nessuno 08.05.13, 12:12 Z zapisu czarnych skrzynek wynika, że pożegnali się słowami "Cześć, giniemy!" oraz "Dobranoc! Do widzenia!". Pod Smoleńskiem ostatnie słowa,jakie słyszeliśmy brzmiały "ku...aa" Ot, taka subtelna różnica. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: TW Lolek Pamiętam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.13, 12:17 Pamiętam ten straszny dzień, jakby to było wczoraj. Niech spoczywają w pokoju! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mzb "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościuszki" IP: *.ip.netia.com.pl 08.05.13, 12:20 Pamiętam do dzisiaj huk katastrofy i dym nad Lasem Kabackim widoczny z Ursynowa... Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 08.05.13, 12:31 Naprawdę trochę nie na miejscu jest ocenianie tego, co krzyczy człowiek w obliczu śmierci. Z dużym prawdopodobieństwem nikt spośród nas nie był w sytuacji, w której mógł za chwilę zginąć, a jednak powrócił. Po pierwsze ostatnie słowa załogi "Kościuszki" opisano doprawdy zbyt spokojnie - tylko to czytałam, nawet nie miałabym odwagi wysłuchać, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że oni musieli krzyczeć, a nie spokojnie się żegnać, jakby mówili "Pa, do zobaczenia na tamtym świecie". A przekleństwa załogi tupolewa? Nie umniejszając całego ogromu głupich zachowań załogi, to jest dla mnie całkowicie zrozumiałe. Przecież to musi być odruch, kiedy człowiek widzi: Jezu, co ja zrobiłem, zaraz zginiemy, ja chcę, żeby to był sen! Niestety. Trudno powiedzieć, żebym stała kiedyś faktycznie w obliczu śmierci, ale jestem osobą o niedoskonałym zdrowiu i pewnego wieczora niecałe trzy lata temu czułam, jakbym miała mieć zawał. (Badanie wykazało raczej, że mam refluks żołądkowo-przełykowy, który z powodu bliskości przełyku, przepony i serca może dawać objawy odczuwane jako kardiologiczne.) I mówię szczerze: w tej sytuacji obchodziła mnie głównie moja rozpacz na myśl o tym, że miałabym umrzeć, nie zdążywszy spełnić swojego wielkiego marzenia. Inne rzeczy się nie liczyły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akuku Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.13, 12:37 Tak, z pewnością każdy w obliczu śmierci krzyczałby "o kur...". Dla mnie takie podejście świadczy o zbydlęceniu narodu, jeżeli takie zachowania traktuje się jako normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 08.05.13, 13:07 zewszad_i_znikad napisała: > Naprawdę trochę nie na miejscu jest ocenianie tego, co krzyczy człowiek w oblic > zu śmierci. Z dużym prawdopodobieństwem nikt spośród nas nie był w sytuacji, w > której mógł za chwilę zginąć, a jednak powrócił. Po pierwsze ostatnie słowa zał > ogi "Kościuszki" opisano doprawdy zbyt spokojnie - tylko to czytałam, nawet nie > miałabym odwagi wysłuchać, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że oni musieli > krzyczeć, a nie spokojnie się żegnać, Widzisz, ja nie oceniam. Ukazuję jedynie różnicę, i co by nie mówić - pewną klasę, choć to może niezbyt fortunne stwierdzenie. Na jutubie możesz znaleźć i posłuchać, co i jak mówiła załoga "Kościuszki" do ostatniej chwili. I nie był to krzyk,a nawet powiedziałbym,że do ostatniej chwili załoga i kapitan zachowali spokój i zimną krew. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 08.05.13, 13:21 Oni mieli świadomość sytuacji przez dobrych kilkadziesiąt minut, a nie przez moment, jak załoga Tupolewa. Do tego działali profesjonalnie, i prawie do końca mieli nadzieję, że jednak z tej opresji da się wyjść. I co więcej, gdyby nie podjęto wtedy decyzji, żeby ich nie sadzać w Modlinie, jak przez chwilę rozważano i powietrzu, i na ziemi, (to wydawało się racjonalne, bo w Modlinie nie było sprzętu ratunkowego do lądowań awaryjnych), tylko jednak lecieć te 50 km. dalej na Okęcie, to może by się to skończyło inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 08.05.13, 13:45 Nie ma co gdybać. Bo zaraz pojawi się znaffca, który będzie robił z kapitana mordercę. Już czytywałam takie wypociny. Odpowiedz Link Zgłoś
kracho_polska Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 09.05.13, 15:29 Kapitan robił co mógł. Każda decyzja na dobrą sprawę była zła. Decyzję o próbie dolecenia do Okęcia podjęła załoga. Wojsko i służby cywilne zgodę na lądowanie w Modlinie dało. Głównym czynnikiem takiej decyzji kapitana był brak informacji o warunkach na wojskowym lotnisku w Modlinie. Gdyby podjęto jednak tą próbę, gdyby kapitan znał warunki atmosferyczne Modlina, to i "obstawa" nie do końca mogłaby być potrzebna. O ile zrozumiałem ten temat, to w okolicach Modlina samolot był "nieco sprawniejszy", niż nad Lasem Kabackim. Bardzo polecam dwuczęściowy film z nagraniem rozmów załogi z kontrolą lotów, choć i tak podejrzewam, że go widzieliście: część1: www.youtube.com/watch?v=PDwKcEnHDwg 9:43 - załoga wysuwa alternatywną opcję lądowania w Modlinie (10:51:47) część2: www.youtube.com/watch?v=uoMOA2J61Xw 0:47 - jest zgoda na Modlin (godz. 10:54:05) 3:36 - wciąż aktualna jest decyzja z lądowaniem w Modlinie. 3:39 - brak informacji o sytuacji w Modlinie 4:20 - decyzja załogi, że jednak Okęcie (11:00:23) 9:33 - cześć, giniemy (11:12:13) Nie potrafię ocenić o której nastąpiłoby lądowanie w Modlinie, ale na pewno było by to przed 11:12, skoro do 11:12 Ił zdążył dolecieć prawie do Okęcia i to jeszcze robiąc kółko od strony Piaseczna. Odpowiedz Link Zgłoś
toxicwaltz Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 09.05.13, 21:41 O ile zrozumiałem ten temat, to w okolicach Modlina samol > ot był "nieco sprawniejszy", niż nad Lasem Kabackim. Nie przelatywał w okolicach Modlina. "Brał" Warszawę z drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jojo Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu IP: *.scansafe.net 08.05.13, 13:32 > Naprawdę trochę nie na miejscu jest ocenianie tego, co krzyczy człowiek w oblic > zu śmierci. Z dużym prawdopodobieństwem nikt spośród nas nie był w sytuacji, w > której mógł za chwilę zginąć Pełna zgoda. Człowiek wrzeszczy "o, k***a!!!" nawet gdy się po prostu oparzy, a w takiej sytuacji?! Pewnie, że to źle brzmi, ale co z tego. Też odradzam osądzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli? 08.05.13, 12:35 Bo tak właśnie wyglądały pierwsze chwile po katastrofie. Oczywiście z koszernej tego się nie dowiemy bo okoliczni mieszkańcy to teraz wzorowe lemingi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli IP: 217.33.154.* 08.05.13, 12:46 nie przesadzaj, kiedyś był artykuł i pisano o tym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wieśniak Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli IP: *.play-internet.pl 08.05.13, 13:06 Spokojnie, nie wytłumaczysz mu. Ten troglodyta nie rozumie, że wzorcowy leming 26 lat temu to się dopiero rodził a nie chodził kraść do lasu. Odpowiedz Link Zgłoś
rekin2008 Re: Mieszkańcy, którzy grabili 08.05.13, 13:05 Brak słów na to chamstwo. Wszyscy grabili? Kilkadziesiąt tysięcy ludzi? Zbiorowa odpowiedzialność? Cuchniesz Hitlerem i Stalinem. Odpowiedz Link Zgłoś
ilanek Re: Mieszkańcy, którzy grabili 08.05.13, 23:36 Owszem grabili. To powszechnie znane fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_chester Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy.... IP: *.adsl.highway.telekom.at 08.05.13, 13:07 Moj Tata ktory w tamtych latach pracowal w Biurze Studiow i Projektow Lotnictwa Cywilnego byl krotko po katastrofie w Lesie Kabackim...Mowil,ze to bylo gorsze niz najczarniejszy horror gdzie wszystko wisialo wszedzie ale nie przeszkadzalo co poniektorym "zaopiekowac sie" rzeczami nalezacymi do ofiar.... Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy.... 08.05.13, 14:03 Widziałam ostatnio filmik na którym "zapobiegliwi" rabowali gadżety na mecie maratonu w Bostonie, rozumiem, że były to lemingi eksportowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 08.05.13, 13:09 Jakiej "koszernej", do k...y nędzy? Koszerną gazetą to może być "Midrasz" albo "Słowo Żydowskie", a to, że jakiś promil dawnych redaktorów "Gazety Wyborczej" był żydowskiego pochodzenia, to jeszcze nie powód, żeby mówić o koszernej gazecie. "Gazetę Polską" też określasz mianem koszernej z powodu pochodzenia redaktora Wildsteina? Ja rozumiem, że Ci gdzieś kazali tak "Wyborczą" nazywać, ale może spróbuj od czasu do czasu użyć samodzielnie swoich szarych komórek... > bo okoliczni mieszkańcy to teraz wzorowe lemingi. Ci okoliczni mieszkańcy, którzy okradali ofiary katastrofy, po pierwsze nie byli ludnością napływową (do 1989 roku nie było łatwo osiedlić się w Warszawie "przyjezdnym"), a po drugie dobiegają teraz jakoś do 50tki, więc definicji leminga raczej nie spełniają. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli 08.05.13, 13:34 No, wreszcie ktoś przytarł nosa durnym antysemitom. Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli 09.05.13, 14:54 zewszad_i_znikad napisała: > No, wreszcie ktoś przytarł nosa durnym antysemitom. durny pejsaty, używasz jednego z dyżurnych argumentów judeofilów, już śp. Julius Streicher go dawno obalił :) Odpowiedz Link Zgłoś
todeskult Nie wymagaj od neandertala używania mózgu 09.05.13, 08:33 Nie wymagaj od pisowskiego neandertala używania mózgu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianka dawna Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli IP: *.cust.telenor.se 09.05.13, 09:21 Jesli insynuujesz pochodzenie redaktorow nazywajac Gazete "koszerna" to mylisz sie z adresem. Lepiej skieruj te slowa do Rzepy czy tych roznych dziennikow - bedziesz blizej prawdy. Nie slowa ale fakty sie licza, nie klam. A za klamstwa przepros nas nie ksiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli 09.05.13, 10:31 nazwanie kogoś żydem to insynuacja? ty antysemitko. w ramach pokuty musisz zrobić nadredaktorowi z połykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli 09.05.13, 14:52 Gość portalu: x napisał(a): > Jakiej "koszernej", do k...y nędzy? Koszerną gazetą to może być "Midrasz" albo > "Słowo Żydowskie", a to, że jakiś promil dawnych redaktorów "Gazety Wyborczej" he, he, promil chyba 95% > był żydowskiego pochodzenia, to jeszcze nie powód, żeby mówić o koszernej gazec > ie. "Gazetę Polską" też określasz mianem koszernej z powodu pochodzenia redakto jest to tzw. "Gazeta Żydowska", i nie z powodu akurat Wildsteina, bo koszernych tam jest duuużo więcej, zresztą PiSS to najbardziej zażydzona partyjka w Polsce, obecnie, bo nie-śp. judecja była nie do pokonania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursynowiak Zamilcz debilu ! I wszyscy mu podobni też ! IP: 194.165.48.* 08.05.13, 13:09 three-gun-max napisał: Mieszkańcy którzy grabili trupy też przyszli ? Bo tak właśnie wyglądały pierwsze chwile po katastrofie. Gdybyś miał (i wszyscy piszący w podobnym tonie) jakiekolwiek pojęcie o miejscu katastrofy, to byś wiedział, że "ci grabiący trupy mieszkańcy" to były wówczas "aż" cztery domy zamieszkałych pod lasem rolników uprawiajacych kartofle i tulipany. Cała reszta, czyli najbliższe bloki na warszawskim Ursynowie, od miejsca katastrofy były wówczas odległe o ok. 5 kilometrów. Las Kabacki też nie przypominał miejskiego parku, rowerzyści byli rzadkością bo rzadkością było samo posiadanie roweru (wypożyczalni rowerów Ventulillo też jeszcze nie było :-). Za to służby ratownicze były w pełnym pogotowiu od ponad pół godziny i na miejsce zdarzenia (łącznie z policją) dotarły w około 5 minut po katastrofie. A w pół godziny później cały teren zamknęło wojsko z odległej o kilkaset metrów jedniostki wojskowej A poza tym podejrzewam, że wzorem Antoniego M. sądzisz iż ciała ofiar katastrofy leżały w całości i równiutko na plecach, z naszykowanymi do kradzieży kieszeniami wypakowanymi tysiącami dolarów. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zamilcz debilu ! I wszyscy mu podobni też ! 08.05.13, 13:35 Bacz na to, komu próbujesz to wytłumaczyć. Trollowi, który pod każdym artykułem dopisuje się tylko po to, żeby napisać słowa "koszerna gazeta". Fu, muszę wytrzeć ręce, bo mam wrażenie, że dotknęłam trollowej kupy. A co do hien, to są smutnym faktem przy każdej katastrofie w terenie zabudowanym, w Polsce i nie. Ja zaś wolę pamiętać tych robotników, którzy widząc, co się dzieje, pobiegli na miejsce katastrofy, żeby gasić i ratować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mzb Re: Zamilcz debilu ! I wszyscy mu podobni też ! IP: *.ip.netia.com.pl 08.05.13, 13:54 Nie do końca, wiele źródeł wskazuje, że jednak były grabieże. To była sobota, wiosenne ciepłe przedpołudnie, w lesie kabackim było sporo spacerowiczów. Las wcale nie był tak dziki jak opisujesz, było sporo ścieżek i dróżek. I rowerzyści też byli (to nie średniowiecze tylko koniec lat 80, niektórzy mieli już nawet rowery górskie przywiezione z Zachodu). Pamiętam nawet z pierwszych doniesień iż obawiano się, że poszkodowani mogli również zostać właśnie spacerowicze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursynowiak Re: Zamilcz debilu ! I wszyscy mu podobni też ! IP: 194.165.48.* 08.05.13, 14:07 Jasne że pośród setek przekopujących miejsce katastrofy ratowników mogły się znaleźć jakieś pojedyncze hieny, ale trolle wciąż zarzucają jakieś "masowe grabieże". Teren katastrofy w ok. pół godziny był już szczelnie otoczony wojskiem (jednostka była odległa o ok. 1 km) i o przebywaniu tam osób postronnych nie mogło być mowy. A sam Ursynów to było zaledwie ok. 25% dzisiejszej ludności. do tego był kryzys więc kupno roweru stanowiło nie lada wyczyn. Mówiac inaczej: wystarczy pójść dziś do Lasu Kabackiego i wyobrazic sobie dziesięciokrotnie mniejszy ruch. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Zamilcz debilu ! I wszyscy mu podobni też ! 08.05.13, 14:31 Gość portalu: Ursynowiak napisał(a): > do tego był kryzys więc kupno roweru stanowiło nie lada wyczyn. Mówiac > inaczej: wystarczy pójść dziś do Lasu Kabackiego i wyobrazic sobie dziesięciokr > otnie mniejszy ruch. Człowieku, z całym szacunkiem, ale co ty pyerdylisz? Faktem jest, że w latach '80 kupno czegokolwiek było wyzwaniem, połączonym z odstawaniem w kolejce albo zapisywaniem się na listy społeczne i odhaczaniem w komitetach kolejkowych. Ale drugim faktem jest, że rowerów ludzie mieli po domach ile chcieli, tyle że były to albo składaki lub inne proste rowery z Rometu co najwyżej z tylną przerzutką, albo jakieś Ukrainy, i przeważnie miały je dzieciaki do zabawy. Najzwyczajniej w świecie nie było takiej mody rowerowej jak dziś, i marketingowo wygenerowanej "potrzeby" afiszowania się jeżdżeniem na rowerze po mieście, mimo że samochody miało mało osób, a do komunikacji publicznej nieraz nie dawało się wsiąść już jeden przystanek za pętlą. Odpowiedz Link Zgłoś
siwywaldi Re: Zamilcz debilu ! I wszyscy mu podobni też ! 08.05.13, 14:54 asperamanka napisał: Człowieku, z całym szacunkiem, ale co ty pyerdylisz? Faktem jest, że w latach 80 kupno czegokolwiek było wyzwaniem, połączonym z odstawaniem w kolejce albo zapisywaniem się na listy społeczne i odhaczaniem w komitetach kolejkowych. Przecież mnie nie chodzi o licytowanie się kto wówczas ile miał rowerów za szafą albo kanistrów z benzyna w piwnicy. Ja tylko zwracam uwagę na bzdury piszacych tu dzieciaków. W 1987 roku, Ursynów praktycznie kończył się na linii ulic Belgradzkiej i Przy Bażantarni, skąd do północnej granicy Lasu Kabackiego jest jeszcze ok. 2 km (katastrofa miała miejsce na przeciległym skraju lasu). Nie było też dzisiejszej "mody na rower", więc porównanie ilości spacerujących w momencie katastroy po Lesie ludzi jest jak najbardziej zasadne. Teren katastrofy został błyskawicznie otoczony szczelnym kordonem wojska, bo w takiej sytuacji postawienie jednostki w stan alarmu załatwiało się wówczas jednym telefonem do oficera dyż. WOW, a przepędzenie "szwejów" z Kajakowej zajęło najwyżej kwadrans :-). Mógłbym jeszcze dużo wiecej powiedzić na ten temat, ale z oczywistych względów nie na żadnym "forum internetowym". Pozdrawiam - niech będzie "ursynowiak" (ale nie tylko :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
toxicwaltz Re: Zamilcz debilu ! I wszyscy mu podobni też ! 08.05.13, 14:03 > rowerzyści byli rzadkością bo rzadkością było sa > mo posiadanie roweru Nie taką rzadkością. Standardem było kilka rowerów na rodzinę, my mieliśmy Waganta, dwa składaki i jakąś starą Ukrainę czy cos podobnego, chociaż rower stosunkowo rzadko był używany jako środek transportu, dziś jest używany częściej w tym charakterze. Wagant do dziś stoi w piwnicy, jest na chodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ilanek Re: Zamilcz debilu ! I wszyscy mu podobni też ! 08.05.13, 23:39 Gość portalu: Ursynowiak napisał(a): > rzadkością było samo posiadanie roweru No raczej w PRLu to rower nie był rzadkością. Coś pomieszałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
toxicwaltz Kilkanaście lat temu niedaleko Iławy zginął 08.05.13, 14:07 kierowca. Wiózł w samochodzie (jakieś kombi) kartony z butami, każdy kąt w samochodzie był nimi zapełniony. Karetka i policja, które dojechały na miejsce wypadku, zastały tylko wspomnienie po butach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luszek Re: Mieszkańcy, którzy grabili trupy też przyszli IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.13, 09:49 Głupiś jak but Ursynów był wtedy dzielnicą o największej w Warszawie przestępczości. Przesiedlano tam masowo lumpów z wyburzanych ruder. Poza tym spośród dzisiejszych lemingów większość ssała jszcze wtedy smoczek lub przelewała się z jaja do jaja i na dodatek mieszkała z dala od Warszawy. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DPM [...] IP: 94.42.189.* 08.05.13, 12:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_chester Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu IP: *.adsl.highway.telekom.at 08.05.13, 13:16 A na jakiej podstawie twierdzisz,ze on gnoj jest i do tego smierdzacy? Podstawowe zasady kultury obowiazuja szanowny/szanowna.... Jak i co by nie krzyczeli w TU-154 to fakt jest faktem,ze do tej wycieczki wogole nie powinno bylo dojsc.Nie mieli pozwolenia na nia ale lapska chetnie wyciagneli po panstwowa kase...Ponadto LOT wycofal ten model samolotu juz na poczatku lat 90-tych wiec co robil w 2010 w sluzbie rzadowej?Niepotrzebnie zginelo 90 osob ale za glupote czesto jesli nie przewaznie placa niewinni ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 08.05.13, 13:46 Tak w kwestii formalnej, TU-154 nie był samolotem przodującym w statystykach bezpieczeństwa, ale jego wycofanie z LOT-u w początku lat 1990-tych nie wynikało ze względów bezpieczeństwa, a stąd, że zużywał na "pasażerokilometr" dwa razy tyle paliwa, co analogiczny B-737-400. Z dwóch TU-154, które służyły w 36 pułku, jeden był zamówiony przez LOT, i LOT go już nie odebrał po dostawie w początku lat '90, a drugi był jednym z ostatnich, i najnowszych, odebranych przez LOT, i krótko latał w barwach linii lotniczej. Chodziło o to, że TU-154, oprócz tego, że od biedy miał wystarczający zasięg, by przy niepełnym obciążeniu pokonać Atlantyk, był też najszybszym samolotem pasażerskim z masowo produkowanych, z prędkością przelotową 950 km/h, czyli o dobre 100 km/h więcej od Boeingów czy Airbusów, i dlatego też aż tyle więcej palił. Koszty paliwa w rządowym pułku transportowym nie miały znaczenia, a bardzo niska cena nabycia, zasięg i prędkość, jak najbardziej. Ot i cała tajemnica. Odpowiedz Link Zgłoś
toxicwaltz Do tego Tu-154 był bardzo hałaśliwy. 08.05.13, 13:52 Kiedyś stałem na tarasie widokowym na lotnisku we Frankfurcie. Na drodze kołowania jechał Tu-154. Jego trzy silniki generowały większy hałas z odleglości dobrych 100m niż 4 znacznie większe silniki znajdującego się 30m ode mnie B-747. Wiele portów lotniczych wprowadziło wtedy ograniczenia odnośnie hałasu, stąd stare lotowskie iły i tutki miałyby problem, żeby zostać tam wpuszczonymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mzb Tu-154 nie tak szybko był wycofany IP: *.ip.netia.com.pl 08.05.13, 13:58 Na czarterach w Locie tutki latały aż do 1996 roku. Szybko wycofane zostały natomiast Iły. Warto jeszcze dodać, że katastrofa w Lesie Kabackim skłoniła LOT do zamówienia Boeingów 767, z których pierwszy został dostarczony jeszcze "za komuny" Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Tu-154 nie tak szybko był wycofany 08.05.13, 14:11 Prawda była taka, że linie lotnicze "bratnich krajów budujących socjalizm" miały w zasadzie obowiązek latać sprzętem radzieckim. Z tego obowiązku, trochę na zasadzie "enfant terrible", była zwolniona Rumunia Ceausscu, i Tarom miał Boeingi 707 do obsługi połączeń dalekodystansowych, i brytyjskie BAC 1-11 do krótkiego dystansu, i w latach 1950-tych na krótko wyłamał się tez LOT, kupując używane amerykańskie Convairy C 240 i brytyjskie Vickersy Viscount. Część z nich zresztą rozbito, w wyniku usterek spowodowanych brakiem dewiz na części i na szkolenie pilotów na Zachodzie. W końcu lat 1980-tych, za czasów Gorbaczowa, już się z ideologicznej konieczności zakupu sprzętu z ZSRR można było wyłamać, więc LOT uzyskał polityczną zgodę, po drugiej katastrofie Iła 62, na zakup dalekodystansowego sprzętu z USA. A na początek, o czym już mało kto pamięta, na wyleasingowanie Douglasa DC-8 do obsługi linii do USA, zanim rozstrzygnięto przetarg. Odpowiedz Link Zgłoś
robertmatycz "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościuszki" 08.05.13, 12:54 ' CZESĆ I CHWAŁA BOHAREROM I GLOWNIE KAPITANOWI IŁA'.....Slyszałem tylko po tamtej Tragedii, ze ludzie polecieli grabić pierscionki z rąk o dólary....jesli to prawda, to byli to nie ludzie a Zwierzatka dzikie.A może i gorzej niż zwierzątka dzikie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu IP: *.105.178.238.serv4web.pl 08.05.13, 12:59 Niekoniecznie okoliczni mieszkańcy. Podobno w grabieniu prym wiodło ZOMO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu IP: *.143.161.182.rev.kbt.pl 09.05.13, 08:24 Niestety, niewiele zmieniło się w tych zachowaniach. Przykłądem ostatni wypadek trolejbusa w Gdyni - Panowie, którzy pomagali ofiarom opowiadali w TV, że najgorsze było to, że część ludzi nie pomagała, ale zajęła się zabieraniem butelek wody, którą wiózł rozbity TIR! Odpowiedz Link Zgłoś
toxicwaltz Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 08.05.13, 13:44 W wielu polskich domach na wiadomość o katastrofie też powiedziano "O k...a". Dla tych pilotów była to wyjątkowo ekstremalna sytuacja, a reakcja w takich sytuacjach bywa różna. Nikt nie wie, jak się w takiej sytuacji zachowa, dopóki w niej się nie znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
izabella1991 Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 08.05.13, 14:01 Kto ciekaw widoków po tragedii,to może sobie obejrzeć filmiki na Youtube. Są nawet zdjęcia-gdzieś jest jeszcze dostępna fotka mężczyzny całkowicie zwęglonego ,siedzącego na fotelu z ustami otwartymi do krzyku..nie wkleję jej,bo moderator usunie,ale jak kto ciekaw,to poszuka w sieci i znajdzie... Wiem,ze pani Monika Olejnik była na miejscu katastrofy i jeszcze pojechała zrobić wywiad z jednym z kontrolerów z wierzy.Pojechała do niego do domu,ale ani go nie zobaczyła,ani nie usłyszała-po mojemu chłopina po takim przeżyciu z tydzień mógł nie trzeźwieć-Ja mu się nie dziwię... Co do rabunków-to owszem,byli tacy ,co rabowali-p.Dziewulski o tym wspominał,że musiał aż w powietrze strzelać,aby hieny poszły w cholęrę.Ja mu się też nie dziwię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursynowiak Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu IP: 194.165.48.* 08.05.13, 15:22 izabella1991 napisała: Co do rabunków-to owszem,byli tacy ,co rabowali-p.Dziewulski o tym wspominał,że musiał aż w powietrze strzelać,aby hieny poszły w cholęrę.Ja mu się też nie dziwię... Dziecko ! Pan Dziewulski (i cała jego ekipa) to były takie "pistolety", że gdyby było prawdą to co piszesz, to oni bez żadnego strzelania w 15 sekund każdą "z tych hien" skuli by w kajdanki i dostarczyli komu trzeba. A ówczesna władza zrobiła by im w sądzie taką "pokazówkę", że mówiło by sie o niej do dziś. A poza tym "wieża", pisze się przez "ż" zkropką a nie przez "rz" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 09.05.13, 15:00 izabella1991 napisała: > >Dziewulski o tym wspominał,ż > e musiał aż w powietrze strzelać,aby hieny poszły w cholęrę.Ja mu się też nie d > ziwię... aj, tow. Dziewulski zapewne chciał przegonić konkurencję i nie obrażaj hien, bo tow. Dziewulski to bardziej zwykły sęp, taki co i osraną szmatę zeżre... Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościuszki" 08.05.13, 14:16 Rekonstrukcję przebiegu tej katastrofy (i Kopernika też) przygotowało Discovery Historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benek "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościuszki" IP: 93.154.135.* 08.05.13, 18:38 podobno ruskie od razu uznali, że to wina pilotów. o dziwo prlowska władza się nie zgodziła, żądała wydania dokumentów dotyczących samolotu i wyszło, że to skutek "manipulacji" ruskich przy silniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu IP: *.devs.futuro.pl 09.05.13, 08:57 Polecam film Discovery Channel nt tej katastrofy. To nie "ruskie" manipulowali przy silniku, a Polacy, którzy kombinowali jak się tylko dało, żeby zaoszczędzić kasę montując m.in. mocno zużyte silniki tak, żeby tylko jako-tako sprzęt poleciał. Można tylko mieć nadzieję, że takie praktyki dzisiaj już nie występują... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianka dawna "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościuszki" IP: *.cust.telenor.se 09.05.13, 09:15 W tej katastrofie zginela moja kolezanka, Hania, jedna ze stewardes. Do dzis mam wielki szacunek dla pilotow prowadzacych samolot. Ladowali na lasku aby ratowac tych na ziemi, na koncu imponujace slowa: Zegnajcie, giniemy. Dla nas, dla potomnych pokazali wspaniale opanowanie, najwyzsza odwage i milosc do nas, ludzi tam na ziemi, ktorych ginac ratowali. Jak to sie ma do tzw. katastrofy smolenskiej, w ktorej piloci na koniec klna ordynarnie i zadnego pozegnania tam nie ma? Inni, calkiem inni ludzie. Piloci lotu i ci wojskowi. Dla mnie ta pierwsza katastrofa pokazala hart ducha naszych pilotow, klase i po prostu patriotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
emes08 Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 09.05.13, 09:40 raczej trudno się żegnać, kiedy nawet nie wiesz, że za 2 sekundy zginiesz. gdybyś jechała na czołowe zderzenie z tirem to też byś się żegnała ze współpasażerami, czy raczej krzyczała? to, co zrobił kapitan iła, jego opanowanie i kultura osobista nie podlegają żadnej dyskusji, ale proszę nie oceniać innych, bo nie wiesz, jak zachowasz się w podobnej sytuacji (nie życzę aby kiedykolwiek do takiej doszło). Odpowiedz Link Zgłoś
michal0510 Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 09.05.13, 10:02 > Ladowali na lasku aby ratowac tych na ziemi, na koncu imponujace slowa: Zegnajcie, > giniemy. Dla nas, dla potomnych pokazali wspaniale opanowanie, najwyzsza odwage i milosc > do nas, ludzi tam na ziemi, ktorych ginac ratowali. Sorry, ale to są bzdury, w dodatku obrażające załogę . Jakie lądowanie na lasku, jakie ratowanie ludzi na ziemi? Samolot był na normalnej ścieżce podejścia na 15/33, załoga do końca walczyła o to, żeby posadzić samolot na pasie, z tymże ze względu na zniszczenie układu sterowania utrzymywali wysokość za pomocą trymera. Do lotniska zabrakło im paru sekund, od ul. Puławskiej do początku pasa jest ok. 6 km. Odpowiedz Link Zgłoś
heine-ken Re: "Cześć, giniemy!". Hołd dla pasażerów "Kościu 09.05.13, 12:39 Co do meritum pełna zgoda, zabrakło naprawdę niewiele. Do pasa 15/33 6 kilometrów jest dokładnie od miejsca katastrofy, a nie od Puławskiej. Jeśli celem jest awaryjne lądowanie, wybiera się do tego pole albo akwen, bo tu jeszcze można liczyć na jakiś niebywały cud. W zderzeniu z lasem nawet cuda nie wchodzą w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
peppers01 Szkoda ludzi 09.05.13, 11:08 Szkoda tych wszystkich ludzi. Współczuje ich rodzinom. Chwała poległym pilotom. Niestety zawiodła technologia oraz prawdopodobnie obowiązujący wówczas system. Podobno wojsko nie zezwoliło na awaryjne lądowanie samolotu w Grudziądzu. Pomnik w Lesie Kabackim piękny. Tylko po 26 latach od katastrofy drzewa już całkiem spore wyrosły. Dla tych co nigdy tam nie byli a chcieliby odwiedzić to miejsce podaję współrzędne geograficzne: N 52° 06.846 E 021° 02.642 To około 20min jazdy rowerem lub około godziny spacerkiem z metra Natolin (bliżej niż z Kabat). Jeśli kto s wybiera się samochodem to musi podjechać od drugiej strony Lasu Kabackiego ale dokładnej drogi nie znam. www.geocaching.com Odpowiedz Link Zgłoś
izabella1991 Re: Szkoda ludzi 09.05.13, 11:30 Cześć! Dzięki za podanie namiarów,ja planuję za kilka dni wycieczkę do Warszawy,to chętnie przejdę się do lasku..Powiadasz,że z metra Natolin bliżej-dobrze wiedzieć! Jakowyś internauta zrugał mnie tu,że słowo ,,wieża" śmiałam napisać przez ,,rz"-po prostu pomyliłam się! Każdemu wolno! A niejaki Dziewulski Jerzy sam mówił w jednym z wywiadów,że podczas akcji na Kabatach w powietrze strzelał,więc wierzę mu na słowo.Tak czy inaczej,zginęli tam ludzie i to ze świadomością,że na 99% nie ma dla nich ratunku. Odnaleziono tam biblię z wpisem jednej z pasażerek,że jest pożar i nie wiadomo,co dalej...co ciekawe-dolarów,które ta kobieta ze sobą wzięła,nie odnaleziono. Jest o tym mowa w jednym z wywiadów z rodzinami ofiar.. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Szkoda ludzi 09.05.13, 11:34 historia.newsweek.pl/rocznica-katastrofy-w-lesie-kabackim--dlaczego-w-prl-u-igrano-ze-smiercia,104197,1,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Szkoda ludzi 09.05.13, 11:42 Bliżej będzie podjechać Puławską do Jagielskiej a stamtąd jest ca 15 min spacer. mapa.targeo.pl/Ofiar-Katastrofy-Samolotu-Tadeusz-Kosciuszko-,miejsce_4448924 Odpowiedz Link Zgłoś
toxicwaltz Re: Szkoda ludzi 09.05.13, 13:23 > Podobno wojsko nie zezwoliło na awaryjne lądowanie samolotu w Grudziądzu. A niby gdzie mieliby wylądować w Grudziądzu? Na trawie na aeroklubowym lotnisku w Lisich Kątach o długości pasa 950m, otoczonym przez lasy? Na Wiśle naprzeciwko spichlerzy? W międzywale na wyskości Dragacza czy Wielkiego Lubienia? Inne tereny są albo zamieszkane, albo zalesione, albo pagórkowate; okolice Grudziądza nie są płaskie jak stół jak Mazowsze, teren jest mocno pagórkowaty. I kto miałby ich ratować? Grudziądz jest dziś nieprzygotowany na katastrofę samolotową (nie ma potrzeby, w pobliżu nie ma lotniska pasażerskiego), a wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś