"Dlaczego wciąż mamy chlew po zimie na ulicach?"

30.04.13, 14:35
Bo większość Polaków to brudasy. Taka jest odpowiedź na pytanie zawarte w tytule listu. Dopóki się nie zmieni mentalność ludzi, to nic nie drgnie. Śmieci trzeba wyrzucać to śmietnika, psie gówna sprzątać od razu i będzie czysto. Tylko, że dzieci od małego trzeba tego uczyć.
    • Gość: Zenek Re: "Dlaczego wciąż mamy chlew po zimie na ulicac IP: *.r-link.pl 30.04.13, 15:21
      Wszyscy ludzie to brudasy. Warszawa jest czyściutka w porównaniu do Paryża.
      Od sprzątania mamy też tzw. służby, ale póki nie ma jeszcze opłaty administracyjnej za sprzątanie gówien i paprochów to nie ma kasy Panie, nie ma kasy.
      • rurek00 Re: "Dlaczego wciąż mamy chlew po zimie na ulicac 30.04.13, 16:18
        Wiesz, ja wolę równać w górę, a nie w dół ;) W Paryżu jest faktycznie syf, w Budapeszcie podobnie, ale spójrz na Frankfurt czy Zurich. Na prawdę, można od dziecka nauczyć ludzi nie śmiecenia. Ja sam jakoś nie śmiecę, i żyję. Da się.
        • Gość: pm Re: "Dlaczego wciąż mamy chlew po zimie na ulicac IP: *.rtr.net.icm.edu.pl 30.04.13, 16:30
          piniondzów ni mo. poszli se
          przeca a to sylwestra trza zapłacić, a to za wianki na wiśle, a to czeba park fontann fundnąć...

          zreszto śmieci same zgnijo. kiedyś tam :P
    • ilanek Na zachodzie ? 30.04.13, 15:58
      Szczerze mówiąc w Warszawie jest czyściej niż w wielu stolicach "na zachodzie", pod tym względem nie musimy mieć kompleksów.
      • bene_gesserit Re: Na zachodzie ? 30.04.13, 16:26
        Ja mam w nosie porównywanie Wawy do innych stolic. Mam swoje standardy i nie obchodzi mnie, czy w Paryżu jest czyściej czy brudniej. W Wawie jest brudno - w centrum zwały błota, niedopałków i rozkładających się kup, czyli pozostałości po zaspach sniegu nagminne. Niestety, nie było po roztopach porządnej ulewy, która by sama posprzątała, dlatego jest syf.
      • Gość: pm Re: Na zachodzie ? IP: *.rtr.net.icm.edu.pl 30.04.13, 16:28
        a zarazem brudniej niż w innych...
        przy muzeum etnograficznym i kościele chodniki są usłane śmieciami aż przykro...
    • cezaryk Dlaczego wciąż mamy chlew po zimie na ulicach? 30.04.13, 17:10
      Moim zdaniem mamy chlew na ulicach, ponieważ 3/4 Warszawiaków to brudne świnie.
      Srają swoimi pieskami po trawnikach i chodnikach, pety, papierkii resztki po jedzeniu rzucają pod siebie.
      Jak to zmienić? No edukować. Na przykład za pomocą mandatów w wymiarze takim, aby nie tylko emerytka ale i biznesmen z Koziej Wólki się obesrał a nawet zastanowił.
    • Gość: filut z Pragi Bufet 10tys nowych pierdzistolkow najal to placic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.13, 17:13
      im musi najpierw zeby sie nie zbuntowali i na taczkach Bufetowej nie wywiezli, bo to przeciez sam kwiat Partii Obywatelskiej i wielu skonczylo nawet jakies gimnazja albo inne zaoczne Sorbony

      wiec trzeba im furki,komory, internet, darmowe bilety,premie i inne frykasy serwowac zeby zadowoleni byli i trzymali mocno za twarz warszawiakow pod butem Bufetu
    • Gość: M. G. Nowoczesny przystanek Ratusz-Arsenał - najlepsza w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.13, 17:29
      Najlepszą wizytówką jest przystanek tramwajowo-autobusowy Metro Ratusz-Arsenał. Nowoczesny, podświetlany i czysty przystanek pięknie kontrastuje z morzem petów, których de facto nie powinno tam być bo już od 2,5 roku obowiązuje zakaz palenia na przystankach nie tylko w Warszawie ale i w całej Polsce. To jest żenujące, że blisko ratusza i komisariatu policji dzieją się takie rzeczy. Wstyd i aż serce ściska jaką teraz mamy nie moc prawa w tym kraju.
    • Gość: Kron "Dlaczego wciąż mamy chlew po zimie na ulicach?" IP: *.tonetic.pl 30.04.13, 18:32
      Ano dlatego, że dla bufetowej przyzwyczajonej jak widać do syfu i której syf nie przeszkadza są inne, ważniejsze priorytety aniżeli utrzymanie miasta w czystości.
    • Gość: PSM "Michałów" "Dlaczego wciąż mamy chlew po zimie na ulicach?" IP: *.net-serwis.pl 30.04.13, 19:53
      Pies załatwia się na miejski trawnik. Właściciel nie sprząta. Straż Miejska nie widzi.

      To standard w naszej dzielnicy.

      Prowadzimy śledztwo - co dalej z psia kupą? Czy ktoś to posprząta?

      Na zdrowy rozum dzielnicowy trawnik przy komunalnym budynku mógłby sprzątnąć komunalny dozorca z ZGN (Zakład Gospodarowania Nieruchomościami). Tak jak to robią firmy sprzątające na zlecenie Wspólnot Mieszkaniowych. Nic z tego. Trawnik do sąsiadującego z nim chodnika nie przynależy i sprzątnąć go dozorcy nie wolno, nawet jeśli to trzy machnięcia miotłą. Takie przepisy.

      Więc kto ma obowiązek sprzątać trawnik? Formalnie inna firma miejska - ZPTP (Zarząd Praskich Terenów Publicznych). Zarząd zleca sprzątanie trawników w przetargu. Ale nie psich kup. To odpady niebezpieczne i firma sprzątająca ich sprzątania się nie podejmuje. Psie kupy sprząta więc pracownik ZPTP jeżdżący quadem ze specjalnym odkurzaczem. Ale tylko jak jest sucho i nie ma zimy - czyli przez jakieś 6 miesięcy w roku. O ile sprzęt nie jest zepsuty albo w naprawie. Odkurzacz jest jeden na całą dzielnicę - na takie głupstwa jak sprzątanie psich kup w budżecie miejskim pieniędzy brak. Więc pan na quadzie odwiedza nas raz na tydzień, dwa lub trzy. Wtedy z psich kup zostają już zwykle suche wióry.

      Kto naprawdę sprząta psie kupy z miejskich trawników?

      Nikt nie sprząta. Same parują.

      stowarzyszeniemichalow.blogspot.com/2013/04/kto-sprzata-psie-kupy-z-miejskich.html
    • Gość: gość "Dlaczego wciąż mamy chlew po zimie na ulicach?" IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.13, 19:57
      Teraz widać dokładnie, co z trawnikami i chodnikami porobili kierowcy. Kiedy będą płacić mandaty za takie chamstwo??
    • Gość: freeman No fakt IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.13, 06:42
      Brudno w naszym biednym i zacofanym kraju jest to fakt. Sam czasem w środku tygodnia biorę kilka reklamówek, chwytak do śmieci taki z marketu za 10 zł i idę nad Dolinkę śmieci zbierać. Jest masa gości co chodzą chlać w krzaczorach i mimo że kosze na śmieci są (chyba że ci sami goście w przypływie małpiego rozumu wtaszczą betonowe kosze do jeziorek) to nikt nie kwapi się do nich wrzucać syfu po imprezie. Ja nie mam w tym problemu i choć ludzie na mnie dziwnie patrzą, chodzę i zbieram. Nie da się nie wspomnieć o właścicielach czworonogów którzy gdy tylko ich pupil wypina tyłek i rąbie gdzie stoi głowa w drugą stronę, a potem ucieczka aby się nie schylić (zestawy do sprzątania po sraluchu są na każdej klatce więc nie ma argumentu że nie ma takowego). Ale tak w tym naszym biednym i głupim kraju jest...śmieci i g...no.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja