Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzytomn...

    • Gość: spójrz tu: http://info.onet.pl/959806,11,item.html IP: 62.29.248.* 04.08.04, 14:15
    • Gość: Stan Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.04, 14:25
      Kierowcy autobusow czy motorniczy w tramwajach nie powinni miec zadnego kontaktu
      z gotowka czy biletami do sprzedazy, szczegolnie w nocy.
      • d.z Re: Zemsta już się dokonała ale nie w Warszawie. 04.08.04, 14:30
        W Wieszowej koło Bytomia kierowca autobusu zabił pasażera. 28-letni mężczyzna
        zwrócił mu uwagę, że zatrzymał autobus w niewłaściwym miejscu – pojazd stał
        przy kałuży. Po tej uwadze kierowca wyjął nóż sprężynowy i uderzył pasażera w
        klatkę piersiową. Mężczyzna zmarł na miejscu.

        Kierowca po prostu odjechał. Później sam zgłosił się na policję w Bytomiu, a
        właściwie zmusili go do tego pasażerowie, którzy próbowali go zlinczować.

        Tragedia rozegrała się przed południem w miejskim autobusie numer 132.
        tinyurl.com/66phq
    • Gość: Wroobel Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.mesart.com.pl / *.mesart.com.pl 04.08.04, 14:42
      Niedawno banda kilkunastu osiedlowych orangutanów pobiła dla rozrywki mojego
      brata i jego kolege w pełnym ludzi 603 na Woli. Gdyby ich wywlekli z autobusu
      na przystanek, kto wie jak by sie to skonczylo. Nie dziwie sie ze nikt nie
      reagował, bo wtedy też by oberwał. A najgorsze jest to ze na tego
      typu "podludzi" nie ma skutecznego sposobu.
    • istustaja Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto 04.08.04, 14:56
      W moim mieście od 2 czy 3 miesięcy w autobusach nocnych są konduktorzy - tacy
      wielcy i przypakowani. Kierowca otwiera tylko jedne drzwi przy których stoją ci
      dwaj "konduktorzy" i to oni wpuszczają ludzi do autobusu - trzeba im pokazać
      bilet albo kupić od nich. Są jak bramkarze przed klubem. I muszę przyznać, że
      dobrze spełniają swoją rolę - byłam raz świadkiem sceny, kiedy podpity facet
      próbował wszcząć bójkę - "konduktorzy" od razu zareagowali i pomogli panu
      wysiąść ;) od razu. kierowca się zatrzymał nie czekając na przystanek.
      I są 3 plusy tej sytuacji:
      - jest dużo bezpieczniej (w każdym razie w autobusie, na przystanku to już inna
      sprawa)
      - ZK ma nowe źródło dochodów (bez biletu nie da się wsiąść do autobusu)
      - kilku bezrobotnych znalazło pracę.

      Może by tak wypróbowac ten pomysł w Warszawie?
      • Gość: http://pamietamy.t Re: czyzby u ciebie mafia zalegalizowala dzialalno IP: *.cegs.itesm.mx 04.08.04, 17:39
        pamietamy.tripod.com
    • Gość: gucio Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.echostar.pl 04.08.04, 14:57
      Ci chłopcy na pewno słuchają hip hopu...
    • Gość: stachu44 A co w tej sprawie powie min. Kalisz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 15:02
      Co robia generalowie policji i ABW, jest ich kilka tysiecy, a dzielnicowego nie
      widzialem od kilku lat.
    • Gość: kierowca nocnego Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.aster.pl 04.08.04, 15:02
      dziś w nocy został pobity kolejny kierowca z 605
    • Gość: spl Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: 217.153.92.* 04.08.04, 15:03
      Coś się Stasiakowi pomylił kierowca komunalny z prywatnym ochroniarzem.

      Nie dziwię się kierowcom, że boją się czynnie interweniować - choć są chlubne
      wyjątki - ale oburzam się również na ich całkowita obojętność.
      Jak kiedyś poprosiłem kierowcę, żeby uprzedził pazażerów przez "sitko", że w
      autobusie są kieszonkowcy, to udawał głuchego. A później taki szofer dziwi się,
      że w sytuacji kryzysowej wozi całą wycieczkę "głuchych".

      • Gość: kierowca nocnego Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.aster.pl 04.08.04, 15:06
        zapraszam kolegę spl do pracy w mza na nocnych
        • Gość: Konrad do kierowcy nocnego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 08:20
          Wiesz moze czy dostalo sie kierowcy z Kleszczowej czy z Ostrobramskiej ?! I
          jakim busem jechal bo jesli lewarem to nie mial zbyt wielu szans ...
          • Gość: 5520 Re: do kierowcy nocnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 14:52
            > Wiesz moze czy dostalo sie kierowcy z Kleszczowej czy z Ostrobramskiej ?! I
            > jakim busem jechal bo jesli lewarem to nie mial zbyt wielu szans ...

            Z redutowej....

            Nie wiem jakim wozem jechał, ale jeśli chodzi ci o budowe kabiny - to jednak
            większość Ikarusów - nie tylko lewary, ale także i automaty ma wejście z
            przedziału pasażerskiego do Kabiny.
            Odzielne kabiny mają tylko Ikarusy 280 o numerach 52xx, 53xx, 54xx i 55xx
            • Gość: KOnrad Re: do kierowcy nocnego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 15:31
              ale z Redutowej to ten na 610 a na 605 pytalem czy z "11" czy z "10" byl
              kierowca. Co do budowy kabiny to jesli chodzi o automaty tylko 57 i chyba 56
              nie maja oddzielnej kabiny i moze pare busow z nr. typu 2667
              • Gość: 5520 Re: do kierowcy nocnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 16:09
                > Co do budowy kabiny to jesli chodzi o automaty tylko 57 i chyba 56
                > nie maja oddzielnej kabiny i moze pare busow z nr. typu 2667
                > ale z Redutowej to ten na 610 a na 605 pytalem czy z "11" czy z "10" byl
                > kierowca. Co do budowy kabiny to jesli chodzi o automaty tylko 57 i chyba 56
                > nie maja oddzielnej kabiny i moze pare busow z nr. typu 2667

                Automaty, bez oddzielnych kabin powiadasz - 57xx, także 51xx, (co do 56xx -
                różnie cześć ma, cześć nie) wsyztskie zaczynające się od cyfry 2 (opócz 2511 i
                2512)
                Oddzielnej kabiny nie posiadają też wsyztskie Ikarusy 260 (krótkie), które
                niestety przeważają na liniach nocnych

                Co do pobicia na 605 - nie znam szczegółów
                • Gość: Konrad Re: do kierowcy nocnego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 16:29
                  no wlasnie co do solowek ... moze dyspozytorzy MZA teraz zaczna wysylac
                  wylacznie busy z oddzielna kabina ?! Nawet jesli bedzie przez to stara kasy to
                  jednak bezpieczensrtow jest wazniejsze ...
                  Nie tak dawno widzialem jak 611 i to w noc weekendowa jechala solowka z R11,
                  ale chyba 611 to jedna z najbezpieczniejszych linii nocnych jest ... ;)
                  Ja osobicie chcialbym byc kierowca i te wydarzenia mnie nie zrazily ale
                  zbulwersowaly (jak pozostale tego typu: np. 501 i pobity kierowca z R7, czy w
                  Wesolej w lany poniedzialek poprzedniego roku) ...
                  • Gość: 5520 Re: do kierowcy nocnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 17:34
                    > no wlasnie co do solowek ... moze dyspozytorzy MZA teraz zaczna wysylac
                    > wylacznie busy z oddzielna kabina ?! Nawet jesli bedzie przez to stara kasy
                    > to jednak bezpieczensrtow jest wazniejsze ...

                    Dyspozytor nie może sam z własnej woli wysłać Przeguba, w miejsce gdzie miała
                    jechać soloowka, bo kierownik zakładu moze go za to ukarać. Tak więc ta
                    inicjatywa musiała by wyjść od kogoś z centrali MZA. A poza tym - skoro w 2511
                    i 2512 udało sie zamienić zwykłą kabinę otwieraną na oddzielną. Może by sie
                    dąło wyznaczyć określoną ilość soloowek na linie nocne i przerobić im kabinę na
                    zamkniętą...

                    To jest kolejna możliwość...
      • Gość: 5520 Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 14:45
        > Nie dziwię się kierowcom, że boją się czynnie interweniować - choć są chlubne
        > wyjątki - ale oburzam się również na ich całkowita obojętność.
        > Jak kiedyś poprosiłem kierowcę, żeby uprzedził pazażerów przez "sitko", że w
        > autobusie są kieszonkowcy, to udawał głuchego.

        Już ładnych kilka lat temu jeden kierowca wskazał na pętli policjantom
        kieszonkowca.... Nie dojeździł do końca zmiany ... W tym przypadku mogło by być
        podobnie.

        > A później taki szofer dziwi się,
        > że w sytuacji kryzysowej wozi całą wycieczkę "głuchych".

        To jest pewna różnica... Bo ludzie jak zareagują to po całym zajściu rozejdą
        się i pozostają prawie całkowicie anonimowi i dużo trudniej przestępcom ich
        odnaleźć i się zemścić. A kierowca - musi dojeździć do końca zmiany, więc
        nietrudno go znaleźć gdzieś na pętli kiedy będzie sam...
    • Gość: paparazzi Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: 195.205.44.* 04.08.04, 15:05
      A w jakim do cholery to się stało mieście ?
      • roody102 Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto 04.08.04, 15:27
        W Kuala Lumpur.
        ________________________________________
        Roody102

        "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
        umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
        ich odgadywanie."
        • lewe_oczko_misia_rysia Skrócić trasę do Szembeka niech dzikusy chodzą 04.08.04, 15:51
          pieszo :(
          • Gość: 5520 Re: Skrócić trasę do Szembeka niech dzikusy chodz IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 14:58
            Myśląc w tym kierunku, trzeba by skrócić też 606 do M. Wilanowska (postój na
            PKP Jeziorki, też nie należy do przyjemności), 605 do Szembeka, 611 do Okęcia
            i.t.d....
          • Gość: Belzebub Re: Skrócić trasę do Szembeka niech dzikusy chodz IP: *.nbp.pl 10.08.04, 12:14
            Popieram całym sercem! Nocniaki na prawej stronie wisły powinny kończyć trasę
            na Szembeku! A reszta niech zasuwa na piechotę albo siedzi cicho na prowincji!!
    • Gość: diks Kierowca autobusu zabił pasażera IP: 195.116.118.* 04.08.04, 15:50
      Polecam jeszcze jeden artykuł o tej tematyce w GW.
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2212515.html
    • Gość: piotr Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:54
      Drodzy kierowcy byliscie pierwsi którzy strajkowali
      za solidarnosc (bo za komuny było "zle") a teraz co - "wstyd",
      przyklejenie do ciepłych stołków
      jak widzicie co się dzieje gdzie sa wasi przywoddcy z tamych lat
      kiedys cukier drożał cała polska strajkowała a teraz...
      Mamy co chcieliśmy.
      broncie sie sami po politycy i i wałesiarze wam nie pomogą
      a jeszcze zaszkodza.
    • Gość: Peppers Hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:58
      1. Ja od zawsze uwazalem, ze novnymi autobusami jezdzi w wiekszosci bydlo. U
      bojkach, kradziezach, gwaltach w nocnych autobusach slyszy sie od lat. Popiera
      kierowcow w ich decyzji o ewentualnym strajku.

      2. Glupota wedlug mnie bylo jednak wprowadzenie sprzedazy biletow przez
      kierowcow. Po pierwsz maja oni teraz przy sobie sporo ilosc gotowki i biletow,
      ktore mozna przeciez potem sprzedac. A wiadomo okazja czyni zlodzieja. W kazdym
      kraju i w kazdym spoleczenstwie. Po drugie wiekszosc Warszawiakow i tak ma
      karte miejska. Po trzecie w tak duzym miescie jak Warszawa bilet mozna kupic
      doslownie wszedzie a kupowanie u kierowcy dodatkowo spowalnia czas przejazdu
      trasy.

      Pozdrawiam!
      • roody102 Re: Hmmm 04.08.04, 17:29
        Kupowanie u kierowców jest dobrym pomysłem - ponieważ większość ma kartę, to
        nie spowalnia jazdy tak bardzo a z kolei dla przyjezdnych jest to bardzo
        wygodne i w zasadzie intuicyjne, że bilet można kupić w autobusie. Natomiast w
        nocnych należy z tego zrezygnować - jeśli oni wożą po 1500pln a jeszcze gazeta
        teraz o tym pisze, to jest to ewidentne proszenie się o napad. Z tym, że to
        oczywiście nie jest żadne rozwiązanie kwestii bezpieczeństwa jako takiego.
        • Gość: 5520 Re: Hmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 15:07
          > jeśli oni wożą po 1500pln

          To też wydaje mi się trochę ubarwione... Biorąc pod uwagę, ze bilet u kierowcy
          kosztuje 3 zł, to Kierowca musiałby mieć ich przy sobie 500. Nie znam kierowcy,
          który woziłby takie ilości biletów - a kierowców znam naprawdę wielu

          Zwykle normą jest po 20 biletów normalnych i ulgowych co daje 20x3+20x1,5=90zł
          Wiec nie wiem skąd nagle wzięło się 1500zł?
    • Gość: BEXA Uwagi... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 19:56
      Po pierwsze - serdeczne życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Pana
      Kierowcy !!!

      A teraz po kolei;
      1. Chwała Gazecie Wyborczej, że dostrzegła i nagłośniła problem.
      2. Nie ma co się dziwić, że kierowcy autobusów są jacy są, skoro pasażerowie
      (ludzie) są jacy są. Całe szczęście, że opisywany kierowca "wyjdzie z tego",
      ale obawiam się, że ślad w psychice po takim zajściu zostanie na dłużej. I inni
      kierowcy staną się ostrożniejsi (i nie będą reagować, jeżeli problem nie będzie
      ich dotyczył...).
      3. Jak telefon komórkowy ma poprawić bezpieczeństwo??? Otóż aby z niego
      skorzystać trzeba wykręcić numer, poczekać na połączenie i powiedzieć o co
      chodzi. Zgoda, to trwa sekundy, ale za to jakże cenne.
      Powinien być przycisk alarmowy, jedno naciśnięcie i policja jest przy autobusie
      w KRÓTKIM czasie. Ale do tego potrzeba trochę innego wyposażenia niż telefon
      komórkowy.
      4. Mogłoby być tak, że pętle są traktowane jako przystanek. Wystarczy
      skorygować rozkłady jazdy. Przerwy w pracy można zrobic na Centralnym, gdzie
      wszyscy kierowcy są w jednym czasie i jest bezpieczniej. Co prawda innym
      zagadnieniem (i nierozwiązanym) jest bezpieczeństwo pasażera na pętli.
      5. W takiej sytuacji należałoby zlikwidować sprzedaż biletów w autobusach. W
      każdym bądź razie na pewno kierowcy nie powinni wozić ze sobą pieniędzy. Utarg
      z biletów to kilka-naście złotych. Ale wtedy pasażer musiałby mieć odliczoną
      kwotę (w przeciwnym wypadku brak sprzedaży).
      6.Co oznacza, że "policja spróbuje w środę" ???? To jakaś przestroga dla
      napastników ??? To w czwartek już policjanci nie będą próbowali ???
      7. Wynajęcie ochrony to dobry sposób. Ale kosztowny. Uważam, że wsyatrczyłby
      dobry system (pkt.3) bezpieczeństwa i dobra współpraca z policją. Ponadto kilku
      tajniaków jeżdżących wyrywkowo też by się przydało. I kilku mundurowych dla
      prewencji.
      8. Nie rozumiem wypowiedzi przedstawicieli MZA czy ZTM. Skłaniają mnie do
      refleksji, że kierowcy są pozostawieni sami sobie (stąd gorąco popieram strajk).
      Bo jak Szef Działu Nadzoru mówi, "że zajmiemy się tym problemem" - to pytanie
      co dotychczas robił (przecież nie pracuje od 2 dni). I "wszystko zależy od ZTM"
      a to już przeraża.
      A ZTM może przestanie "liczyć" tylko weźmie się do roboty. Nie wypominając ZTM
      ostatnio ma same dobre wypowiedzi...
      9. W przyapdku "nic nie robienia" można doprowadzić do sytuacji, że nie będzie
      miał kto prowadzić autobusów nocnych. Nie dziwne, że prywatni przewoźnicy
      unikają ich jak ognia i to skutecznie...
      10. Gorąco popieram strajk kierowców i solidaryzuję się z nimi. Jest to jedyny
      sposób, żeby zwrócić uwagę na problem. Szkoda, że ucierpią na tym normalni
      pasażerowie, ale myślę, że jest to "walka" o wspólne dobro, o wspólne
      bezpieczeństwo. Może ktoś w tym ratuszu czy w ZTM pomysli WRESZCIE o nas
      wszystkich ???
      • Gość: 5520 Re: Uwagi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 15:17
        >3. Jak telefon komórkowy ma poprawić bezpieczeństwo??? Otóż aby z niego
        > skorzystać trzeba wykręcić numer, poczekać na połączenie i powiedzieć o co
        > chodzi. Zgoda, to trwa sekundy, ale za to jakże cenne.
        > Powinien być przycisk alarmowy, jedno naciśnięcie i policja jest przy
        > autobusie w KRÓTKIM czasie

        najpierw trzeba by zreformować policję - już w innym poście o tym pisałem
        (patzr post: Policja)

        > 8. Nie rozumiem wypowiedzi przedstawicieli MZA czy ZTM. Skłaniają mnie do
        > refleksji, że kierowcy są pozostawieni sami sobie (stąd gorąco popieram
        > strajk)
        > Bo jak Szef Działu Nadzoru mówi, "że zajmiemy się tym problemem" - to pytanie
        > co dotychczas robił (przecież nie pracuje od 2 dni). I "wszystko zależy od
        ZTM"

        Bo jak w zarządzie MZA/ZTM pracują ludzie, którzy Kierownice autobusu widzieli
        tylko na zdjęciach, to tak bywa... A gdyby tak zafundować władzom tej firmy
        staż na zajezdni jako kierowcy....

        > 9. W przyapdku "nic nie robienia" można doprowadzić do sytuacji, że nie
        > będzie
        > miał kto prowadzić autobusów nocnych. Nie dziwne, że prywatni przewoźnicy
        > unikają ich jak ognia i to skutecznie...

        Więc może wtedy czas będzie pomyśleć o połączeniu etatu kierowcy i
        ochroniarza...
        Może właśnie zatrudnienie grupy ochroniarzy, najlepiej posiadających zezwolenie
        na broń, wysłanie ich na kurs prawa jazdy kat D i posadzenie za kierownice
        autobusów nocnych jest jakimś wyjściem....
    • Gość: tomek Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.chello.pl 04.08.04, 21:28
      sprawa monitoringu za pomoca kamer rozwiązała by problem
    • Gość: Student Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 23:48
      Zawsze w nocnych było niebezpiecznie. Nie tylko kierowcy musza sie obawiac.
    • Gość: gość Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 23:24
      Policja? Straż miejska?haha,oni sie boja własnego cienia.Sam widzialem jak
      ostatni podpici gówniarze pobili rowieśnika za to ze nie chiał oddać im swojej
      czapki.Pentla w Wesołej-wieczorem co przystanek siedzi grupa smarkaczy i nie
      maja co robic.Zagonic do kopania rowów za 600 złoty i nie mieli by wtedy siły
      na nic.

      ludzie sie zbuntuja i powstana bojówki...a wtedy blady strach padnie na
      dresiarstwo.
    • Gość: JACEK GOŚĆ Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.acn.pl 06.08.04, 12:31
      KAZDY KTO MA TROCHĘ HONORU I GODNOŚĆI TO DO CZEGOŚ TAKIEGO NIE WŚIADA.
    • Gość: jurcio Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:00
      To okropne i przerażające! Wiele razy, gdy widziałem rozrabiających huliganów
      zmuszony byłem dzwonic na policję, ale policja takie sygnały ma w dupie, woli
      pomagać złodziejom - sam zostałem okradziony przy pomocy niebieskich mundurów.
      Potrzeba też kary śmiarci, surowych kar i inwestycji w budowę zakładów karnych.
      • menak Re: Kierowca nocnego autobusu pobity do nieprzyto 20.08.04, 14:52
        witam,
        czytałam sobie wasze wypowiedzi i dlatego postanowiłam napisać.Pracuję w
        tramwajach i tylko na liniach dziennych.Niestety tak samo jak kierowcy lini
        nocnych muszę nosić ze soba bilety by sprzedawac w czasie pracy.Piszecie by to
        znieść tylko w liniach nocnych a czy ktoś wzioł pod uwagę linie dzienne i to że
        kierowcy oraz motorniczowie wychodza na rano do pracy już o 2-3 rano by
        wyjechac pierwszymi pojazdami dziennymi??Niestety też jesteśmy zmuszeni
        dojeżdżać na ranne wyjazdy nocnymi!!Pierwsze wyjazdy są nawet o 4!!Uwierzcie mi
        że wychodząc tak wcześnie z domu zawsze zastanawiam się czy bezpiecznie dojdę
        na przystanek nie mówiac o dojechaniu nocnym autobusem.Bardzo często
        szczególnie w porach ciepłych o tych godzinach właśnie młodziez przebywa po za
        domami szukajac zaczepki:(.Nie raz już byłam jako pasazer (bo jechałam akurat
        na ranny wyjazd do pracy)świadkiem kradzieży innych pasażerów a szczególnie
        tych co zasypiaja w nocnych.Inne kradzieze widziałam już prowadząc
        pojazd.Niestety nie jestem w satnie zareagowac ponieważ w tej sytuacji narażam
        swoje zycie gdyz kolejnym kółkiem nie bedzie już dwóch złodziejaszków ale całe
        stado!!!A przecież my znajdujemy się na petlach nie tylko danego dnia ale
        każdego kolejnego jesli nie dziś to jutro albo za tydzień i co wtedy??Uważam że
        akurat my jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo tak samo w pracy jak i w
        drodze do niej:(lub z niej wracając po drugiej zmianie gdy np.zjazd jest już po
        północy!!!a to nie jest linia nocna:(
        pozdrawiam kolegę i zycze szybkiego powrotu do zdrowia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja