Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach"

IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 12:07
Ostatnio jechałam 168, okna pozamykane na klucz, uchylne okna dachowe rowniez zamkniete, zero nawiewu zeby nie wspomniec o klimatyzacji .. w pojezdzie nie było tłoku ale nawet przy sredniej liczbie pasazerow temperatura znacznie przekraczala optymalna temperature. Jakis koszmar! Po takich przezyciach tesknie za starymi busami i tramwajami w ktorych niezaleznie od pogody mozna bylo otwierac okna wedle potrzeby.
    • Gość: przedsiębiorczy Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" IP: *.devs.futuro.pl 26.04.13, 12:19
      Ja się nie dam żywcem ugotować ani zadusić bez walki! Nie będzie mi maszyna ustawiać komfortowej temperatury! Mam małe kombinerki, którymi bez problemu odblokowuje się okna w autobusach.

      Gorzej z SKM, tam zawsze jest sauna a okna nie da się ruszyć.
    • Gość: PW Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" IP: 85.219.162.* 26.04.13, 12:20
      Jechałem ostatnio tramwajem Pesy i klimatyzacja była ustawiona na zamrażanie.
      • Gość: wojek.08 Re: Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 14:13
        > Jechałem ostatnio tramwajem Pesy i klimatyzacja była ustawiona na zamrażanie.

        Potwierdzam. Na dworze w środę upału nie było, ale w 3 klima hulała aż miło. Było miło.
      • jhbsk Re: Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szy 26.04.13, 14:34
        Gość portalu: PW napisał(a):

        > Jechałem ostatnio tramwajem Pesy i klimatyzacja była ustawiona na zamrażanie.

        Ja miałam to samo.
    • Gość: pasażer Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" IP: *.ip.netia.com.pl 26.04.13, 12:22
      To było już maglowane 1000 razy na forum i nic z tego. Wczoraj jechałem tramwajem nr 37 to czułem się jak w zamrażarce!
      Niestety albo te nowoczesne pojazdy są do bani albo motorniczy/kierowca autobusu są czubkami (po wyglądzie co poniektórych to chyba z kryminału wyszli albo po siłce)
      O szarpaniu to już nie wspomnę...ręce odpadają...
      Pozostaje mieć szczęście i nie trafić na swinga
    • Gość: nowaczek61 Re: Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szy IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 12:25
      Ja tam jechałem dzisiaj Swingiem około godziny 10. Tłok był umiarkowany i przyznam, że gdybym jechał dłużej to zastanawiałbym się, dlaczego nie mam ze sobą kurtki zimowej. Taki zamrażalnik panował w środku, że szok. Jak się przesiadłem i zobaczyłem akwarium, to stwierdziłem, że nawiew naturalny rządzi, i zrobiło mi się dużo cieplej.
    • Gość: Mycha Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" IP: *.pgi.gov.pl 26.04.13, 12:44
      Też codziennie jeżdżę komunikacją... widać rządzi statystyczne podejście do temperatury. W tramwajach jest zimno a w autobusach (przynajmniej tych którymi ja jeżdżę) jest parówa i sauna.
      Od paru dni obserwuję że nawiew w 520 jest wyłączony (o klimatyzacji nie wspomnę). Na oknach pozostała karteczka odstraszająca zakazem otwierania. Co bardziej światli kierowcy uchylają szyberdachy... ale jak w środku jest kilkadziesiąt osób i wszyscy z uporem maniaka oddychają (nie wiedzieć czemu) to duchota robi się w ciągu kilku minut. Już mi się w tym roku 2 razy udało zemdleć w autobusie.

      Dlatego teraz jak mam możliwość dopchania się do szyby to otwieram okno - bo one wcale nie są zablokowane! Tylko trzeba się nieźle przyłożyć żeby tę szybę ruszyć.
      A i tak się znajdzie jakiś inteligent w tłumie który jęczy, że go zawieje i że od smrodu to nikt jeszcze nie umarł ale od przeciągu to i owszem...
    • Gość: warszawianka Re: nie dajmy się zamrozić!!!! IP: 195.42.249.* 26.04.13, 12:48
      Od kilku dni w większości tramwajów, którymi miałam okazje jechać panowaly warunki jak w zamrazarce. Kiedy nareszcie ktos przeszkoli motorniczych do czego służy klimatyzacja, kiedy nalezy ja włączyć i jak się ją reguluje ?!!! Na zewnątrz 14-15 C a w tramwaju chłodzi się jakbyśmy bylli w Afryce. A dziennikarzyna zanim napisze jakiś artykuł niech się przejedzie paroma tramwajami czy autobusami i dopiero na podstawie większej próby sie wypowie.
      • Gość: Wawiak Re: nie dajmy się zamrozić!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.13, 20:07
        A kto Ci powiedział, że to motorniczy czy kierowca jest winny? Pani wszechwiedząca. W Swingu patrzę na temperaturę w przedziale pasażerskim a tam widzę, że prawie w całym tramwaju dochodzi już do 30 st C! Więc..podkręcam klimę, żeby ratować pasażerów hehe. Niestety po dojechaniu na pętlę okazuje się, że mimo takich wskazań czujników faktycznie panują warunki arktyczne w przedziale pasażerskim. Odpuszczam więc troszkę klimę ale po jakimś czasie ktoś przychodzi z pytaniem czemu klima nie włączona i na wagonie sauna? Czujniki pokazują np 22 stC. Weź tu bądź człowieku mądry nie przechadzając się po tramwaju co przystanek aby realnie kontrolować temperaturę.
    • Gość: pasażerka Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" IP: *.rev.snt.net.pl 26.04.13, 13:17
      @warszawianka, dokładnie to samo chciałam napisac. Szlag mnie trafia, co z tego że mamy nowe tramwaje, skoro jeżdżenie nimi to droga przez mękę. Nawet w zimie zamiast dogrzewac, motorniczowie schładzali pasażerów i bardzo często zdarzało mi się jeździc w czapce i rękawiczkach. Idzie lato i jeżeli nic się nie zmieni, będzie taki sam koszmar jak w zeszłym roku, czyli 25+ na dworze, a w tramwaju w najlepszym wypadku 18 stopni, ale zapewne 16. 30 minut w takiej temperaturze przy upale na zewnątrz to ryzyko zapalenia gardła. Dlaczego płacąc ciężkie pieniadze za bilety muszę się kilka razy w ciągu jednej trasy przesiadac żeby trafic na tramwaj w którym jest normalna temperatura? Rozmowy z motorniczymi nic nie dają.
    • Gość: don lopez E tam... Kompletny szou jest wtedy IP: 176.111.229.* 26.04.13, 13:23
      gdy w jednej części pojazdu ludzie jadą ściśnięci na maxa, oczywiście klima ustawiona w pozycji "grill z kurczaka" a druga jest kompletnie pusta z wyjątkiem jednego śmierdzącego pana lumpa z tobołami.
    • Gość: agul Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" IP: *.changeintegrated.com 26.04.13, 15:29
      Albo za ciepło, albo za zimno.

      Wczoraj, jak co dzień, podróżowałam tramwajem linii 17. Zazwyczaj jest to tramwaj swing. Tramwaj był wychłodzony, dodatkowo włączony był bardzo silny nawiew zimnego powietrza. Po 25 min wysiadłam zamarznięta.

    • kiks-x Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" 26.04.13, 16:04
      co za debil napisał ten list.
      nie wiem gdzie jeździł tramwajem ale na pewno nie w warszawie. ma chyba kłopoty z odczuwaniem temperatury. w ogóle szczochy jakich dawno nie miałem okazji przeczytać. oczywiście nie wie że w solarisach zawsze można wyłączyć nawiew, otworzyć szyberdachy czy okna. co oczywiście w temperaturze 15-25 stopni doskonale się sprawdza-nie ma wtedy potrzeby włączania klimy/ogrzewania.
    • neith87 Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" 26.04.13, 19:01
      Jechałam dziś z pracy do CH Reduta autobusem 178. Ludzi niewiele, okna pootwierane przez pasażerów, ale niewiele to dawało, bo autobus jechał powoli, a w środku ogrzewanie hulało aż miło...
      W ogóle uważam, że coś jest nie halo z tą klimą w warszawskiej komunikacji - albo gorąco jak w piekarniku, albo zimno jak w zamrażarce. Zimą człowiek wchodzi z mrozu do autobusu i musi się rozbierać, bo temperatura jak w saunie, natomiast latem z upału wstępuje w mróz. Albo zima do zamrażarki, a latem do sauny. I bardzo rzadko zdarza się sytuacja, gdy temperatura wewnątrz pojazdu jest optymalna (zimą ciepło, ale nie gorąco, a latem chłodno, ale nie zimno)...
    • Gość: klucz Re: Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szy IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 19:27
      nie od dziś wiadomo ze zarząd tępych mózgów ma w dupie jaka jest temperatura w środkach komunikacji, sranie w banie że kierowca autobusu nie może wyłączyć ogrzewania,
      dlatego ja mam odpowiedni klucz czworokątny i zablokowane okna otwieram, a jak ktoś mi jęczy że go zawieje to oczywiście okno mogę zamknąć ale jak zrobi mi się słabo to jego pierwszego obrzygam, patałach odpuszcza a reszta ma radość.
    • Gość: Moto Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.13, 20:19
      Nie wspominając już o motorniczych, którzy mając starszy typ tramwaju muszą śmigać np 10 godzin takim trupem niczym w akwarium z temperaturą w środku np. 55-65 st C!!! We łbie ci się kołuje, oczy aż szczypią od zalewającego je słonego potu. Chciałbyś wysiąść. Masz dość. Niestety wysiądziesz na dobre dopiero za np 8 godzin! Dasz radę szanowny pasażerze mimo tego przewozić BEZPIECZNIE ludzi?? Odpowiem Ci nie dasz rady!
      • Gość: xyz Re: Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.13, 08:42
        Slyszalam od kuzynki ze w srode kierowca autobusu zasłab za kierownicą. Dobrze ze nie spowodował wypadku.
    • Gość: MobilisA075 Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szynach" IP: *.146.71.95.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.12.14, 19:58
      Witam!
      W autobusie linii 109 poza mercedesem nie ma włączonej klimy. Najlepiej to jest w tych solarisach co można jedynie uchylić lufcik! Neoplany to jeszcze w miarę, ale solbusy SM18 mają taką super klimę, że ją czuć tylko pod kratką, a okna zaspawane na super glue. Ja jak widzę solbusa SM18 to w ogóle do niego nie wsiadam. 8.września było na dworze 28 stopni, a jechałem OGRZEWANYM 105, numer boczny 3439. w tych manach kiedyś było poniżej 15 stopni, a teraz jest za gorąco i też ledwo czuć tylko pod kratką i oknami. A co do tramwajów, to w swingach jest różnie. Kretyni robią latem z tramwaju lodówkę, a zimą saunę! Powinny wrócić stare i dobre ikarusy, a nie kupią jakieś klimatyzowane autobusy, gdzie nie wolno otworzyć okna, a jak się otworzy to i tak mało dają, bo są to miniaturki. Proponuję wsadzić HGW do podróży w metalowej puszce. Zmienić te solbusy SM18 i su18 88xy na ikarusy oraz 50 swingów na 13Nki! Chcę znów jeździć w 2 wagonie w kabinie, a nie się smażyć jak kurczak! Na linii 17 jak były 13Nki, to było ich 20 na 60 tramwajów, a swingi miały być za 13N, a na tej linii właśnie jeźdzą TYLKO lodowate/gorące SWINGI nawet nie wiadomo czemu! Przez to na Marymonckiej jak jest 6 i 17, a nadjeżdża swing, to wiadomo że to linia 17, a jak stopiątka to tylko i wyłącznie 6! Dawać 105N na linię 17, bo te swingi już są nudne na tej linii! A co do klimy w puszkach to rano na full [ok 10 stopni] a po południu brak, autobus jest puszką po piwie tyskie lub grzeje-przykład 18xy, 88xy, 34xy, niektóre A7xy. A w solinach,libero klima nie działa!W najgorszym gó...e o nazwie scania okienka małe i kilka sztuk i jechałem nim ze 100 razy, a klima była ze 4 razy! ZLIKWIDOWAĆ TEGO PRZEWOŹNIKA lub kary 1.000.000 zł!
      • grzegorz_s_g Re: Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szy 17.01.15, 08:50
        > onuję wsadzić HGW do podróży w metalowej puszce. Zmienić te solbusy SM18 i su18
        > 88xy na ikarusy oraz 50 swingów na 13Nki!
        Nieogrzewana 13N - pisać o niej jako przykładzie pozytywnym (i to pisać zimą!) to niezły wyczyn. W ikarusach (zwłaszcza za starych, dobrych czasów) też często nie grzano, bo ponoć za bardzo śmierdziało.
        No cóż, każdy na prawo do autokompromitacji, tylko czemu tyle osób z niego korzysta?
        • tomjani Re: Upał w autobusach i tramwajach. "Sauny na szy 17.01.15, 14:40
          Ikarusy były nieogrzewane, ponieważ starsze z nich (te z długim grzejnikiem pod lewą ścianą) miały ogrzewanie od bejzbucha na benzynę (ze zbiornika niezależnego od zbiornika z olejem napędowym dla silnika) a to była machina droga w exploatacji a przy tym niebezpieczna. A nowsze miały mało wydajne nagrzewnice zasilane płynem chłodzącym silnik, ale zimą chłodnice zewnętrzne (niemożliwe do wyłączenia z obiegu) chłodziły silnik na tyle skutecznie, ze włączenie jeszcze i ogrzewania przechłodziłoby silnik. Za to latam nagrzewnice wewnętrzne buzowały na full - bo bez ich wsparcia silnik by się przegrzał, więc wsiadających do takiego Ikarusa pasażerów zaraz ogarniała obezwładniająca fala żaru.
          A tęsknić za produktem gomułkowskiej ery siermiężnego socjalizmu, nieogrzewanymi i wyjącymi jak wozy strażackie jadące do pożaru dryndami 13N, w których fiździało na potęgę przez nieszczelne drzwi jazgoczące jak pilarka przecinająca pień w który ktoś wbił gwóźdź - tfu! Nawet śmieszne, dwuosiowe i zgrzytające na łukach drewniane tramwajki K oraz 4N były od nich lepsze - tam przynajmniej grzejników nie pożałowano.
Pełna wersja