Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do rower...

IP: *.mt.com 24.04.13, 14:12
O wielkiej wpadce z elektrozamkami nie wspominając...
Na kilkanaście prób udało mi się wypożyczyć rower raz! Tylko dlatego, ze ktoś podjechał i nie wstawił roweru w stojak, ale przekazał mi go do ręki, a potem dokonaliśmy zwrotu/wypożyczenia w terminalu.
Wypożyczam za pomocą karty miejskiej, nie telefonu, więc teoretycznie powinno działać. Ale nie działa.
Inna sprawa, to przypięte rowery, których "Wypożyczenie nie jest możliwe", jak wyświetla terminal. Wyglądają OK, ale nie, bo nie. I zazwyczaj są to jedyne przy stacji w tym momencie.
    • Gość: gosc Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do rower... IP: 193.203.192.* 24.04.13, 14:17
      W zeszlym roku bylem niesamowicie zadowolony z Veturilo. Kilka dni temu, kiedy zawitala prawdziwa wiosna setki osob zdecydowalo sie na wypozyczenie rowerów. Okazalo sie jednak ze mimo kilkunastu rowerow w kazdym stanowisku wiekszosci z nich nie mozna bylo wypozyczyc (probowalem w 3 lokalizacjach lecz wszedzie po wpisaniu kliku numerów zaparkowanych rowerow widzilem komunikat wypozyczenie niemozliwe ). Sfrustrowane osoby stojace w kolejkach po kilkanascie minut odchodzily z kwitkiem i zapewnie ich optymizm tez zostal mocno schłodozny
      • Gość: gość Re: Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do row IP: 193.25.183.* 24.04.13, 14:22
        dochodzi jeszcze sprawa zasilenia konta, naiwnie podałem numer karty zatwierdziłem operację i co? po zalogowaniu w domu do konta Veturillo okazuje się że zasilenie 10pln przerodziło się w zasilenie 50pln, obciążyło mi kartę 5x, na rozwiązanie reklamacji w Transferuj.pl czekam już tydzień, a oprócz jednego pytania z ich strony, które było delikatnie mówiąc nie na temat, cisza.
    • Gość: Niezły Ja tam mam własny rower, rocznik 1990 IP: 195.164.124.* 24.04.13, 14:17
      Wystarczy przypiąć go łańcuchem do byle jakiej latarni przy pracy lub supermarkecie. Zostawiałem go już na całe dnie w różnych miejscach i nikogo nie zainteresował. Nawet jak ktoś go gwizdnie, to strata niewielka. Nie mam zdrowia szarpać się z Variatulo czy legitymować się numerem swojej karty kredytowej.
      • Gość: yyy Nie ma lansu bez Vertulio IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.13, 14:24
        i tyle...jak to-mieć własny rower?Własne rowery to biedota ma i używa,bo jej nie stać na Vertulio.
      • Gość: wawa Re: Ja tam mam własny rower, rocznik 1990 IP: *.ip.netia.com.pl 24.04.13, 16:52
        ale veturilo powstało po to, by można było sobie podjechać kilometr, dwa, trzy, wtedy, kiedy jest taka potrzeba, a kiedy nie jest się na mieście rowerem czy samochodem. i kiedy nie chce się czekać na autobus, który spóźnia się, stoi w korku, nie pasuje specjalnie.

        I tu jest problem, bo coś, co powinno zająć 30 sekund, zajmuje 5 min. i przejazd (nie przejażdżka, ale właśnie przejazd) zamiast 10 min, trwa 20, albo 30. i czasem zamiast kosztować null, kosztuje 40 zł, bo się system zawiesił.

        A własnym rowerem jeżdżę sobie kiedy indziej. A Veturilo chcę podjechać po pracy sprawę załatwić na Mokotowie. i co?
    • Gość: c A trzeba było wziąść taksówkę IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 14:53
      1 złoty, 50 groszy za godzinę. Dowiozą, eSkie puszczą, na polityków sympatycznie popomstują. Co ważne, odstawiać nie trzeba.
      • Gość: qq Re: A trzeba było wziąść taksówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.13, 21:29
        a nie za kilometr aby...? nie wspominając o - jak się kiedyś mówiło - opłacie za załamanie chorągiewki lub też za trzaśnięcie drzwiami.
        ale co do zasady się zgadzam - tylko lans mniejszy i samopoczucie cierpi....
        za to piesi na (niedoszłej) drodze veturilowców oddychają teraz z ulgą. bo jeszcze żadnego nie widziałem na jezdni, gdzie ich miejsce.
        • Gość: bogor Re: A trzeba było wziąść taksówkę IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 10:51
          ja jestem stałym użytkownikiem veturilo i zawsze jeżdzę po jezdni, o dziwo nie mam jakiś specjalnych problemów z wyjątkiem tego, że czasem nie starcza dla mnie roweru :)
          z drobniejszych uwag, uważam, że serwis powinien mocniej naciągać przedni hamulec i twardziej pompować koła, bo czasem opory toczenia tego słonia to masakra
    • Gość: w odpowiedzi... Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do rower... IP: *.opt.com.pl 24.04.13, 15:12
      moim zdaniem problemem są elektrozamki. W odpowiedzi na list:

      1) nie trzeba podawać PINu - wystarczy nr telefonu - jest taka opcja na stronie (nikt mi nie pokazał - sam znalazłem)
      2) przy pierwszym użyciu zparowałem warszawską kartę miejską - ot tak ją przyłożyłem do terminala, podałem swój nr telefonu i ...już (nikt nie pokazał, nikt mi nie tłumaczył)
      3) karty kredytowej nie trzeba podawać - wystarczy zmienić formę płatności na przelew na stronie (wyczytałem w FAQ na stronie).

      Stąd nie uważam że trzeba być szczególnie bystrym aby do tego dojść...

      A teraz negatywy:
      1) czasem 2-3 rower dopiero się odpina na elektrozamku przez co tracę czas przy terminalu
      2) w sumie ad 1) jak oddawałem rower dopiero udało się go podłączyć do 6 z kolei stanowiska bo we wcześniejszych elektrozamek był zamknięty i nie dało się go zwrócić....

      Docelowo uważam że będzie to poprawione. Zgadzam się z przedmówcą że przez tel. kom byłoby dużo szybciej (brak kolejek przy terminalach), ale może i to wróci....

      pozdrawiam
      • Gość: Mokotowianin Re: Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do row IP: *.205.75.21.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.04.13, 16:04
        Mam dokładnie tak samo - za pierwszym razem zarejestrowałem WKM, też bez dzwonienia, pisania. Za każdym razem mi się rower odpina i zapina. A w razie czego - na zapamiętanie numeru kłódki też mam sposób. Cóż, może po prostu to jest system dla sprytnych, reszta musi tyrać z buta ;)
      • Gość: cnd Re: Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do row IP: *.ip.netia.com.pl 24.04.13, 19:15
        Zgadza się. System jest daleki od doskonałego, ale tragedii nie ma. Wszystko jest wyłożone w instrukcji i FAQ na stronie internetowej. Co do zamków - to że szwankują nie podlega dyskusji. Trzeba wiedzieć, że przy odstawianiu roweru zamek potrzebuje chwilę na zablokowanie. Wydaje mi się, że problem zablokowanych, "pustych" zamków wynika z tego, że użytkownicy wstawiają rower i od razu cofają, aby sprawdzić czy już zadziałał. Wystarczy dać systemowi 2 sekundy na reakcję. Oczywiście bywa też tak, że zamek zwyczajnie nie działa. Jestem optymistą, ciągle korzystam z Veturilo i czekam na usunięcie usterek.
    • Gość: pz Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do rower... IP: *.lanet.waw.pl 24.04.13, 19:28
    • Gość: pz Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do rower... IP: *.lanet.waw.pl 24.04.13, 19:34
      Również nie mogę przeboleć braku możliwości wypożyczenia przez aplikację w tel. Stałem kilka razy w kolejkach do terminala i już mi się odechciało :( Zwrot faktycznie jest przyjemniejszy. , ale co z tego skoro wypożyczenie roweru zajmowało mi więcej czasu niż sama jazda. Zeszły rok z Veturilo wspominam z rozrzewnieniem...
    • Gość: I Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do rower... IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 11:12
      Jeżeli chodzi o PIN, to gościu trochę pierniczy smutki dlatego, że można go zmienić. Ja np. zmieniłem PIN na sześć szóstek (666666) i go bardzo łatwo zapamiętać. Numer swojego telefonu również każdy powinien oczywiście pamiętać. Co do kłódki (bo to właściwie jedyny numer, który trzeba zapamiętać, bo numer roweru to tylko przez sekundę pamiętamy przy terminalu) to wystarczy wykonać "sygnał" (niby zadzwonić) pod numer kłódki no i mamy go w pamięci telefonu (pamięci wykonanych połączeń) i tyle.
      Z resztą zgadzam się z tym typem.
    • Gość: Michal B. Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do rower... IP: *.play-internet.pl 26.04.13, 14:50
      Kilka uwag do autora tekstu:
      1. pin można zmienić na stronie internetowej po podaniu swoich danych - można ustalić dowolny 6 cyfrowy kod za pomocą którego będziemy wypożyczać rowery.
      2. instrukcja rejestrowania karty miejskiej znajduje się z tyłu terminala.
      Następnym razem polecam zainteresowanie się tematem zamiast wypisywać bzdury. System rowerów veturilo ma oczywiście swoje wady ale część wymienionych przez pana nie jest wadą a jedynie pańskim niezorientowaniem w temacie.
    • Gość: Nextbike Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do rower... IP: 87.105.187.* 26.04.13, 16:04
      Panie Michale
      Zainteresowanie rowerowym miejskim jest ogromne. Odnotowujemy obecnie ponad 10.000 wypożyczeń dziennie. To dla nas wszystkich mega sukces, bo jesteśmy bardziej eco. Dla operatora to ogromny wysiłek, aby sprostać wszystkim wyzwaniom. Jak wiesz każdy system samoobsługowy wymaga czasu na transfer i zapisanie informacji. Ma to swoje odbicie również w samych elektrozamkach - działają w swoim rytmie. Zbyt szybkie wypięcie roweru od chwili zlecenia w terminalu lub zbyt gwałtowne szarpnięcia inicjują blokady. Te unieruchamiają rower na 3-5 minut. Rosną więc emocje i kolejki. Każda taka akcja skutkuje utrudnieniami dla innych Użytkowników i robi sie błędne koło. Dzięki akcjom edukacyjnym oraz doświadczeniu zdobywanym każdego dnia, sytuacja się poprawia. Zapraszamy na FB jest tam sporo przydatnych informacji, niebawem pojawią się filmy instruktażowe.
    • Gość: Chodzacy po chodni Popsute Veturilo. Jak zniechęciłem się do rower... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.13, 00:08
      I dobrze wam tak, chamom. Znowu pelno rowerow na chodnikach, a ja sie czuje jak intruz. Czujny intruz, bo co i raz musze uskakiwac przed kretynami na rowerach..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja