy i dobry układ programu TV na cały tydzień w soboty. Redakcje pisząc same do siebie zaangażowane "listy czytelników" usiłowały stwarzać wrażenie, że ktoś nie tylko te bzdury czyta, ale i traktuje poważnie.

      No i masz odpowiedź ;-)
    • robert_wwa Re: "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [L 26.03.13, 14:52
      I pani autorka listu nie jest słoikiem jak to większość osób rozumie. Bo większość jak tak o kimś mówi to o osobach które się w żaden sposób nie asymilują z otoczeniem. Jestem tu ale narzekam na to miejsce, płacę gdzie indziej i w każdej wolnej chwili jadę nawet nie odpocząć ale po prostu uciec z tego strasznego miejsca. To są słoiki. To stan umysłu jak ktoś kiedyś napisał a nie ot każdy przyjezdny.
      • asperamanka Re: "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [L 26.03.13, 15:07
        Też to od dawna piszę, że "słoik" to mentalność, a nie pochodzenie, ale ile razy można to samo komentować.

        Ale tu nie o to chodzi. Artykuły o "słoikach" przyciągały masę komentarzy, więc pewnie i kliknięć, ale to już się stało nudne. Zaraz śnieg stopnieje, to się zacznie sezon artykułów o psich kupach, potem o "działalności kulturalnej" w "kultowych klubach" na Powiślu, aż dojdziemy do jeżdżenia bez spodni w metrze ;-)
    • Gość: franek śmieszne to wszystko... IP: 31.179.100.* 26.03.13, 15:21
      w takim mieście jak Warszawa które w połowie XIX wieku było jeszcze tylko miasteczkiem,a 250 lat temu dużą wsią,mówienie,chełpienie się i chwalenie swoimi nie wiadomo jakimi miejskimi korzeniami jest zwyczajnie głupie i świadczy o niczym innym jak o kompleksach takiego mieszczucha.jasne że w ostatnich latach stolica przeżywa istny potop wszelkiej maści karierowiczów i korporacyjnych wyrobników z miasteczek i wsi całej Polski,którzy nie koniecznie budują tu coś głębszego i wartościowego,a którzy kupują tu mieszkania na dożywotni kredyt [i po roku są już warszawiaki ] ,ale niestety taka jest cena za bycie metropolią,jakkolwiek by to smiesznie nie brzmiało odnośnie Warszawy.
      ps-mam pytanie do tych którzy tak często na forach gardzą przyjezdnymi i każdego z kim się nie zgadzają określają mianem "słoik" [kolejne sztuczne słowo uknute przez dziennikarzy],żeby spojrzeli w metryki swoich rodzin [warszawskich od dziada pradziada ;))] i spojrzeli kiedy to ojciec,dziadek przybył na furmance za chlebem do Warszawy!trochę pokory .
      • hrabia_piotr Re: śmieszne to wszystko... 26.03.13, 15:35
        Gość portalu: franek napisał(a):

        > w takim mieście jak Warszawa które w połowie XIX wieku było jeszcze tylko miasteczkiem

        Znajdź inne "miasteczko" w Polsce w połowie XIX wieku, które liczyłoby 160 tysięcy mieszkańców :)
        • Gość: kim Re: śmieszne to wszystko... IP: *.free.aero2.net.pl 26.03.13, 22:44
          "Odwiecznie piastowski" Wroclaw - 200 tys, trzydziesci lat potem, w 1885r. - 300 tys.
          Lwow byl drugim co do wielkosci miastem Polski, niewiele mniejszym od Warszawy.
          • Gość: wars Re: śmieszne to wszystko... IP: *.ip.netia.com.pl 27.03.13, 08:34
            w XIX wieku nie było Wrocławia, był czysto niemiecki Breslau. 95% mieszkańców to byli Niemcy. Polacy to była tylko służba, dozorcy, woziwody...

            lwów był drugiem co do wielkości miastem. I był ogromny. A Warszawa była pierwsza i była małym miasteczkiem. Dziwna logika.
      • Gość: wars Re: śmieszne to wszystko... IP: *.ip.netia.com.pl 26.03.13, 15:40
        Nie masz pojęcia o czym piszesz. w połowie XIX (no, ok, bardziej drugiej niż pierwszej) Warszawa była 3 co do wielkości i znaczenia miastem Cesarstwa Rosyjskiego. Ot, takie małe miasteczko, nie nieznaczącego państewka. 250 lat temu było stolicą upadłego mocarstwa. A wsią nie było nigdy, bo zostało założone na surowym pniu jako miasto. Ot, co.

        A że mieszkają tu różni ludzie i mało kto ma korzenie w XIX-wiecznej Warszawie a prawie nikt w XVIII-wiecznej to inna historia.

        Obrzucanie się błotem z jednej i drugiej strony jest podłe, bo każdy ma coś za uszami.
        A prawda jest taka, że Warszawa jest soczewką, w której skupia się polskość. Więc o co wam chodzi?
        • Gość: rav Re: śmieszne to wszystko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.13, 16:04
          Uśmiałbyś się , ale ja mam... mimo że nie urodziłem się w Warszawie.
          Moja pra pra babka wyjechała bo wyszła za mąż za szlachcica a ja tu wróciłem po latach.

          I jak jestem warszawiakiem czy nie :) To nie ma sensu bo jak wszędzie są ludzie i taborety.
          Nikt tego nie zmienił i nie zmieni


          • Gość: wawiak Re: śmieszne to wszystko... IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.13, 19:08
            franek, to nie słoik
            franek, to zdrutowany dzbanek. :-D

            youtu.be/D5s0Q_XlmhM
    • Gość: Tomala "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [LIST] IP: 195.8.220.* 26.03.13, 15:40
      Drogi słoiku, chciałbym Cię wypełnić swoim kompotem
    • Gość: komuch To jeszcze meldunek i płacenie podatków TU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 16:26
      To jeszcze meldunek i płacenie podatków TU i będzie OK.
      Może jeszcze skasować bilet, zapłacić za parking, nie oszukiwać na wodzie i śmieciach
      bo tak walisz w rogi tych co tu mieszkają.
      Określenie Słoik należy się właśnie tym LU LLU KT TK itp i innym którzy wpadają tu TYLKO na
      5 dni w tygodniu, mieszkając w 10-ciu płacą w wynajętym na lewo kwaterunku za bacie
      która dawno w domu starców. I tyle.
    • Gość: gość "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [LIST] IP: *.net-serwis.pl 26.03.13, 17:23
      albo jesteś słoikiem albo znasz i kochasz to miasto. albo albo.
      jeśli płacisz tu podatki, rejestrujesz tu auto to przestajesz być ex definitione słoikiem. a weki możesz dalej wozić, weki są zdrowsze od syfu z biedry.
      • Gość: as Re: jestem z miasta, to widać, słychać i czuć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 17:47
        "Czy czuję się warszawianką? Tak. Czasami bardziej niż ci, którzy się tu urodzili"
        No, czuć że ho ho.
      • Gość: Kirgiz Re: "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 20:45
        Płacę podatki i rejestruję samochód gdzie chcę i nic Ci do tego.
        Zajmij się sobą - lepiej na tym wyjdziesz.
        • Gość: vipeks555 Re: "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 23:25
          to gosciu spier..... do siebie kartofle kopac.
          • Gość: Kirgiz Re: "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 23:34
            to zajęcie na 2 dni w roku, potem wracam do wawy
    • wolfgang87 Re: "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [L 26.03.13, 18:49
      Trochę godności. Jest się przyjezdnym a nie słoikiem. To warszawiacy (i to raczej ci bardziej zakompleksieni) to pojęcie ukuli i jeśli przyjezdny - i to taki na poziomie - sam się nazywa słoikiem, to jest to nieco żenujące jak dla mnie.

      Zaobserwowałem po tej całej nagonce, że przyjezdni, którzy kupili chaty i w końcu mogli się zameldować, odczuwają wielką radość przyjęcia do grona miejscowych i nawet zaczynają dworować sobie ze słoików ;-) Bardzo ciekawe zjawisko socjologiczne. Temat na magisterkę z tego by był całkiem przyzwoity.
    • Gość: KoottR "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 18:59
      Słoik to przede wszystkim taki byt który nie umie żyć w mieście. Zawadza na każdym możliwym kroku. A to wpycha się rowerem na zatłoczony chodnik, a to rozpycha się w autobusie, krzywi się na innych. Słoik to antypatia sama w sobie. To ktoś kto wsiada z kebabem do metra, to ktoś kto przyjeżdża na pokaz w parku fontann kompletnie nie licząc się z tym gdzie stawia samochód. Słoik to osoba, która podsłuchuje prywatne rozmowy w restauracja i się odwraca w stronę rozmawiających. To ktoś, kto wpycha się pierwszy do sklepu nie wypuszczając wychodzących. Jest wiele znamion bycia słoikiem. Tani szpan, przerost formy nad treścią. Traktowanie z góry ludzi pracy, panie ekspedientki. Słoik nie szanuje innych, słoik zachowuje się jak pies zerwany z łańcucha. Słoik nie wie gdzie są Aleje Jerozolimskie, nie wie nawet gdzie jest Plac Zamkowy. Pani z całą pewnością nie jest słoikiem. Gdyby każdy przyjezdny zachowywał się tak jak Pani, to z całą pewnością nie było by dziś takiego podejścia do osób urodzonych poza Warszawą.
      • Gość: uchachany z twojej definicji ... IP: *.piaseczno.vectranet.pl 26.03.13, 19:38
        ...90% mieszkancow to sloiki, lacznie z tzw. starymi Warszawiakami
        • Gość: KoottR Re: z twojej definicji ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 20:53
          Być może to efekt tego, że w Warszawie jest Warszawy tyle, że rzadko się zdarza żeby warszawiacy stanowili większość w którymkolwiek środku transportu, czy którejkolwiek lokalu. Słoików za to na potęgę. Tych właśnie tanich lansiarzy, którzy pracują w korporacjach, a potem jadą do Wyszkowa pekaesem. To oni mają przerost formy nad treścią. To im właśnie wydaje się, że zachowania rodem ze wsi są normalne. Zresztą tylko jeden z wielu przykładów.
          Tym właśnie objawia się słoik, ale nie tylko, bo też ktoś, kto ma po prostu naleciałości od krewnych skądś tam. A stary Warszawiak, jak wejdzie do sklepu to zachowa się normalnie. Nie jak nowobogacka krowa, która myśli, że sprzedaniu pola można jej więcej.
    • Gość: i Praga "Jestem Słoikiem, znam i kocham to miasto" [LIST] IP: 74.8.175.* 26.03.13, 23:58
      i Tarchomin, i Bialoleka juz naleza do Warszawy ...
    • macine123 Mogę znów wyjechać za granicę... 27.03.13, 08:57
      Mogę znów wyjechać za granicę... tam skąd wróciłem. Nawet tęsknię za swoją drugą "ojczyzną", gdzie dzieci mają bezpłatną opiekę stomatologiczną do 18-roku życia, gdzie pomaga się rodzinie, gdzie lata nie sa upalne, a zimy zbyt mroźne, gdzie ludzie serdeczni, gdzie dobre drogi i czyste tramwaje i pociągi, gdzie tez są bociany, gdzie niepełnosprawni w sklepie sami robiący zakupy na wózkach to norma, gdzie tez jest fajnie. Mogę... zobaczę jak się postaracie, czy mnie nie zniechęcicie, opłatami śmieciowymi, złą infrastrukturą, korkami, brakiem dostępu do lekarza (czekam juz miesiąc do specjalisty, zostały mi jeszcze 3)... daję jeszcze wam troszkę czasu, wiadomo musiecie mieć czas na poprawę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja