Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ściany...

IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 18:15
Mieszkam nieco dalej - na pradze w okolicach ul. Klopotowskiego. Dokladnie tej nocy, pomimo tego ze mieszkam duzo dalej, wraz z zona slyszelismy muzyke do 3ciej rano. Co prawda sciany w mieszkaniu nie drgaly ale bylo dosc glosno. Na prawde panie i panowie z Gazety ta akcja z cisza nocna to nie jest dobry pomysl. Sam przechodzilem dosc energicznie przez okres clubbingu ale nigdy nie robilem tego kosztem innych mieszkancow czy sasiadow. Nie mam nic przeciwko kawiarnianemu gwarowi ale glosne muzyczne imprezy na powietrzu w weekend powinny konczyc sie najpozniej o godz. 23. potem zawsze mozna isc do klubu.
    • robertmatycz Re: Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ścia 28.05.13, 18:24
      Gość portalu: rrk napisał(a): MA PAN RACJĘ. PRECZ Z HAŁASEM.

      > Mieszkam nieco dalej - na pradze w okolicach ul. Klopotowskiego. Dokladnie tej
      > nocy, pomimo tego ze mieszkam duzo dalej, wraz z zona slyszelismy muzyke do 3ci
      > ej rano. Co prawda sciany w mieszkaniu nie drgaly ale bylo dosc glosno. Na praw
      > de panie i panowie z Gazety ta akcja z cisza nocna to nie jest dobry pomysl. Sa
      > m przechodzilem dosc energicznie przez okres clubbingu ale nigdy nie robilem te
      > go kosztem innych mieszkancow czy sasiadow. Nie mam nic przeciwko kawiarnianemu
      > gwarowi ale glosne muzyczne imprezy na powietrzu w weekend powinny konczyc sie
      > najpozniej o godz. 23. potem zawsze mozna isc do klubu.
    • Gość: pokopek Re: Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ścia IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 18:38
      też mieszkam na Powiślu, mam serdecznie dość ludzi siedzących w parku, którzy z każdym wypitym piwem są coraz głośniejsi, mam dość dudniącej muzyki z tych klubików, mam dość szwendających się ludzi od nocnego do nocnego, to nie jest kultura, ten bałagan, zaplute chodniki, dzięki temu, że młodzi chcą się pobawić zaczęli się pojawiać i pijacy i narkomani, do tego co młodsi zaczynają malować sprayami budynki, to nie jest kultura mili Państwo, to jest absolutny brak kultury
      • Gość: żul_z_Powiśla Absolutnym brakiem kultury są także spontaniczne IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 19:08
        zbliżenia seksualne w krzakach Parku przy Kruczkowskiego.
    • Gość: cisza nocna Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ściany... IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 18:43
      Zapraszam na Puławską i na nocne wyścigi motocyklowe w czasie których używane są pojazdy z przerobionymi tłumikami .....
      • Gość: z Puławskiej Re: Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ścia IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 21:33
        Z tą Puławską to faktycznie porażka....
      • Gość: A. Re: Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ścia IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 23:20
        Ja też zapraszam, tragedia. Dziecko nie może spać.
        • egghead1986 Re: Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ścia 29.05.13, 08:27
          Na motocyklistów jest prosty sposób - struna fortepianowa nad jezdnią :) zrobi się paru Jeźdźców Bez Głowy to następni się zastanowią...
    • Gość: Ela Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ściany... IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 20:02
      Swoją drogą to ciekawe ile watów tam mieli skoro i ja na Dzielnej słyszałam muzykę.
    • Gość: machiato Re: Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ścia IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 21:01
      na Floriańskiej też nie spaliśmy do 3...
    • Gość: masakra Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ściany... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.13, 22:44
      Ludzie nie macie broni, wiatrówek i innych sprzętów walcie do ludzi i po klubach oni wam , wy im. Żarty sie skończyły.
    • Gość: Jendrek Centrum JEST szczegolne... IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.13, 23:33
      "centrum to miejsce specjalne. Ono się nie różni niczym od innych. "

      Rozumiem problem autora, ale teza ktora stawia to bzdura. Na Bemowie, Ursynowie, Ursusie i wielu, wielu innych bedzie mial cisze jak makiem zasial i spokoj.

      Niech sprzeda mieszkanie na Powislu i kupi w ktorejs z tych dzielnic jak ma male dziecko. Albo wynajmie, jezeli wynajmuje.

      To jest obled, wszyscy chcieliby mieszkac w centrum, miec miejsca kulturalne i fajne kluby blisko, ale nie pod ich domem. No wiec sama nazwa "centrum" i "srodmiescie" wskazuje, ze tu wszystko bedzie jedno obok drugiego.

      Ten list mozna odwrocic: niech napisze mieszkaniec Rembertowa, ze ma za malo opcji kulturalnych w poblizu i do wielkiego swiata daleko - przestanmy traktowac Rembertow jako inna dzielnice i tworzmy tam kluby w stylu PKP Powisle, restauracje, miejsca na powietrzu.

      Tu jest kompletne niezrozumienie autora, ze to ON sam sobie jest winien bo sie pcha tam, gdzie te imprezy maja miejsce. Jak nie lubisz samolotow nad glowa, to nie kupuj mieszkania na Okeciu. Na litosc boska, opanuj sie chlopaku.
      • Gość: Terefere Re: Centrum JEST szczegolne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.13, 06:42
        Nie rozumiem po co wymyślać jakieś nowe koncepcje radzenia sobie z nocnym hałasem w Centrum, skoro można wziąć przykład z rozwiązań stosowanych w krajach np. Europy Zachodniej. Tam po prostu o określonej godzinie knajpy wyłączają muzykę. Nadal działają i są pełne ludzi, którzy nagle słyszą nawzajem, co do siebie mówią. Jeżeli gdzieś słychać muzykę to wyłącznie wewnątrz lokali zamkniętych i do tego przystosowanych.
        Ostatnio przechodziłem koło 23:30 ulicą Foksal. Ludzi tłum. Również przy stolikach. Z którejś knajpy wydobywał się taki hałas, że ludzi, którzy siedzieli nad talerzami jedli w milczeniu, albo musieli się przekrzykiwać. Nie widziałem, żeby ktoś tańczył. Ryk przy talerzu - to takie fajne jest? Nie wiem skąd u nas ta potrzeba głośnej klubowej muzyki w kawiarniach i na ulicy po północy...
      • Gość: erger Re: Centrum JEST szczegolne... IP: *.146.226.156.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.05.13, 06:43
        Jędrek, ostatni neuron pod kopułą ci się skopcił... Nie będę uzasadniał tego stwierdzenia, bo i tak nie masz już czym tego pojąć.
    • Gość: też mieszkaniec Re: Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ścia IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.05.13, 07:40
      Człowieku w sb cała stolica była albo na narodowym albo na agrykoli, z obu miejsc dochodził tu hałas. Nad Wisłą było wszystko pozamykane. Ale widać że trzeba też sklepy z alkoholem pozamykać co?
    • Gość: abcd Mieszkaniec Solca: "Nie spałem, od basów ściany... IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.13, 20:38
      zabrac koncesje na alkohol i pozamykac monopolowe w okolicy...nagle cała ta kultura ucieknie gdzie pieprz rosnie...tzn do innych monopolowych..

      niestety ale wasze zale i plucie nic nie da/...nigdy grupka oszolomow i alkoholikow nie wygra z mieszkancami ... predzej czy pozniej kazdy klub nie dajacy spac ludziom w okolicy i nie dbajacy o porzadek wokół zostanie zamknięty... prozne wasze zale próżne wycie...im predzej to zrozumiecie i zaczniecie wymagac od wlascicieli lokali zmian tym dla was lepiej...

      na zabawe do poznych godzin nocnych przy alko i glosnej muzyce jest sposob...wpadli na niego ludzie w cywilizowanych krajach europy zachodniej juz 50 lat temu... po prostu
    • Gość: hs89N326b Hołota z naleśnikarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.13, 07:15
      Również na Solcu pod nr 50 znajduje się niewielki, tandetny, ubogo zrobiony, jednak momentami niezwykle uciążliwy lokalik. To taka pseudo-naleśnikarnia, miejsce wyłącznie dla amatorów kwaśnych jabłek. Schodzą się tam głównie znajomi właściciela (krewni raczej nie, zostali wszak daleko od Warszawy). To tacy niby-hipsterzy. Tak, jak właściciel, któremu się zdaje, że pustkę w głowie załata niechlujnym wyglądem i głośnym, wsiowym śmiechem, a raczej rżeniem. Jego słyszalne wszędzie wokół "he, he, he!" przebija się nawet przez ściany. Wypisz-wymaluj kołek ze wsi. Lubi on zapraszać sobie podobnych znajomych. Ostatnio psim swędem załatwił sobie chyba zgodę na "ogródek". Wykonał to w najtańszy z najtańszych sposobów: tandetny płotek z lichych deszczułek, do tego kilka skrzynek w charakterze siedzisk i coś, co spełnia funkcję blatów - z gołej płyty paździerzowej w funkcji stolików. Dzięki temu po pierwsze ubyło nam 3 miejsca parkingowe, które zajęli, po drugie przybyło coś, co w najlepszym wypadku przypomina zagrodę dla kur na wsi. Choć tak naprawdę to wygląda jak rupiecie wyciągnięte przez bezdomnych z pustostanu, jak koczowisko marginesu społecznego.

      To hołota, która drze się do późnej nocy! Ostatnio urządzili sobie spęd znajomych, którzy się raczyli piwem, marihuaną i pizzą przyniesioną z innego lokalu (muszą mieć sporą wiedzę o własnym jedzeniu, skoro sami go unikają). Gdy już się upalili, szczuli nawzajem na siebie te psy, które ujadały wniebogłosy. Do tego ich wrzaski i prymitywny, narkomański rechot. Bawiło ich to niesamowicie. Nas, mieszkańców już nieco mniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja