Święto rowerów w hali Expo. Targi na otwarcie s...

03.04.13, 21:20
Kierc. Zobaczą też wystawę plakatu "rowerowego" i pobiorą lekcję dobrych rowerowych rozwiązań - ambasada Danii pokaże, jak to się robi w Kopenhadze.

No to teraz kierowcy powinni domagać się święta samochodów i pokazu ambasady rosyjskiej, jak to się robi w Irkucku i Nowosybirsku :)
    • Gość: spruce Święto rowerów w hali Expo. Targi na otwarcie s... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.13, 22:15
      Jakie otwarcie sezonu? Chyba zamknięcie. Całą zimę się znakomicie jeździło bo mrozik był, a teraz będzie chlapa a potem skwar i kurz.
      • Gość: marder Re: Święto rowerów w hali Expo. Targi na otwarcie IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 22:57
        Popieram. Latem dochodzi jeszcze cała masa sezonowych frajerów, ups. rowerzystów. niedzielny kierowca = sezonowy rowerzysta. Też lubię zimę, latem żeby sie pobawić muszę jechać przynajmniej do Kampinosu, a zimą wystarczy wyjść z domu.
        • Gość: spruce Re: Święto rowerów w hali Expo. Targi na otwarcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.13, 23:51
          Ja tam dla podobania nie jeżdżę. Zimą nie ma skwaru, piachu, błota, deszczu, komarów i śmieci nie widać.
          • Gość: marder Re: Święto rowerów w hali Expo. Targi na otwarcie IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 00:13
            Błotko to jest. Ja jeżdżę cały rok po Wa-wie, ale lubić wyskoczyć po za miasto - nie samą praca człowiek żyje. Niecały miesiąc temu byłem w Mazowieckim PK, krótka trasa 16 dojazdu, 16 po lasach i powrót. Ale było fajnie, trudne warunki, lód, ciężki topniejący śnieg, trochę błota no i rzeczki - lubię brody. Pólnocnym brzegiem jeziora Torfy prowadzi szlak przez bagienne rozlewisko (latem jest tak sucho), zarwał się podemną lód, wpadłem po kolana - trudno się mówi. Miła odmiana w porównaniu z warszawską ruletką.
    • Gość: pat Ciekawe jak dowieźli te rowery... IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.04.13, 22:23
      .. mam nadzieję, że nie skalano ich transportem jakimś, tfu, blachosmrodem.
      • Gość: marder Re: Ciekawe jak dowieźli te rowery... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 22:54
        Pat, niektóre modele prezentowane na targach sa sporo droższe od średniej klasy samochodu... Puszka + kontener + ochrona.
        • Gość: pat Re: Ciekawe jak dowieźli te rowery... IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.04.13, 23:16
          Straszne więc, zero ekologii.
          • Gość: marder Re: Ciekawe jak dowieźli te rowery... IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 00:02
            nie łaczę roweru z ekologią. Jeśli szukasz faceta z postawą anty-eokologiczną, to ja pasuje wspaniale, a jak kojarzysz jestem całorocznym rowerzystą.
        • Gość: kixx Re: Ciekawe jak dowieźli te rowery... IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 10:05
          Gość portalu: marder napisał(a):

          > Pat, niektóre modele prezentowane na targach sa sporo droższe od średniej klasy
          > samochodu... Puszka + kontener + ochrona.

          a co to ma do rzeczy i wypowiedzi poprzednika?
          Musiales wyleczyc jakis kompleks?
          • Gość: marder Re: Ciekawe jak dowieźli te rowery... IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 12:29
            Kolego, to nie kompleks bo choć codziennie jeżdżę do pracy rowerem, to własnie żona mnie pogania żebym ją zawiózł samochodem do dentysty... to stwierdzenie faktu w powiązaniu z słowem dostawa.
    • robert_wwa Re: Święto rowerów w hali Expo. Targi na otwarcie 03.04.13, 22:47
      Akurat Kopenhaga to nie najlepszy przykład lepiej podpierać się miastami podobnymi do nas. Niemniej zawsze dobrze podpatrywać różne wzorce. Ale jakieś BMXy to akurat niespecjalna atrakcja jak dla mnie ale dla każdego coś innego.
    • Gość: marder warto wpaść z kasą na drobne zakupy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 23:00
      Przy okazji: na targach można dostać za psie pieniążki sporo fajnych rzeczy, końcówek serii ciuchów, okazówem sprzętu itp. Sam kupiłem kiedyś kurtkę za 5 stówek, którą potem w internecie zidentyfikowałem jako ciuch powyżej tysiaka... ale kurtałka jest super, zakres komfortu termicznego od +15 do - 15...
      • robert_wwa Re: warto wpaść z kasą na drobne zakupy 03.04.13, 23:29
        "psie pieniążki" czyli 5 stówek za kurtkę :) Wierzę, że wartość tej kurtki była większa niemniej to określenie średni pasuje do kwoty.
        • Gość: marder Re: warto wpaść z kasą na drobne zakupy IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 00:04
          Koszulki w cenach wyprzedaży w Go Sporcie + rabat itp. akurat podałem najjaskrawszy przykład.
          • robert_wwa Re: warto wpaść z kasą na drobne zakupy 04.04.13, 00:11
            Spoko, dlatego też raczej z uśmiechem pisałem. A co do cen to spróbuje sam się przekonać mam akurat niezaplanowany weekend to może sobie podjadę.
            • Gość: marder Re: warto wpaść z kasą na drobne zakupy IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 00:23
              Ja nie dam rady, w poniedziałek muszę oddać zmiany w projekcie - weekend z AutoCADem.
              • gom1 Re: warto wpaść z kasą na drobne zakupy 04.04.13, 08:18
                Gość portalu: marder napisał(a):
                > Ja nie dam rady

                Ja też nie idę. Niestety nie będzie mojego ulubionego rzecznika Policji, Sokołowskiego. A chciałem Go zapytać jak to jest z tym zatrzymywaniem się na zielonym świetle i czy nadal będzie szedł w zaparte twierdząc, że tak jest bezpieczniej :-)

                www.youtube.com/watch?v=LiXNXUj04G8
                • Gość: marder pierwszeństwo przejazdu IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 12:17
                  a wiesz co - ja się z nim zgadzam (tj. rzecznikiem). Pasuje to do mojej wersji PoRD: "pierwszeństwo przejazdu jest wprost proporcjonalne do masy pojazdu". Najczęściej opisaną sytuacje sprawdzam na krzyżówce Al. Ujazdowskich z Piękną, wjeżdżają mi pod koła co drugi dzień. Generalnie krzyżówkę DDR z ulicą uważam za bardzo niebezpieczne miejsce, kierowcy - jak to kierowcy - są panami świata i mają w d. rowery, a mniej doświadczeni rowerzyści są przekonani o własnym bezpieczeństwie na DDR i kłopoty gotowe. Zresztą z podobnej przyczyny nie jestem zwolennikiem pasów dla bajków na jezdni.
                  • gom1 Re: pierwszeństwo przejazdu 04.04.13, 14:14
                    Gość portalu: marder napisał(a):
                    > a wiesz co - ja się z nim zgadzam (tj. rzecznikiem).

                    Odpowiada Ci zatrzymywanie się na skrzyżowaniach mimo zielonego światła? Ciekawe co na to kierowcy :-)

                    > Pasuje to do mojej wersji PoRD: "pierwszeństwo przejazdu jest wprost proporcjonalne
                    > do masy pojazdu"

                    Sorry, ale to jest prawo dżungli. Niedopuszczalne w krajach cywilizowanych - do takich Polska pretenduje. Z marnym skutkiem, ale jednak.

                    > Generalnie krzyżówkę DDR z ulicą uważam za bardzo niebezpieczne miejsce (...)
                    > nie jestem zwolennikiem pasów dla bajków na jezdni.

                    Pasy w jezdni eliminują problem "krzyżowki DDR z ulicą".
                    • Gość: marder Re: pierwszeństwo przejazdu IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 14:42
                      Z puntu widzenia PoRD masz całkowita rację. Ale sam doskonale wiesz jak jest w praktyce. Ślepota i głupota kierowców nie zna granic. Co mi z tego, że mam rację? Opisywałem na którymś wątku swój wypadek na skrzyżowaniu DDR z wyjazdem z parkingu. Ja miałem prawo jechać, facet niby mnie widział, ale i tak wjechał mi prosto pod koła nie dając szans na zatrzymanie. Dostał w prawe przednie drzwi, był piękny wgniot i szyba na chodniku. Mi nic się nie stało w do dziś nie pojęty dla mnie sposób. Ułamek sekundy przed zderzeniem poderwałem do góry kierownicę (z tyłu miałem ładunek - to pomogło) i chyba własnie to mnie uratowało ponieważ sporą część siły uderzenia pochłonął mój przedni amortyzator, generalnie utrzymałem się w siodle - nie przeleciałem nad kierownicą. Zawisłem na chwilę, a potem wyłożyłem się na glebę. Zdarzenie rozegrało sie w zasadzie na oczach patrolu policji. Facet dostał 500 i co z tego? Byłem w takim szoku, że nawet nie zatroszczyłem się o jego dane, żeby na drodze cywilnej dochodzić za moje straty. W przyszłości wolę takich numerów uniknąć. Inny wist? Prosze bardzo: DDR na rondzie Zesłańców Syberyjskich. Jechałem zachodnią stroną wzdłuż Bitwy Warszawskiej i skoro było zielone światło chciałem płynnym łukiem wjechać w przejazd w strone Centrum. Na łuku zorientowałem się, że od strony Blue City skręca w prawo mały samochód - jechał szybko - pod koniec pasów, w pobliżu wysepki była fala pieszych, widział ich i starał się "wyrobić" za ich plecami - dokładnie tam gdzie ja zamierzałem wjechać. Ze względu na rosnący żywopłot (czysty debilizm) nie widział mnie. Awaryjnie zachamowałem, niestety tak nieszczęśliwie, że tylnie koło miałem na kostce DDRa a przednie na asfalcie. Różnica w przyczepności spowodowała postawienie roweru na przednim kole. Nie fiknąłem, tylko dlatego, że spadłem z siodełka i zostałem uderzony w krocze ramą. Ból był niewyobrażalny. Nikt mi nie pomógł, nikt się nie zatrzymał. Sprawca najprawdopodobniej nie zauważył zdarzenia. Po cholerę mi to było? Zasada ograniczonego zaufania jest wpisana w PoRD, więc bracie stosuj ją, bo dorobisz się podobnych wspomnień. Mój ojciec będący bardzo doświadczonym i bezwypadkowym kierowcą od 40 lat zawsze powtarza, że na cmentarzach są specjalne aleje dla tych którzy mieli pierwszeństwo przejazdu.
                      • gom1 Re: pierwszeństwo przejazdu 04.04.13, 14:57
                        Zasada ograniczonego zaufania obowiązuje wszystkich kierujących. Proponowanie rowerzystom, żeby zatrzymywali się na drogach z pierwszeństwem przejazdu to patologia. Kierowcy natychmiast przyzwyczają się, że mogą bezkarnie wymuszać pierwszeństwo, skoro "rower i tak się zatrzyma". A Policja (ustami swojego rzecznika) - zamiast stać na straży PoRD - jeszcze utwierdza kierowców w przekonaniu, że prawo można mieć w rurze wydechowej, bo i tak silniejszy zwycięża. I jeszcze nazywają to dyskusją o bezpieczeństwie. Jak są tacy przezorni, to niech zaproponują takie rozwiązanie kierowcom. Ciekawe jak szybko wycofaliby się ze swojego pomysłu.
                        • Gość: marder Re: pierwszeństwo przejazdu IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 15:01
                          Powtarzam: masz rację, ale niewiele Ci z tej racji przyjdzie w zderzeniu z samochodem. Obsobaczyć kretyna -TAK, zostawić mu ślad buta na błotniku - jak można to niewinnie zrobić TAK, ale jechać na zderzenie - NIE - BOLI JAK CHOLERA.
                          • gom1 Re: pierwszeństwo przejazdu 04.04.13, 15:36
                            Wiesz, to jest typowe pudrowanie syfa. I jeszcze gdyby Lidl to proponował samodzielnie, nie byłoby problemu. Ale jeśli przyłącza się do tego Policja i nie - co gorsza - nie widzą w tym nic złego, robi się nieciekawie. Obywatelu, chroń się sam, bo my nie jesteśmy w stanie. Rozumiesz absurd sytuacji? Leczenie skutków, a nie przyczyn.
                            • Gość: marder Re: pierwszeństwo przejazdu IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 17:08
                              Zgadza się. Ale skutki bolą nas nie ich. Staram się niestosować ortodoksyjnych zasad. Mam pierwszeństwo ok. ale od momentu, kiedy ten kretyn za kólkiem to wie. W myśl mojej zasady uniknełem dzisiaj - godzine temu - kretynki która skręcała w prawo z mostu Syreny na praskiej stronie, 2 minuty później golfa, jadącego po drugiej stronie tego samego skrzyżowania. Ty też stosujesz tą zasadę - przecież żyjesz. Fakt, że szlak mnie trafia na takich debili, zaczyna mi chodzić po głowie pomysł nabycia kamerki i dokumentowania takich wyczynów. Nie widze nic złego w tym, żeby przestrzegać rowerzystów, że tacy kretyni istnieją. I tak odbieram wypowiedź rzecznika policji. A Lidl? PR i tyle.
                              • gom1 Re: pierwszeństwo przejazdu 04.04.13, 17:47
                                Gość portalu: marder napisał(a):
                                > Nie widze nic złego w tym, żeby przestrzegać rowerzystów

                                Ja też nie. Tyle, że nie w ten sposób, nie tymi słowami. A jeszcze zamiast sprostować, to dalej brną w zaparte. Dorobili ideologię i bronią jej jak okopów Św. Trójcy. Mądry zrozumie, głupi łyknie i wynikną z tego nieprzewidziane konsekwencje. No bo przecież rower powinien się zatrzymać na swoim zielonym.
    • achzarit Pięciu etatowych rowerooszołomów jak zwykle 04.04.13, 14:48
      Poza onanizowaniem się na widok rowerków tylko powtarza zgrane slogany jak to oni dobrze jeżdżą a inni nie.
      Nudne.
      • Gość: marder Re: Pięciu etatowych rowerooszołomów jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 14:52
        poczytaj posty, może się czegoś nauczysz o mój ty dokonały kierowco ;-) Na targi nie przychodź, nabawisz się tylko zbędnych komleksów, wiesz, twój wieś-vagen jest tańszy od prawie wszystkiego, co tam pokazują.
        • Gość: vd Re: Pięciu etatowych rowerooszołomów jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.13, 02:26
          Obaj macie niezłe ksywy. :) Bryki w sam raz do miasta. Zwłaszcza Achzarit.
          • Gość: marder Re: Pięciu etatowych rowerooszołomów jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.13, 13:57
            :-) marder - od niemieckiego niszczyciela czołgów
    • kino.mockba Święto rowerów w hali Expo. Targi na otwarcie s... 07.04.13, 09:24
      Nie zachwyciły mnie te targi. Posłuchałam kilku wystąpień na konferencji, ale na tej hali nic ciekawego dla mnie nie było.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja