Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznych ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 12:45
Urzędnicy cieszą się z tego rekordu? To jest (niewielka) szansa, żeby wreszcie z Warszawy zrobić miasto, a oni chcą saiebbac kasę sobie? Wieś Warszawa powinna dopłacać do takich rzeczy, albo przynajmniej ulgi dawać! Żeby miastem być. Co za pazerna chamota!
    • Gość: zz Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.play-internet.pl 08.06.13, 13:28
      dobrze,ale przyjdzie listopad,grudzien,kto ci będzie siedział w ogrodkach
      • Gość: ela Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 14:06
        W Londynie czy Oslo są podgrzewacze (takie lampy gazowe). U nas też się nauczą je stosować, tylko nie można ludziom kasy zabierać! To jest coś takiego, co uzależnia. Ja w środku bym nic nie przełknęła. Paryż, Berlin, Wiedeń też żre na ulicy.
        • Gość: gosc Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.13, 14:54
          ela, gdzie w Lądku są w zimę te ogródki? daj jakieś adresy, sprawdzi się :)
          • Gość: gg Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 08.06.13, 16:26
            Kolo Cambridge Circus jakis widzialem w styczniu. Generalnie w centrum miasta sporo ogrodkow z podgrzewaczami widzialem jesienia i zima.
          • Gość: ela Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 18:32
            Oszalałeś? Wszędzie!
            • nie.mam.20 Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc 23.06.13, 03:54
              masz racje, sam widzialem na poczatku miesiaca.
    • Gość: kubat Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznych ... IP: *.centertel.pl 08.06.13, 13:32
      Kilkadziesiąt ogródków przy Francuskiej. Ciekawe. Może kilkaset.
      • Gość: ela Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 14:12
        A to policz (jeśli umiesz).
        • Gość: ela Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 15:37
          Bo ja tylko do dziesięciu liczyć niestety umiem.
          • Gość: beb Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.13, 14:59
            Na szybko licząc są tam 23 ogródki. Coś mi mogło umknąć. Niestety o małej różnorodności. 23 to niby jest już kilkadziesiąt, ale w normalnej rozmowie nikt by tak tej liczby nie określił. Czytając, że lokali jest kilkadziesiąt to każdy myśli o większych liczbach- 40, 50, 60.
    • Gość: amx kompromis jest możliwy IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.13, 16:09
      w pasażu na Bemowie jest sporo knajp ale po 23 ludzie przenoszą się do środka a muzyka jest wyłączana (tzn sączy się gdzieś w tle) - da się, da się
    • owca888 Nie warszawiacy. Słoiki warszawskie 08.06.13, 16:15
      Proszę autora,
      Warszawiacy prawdziwi mają odruch wymiotny, jak widzą na Francuskiej np. takie coś o nazwie Baobab, co w NICZYM nie przypomina miejsca, które pamiętają i gdzie bywała Osiecka.
      No ale skąd słoiki mają o tym wiedzie? Sorry, ulało mi się, nie mam nic do "słoików", są dynamiczni i dobrze. Raczej do autora.
      • kan_1 Re: Nie warszawiacy. Słoiki warszawskie 08.06.13, 20:42
        Noooooo. są dynamiczni ale w zakręcaniu weków :))))
        • block-buster Re: Nie warszawiacy. Słoiki warszawskie 09.06.13, 07:07
          Tez jestem wg tego tu wyzej,tzw.sloikiem.Urodzilem sie bowiem w Londynie.Cale zycie jem na miescie,gdzie akurat przebywam,bo mam taka prace,ze musze byc na stand by'u 20 godzin na 24.Nie ma wiec ani minuty na to,aby sobie dwa jajka wrzucic na patelnie czy zagotowac kilo kartofli i oblac je smalcem,jak w/w autor,nienawidzacy przyjezdnych i gdzie indziej urodzonych.Jem sto razy zdrowiej od niego,bo zarabiam 500 euro dziennie.Wiec stale wynajduje sobie same frykasy ze stolu natury i matki-ziemi...A ze sloikow wybieram wylacznie te,ktore daje mi co kwartal moja mama z Puszczy Bialowieskiej z rydzami i borowikami w zalewie octowej.Sa przepyszne i warte kazdych pieniedzy...
          • Gość: andrzej Re: Nie warszawiacy. Słoiki warszawskie IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.06.13, 09:37
            Tez mieszkalem przez rok w Londynie. Ale w Polsce przeciez nie ma juz rydzow, wiec jak? Ja bym wzial kazda ilosc. Daj kontakt ndo Twojej mamy, pls.
            • Gość: andrzej Re: Nie warszawiacy. Słoiki warszawskie IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.06.13, 09:58
              Sorki, zapmnialiem podac Ci moj adrers donsatay@gazeta.pl
    • Gość: Adam a najbardziej cieszy taki widok: chłopak i kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 17:38
      A najbardziej cieszy taki widok w niektórych pubach: do stolika z piwem przychodzi młody chłopak. Student, może trochę starszy. W ciągu 5 minut przysiada się do niego kobieta. W wieku od 35 do 55 lat. Krótka rozmowa. Wychodzą razem. Piwo często zostaje ;)

      Lista takich pubów jest krótka, ale stały bywalec warszawskich lokali na pewno ją kojarzy. :)
      • nie.mam.20 Re: a najbardziej cieszy taki widok: chłopak i ko 23.06.13, 04:03
        dowcip sydnejski

        z supermarketu wychodzi z zakupami dama circa 45.
        zwraca sie do obecnego mlodego rozstawiacza towaru na polkach, co by jej pomogl.
        A mlodzian niczego, wiec tak szukaja samochodu, szukaja na ogromnym parkingu, a pani uroczym glosem, z nutka nadziei:

        - you know, I have itchi pussy.

        - I'm sorry Maam, I don't know those new Japanese cars ;)
    • Gość: miu Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.fbx.proxad.net 08.06.13, 19:23
      Pare dni temu pomysl z parasolami widzialam we Francji - parasolki byly przezroczyste (folia) i zostaly rozlozone... nad ogrodkiem z pomidorami. Ilosc podobna :DDD!
      Gleboka prowincja Francji.
    • kan_1 Warszawiacy jedzą syf na/w mieście. 08.06.13, 20:39
      I co tu komentować. Jedni wolą zjeść przyzwoicie a inni wolą syf na/w mieście.
      • Gość: Agny Re: Warszawiacy jedzą syf na/w mieście. IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 10:45
        Taak jest ! Wszystkim stołującym się na mieście życzę dużo zdrowia oraz rozwinięcia wyobraźni ;-).
    • bene_gesserit Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc 08.06.13, 21:04
      Gość portalu: ela napisał(a):

      > Urzędnicy cieszą się z tego rekordu? To jest (niewielka) szansa, żeby wreszcie
      > z Warszawy zrobić miasto, a oni chcą saiebbac kasę sobie? Wieś Warszawa powinna
      > dopłacać do takich rzeczy, albo przynajmniej ulgi dawać! Żeby miastem być. Co
      > za pazerna chamota!

      Sama jesteś pazerna chamota. Wynajęcie na cały rok od miasta kawałka chodnika kosztuje promil tego, co trzeba płacić za wynajęcie przylegającego do tegoż chodnika lokalu. Żadne koszty. Dla jasności: 1 000 000 spodziewanych zysków podzielić przez 300 spodziewanych podnajemców = 3 333 średnich kosztów rocznych, czyli 300 zeta na miesiąc dla knajpy. A lokal w dobrym punkcie, w zależności od wielkości to obecnie 30 - 50+ tysiaków na miesiąc. Luzuj.
    • adam.2x Uwielbiam te warszawskie knajpki 09.06.13, 01:59
      To jest to czego w USA na ogół nie ma. Może trochę w San Francisco czy San Diego ale na ogół tego rodzaju życie odbywa się w pomieszczeniach. Warszawskie knajpki stały się cudowne, uważam że atmosferą przescigają Latin Quarter/St Germain czy inne miejsca w Paryżu. Cudowna Warszawa, europejska metropolia, doceniajcie swoją stolicę.
      • Gość: Ekspert_z_dupy Re: Uwielbiam te warszawskie knajpki IP: *.146.131.35.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.06.13, 05:55
        A to się ekspert od USA znalazł ... try Miami, Chicago, SF ... pewnieś z Detroit biedaku!

        Warszawa jest niezaprzeczalnie najbrzydszą stolicą Europy i te ogródki góvno dadzą. Aby to zmienić trzeba by to miasto jeszcze raz zbudować :)
        • Gość: spruce Re: Uwielbiam te warszawskie knajpki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.13, 07:31
          Cholera, psia krew, niestety masz rację. Ale ciągle mam nadzieję na jakieś zmiany, chociaż by częściowe (jak te ogródki albo rowery). Miejskość Warszawy jest zabita przez np. hipermarkety. Trzeba to barachło wyrzucić za obwodnicę. Ale jej nie ma.
        • Gość: Adam Re: Uwielbiam te warszawskie knajpki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.13, 08:44
          Warszawa jest ładniejsza niż Berlin,Hamburg,Madryt /wg mnie najbrzydsze,najgorzej zorganizowane miasto jakie widziałem w Hiszpanii, przeciwieństwo przepięknej Barcelony/, Bukareszt,Belgrad, Sofia,Kopenhaga i parę jeszcze innych nieciekawych architektonicznie i urbanistycznie większych miast Europy. Są miasta wg mnie pod tym względem ładniejsze, np. Paryż,Londyn,Praga,Kraków. W Warszawie np. przepiękny jest Trakt Królewski. Wspaniałych jest jeszcze parę innych miejsc. To jest moja subiektywna ocena miast, które osobiście poznałem na przestrzeni ostatnich kilku lat.
          • Gość: Ekspert_z_dupy Re: Uwielbiam te warszawskie knajpki IP: *.180.120.222.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.06.13, 18:22
            Zastanawiam się co Ty bierzesz: speeders?
            • Gość: Kanadol Ekspert z d...y IP: *.abhsia.telus.net 22.06.13, 18:46
              Wracaj na budowe i przestan zasmiecac to forum.
          • nie.mam.20 co do Hamburga to sie grubo mylisz. 23.06.13, 04:06
            Chyba, ze mieszkasz kolo konsulatu na Steilshoop.
        • Gość: luksusem jadę Oto ekspert z dupy przemówił. IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.13, 22:52
          Słuchajcie eksperta.
      • block-buster Re: Uwielbiam te warszawskie knajpki 09.06.13, 07:10
        Masz racje Adamie...Takiego jedzenia,jak w warszawskich knajpkach, nie ma nigdzie na swiecie.Nawet w New York City...
        • Gość: Dawca moczu Re: Uwielbiam te warszawskie knajpki IP: *.181.128.131.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.06.13, 10:48
          Ręce opadają - dvpki wolskie wierzą w jedzenie w stołecznych knajpkach, hehe ... przejedź sie trochę po świecie i ci się gały trochę otworzą :)
          • nie.mam.20 rzygam azjatyckim zuwnem, kopytka, pierogi 23.06.13, 04:09
            kielbasa z rusztu...piwo.
            Moja byla zachwycona, niestety mielismy zbyt malo czasu na wiecej.
            W porownaiu z Londkiem - jestesmy gora.
            Jedyne czego w Polsce nie polecam, to wolowina. Ale to problem hodowli.
            Na steki jezdzi sie do Sydney.
    • Gość: ? Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznych ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.13, 04:36
      Podczas Euro coś działo się tylko na Nowym Świecie i pod Pałacem Kultury. Reszta miasta liczyła straty. Przyjechali kibice ale nie przyjechali inni turyści ( ci normalni). Ubiegły rok to strata spowodowana Euro i kryzysem. Nie jesteśmy świadkami czegoś niezwykłego. Mamy w Warszawie dużo obiektów gastronomicznych. Większość świeci pustkami. Wystawienie ogródka to konieczność, bo ludzie łakną powietrza i przestrzeni. Jeżeli jest pogoda to tam wolą usiąść. Nic dziwnego, że każdy o ten ogródek zabiega. Chcę zwrócić uwagę, że ogródek to ogromny koszt dla przedsiębiorcy. W tym czasie wnętrza lokali świecą pustkami a do zapłacenia czynsz za lokal i ogródek. W ogródku siedzi się godzinami przy piwie za 10 zeta, bo słoneczko, bo miło, bo jutro znów popada,bo w pracy duszno, bo lansik. To żaden interes. To tylko ładnie wygląda. Warszawiacy mało jedzą na mieście. Mało i tanio. Kryzys.
      • Gość: Dawca moczu Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.181.67.206.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.06.13, 07:03
        Przyjechali kibice ale nie przyjechali inni turyści ( ci normalni)
        ------
        Kto o zdrowych zmysłach przyjedzie do Warszawy, gdy może pojechać do Pragi, Budapesztu czy nawet do Rygi lub Tallina za te same pieniądze. Poza agencjami to paskudne miasto nie ma nic do zaoferowania ... get a life, loser!
    • woj46 Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznych ... 10.06.13, 13:41
      Bardzo ładne zdjęcie - dziewczyny piją przy stoliku piwo (z gwinta), obok zaparkowany rower. Zauważcie, na ilu zdjęciach wśród raczących się piwem pod chmurką są rowerzyści. I to ma być wzór do naśladowania?
      • Gość: Kelner Re: Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznyc IP: *.146.68.22.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.06.13, 15:06
        To są rowery pracowników :)
    • Gość: wypędzony Warszawiacy jedzą na mieście. Rekord ulicznych ... IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.13, 22:09
      To nie Warszawiacy. To SŁOIKI jedzą na mieście. A takze studenci za pieniądze od matki i ojca.
      Miasto nie zarobi miliona zlotych. Bufetowa straci stołek i następca będzie mądrzejszy. Miastp podniosło w Śródmieściu opłatę za użytkowanie wieczyste o 100 proc. Przed kilku laty o 400 proc. I do z nas miliardy. A wy tu pitolicie o milionie.
    • Gość: h ja mam wrażenie, że większość to obcokrajowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 11:05
      Wydaje mi się, że większość osob stołujących się na mieście to obcokrajowcy
    • Gość: asd No to jak, jest kryzys, czy go nie ma? IP: *.252.28.177.internetia.net.pl 22.06.13, 22:46
      Bo jedzenie na mieście to luksus. W czasach kryzysu powinno się gotować w domu! Kto kogo robi w balona?
    • nie.mam.20 mnie sie podobalo, ale 23.06.13, 03:53
      1 .ceny! Dla miejscowych miejscami zaporowe
      2. czas na poprawe kawy. do tego potrzebny jest import dobrej kawy, a nie niemieckiej lury
      ps - ta organiczna jest zupelnie do luftu
      3. ktory pociotek redaktora prowadzi te kafejki na Kepie?
      4. jest fajnie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja