Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim

IP: *.chello.pl 26.07.04, 23:38
trzeba częsciej kosić i dosiać lepsze odmiany
    • pan_pndzelek Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 08:12
      Gość portalu: hal napisał(a):
      > trzeba częsciej kosić i dosiać lepsze odmiany

      Bzdura! Bachory są w stanie wydeptać do imentu nawet stuletni las. Nie pomogą
      żadne "lepsze odmiany" trawy. Zresztą nie rozumiem szumu. Gówniarzeria ma tam
      naprawdę duży plac wyłożony specjalną miękką wykładziną więc po kiego mają
      jeszcze leźć w szkodę?
      • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 08:22
        Teraz to chrzanisz.

        Według ciebie trawa jest dla ludzi czy ludzie dla trawy?

        Po to bierze się dziecko do parku, aby nie musiało biegać po asfalcie na
        betonowym blokowisku, jakich w Warszawie pełno. Bierze się je do parku, aby
        pobiegało sobie po trawie i miało jakiś kontakt z przyrodą lub choćby jej
        namiastką. Czy uważasz, że dzieci zamiast po trawie powinny biegać po asfalcie,
        bo bardziej wytrzymały?

        Zapomniał wół, jak cielęciem był :(
        • pan_pndzelek Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 08:26
          Teraz to żeś pierdolnął jak chory w kubeł... byłeś tam kiedyś? Bo ja tam kilka
          sezonów z dzieckiem spędziłem i wiem o czym mówię...

          Po pierwsze: dla ludzi są alejki i ławki...
          Po drugie: dla dzieci są alejki, ławki i wypasiony plac zabaw ZE SPECJALNĄ
          NAWIERZCHNIĄ przyjazną głowom i kolanom...
          Po trzecie: trawa (tak jak i kwiaty) jest DLA OZDOBY. Czego ludzie z wiochy od
          dziecka przyzwyczajeni do biegania po gumnie nie mogą jakoś pojąć...
          • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 08:35
            > Teraz to żeś pierdolnął jak chory w kubeł...

            Wylej sobie zawartośc tegoż na głowę, może ochłoniesz.

            > byłeś tam kiedyś? Bo ja tam kilka
            > sezonów z dzieckiem spędziłem i wiem o czym mówię...
            > Po pierwsze: dla ludzi są alejki i ławki...

            W innych krajach ludzie normalnie chodza po trawnikach, rozkładają się tam z
            kocami i nikomu to nie przeszkadza. Tylko w Polsce obowiązuje jakiś dziwny kult
            trawy. Trawie trzeba oddać należną cześć, kontemplować ją z oddali i aby nie
            skalac stopą.

            Kiedyś na każdym osiedlu przysłowiowy pan Wacek w berecie z antenką ustawiał
            krzywą tabliczkę z napisem "Nie deptać trawnika" i chyba przez to tak już
            ludziom w Polsce zostało, że trawnik jest święty. Nawet dla ciebie, choć
            przecież stosunek do komuny masz skrajnie negatywny (zresztą słusznie).

            > Po drugie: dla dzieci są alejki, ławki i wypasiony plac zabaw ZE SPECJALNĄ
            > NAWIERZCHNIĄ przyjazną głowom i kolanom...

            Dziecko już tak ma, że jak woli trawę, to na żadną "specjalną nawierzchnię" nie
            pójdzie. Czy naprawde musimy to uniemożliwiać w imię fanatycznego kultu boskiej
            trawy?

            > Po trzecie: trawa (tak jak i kwiaty) jest DLA OZDOBY. Czego ludzie z wiochy
            > od dziecka przyzwyczajeni do biegania po gumnie nie mogą jakoś pojąć...

            Kwiaty faktycznie sa dla ozdoby, a trawa nie. I nie pisz tu o "ludziach z
            wiochy", tylko pozwiedzaj sobie parki w dowolnym mieście (może być nawet
            ogromne miasto) w Europie zach. tudziez w USA, a sam zobaczysz, że tam trawa
            jest dla ludzi, a nie odwrotnie.


            • pan_pndzelek Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 08:40
              Wyraźnie ludzie z wiochy nie są w stanie tego pojąc co widać po twoich postach.
              Jak już ktoś chce się układać na trawie to kwadrans drogi z tego parku są Pola
              Mokotowskie gdzie ŻADNYCH ZAKAZÓW NIE MA! I co teraz powiesz?

              A co jest "w innych państwach" to mnie akurat serdeczny chuj obchodzi. Ja
              mieszkam tu i życzę sobie mieć w parkach trawę nie wydeptaną przez stada
              bachorów, koniec i bomba...

              PS. Czytaj uważnie tekst, sprawa nie dotyczy wszystkich zieleńców w Mieście
              tylko TEGO PARKU...
              • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 08:58
                > Wyraźnie ludzie z wiochy nie są w stanie tego pojąc co widać po twoich
                > postach.

                To twoje ciągłe nawiązywanie do "wiochy" sugeruje, iż sam z takowej pochodzisz,
                czego bardzo się wstydzisz i na siłe próbujesz się od tego odżegnać.

                > Jak już ktoś chce się układać na trawie to kwadrans drogi z tego parku są
                > Pola Mokotowskie gdzie ŻADNYCH ZAKAZÓW NIE MA! I co teraz powiesz?

                Powiem tyle, że na Polu Mokotowskim postapiono słusznie, nie tworząc zakazów, a
                w Parku Ujazdowskim postapiono nieśłusznie, takwoe tworząc.

                Z tymi 15 minutami drogi to grubo niedoszacowałeś, jesli oczywiście mówimy o
                spacerze i drodze na piechotę.

                > A co jest "w innych państwach" to mnie akurat serdeczny chuj obchodzi. Ja
                > mieszkam tu i życzę sobie mieć w parkach trawę nie wydeptaną przez stada
                > bachorów, koniec i bomba...

                Z przykrością musze stwierdzić, że ogół ludzi akurat serdeczny chuj obchodzi,
                co ty sobie życzysz. Każdy czegoś sobie życzy, ale niestety życie w miescie to
                sztuka kompromisu. I może cię to serdeczny chuj obchodzić, ale nijak tej
                rzeczywistości nie zanegujesz.

                > PS. Czytaj uważnie tekst, sprawa nie dotyczy wszystkich zieleńców w Mieście
                > tylko TEGO PARKU...

                A czym ten park rożni się twoim zdaniem od innych zieleńców, oprócz lokalizacji
                oczywiście?

                Poza tym pisanie o jednym konkretnym zieleńcu wcale nie wyklucza zamieszczania
                w dyskusji uwag i spostrzeżeń o charakterze ogólnym.
                • pan_pndzelek Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 10:13
                  Gość portalu: Automobilista napisał(a):
                  > Każdy czegoś sobie życzy, ale niestety życie w miescie to
                  > sztuka kompromisu. I może cię to serdeczny chuj obchodzić, ale nijak tej
                  > rzeczywistości nie zanegujesz.

                  Rzeczywistość jest taka, że ten wydumany problem tyczy marginalnej grupki
                  bachorów i ich mamuś. Prawdopodobnie są to gówniarze z tzw.
                  bezstressowego "wychowania", którzy nie reagują na normalnie wydane polecenie
                  rodzica - Nie łaź po trawniku. Większość po trawnikach nie chodzi, ergo: nie
                  życzy sobie by grupka wieśniaków niszczyła trawę. Trawa JEST BOWIEM DLA OZDOBY
                  a nie po to, żebyś po niej pajacu spacerował...

                  Jako się rzekło - WIOCHA SIĘ KŁANIA i marzenia o latach dziecinnych spędzonych
                  na bosaka na pastwisku przy pasaniu gęsi. Więc może już więcej nie pisz. Bo
                  pieprzysz jak potłuczony...
                  • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 10:33
                    > Rzeczywistość jest taka, że ten wydumany problem tyczy marginalnej grupki
                    > bachorów i ich mamuś. Prawdopodobnie są to gówniarze z tzw.
                    > bezstressowego "wychowania", którzy nie reagują na normalnie wydane polecenie
                    > rodzica - Nie łaź po trawniku.

                    A po co wydawać w ogóle takie polecenie? Trawa jest dla ludzi, a nie ludzie dla
                    trawy. Obowiązujący w Polsce kult trawy i boskość ją otaczająca to zjawiska co
                    najmniej dziwne.

                    I nie ma to nic wspólnego z tzw. bezstresownym wychowaniem - można przecież
                    dzieciom wydawać dziesiątki innych poleceń, ale nie akurat to konkretne. Tak
                    więc niepotrzebie mącisz, próbując nieudolnie wplatać do dyskusji wątki
                    wychowawcze, które z dyskusja o dopuszczlaności (bądź niedopuszczlanosci)
                    chodzenia po trawie mają tak naprawdę niewiele wspólnego.

                    > Większość po trawnikach nie chodzi, ergo: nie
                    > życzy sobie by grupka wieśniaków niszczyła trawę. Trawa JEST BOWIEM DLA
                    > OZDOBY
                    > a nie po to, żebyś po niej pajacu spacerował...

                    Przypomniał mi się taki świr grasujący po moim osiedlu w latach mojego
                    dzieciństwa - zawsze wyzywał i bił dzieci za to, że grały na trawie w piłkę. Ty
                    wyglądasz mi na podobnego osobnika. Osobnika modlacego się do trawy i
                    otaczającego ją boską czcią. Jeśli godzę w twoje przeżycia religijne, to
                    przepraszam :D

                    Chcesz trawqy dla ozdoby? Zasadź sobie na balkonie. Poza tym nie rozumiem
                    towjego przewrażliwienia - od tego, że ktoś czasem pobiega po trawie, trawnik
                    się nie zniszczy. A ty zachowujesz sie tak, jakbyś porównywał kilkoro
                    dzieciaków do przechodzącego przez trawnik pochodu pierwszomajowego w
                    latach "świetności" PRL-u.

                    A pajac to cię spłodził. Pewnie teraz żałuje.

                    > Jako się rzekło - WIOCHA SIĘ KŁANIA i marzenia o latach dziecinnych
                    > spędzonych
                    > na bosaka na pastwisku przy pasaniu gęsi. Więc może już więcej nie pisz. Bo
                    > pieprzysz jak potłuczony...

                    I co synu pastucha, znów próbujesz na siłę udowodnić, że nie pochodzisz z
                    kurnej chaty? Próbuj dalej, może ci jakaś litościwa dusza uwierzy.
                    • pan_pndzelek Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 10:39
                      Gość portalu: Automobilista napisał(a):

                      PIERDOLISZ SYNU... Wsiądź do tego swojego trabanta i zjeżdżaj... automobilisto
                      w warsztacie klepany...

                      PS. To co piszesz o "kilkorgu dzieciakach" wchodzących na trawę świadczy o tym,
                      że w ogóle nie wiesz o czym mowa i w rzeczonym parku nie byłeś. Tam są setki
                      bachorów dziennie... jeśli nie tysiące...

                      PS2. Trawę mam... w ogrodzie przy mojej willi... ĆWOKU Z BLOKU...
                      • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 10:47
                        > PIERDOLISZ SYNU... Wsiądź do tego swojego trabanta i zjeżdżaj...
                        > automobilisto
                        > w warsztacie klepany...

                        No co pędzelku, argumentów zabrakło, więc się zagotowałeś? Weź zimny prysznic,
                        może to ci pomoże.

                        > PS. To co piszesz o "kilkorgu dzieciakach" wchodzących na trawę świadczy o
                        > tym,
                        > że w ogóle nie wiesz o czym mowa i w rzeczonym parku nie byłeś. Tam są setki
                        > bachorów dziennie... jeśli nie tysiące...

                        ...miliony, miliardy :D

                        Ach jasne, tysiące dzieciaków w jednej chwili szturmuje trawnik niczym masa
                        maratończyków na starcie. Niezłe masz wizje.

                        > PS2. Trawę mam... w ogrodzie przy mojej willi...

                        Z kartonu :D

                        > ĆWOKU Z BLOKU...

                        Jak tam zimny prysznic? pomogłóo czy nadal wrze ci pod kopułą? Stary, ochłoń
                        trochę.

                        • pan_pndzelek Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 10:49
                          EOT i spierdalaj... grzecznie proszę...
                          • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 10:51
                            Więcej zimnej wody, to w końcu ostygniesz.
                          • Gość: lulejka Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: *.cable.ubr08.edin.blueyonder.co.uk 28.07.04, 13:20
                            czy panska agresja wynika z powodu kompleksu malego czlonka? wskazywalby na to
                            nik, ktorego pan uzywa ;o)))

                            Mieszkam w Wielkiej Brytanii i oprocz ozdobnych klombow z kwiatami i trawa (sa
                            za zwyczaj na podwyzszeniach lub ogrodzone) nie ma zadnego trawnika
                            niedostepnego dla ludzi. Nawet ogrody botaniczne sa dostepne dla stop. I myli
                            sie pan, sa gatunki trawy przystosowane specjalnie jako chodniki, patrz co
                            rosnie na stadinach pilkarskich i kortach tenisowych. W ramach prezentacji tej
                            przecudnej nawierzchni przyjaznej dzieciecym kolanom i glowom proponuje aby
                            wykonal pan bieg zakonczony padem na kolana a potam na glowe. Czy moze jyz pan
                            tego sprobowal, wskazywalyby na to panskie posty. Przepraszam za brak wielkiej
                            litery w slowie pan, nie zasluzyl pan ;o)))))))))
                    • kurdybacha Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 14:49
                      powalony pyndzelek
                      > > Rzeczywistość jest taka, że ten wydumany problem tyczy marginalnej grupki
                      >
                      > > bachorów i ich mamuś. Prawdopodobnie są to gówniarze z tzw.
                      > > bezstressowego "wychowania", którzy nie reagują na normalnie wydane polec
                      > enie
                      > > rodzica - Nie łaź po trawniku.

                      odpowiem na Twoim poziomie bo chodzi o te zyby odbiorca komunikatu zrozumial co
                      sie do niego mowi (dlatego niestety wiele nieporozumien bo rozmowcy czesto na
                      roznym poziomie werbalnym sie komunikuja)

                      pierdolisz kocopoly straszne. Nie rozumiem jak mozesz pisac ze chadzales tam z
                      dzieckiem? I co nie ciagnalo go na zielona trawke? Dzieci tak maja ze uwielbija
                      nature :). Ten typ tak ma calosciowo a nie tylko wg choerj teoryji pyndzelka
                      pana "bachory chowane bezstresowo" Nie chodzi o to zeby lataly po tej trawie
                      caly czas ale jesli juz wbiegnie nie robmy z tego strasznej afery. Sa w
                      Warszawie parki gdzie mozna sie rozlozyc na trawce i jest super.
                      Gdyby nie to ze tragiczne to nawet byloby smieszne

                      m
                      >
              • Gość: zdzichu Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: *.itl.waw.pl 27.07.04, 10:23
                Pozwolę się wtrącić do tej żenującej dyskusji, bo zaintrygował mnie fakt, że tak
                podkreślający swoją warszawskość i mieszczaństwo przedmówca nie wie, że Pole
                Mokotowskie jest jedno! Czyżby jednak napływowy warszawiok?
                • pan_pndzelek Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 10:42
                  Kiedyś było jedno, teraz są dwa... oddzielone Al. Niepodległości... To cię
                  uleczyło Kolego Pastewny?
                  • Gość: Wieśniak z Wawy Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.29.248.* 27.07.04, 11:33
                    Uwaga pan_pndzelek jest agresywny. Może jest psem? Osobiście wolałbym dzieci na
                    trawnikach niż srające psy i widok psich klocków wśród tej wspaniałej
                    niewydeptanej polskiej trawy?

                    PS. tylko dlaczego ta angielska czy duńska wygląda dużo lepiej mimo że ludzie
                    się na niej kładą, piknikują a dzieci biegają w najlepsze?
                    • pan_pndzelek Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 11:45
                      Typowe pierdolenie wieśniaka: "na zachodzie, panie, to nawet trawa ładniejsza
                      niż u nas"...
                      • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 12:39
                        Proponuję zakończyć dyskusję z pędzlem - osobnik ten otacza on trawę boską
                        czcią, a jak wiadomo kult religijny opiera się nie na racjonalnych argumentach,
                        lecz na niepodważalnych dogmantach. Dogmaty sa według ich wyznawców
                        niepodważalne, więc nie przekonacie tego osobnika, że się myli i nie oczekujcie
                        od niego racjonalnych argumentó.

                        Zamiast tego uszanujmy jego swoisty kult trawy, żyjemy wszak w epoce tolerancji.
                  • Gość: Wieśniak z Wawy Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.29.248.* 27.07.04, 11:33
                    Uwaga pan_pndzelek jest agresywny. Może jest psem? Osobiście wolałbym dzieci na
                    trawnikach niż srające psy i widok psich klocków wśród tej wspaniałej
                    niewydeptanej polskiej trawy

                    PS. tylko dlaczego ta angielska czy duńska wygląda dużo lepiej mimo że ludzie
                    się na niej kładą, piknikują a dzieci biegają w najlepsze?
                    • Gość: Boskazuzanna Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 12:38
                      Łazienki to nie zwykły osiedlowy skwerek tylko nasze dzidzictwo kulturowe i z
                      racji tego należy im się specjalna ochrona. A dzici neuczone szacunku do
                      niczego wyrastają na takich "automobilistów" i "wieśniaków z Warszawy"
                      • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 12:41
                        A wiesz chociaż, na co wyrosłem? Umówmy się na randkę, to się przekonasz :D

                        PS. Chodziłaś kiedyś po Starówce? Tak? No to już nie chodź. To nasze
                        dziedzictwo kulturowe, a ty je tak bezczelnie i po chamsku depczesz. Jak możesz!
                        • Gość: Boskazuzanna Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 12:44
                          Może nie wiesz ale Starówka to ulice i kamienice nie park i trawniki.
                          • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 12:49
                            No i co z tego? Trawa też jest po to, aby po niej przejść, można się również na
                            niej rozłożyć. No chyba, że wolisz się rozkładać na kostce brukowej.
                            • Gość: Boskazuzanna Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 12:56
                              To jest historyczny park a nie plaża .Rozłóż się zatem w Zamku Królewskim.
                              • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 27.07.04, 13:11
                                Skoro domagasz się tak ścisłej ochrony dla parku, jak dla zamku (czyżbyś nie
                                dostrzegała różnicy między jednym i drugim?), to zgłoś postulat, aby wejście do
                                parku bylo płatne, a zwiedzanie odbywało się ściśle wytyczoną trasa i tylko z
                                przewodnikiem. No i oczywiście na buciki nalezy nałożyć specjalne muzealne
                                kapcie. Żadnego ruchu samopas i bez kontroli!

                                Jeśli postulat zrealizują, zapewne będziesz wniebowzięta.



                  • roody102 Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 15:32
                    Opinie są sprzeczne a i na mapach różnie piszą - na mój gust, to Pole
                    Mokotowskie zostało fizycznie podzielone na dwie części, ale nazwa została taka
                    sama. Inna rzecz, że dodano do niej Marszałka - i tak - część bliżej
                    Politechniki jest wedle niektórzych oznaczeń Parkiem im. marszałka Piłsudskiego
                    a część bliżej Banacha - Polem Mokotowskim. Ale jakoś nie ufam temu planow, na
                    który patrzę. Swoją drogą to można by to kiedyś na łamach Stołecznej wyjaśnić
                    raz o dokładnie. Póki co ja się odwołuję do dawnej tradycji i w związku z tym
                    POLE a nie POLA.

                    ________________________________________
                    Roody102

                    "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
                    umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
                    ich odgadywanie."
    • roody102 Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 27.07.04, 15:33
      BTW, autorowi tekstu wszytsko jedno, Ujazdowski czy Łazienkowski, tak?
      ________________________________________
      Roody102

      "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
      umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
      ich odgadywanie."
    • Gość: baret czy wy k.wa wiecie o czym piszecie??? IP: *.chello.pl 27.07.04, 17:02
      bo w tytule napisane jest Patk Łazienkowski a w treści Ujazdowski. Może wy
      k..wa nie wiecie ze to są dwa różne parki??????????
    • wojtekus A co na to Kaczynski? 27.07.04, 18:00
      Co za bzdura? W Nowym Jorku na Manhattanie W Central Parku mieszkancy moga
      wyjsc na murawe, opalac sie i robic sobie piknik. Ale w Warszawie zawsze musi
      byc wszystko po wiejsku.

      To jest doskonaly przyklad przeciw zielonym ktorych jest wielu na tym forum.
      Uwarzaja oni iz Warszawie brakuje zielonych powierzchni i za kazda cene pragna
      stworzyc coraz to wiecej parkow. Problem polega na tym iz za co bedziemy te
      wszystki parki utrzymywac. Beda wygladac ladnie ale nie bedzie wolno do nich
      wstapic. Administracjo warszawska prosze pujsc po rozum do glowy i przywrocic
      trawe dla mieszkancow.

      Zeby trawa ladnie wygladala powinna byc czesto koszona, nawozona, i od czasu do
      czasu podlewana i dosiewana. Dosianie trawy jest konieczne co roku. Tego sie
      nie robi a efekty sa widoczne.
      • Gość: Boskazuzanna Re: A co na to Kaczynski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:07
        Swietny pomysł ! Posypać chemikaliami a potem wpuścić dzieci. Bardzo zdrowy
        spacerek na zielonej trawce.
        • wojtekus Re: A co na to Kaczynski? 27.07.04, 18:16
          Gość portalu: Boskazuzanna napisał(a):

          > Swietny pomysł ! Posypać chemikaliami a potem wpuścić dzieci. Bardzo zdrowy
          > spacerek na zielonej trawce.


          Analfabetko jedan "zielona" gdzie ja napisalem wyraz "chemikalia" Jak sobie ich
          nie zyczysz to mozesz nawiesc te trawe gownem konskim!
          • Gość: Boskazuzanna Re: A co na to Kaczynski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:24
            Ty chamie - a więc rzeczywiście miałeś na myśli tzw. nawóz naturalny! Myślisz
            że jak tatulo nawoził marchewkę obornikiem to i warszawskie parki też można?
            • wojtekus Re: A co na to Kaczynski? 27.07.04, 18:53
              Lubie Twoje poczucie chumoru.
              • niech Re: A co na to Kaczynski? 27.07.04, 18:56
                A ja twoja ortografie.
    • Gość: Boskazuzanna Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:57
      A ja twojego nie.
    • Gość: Boskazuzanna Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 19:00
      Otóż to . Humoru
    • szaser Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim 28.07.04, 10:13
      Uwaga na niejakiego "automobilistę", który robi zadymy, bo tak się kończą
      wszystkie dyskusje z jego udziałem. W "całej rozciągłości" popieram wwszystkie
      dosadne wypowiedzi pana_pndzeleka. Brutalne ale szczere i mądre.
      • Gość: Automobilista Re: Chroniona trawa w Parku Łazienkowskim IP: 62.233.175.* 28.07.04, 10:18
        > Uwaga na niejakiego "automobilistę", który robi zadymy, bo tak się kończą
        > wszystkie dyskusje z jego udziałem.

        Pierniczysz. Dyskutowałeś ze mną w wątku o wypadku rowerzysty, zabrakło ci
        argumentów, więc wdałeś się w osobiste wycieczki pod moim adresem. A teraz je
        kontynuujesz i żalisz się całem swiatu na niedobrego Automobilistę, który
        wszyczyna rzekomo jakieś "zadymy". Żałosny jesteś.

        > W "całej rozciągłości" popieram wwszystkie
        > dosadne wypowiedzi pana_pndzeleka. Brutalne ale szczere i mądre.

        Twoje prawo. I tylko jak zwykle argumentów ci brak.
        • Gość: Automobilista Re: Dla zaintereswoanych IP: 62.233.175.* 28.07.04, 10:22
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=286&w=14270242
          Zainteresowani mogas prześledzić dyskusję miedzy mną i Szaserem, aby zobaczyć,
          kto z nas posługfuje się merytorycznymi argumentami, a kto uprawia osobiste
          wycieczki.

          Piszę to, bo skoro już zostałem wywołany prze Szasera do tablicy, to czuję się
          winien rzetelnych wyjaśnień.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja