Alejka dla Ireny Sendlerowej i nowa nazwa przys...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 22:33
Mam nadzieję, że ta alejka jest dłuższa niż tabliczka z nazwą. Czekam na pierwszą płytę chodnikową "imienia", bo już trawniki nazywane skwerami "imienia", gdzie nawet pies nie może się zmieścić dupą, już mi się opatrzyły.
    • wj_2000 Alejka dla Ireny Sendlerowej i nowa nazwa przys... 17.04.13, 22:47
      Niech tych radnych diabli wezmą!

      Główną (dzisiaj) arterię na terenie dawnej Dzielnicy Północnej, dzielnicy niebywałej męki narodu żydowskiego nazwano imieniem papieża kościoła katolickiego (zamiast na przykład Aleją Korczaka). Był nasz Papież przyjazny Żydom, ale eksponowanie tego to nic innego jak próba zatuszowania iż właśnie KRK jest współwinny atmosfery europejskiego antysemityzmu, którego kulminacją był Holocaust.
      Sendlerowa ma oczywiste zasługi, ale przecież Muzeum jest poświęcone Żydom, a nie nielicznym wyjątkom w narodzie naszym - co tu dużo ukrywać - w znacznym stopniu antysemickim.
      Na dawnej ulicy Nalewki postawiono pomnik Andersowi. Niech będzie, że mu się w Warszawie należy, ale dlaczego tam?
      O rzut beretem od Umschlagplatzu postawiono okropny estetycznie pomnik wywiezionym na Wschód. Tylko po to by zrównoważyć cierpienia żydów z cierpieniami katolików polskich. Ale czy kogokolwiek wywieziono na Sybir i do Kazachstanu z tamtych okolic?

      Chodząc po Muranowie nieustannie odczuwam ZAŻENOWANIE.
      Teraz jeszcze - ponoć - obok Muzeum ma stanąć pomnik dla Sprawiedliwych. To dalszy ciąg tej samej, wstrętnej maniery.

      Dla jasności. Nie jestem Żydem. Jak daleko sięgają księgi moi przodkowie to byli chłopi spod Krakowa. Ale widoczny antysemityzm większości rodaków mnie BRZYDZI.
      • takajednaania Re: Alejka dla Ireny Sendlerowej i nowa nazwa prz 18.04.13, 08:41
        KRK był twórcą oraz był i jest głównym rozsadnikiem antysemityzmu.
        Jeśli Muzeum towarzyszą wątki poboczne w postaci "Sprawiedliwych" przed którymi chylę czoła, to czemu nie ma stosownej instalacji hańby " Warszawskiego szmalcownika"?
    • michel9 Alejka dla Ireny Sendlerowej i nowa nazwa przys... 17.04.13, 23:49
      Przystanek "Nalewki-Muzeum" o kilkaset metrów od resztówki Nalewek. Brawo radni! Zacierajcie dalej historię Warszawy. :-(
      • wj_2000 Re: Alejka dla Ireny Sendlerowej i nowa nazwa prz 18.04.13, 10:14
        "Resztówka Nalewek", z niestosownym w tym miejscu pomnikiem Monte Casino, jest rzeczywiście dość daleko od wspomnianego przystanku, ale (w ramach chachmęcenia historii) stworzono już dawno krótką uliczkę wewnątrzosiedlowa "Nalewki" bardzo bliską Muzeum. Idzie ona po śladzie dawnej ulicy Gęsiej, czyli PROSTOPADLE do starych Nalewek, na odcinku od Zamenhofa do Andersa, czyli na osi ulicy Franciszkańskiej. (Stara Gęsia była przedłużeniem Franciszkańskiej, ale ulicę Anielewicza, która od Okopowej długo idzie po śladzie Gęsiej odchylono w pewnym momencie ku południu tak by wylądowała na wprost dzisiejszej Świętojerskiej, odgiętej z kolei ku północy, by sprostać owemu spotkaniu).
        Teraz to już nieaktualne, ale sądzę, że turyści z Izraela przyjeżdżający do Warszawy w latach 50, 60 czy 70, a urodzeni i wychowani w tych okolicach przed wojną, byli przekonani, że ich pamięć musiała dotknąć jakaś straszna amnezja - prawie nic się w topografii miasta nie zgadzało!
        • tom_aszek Warszawę odbudowano, z tym, że nie bardzo :) 18.04.13, 10:48
          wj_2000 napisał:

          > sądzę, że turyści z Izraela przyjeżdżający do Warszawy w
          > latach 50, 60 czy 70, a urodzeni i wychowani w tych okolicach przed wojną,
          > byli przekonani, że ich pamięć musiała dotknąć jakaś straszna amnezja -
          > prawie nic się w topografii miasta nie zgadzało!

          Po IIWŚ w świat poszła wielka nowina: Warszawę będzie odbudowana! A potem: Warszawę odbudowano! I dobrze. Ale cudzoziemcy odwiedzający Warszawę nie wiedzieli (i nie wiedzą), że a) nie odbudowano jej na 100% wiernie b) że zmienił się znacznie układ ulic, zwłaszcza w Śródmieściu. c) że starym ulicom nadano nowe nazwy, np. dawna Ceglana to dziś ul. Pereca a ulica Ceglana jest gdzieś na Tarchominie.

          Nawet dziś po ulicy Krochmalnej snują się grupy turystów szukających na niej Domu Sierot Korczaka. Nie wiedzą, że Krochmalna po wojnie została podzielona na Krochmalną właściwą (skróconą), Kotlarską i Jaktorowską i ten Dom jest teraz przy Jaktorowskiej. Tylko cmentarz Żydowski przy Okopowej się "nie przesunął".
      • Gość: rick Re: Alejka dla Ireny Sendlerowej i nowa nazwa prz IP: *.rev.snt.net.pl 18.04.13, 10:37
        KILKASET??? Gdzie Ty mieszkasz i po co się warszawskimi sprawami zajmujesz jeśliś obcy? . Żyjemy tu i teraz. Do OBECNEJ ulicy Nalewki z OBECNEGO przystanku autobusowego jest 55 metrów.
        • tom_aszek "Stare" i "nowe" Nalewki :) 18.04.13, 10:52
          Gość portalu: rick napisał(a):

          > Gdzie Ty mieszkasz i po co się warszawskimi sprawami zajmujesz jeśliś
          > obcy? . Żyjemy tu i teraz. Do OBECNEJ ulicy Nalewki z OBECNEGO przystanku au
          > autobusowego jest 55 metrów.

          Michel9 napisał wyraźnie: "o kilkaset metrów od resztówki Nalewek." (podkreślam najważniejsze słowo). Więc raczej warto zapytać gdzie Ty mieszkasz? :)
        • wj_2000 Re: Alejka dla Ireny Sendlerowej i nowa nazwa prz 18.04.13, 11:00
          Tak Ci łatwo przeszło przez klawiaturę "obecne Nalewki".
          Czy to jest normalne, że po śmierci znanej, ważnej, o ile nie najważniejszej ulicy w tej części miasta, z nazwą uzasadnioną dawnym sposobem zaopatrzenia mieszkańców w wodę, tworzy się KIKUT ulicy - parę adresów zaledwie - PROSTOPADŁĄ do dawnej i nadaje jej skradzioną, kompletnie mylącą dla turystów szukających resztek dawnej Warszawy, nazwę NALEWKI.
          Strusia polityka zacierania śladów wielowiekowej obecności Żydów w Polsce (w tym wypadku w Warszawie) zaczęła się zaraz po II Wojnie Światowej i TRWA NADAL. A mylące nazwy są jednym z tego przejawów. Innym jest stawianie na Muranowie pomników i nadawanie ulicom nazw wydarzeń i osób zupełnie z tym rejonem niezwiązanych.
    • Gość: WZ Alejka dla Ireny Sendlerowej i nowa nazwa przys... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.13, 06:10
      Polska była przez wieki najbardziej tolerancyjnym krajem w Europie i nie bez powodu tu z czasem osiedliła się olbrzymia część diaspory. Wypędzeń i pogromów istniejących w całej Europie od XII wieku w Polsce w praktyce nie znano. Dopiero pod koniec XIX wieku zaczął kiełkować antysemityzm. Czy jesteśmy antysemitami? Zapewne. Czy bardziej niż inne narody? Nie wydaje mi się. Rzecz w tym, że tego nie widzimy, bo nie uczestniczymy w życiu innych nacji, a w swoim własnym - tak. Ludzi denerwuje, że Muzeum Żydów Polskich powstało w okamgnieniu, a inwestycje realizowane ścieżką "państwową" albo "samorządową" (Muzeum Historii Polski, Muzeum Sztuki Współczesnej) ślimaczą się w sposób trudny do opisania. Ale przecież kto zabronił polskiej emigracji wysupłać kasę na takie projekty? Nikt. A polska-żydowska emigracja (mająca własne państwo, owszem, ale mimo wszystko emigracja) zapłaciła za muzeum i jest.
      • qnegunda Pan, płaci, pani płaci.... 18.04.13, 07:30
        > A polska-żydowska emigracja (mająca własne państwo, owszem, ale mimo wszystko
        > emigracja) zapłaciła za muzeum i jest.

        Zapłaciła... ze środków budżetowych m. st. Warszawy
        • takajednaania Re: Pan, płaci, pani płaci.... 18.04.13, 08:35
          Miasto wyłożyło około 1/2 środków wydanych na budowę Muzeum. Reszta pochodziła ze źródeł prywatnych, w tym od diaspory żydowskiej.
      • wj_2000 Nie lubię komunałów o polskiej tolerancji. 18.04.13, 10:28
        Pytanie o liczbę Żydów w Polsce i polską tolerancję jest trochę takie jak pytanie co było wcześniej: jajo czy kura?
        Otóż Polacy ("rdzenni") to były TYLKO dwie klasy przez jakieś 800 lat: Szlachta i chłopi.
        Jedni nie mieli ochoty, a drudzy cienia możliwości by zajmować się działalnością typową dla mieszczaństwa. Uczyć się języków, wytwórczości, zasad handlu, etc.

        Zaspokojenie tych potrzeb załatwiano na zasadzie IMPORTU ludzi. Głównymi importowanymi nacjami byli Niemcy i Żydzi właśnie.
        Skoro byli elementem POŻĄDANYM (a nie konkurencyjnym jak w państwach Zachodu) to nic dziwnego, że ich z kolei NIE WYGANIANO!!!!!!!!!
        Gdyby nasza "tolerancja" płynęła z przekonań, a nie z interesu, to bym się nią mógł chwalić. Ale wolę raczej milczeć.
        Gdy car Rosji, a król Polski, po absurdalnym powstaniu styczniowym, zniósł pańszczyznę, wiele rodzin szlacheckich straciło możliwość kontynuacji pasożytniczego życia i zaczęło się kształcenie młodych w zawodach inteligenckich. Z kolei uwolnieni chłopi migrowali do miast próbując żyć z handlu czy rzemiosła.
        No i ZACZĘŁA się rywalizacja z lepiej do tych zawodów przygotowanymi Żydami. Nie mogąc wygrać MERYTORYCZNIE, zaczęto wykorzystywać przewagę liczbową katolików nad żydami. No i poszło na ostro. "Żydzi na Madagaskar" - to była najhumanitarniejsza postać propozycji rozwiązania konfliktu.
        • tom_aszek Re: Nie lubię komunałów o polskiej tolerancji. 18.04.13, 10:56
          wj_2000 napisał:

          > Gdy car Rosji (...) zniósł pańszczyznę,
          > wiele rodzin szlacheckich straciło możliwość kontynuacji pasożytniczego
          > życia i zaczęło się kształcenie młodych w zawodach inteligenckich. (...)
          > No i ZACZĘŁA się rywalizacja z lepiej do tych zawodów przygotowanymi Żydami.
          > Nie mogąc wygrać MERYTORYCZNIE, zaczęto wykorzystywać przewagę liczbową
          > katolików nad żydami. No i poszło na ostro.

          Dokładnie tak. Patrz "Lalka" Prusa: kupiec Wokulski, szlachcic z pochodzenia i jego ojciec przejęty tylko jakimś wieloletnim procesem sądowym z sąsiadami o duperelki vs. Szlangbaumowie (ojciec i syn) a w tle niemiłe komentarze subiektów Wokulskiego o czosnku i cebuli...
    • Gość: wawa Skandal! Zmienili nazwę przystanku IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.13, 22:57
      Jak to możliwe, że GW nie wpada w histerię i nie liczy kosztów zmiany nazwy przystanku???
      Toż gdy zmieniono nazwę przystanku na "Racławicka sanktuarium", GW się mało nie zesrała z nienawiści. Koszty liczyła, artykuliki pisała, antagonizowała i szczuła.
      Przeraża ta nienawiść redaktorków Wyborczej do wszystkiego, co katolickie. Jak żydowskie, to GW nie przeszkadza.
      Trochę konsekwencji GW! I normalności! Bo obydwie zmiany są OK.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja