szymi_mispanda 17.05.13, 18:39 proszzz, nawet wam nagralem siem na widelo www.youtube.com/watch?v=4LNM63-hI9c Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
klechoslawik Opisz swoją drogę do pracy. Akcja Zielonego Maz... 17.05.13, 18:39 Wstaję rano, patrzę przez okno. Patrzę jak ludzie idą do pracy. Potem poczytam jak opisują tą swoją drogę. Ja tego nie zrobię. Bo nie mam pracy. Jeśli się nudzisz, poczytaj TO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amx nachalna promocja pedalarzy IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.13, 19:35 ale nie każdy jest studenciakiem, hipsterem, nierobem itp. ludzie muszą rozwieźć dzieci do szkoły czy przedszkola, wracając zrobić zakupy, a pomiędzy załatwić 100 innych spraw... czy da się rowerem? pewnie się da, tylko PO CO? tak samo jak da się utrudniać sobie życie piorąc w balii zamiast w pralce czy korzystając z telegrafu zamiast komórki - tylko PO CO... w mieście tak do 100 tys. mieszkańców faktycznie rower jest wyjściem, ale w tak rozległym jak Warszawa wolę poruszać się tak gdzie chcę, kiedy chcę i jak chcę klimatyzowanym autem a rowerem to po lesie w weekendy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popo Re: nachalna promocja pedalarzy IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.05.13, 19:51 Święte słowa! I jeden nieśmiały apel do rowerzystów: zdejmijcie te pieprzne słuchawki z uszu!!!! Chociaż - w końcu to wasze życie i zdrowie. P.S. Wiem, wredny jestem, bo nie hołubię rowerowej mafii. Nie od czasu kiedy moje 4 letnie dziecko zostało potrącone na chodniku przez pańcię jadącą rowerem (chodnik wzdłuż ulicy, na której dopuszczalna prędkość to 50 km/h, a chodnik nie miał 2 metrów szerokości) - efekt: 4 szwy na policzku dziecka. Rowerzyści won z chodników! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jlb Re: nachalna promocja pedalarzy IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.13, 21:20 Podziwiam twój spokój. Ja na rowerzystów zapedalających po chodnikach, po których się dziś bezpiecznie przejśc nie da, jestem już cięty na maxa. Moje małe dzieci też są rozganiane przez takich cfeli jadących ile pary w nogach, i jeszcze dwoniących na pieszych. Tej pańci, gdyby rozjechała moje dziecko, chyba bym spuścił na miejscu taki wpyerdol, że te cztery szwy musiałaby sobie zakładac nawet w punkcie "G" od środka. A potem bym się zastanawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
mroczny.rowerzysta Jak ktoś ma Ci dzieciaka potrącić, to módl się... 17.05.13, 22:22 ...żeby to był rowerzysta. Bo czasem jest to nie-rowerzysta i wtedy jest dopiero pech: www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/wideo-warszawa-pirat-drogowy-zabi-dziecko_272838.html trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12983150,Jaka_kara_dla_kierowcy__ktory_zabil_6_letnie_dziecko_.html A tu prawdziwy "złoty strzał": www.zw.com.pl/artykul/193690.html?print=tak Będziesz pyskował na rowerzystów, a w końcu w Ciebie lub w Twoich bliskich wjedzie samochód, ot taki lajf... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schechter Re: Jak ktoś ma Ci dzieciaka potrącić, to módl si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.13, 22:48 Typowa logika pedalarza - wolno rozjeżdżać czteroletnie dzieci, bo samochód to by ich zabił, a po zderzeniu z cyklizdą będzie miało tylko szwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Jak ktoś ma Ci dzieciaka potrącić, to módl si IP: *.piaseczno.vectranet.pl 17.05.13, 23:37 "Zielone Mazowsze wznawia akcję "Warszawa na skróty". To kolejny pomysł, by zachęcić mieszkańców stolicy do przesiadki na dwa kółka." Mnie tam ekoterroryści nie muszą zachęcać na dwa kółka... Wystarczyło, że przyszła wiosna i od razu wyciągnąłem szybki motocykl :D A biedota niech zgodnie z trendem sobie pedałuje :D Odpowiedz Link Zgłoś
mroczny.rowerzysta Re: Jak ktoś ma Ci dzieciaka potrącić, to módl si 17.05.13, 23:37 Jakby wszyscy po wypadku mieli tylko szwy, to bylibyśmy najbezpieczniejszym komunikacyjnie krajem na świecie. Wszystkim antyrowerowym hejterom szczerze życzę, aby potrącił ich samochód, bo skoro nie rozumieją, co jest prawdziwym zagrożeniem w komunikacji, to powinni sprawdzić to że tak powiem organoleptycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pik Re: Jak ktoś ma Ci dzieciaka potrącić, to módl si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.13, 23:53 Wystarczy że ludzie przestaną myśleć za cudowne dzieci pedałów i zaczną jeździć zgodnie z przepisami. Problem rowerowych idiotów rozwiąże się sam. Nie hamując przed rowerem przejeżdżającym na czerwonym, dbasz o bezpieczeństwo swoje i bliskich! Odpowiedz Link Zgłoś
mroczny.rowerzysta Re: Jak ktoś ma Ci dzieciaka potrącić, to módl si 18.05.13, 08:21 Niejeden z takich samochodowych napinaczy skończył potem roztrzaskany o drzewo, przy drogach od krzyży aż się roi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umm Re: IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.13, 20:09 jak to się nie da? www.youtube.com/watch?v=v0SEpVo33AM Odpowiedz Link Zgłoś
4o Opisz swoją drogę do pracy. Akcja Zielonego Maz... 17.05.13, 19:53 Ѿ Moja Droga do Pracy Ѿ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Propaganda IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.13, 20:13 Też mi wielka różnica... 25 minut, a 30 minut. Zapomniał ktoś jednak o porze zimowej, słotnej jesieni etc. Ciekawe, czy przez śnieg też jedzie się 25 minut. Poza tym to nic innego tylko propaganda. Osobiście polecam transport szynowy, przy czym rower nie jest i nie będzie nigdy substytutem transportu publicznego. To bardziej kwestia mody, czy bardziej ideologii niż pragmatyzmu i rzeczywistej funkcjonalności. Zapomniano też wskazać, że już dziś pewna część użytkowników rowerów stanowi coraz większe zagrożenie dla bezpieczeństwa, a łamanie prawa poprzez m.in. jazdę po chodnikach, przejściach dla pieszych etc. jest nagminne. Jak się zwraca uwagę, to niektórzy reagują agresją, a tego typu akcje tylko umacniają przekonanie, że rowerzyści to jakaś specjalna grupa i należą im się szczególne przywileje. Nie wiem niby z czego to ma wynikać, bo z pewnością nie z obowiązującego prawa. Należy także przyjąć postawę "zero tolerancji" dla różnych niewłaściwych zachowań. Chodniki dla pieszych, a nie dla rowerów! Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: Propaganda [g] 18.05.13, 08:10 Gość portalu: kolo napisał(a): > Też mi wielka różnica... 25 minut, a 30 minut. Oczywiście, że żadna różnica. Tyle, że samochodem dziś 30, jutro 20, a pojutrze półtorej godziny. Podobnie jest z komunikacją miejską. Natomiast rower daje mi pewność, że czas przejazdu mojej codziennej drogi do pracy będzie mniej więcej taki sam, stały, niezmienny - niezależnie od sytuacji na drogach (korków, objazdów) czy pogody. Wiem, że jak wyjdę z domu o 7:20, to choćby się waliło i paliło, za biurkiem usiądę punkt 8. A wychodząc z biura o 16 jestem niemal pewien, że do domu dojadę przed 17. Chyba, że strzeli mi dętka - wtedy będę kwadrans później. Jeden woli wygodną jazdę w klimatyzowanym wnętrzu, drugi możliwość przeczytania książki. Ja najbardziej cenię sobie czas. Czas, który oszczędzam na dojazdach do pracy. Ale również czas, który musiałbym poświęcić na siłownię/basen/inną aktywność, żeby utrzymać się w formie i zdrowiu. Zaoszczędzone minuty mogę poświęcić dla mojej rodziny. I dlatego rower jest dla mnie świetnym rozwiązaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik Opisz swoją drogę do pracy. Akcja Zielonego Maz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.13, 20:46 Rowerzysta nie jest pieszym, nie jest również świętą krową. Więc wynocha z chodników! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Opisz swoją drogę do pracy. Akcja Zielonego Maz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.13, 20:49 Poniedziałek- zostałam potrącona, na chodniku, przez rowerzystę, nie poszłam do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
fagusp Opisz swoją drogę do pracy. Akcja Zielonego Maz... 17.05.13, 20:54 Oto moja droga do pracy. 8.00 odpalam swoją Camry. Do przejechania mam tylko 7 km - w zasadzie silnik nie zdąży się porządnie rozgrzać, więc średnie spalanie to jakieś 16 litrów/100km. Szczególnie, jak na zewnątrz upał a u mnie chodzi klimatyzacja - spalanie rośnie, planeta się gotuje od emitowanego przez moją Toyotę CO2 a Rostowski patrzy jak mu spada deficyt wraz z każdym przejechanym przeze mnie kilometrem. Może i miałbym wyrzuty sumienia, że przeze mnie właśnie jakiś atol tonie w Pacyfiku - ale jak popatrzę na te sardynki upakowane w nieklimatyzowanym mastransporcie to mi poczucie winy odchodzi. I tak sobie myślę, że jako społeczeństwo osiągnęliśmy rozsądny kompromis. Ci, których stać, jeżdżą samochodami i mają głęboko gdzieś zawodzenie szamanów od Globcia. Ci których na razie nie stać, dymają per pedes i zbiorkomem w poczuciu intelektualnej wyższości nad zmotoryzowanymi, co pozwala im łatwiej znosić niedogodności. I tak się to kręci.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jlb A ta trasa to jest zgodna z przepisami? IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.13, 21:15 "Cała trasa zajmuje mi około 25 minut i jak sprawdziłem, jest to najszybszy środek transportu - przekonuje. - Autobus wraz z dojściem zajmuje ponad 30 minut. Jest także bezpieczna, wiedzie prawie wyłącznie po drogach dla rowerów, parku i niewielkich ulicach." Ostatnio widuję bezczelnych pedalistów nie tylko na Trasie "Ł", czy nawet na miejskim fragmencie S8, ale też na Elektoralnej czy innych jednokierunkowych "niewielkich ulicach" pod prąd. A w prawie każdym "parku" to przeważnie jest zakaz wjazdu rowerami, przeważnie przez cudowne dzieci dwóch pedałów olewany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Zgłaszać każdy przypadek poturbowania... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.13, 21:26 Każdy przypadek poturbowania pieszego na chodniku, na przejściu dla pieszych, parku, osiedlu etc. (generalnie wmiejscu, gdzie nie powinno byćrowerów) należy zgłaszać i najlepiej wzywać funkcjonariuszy celem sporządzenia stosownego protokołu. Przyda się to w postępowaniu odszkodowawczym jako dowód w sprawie (trudny do obalenia przez sprawcę). Ponadto dobrze jest przeprowadzić obdukcję lekarską - też dla celów dowodowych (każdy lekarz dyżurny to zrobi). I bez pardonu występować do sądu o odszkodowanie lub/i utracone korzyści (np w związku z utraconymi zarobkami lub innymi dochodami). Można też w trybie karnym. Zero tolerancji dla "rowerowych piratów" na chodnikach, parkach, osiedlach i przejściach dla pieszych. Wszystkich obowiązują te same przepisyi nie ma "świętych krów". Żądanie kolejnych przywilejów dla rowerzystów jest szkodliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa oraz interesu publicznego. Wpisy internautów tylko potwierdzają, że jest realny problem, o którym się z przyczyn ideologicznych nie mówi głośno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opi Re: Zgłaszać każdy przypadek poturbowania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.13, 23:47 Tylko że nikt nie prowadzi takich statystyk. Nie ma rubryczki - nie ma problemu. Odpowiedzialni za to miasto mieszkają poza nim, więc jego mieszkańców mogą mieć głęboko. Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Opisz swoją drogę do pracy. Akcja Zielonego Maz... 17.05.13, 23:00 Typowe gazetowe zaklinanie rzeczywistości. Pisaniną dla lemingów usiłujecie zrobić z Warszawy miasto dla rowerów. Z miasta, które juz coraz mniej jest dla ludzi... Niezależnie od tego, w jaki sposob się po nim przemieszcza:-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tirinti Opisz swoją drogę do pracy. Akcja Zielonego Maz... IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.13, 00:10 W Poniedziałek jest trochę lipa, bo trzeba rano wstać. 6:15 dzwoni budzik po raz pierwszy, masakra. Po 2 snoozach jest 6:25 trzeba wstawać i się spieszyć. Szybkie mycie i ubieranie i o 7:40 z plecakiem i walizką czekam na windę, czasem jakaś torebka ze słoikami, a co Warszawiak też może być słoikiem. Zjazd 11 pięter do garażu. Teraz byle się przedostać z Woronicza na Prymasa w kwadrans to będzie dobrze. Prymasa do S8 to raptem kilka minut, później kolejne kilka minut i jestem w Konotopie. Tu wreszcie 280KM przestaje się nudzić i można pomykać ponad 200km/h. Trzeba tylko uważać na odcinku w okolicach Wiskitek, gdzie Czesi spieprzyli autostradę i jest ograniczenie do 100km/h a to wyśmienite miejsce do ataków pałkowozów z rejestratorami, trzeba się wlec 120km/h, masakra tyle to można było pomykać po Prymasa, zanim tusek z nowakiem nie sfotoradaryzowali Lemingradu. No ale przynajmniej hipsterię zostawiam za sobą. Koniec województwa i upośledzonej autostrady i znowu można pomykać. Jak w Strykowie jestem przed 8:40 to jest dobrze. Na szczęście więcej lemingów jedzie w przeciwnym kierunku, więc jak już przejadę rondo to do Łodzi jedzie się dobrze. Niestety Zdanowska jest jak bufetowa i zaczęła rujnować miasto buspasami ale i tak daję radę być kilka minut po 9 w pracy. Parking w centrum za 130PLN za miesiąc to nic w porównani z lemingradzkim cenami parkomatów. Kolejne 4 dni do pracy jadę mniej niż pół godziny. Byłoby o połowę szybciej ale Zdanowska niczym bufetowa rozgrzebała połowę ulic w Łodzi. W piątek po pracy powrót do Lemingradu i pół godzin y stania w korku, bo tusek z nowakiem tak się skupili na fotoradaryzacji, że o A1 z Tuszyna do Strykowa zapomnieli. Fajnie, że korporacje powoli się przenoszą z Lemingradu do innych Miast. Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-z-miasta Ja używam wszelkich środków komunikacji więc 20.05.13, 11:41 jestem w miarę obiektywny. W wakacje dojeżdżam samochodem z działki, w sezonie jeżdżę rowerem a w zimie zbiorkomem i muszę powiedzieć jedno: żadne przepisy, obelgi, petycje itd... nie wygrają z ludzką głupotą i brakiem wyobraźni. Nie mam nic przeciwko temu aby rowerzyści jeździli po chodnikach, po przejściach dla pieszych itd pod warunkiem, że robią to z głową. Nie pędzą jak barany olewając innych użytkowników chodników i ulic. Należy się liczyć z tym, że pieszy w każdej chwili może zmienić kierunek; nie można więc mijać go o włos z prędkością powyżej 10 km/h. Dziecko idące chodnikiem to wielka niewiadoma; omijamy szerokim łukiem, zwalniając do prędkości pieszego z ręką na hamulcu. I na miłość boską nie dzwońmy na pieszych jadąc rowerem po chodniku. Rowerzysta jest gościem na chodniku więc nie powinien zachowywać się jak panisko. Zwalniamy, omijamy, czekamy. Niestety ścieżek rowerowych mamy mało, a te co są często utrudniają jazdę rowerem zamiast ułatwiać; dlatego nie miejmy za złe rowerzystom, że bojąc się pędzących aut korzystają z chodników. Jest jak jest i trzeba nauczyć się z sobą żyć. Bez chamstwa i agresji. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś