and192
29.07.04, 09:10
Mój ojciec - powstaniec dostał pocztą zaproszenie na uroczystości, jednak
okazało się, że aby w nich brać udział - musi osobiście przyjść do hotelu
Warszawa. Dodatkowo - mimo niedawnych zapytań listownych z Urzędu Miasta o
osoby towarzyszące - nikt z rodziny nie będzie mógł być razem z nim na
obchodach, a jest to człowiek starszy i ma trudności w poruszaniu się. Ojciec
w tej sytuacji zrezygnował. Uważam, że piętrzenie trudności ze strony
organizatorów jest przejawem braku wyczucia albo bałaganu. Czyżby kroiła się
uroczystość tylko dla vip-ów?